Dodaj do ulubionych

Moje nieudane BLW

22.06.13, 19:48
Sporo napisałam u siebie na blogu (Tekst linka), a tutaj skrótowo opiszę, że nie zawsze jest tak jak piszą w książce. Idea mi się podobała, ale dziecię nie współpracowało. Krztusiło się nawet małymi kawałkami jedzenia, bo w ogóle nie włączało się żucie. Bez problemu chwytała kawałki jedzenia, ale się nimi dławiła do 9 miesiąca życia (parę razy przyprawiając mnie o zawał, autentycznie jej kawałek jedzenia utkwił w gardle, żadne tam wymioty, na szczęście odkaszlnęła i wypluła). Wiec zostaliśmy przy papkach, ale to nie znaczy od razu, że będziemy papkować do przedszkola.

Chodzi mi o to, że wiele dzieci tak ma i rodzice się zniechęcają do tej metody, więc może warto częściej pisać więcej prawdy, nie samych superlatyw (bardzo mi tego w książce do Bobas Lubi Wybór brakuje). Otóż nie ma co się zniechęcać, tylko czasem trzeba trochę poczekać. Teraz moje dziecię potrafi zjeść nawet zwykłą kromkę chleba ze skórką, odgryzając po kawałku. Tak po prostu! A dwa miesiące temu nie było na to szans, choć np. ryż jadła bez problemu (małe kawałki). Nie poddałam się, tylko postanowiłam najpierw dawać jej malutkie kawałki normalnego jedzenia na łyżeczce, by zaskoczyła z żuciem. Przypadkiem żucie włączyło się jej razem z samodzielnym siadaniem i raczkowaniem (pod koniec 10 miesiąca życia).
Jestem pełna podziwu dla małej, że się nie zniechęciła do jedzenia mimo wielu miesięcy papek. Pocieszę więc przy okazji, że karmienie dziecka zmiksowanym jedzeniem nie musi od razu oznaczać hodowli niejadka. Wystarczy pilnować się, by nie karmić na siłę, uważnie obserwować dziecko i od razu przestawać, gdy pokazuje że ma dość.

Życzę początkującym mamom wiele cierpliwości i samozaparcia. Wszystko się uda, tylko trzeba powoli i nie oczekiwać od dziecka, że wszystkiego nauczy się w tydzień. To tak nie działa, choć bywają dzieci, które po prostu potrafią jeść kanapki mając osiem miesiecy (znam takie, żeby nie było). smile
Obserwuj wątek
    • joshima Re: Moje nieudane BLW 22.06.13, 21:13
      Prawdę mówiąc nie napisałeś niczego czego by w książce i na forach o BLW nie było. Ideą BLW jest by rozszerzanie diety rozpoczynać nie wg kalendarza tylko wg potrzeb i możliwości dziecka. Dla Twojego było zwyczajnie za wcześnie.
      Nie żbym była ortodoksem i uważała za błąd drogę jaką obrałaś. Cieszę się, że poszło to w dobrym kierunku bo to jest najważniejsze.
      • kluska77 Re: Moje nieudane BLW 23.06.13, 11:35
        W książce było napisane, że krztuszenie się to nic takiego. No dziękuję bardzo za taki "nic".
    • oyrzanka Re: Moje nieudane BLW 22.06.13, 21:18
      Zgodzę się, że nie zawsze jest różowo i fajnie, że ktoś ma odwagę o tym pisać. Ja generalnie nie wierzę w "idee cud" i uważam, że wszystko ma swoje plusy i minusy i że wszędzie trzeba kierować się rozsądkiem i szukać złotego środka, a nie sztywno trzymać się napisanej w książce teorii. Uważam, że duch BLW jest bardzo fajny, przede wszystkim w kwestii oduczania "przemocy w służbie jedzenia" (jak to określiła ładnie chyba Agnieszka Stein), ale dzieci są różne, sytuacje są różne i nie zawsze wszystko udaje się tak pięknie poprowadzić. U nas też było pod górkę, pod innym względem, ale było. Gdybym się sztywno trzymała zasad, że "zdrowe dziecko się nie zagłodzi", że "każde dziecko je tyle ile potrzebuje", i do tego olałabym pediatrę, to mój syn nabawiłby się poważnej anemii. Intuicyjnie jednak zaniepokoiło mnie to, że moje dziecko bardzo mało je, że waga stoi i zrobiłam badania krwi - żelaza prawie nie miał. Ostatecznie jesteśmy pół na pół - łyżeczka/rączka i jest super. Nie ma żadnego zmuszania, samolocików, dzieciak wsuwa teraz niesamowite ilości, umie gryźć, umie jeść sam produkty małe i duże, czekamy teraz na "zaskoczenie" z samodzielnym jedzeniem sztućcami. Dlatego zawsze trzeba być uważnym i brać pod uwagę, że akurat nasze dziecko może się w schemat nie wpisać. Drogie mamy, którym BLW nie wychodzi (albo nie od razu) - nie zrażajcie się, znajdźcie swój sposób, to nie jest tak, że albo czyste BLW, albo łzy, zmuszanie i niejadkowanie. Pozdrawiam!
    • murwa.kac Re: Moje nieudane BLW 23.06.13, 08:16
      zgadzam sie tu z Joshima.

      nie napisalas niczego czym BLW nie jest smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka