Dodaj do ulubionych

problem z córką

10.11.13, 13:07
Moja córka bardzo się zmieniła przez ostatni rok.Obecnie ma 11 lat.Ten rok był dla nas ciężki.Wyprowadzka,rozwód,zmiana otoczenia i szkoły.Córka z małej dziewczynki rok temu zmieniła się w rozwydrzoną nastolatkę obecnie.Różnica kolosalna.Mam duży problem z porozumieniem się z Nią.Jest skryta,ciężko do niej dotrzeć.Jest mało zainteresowana nauką,za to chłopcami dużo bardziej.Dodatkowo szybko dojrzała,dostała okresu i wygląda na 14-15 lat,ale tylko zewnętrznie,bo w środku to wciąż małe dziecko.
Ostatnio dużo czasu spędza przy komputerze.Pewnie mnie zganicie za to,ale zainstalowałam program szpiegujący na komputerze.No i poszło.Dowiedziałam się,że przeklina dość wulgarnie,jest natarczywa wobec chłopców.A ostatnio rozmawiała z jakimś chłopcem,napisał jej że jest ładna itp iże chętnie by ją wyr....ł.Córka napisała mu,że też ma ochotę.I jakieś teksty,czy wolisz anala czy normalnie,MASAKRA.
Poradzcie co robic.Chyba nie mogę się przyznać że ją śledzę.Prubóję z Nią rozmawiać,podpytywać.O seksie jednak nie za bardzo,bo kiedy zaczynam to ona reaguje dość nerwowo.Pomocyy!!!
Obserwuj wątek
    • zawilec1 Re: problem z córką 10.11.13, 20:20
      Terapia z psychologiem. Możesz zacząć od siebie, jak ty lepiej zafunkcjonujesz to na dziecku odbije się to pozytwnie.
      Lepiej szpiegować i zapobiegać, niż obudzić sie z "ręką w nocniku". Takie czasy, przy tej ilości zagrożeń, rodzice mszą być podwójnie czujni, tym bardziej, kiedy dochodzi do zaburzeń w relacjach.
      • jakw Re: problem z córką 11.11.13, 10:34
        zawilec1 napisała:
        > Lepiej szpiegować i zapobiegać, niż obudzić sie z "ręką w nocniku".
        I co po tym szpiegowaniu jak autorka i tak nie przyzna się , że szpiegowała? Moim zdaniem uczciwiej byłoby postawić sprawę: "Albo ze sobą rozmawiamy w miarę szczerze i otwarcie, albo, wobec czychających zagrożeń, włączam szpiega na kompie".
        >Takie czasy
        > , przy tej ilości zagrożeń, rodzice mszą być podwójnie czujni, tym bardziej, ki
        > edy dochodzi do zaburzeń w relacjach.
        Moim zdaniem zaburzenia w relacjach to w tym przypadku może być w dużej mierze skutek tego, że rodzice w ciągu roku rozwalili dziecku całe dotychczasowe życie (przynajmniej z punktu widzenia dziecka tak to może wyglądać).
        Psycholog najpierw dla rodziców (jeśli to realne - dla obojga) , a dla dziecka dopiero potem.
    • jakw Re: problem z córką 11.11.13, 10:40
      Przyznaj się, że szpiegowałaś, a potem możesz już z nią rozmawiać o tym czy na pewno zdaje sobie sprawę co wypisuje w korespondencji z prawdopodobnie równie niedoświadczonym, a udającym obytego seksualnie, małolatem.
      Jeśli uważasz, że za dużo siedzi na kompie - ogranicz jej kompa pod pretekstem zaniedbywania nauki.
      Psycholog też się może przydać, ale najpierw dla ciebie - to ty musisz dojść do równowagi psychicznej oraz nauczyć się rozmawiać z córką.
      No i nie nazywaj jej rozwydrzoną nastolatką - po tym, co spotkało ją w ciągu ostatniego roku, ma prawo mieć nienajlepszy humor.
    • camel_3d Re: problem z córką 11.11.13, 11:38
      ograniczenie kompa,
      wizyta w poradni rodzinnej, moze najpierew ty, potem z corka.

      no niestety dojzewanie sie zaczyna... bedzie ciezko.
      • verdana Re: problem z córką 11.11.13, 11:48
        To nie jest dojrzewanie, albo nie tylko dojrzewanie. 11-latce zawaliło sie dotychczasowe życie - straciła dom, szkołę, znajome miejsce - praktycznie wszystko. Dużo dorosłych ludzi w takiej sytuacji ma depresję, albo doła i spotyka się z ogólnym współczuciem. Nastolatka, która w takiej sytuacji dramatycznie się zmienia, jest oceniana jako "rozwydrzona". Bo cóż, ma być grzeczna niezależnie od okoliczności, cóż z tego, że życie jej sie zawaliło?
        Córka najwyraźniej szuka nie tyle seksu, co bezwarunkowej akceptacji. To jest cholernie niebezpieczne. Wyłączenie kompa nic nie da, bo równie dobrze może takiej bezwarunkowej akceptacji szukać w realu, a wtedy będzie jeszcze gorzej.
        Ja bym sie zastanowiła, czy to,z ę wymaga sie od córki, aby w takiej sytuacji pozostała nadal taką samą dziewczynką jak była i nie buntowała sie, nie jest jedną z przyczyn, dla których córka nie potrafi też zbuntować sie przeciw propozycjom seksu.
        Potrzebny jest psycholog, dla całej rodziny, wsparcie córki w trudnej sytuacji, kontrola. Ale użycie przymiotnika "rozwydrzona" w tej sytuacji świadczy o tym, że coś złego dzieje się nie tylko z córką.
        • camel_3d Re: problem z córką 11.11.13, 14:27
          no w sumie tez masz racje...

          dodatkowym elementem jest tu srodowisko, do ktorego trafila.. nowa szkola..nowi znajomi, ktorych matk anie konieczne zna.. warto by tez sie przyjzec sytuacji w klasie... wedlug mnie. porozmawiac z nauczycielka dowiedziec sie jak sie zachowuje w szkole i z kim sie przyjazni..itd..
    • morekac Re: problem z córką 11.11.13, 12:13
      Dziecko miało bardzo problematyczny rok (albo i dłużej), a ty marudzisz, że rozwydrzona?
      Zgadzam się z Verdaną: dorosłej osobie w takiej sytuacji (rozstanie z bliskimi, rozstanie z przyjaciółmi i dotychczasowym miejscem zamieszkania) daje się prawo do złego samopoczucia i do żałoby, dziecko ma nadal chodzić jak w zegarku.
      Nie wiem, czy przyznawałabym się w tej chwili do szpiegowania i na siłę ograniczała komputer.
      Ale na pewno więcej czasu poświęciłabym dziecku. I nie zagadywała o seksie, tylko więcej uwagi poświeciłabym zagrożeniom w sieci. Usiadłabym z nią nad lekcjami - nie po to, aby zagonić do nauki, tylko żeby pomóc.
      No i oczywiście poradnia psychologiczna.
    • anka3235 Re: problem z córką 11.11.13, 15:11
      Dziękuję za odpowiedzi.Muszę przyznać,że ja sama potrzebuję pomocy i na pewno udam się do psychologa.Nie jestem pewna czy w mojej miejscowości działa poradnia rodzinna,ale dowiem się.Z córką będę rozmawiać.Jeśli chodzi o jej klasę to rzeczywiście ma koleżankę,która słabo się uczy i nie jest zbyt grzeczna.Rozmawiałam z wychowawczynią i dowiedziałam się,że musiała je rozsadzić,bo razem robiły za dużo zamieszania.Ma też inne koleżanki,jest lubiana w klasie.
      Przede mną duużo pracy.I jakie prawdziwe jest powiedzenie:"Małe dzieci-mały kłopot,duże dzieci-duży kłopot".
      • kasiak37 Re: problem z córką 11.11.13, 18:50
        hehe,o duzych klopotach to sie jeszcze dowiesz w przyszloscibig_grin
    • mama303 Re: problem z córką 11.11.13, 21:33
      anka3235 napisał(a):


      > Poradzcie co robic.Chyba nie mogę się przyznać że ją śledzę.Prubóję z Nią rozma
      > wiać,podpytywać.O seksie jednak nie za bardzo,bo kiedy zaczynam to ona reaguje
      > dość nerwowo.Pomocyy!!!

      Nie przyznawaj się narazie. Trzeba próbowac gadać od serca, może gadaj o sobie, o swoich problemach z młodości, o kontaktach z chłopakami....nie koniecznie to co ona wypisuje na łączach musi oznaczać że tak myśli....
      • camel_3d Re: problem z córką 12.11.13, 10:50
        >nie koniecznie to
        > co ona wypisuje na łączach musi oznaczać że tak myśli....

        alez ona dokladnie tak mysli..bo pisze to co mysli..wazne, zeby nie wprowadzila tego w zycie smile))
        • morekac Re: problem z córką 12.11.13, 13:19
          > alez ona dokladnie tak mysli..
          Nie wiadomo. Może nie myśli, a pisze...
    • majaa Re: problem z córką 13.11.13, 14:31
      Obie przeżywacie bardzo trudny okres, ale ze względu na córkę musisz postarać się szybko pozbierać i poukładać swoje uczucia. Bez tego nie będziesz w stanie wspierać córki. Ona potrzebuje teraz szczególnie dużo miłości, ciepła, serdeczności, delikatności i zrozumienia. Pokaż jej, że nie jesteś tylko od wymagania i kontroli, ale przede wszystkim od pomocy, pocieszenia i wytłumaczenia trudnych spraw. Często ją przytulaj, niech wie, że jesteś przy niej i może na Ciebie liczyć. Zachęcaj do rozmowy, ale nie naciskaj. Wiem, że to nie jest proste, ale postaraj się nie tracić panowania nad sobą, nawet jeśli niegrzecznie Ci odburkuje. Powiedz, że jest Ci przykro i nie chcesz, żeby odnosiła się do Ciebie w taki sposób, w jaki sama z pewnością też nie chciałaby być traktowana. Ale żeby tego od niej wymagać, Ty sama musisz trzymać nerwy na wodzy. Może zaproponuj jej jakąś atrakcyjną formę wspólnego spędzania czasu, np. wyjście do kina, teatru, na rower, łyżwy, a może wspólnie pouczcie się jazdy na rolkach, albo poproś córkę niech nauczy Cię grać w jakąś grę komputerową (czy cokolwiek, co ona umie, a Ty mogłabyś się od niej nauczyć)... Takie wspólne zajęcia bardzo zbliżają, dają okazję do bycia razem, poznania się i nabrania wzajemnego zaufania.
      Mam nadzieję, że uda Ci się dotrzeć do córki i wkrótce znów znajdziecie wspólny język, czego serdecznie Ci życzę.
    • marcinraszka Re: problem z córką 29.12.13, 10:57
      Witaj,
      Zajrzyj na stronę: a88300.47.pl/trudnezachowania/
      tam uzyskasz darmowe porady dotyczące podobnych sytuacji i wychowania dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka