Dodaj do ulubionych

Wychowanie syna

07.01.12, 22:40
Witam,
Jestem samotną matką (mój mąż zmarł). Wychowuję 9-letnią córkę i 6-letniego syna. Mam taki problem: w trakcie pobytu u moich rodziców na Święta mój syn opowiadał babci (mojej mamie), że w zerówce ma kolegę, który czasem nie wiadomo dlaczego go uderzy. Nigdy mi o tym nie mówił to jedna sprawa, ale gorszą rzeczą było dla mnie to, co usłyszałam od mojej mamy. Zaczęła mojego syna uczyć, że musi za każdym razem takiemu koledze oddać i to z nawiązką, bo inaczej będzie uważany za mięczaka. Co o tym myślicie? Z jednej strony nie chciałabym, aby mój syn był tchórzem, czy mięczakiem, ale nie jestem pewna, czy to dobre podejście wychowawcze. Może powinien jakoś najpierw z tym kolegą porozmawiać? A może nie mam racji? Czy macie jakieś doświadczenia w tym względzie?
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: Wychowanie syna 08.01.12, 01:31
      Ma dwa wyjscia,albo sie z nim nie zadawac albo oddac,bo jak nie bedzie reagowal,to ten glupol przyzwyczai sie do bicia twojego syna.
      W Polsce bicie w szkolach jest normalne i nauczyciele rzadko reaguja,bo w Stanach mozna bardzo szybko ze szkoly wyleciec jak sie kogos uderzy i dziecko sie poskarzy.
    • mvszka Re: Wychowanie syna 08.01.12, 09:13


      Rozmowa z kolegą który bije ma sens tylko wtedy gdy powie się jemu: jeszcze raz mnie uderzysz to Ci oddam. I zwykle tak się dzieje, wtedy agresor uczy się, że ofiara może być groźna i zaprzestaje ataków.
      Babcia ma rację
    • scher Re: Wychowanie syna 08.01.12, 09:41
      donna_monna napisała:

      > co usłyszałam od mojej mamy. Zaczęła mojego syna uczyć, że musi za każdym razem
      > takiemu koledze oddać i to z nawiązką

      Sama idea jest słuszna. Ale nie "oddać" i nie "z nawiązką". Po prostu wytłumacz dziecku pojęcie samoobrony.
    • agazuchwa Re: Wychowanie syna 08.01.12, 14:07
      ja też mówię, ze jak powie, ze ktoś tam ma go nie bić a ten pomimo to nie przestaje to - jeśli siły są w miarę wyrównanewink ma się bronić
    • mondovi Re: Wychowanie syna 09.01.12, 10:49
      a nie możesz porozmawiać z mamą tego chłopaka?
    • mgla_jedwabna Re: Wychowanie syna 09.01.12, 23:21
      Uwaga: należy dziecku powiedzieć "MASZ PRAWO oddać" a nie "MUSISZ/MASZ oddać" i to jeszcze "z nawiązką". Nie każdy sześcioletni chłopiec chce i umie się bić. Jak na razie syn dostał sygnał, że wszelkie akty agresji należy przed mamą ukrywać, bo zamiast wsparcia dostaje informację zwrotną "skoro nie oddałeś i to z nawiązką, to jesteś mięczak". Nic dziwnego, że pierwsza o problemie dowiedziała się dopiero babcia.

      Poza tym należy syna uczyć, że ma o podobnych sytuacjach informować rodziców i nauczycieli. Nie ma to nic wspólnego ze skarżypyctwem. Skarżypyctwo to latanie do nauczycieli z drobiazgami lub zgoła wymyślonymi problemami w celu dokuczenia koledze. Tutaj mamy do czynienia z istotną sprawą, której dzieciak być może nie załatwi na własną rękę.

      Oprócz poinstruowania dziecka, że ma o podobnych wypadkach NATYCHMIAST informować nauczyciela, należy je również POCHWALIĆ za to, że powiedziało mamie/babci. W ten sposób wychowa się dziecko asertywne, a nie ofiarę, która cały wysiłek skieruje na ukrywanie problemu przed dorosłymi, gdy nie będzie potrafiła go rozwiązać. Lub, co gorsza, agresora, przekonanego, że problemy społeczne rozwiązuje się pięściami i kopniakami.
    • jotde3 Re: Wychowanie syna 10.01.12, 12:56
      zachęć go by oddawał adekwatnie bez eskalacji ,jeśli fizycznie/psychicznie jest na to za słaby niech lata na skarge .
    • broceliande Re: Wychowanie syna 11.01.12, 10:35
      Po podobnej akcji zapisalismy syna na ju-jitsu (miał 6 lat), żeby stał się pewniejszy siebie i w razie czego umiał oddać.
      • dzidziunia_1 Re: Wychowanie syna 11.01.12, 14:28
        Ostrzegam Cie, jeżeli jeszcze raz mnie uderzysz to Ci oddam ! Musi umieć się bronić. Nie powinien ukrywać przejawów przemocy przed najbliższymi i nauczycielami. To żaden wstyd, tylko prawo do poczucia bezpieczeństwa. Takie jest moje zdanie i na takich zasadach wychowuje własnego synka. A jeżeli sam będzie agresorem to kara go napewno nie ominie i odechce się jemu takich zachowań wink
    • saguaro70 Re: Wychowanie syna 12.01.12, 13:35
      Twoj syn musi, niestety oddać koledze. Tamtej sobie upatrzył Twoje dziecko na kozła ofiarnego. Ale jak się przekona, że tak nie jest to odpuści.
      Pozdrawiam cielutko smilesmile
      • aqua48 Re: Wychowanie syna 19.01.12, 15:03
        Mieliśmy podobny problem, wszelkie próby załatwiania sprawy polubownie, z wychowawczynią i wzywaniem matki chłopca spaliły na panewce, natomiast jak mąż poszedł do szkoły odprowadzić syna i powiedział chłopcu, który stale go zaczepiał i kopał pod ławką że sam mu przyleje jak to się jeszcze raz powtórzy, to od razu był spokój i koniec z sinymi nogami. Młodszy w podobnej sytuacji po prostu mówił, że przyjdzie starszy brat i wleje agresorowi. Brat przychodził i robił groźną minę. Oczywiście groźby w jednym i drugim wypadku wystarczyły. Nie pochwalam takich metod, ale widocznie są czasami jedyną metodą obrony przed osobnikami, ktorzy upatrują sobie ofiary.
        • marina2 Re: Wychowanie syna 21.01.12, 12:31
          A tak w ogóle : poszukaj wzorca męskiego w swoim otoczeniu.może kiedyś wejdziesz w związek ,a może nie niemniej mały powinien mieć fajnego faceta w zasięgu.kuzyn?wujek?Twój kolega ?może trener w przyszłości od czegokolwiek.
          może uda Ci się spędzać czas na wspólnych wyprawach z przyjaciółmi i ich dziećmi/synami? rajdy rowerowe?kajaki?cokolwiek,ale niechby byli tam mężczyźni

          fakt,ze mały nie powiedział Ci o biciu przez kolegę może oznaczać,że albo się wstydzi albo Cię chroni.obie opcje słabe
    • asiax Re: Wychowanie syna 24.01.12, 16:28
      Ja uczę syna, że ma o tym powiedzieć Pani.
      Przemoc, agresja - w naszej szkole są bardzo piętnowane. Kiedyś syn rzucił w kolegę pudełkiem na śniadanie - dostał uwagę na całą stronę opisującą wydarzenie, miałam rozmowę z panią, z rodzicami drugiego chłopca. Pani przeprowadziła rozmowę z chłopcami, syn przeprosił. Poza tym na lekcjach po każdym incydencie przywoływany jest na forum ogólnym temat. Klasa podpisała tez klasowy regulamin gdzie zakaz przemocy jest na pierwszym miejscu.

      Nie wyobrażam sobie jak można uczyć dziecka "oddawania". Jestem mięczakiem bo nie naparzam się ze współpracownikami w pracy???
      dziwne
      J.
    • camel_3d Re: Wychowanie syna 25.01.12, 22:26
      wiesz co.. mysle, ze nie ma idealnego lekarstwa...

      ja nie lubilm sie bic..kilka razy uderzyl mnei moj kolega z kamienicy i ciagle do domu biegalem na skarge.. ale kiedys mus oddalem, bo juz mialem dosc, niestety wybilem zeba i trafilem tak, ze jeszcze wargi mian tydzien popuchniete... nigdy wieciej mnei nei uderzyl...

      mysle, ze nie ma co namawiac do oddania, ale jezeli to sie powtarza, mimo zglaszania do nauczycielki..to coz...warto oddac raz a porzadnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka