Dodaj do ulubionych

MAŁY BUNTOWNIK

01.03.05, 12:41
Chciałabym poprosić o pomoc mamy, które też przez to przechodziły. Mój 4
latek jest cały xczas na NIE. O co go poproszę słyszę NIE, a jak ja się na
coś nie zgodzę to wymusza histerią, krzykiem i dwoma przekleństwami, które
niestety zna(staram się nie ulegać oczywiście) . Jak ktoś do nas przychodzi
to zamiast się przywitać wyrzuca gosci z domu. Z drugiej strony jest mądry,
kochany, przytula się i wspaniale się bawi. Może ja przesadzam, ale nie
chciałabym żeby to się przeciągało, bo w szkole będzie mu ciężko(nauczyciele
nie lubią nieusłuchanych indywidualistów ibuntowników). Czekam na Wasze
komentarze kochani rodzice i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • a_sia_g Re: MAŁY BUNTOWNIK 01.03.05, 13:11
      Jakbym czytała o swoim dziecku. O wszystko muszę go prosić tysiące razy i
      prawie zawsze słyszę NIE. Ale staram się mówić do niego spokojnie lecz
      stanowczo. Raczej nie krzyczeć bo to przynosi całkiem odwrotny skutek od
      zamierzonego. Mój również jest koczany i potrafi pięknie przepraszać jak coś
      zbroi lub widzi, że jestem na niego zła. Do tego inteligentny i bystry. Chyba
      niektóre dzieci już takie są. Może powinniśmy czasami cieszyć się, ze mają
      własne zdanie i charakter a nie są potulnymi aniołkami. Chociaż przyznam, że
      marzę czasem żeby moje dziecko było takim aniołkiem.
      • anuka01 Re: MAŁY BUNTOWNIK 02.03.05, 07:45
        Dzięki za wsparcie, zupełnie Cię rozumiem, też czasem marzę by był ciut
        grzeczniejszy, ale z drugiej strony cieszę się że nie jest jakiś anemiczny i
        potrafi dyskutować z dorosłymi. CMoże to przejdzie, krzyk rzeczywiście nie
        pomaga, bycie stanowaczą często prowadzi do histerii. Najlepiej sparwdza się
        spokojne tłumaczenie i wyrażenie opinii, że rozumiem jego gniew i złosć
        ale...Przeczytałam o tej metodzie w poradniku dla 3-latków i działa. Pozdrawiam
    • granna Re: MAŁY BUNTOWNIK 01.03.05, 13:11
      Ostanio przegładałam ksiazke niesłwnego obecnie pana Samsona, w kórej jest
      napisane, ze 4 latek to taki zbuntowany 2 latek, tylko rozmiar buta większy smile)
      Dokładniej rozdzial zatytułowany brud otoczony hałasem smile)
      Poczekaj jeszcze a zacznie pewnie opowiadac jakies fantastyczne historie, typu
      tata z mamą pija wódke a ja sypiam u siasiadów smile)
      Co do wyrzucania gosci to byłabym stanowcza, bo w koncu jakies elementarne
      zasady gościnnosci trzeba zachowac i nie pozwalac na zbytni terror w domu, ale
      chyba jedyne lekarstwo to po prostu przeczekac smile) Moj ma 3,3 i tez miewam juz
      małe próbki tego co za chwilke sie zacznie, ale mam nadzieje, ze skoro z
      buntem 2 latka jakos sobie poradziłam to teraz tez sobie poradze ;0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka