Dodaj do ulubionych

nie ma ambicji

15.09.12, 20:09
tzn moje 8 letnie dziecko.
Jest jej wszystko jedno czy lekcje odrobi czy nie, jaką ocenę wstawi pani, czy wpisze uwagę czy nie. Na moją prośbę by usiadła odrobic lekcje mówi "nie". Jeśli juz zdecyduje sie cos tam napisac to celowo bazgrze zeby mi zrobic na zlosc.
co ona demonstruje? o co jej chodzi?
czy ją mobilizowac czy dac jej spokój niech sobie radzi i sama niech ponosi konsekwencje?
To zachowanie jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, ja sama zawsze miałam nawet zbyt wysokie poczucie obowiązku...
Obserwuj wątek
    • nasenna Re: nie ma ambicji 15.09.12, 21:22
      A jakie ma wyniki? Ja miałam podobne odczucia w I klasie, rok temu, może nie tyle braku ambicji, co braku sfokusowania na szkole, lekcjach itp. Potem okazało się, że córka jest w czołówce klasy, więc się odczepiłam wink
      Ale teraz jest podobnie - lekcje robi w szkole, kart pracy zapomina przynieść, mam poczucie, że nie mam nad tym kontroli. Umówiłam się z nią pod koniec wakacji, że od września spokojnie skupimy się na pracy. Daję jej kawałki Elementarza Falskiego do przepisania do zeszytu - na max. 10 minut pracy i już po kilku dniach widać efekty systematyczności. Umawiamy się na 20 minut dziennie czytania, wścieka się, bo jest trzpiotem i wulkanem energii a potem siada i nie może się oderwać (Lindgren czytamy). I kwadrans logopedii (bo wciąż walczymy o R).
      Moja metoda - wytłumaczyłam, dlaczego każda z tych rzeczy jest ważna, że nie jest tego dużo, że uczniowie już muszą dbać o jakąś systematyczność. Dbam o to, by jej w tym towarzyszyć, nieco celebrować, zwrócić na nią uwagę. Pomaga, choć muszę uzbroić się w cierpliwość.
    • morekac Re: nie ma ambicji 16.09.12, 07:10
      Może za bardzo siedzisz jej nad głową i za bardzo kontrolujesz? Szkoła zgłaszała nieodrabianie lekcji? Są uwagi w zeszycie? Czy zasadniczo dziecko dobrze sobie radzi, a po prostu ty masz nadmiar ambicji typu 'moje dziecko musi być najlepsze'?
      • ida771 Re: nie ma ambicji 16.09.12, 08:05
        Tyle:
        wieczorem, po powrocie z pracy pytam czy było zadane.
        proszę o przystapienie do odrabiania. słyszę "nie" albo "później".
        kontroluję co spakowała do plecaka.
        nauczycielka zgłasza braki zadania, pisze uwagi, że brak notatek z lekcji, zadań, a ja nie wiem co było na lekcji, co było zadane bo ja byłam w pracy a nie siedziałam w klasie koło dziecka.
        dziecko jest zdolne nawet bardzo, jest jednak rozproszone i nie umie skupic się na lekcjach co jednak potem nadrabia szybko na kolanie byle jak, na świetlicy, na schodach.
        nauczycielka twierdzi ze corka ma slabe wyniki jak na swoje mozliwosci, ze wiele traci z powodu braku skupienia.
        Dla niej szkola to towarzystwo, imprezka, fajny piórnik, gadżety, a nie nauka.
        Czy te uwagi typu "brak notatek" to są do mnie? mam dzwonic do jakiejs mamy pytac co jej corka ma w zeszycie, mobilizowac do uzupelnienia?
        czy mam to olac?

        moje dziecko nie musi byc najlepsze. ale przykro mi jest kiedy mądra fajna dziewczynka robi z siebie matoła.

        mogę to wszystko zostawic, zając się sobą, ale to jest moje dziecko któremu powinnam pomóc w zyciu. jak to zrobic?
        • morekac Re: nie ma ambicji 16.09.12, 08:50
          > Dla niej szkola to towarzystwo, imprezka, fajny piórnik, gadżety, a nie nauka.
          No i ma słuszne priorytety. Ma 8 lat, a nie 18. wink

          Od kiedy 2-klasiści robią samodzielne notatki z lekcji? Piszą w ćwiczeniach, zeszytach etc. - ale samodzielne notatki? Inne dzieci nie mają problemu z notatkami z lekcji? Bo jeśli ma je większość, to problem raczej w pani niż w twoim dziecku.
          Czy ten problem występował też w pierwszej klasie czy to po prostu jeszcze może być powakacyjne rozprzężenie?

          Poproś panią, żeby posadziła dziecko w pierwszej ławce i pilnowała, czy cokolwiek robi na lekcjach. Wystąp też z pokorną supliką do pani, żeby przypilnowała, czy rzeczona 8-latka zapisuje pracę domową. Weźcie telefon do koleżanki, która zapisuje i dzwońcie.
          Jak już ustalicie, co jest do odrobienia - młoda siada do lekcji - byłoby dobrze, gdyby miała jakąś stałą godzinę. Kontrolujesz, czy zrobiła, nie czepiasz się niestarannego (zapewne wyłącznie twoim zdaniem wink ) pisma bądź tego, że mogłaby użyć 'ładniejszych sformułowań'. Zadania matematyczne możesz sprawdzić pod kątem poprawności rachunkowej. Chwalisz - na początku za każdym razem - że raczyła zasiąść do lekcji, że siadła po 1 krotnym przypomnieniu, że siadła bez przypomnienia, że odrabiała je dłużej/krócej etc. - słowem podejmij wszelkie wysiłki, aby zauważyć najmniejszy postęp. Że się stara.
          Jeśli pomimo starań pani, twoich i córki nie będzie poprawy w ciągu 1-2 miesięcy - przeszłabym się z małą do poradni pedagogicznej. To może być jakiś kłopot z koncentracją czy wręcz coś z dysleksji.
          • ida771 Re: nie ma ambicji 16.09.12, 09:18
            Inne dzieci również miewają niekompletne notatki ale popytam jeszcze rodziców. Mam niestety słaby kontakt z innymi rodzicami ale popracuję.

            Problem miał miejsce również w 1. klasie.
            Nie posadzi dziecka w 1. ławce bo jest największa w klasie. Mimo ze ma potężna wadę wzroku siedzi w ostatniej. Już nam to tłumaczyła.

            Tak stała godzina i muszę wymusic zeby wyłączyc telewizor wtedy w drugim pokoju, teraz sobie uswiadamiam..
            • morekac Re: nie ma ambicji 16.09.12, 09:29
              Jeśli problem ma większość rodziców dzieci z klasy, to podejrzewam, że największy problem jest jednak z systemem prowadzenia lekcji przez nauczycielkę.

              Problem miał miejsce również w 1. klasie.
              Nie posadzi dziecka w 1. ławce bo jest największa w klasie. Mimo ze ma potężna wadę wzroku siedzi w ostatniej. Już nam to tłumaczyła.

              A wada wzroku jest wystarczająco skorygowana? Bo jeśli nie, to wybacz - dziecko prawdopodobnie nie widzi i stąd problemy z pisaniem, przepisywaniem z tablicy i innymi takimi. Byłyby to wtedy problemy ze wzrokiem, a nie z ambicją...

              Młodsza córka miała w starszych klasach podstawówki panią od matematyki, która zawsze narzekała, że 'dzieci nie odrabiają lekcji'. Problemem było jednak nie lenistwo dzieci, a to, że pani miała zwyczaj zadawania pracy domowej w trakcie dzwonienia dzwonka - zawsze ktoś czegoś nie usłyszał...
              • verdana Re: nie ma ambicji 16.09.12, 11:12
                Trudno sie dziwić, zę przy takiej nauczycielce dziecku się nie chce. Jakby jej sie chciało, to wyniki miałaby pewnie dokładnie takie same - bo żaden uczeń klasy drugiej nie jest w stanie prowadzić samodzielnych notatek, dziecko, które słabo widzi nie jest w stanie śledzić z dalszej ławki tego, co jest na tablicy, a nauczycielka zamiast pomóc dziecku, przerzuca sprawę "nieuwagi" na lekcji na dom. Tymczasem dom w tym wypadku nie moze pomóc.
                To nie jest kwestia ambicji, tylko strategii przetrwania.
                • morekac Re: nie ma ambicji 17.09.12, 11:54
                  Może ten brak notatek to tylko brak ćwiczeń robionych na lekcji?
                  W każdym razie - jeśli 8 -latka ma zrobić samodzielną notatkę z lekcji to jest to jakaś pomyłka ze strony nauczyciela, a nie jakieś braki ze strony 8-latki. To raz.
                  A dwa: dziecko z niepełną korekcją wady wzroku powinno siedzieć na tyle blisko tablicy, żeby móc skorzystać z lekcji. Bez względu na swój wzrost. Inaczej posyłanie dziecka do szkoły jest stratą czasu.
                  Proponowałabym załatwić najpierw te 2 sprawy (czyli ustalić, jakiego typu dziecko ma robić notatki i dobrać odpowiednie okulary), a dopiero potem zastanawiać się nad brakiem ambicji i innymi brakami u dziecka...
            • jakw Re: nie ma ambicji 21.09.12, 19:07
              ida771 napisała:

              > Problem miał miejsce również w 1. klasie.
              > Nie posadzi dziecka w 1. ławce bo jest największa w klasie. Mimo ze ma potężna
              > wadę wzroku siedzi w ostatniej. Już nam to tłumaczyła.
              A dziecko na pewno dobrze widzi? Jeśli nie - to może być przyczyną problemów z notatkami.
            • pysiaaa1 Re: nie ma ambicji 18.10.12, 15:43
              to ze jest najwyższa nie znaczy ze nie może siedzieć w 1-szej ławcesmilewystarczy ją posadzić w skrajnej smile
              przy samej ścianie lub przy samym oknie i nie będzie nikomu zasłaniała- wystarczy dobra wola nauczycielki i trochę wyobraźni.
              wiem ze cie to nie pocieszy ale ja mam 4 klasiste z którym coś podobnego przechodziłam- już jest dużo lepiej ale nadal muszę gonić do lekcji, sprawdzać zeszyty itd ale byliśmy z nim w poradni na badaniach pod katem dysleksji- jest nadal zagrożony= dużo pracy i jego i naszej smile
              życzę dużo cierpliwości ( jest potrzebna) i opanowaniasmile
              • kalina_19 Re: nie ma ambicji 26.10.12, 15:32
                witaj w klubie..smile
    • 71tosia Re: nie ma ambicji 29.10.12, 23:34
      gdyby 8 latka byla ambitna i juz w tym wieku myslala o karierze naukowej to bym sie dopiero zaczela martwic. Dziecko ma TYLKO 8 lat i jest calkiem naturalne ze nie ma ma poczucia obowiazku. To przychodzi z wiekiem (i to nie wszytkim).
      • konikmorski1976 Re: nie ma ambicji 31.10.12, 19:21
        "Dla niej szkola to towarzystwo, imprezka, fajny piórnik, gadżety, a nie nauka. "I ona ma 8 lat? No nie, no to to nie jets normalne drogie panie. jakby to pisała matka 13latki to ok, ale 8????Imprezka????gadżety???? a mamusia ma ipada a tatuś tableta?Skądś ten przykład przecież idzie.
        • morekac Re: nie ma ambicji 31.10.12, 21:53
          To co, 8-latka ma habit przyoblec i zasiąść nad lekcjami? Te imprezki to pewnie urodziny kolegów i koleżanek z klasy. a piórniki i inne badziewne gadżety z pisemek też mają powodzenie w tej grupie wiekowej. wink A 13-latki mają swoje imprezki i swoje gadżety...
    • lissame Re: nie ma ambicji 20.11.12, 15:04
      może jest o co zazdrosna po prostu? i próbuje zwrócić na siebie uwagę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka