Dodaj do ulubionych

problemy z 5 latka

17.09.13, 11:42
hej, mam problem z 5 letnia coreczka i zastanawiam sie czy to kwestia wieku czy po prostu powinna byc w stosunku do niej surowa. Ogolnie nalozylo sie duzo rzeczy na raz, przeprowadzka, nowe przedszkole etc. ale on ostatnich 2 tyg. jest sfrustrowana i agresywna, ach i oczywiscie nie slucha co sie do niej mowi. Ogolnie teraz jesli cos nie pojdzie po jej mysli to jest afera...co prowadzi do kar i jeszcze wiekszych frustracji... czy moga sie wypowiedziec mamy 5 latkow? czy ktos zaobserwowal cos podobnego? DZieki!
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: problemy z 5 latka 17.09.13, 11:47
      mam to samo..moze nie jest to w stopniu koszmarnym, al eirytuje i konczy sie czasem mowieniem bardzo podniesionym glosem.

      ale zauwazam, ze bardzo dziala wchodzenie na ambicje smile i dawanie odpowiedzialnosci.

      mlody ma slimaki w domu smile i mimo, ze brzydzi sie kupysmile to sprzata im terrarium..a kupy to one robia duzesmile po prostu czujesie za nie odpowiedzialny.

    • angazetka Re: problemy z 5 latka 17.09.13, 12:53
      > Ogolnie nalozylo sie duzo rze
      > czy na raz, przeprowadzka, nowe przedszkole etc. ale on ostatnich 2 tyg. jest s
      > frustrowana i agresywna,

      Sama sobie odpowiedziałaś. Daj dziecku czas i akceptację, a nie surowość i kary. Nikt nie lubi zmian, każdy potrzebuje czasu, by je ogarnąć, a co dopiero dziecko. Zrozum to.
    • el_elefante Re: problemy z 5 latka 17.09.13, 13:05
      Uporządkujmy. Jest sfrustrowana, co objawia się agresją. Dodatkowo prezentuje dość typowe zjawisko słyszenia selektywnego, bardzo irytującego dla rodziców. Frustracja może być spowodowana wielkimi zmianami w życiu: nowy dom, nowe przedszkole. Czy tak?

      Znasz więc, lub przynajmniej podejrzewasz przyczynę zmiany zachowania. Trzeba by podrążyć: czy coś jest nie tak z nowym domem, co jej nie pasuje? Zupełnie obcy ludzie wokół, brak rzeczy, przedmiotów, otoczenia, miejsc znanych dotychczas, do których przywykła? Coś jest nie tak z nowym przedszkolem? Wychowawczyni nie podpasiła, problem z adaptacją w nowej (pewnie już zżytej) grupie, brak dotychczasowych koleżanek (tęskni?), brak ulubionych kątów, zabawek, jedzenia ect.

      Reakcją na jej agresję jest twoja agresja - dajesz się wkręcać w afery (zgaduję), karzesz pewnie równie nadmiernie co bezskutecznie. Słowem, jesteś w stanie wojny.... z własnym dzieckiem. Wchodzisz w relację z nią na jej poziomie, na jej warunkach. To nie jest kwestia tego, że powinnaś być bardziej stanowcza, nie o to chodzi. Chodzi o to, że powinnaś być bardziej dorosła: zrozumieć, wykazać się cierpliwością i opanowaniem. Jasne, łatwo się pisze. Może więc skoncentrować się najpierw na tym pierwszym: zrozumieć, pozostałe dwa same z niego wynikną. Punkt wyjścia: nie mierz pięciolatki dorosłymi miarami, nie oczekuj dorosłych zachowań i dorosłego myślenia. Pięcioletnie myślenie przebiega tak zaskakująco różnymi od "normalnie dorosłych" drogami w tak różnym tempie, że czasem szczęka opada. Z drugiej strony zaś warto przy tym pamiętać, że pięciolatek też człowiek i tak jak dorosły źle znosi popędzanie, pouczanie, ciosanie kołków, wieczne poprawianie i ocenianie, doradzanie, karanie (!) i rozstawianie po kątach. Za to jak każdy człowiek, potrzebuje od czasu do czasu odrobiny zrozumienia i akceptacji.
      • beliska Re: problemy z 5 latka 17.09.13, 19:08
        El_elefante napisalaś oczywiste prawdy, jak trudne czasem dla rodzica.
        Niedawno rozmawiałam ze znajomym psychologiem, bo tez mam dziecko lat 5, które wchodzi w nowe środowisko, grupę zerówkową, a ja chcę je jak najlepiej wspierać.
        Ten wiek, ten czas to wazny i zarazem trudny etap w zyciu dziecka i do nas nalezy przede wszystkim wspierać, a by wspierac, trzeba sie wsłuchać w dziecko, dostrzegać w jego męczących, dziwnych nie raz i nie dwa zachowaniach istotę, czyli to co przezywa.
        Dziecko ma duzo zmian w zyciu, to co znane odeszło, ono musi się odnaleźć zarówno w nowym domowym otoczeniu, jak i przedszkolnym, co chyba trudniejsze jeszcze.
        Dużo przezyc, emocji i pewnie stąd reakcje takie, to wszystko musi znaleźć ujście.
        To nie jest dobry czas na kary czy wzmożoną stanowczość wg. mnie, a na pewno nie jako dodatkowe nowości w życiu dziecka. W zasadzie spokój, tylko spokój może uratowaćsmile
        Rozmawiaj, pytaj, tłumacz świat, to co się dzieje, sytuacje dziecku i duzo miłości.
        Na razie widzę, że to zdaje egzamin u nas.
        • asiaw14 Re: problemy z 5 latka 18.09.13, 11:04
          Dzieku za wszystkie porady. Tak sama widze ze daje sie wkrecac bez potrzeby w awantury. Nawet napisanie tego posta wczoraj mi pomoglo zrobic krok w tyl i zastanowic sie na chlodno nad cala sytuacja. i tak zgadzam sie rowniez ze spokoj i opanowanie jest ogolnie najbardziej skuteczne.
          pzodr.a
    • rodzicetomy Re: problemy z 5 latka 19.09.13, 23:01
      Dobrze jest porozmawiać z kimś na ten temat. Popracować nad swoimi emocjami, dowiedzieć się jak radzić sobie z emocjami dziecka, jak radzić sobie w takich sytuacjach. Rodzicom, którzy chcą podjąć się tego działania polecam warsztaty dla rodziców. Na Śląsku prowadzą je również trenerki z www.rodzicetomy.strefa.pl
      Jeśli potrzebne są wam jakieś informacje na ten temat piszcie na anna@rodzicetomy.strefa.pl
      • kanga_roo Re: problemy z 5 latka 27.09.13, 08:20
        może to zwyczajne zmęczenie? dużo nowego, trzeba się ogarnąć, cały dzień być grzecznym - to wieczorem dzieciak ma dość. moja pięciolatka ostatnio powiedziała, że gdzieś musi sobie pokrzyczeć, a nigdzie się jej nie pozwala. no i przyznałam jej rację smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka