kluska77
10.07.13, 19:57
Tak ostatnio mnie naszło, jak podawać dziecku jedzenie, by się jak najmniej ufafluniło z otoczeniem włącznie. Typowa tacka u nas się nie sprawdza, bo fotelik jest nieco przyduży i muszę sadzać małą na poduszce, by mogła po jedzenie swobodnie sięgać (więc poduszka też do prania). Już prędzej nie montuję tacki tylko daję prosto z miseczki/talerza, żeby sobie brała.
I tu się zaczyna problem, bo mi z tego talerza zrzuca jednym ruchem ręki dla zabawy, a potem się bulwersuje, że talerz pusty.
Przypadkiem zrobiłam jedzenie w takim kubełku śniadaniowym, niedużym, bo akurat mi się zwolnił i zamiast przełożyć na talerz (nie mogłam znaleźć, nie pytajcie) dałam ot tak po podgrzaniu. I okazało się strzałem w 10tkę. Mała jest tak skupiona na wyjmowaniu poszczególnych warzyw z kubełka i wkładania ich do buzi, że prawie nie rozrzuca wokół siebie, a w każdym razie dużo mniej.
A Wy jak, tylko tacka, czy macie jakieś inne patenty? Nie mam niestety nic z przyssawką i nie mogę trafić w zwykłych sklepach (na prowincji mieszkam)