blum10
10.12.04, 17:00
Moje prawie 4l dziecko przechodzi fazę strachów. Dookoła niej pojawiają się
różne typki magiczne: smoki, czarownice, potwory, cienie itp. Są one złe i
trzeba z nimi walczyć. Przeganiam je magicznie "czar-czar" i tłumacze, że
może wcale nie są źli tylko trzeba z nimi pogawędzić. Jakiś czas było to
zabawne, ale zaczynają scenki rodzajowe typu, że do łazienki nie pójdzie sama
ja muszę iść koniecznie, bo tam .... koniec stoi, pokrykująć .. Nie za bardzo
wiem co z tym robić jak postępować. Tłumaczę, że jesteśmy same, nikt nie może
przyjść, ale zupełnie nie trafia plus odrobina magii. Bywa, że nie chce
przejść beze mnie z jednego do drugiego pokoju. Pewnie to minie, ale jak
postępować. Czy mam za rękę z dzieckiem chodzić po domu ?