Dodaj do ulubionych

pracujecie?

05.11.11, 22:14
Cześć!
Witajcie!Mój synek ma prawie 16 m, ja siedzę na wychowawczym i szczerze mówiąc jestem totalnie "opętana" macierzyństwem. Ludzie mówią, że to przez hormony z kp. Zupełnie straciłam głowę dla synka (choć mam nadzieję, że nie mózgsmile) i nie wyobrażam sobie go zostawić. Wiem,że mam tą komfortową sytuację,że mąż nas utrzymuje, jednak nie wydaje mi się, że w pracy mogłabym skupić się na pracy, a nie o myśleniu o moim Ciuciu. Trochę to nie życiowe wiem skoro teraz wszyscy tylko kariera kariera, ale ja tak myślę,że to nasz czas i praca to nie życie-rodzina to życie. Czasem jednak boję się, czy mi ambicja wróci, bo przez to wszystko jakaś taka pracowo głupia się czujęsadA ja tylko chcę dla niego najlepiej...Czy ktoś może ma podobnie?
Obserwuj wątek
    • pinkdot Re: pracujecie? 06.11.11, 11:03
      Miałam to szczęście, że od początku mogłam pracować w domu - tak z 3 miesiące w roku, bo w moim zawodzie rzadko więcej zleceń da się złapać. Nie mam jednak dzięki temu dziury w CV i teraz (malec kończy 3 lata) idę do pracy poza domem - cieszę się jak głupia z tego powodu.
      Nie wyobrażam sobie, że mogłabym się zafiksować tylko i wyłącznie na dziecku, tzn. przechodziłam taki etap (chyba to związane z hormonami było) w ciąży i na początku macierzyństwa, ale jakoś potem naturalnie odpuściło i wróciły również pozadzieciowe zainteresowania.
      • agapta_ciuciu Re: pracujecie? 06.11.11, 13:53
        Może mi też wrócismileNa razie jest jak jest i opieka nad Ciuciem mi starcza. Ale zobaczymy za dwa latasmilehaha
    • anik801 Re: pracujecie? 19.11.11, 23:16
      Jak urodziłam córkę siedziałam w domu długo-za długo. Po urodzeniu syna wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim.Nie żałuję.Mamy świetną nianię.Synek skończy w kwietniu 2lata.Moja praca nie wymaga ode mnie ciągłego bycia poza domem.Czwartki mam wolne,w środę pracuję 3godz.a reszta po 4godz.Nie ma żadnego płaczu przy rozstaniu,robi mi pa,pa.A jak po niego wchodzę do niani to bierze buty i kurtkę i robi pa,pa nianiwink Choć przyznam,że pierwszy tydzień po powrocie do pracy był trudny-ciagle myślałam o synku.Teraz moja praca jest normolną częścią naszego życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka