Dodaj do ulubionych

Kolega z ławki

27.05.12, 18:44
Witam!
Moje dziecko chodzi do 3 klasy. Dzieciaki z klasy znają się bardzo dobrze, umieją się wspólnie bawić. Są już w klasie stałe przyjaźnie, siedzenie wspólne w ławce. Moje dziecko od jakiego czasu siedzi samo. Powód był taki, że rozmawia z kolegami. Ale inne dzieci też rozmawiają i siedzą razem. Martwi mnie to , iż nie ma ''stałego'' kolegi, z którym mógłby spędzać czas po lekcjach, czy wspierać się w czasie lekcji. W klasie 4 dzieciaki już maja swobodę z dobieraniu sobie kolegi z ławki. Czy jakoś można w tej sprawie nakierować dziecko aby juz się zastanowiło nad wyborem kolegi ?
Obserwuj wątek
    • camel_3d ??? 28.05.12, 05:39
      na wszytskich lekcjach samo siedzi?
      na WF tez?
      przerwy tez samo?

      skad wiesz jak inne rozmawiaja i jak twoj rozmawia? bylas przy tym? czy tylko tak myslisz? +porozmawiaj z nauczycielka...-
    • mama-ola Re: Kolega z ławki 28.05.12, 10:32
      A Tobie mama w tę kwestię ingerowała, jak chodziłaś do szkoły?
    • woke_up Re: Kolega z ławki 28.05.12, 11:46
      jeśli chodzi czy mama ingerowała nie, ponieważ zmarła jak byłam mała.

      jeśli chodzi o to jak syn się zachowuje na przerwach. wszyscy zgranie bawią się w berka, chowanego i inne zabawy. Na w-f tez raczej zgranie. Myślę, iż pozostawię te kwestię, niech same się przyjaźnie rozwijają.
    • kanna Re: Kolega z ławki 03.06.12, 16:14
      Podstawowa sprawa: czy dla Twojego syna jest problemem , że siedzi sam?

      Mój - ogólnie lubiany w szkole - uwielbia siedzieć sam, bo wtedy nikt do niego nie gada i nie rozprasza. Ale na informatyce itp. zawsze pracuje z kolegami przy komputerze.
    • edytka321 Re: Kolega z ławki 16.01.17, 18:30
      Witam,
      gdy my byłyśmy w wieku szkolnym nikt nie ingerował w to z kim się bawimy, jak sobie organizujemy czas i jak będziemy siedzieć i z kim w następnej klasie szkolnej. W obecnych czasach chciałoby się powiedzieć, że modnym się stało "trzymanie dzieci pod kloszem". Jednak odwołując się w myśl tej zasady należy pamiętać, że pod kloszem brakuje powietrza i dziecko trzymane pod nim traci możliwość swobodnego myślenia i samodzielnego podejmowania decyzji. Poprzez nadmierne ingerowanie w życie dzieci możemy osiągnąć efekt odwrotny do tego jaki chcielibyśmy otrzymać, ponieważ chcąc dla naszego dziecka jak najlepiej staramy się mu zapewnić to, czego samym nam brakowało i spełniać w nich nasze niespełnione marzenia czy nie dopuścić do sytuacji, które nam się przydarzyły. Jednak w tym wszystkim należy pamiętać, że dziecko także powinno mieć wolną wolę i wybór, by nie robiło czegoś pod przymusem. Jeżeli na lekcjach siedzi sam, a na zajęciach, które wymagają pracy z grupą, potrafi się spiąć i działać razem w grupie, to nie należy szukać problemu na siłę. Być może Pani syn lubi swobodę w działaniu i siedząc z kimś w ławce czuje się przytłoczony, bądź trudniej mu sie jest skupić w takie sytuacji. Aby jednak mieć pewność, radziłabym poobserwować syna jak się zachowuje, czy nie jest smutny, przybity i czy utrzymuje kontakt z innymi dziećmi na przykład w drodze do/ze szkoły. Jeśli taka obserwacja nie dostarczy Pani wystarczających obserwacji, to proponowałabym usiąść z synem i na spokojnie porozmawiać o sytuacji w szkole. Należy zapytać dziecko jak mu minął dzień w szkole i co ciekawego się dzisiaj wydarzyło, a jeśli w jego opowiadaniu, nie dostrzeże Pani wzmianki o jakimś bliższym koledze/ koleżance, to może Pani spokojnie zapytać czy ma jakiegoś kolegę, z którym rozmawia, spędza przerwy czy z którym zazwyczaj wykonuje jakieś działania w grupie. Nie należy naciskać na dziecko i na siłę wyciągać z niego informacji. Jeśli syn nie będzie chciał mówić, to nie należy na niego naciskać. W takiej sytuacji może Pani poznać pozycję syna podczas zebrania klasowego, rozmawiając samej z nauczycielką na temat jak Pani syn spędza czas w szkole i czy ma przyjaciół. Nigdy nie należy ingerować w życie dziecka za mocno i nie należy mu szukać przyjaciół na siłę. Proszę zacząć delikatnie obserwować syna, a jeśli ta sprawa w dalszym ciągu nie da Pani spokoju, to proszę porozmawiać z wychowawcą klasy, który na pewno udzieli Pani informacji na temat relacji z innymi dziećmi Pani syna. Życzę powodzenia!

      Pozdrawiam
      • verdana Re: Kolega z ławki 16.01.17, 19:17
        Ależ skąd. Rodzice ingerowali zawsze. No i chyba trochę długo ma trwać ta obserwacja syna, skoro po latach obserwowania nie ma żadnych wniosków.
        Idź dziecko , pobaw sie czym innym, nie forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka