donna_monna
07.01.12, 22:40
Witam,
Jestem samotną matką (mój mąż zmarł). Wychowuję 9-letnią córkę i 6-letniego syna. Mam taki problem: w trakcie pobytu u moich rodziców na Święta mój syn opowiadał babci (mojej mamie), że w zerówce ma kolegę, który czasem nie wiadomo dlaczego go uderzy. Nigdy mi o tym nie mówił to jedna sprawa, ale gorszą rzeczą było dla mnie to, co usłyszałam od mojej mamy. Zaczęła mojego syna uczyć, że musi za każdym razem takiemu koledze oddać i to z nawiązką, bo inaczej będzie uważany za mięczaka. Co o tym myślicie? Z jednej strony nie chciałabym, aby mój syn był tchórzem, czy mięczakiem, ale nie jestem pewna, czy to dobre podejście wychowawcze. Może powinien jakoś najpierw z tym kolegą porozmawiać? A może nie mam racji? Czy macie jakieś doświadczenia w tym względzie?