Dodaj do ulubionych

z cyklu- co byscie zrobily

27.01.12, 09:50
taka sytuacja: dziecko zgubilo swoj bilet okresowy, autobusowy. Nie wie, gdzie i kiedy. Dziecko ma ADHD , a wiec ograniczone umiejetnosci panowania nad swoim dobytkiem i otoczeniem.
Co byscie zrobily:
1. dac dziecku nauczke, zgubil, niech wraca ze szkoly piechota, choc bedzie ciemno, zimno i daleko ( 6km deptania)
2. sam ma zaplacic za nowy bilet z wlasnej kasy,
3.Machnac reka i zaplacic samej (w koncu nawet kieszonkowe i tak idzie z mojego portfela), bo kazdemu moze sie zdarzyc, a jednak pol roku udalo mu sie nie zgubic biletu (no, gubil, ale udawalo sie go odnalezc)
4. byc dobra mama i podjechac samochodem, odebrac ze szkoly, choc to logistycznie bedzie skomplikowane. I bedzie komunikatem, ze mozna gubic, olewac tego typu rzeczy, bo nie poniesie sie z tego powodu zadnych konsekwencji, przyjdzie mama i wezmie sprawe na swoja klate.
Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 09:54
      Kupić nowy.
      I nie rozważać żadnych kar.Każdemu może się zdarzyć.
    • lelija05 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 09:55
      Odebrałabym samochodem i poprosiła by kupił bilet ze swoich pieniędzy. Jeśli zgubił teraz to dużo nie wyda smile
      Dziś u nas jest -13, a ja nie jestem wredną macochą smile
    • owianka Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 09:57
      Mam dziecko z ADHD i 100 innymi zaburzeniami. Płaczę i płacę. Nie wyobrażam sobie karania dziecka powrotem ze szkoły piechotą, na litość boską.

      Poza tym zadaj sobie pytanie: gdybyś Ty zgubiła swój bilet miesięczny (co przecież może się zdarzyć), też byś się ukarała spacerami 6-kilometrowymi?
    • 18_lipcowa1 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 09:57
      no wiesz.....dorośli gubią tyle rzeczy: klucze, dokumenty, pieniądze, telefony
      i nikt ich za to nie karze, poza tym pewnie nawet każdy byłby zdziwiony gdyby został za takie cos ukarany
      a co dopiero dziecko...
      kupiłabym nowy , poprosiła dziecka by pilnowało swoich rzeczy i nie wracała do tematu
      • gazeta_mi_placi Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:16
        Jak to nie?
        Zgubisz klucze - albo musisz dorabiać nowe (mniejszy koszt, ale zawsze koszt), a jak nie masz zapasowych wymiana zamka (większy koszt i więcej zamieszania, zwłaszcza jak jest późno i trzeba szukać firmy pracującej 24h na dobę, oczywiście odpowiednio słono liczącą sobie za dojazd)..
        Zgubisz dokumenty - musisz się nachodzić aby wyrobić nowe, zapłacić za fotografa, odczekać swoje w urzędzie, zrobić opłatę ( w Krakowie ok 30 zł ) itp.
        Też kara jakby nie było.
        Telefon to samo, musisz kupić nowy.
        • policjawkrainieczarow Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 12:58
          Jak zgubisz klucze, to wymieniasz zamek, a nie dorabiasz, chyba, ze jestes naiwnym kretynem albo wiesz, ze one wpadly w studzienke sciekowo a nie w rece potencjalnego zlodzieja, to tak na marginesie mniejszych kosztow.
          • gazeta_mi_placi Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 14:00
            Wszystko zależy od miejsca zgubienia kluczy i w jakich okolicznościach, koleżanka zgubiła klucze gdy była na wycieczce w mieście 100 km odległym od jej miejsca zamieszkania.
    • melancho_lia Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:00
      Pierwszy raz zapodział?- kupiłabym bilet i po sprawie. Jesli to kolejny raz to niech kupi z własnych pieniędzy (albo częściowo przynajmniej).
    • baltycki Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:05
      mruwa9 napisała:

      > taka sytuacja: dziecko zgubilo swoj bilet okresowy, autobusowy. Nie wie, gdzie
      > i kiedy. Dziecko ma ADHD , a wiec ograniczone umiejetnosci panowania nad swoim
      > dobytkiem i otoczeniem.
      > Co byscie zrobily:
      > 1. dac dziecku nauczke, zgubil, niech wraca ze szkoly piechota, choc bedzie cie
      > mno, zimno i daleko ( 6km deptania)

      że też komuś takie rozwiazanie może przyjść do głowy...
      • andaba Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:09
        Na pewno ostatni nie.

        W pierwszej złości zaproponowałabym wariant pierwszy, ale że sumienia nie miałabym wyegzekwować, to kupiłabym ten miesięczny jeszcze raz. Na jaki okres kupujesz? Jak gubi to nie kupować na dłużej niż miesiąc.
        I niech trzyma w plecaku w zamykanej kieszonce i nie wyjmuje w innym celu niż pokazywanie kontrolerowi. Ewentualnie w kurtce, jak jeździ nie tylko do szkoły.
      • owianka Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:17
        > że też komuś takie rozwiazanie może przyjść do głowy...

        Baltycki, masz dziecko z ADHD? Przeprowadziłeś 1500 rozmów na temat pilnowania swoich rzeczy, tego, ile ona kosztują, kłopotu, który sprawia ich gubienie, itd, itp? Bo jeśli nie, to nie dziw się, że Tobie nie przyszło do głowy. Rodzicom dzieci z tego typu zaburzeniami w nerwach różne rzeczy przychodzą do głowy, i słusznie mruwa robi, że zastanawia się potem na spokojnie.
      • mgd3 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 12:02
        baltycki napisał:
        >
        > że też komuś takie rozwiazanie może przyjść do głowy...

        smile))
        Dla mnie takie wypowiedzi to znak czasów. Jeszcze w pokoleniu obecnych rodziców (a już na pewno dziadków) większość wiejskich i małomiasteczkowych dzieci dymała dziennie nawet z 10km z/do szkoły. I jakoś nie była to dla nikogo tragedia big_grin
        A teraz - 6km spacerek to niemal jak propozycja tortur big_grin
        • ciociacesia no moj dziadek to nawet bez butów chodzil 29.02.12, 23:13
          te 10km, zeby sie nie zniszczyły i w kosciele ladnie wygladaly
    • to_ja_tola Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:06
      2. sam ma zaplacic za nowy bilet z wlasnej kasy,




      Punkt 1 uważam za hardcore.
      • gazeta_mi_placi Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:19
        E tam...
        Jak faktycznie ma ADHD odcinek owych 6 km powinien pokonać w maksymalnie 20 minut.
    • donkaczka Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:22
      obstukac i kupic bilet, jakby nie mial adhd to pewnie kazalabym sie dorzucic, ale takiemu dzieciakowi chyba trudno panowac nad swoim dobytkiem?
    • donkaczka Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:23
      btw, nie mozna jakos biletu oprawic i na dlugiej smyczy do plecaka w srodku przypiac? tak zeby sie dalo wyjac i pokazac, ale nie zgubic bez odpinania?
      ja tak dziecku klucze od mieszkania chce przypiac
    • kropkaa Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:24
      Zależy, co chesz osiągnąć i gdzie mieszkasz, bo jak np. w Szwecji, to opcja nr 1 pozbędzie Cię kłopotu i sprawcy kłopotu na dłużejwink
      Opcja nr 2 będzie chyba najbezpieczniejsza.
    • lilly811 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:26
      Zrobiłabym wykład na temat gubienia rzeczy i kupiłabym nowy bilet. Każdemu się może zdarzyć a już dziecku z ADHD tym bardziej...
    • clio_yaga Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:33
      > Co byscie zrobily:
      > 1. dac dziecku nauczke, zgubil, niech wraca ze szkoly piechota, choc bedzie cie
      > mno, zimno i daleko ( 6km deptania)

      A masz pewność, że nie poniesie go fantazja i nie pojedzie na gapę? Wtedy koszt jeszcze większy.
      Na jaki okres był ten bilet? Bo jeśli kwartalny, to może kupno 2 miesięcznych wyjedzie taniej. Ja bym się raczej skupiła na próbie odnalezienia, może w szkole niech spyta? A jak nie to chyba bym jednak kupiła, ale obcięła kasę na jakieś przyjemności typu wyjście do kina. Może nie do wysokości całej kwoty za nowy bilet, ale choć jakąś część "dla zasady", skoro musiałam wydać kasę na drugi bilet nie mam teraz aby dać ci na kino.
    • mimi_julki Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:35
      1
      Najpierw jakoś rozładowałabym własne emocje (rozmowa z psiapsiółą, relaksująca kąpiel - każdemu, co lubiwink
      2
      Później siadam z młodziakiem, pytam, co w takiej sytuacji zamierza, pokazuję swoją listę rozwiazań i ustalamy, co i jak on zrobi - z pełną świadomością z mojej strony, że zgubienie może się powtórzyć. A wtedy głęboki wdech, wydech, punkt 1 itd.

      A w realu byłoby zapewne tak:
      chwytam za tel., wrzeszczę do ojca dziecka: znowu to samo, ja już nie mogę!!!!!!
      I tak zrelaksowana zasiadam do rozmowy ze "sprawcą"wink w celu wyszukania sposobu naprawy tego, co sie stało - chyba że emocje mi na to nie pozwalają, wtedy pan tatul zasiada do rozmowy.
      • a.nna2 Re: z cyklu- co byscie zrobily 26.02.12, 23:44
        mimi_julki napisała:

        > 1
        > Najpierw jakoś rozładowałabym własne emocje (rozmowa z psiapsiółą, relaksująca
        > kąpiel - każdemu, co lubiwink
        > 2
        > Później siadam z młodziakiem, pytam, co w takiej sytuacji zamierza, pokazuję sw
        > oją listę rozwiazań i ustalamy, co i jak on zrobi - z pełną świadomością z moje
        > j strony, że zgubienie może się powtórzyć. A wtedy głęboki wdech, wydech, punkt
        > 1 itd.
        >
        > A w realu byłoby zapewne tak:
        > chwytam za tel., wrzeszczę do ojca dziecka: znowu to samo, ja już nie mogę!!!!!
        > !
        > I tak zrelaksowana zasiadam do rozmowy ze "sprawcą"wink w celu wyszukania sposob
        > u naprawy tego, co sie stało - chyba że emocje mi na to nie pozwalają, wtedy pa
        > n tatul zasiada do rozmowy.

        Przesadzasz jakie emocje to tylko bilet.
    • bri Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:36
      Ile lat ma dziecko? Nie masz suwaczka wink
    • minia1977 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:40
      Ja zabrałabym ze skarbonki mojego dziecka tłumacząc z jakich powodów muszę to zrobić. Raz zdarzyło mi się właśnie tak postąpić i zadziałało, powrotu sytuacji nie było.
    • guderianka Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:46
      Dziecko ma ADHD , a wiec ograniczone umiejetnosci panowania nad swoim
      > dobytkiem i otoczeniem.


      odpowiedź 4 + kolejna, pewnie pierdylion czwarta rozmowa i tłumaczenie
    • vocativa Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:51
      Według mnie na pewno nie 1 i na pewno nie 4.
      Podejrzewam,że wybrałabym jednak 3, ale tłumacząc ile fajnych rzeczy można było kupić za kwotę, którą musisz drugi raz wydać na bilet.
    • lilly_about Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:52
      Kupiłabym nowy. To tylko dziecko.
    • iwoniaw Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 10:56
      Oczywiście, że kupiłabym bilet, przeprowadziła milionpięćsetdwudziestąsiódmą pogadankę i pomyślała o zabezpieczeniu na przyszłość przed takimi sytuacjami (proponowana wyżej smycz wpinana w plecak?)
      Gdybym sama zgubiła swój bilet nie przeszłoby mi nawet przez obrzeża myśli, że teraz będę chodzić po ciemku i mrozie 6 km, nawet jeśli zakup nowego biletu miałby mi obciąć budżet na inne cele w stopniu zauważalnym, więc nie widzę powodu, dla którego miałabym się znęcać nad dzieckiem.
    • mruwa9 zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 11:12
      pierwsza opcja przyszla mi do glowy wlasnie dlatego, ze tysiace razy mowilismy (i mowimy) o tym, gdzie i jak ma przechowywac bilet, nie ma znaczenia, ile zapinanych kieszonek ma w plecaku czy w kurtce, ile smyczy by dostal, nasze sugestie sa jak grochem o sciane. I dlatego jestem zla, bo od dawna probujemy wyrobic w nim nawyk chowania biletu do zapinanej kieszonki, zeby to byl automat. Dlatego tego typu kara (jednorazowo, nie oczekuje, zeby do konca roku szkolnego biegal piechota) miala byc odczuwalna na wlasnej skorze konsekwencja wlasnego balaganiarstwa (za ktore tylko w czesci ponosi wine, bo za swoja diagnoze nic nie moze). Boje sie, ze jesli go odbiore (bo az taka okrutna nie jestem), to cala sytuacja splynie po nim jak woda po kaczce i za tydzien bedzie powtorka z rozrywki.
      Na gape nie pojedzie, bo kierowca go bez biletu do autobusu nie wpusci.
      • upartamama Re: zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 11:23
        mruwa, kup mu bilet z zastrzeżeniem, że następny zgubiony pokrywa ze swoich pieniędzy
      • carmita80 Re: zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 11:23
        Mysle, ze opcja kieszonkowe na nowy bilet jest ok. Pieszo po zmroku i 6km to bym sie nie zdecydowala. Dorosli tez gubia rozne rzeczy to prawda, nikt ich za to nie karze, karza sie niejako sami, bo jednak zawsze jekies z tego sa problemy i czesto takze ekstra wydatkiwink
      • guderianka Re: zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 11:26
        mruwa-ja Ciebie rozumiem, uwierz mi ale...

        jeśli jego roztargnienie wynika z jego choroby to karanie przyniesie odwrotny efekt. Być może on nie zrozumie zjawiska konsekwencji za czyny i odpowiedzialności ale odczuje boleśnie karę i nie zrozumie za co
        Ty sama znasz najlepiej swoje dziecko-jesteś świadoma jego ograniczeń i tego co da się wypracować-a czego nie
      • kropkaa Re: zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 12:00
        A nie można markerem napisać nr tel. - może uczciwy znalazca wtedy zadzwoni i odda.
        Wiem, to nie rozwiązuje problemu.
        6 km to nie maraton, ale może niech pokona ten dystans w dzień.
        • mruwa9 Re: zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 12:12
          tylko ten dzien to bedzie noc, bo konczy lekcje, gdy juz bedzie ciemno. A my na wsi mieszkamy, wiec wedrowka taka srednio przyjemna o tej porze roku (gdyby bylo blizej wiosny po prostu wsiadlby na rower). Na bilecie jest nazwisko i nazwa szkoly, jest szansa, ze jesli bilet zginal w szkole, ktos go odniesie do sekretariatu. Juz kiedys zginal w zaspach sniegu, cud, ze udalo sie go znalezc po kilku godzinach. ja nie mam ochoty znecac sie nad dzieckiem ani narazac go na niebezpieczenstwo powrotu przez pustkowia po ciemku, zima, wkurza mnie tylko jego olewactwo. On generalnie ma gleboko, gdzie sie jego rzeczy znajduja, sa to sa, nie ma- wzrusza ramionami, przeciez to nie jego problem, tylko mamy, ktora przywiezie, odbierze,zaplaci. I dlatego jestem tak nabuzowana, gdyby przynajmniej okazal troche skruchy, zalu, zainteresowania, gdzie sie jego rzeczy podziewaja, aktywnie zajal sie ich poszukiwaniem, ale on to olewa. Dlaczego wiec ja mam sie w nieskonczonosc przejmowac? Nasz budzet domowy od kupna nowego biletu nie ucierpi, chodzi o zasade, zeby choc symbolicznie wykazywal zainteresowanie i odrobine poczucia odpowiedzialnosci. Ma 13 lat. Nie zamierzam go nianczyc i pupci podcierac do konca zycia, niedoczekanie.
          • guderianka Re: zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 12:43
            Nie zamierzam go nianczyc i pupci po
            > dcierac do konca zycia, niedoczekanie.

            mruwa, a może pora w końcu pogodzić się z faktem, że TO dziecko, w niektórych kwestiach do końca życia będzie musiało na Tobie polegać
            • mia_siochi Re: zbiorczo odpowiadam 28.01.12, 09:59
              guderianka napisała:

              > Nie zamierzam go nianczyc i pupci po
              > > dcierac do konca zycia, niedoczekanie.
              >
              > mruwa, a może pora w końcu pogodzić się z faktem, że TO dziecko, w niektórych k
              > westiach do końca życia będzie musiało na Tobie polegać

              Ej no, nie przesadzaj wink
            • yula Re: zbiorczo odpowiadam 27.02.12, 01:08
              ej, nie przeginaj, to ADHD a nie ciężkie upośledzenie smile W końcu będzie musiał zmierzyć sie z życiemsmile Chociaż całkiem możliwe że w przyszłości delikwent będzie małżonkę wpieniał pytaniami gdzie są klucze do auta/mieszkania, gdzie jest coś co leży przed nosem itp. smile
          • 79werka Re: zbiorczo odpowiadam 27.01.12, 12:48
            6 km , po ciemku przez pustkowie ( sama napisałaś)- odblaski na kurtce/plecaku ma ? Ta kara może Cię chyba trochę za drogo kosztować . Nie kusiłabym złego . Odebrala, ale kieszonkowe( albo jego część) zarekwirowała na poczet biletu .
          • purpurowa_komnata Re: zbiorczo odpowiadam 28.01.12, 09:56
            Po tych wyjaśnieniach Twoich: przez tydzień niech chodzi na piechotę. Potem kupujesz mu bilet z informacją: jeśli znów zgubisz -nie kupię będziesz chodził na piechotę : masz wybór dziecko.
            Potraktowałabym to jako nauka ponoszenia konsekwencji.
          • zoskaonly Re: zbiorczo odpowiadam 29.02.12, 13:33
            Nasz budzet domowy od kupna nowego biletu nie uci
            > erpi, chodzi o zasade, zeby choc symbolicznie wykazywal zainteresowanie i odrob
            > ine poczucia odpowiedzialnosci. Ma 13 lat. Nie zamierzam go nianczyc i pupci po
            > dcierac do konca zycia, niedoczekanie.

            Między innymi dlatego moje dzieciaki od najmłodszych lat są przyzwyczajane do ponoszenia konsekwencji swoich działań - of cors na miarę wieku.
            I np. ostatnio mój 7 latek (pierwszoklasista) wpadł w panikę, bo pakując plecak wieczorem zauważył, że nie ma nożyczek. Za brak czegokolwiek na lekcji, co akurat jest potrzebne, Pani skreśla plusa. A jemu bardzo na plusach zależy smile Więc była rozpacz (bo mam bardzo emocjonalne dziecko wink), że on nie pakuje plecaka, w ogóle do szkoły nie idzie smile Ja spokojnie mu podpowiedziałam, co może zrobić - sprzątnąć pokój to może się nożyczki znajdą. Ale oczywiście na sprzątnie pokoju ochoty nie miał - ok, wzruszyłam ramionami, Twoja decyzja - możesz iść do szkoły bez nożyczek. W końcu sam wpadł na to, ze pożyczy od brata do końca tygodnia, a weekend sprzątnie pokój big_grin. Ale koniec końców znalazł swoje nożyczki następnego dnia. Trochę długo - ale chodziło mi o to, żeby pokazać na czym polega ponoszenia odpowiedzialności.
            W Twoim przypadku, biorąc pod uwagę, że 1. były rozmowy, 2. ma 13 lat, 3. olewa sprawę gubienia własnych rzeczy, ale też to, ze ma ADHD, zdecydowanie kazałabym kupić nowy bilet z kieszonkowego. Wracanie po ciemku trochę ryzykowne. I nie chodzi o te 6 km, bo to nie jest jakaś straszna odległość, ale właśnie o to, że ciemno. Trochę za młody na to jest.
    • czarnaalineczka Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 11:39
      ile to dziecko ma lat?

      bo jak male , mogace sie zgubic itp albo zle ubrane to 1 odpada

      ale przy starszym to co to do cholerki jest 6 km dla zdrowego mlodego organizmu ??
      • lola211 Re: z cyklu- co byscie zrobily 28.01.12, 09:55
        To jest to samo co dla doroslego organizmu.Dymanie 6 km na mrozie, bo sie bilet zgubilo? No ludzie.
        Zdarza sie.Bywa.
        Kupic kolejny i tyle.
    • anaisanais Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 11:45
      prosze cie nie ten pierwszy punkt! dla dzecka to jest jak bycie porzuconym, zapomnianym, ciemno zimno na piechote, jeja
      tym bardziej ze ma to adhd wiec po co go karac tak dotkliwie za cos na co nie ma wplywu
      wyglada na to ze sie staral przez pol roku
      • andaba Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 12:54
        anaisanais napisała:

        prosze cie nie ten pierwszy punkt! dla dzecka to jest jak bycie porzuconym, zap
        > omnianym, ciemno zimno na piechote, jeja


        Nie przesadzasz?
        Tu chyba nie mowa o 7-miolatku.
        • 79werka Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 13:04
          Weż pod uwagę , że jak droga jest przez wieś to i oświetlona, przez pustkowie (tak napisała mruwa ) ciemno jak cholera i tempo posuwania siędo przodu tochę się spowalnia - uwierz mi.
          1,5 h spacerku dla dzieciaka przy 10 stopniach mrozu , wiem 40 lat temu standard , w czasach dzisiejszych - za bardzo dotkliwa ta kara . ( Nie wiem też czy mruwa wytrzymałaby w domy wiedząc że jej dziecko wraca po ciemku i przy takiej temp. do domu , stawiam że po pół godzinie od normalnego powrotu autobusem grzałaby po dziecko autem smile )
          • lola211 Re: z cyklu- co byscie zrobily 28.01.12, 09:58
            Werka, to sie rozumie samo przez sie, ze pomysl spaceru jest poroniony.

            Ja proponuje dodatkowo dolozyc do plecaka kamieni.Niech gó...arz odczuje konsekwencje swojego strasznego czynu.I kolacji nie dac.
        • anaisanais Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 14:03
          nie nie przesadzam, sama tak bys ukarala dzecko?
      • kura28 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 13:09
        to dziecko ma 13 lat, sześć kilometrów to dla niego spacerek.
        • lola211 Re: z cyklu- co byscie zrobily 28.01.12, 10:01
          Ja sie dziwie w takim razie , skad tyle mlodziezy gimnazjalnej w srodkow komunikacji zbiorowej.Na piechote powinny chodzic, wszak mlodzi sa i nogi maja.6 km, phi.
    • suazi1 Re: z cyklu- co byscie zrobily 27.01.12, 13:53
      pkt. 3.
    • lilka69 sama pisalas, ze masz dziecko niepelnosprawne wiec 27.01.12, 14:05
      nie stosuj wobec niego żądań jak dla dzieci bez zadnych zaburzen!

      ja wybieram punkt 3 lub 4.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka