ochra
11.01.15, 20:37
Moja córka nie jest akceptowana przez koleżanki w przedszkolu, z chłopcami też nie bardzo się dogaduje i w zasadzie widzę że czuje się osamotniona. Zawsze kiedy pytam z kim się bawiła mówi że sama, a często wspomina że ktoś jej nie lubi bo tak jej powiedział. Pani z przedszkola stara się ją integrować, ale dzieci dobrowolnie nie bardzo chcą się z nią bawić.
Było to dla mnie duże zaskoczenie, bo wśród dorosłych uchodzi za dziewczynkę rezolutną, bardzo miłą, z dużym temperamentem, troszkę roztargnioną, taką słodką trzpiotkę. Zawsze lubiła towarzystwo innych dzieci i łatwo nawiązywała nowe znajomości.
Obserwuję ją na placu zabaw i podczas zabaw z rówieśnikami. To ona najczęściej wymyśla zabawę i często fajnie to wychodzi. Niestety ma tendencje do pajacowania, popisuje się, robi głupie miny i cieszy się jak dzieciaki się śmieją. Najłatwiej jej rozśmieszyć młodsze koleżanki, a więc szuka towarzystwa takich dzieci. Jednak dzieci rosną i to co się sprawdzało pół roku temu już nie działa, koleżanka chce się bawić w Pocztę albo Sklep, a moja córka za wszelką cenę stara się ją rozśmieszyć robiąc z siebie klauna, ale koleżanka ma jej wkrótce dość i szuka sobie innego towarzystwa.
Smutno mi jak na to patrzę. Córcia ma kochających rodziców, jest oczkiem w głowie dziadków, poświęcamy jej dużo czasu, nie powinna mieć problemów z samooceną, nie wiemy dlaczego tak się zachowuje i co zrobić żeby miała normalne kontakty z rówieśnikami i jakąś bliższą przyjaciółkę?