17.05.12, 13:19
Witam,

Synek ma prawie 2 latka i zdecydowanie wypracował już sobie "swoje" smaki. Mimo, że generalnie unikałam podawania potraw smażonych, to Leoś nieodmiennie do nich ciągnie. Uwielbia kotlety schabowe, koniecznie w panierce... A rybę to tylko w tej postaci zje. A próbowałam wszelkich możliwych wersji. Do tego śniadania - nie ma to jak placuszki lub francuskie grzanki. Nie podaję takich potraw codziennie, staram się smażyć na jak najmniejszej ilości tłuszczu (do placków to tylko przecieram patelnię papierem z oliwą) i to dobrej jakości. Ale i tak gdzieś tam mi w głowie dzwoni, że nie powinnam. Trudno mi jednak te potrawy wyeliminować, bo synek ma ogromną potrzebę różnorodności smile Stosujemy ok 5 różnych śniadań rotacyjnie, w tym te 2 smażone...
Chciałam zapytać - jak jest u Was? Nie dajecie w ogóle? Zdarzają się? Bo momentami mam wrażenie, że dążę do jakiegoś nierealnego ideału żywienia...
Obserwuj wątek
    • agnieszka_i_dzieci Re: smażone 17.05.12, 13:41
      Kostek ma 16 miesięcy i jada smażone na równi z nami. Nie robię smażonego bardzo często, ale w sumie ze 2-3 razy w tygodniu jemy jakieś kotlety itp. Do tego czasem jajka sadzone, podsmażone z obiadu ziemniaki czy makaron.
      Młodemu nie robi większej różnicy czy mięso jest usmażone czy z pieca (chociaż najlepsze jest mięsko z grilla wink ). Zamiennie ze smażonym robię mięso pieczone (razem z ziemniakami) w piekarniku, myślę, że grzanki francuskie tez da się zrobić na blasze w piecu.
      Jak smażysz na dobrym tłuszczu i używasz go do tego mało to nie ma się czym stresować.
    • bloodbrothers Re: smażone 17.05.12, 22:27
      Odnośnie jedzenia przez dziecko to się nie wypowiem bo dopiero zaczynamsmile Ale jeśli chodzi o smażenie, niedawno zgłębiałam temat, oliwa do smażenia średnio (niska temperatura dymienia), najlepszy olej ryżowy (najwyższa temp. dymienia), jest wydajny, posiada neutralny smak, nie przenika tak bardzo do potraw. Wypróbowałam i już nie wrócę do smażenia na czymkolwiek innym. Myślę, że warto poeksperymentować, poczytać. A zamiast panierki z bułki tartej gdzieś czytałam że np. z kaszy manny, mniej wchłania tłuszcz (ale nie próbowałam).
      • joshima Re: smażone 18.05.12, 17:39
        bloodbrothers napisała:

        > A zamiast panierki z bułki tartej gdzieś czytałam że np.
        > z kaszy manny, mniej wchłania tłuszcz (ale nie próbowałam).
        Ja robiłam, bo moja córka nie może mleka, którego w bułce jest pełno. Z reszta kasza manna jest jakby lepiej zdefiniowanym produktem niż, za przeproszeniem, zmiotki pod nazwą "bułka tarta". Fajna jest tez panierka z chrupków kukurydzianych.
        • luliluli Re: smażone 01.06.12, 08:17
          Polecam też panierkę z kaszy kukurydzianej, najlepiej zmieszanej z sezamemsuspicious
          My wszyscy jadamy tak samo, a więc Radzik smażone też dostaje, akurat kotlety to tylko u rodziców i zazwyczaj jednak zdzieram choć część panierki, ale placki, naleśniki, wszystko inne - normalnie i to od początku (choć na początku jadaliśmy głównie duszone potrawy).
    • joshima Re: smażone 18.05.12, 17:37
      mama_leonka napisała:

      > Chciałam zapytać - jak jest u Was? Nie dajecie w ogóle?
      Dawałam po pierwszym roku życia.

      > Zdarzają się? Bo moment
      > ami mam wrażenie, że dążę do jakiegoś nierealnego ideału żywienia...
      Nooo.
    • verycherry Re: smażone 22.05.12, 18:19
      Na razie mam dziecko malutkie (11m) więc smażonego nie daję, głównie duszone, gotowane lub na parze, rybę pieczoną daję. Jednak w przyszłości nie zamierzam unikać smażonego - naleśniki, placki jak najbardziej, na dobrym tłuszczu. W panierce u nas się akurat nic nie robi, oboje z mężem nie lubimy zwłaszcza ze względu na tłuszcz, jak i generalnie zabijanie smaku potrawy, np ryby w panierce to wszystkie smakują tak samo, mam tu na myśli oczywiście typowo polską standardową panierkę, a nie jakieś cuda kuchni orientalnej smile
      • asia.xyz Re: smażone 28.05.12, 13:44
        Ja dawalam i daje smazone. Nie codziennie oczywiscie ale w granicach zdrowego rozsadku. Mysle ze jednym z powaznych przeciwwskazan bylaby nadwaga lub inne schorzenia.
    • mrs.t Re: smażone 29.05.12, 21:14
      kiedys zaczelam poszukiwania dot smazenia w glebokim tluszczu vs smazenia (bez/w niewielkiej ilosci tluszczu)

      ale do niczego nie doszlam, chetnie przyjme spostrzezenie smile

      no bo o ile w glebokim tluszczu w ogole nei smaze to trudno bez rzucania na patelnie czy to miesa, czy racuszkow w kuchni sie obejsc.
      no a podejrzewam ze smazenie smazeniu nie rowne (?)
    • sophia81 Re: smażone 01.06.12, 02:02
      U nas smażone potrawy są w sumie dość często ale zawsze na suchej patelni - nawet nie smaruje odrobiną tłuszczu. Syn uwielbia:
      smażony filet z kurczaka w przyprawach. z reguły oprószam go delikatnie jakaś mąka(przerobiliśmy chyba wszystkie). Dodam że jest naprawdę soczysty-na parze wychodził bardziej twardy i suchy o dziwo. (Czasem gotowane mięso też zjewink )
      Druga rzecz to omlety i placuszki. Inaczej jajka nie chce. Pasty, jajecznica itp nie wchodzą w grę. U nas to jest: 2 jajka przepiórcze, 1łyżeczka mąki(jaka mi wpadnie w ręce) i dodatki(ostatnio hitem był szpinak i cebulka, czasem jabłko lub jogurt albo jakieś warzywo, czasem same przyprawy-uwielbia czosneksmile

      Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy jeśli robicie jakieś danie duszone, curry itp to czy najpierw niektóre składniki obsmażacie a potem dolewacie płyn i dusicie czy od razu dusicie. Chciałam zrobić jakieś takie danie ale bez oliwy czy np oleju z pestek winogron sobie nie wyobrażam jak obsmażyć część składników, a bez tego to nie wiem czy takie ugotowane danie ma sens i smak oczywiście już nie tensad

      Przy okazji czy takie rzeczy jak ryż i kaszę zawsze mielicie i potem lepicie z tego kulki, czy tak na sypko też dajecie? Ryż sklei się bez problemu ale pęczak już raczej nie-czy to za wcześnie, syn ma 11miesiecy.
      • sophia81 Re: smażone 03.06.12, 09:03
        Proszę dajcie znać jak to u Was jest z tym obsmażaniem! Naprawdę kończą mi się pomysły. Wróciłam ostatnio do książki i tam stale piszą że idealnie nadają się wszelkiego rodzaju curry. Tylko ja trochę nie wyobrażam sobie curry chociaż bez lekkiego obsmażenia cebuli z przyprawami. Czy po prostu przy daniach jednogarnkowych wszystko wrzucacie razem, zalewacie płynem i dusicie?
        Chciałabym żeby to jedzenie nadawało się dla małego bo na razie gotuje co innego dla siebie a jemu głównie warzywa na parze i mięsko jak pisałam wcześniej. Syn ma już 11 miesięcy więc chyba najwyższy czas dawać to co wszystkim. W końcu takie założenie jest właściwie od początku stosowania blwsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka