zmiana szkoły

28.09.04, 22:09
pomocy jak przekonac 7 latka że musi zmienic szkołę. W starej klasie zostawia
cała ekipę przedszkolną. help!!!!!
    • majka1970 Re: zmiana szkoły 29.09.04, 07:58
      trudne, ale do przeforsowania. Ja miałam ten problem, bo córka jako jedyna
      poszła do innej szkoły niz cała "ekipa przedzkolna". Musisz przedstawic dziecku
      tzw. benefity: intersujeące zajęcia, nowi koledzy, sympatyczniejsza pani itp.
      nie wiem- moze szkoła jest bliżej domu, ma ładna salę gimnastyczną itd. i
      wskazać na niedogodności opuszczanej szkoły. To poniekad lekka manipulacja, ale
      rozumiem koniczność zmiany szkoły.Dzieci w tym wieku szybko zawierają
      znajomości i na pewno twój synek szybko nawiaże nowe przyjaxnie. Istotna jest
      też postawa wychowawczyni: żeby przygotowałą dzieci na nowego kolegę, poprosiła
      o angażowanie go do zabaw, wyjaśniła nowym kolegom ,ze taka zmaina jest dla
      każdego trudna i poprosiła dzieci o współpracę. Na ogół działą (ta kbyło w
      klasiem mojej córki, kiedy po 3 tyg. doszła do nich nowa koleżanka, sypatia do
      pani wychowawczyni sprawiła, ze wszystkie dzieci zajęły sie nadgorliwie opieką
      nad "nowa")
    • justyna_dabrowska Re: zmiana szkoły 29.09.04, 16:24
      Rozumiem, że decyduje siła wyższa. Trzeba przekazać to dziecku, powiedziec
      dlaczego musicie sie przeprowadzić. A potem muscie mężnie stawic czoła jego
      cierpieniu i niezadowoleniu, ma do tego prawo. Trzeba pomóc sie wypłakać i
      wykrzyczeć. Nie zaprzeczać, nie tłumić. Uznac rację dziecka i powiedzieć np:
      rozumiemy, że jestes na nas wściekły ale taka podjelismy decyzje i wierzymy że
      jest dobra dla naszej rodziny. Mamy nadzieje że kiedys tez tak bedziesz na to
      patrzył chociaż teraz ta sytuacja jest dla ciebie okropna."
      • verdana Re: zmiana szkoły 30.09.04, 10:17
        Ale nie nalezy z góry zakładać, że dziecko bedzie aż takie nieszczęśliwe i
        wściekłe. Nie mówiłabym też (zanim dziecko tego nie powie), że to niedobra,
        okropna sytuacja - może dziecko będzie zainteresowane nową szkołą? Obiecałabym
        jakieś "super" wyposażenie, które zawsze chciało mieć, a wy uwazaliscie, że
        jest za małe, albo przedmiot za drogi. Nie mówiłabym, ze "my podjęlismy taka
        decyzję" (decyzję można zmienić, a dziecko będzie wsciekłe, że podjęlismy ją
        bez uzgodnienia), tylko "tak musi być, bo nie możesz dojeźdżać tak daleko".
        • agatka_s Re: zmiana szkoły 30.09.04, 13:28
          no ja to przezyłam...

          Każda zmiana na początku nie jest fajna, bo kto z nas lubi rezygnować z tego co
          znane i oswojone na rzecz niepewnego i niewiadomego ?

          Ale też nie przesadzałabym z dramatyzmem, kilka dni i nowa szkoła powinna być
          już oswojona. O takiej zmianie z dzieckiem trzeba rozmawiać jak z osobą
          dorosłą, wyjaśnić z czego wynika, jakie są jej konsekwencje 9te dobr i te
          gorsze), i nie traktować tego wszystkiego w kategoriach poczucia winy, czy
          przez kogoś autorytatywnie podejmowanej decyzji. Tak jest poprostu czasem w
          życiu ze zmiany następują i tyle. Tak jak czasem musimy zmienić stare ukochane
          acz wytarte spodnie na nowe, to czasem istnieje konieczność i innych zmian.

          Trzeba też wyczuć czy dziecko chce rozmawiać o nowej szkole, jak chce to super,
          a jak nie to dać na chwilę spokój, niech samo się wpierw oswoi.

          Naprawde zmiana nie jest taka okropna, a przecież potem takie zmiany w życiu
          wciąż następują i w sumie to taki drobny trening. Trzymam kciuki.
Pełna wersja