mezjana 30.11.14, 22:32 używają wasze dzieci? faktycznie edukacja, czy tylko zabawa? Planuję kupić dla prawie 5latka pod choinkę i się zastanawiam czy warto, bo pieniądze nie małe... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
camel_3d a po co? 30.11.14, 23:03 masz dosc zabawy z dzieckiem? nie...moje nie uzywa zadnych edukacyjnych.. uzywa ipada..max 15 minut dzeinnie, dla rozrywki. A czego twoje dziecko mialoby sie nauczyc z tableta? Odpowiedz Link Zgłoś
mezjana Re: a po co? 30.11.14, 23:19 ma masę aplikacji do zdjęć, do języka ang do rysowania i innych, a poza tym to dla chrześniaka Odpowiedz Link Zgłoś
grasia21 Re: a po co? 25.01.15, 17:23 Czy nie lepiej po staremu kształcić w dziecku rysowanie, kolorowanie, myślenie, klasyczne zagadki? Jest tyle stron oferujących rysowanie edukacyjne dla dzieci, gdzie możesz sobie wydrukować rysowanki i kolorowanki: www.cauchy.pl/kolorowanki-1/ wydawnictwomartel.pl/kolorowanki-1 www.sluzewiaczek.pl/dla-dzieciakow/45-kolorowanki Grasia Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: a po co? 01.12.14, 09:09 czyli..zeby sie zajelo czyms na stale..i odwalilo od rodzicow? cos ty..juz niestety udowodniono, ze wszelkiego rodzaju tablety itd raczej uwsteczniaja dzeici..niz rozwijaja. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: a po co? 03.12.14, 14:44 Ale dlaczego odwaliło od rodziców? Mój 4 latek ma tablet. Nie edukacyjny, tylko normalny. Ma poinstalowane kilka glupich gier, w te gra sam. Ale poza tym ma np. świetną aplikację do programowania robotów, którą bawimy się razem. Wymyślamy co nasz robot mógłby robić, jedno wymyśla, drugie programuje. Czy go to rozwija czy uwstecznia, nie wiem. Ale fajnie się przy tym razem bawimy jak musimy jakoś zabić czas podczas 3 godzinnej podróży pociągiem. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: a po co? 03.12.14, 22:30 bo niestety wiekszosc rodzicow daje dzieciom tablety i laptopy, zeby zajely sie same soba. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: a po co? 04.12.14, 12:38 I dlatego, że większośc tak robi, to uważasz, że tablet kupuje się po to, aby dziecko odwaliło się od rodziców i namawiasz do rezygnacji z takiego zakupu? Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: a po co? 04.12.14, 15:37 szczerze? tak..uwazam, ze wiekszosc rodzicow tak robi, a jaszcze wieksza wiekszosc msli, ze przez to dziecko bedzie duzo madrzejsze bo to tablet "edukacyjny". )) A dla dzieci jest to po prostu kolejna zabawka, jedne sie znudza inne beda lomotac non stop o ile bedzie w co. Odpowiedz Link Zgłoś
mamitadejordi Re: a po co? 17.12.14, 14:06 > Ale poza tym ma np. świetną aplikację do programowan > ia robotów, którą bawimy się razem. Wymyślamy co nasz robot mógłby robić, jedno > wymyśla, drugie programuje. Czy go to rozwija czy uwstecznia, nie wiem. Ale fa > jnie się przy tym razem bawimy jak musimy jakoś zabić czas podczas 3 godzinnej > podróży pociągiem. A czemu nie zabieracie np. klocków lego do pociągu? To super potrafi zabić czas. No i zbudować robota w rzeczywistości to zupełnie co innego niż tylko na ekranie.. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: a po co? 02.12.14, 21:49 no taaaak......ipad 15 minut dziennie jest ok ale już tablet to jest beeeee....... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: a po co? 03.12.14, 09:10 roznica jerst zasadnicza. iPad jest MOJ. Tablet, ktory ma byc prezentem bedzie JEGO. I to tablet dla dzieci, zeby sie "zajely" same soba.. o edukacji to mowy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
1mzeta Re: a po co? 03.12.14, 10:21 Sorry ale głupoty piszesz. Idąc tym tokiem rozumowania to każda zabawka kupiona dziecku jest po to żeby dzieciaka mieć z głowy. Teraz zlinczujmy matki kupujące niemowlakom tzw. maty edukacyjne-żadna to edukacja i pewnie dziecko kładzie się na niej żeby je mieć z głowy na te magiczne 15 minut żeby obiad przygotować. Mimo, że zabawka jest dziecka to od rodzica zależy ile czasu na zabawę dziecko może poświęcić, a w przypadku tabletu jakie aplikacje dziecko na tablecie ma. Dodatkowo autorka wątku nigdzie nie pisze, że dla dziecka to będzie jedyna forma zabawy- edukacji. Przeczytaj mój post poniżej-może coś zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: a po co? 03.12.14, 22:29 a wedlug ciebie po co kupuje sie dziecku zabawki? widzisz...matki chca za wszelka cene edukowac swoje dzieci na kazdym kroku... firmy to wykryly i sprzedaja nie zabawki..ale zabawki edukacyjne)) Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: tablety edukacyjne 30.11.14, 23:22 Moje dziecko (za tydzien 4 lata) nie ma tableta i nie planuje jej kupować. Zyje, ma sie dobrze, języki, ktore ma znac, zna, litery i cyfry rownież, rysować nauczyła sie kredka po kartce. Odpowiedz Link Zgłoś
eps Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 08:28 Edukacyjne to są klocki i książki a nie tablety. I tylko dobry marketing wmawia rodzicom że bez tabletu, konsoli, smartfona dziecko będzie skrajnym imbecylem. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 09:10 hough! choc nie az tak do konca. Mozna tableta uzywac jako uzuplenienia. Ale na pewno nie jagko "edukacji" samej w sobie..bo ma aplikacje) Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 09:18 No cos Ty! Bez aplikacji do rysowania dziecko nigdy nie bedzie umiało rysować! Odpowiedz Link Zgłoś
biankao Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 11:00 Im zabawka bardziej aktywna, tym dziecko robi sie bardziej pasywne. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 11:40 Jeżeli już to zwykłego tablet, wiele aplikacji jest za darmo albo za grosze. Osobiście nie polecam. U nas młoda dostała tableta mając 6,5 lat początkowo z niego korzystała teraz wala się po domu, jak znajdę ładowarkę to go wykorzystuje jako czytnik , jak nie to leży zapomniany i czeka na swój czas. Dla pięciolatka lepszą formą edukacji będzie rysowanie na kartce, lepienie z plasteliny/gliny/modeliny, memory, czy gry planszowe aniżeli samotne siedzenie nad tabletem. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 12:57 Nie kupuj. Takie zabawki, zwłaszcza że dzieci w większości je uwielbiają i nic innego robić nie chcą, naprawdę je uwsteczniają. Ja mam synka 3l 2 m-ce, znacznie młodszy ale kocha wszelką elektronikę, do tableta dorwał się jak tylko zaczął raczkować. Na początku to wydawało się śmieszne ale z czasems stało się straszne. Jako dwulatek ledwo oczy otworzył leciał i włączał komputer i chciał przy nim spędzać cały dzień. Niczym innym nie mogłam go zainteresować. Sama sobie stworzyłam ten problem, po prostu dla chwili relaksu pozwoliłam dziecku bawić się czymś nieprzeznaczonym dla niego i skutki były opłakane. Na dodatek mając 2 lata nic nie mówił. Na szczęście to tylko proste opóźnienie mowy, właściwie już nadrobił ale logopeda kazała natychmiast odstawić całkowicie wszelką elektronikę. To miało zbawienny wpływ na moje dziecko i nie chodzi tylko o mowę ale też o wyobraźnię, pomysłowość, kontakty społeczne, dosłownie po miesiącu miałam inne dziecko w domu. Od prawie roku nie miał żadnych tabletów, smartfonów, ipodów itp w rękach. Od niedawna ogląda bajki ale niewiele bo celowo nie instaluję żadnej TV poza tą darmową żeby nie było pokusy i żebym nie musiała walczyć, jest tyko TVP ABC a tam ze dwie bajki lubi. Siłą rzeczy synek zajął się czymś innym i rozwija się o wiele lepiej niż gapiąc się w rzekomo edukacyjny tablet. Odpowiedz Link Zgłoś
eps Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 14:07 to prawda że dziecko się uwstecznia, dodatkowo staje sie nerwowe, czasem agresywne. Sama nie wiem kiedy ale mój 7 latek dostawał drgawek na widok komputera. Zaczęło się niewinnie bo po szkole i zrobionych lekcjach mógł zagrać pół godziny. Po jakimś czasie godzina była mało. Później jak tylko wracał ze szkoły to od razu chciał siadać do kompa, aby przyśpieszyć mówił że nie jest głodny, przy robieniu lekcji płakał że mu sie czas marnuje bo on grać chce. Aż wreszcie poszłam po rozum do głowy. W tygodniu nie ma komputera wcale, tylko w niedzielę 1 godzina, Po tygodniu płaczów i lamentów mam w domu inne dziecko. Ma czas na wszystko, cudnie bawi się klockami, czyta sam książki bo go zaczęły interesować. Początkowo tych niedziel grania bardzo pilnował, a teraz od dłuższego już czasu nawet w niedzielę nie gra bo zapomniał że może tak wiec wszelka elektronika naprawdę bardziej szkodzi niż edukuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: tablety edukacyjne 02.12.14, 23:55 to prawda że dziecko się uwstecznia, dodatkowo staje sie nerwowe, czasem agresywne. owszem ale tylko wtedy jak nie kontrolujesz tego w co gra. Tak jest ze wszystkim. Jak nie zwrocisz uwagi z kim sie koleguje to tez moze stac wiele zlego. Nie zrzucajcie winy na sprzet, tylko przyjrzyjcie sie sobie. Jesli buduje sie dobra relacje z dzieckiem to nie ma takich problemow Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelminaslimak Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 14:34 Nie wiem dokładnie co to jest taki tablet-edukacyjny. My dostaliśmy laptopa edukacyjnego od chrzestnego. Na początku mi się to nie spodobało, ale okazało się, że laptop sobie leży na stole, a dzieci w zasadzie się nim nie bawią. Czasem któreś podejdzie i w coś zagra przed 5 minut i wraca do swojej zabawy. Więc schowaliśmy, a wtedy okazało się że REWELACYJNIE sprawdza się w czasie chorób. Moje dzieci akurat jak chorują, to są takie słabe, że z łóżek się nie podnoszą, więc wtedy sobie grają, czasem parę godzin. Po chorobie chowam. Sama bym nie kupiła, ale jak dostałam... Ale ja mam 2-kę dzieci, które super bawią się same ze sobą, więc dla nich gry na kompie nie są aż tak atrakcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
mezjana Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 16:41 heh czyli opinie skrajne, tak jak się w sumie tego spodziewałam... więc tak: Oskar jest w przedszkolu w grupie ze starszymi dziećmi i rozwija się nad wyraz dobrze... lubi rysować oczywiście na papierze, rok temu jakoś kupowałam mu nawet tablice do pisania i rysowania... klocki też już były... na książki jeszcze troszkę za mały bo uwielbia z nich wydzierać kartki... a elektronikę oczywiście uwielbia... czasem siostra daje mu chwilę pograć na telefonie ale stara się raczej tego unikać, natomiast dość dużo korzysta w domu z laptoma i mały aż się trzęsie żeby cokolwiek się dobrać do niego... wiadomo że czas zabawy z takim urządzeniem musi być wydzielony, ale w razie podróży, choroby itd wydaje się być dobrym rozwiązaniem na zajęcie dziecka... szczególnie że ona z nim sama... zdaję sobie sprawę że jak ze wszystkim są plusy i minusy dlatego sama biję się z myślami i dlatego właśnie pytam na forum... on na 100% będzie zadowolony z takiego prezentu... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 19:03 zapytaj mame, nie na forum, zeby nie bylo, ze kupisz gadzet a pozniej ona bedzie miec problem z dzieckiem i z placzem przez zabranianie. Niby taki swietnie rozwiniety a ksiazki niszczy? Ja nie widze zastosowania nawet w czasie choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
mezjana Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 21:43 5 lat będzie miał w lutym, ja nie widziałam jeszcze dziecka w takim wieku zaczytującym się w książkach ale masz rację skonsultuję z siostrą, zobaczymy co ona na to.. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 22:01 Niewielu pięciolatków czyta samodzielnie, ale większość dzieci w tym wieku lubi słuchać czytanych przez rodziców książek. Co do niszczenia książek, to wybacz ale jeżeli dziecku się czyta i dziecko z książkami jest zapoznane to książek nie niszczy, zwłaszcza w wieku czterech czy pięciu lat, ale jeżeli dziecko wychowane jest na smartfonach, laptopach i tabletach to i trudno by samo wartość książki poznało. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 22:43 niszczyc to moze dwulatek najwyzej, dlatego sa na ten wiek twarde ksiazeczki produkowane, ale starsze dziecko ksiazek nie powinno juz niszczyc. A 5latek rece ma juz na tyle sprawne, ze niechcacy tez ksiazki nie powinny ucierpiec. Owszem, niewiele dzieci w tym wieku zaczytuje sie samodzielnie, ale wiekszosc mi znamych dzieci ksiazki uwielbia - czy to czytane przez doroslych czy przegladane samodzielnie. Serio, 5letnie dziecko spokojnie posiedzi dluzej na ksiazka - ogladajac, gadajac, pytajac. O ile go temat oczywiscie zainteresuje, ale wybor jest tak ogromny, ze dla kazdego dziecka sie spokojnie znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 01.12.14, 21:55 > heh czyli opinie skrajne, tak jak się w sumie tego spodziewałam.. Czy ja wiem czy skrajne, raczej jednomyślne. Wszyscy napisali, że jest to niewypał i ogłupiacz, jedna forumka wykorzystuje go w czasie chorób dzieci i jak sama zaznaczyła sama by go nie kupiła. "na książki jeszcze tro > szkę za mały bo uwielbia z nich wydzierać kartki. Roczniak może być za mały na książkę dwulatek jeszcze ewentualnie może ją niechcący zniszczyć, ale pięciolatek już powinien być na tyle obeznany z książką by wiedzieć, że jej się nie drze. Prawdopodobnie dziecku nikt nie czytał, stąd takie zachowanie. " a elektronikę oczywiście uw > ielbia... czasem siostra daje mu chwilę pograć na telefonie ale stara się racze > j tego unikać, natomiast dość dużo korzysta w domu z laptoma i mały aż się trzę > sie żeby cokolwiek się dobrać do niego... Czyli dzieciak wychowany na totalnych zjadaczach czasu i mózgu. on na 100% będzie zadowolony z takiego pr > ezentu... No na pewno skoro już go to pochłania, to posiadanie własnego tabletu jest czymś rewelacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d prawie 5 latek strony wydziera? 01.12.14, 22:29 hmmm....to ja bym mu tym bardziej nie kupowal tableta tylko nauczyl obchodzic sie z ksiazkami... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d kup lego 01.12.14, 22:45 To zawsze trafiony prezent. chlopcy uwielbiaja lego...choc niektorzy wola np playmobile. Tableta bym nie kupowal. Jasne, ze to bylby idealny prezent bo dziecko najpewniej by sie w nim zakochalo. A le nie wszytsko co dziecko kocha jest dla niego dobre. Gora slodyczy tez bylaby cudowna, tylko moze skonczy csie prochnica i bolem brzucha. Jezeli nic cie nie cisnie to zrezygnuj z tableta na rzecz lego, farb i pedzelkow. Ale ja pisze z perspektywy mojego dziecka. Gdyby mialo ipada lub tablet na wlasnosc to pewnie by nie odchodzilo od niego. Ma ipada i moze 15 minut dziennie grac. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: kup lego 02.12.14, 22:06 No patrz pan- mój ma ipada na własność i tak jak pisałam poniżej- szału ni ma- używa sporadycznie. Ma za to gigantyczny samolot z playmobil z którym najchętniej by spał, kąpał się i jeździł nawet na zakupy-na szczęście to ja ustalam zasady w domu i nie da rady. Po to się jest rodzicem, żeby co do ewentualnego posiadanego tabletu etc. ustalić zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik-wroc Re: tablety edukacyjne 02.12.14, 15:38 A ja właśnie przymierzam się do kupna dla prawie 3-latka MioTab 3.0. Czeka nas w najbliższym czasie długa podróż i kilka pobytów w szpitalu. Synek jeszcze nigdy grał w nic na laptopie/tablecie/smartfonie. Jedyna forma jego elektronicznej rozrywki to nauka kształtów/kolorów/cyferek po angielsku na Youtube i sporadycznie MiniMini, a i to tylko po to żeby coś zjadł (chorobliwy brak łaknienia). Mam nadzieję, że tablet zajmie go na dłuższy czas w podróży czy w szpitalnym łóżku. W domu zakładam, że nie będzie go wcale dlatego zrezygnował z planów że to prezent pod choinkę. Pod choinką będzie coś małego, tablet dostanie podczas podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 02.12.14, 22:01 Mój niespełna pięciolatek używa sporadycznie ale nie ma jakiejś schizy na tym punkcie. Używa ipada- sam nauczył się literek- oprócz tego uwielbia pismo ręczne, kolorowanki etc. więc to nie jest tak, że taka "zabawka" uwstecznia. Wszystko dla ludzi w określonych ilościach- jak to mówią. Oprócz tego ma dwie ulubione gry- symulator lotów i symulator jazdy autobusem- i jedna aplikację z "gadającym" kotkiem. Nigdy nie było problemów, że "musi", śni mu się po nocach, stał się agresywny lub uwstecznił w rozwoju. Nie korzysta każdego dnia- sporadycznie co najwyżej 2 razy w tygodniu i nie w każdym tygodniu, a w okresie letnim przez 4 miesiące nie używał ani razu- miał ciekawsze zajęcia. Oprócz tego mam w domu innej marki tablet i można na niego prawie te same aplikacje załadować co na ipada- więc tablet to nie jest koniecznie jakiś zabawkowy w stylu Vtech itp- no litości.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: tablety edukacyjne 02.12.14, 23:50 Nie wiem jak moze uwstecznic tablet. Powaznie. Moj syn ma swoj juz dawna, mial lekko ponad 4 latka. Bardzo go lubi ale bez przesady, potrafi bez niego zyc. Najbardziej jest przydany w samolocie, pociagu, i wszedzie tam gdzie trzeba poczekac. Tablet w naszym domu nie spowodowal przewrotu. W okresie letnim obrasta kurzem doslownie.Teraz kiedy sa dlugie wieczory czesciej go uzywa ale moim zdaniem to nie zaburza mu rozwoju i nie uwstecznia. Zawsze po przedszkolu ok godziny gania jeszcze na dworzu z kolegami, wraca do domu i jak codzien rysuje, wycina, maluje, klei, przerabia tone papieru, czasem na tablecie podglada postac ktora chce narysowac, czasem obejrzy film, zagra. Pewnie gdybym nie mogla zapanowac nad tym ile czasu spedza na grach to tez mowilabym ze uwstecznia, ale spoko. Tablet jest traktowany normalnie, nie jako nagroda, bez wyliczania czasu, bo nic sie nie stanie jak obejrzy sobie film na tablecie, czy w cos pogra. NIe zapomnial tez o ksiazkach z tego powodu, nadal z zachwytem wertuje albumy ze starymi parowozami, kazdego wolnego dnia jak pytam co robimy slysze: muzem, lyzwy..... a nie tablet. Wiec nic sie nie zmienilo, obecnosc tabletu nie spowodowala ze zyje w wirtualnym swiecie i nie konatkuje z otoczeniem. Nie rozumiem tej krytyki, bo nie sadze tez zeby moje dziecko bylo jakies wyjatkowe. Problem z tabletem maja chyba raczej rodzice ktorzy nie potrafia dziecku nic innego zaproponowac lub boja sie zmierzyc z zadaniem, i na zas krzycza ze to samo zlo. Ja tak nie uwazam. Nigdy nie mam problemu z tym ze tablet jest w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik-wroc Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 10:20 Też mam takie wrażenie. Jeśli wręcza się dziecku tablet z zastrzeżeniem 'ale tylko 30 min dziennie' to dziecko od razu czuje że jest to coś zakazanego, a zakazany owoc najlepiej smakuje. Podobnie jeśli rodzice traktują tablet jako 'uciszacz' dziecka. Dziecko uważa wtedy że korzystanie z tabletu to swego rodzaju nagroda. Ja np kompletnie nie ograniczam i nigdy nie ograniczałam synowi słodyczy. Może sam sobie iść do szafki i wyjąć zawsze. Jaki efekt? Praktycznie nigdy tego nie robi. Bardziej interesują go owoce które leżą wyżej, o które trzeba poprosić i które czasem muszą być później, bo teraz np. obiad. Oczywiście dzieci są różne. Niektóre są bardziej skłonne do uzależnień. Jak dla mnie trzeba zwyczajnie obserwować i reagować kiedy trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 10:46 > Ja np kompletnie nie ograniczam i nigdy nie ograniczałam synowi słodyczy. Może sam sobie iść do szafki i > wyjąć zawsze. Jaki efekt? Praktycznie nigdy tego nie robi. Bardziej interesują go owoce tyko zazwyczaj to nie jest tak, ze dziecko sie rzuca na slodycze, bo rodzice je chowaja, tylko rodzice chowaja bo dziecko je bez opamietania. Wiec, to ze twoje dziecko wybiera owoce to nie twoja zasluga i nie dzieki temu ze slodycze ma caly czas dostepne. U nas tez slodycze byly dostepne, lezaly legalnie na widoku i dziecko nie jadlo, bo nie lubilo. Nagle polubilo i to az za bardzo, moglo jesc az sie pochorowalo. Efekt - oczywiscie ze zaczelam chowac i wydzielac. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 11:06 Podobnie jeśli rodzice traktują tablet jako 'ucisz > acz' dziecka. Dziecko uważa wtedy że korzystanie z tabletu to swego rodzaju nag > roda. Czy czasem zakup tabletu po to by wykorzystywać go w podróżach, czy chorobach nie jest traktowaniem go przez rodzica jako " uciszacza dziecka". "> Ja np kompletnie nie ograniczam i nigdy nie ograniczałam synowi słodyczy. Może > sam sobie iść do szafki i wyjąć zawsze. Jaki efekt? Praktycznie nigdy tego nie > robi. Bo to zależy od dziecka, mam dwójkę dzieci słodycze w szufladzie dostępnej dla dzieci, lody w zamrażalniku i o ile starsza ma na to zlew, czasami coś tam sobie weźmie o tyle mój młodszy syn potrafił w wieku dwóch lat iść do kuchni , wyjąć łyżkę, otworzyć zamrażalnik i dosłownie zażerać sie lodami, to samo z ptasim mleczkiem. "Bardziej interesują go owoce które leżą wyżej, o które trzeba poprosić i > które czasem muszą być później, bo teraz np. obiad. Czyli sama kładziesz wyżej owoce, bo twój syn je lubi i mógłby przez to nie jeść obiadu ale nie potrafisz zrozumieć, że taki sam mechanizm może działać w stosunku do innych rzeczy. To co napisałaś o owocach jest przecież sprzeczne z twoją teorią, że dziecko nie nadużywa słodyczy/laptopa gdy ma je w zasięgu ręki. Czemu więc tej teorii nie użyjesz do tych owoców? "> Oczywiście dzieci są różne. Niektóre są bardziej skłonne do uzależnień. Jak dla > mnie trzeba zwyczajnie obserwować i reagować kiedy trzeba. wiele rzeczy różni ludzi, ale wiele i jest cech wspólnych np wygodnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 10:26 Bardzo go lubi ale bez prz > esady, potrafi bez niego zyc. Najbardziej jest przydany w samolocie, pociagu, i > wszedzie tam gdzie trzeba poczekac Jak sama przyznałaś tablet ma po prostu zająć dziecko byś ty miała święty spokój, różnica między tobą a tymi które na własnej skórze odczuły negatywny wpływ tabletów/laptopów to czas jaki dziecko tej " rozrywce" poświęca. Zarówno u ciebie jak i u mnie dziecko ma inną alternatywę na spędzanie czasu, małemu dziecku tą alternatywę podrzucam ja starsza sama ją sobie znajduje, ale w przypadku gdy rodzic jest zabiegany i nie chce mu się szukać tej alternatywy tablet staje się bardzo szybko najprostszym i najbardziej zgubnym rozwiązaniem. Tablet jest więc prezentem dla rodzica, któremu zapewnia święty spokój, a jego walory edukacyjne mają zdjąć poczucie winy za nie interesowanie się dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 12:01 "Jak sama przyznałaś tablet ma po prostu zająć dziecko byś ty miała święty spokó > j," Nie dramatyzuj- patrząc na to jakie jest polskie społeczeństwo to częściej chodzi w podróży o to żeby to inni współpasażerowie mieli święty spokój. Uważam, że nawet jeśli matka ten święty spokój będzie mieć to lepiej dla niej bo mniej zestresowana będzie, a co za tym idzie lepiej zorganizowana. Teraz może wsiądziemy na matki karmiące butelką bo po co bawić się w KP kiedy dziecko butelką można zatkać lub smoczkiem i święty spokój się ma. Nie przyrównuj "świętego spokoju" przez określoną i krótką część dnia 15-30 minut do pozostawienia dziecka z tabletem na cały dzień żeby się kompletnie od rodzica odczepiło. Jak dla ciebie świat jest tylko czarno-biały to współczuję..... Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 12:22 > Nie przyrównuj "świętego spokoju" przez określoną i krótką część dnia 15-30 min > ut do pozostawienia dziecka z tabletem na cały dzień żeby się kompletnie od rod > zica odczepiło. > Gdyby podróż czy choroba dziecka trwała 15 minut nie sądzę aby ktoś sie w ogóle w zabieranie tableta bawił. Osoby kupujące ten sprzęt maja w założeniu 15 minut, rzeczywistość jednak często jest inna i mówię to jako matka dziecka które tablet dostało w wieku 6,5 lat i z którego dziecko nie korzysta. W tym wątku mówimy o prezencie dla pięciolatka, który jest obeznany z elektroniką, za to do tej pory nie ma obeznania jak posługiwać sie książkami, to chyba samo mów za siebie jakie są szanse na to, że to dziecko przed tabletem spędzi 15 minut/ dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 14:52 Nie porównuj innych przez własny pryzmat. To, że u ciebie przygoda z tabletem skończyła się tak, a nie inaczej to jeszcze nie świadczy, że u innych to tak wygląda. 15 minut dziennie w domu, a 2 godziny podczas podróży raz na pół roku to też są dwie inne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 15:37 > Nie porównuj innych przez własny pryzmat. To, że u ciebie przygoda z tabletem s > kończyła się tak, a nie inaczej to jeszcze nie świadczy, że u innych to tak wyg > ląda. No cóż właśnie dlatego że u innych przygoda z tabletem skończyła się inaczej budzi moje obawy. Jak napisałam w pierwszej mojej wypowiedzi tablet córki leży zakurzony i zapomniany. "> 15 minut dziennie w domu, a 2 godziny podczas podróży raz na pół roku to też są > dwie inne sprawy." Jeżeli to będzie 15 minut, co w przypadku dziecka które z wszelką elektroniką jest super zapoznane a z książkami nie, jest raczej mało prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 16:56 "Jeżeli to będzie 15 minut, co w przypadku dziecka które z wszelką elektroniką jest super zapoznane a z książkami nie, jest raczej mało prawdopodobne. " Bo ? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 14:35 ja jestem przeciwna tabletom ale jesli chodzi i swiety spokoj to moge sie domyslac, ze kierowca w zimowych warunkach atmosferycznych moze potrzebowac sie skupic na prowadzeniu pojazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 14:53 Tak jak pisałam wszystko dla ludzi w określonych ilościach i w określony sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 14:58 niby tak, ale wielu dzieciom ciezko ten umiar zachowac, bo to jest wciagajace. Bez sensu jest kupowanie czegos o co w domu beda prawdopodobnie placze i prezent trzeba bedzie reglementowac, czas wyliczac itp. Dla mnie to niepotrzebny stres. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 15:31 Mój ma tablet na własność- reglamentowany na początku jak to określiłaś w celu ustalenia zasad korzystania- nie było nigdy płaczu i lamentu- dziecku trzeba tłumaczyć co i jak. Pięciolatek już jest na takim poziomie, że powinien rozumieć to co się do niego mówi-to nie głupiutki dwulatek. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 15:39 Pięciolatek już jest na takim poziomie, że powinien rozumieć > to co się do niego mówi-to nie głupiutki dwulatek. Jeżeli pięciolatek nie potrafi zrozumieć, że książek się nie niszczy to raczej są niewielkie szanse na to że zrozumie, że przy tablecie się nie siedzi pół dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 17:04 Z tabletem pół dnia to siedzi dziecko, które jest pozostawione samo sobie i "róbta co chceta". Tłumaczysz dziecku jakie są zasady korzystania z tego urządzenia i konsekwentnie tych reguł przestrzegasz- 15 minut i tablet zabierasz, a nie zostawiasz żeby siedział z nim dalej. No chyba, że ty proces "tłumaczenia" rozumiesz w ten sposób, że tylko komunikujesz i na tym się kończy. Od czegoś nauki przestrzegania zasad należy zacząć. Nauczy się z tabletem to i z targaniem książek pójdzie łatwiej. Tak na marginesie znam dziecko -5,5 lat-rozwalanie zabawek uważa za przednią zabawę i też nie rozumie wszelkich tłumaczeń, że nie powinien tego robić- z przestrzeganiem innych zasad nie ma problemów. Więc nie wyrokuj bo każde dziecko jest inne. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 18:38 > Z tabletem pół dnia to siedzi dziecko, które jest pozostawione samo sobie i "ró > bta co chceta". Jeżeli pięciolatek nie potrafi obchodzić się z książką to jest to jasny sygnał, że jest zostawiany sam sobie. "> Tłumaczysz dziecku jakie są zasady korzystania z tego urządzenia i konsekwentni > e tych reguł przestrzegasz- 15 minut i tablet zabierasz, a nie zostawiasz żeby > siedział z nim dalej. Chyba czytasz co chcesz i interpretujesz jak chcesz. Jak pisałam wyżej, MOJE DZIECKO ZE SWOJEGO TABLETA NIE KORZYSTA nie dlatego, że ja jej zabraniam tylko dlatego że woli robić coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 20:21 "Jeżeli pięciolatek nie potrafi obchodzić się z książką to jest to jasny sygnał, > że jest zostawiany sam sobie." Buahahahaaaaa.... dla mnie jest to sygnał, że nikt mu nie wpoił zasad obchodzenia się z książka np. Z interpretacją tekstu odnośnie mojej pojedynczej wypowiedzi którą zacytowałaś (drugi cytat) i w odniesieniu do całej dyskusji to jak na razie ty masz problem. No ale zawsze tak jest-kończą się argumenty to zaczyna się "paplanina o złej interpretacji". Twoje dziecko nie korzysta- wyszło jak wyszło- ale fakt faktem kupiłaś i tego, że nie będzie korzystać nie mogłaś przewidzieć. Nie mierz więc innych dzieci miarą twojego dziecka bo to jak odradzanie komuś dawania dziecku serka z mleka koziego bo twoje miało po nim biegunkę. Nie zakładaj też z góry, że ktoś inny to półgłówek i nie poradzi sobie z własnym dzieckiem jeśli wyniknie problem z tabletem. Teraz czekam aż napiszesz, że tablet to samo zło i nie ma sensu kupować bo ty kupiłaś i twoja pociecha ma go w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 17:21 oczywiscie, ze 5latek bedzie rozumial co sie do niego mowi, ale niekoniecznie bedzie sie z tym zgadzal, a jak emocje wezma gore to pokojowo sie zabawki nie odbierze po okreslonym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 20:33 Tak wiem- życie jest tylko usłane różami, a na wszelki wypadek trzeba wszystkiego unikać. Wierz mi- w życiu przyjdzie ci się stawić z gorszymi sytuacjami jak "bunt pięciolatka w obliczu odebrania tabletu"- ciekawe co wtedy ? Wszystkiego dziecku zabronisz ? Nic mu nie kupisz na wszelki wypadek ? Tak na marginesie- tłumaczy się przed lub zaraz na początku żeby właśnie uniknąć sytuacji, że jest już za późno na "pokojowe rozwiązania". Chyba nie wyobrażasz sobie sytuacji, że zostawiasz dziecku tablet i tak prze kilka tygodni dziecko sobie na nim hula ile chce i nagle mu chcesz go zabrać lub drastycznie ograniczyć ? - bo to właśnie wtedy nastąpi to co napisałaś "to pokojowo sie zabawki nie odbierze po okreslonym czasie." Ustalasz zasady z góry, a nie zmieniasz po "określonym czasie". Mój niespełna pięciolatek rozumie co się do niego mówi i jak to dziecko mające swoje pomysły na życie nie zgadza się ze mną zawsze ale to ja jestem "dorosłą osobą w tym związku" i to ode mnie zależy jak sprawy będą wyglądały i moja w tym głowa żeby wszystko szło pokojowo i jak na razie idzie- no ale na taki stan rzeczy to się pracuje od samego początku, a nie od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 22:23 troch cie fantazja poniosla zabrananiem wszystkiego.... I czytaj uwaznie, nie pisalam o zmianach zasad po okreslonym czasie ani o problemach z egzekwowaniem tego czego wymagam od poczatku. Dzieci sa jednak rozne. I nawet jak znaja zasady to chetnie je na nowo przetestuja. Nie widze zalet tabletu, wyzej napisalam mozliwa wade. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: tablety edukacyjne 03.12.14, 23:36 Po co EDUKACYNY? czy oznacza, że jest droższy o połowę? Jak chcesz kupować - zwykły, masę programów da się ściągnąć i robi się edukacyjny :p Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: tablety edukacyjne 04.12.14, 15:38 te edukacyjne dla dzieci sa tansze niz zwykle tablety. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: tablety edukacyjne 17.12.14, 14:40 Mial, uzywal najpierw mojego, pozniej dostal w spadku jak kupilam nowy. Ja nie traktuje tego jako srodka edukacyjnego. laduje appsy z app store, jest to rozrywka nie edukacja, chociaz jezeli liczyc scrabble to moze jakas edukacje sie przemyci Odpowiedz Link Zgłoś
bluckey Re: tablety edukacyjne 30.04.15, 15:46 kupiłam dla swojego malucha tani tablet manty, żeby nie było mi szkoda jak popsuje. pozwalam mu jednak korzystać z niego w granicach rozsądku, czyli nie za często. O ten mam: www.manta.com.pl/pl/17-dla-kazdego już od grudnia (też kupiłam pod choinkę) i póki co śmiga. Odpowiedz Link Zgłoś
agapol0 Re: tablety edukacyjne 09.07.15, 08:02 Moja 4 letnia córka ma tablet. Nauczyła się z niego liter, rozpoznaje i rozumie prawie wszystkie, cyfry od 0 do 9. Do tego zna wiele piosenek po angielsku i polsku. Uwielbia aplikacje Lern with Homer (learnwithhomer.com/lp/freetrial/). Ktoś może mi zarzucić, że się uwstecznia bo nie umie pięknie malować. Ja też nie potrafię. Niestety nie umiem też haftować, gotować czerninę, mówić po rosyjsku czy używać liczydła. Ja też się uwsteczniam? Zarzucicie mi, że daję dziecku żeby mieć spokój. Tak, macie racje! Moi rodzice też się mną nie interesowali. Babcia nas miała pod opieką. A teraz Babcia pracuje tak jak ja. Nie ma komu podrzucić, żeby pójść do urzędu, banku, zrobić zakupy czy ugotować obiad. Dziecko jest ze mną nieustanie od 4lat. (W czasie pracy - żłobek, przedszkole). Nie udaje Matki Polki. Nie jestem nią. Jestem matką normalną! Niestety życie prze do przodu i wymaga coraz to innych rzeczy od młodego człowieka. Najważniejsze jest pokazywać dziecku różne drogi i wspierać je w tym co wybiera, aby było szczęśliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: tablety edukacyjne 10.07.15, 00:57 > Moja 4 letnia córka ma tablet. Nauczyła się z niego liter, rozpoznaje i rozumie prawie wszystkie, cyfry od 0 do 9. Do tego zna wiele piosenek po angielsku i polsku. Uwielbia aplikacje Lern with Homer (learnwithhomer.com/lp/freetrial/). moj 4 latek (niegdys) bez tabletu nauczyl sie cyferek do 10 przynajmniej w 6 jezykach. Literek tez..z biegu... > > Ktoś może mi zarzucić, że się uwstecznia bo nie umie pięknie malować. Ja też ni > e potrafię. Niestety nie umiem też haftować, gotować czerninę, mówić po rosyjsk >. Dziecko jest ze mną nieustanie od 4lat. (W czasie pracy > - żłobek, przedszkole). Nie udaje Matki Polki. Nie jestem nią. Jestem matką nor > malną! polecam przedszkole... > > Niestety życie prze do przodu i wymaga coraz to innych rzeczy od młodego człowi > eka. Najważniejsze jest pokazywać dziecku różne drogi i wspierać je w tym co wy > biera, aby było szczęśliwe. Tbalety nie sa zle..same w sobie.. sa po prostu niepotrzebne... bez nich dziecko nauczy sie tego samego... ale Z TOBA.. a nie z maszynka... Duzo fajnie byloby gdybys TY ja nauczyla tych cyferek po angielsku... gdybys TY jej pokazal literki... Odpowiedz Link Zgłoś
nauka_to_zabawa Re: tablety edukacyjne 24.08.15, 16:25 Może zamiast tabletu edukacyjnego - zwykły tablet? W sieci jest mnóstwo serwisów edukacyjnych i aplikacji do nauki. A tablet może służyć całej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
skip-err Re: tablety edukacyjne 31.08.15, 22:31 Moje dziecko używa, wgrałem parę gier i aplikacji nieco bardziej edukacyjnych. Nie przesadzajmy nie wszystkie urządzenia to zuo wcielone. Trzeba wybrać model z głową (poradnik typu www.simp-st.pl/tablet-dla-dziecka/) i nie dać się zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś