Dodaj do ulubionych

wulgaryzmy u 7 latki

20.01.15, 13:05
Witam jestem tata 7 letniej dziewczynki. Pewnie każdy się zdziwi ze na forum pisze tatawink
A jednak, pisze ponieważ wydaje mi się ze to ja jestem przyczyna tego ,że mojej córce zdąża się ostatnio mówić brzydkie słowa na : k…, p…., d…. itp. Nie będę kłamać żonie się to nigdy nie zdarzyło przy dziecku. Dlatego też poczułem się winny i pisze co mam zrobić??
Obserwuj wątek
    • camel_3d dobra..pytanie 20.01.15, 13:53
      skad je zna?

      z domu? uzywasz czasem w zlosci?
      ze szkoly? no to znam z autopsji, bo mlody tez czasem rzuci dla testu. Ale wtedy mu mowie, ze my tak w domu nie mowimy.

      No ja czasem mowie za kierownica "glupia krowa"... smile) i to akurat wiem skad ma. Uyzwa tego kiedy gra na ipadzie w swoja gre - wyscig samochodowy.

      Okilka dni temu przyniosl taka papierowo zabawke, ktora zrobili sobie w szkol - pieklo niebo smile
      tylko dam byly slowa "d.pa" "d.pek" "d.bil"... itd.. Pokazal "dumny".. ok. Poczekalem az wieczorem przyjdzei babcia..i mowe.. No pokaz babci co napisales. Tak szybko wyrzucil, ze hej.

      Najlepiej po prostu samemu nie uzywac wulgaryzmow, w szkole dzeiciaki i tak sie nasluchaja..ale odpowiednio "zawstydzone" w domu, nie beda ich uzywaly.

      • marzena.miksa Re: dobra..pytanie 20.01.15, 15:01
        Dzieci szybko podłapują brzydkie słowa. Nie tylko te które ty wypowiedziałeś bo każdemu według mnie może się zdarzyć, jesteśmy tylko ludźmiwink
        Dzieci mogą je usłyszeć w szkole, na ulicy w telewizji.
        Jeśli Twój syn Camel słyszy jak za kierownica mówisz ,, głupia krowa" i widzi ,że od razy łagodniejesz czyli spada Ci ciśnienie he he wink młody zauważa, że brzydkie słowa mogą stanowić dobry sposób na rozładowanie negatywnych emocji i odreagowanie gniewu czy złości.
        Istotne jest to jak reagujesz gdy dziecko powie brzydkie słowo?? Śmiejesz się, czy nie reagujesz.. itp??
        • tata_bezradny Re: dobra..pytanie 20.01.15, 17:45
          O jejku dziękuje za opowiedz, Bałem się ,że nikt się nie odezwie.
          Używam czasem tych słów w złości,

          ze szkoły raczej nie, przynajmniej wychowawca nic nie zgłaszał żonie.wink

          Ostatnio w sklepie spożywczym jak zapytałem czy chce Jogurt, odpowiedziała ze ,, ten jest do dupy" i ,że chce inny, Myślałem ze spale się ze wstydu...
          Natomiast jeśli w domu taka sytuacja ma miejsce to jakoś mnie to nie rusza..

          • marzena.miksa Re: dobra..pytanie 20.01.15, 17:58
            Mam wrażanie ,że córkę cieszy Twoja gwałtowna reakcja.
            To wielka frajda dla dziecka obserwować, jak jego silni i duzi rodzice, którzy przecież niemal rządzą światem (tak to wygląda z perspektywy malca) nagle tracą opanowanie.

            Wychodząc z nią ze sklepu bez żadnego słowa pobudziłeś w niej częstsze używanie słów i wykorzystywanie ich przy następnej okazji bo pewnie kopiłeś jej ten jogurt który chciała??
            • dzas.ta88 Re: dobra..pytanie 20.01.15, 20:23
              Jeżeli córka słucha jak używacie brzydkich słów można ją "podejść". Warto wymyśleć wspólnie z żoną trzy cztery słowa, których będziecie używać w stresujących sytuacjach, np. "kapusz", "purka". Wątpliwe żeby córka się połapała, a przynajmniej nie od razu. Mogą być to słowa kompletnie wymyślone, śmieszne, ale mówione cały czas z takim samym tonem jak przy wypowiadaniu przekleństw. Jeśli Wam wejdzie w krew to i córka zapomni o dawnych przekleństwach. Po dwóch trzech tygodniach jak już przejmie Wasze słówka, może sama wymyśli jakieś swoje powiedzonko, którego będziecie używać wspólnie smile
              • morekac Re: dobra..pytanie 21.01.15, 13:31
                Warto wymyśleć wspólnie z żoną trzy cztery słowa, których będziecie używać w stresujących sytuacjach, np. "kapusz", "purka". Wątpliwe żeby córka się połapała, a przynajmniej nie od razu.
                Ale w czym miałaby się nie połapać?!
                Proponuję przestać używać przekleństw w domu i przy dziecku , i kiedy jej się to zdarzy, zwrócić uwagę, że 'u nas w domu takich słów się nie używa'.
                • dzas.ta88 Re: dobra..pytanie 23.01.15, 19:18
                  "Ale w czym miałaby się nie połapać?!
                  Proponuję przestać używać przekleństw w domu i przy dziecku , i kiedy jej się to zdarzy, zwrócić uwagę, że 'u nas w domu takich słów się nie używa".

                  Przecież dziewczynka nie zna wszystkich przekleństw. Gdyby w domu rodzice częściej używali wymyślonych słów, sama też by zaczęła myśląc, ze to też "brzydkie słowa".
                  Inne wyjście: sama może wymyślić własne powiedzonka, których będzie używała, gdy coś się stanie. Zakazywanie nic nie pomoże, jeśli dziewczynka nie wstydzi się publicznie ich używać, a możliwe, że robi to już bezwiednie. A przy tym łatwiej poradzi sobie z negatywnymi emocjami.
                  • porada2015 Re: dobra..pytanie 16.03.15, 19:10
                    Moim zdaniem używanie "wymyślonych słów" nie ma sensu. Dziecko będzie rosło z jakimiś wymyślonymi wyrazami, które będą znane jej samej. A gdy pani zapyta w szkole co oznacza dane wymyślone słowo? Tak czy inaczej dziecko siedmioletnie już odróżnia dobro od zła i posiada myślenie przyczynowo-skutkowe wiec powinno znać zasady i reguły. A to, że dziewczynka używa obelżywych słów to nabyta umiejętność. Radzę nie wymyślać słów z kosmosu, lecz wytłumaczyć dziecku, że to brzydkie słowa i nie można tak mówić. Otóż, problem tkwi w tym, że dziecko słyszy/ało te "brzydkie" słowa od autorytetu, jakim jest rodzic. Główną zmianą powinno być zaprzestanie używania wulgaryzmów w obecności dziecka. Warto jest podkreślać, czyli chwalić pożądane zachowanie dziecka.
          • camel_3d hmmm..... 21.01.15, 11:34

            > ze szkoły raczej nie, przynajmniej wychowawca nic nie zgłaszał żonie.wink

            to co z domu?

            > Natomiast jeśli w domu taka sytuacja ma miejsce to jakoś mnie to nie rusza..

            no tak...fajnie... keep going...
          • marzena.miksa Re: dobra..pytanie 21.01.15, 17:40
            jnn
    • e-kasia27 Re: wulgaryzmy u 7 latki 20.01.15, 21:45
      To taki wiek, każdy dzieciak przechodzi taką fascynację brzydkimi wyrazami., a zainteresowania kupą, du.. itp. w wieku lat siedmiu, to normalka.
      To taki wiek, w którym puszczenie bąka doprowadza do śmiechu, a powiedzenie du.. jest super dowcipem.
      Nie ma co robic rabanu, ani się zawstydzac, trzeba było dziecku po prostu powiedziec, żeby w sklepie tak nie mówiła, bo to obciach i nie wypada, aby dziewczynka się tak wyrażała, ale skoro ten jogurt jest do dupy, to OK, kupicie taki, który do dupy nie jest.

      Dziecku trzeba tłumaczyc, dlaczego akurat te wyrazy są nieprzyzwoite i dlaczego ich nie należy używac i tyle.
      Nie masz co szukac winy w sobie, bo i tak taki etap dziecko musi prędzej, czy później przejśc - wszystko jest dla ludzi.
      • kanga_roo Re: wulgaryzmy u 7 latki 21.01.15, 10:32
        wiesz, ja nie mam nic przeciwko temu żeby dzieci znały niecenzuralne słownictwo. ale: pilnuję, żeby wiedziały, co słowo oznacza, i czasem przypominam (bo wiedzą od dawna) że słów takich nie używa się w towarzystwie oraz w miejscach publicznych.
        nie wyrywam też włosów z głowy, kiedy im się takie słowo wymsknie. ale zdecydowanie bardziej się przejmuję, kiedy dziecko np. nie odpowie na powitanie kolegi, niż kiedy powie, że jogurt jest do dupy smile
      • marzena.miksa Re: wulgaryzmy u 7 latki 21.01.15, 17:49
        Moim zdaniem jeśli kupimy dziecku ten ,, jogurt który nie jest do dupy" to pokażemy mu tylko ,ze w ten sposób będzie mogło u nas wywalczyć co tylko chce.
        Zgadzam się wszystko jest dla ludzi ale są jakieś granice..
        Wszelkie nerwowe reakcje(wyjście ze sklepu) pokazują, do czego brzydkie słowa służą i kiedy mogą się dziecku przydać. A więc trzeba podejść do tego spokojnie i bez krzyku. Nie wolno też śmiać się z przekleństw dziecka ponieważ zrozumie je jako sposób na rozbawienie rodzica...
        • tata_bezradny Re: wulgaryzmy u 7 latki 21.01.15, 18:06
          Pytałem żony mówi ,że wychowawca nic nie zgłaszał ,ze w szkole przeklina.

          To ,że mówi dupa to jest pół biedy.

          Ale wczoraj poszliśmy na łyżwy i się przewróciła jadąc, podnosząc się słyszę ,, ja pierdo.... co za pech "

          No wtedy to myślałem ze już wyjdę z siebie.

          Wróciliśmy do domu ( ale nie od razu, powiedziałem ,że w ten sposób nie można się odzywać i ,że jeśli jeszcze raz usłyszę takie nie ładne słowo to wrócimy do domu, O dziwo podziałało potem nie słyszałem już takich slow na lodowisku) mam nadzieje ze to poskutkuje wink

          • marzena.miksa Re: wulgaryzmy u 7 latki 21.01.15, 21:36
            Super to na pewno o wiele lepsze niż wyjście bez słowa tak jak to zrobiłeś w sklepie. Każde brzydkie słowo z ust dziecka nie powinno być tolerowane. Czy to powie dupa czy tez pierdo....

            Usiądź z nią w domu, na spokojnie porozmawiaj z nią o tym aby uzmysłowić co dane wyrażenie oznacza i jakie niesie ze sobą skutki ? najczęściej kogoś obraża lub sprawia przykrość. Dla lepszego zrozumienia tematu można podsunąć przykład, kiedy to jej zrobiło się smutno z powodu czyjegoś zachowania. Jeśli przypomni sobie to uczucie, lepiej zrozumie jak działają użyte przez nią przekleństwa.
            • marzena.miksa Re: wulgaryzmy u 7 latki 21.01.15, 21:47
              ,,Jeżeli córka słucha jak używacie brzydkich słów można ją "podejść". Warto wymyśleć wspólnie z żoną trzy cztery słowa, których będziecie używać w stresujących sytuacjach, np. "kapusz", "purka".
              Bez sensu , to nie takie proste u dorosłych ludzi. Raczej ciężko będzie się przestawić.
              Porostu starajcie się nie mówić w domu.
              Natomiast zauważyłam ,że używa tych słów gdy coś się stanie.
              Gdy wypowiada brzydkie wyrazy w złości, zaproponuj jej używanie wymyślonych zamienników, np. ?kurka wodna?. Brzydkie słownictwo można zastępować śmiesznymi wyrazami, co jest dla dziecka dobrą zabawą.
              • tata_bezradny Re: wulgaryzmy u 7 latki 22.01.15, 11:42
                Postanowiliśmy z żoną , porozmawiać z nią na ten temat wspólnie, wytłumaczyliśmy jej ,że nie należy używać brzydkich slow i przedstawiliśmy jej znaczenie ich. Również otrzymała informacje ,że nie chcemy aby więcej tak mówiła i wymyśliliśmy tak jak radziliście ,że jeśli się zdenerwuje to może ewentualnie użyć zamienników ,, kurka wodna" , ,, o cie feler " Natomiast jeśli mimo to sytuacja się powtórzy co mam zrobić ?? Bo rozmowę przeprowadziłem, wyjaśniłem, zaproponowałem zamienniki... co dalej gdy to nie poskutkuje ?? Przecież nie będę jej zamykać w domu czy bić!!
                • marzena.miksa Re: wulgaryzmy u 7 latki 22.01.15, 12:38
                  Nie no bez przesady nie musisz jej zamykać w domu czy tez bić.
                  Jeśli powyższe metody zawiodą, a nadal przeklina, trzeba pomyśleć o ukaraniu dziecka. Stanowczym tonem oznajmij jej, że zabraniasz używania brzydkich słów i jeśli jeszcze raz przeklnie, to dostanie karę( Oczywiście musisz wcześniej ustalić jaką to będzie kara i jej powiedzieć np. będzie musiała pójść do swojego pokój i w samotności przemyśleć swoje zachowanie). Musisz pokazać , że jej złe zachowanie pociąga za sobą konsekwencje.
                  musi wyraźnie wiedzieć, że nie życzysz sobie takiego słownictwa
                • dzas.ta88 Re: wulgaryzmy u 7 latki 23.01.15, 18:21
                  Bardzo dobrze, że porozmawialiście z dzieckiem o znaczeniu używanych przez nią słów i ustalenu reguł jakich słów będziecie używać. Jeśli nadal będzie mówiła "brzydkie słowa" warto byłoby zastanowić się na przyczyną takiego stanu rzeczy. Jeśli dziecko ma ochotę dłużej rozmawiać, można je zapytać, co jest fajnego w mówieniu tych słów (np. tak rozmawiają koledzy w przedszkolu, w grupie, która naszemu dziecku imponuje). Warto wtedy porozmawiać o tym, jak inaczej można zabiegać o sympatię kolegów. Chodzi o to, żeby widzieć również perspektywę dziecka. A może chce zwrócić po prostu na siebie Waszą uwagę. Pokazujcie również dziecku, że przeżywanie złości jest czymś normalnym. Chodzi o to, żeby wyrażać te uczucia w sposób, który nie rani innych. Blokowanie złości, zabranianie wyrażania jej nie prowadzi do niczego dobrego. Dziecko, któremu nie wolno się złościć, nie będzie się umiało obronić w sytuacji zagrożenia, nie będzie umiało walczyć o swoje prawa ani dążyć do celu.
              • dzas.ta88 Re: wulgaryzmy u 7 latki 23.01.15, 18:33
                Jeśli dziewczynka powtarza za dorosłymi to ustalenie tylko dla niej zamienników nic nie da, a umocni ją w przekonaniu, że jest to coś czym zawsze zwróci na siebie uwagę. Niestety nowe słowa muszą wyjść od dorosłych, inaczej wątpię, żeby się przestawiła na "dozwolone" słownictwo. Zmieniając świat zacznijmy od siebie. Podziała na pewno smile
              • dzas.ta88 Re: wulgaryzmy u 7 latki 23.01.15, 18:39
                Marzena.miksa:" ,,Jeżeli córka słucha jak używacie brzydkich słów można ją "podejść". Warto wymyśleć wspólnie z żoną trzy cztery słowa, których będziecie używać w stresujących sytuacjach, np. "kapusz", "purka".
                Bez sensu , to nie takie proste u dorosłych ludzi. Raczej ciężko będzie się przestawić.
                Porostu starajcie się nie mówić w domu." Jeśli dziewczynka powtarza za dorosłymi to ustalenie tylko dla niej zamienników nic nie da, a umocni ją w przekonaniu, że jest to coś czym zawsze zwróci na siebie uwagę. Niestety nowe słowa muszą wyjść od dorosłych, inaczej wątpię, żeby się przestawiła na "dozwolone" słownictwo. Zmieniając świat zacznijmy od siebie. Podziała na pewno smile
                • marzena.miksa Re: wulgaryzmy u 7 latki 03.02.15, 20:01
                  nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Ja zacytowałam osoba która wcześniej się w taki sposób wypowiedziała na forum. Też uważam jak ty ze to bez sensu i nie takie proste u dorosłych
                  Polecałam osobiście książce ,, Jak mówić żeby dzieci nas słuchały Jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły " Gaber Adele Mazlish Elaine ,
                  Autorki dzielą się swoim własnym doświadczeniem oraz głęboką wiedzą na temat dylematów rodzicielskich i dziecięcych uczuć, sposobów nawiązywania współpracy, skuteczności i nieskuteczności pochwał oraz kar. Ujawniając przyczyny porażek wychowawczych i wskazując sposoby ich uniknięcia-uczą rodzicielstwa dojrzałego i satysfakcjonującego.

                  Szczególną zaletą tego poradnika jest pokazanie jak to robić!
    • mamunia_09 Re: wulgaryzmy u 7 latki 26.01.15, 14:58
      Pamiętajmy, że dzieci uczą się poprzez naśladowanie innych, obserwują dorosłych. Jeśli uważasz, że Twoja córka używa wulgaryzmów przez Ciebie, to musisz się bardziej kontrolować przy niej. Równie dobrze mogła usłyszeć takie słowa w szkole, na podwórku. Często dzieci nie znają znaczeń przekleństw, mogą je używać, aby zwrócić na siebie uwagę, po wypowiedzeniu wulgaryzmu czekają na reakcję dorosłych. Jeśli taka sytuacja rzadko się zdarza, to nie zwracaj na tu uwagi, zauważy, że nie jest w centrum uwagi i jej to się znudzi. Natomiast jeśli jednak zdarza się częściej, zapytaj córki skąd zna takie słowa i czy wie, co one oznaczają. Wytłumacz, że to są bardzo brzydkie słowa i może nimi kogoś obrazić.
    • agata0203 Re: wulgaryzmy u 7 latki 04.02.15, 19:07
      Witam,
      Sam sobie Pan odpowiedział na to pytanie. Dzieci są bardzo chłonne "wiedzy". Często wystarczy, iż jeden raz padnie niecenzuralne słowo, dziecko je wyłapie, a później wszystkim powtarza. Jeśli córka słyszy od taty brzydkie słowa, to niestety najprawdopodobniej będzie ich używać. Nie wystarczy tu tłumaczenie, iż nie możesz tak mówić bo to, np. nie ładnie, bo skoro nie ładnie, to czemu jej ukochany tatuś tak się wyraża. Radziłabym po prostu przy dziecku "ugryźć się w język". big_grin
      Pozdrawiam smile
    • nangaparbat3 Re: wulgaryzmy u 7 latki 05.02.15, 19:11
      trudno, musisz z tym zyc
    • scher Znów troll rozmawia z samym sobą n/t 07.02.15, 09:40

    • ula2015 Re: wulgaryzmy u 7 latki 07.02.15, 23:07
      Przeklinanie dzieci często jest badaniem rodziców, sprawdzaniem ich wytrzymałości. Wprawianie rodziców w zakłopotanie sprawia, że maluch ma poczucie wpływania na zachowania rodziców. Wulgaryzmy niewątpliwie są doskonałym narzędziem do takich badań ...szczególnie gdy słownik kilkulatka może przyczynić się do krytyki rodziców przez otoczenie. Im silniejsza reakcja otoczenia na zachowanie dziecka, tym większa satysfakcja malucha.
      Przyczyn przeklinania może być wiele, Pan doskonale zdaje sobie sprawę ze źródła ? Natomiast jak reagować, aby nie wzmacniać niepożądanych zachowań? Jeśli wulgaryzmy powtarzają się należy porozmawiać z dzieckiem, w stanowczy, ale spokojny sposób uświadomić, że nie akceptujemy takich wyrażeń. Warto wspomnieć o agresywnym wymiarze wulgaryzmów oraz zaznaczyć ich obraźliwe znaczenie. Ciekawym pomysłem jest sporządzenie listy dozwolonych przekleństw, które można wypowiadać w chwilach wzburzenia. Będzie to szczególnie ważne, bo pokazuje również dziecku, że złość jest naturalną emocją, ale należy ją ujawniać w sposób społecznie akceptowalny.
      Pozdrawiam!
    • winter116 Re: wulgaryzmy u 7 latki 08.02.15, 21:51
      Skoro zdajesz sobie, że to w dużej mierze z twojej winy córka przeklina to czas zacząć zmiany- zmiany siebie. Używanie wulgaryzmów jest bardzo słabe i nie przystoi ojcu, a na pewno nie przy własne córce. Jako ojciec jesteś dla niej autorytetem, wiec musisz prezentować przyzwoitą postawę. Musisz jej przekazać najważniejsze wartości. Idź do szkoły i porozmawiaj z jej wychowawcą. Powiedz jaka jest sytuacją. Lepiej, żeby nauczyciel dowiedział się od Ciebie, że mała ma z tym problem, niż jak sama zauważy, że córka klnie. Jeśli jej się zapyta skąd takie słowa zna to gwarantuje Ci, że powie bez wahania, że od własnego ojca, a wtedy nie postawi Twoja rodzinę w dobrym świetle. Mogą zacząć się podejrzenia, że w rodzinie dzieje się coś złego. Porozmawiaj z własnym dzieckiem. Spróbuj ją odzwyczaić. Może spróbuj zastosować kary. Jeśli ona przeklnie dostanie karę. Musisz jej wytłumaczyć, że jest za mała żeby używała jakikolwiek wulgaryzmów. Niech spróbuje zamiast słowa na "K" używać zamiennika np. kurczę, kurde.
    • nina296 Re: wulgaryzmy u 7 latki 09.02.15, 18:38
      Witajsmile

      Tato każdy ma różne problemy w wychowaniu i to nic złego, że zwraca się z problemem mężczyznasmile
      Wracając do tematu. Dzieci w tym wieku bardzo dużo czerpią ze środowiska i często przejawiają zachowania z niego. Zadaniem rodzica jest umiejętnie wytłumaczyć dziecku jakie zachowania są nieprzyjęte . Bardzo często przy dzieciach wyrażamy się w sposób karygodny a później mamy problem zeby to naprawić. Kiedy przyłapiemy dziecko na dziwnym zachowaniu ewentualnie bluźnierstwie musimy natychmiastowo podjąć działanie, Jeżeli od razu nie zareagujemy, to dziecko będzie bardzo często powtarzać swoje zachowanie.
    • nina296 Re: wulgaryzmy u 7 latki 09.02.15, 18:41
      przedszkolanka.com/articles.php?article_id=2
      Na tej stronie Pani Małgorzata daje kilka cennych wskazówek jak nagradzać i karać dziecko. Powodzenia.
    • silje78 Re: wulgaryzmy u 7 latki 15.03.15, 16:16
      1) przestać przeklinać przy dziecku, to chyba nie jest trudne
      2) porozmawiać z dzieckiem, ale to ma sens wówczas gdy ty powstrzymasz się od przekleństw
      jak ci się wyrwie przeprosić i tyle, ale pisząc wyrwie mam na myśli raz na kilka dni, tygodni, a nie na godzinę...
      to jest jedyne wyjście. jak mi sens tłumaczenie dziecku, że jest to niewłaściwe jeśli ty nadal będziesz przy niej klął?
    • porada2015 Re: wulgaryzmy u 7 latki 16.03.15, 18:57
      tata_bezradny
      Dzieciom w wieku szkolnym przychodzą na myśl różne rzeczy, w tym dobre i złe. Dzieci często mówią różne brzydkie słowa niezależnie od tego, czy słyszą je w domu, na ulicy czy w szkole. Jedni uważają, że dziecko przeklina tylko dlatego żeby zwrócić na siebie uwagę rodzica bądź otoczenia, czasami nie wie zupełnie co dane wyrażenie na "k", "p" itd. oznacza. Inną teorią może być to, że dziecko przeklina, ponieważ daje mu to pewne "pole manewru" i "manipulacji" . Sądzi ono bowiem, że po kilku obelżywych słowach wymusi coś i osiągnie to, czego rodzic nie chce mu dać. Moim zdaniem powinien pan jako tata zaprzestać używania takich określeń w obecności dziecka. Czasami można je zastąpić innymi "delikatnymi" określeniami, jak: ojjj, ojej, o kurczę, psia krew. Proponuję przez pewien czas np. tydzień,ignorować złe wyrażenia córki. A gdy po tygodniu nie przestanie używać słów...na "k", "p" itd.itp. trzeba jej wytłumaczyć, że jest małą dziewczynką i nie przystoi jej tak mówić. Nikomu nie wolno tak brzydko mówić, bo świadczy to o nim źle. Następnie jeśli to nie poskutkuje polecam zastosowanie "smutnych buziek na ubranie" - czyli naklejanie smutnej buźki za każde przekleństwo na bluzkę dziecka. Możne pan też chwalić dziecko w chwili, gdy się ładnie bawi lub rozmawia i nie używa wulgaryzmów np" Córeczko bardzo ładnie się bawisz i bardzo podoba mi się to, że używasz ładnych słów" ---> techniki Freineta. Dzieci szybko nabywają tych słów, które są niewskazane. Dlatego jako rodzice jesteśmy odpowiedzialni za to co i w jaki sposób mówimy... Pozdrawiam!
    • porada2015 Re: wulgaryzmy u 7 latki 27.03.15, 15:00
      Witam,
      radziłabym Panu zaprzestać używania takich słów w obecności dziecka. Jak niżej napisałam "rodzic jest największym autorytetem dla dziecka, od którego ono się uczy różnorakich zachowań i słów..." Polecam do przeczytania 2 str. książki pt. "Grzeczne dziecko" Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow str. 168-170. Fragment dotyczy przeklinania u dzieci - jest tam mowa o tym, aby nie reagować na przekleństwa dziecka zbyt ostro. Wskazane są tam przykładowe zwroty do dziecka np."(...)takie słowa denerwują ludzi...Nikt nie lubi słuchać takich rzeczy". Ogólnie polecam również całą książkę, ponieważ jest ona napisana prostym i przystępnym językiem, poruszone jest w niej wiele problemowych sytuacji dotyczących wychowania dzieci. Pozdrawiam!
    • syl1-23 Re: wulgaryzmy u 7 latki 23.05.15, 19:21
      Z pana wypowiedzi wynika, że dziewczynka usłyszała w domu wulgaryzmy i uznała takie wypowiedzi za normę. Jednak należy się również zastanowić czy nie jest to sposób zwrócenia na siebie uwagi. Być może córka czuje się niezauważana, smutna i domaga się uwagi. Może mieć również doświadczenie, że gdy wypowiada się w taki sposób to rodzice i inni od razu reagują (a zatem zwracają na nią uwagę). Dlatego zaleca się aby pierwsze wulgaryzmy u dzieci ignorować, a dopiero później interweniować. Być może dziewczynka nie zna innych określeń i używa słów których tak naprawdę nie rozumie. Wówczas należy jej po prostu powiedzieć „nie mówi się..... tylko......”. Gdy córka używa przekleństw w chwilach złości to proponuję pokazać inne sposoby jak można poradzić sobie z negatywnymi emocjami. Warto stworzyć listę dozwolonych słów które można wypowiadać w takich sytuacjach. Jeżeli wulgaryzmy się powtarzają to trzeba porozmawiać z dzieckiem oraz stanowczo powiedzieć „W naszym domu nikt nie będzie dłużej w ten sposób się odzywał”. Córka musi mieć świadomość, że takie słowa są obraźliwe i mogą wyrządzić komuś prawdziwą krzywdę. Zachęcam do dłuższej rozmowy z córką w celu uświadomienia bezsensu stosowania takich określeń. Dziecko musi zdawać sobie sprawę, że nie będzie pan dłużej tolerował wulgaryzmów.
      • 007malgos Re: wulgaryzmy u 7 latki 26.05.15, 00:30
        ja uważam że nie powinieneś reagować emocjonalnie ale tez nie powinieneś być obojętny...normalnym tonem powiedzieć córce ze to jest złe zachowanie ale ty tez nie powinieneś ich używać.Warto zapytać czy ona wie co te słowa znaczą których używa i uświadomić ją co ona mówi... Jeśli chodzi o reakcje na przekleństwo to powinna być natychmiastowa a nie odraczana rozmowa w domu.Ja bym spróbowała dwóch metod:1 to bym wprowadziła taka zasadę/zabawę ze wszyscy ładnie się odzywacie a jak nie to wtedy ten kto przeklina spełnia życzenia pozostałych(jakieś małe) i tu fajna książkę napisał Grzegorz Kasdepke Bon czy ton...myślę że córce by się spodobała i może bardzie by do niej trafiła. Jak tytuł wskazuje pokazuję jak należy i nie należy się zachowywać. Mowa o bekaniu, pokazywaniu palcem, przeklinaniu,przedstawianiu się, kłóceniu się przy ludziach etc
        2.mój pomysł to jak przeklina i jest taka "wygadana"to przygotować dla niej tzw. wierszyki łamiące języki np. Małgorzaty Strzałkowskiej i niech tu córka się wykaże giętkością językasmilemyślę że to może być dla niej wyzwanie.
    • m.sz8836 Re: wulgaryzmy u 7 latki 30.05.15, 11:26
      Witam,
      Wulgaryzmy są bardzo częstym problemem dzieci nie tylko w szkole ale również w przesdszkolu. Prawda jest taka, że wiele wynosi się z domu. Jak tłumaczą mi zazwyczaj rodzice dzieci w mojej grupie "No wie Pani nikt nie jest święty w tej kwestii" i poniekąd mają rację bo sytuacje w których dorośli przeklinają się zdarzają, ponieważ wiele jest powaznych sytuacji w życiu, niestety jesli jednak mamy dzieci i ciążące na nas obowiązki ich wychowania powinniśmy jako dorośli panować nad sobą. Tak jak oczekujemy, że niektórzy rodzice nie będą bić dzieci tak samo można oczekiwać, że i w kwestii słownictwa opanowanie będzie stosowane. Oczywiście wiaadomo, że całkowicie nie uchronimy dziecka przed poznaniem tych "brzydkich" słów, jednak przede wszystkim potrzebna jest tutaj rozmowa, trzeba dziecku wysjąnić, że po pierwsze dzieci nie powinny przeklinac a po drugie, że jesli zdarza się to dorsłym to tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach, należy obiecać dziecku, że będziemy się hamować, żeby wiedziało, iż stosowanie wulgaryzmów nie jest dobrze widziane przez otoczenie. Mozliwe, że dzieci nie będą chciały się z nią bawić. Widzi Pan zona jest w stanie powstrzymać się od mocnych słów, warto popracować nad sobą i swoim opanowaniem, bo jeżeli czegoś wymagamy od dziecka to nasz przykład musi byc jasny i dobry, nie możemy mówić"Córeczko nie przeklinaj' a przy najbliższej nerwowej sytuacji na drodze zwyzywać kierowcę przed nami od najgorszych. To nie jest wychowawcze zachowanie i nie ma się co dziwić, że dziecko łapie. Dziecku ciężko zrozumieć, że to co wolno rodzicom nie koniecznie wypada dziecku, a co będie słuchało taty skoro on tylko tak gada a sam ma to w nosie, proponuje spokojnie podejść do tematu i życzę powodzenia!
      tata_bezradny napisał(a):

      > Witam jestem tata 7 letniej dziewczynki. Pewnie każdy się zdziwi ze na forum pi
      > sze tatawink
      > A jednak, pisze ponieważ wydaje mi się ze to ja jestem przyczyna tego ,że moje
      > j córce zdąża się ostatnio mówić brzydkie słowa na : k…, p…., dR
      > 30;. itp. Nie będę kłamać żonie się to nigdy nie zdarzyło przy dziecku. Dlatego
      > też poczułem się winny i pisze co mam zrobić??
    • alk012 Re: wulgaryzmy u 7 latki 09.06.15, 17:17
      To już czas przestać używać "brzydkich słów" przy dziecku i w domu.
      Również obydwoje rodzice muszą panować nad tym aby ich rozmowa przebiegała spokojnie i bez żadnych "wulgaryzmów", ponieważ dziecko słyszy i może uznać za prawidłowość skoro tak rozmawiają jego rodzice to i ono używa tych słów bezwiednie do innych.
      Dzieci już od najmłodszych lat szukają autorytetów, choć zwykle nie wiedzą jeszcze co to słowo znaczy. Dzieci biorą przykład z rodziców i starszego rodzeństwa. Co ciekawe, wzorem dla dzieci często stają się też bohaterowie seriali animowanych. Ważne jest zatem aby oglądać z dzieckiem mądre bajki, które przekazują wartościowe informacje i prezentują postacie, z których dzieci mogą brać przykład.
      Polecam książkę: Adele Faber, Elaine Mazlish ? ?Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły?.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka