izunia6 12.10.04, 10:08 Mamy z Warszawy - napiszcie coś o liceach warszawskich, a przede wszystkim o atmosferze w nich panującej - nie zakuwania i rywalizacji, tylko przyjaźni i życzliwości. Jest takie w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
allija Re: liceum w Warszawie 12.10.04, 11:28 Mój syn chodzi do Frycza przy pl. Bankowym, ale dopiero od września więc niedużo doświadczeń. Ale jest b. zadowolony. Młoda kadra podoba się dzieciakom. Na początku obóz integracyjny /ale teraz to chyba norma/, po którym wrócił zachwycony. Cały wrzesień chodzili bez książek-nauczyciele orietowali się w poziomie dzieciaków i do tego dostosowali książki. Szkoła chyba rzeczywiście nastawiona na ucznia, dużo różnorodnych zajęć pozalekcyjnych, które mają pomóc w nauce, nie tylko w poszerzaniu wiedzy ale i w trudnościach. Widzę, że syn chętnie wychodzi do szkoły. Ale to chyba też zależy jakie dzieciaki znajdą się w klasie. Ponów to pytanie na wiosnę gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
izunia6 Re: liceum w Warszawie 13.10.04, 11:37 O Fryczu rzeczywiście słyszałam dużo dobrego, no i jest świetnie dla nas położony, tylko w ofercie nie było żadnej klasy, która by do gustu mu przypadła. Odpowiedz Link Zgłoś
ezaw1 Re: liceum w Warszawie 13.10.04, 15:43 Może ktoś coś wie o liceach na saskiej kępie (mickiewicz, osiecka, prus), w szczególności chodzi mi o porady od serca a nie bezduszne rankingi, jaka jest atmosfera i jak traktyją sie uczniowie z nauczycielami Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: liceum w Warszawie 15.10.04, 18:42 Uwaga! Bedę się czepiać jak zwykle!!! Izunia napisała, ze nie było klasy, która "do gustu mi przypadła". Wybacz, ale klasa powinna przypaść do gustu Twojemu dziecku - które wybierając liceum nie jest już dzieckiem - a nie Tobie! Odpowiedz Link Zgłoś
izunia6 Re: liceum w Warszawie 19.10.04, 09:20 Akurat napisałam "która do gustu by MU przypadła" Problem nie jest klasy bynajmniej, bo jej profil jest mocno i zdecydowanie sprecyzowany - jedyne co interesuje mojego syna to komputery, a język zna angielski - Problem polega na tym, że jesteśmy w Warszawie "nowi", a w tak dużym mieście i z takimi tradycjami, każda szkoła - pisze o tych starych, z czołówki - ma swój charakter. Oczywiście syn rozmawia ze starszymi rocznikami, które wracają odwiedzić starą szkołe, ale po prostu szukamy wszelkich informacji pomocnych w podjęciu decyzji. Nie mamy w Warszawie rodziny, a wśród znajomych jest jednym z najstarszych dzieci, jakby zaczyna ten marsz... Odpowiedz Link Zgłoś