mastermagda 14.04.05, 15:49 mam prośbe. czy mozecie podsunac mi jakies pomysly na zabawy/zajęcia dla 8- letniej dziewczynki które by ja zaciekawily i odprezyly ??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kokolores Re: zajecia dla 8-latki 14.04.05, 19:17 Nie wiem czy chodzi Ci o zajecia platne czy tez zabawy w domu?? Moja corka (8 lat) chodzi raz w tygodniu na lekka atletyke i na nauke gry na keyboardzie( na pianino nie mamy miejsca!).Do niedawna chodzila tez na plywanie ,ale ostatnio czesto sie przeziebia i narazie zrobilismy przerwe. W domu lubi czytac komiksy("Witch") oraz od niedawna maluje Window Colours(farbki na szkle).Ma rowniez dwie swinki morskie ,ktore rowniez wymagaja opieki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mastermagda Re: zajecia dla 8-latki 14.04.05, 21:35 chodzi mi o zajecia w domu zeby dziwczynka sie nie nudzila. dziekuje za odp. moze ktos ma wiecej pomyslow??? Odpowiedz Link Zgłoś
child_in_time Re: zajecia dla 8-latki 15.04.05, 00:40 witam..mhh....gdy miałam 8 lat bardzo dużo lepiłam malutkich zwierzaczkow z plasteliny, czytalam ksiazki dla dzieci, robiłam jakies ludziki z papieru, albumy o rożnych krajach....bylo też mnostwo zabaw na swieżym powietrzu , zabaw raczej dziwnych...np. w brazylijski serial , w ludzi prymitywnych ...robiłam nawet ubrania z lisci, w porwania, w bandytow, w wiezienie, w budowanie miast z patykow, w szkoly przetrwania, w roznego rodzaju podkopy, dziury w siatce...wiem..to dziwne...a z zabaw normalniejszych....mhhh...jest np. taka gra, w ktorej dwie osoby maja kartki, pisza na nich ustalony wczesniej typ slowa (np. kto ), potem zaginaja kartke, podaja dalej i pisza np. co robi, tzn. odpowiadaja na pytanie nie wiedzac, co napisala osoba przed nimi, itd...potem np. z kim... i w efekcie wychodya zabawne polaczenika...dzieci, i nie tylko dzieci maja niezly ubaw ...wogole uwazam , ze zabawy slowne sa tutaj najlepsze, jak chociazby niesmiertelna gra w wymyslanie slow na dana litere.. co jeszcze...moze jakas gra? polecam scrabble itp. a moze namowisz ja, by zrobila cos z papieru, np. cos z origami, albo jakas ozdobe. a moze cos razem namalujecie, ale nie domek tylko cos ciekawszego, np. plastyczna wizje muzyki, jak ja czujecie : szybka muzyka : krociutkie, poszarpane kreski, klasyczna: lagodnie falujaca linia, ale mozliwosci sa tysiace, wazne, zeby to bylo to, co podpowiada dusza.. sa tez bardzo fajne ksiazki dla dzieci z roznymi prostymi eksperymentami, ale dla dziecka to moze zalatywac nauka.... mysle, ze dobrym pomyslem byloby znalezienie jej jakiegos hobby. w tym wieku dzieciaki interesuja sie wrozbami, magia, oczywiscie taka 'dziecinna'. ewentualnie moze szycie (kiedys mialam nawet taka maszyne na korbke) teraz idzie wiosna..moze zaangazujesz ja w prace w ogrodzie, np. wyznaczysz jakis kawaleczek ziemi albo doniczke, gdzie posadzi swoje kwiatki ufff...jak narazie to chyba wszystko...mam nadzieje, ze cos z tego Ci sie przyda...pozdrawiam )))) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: zajecia dla 8-latki 15.04.05, 03:23 Ja jak tylko mam czas,to ich biore na dwor do parku jedziemy rowerami po chodnikach,a w parku gramy w kosza.Na swoje 8 urodziny(19 luty) Monika rzucila 6 razy pod rzad do kosza,co jest jej nowym rekordem.Powoli zaczyna odbijac pilke miedzy nogami,moze ludzie z niej beda. Syn,10 i pol gra juz z malolatami i doroslymi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: zajecia dla 8-latki 18.04.05, 21:51 maksimum napisał: > Ja jak tylko mam czas,to ich biore na dwor do parku jedziemy rowerami po > chodnikach,a w parku gramy w kosza.Na swoje 8 urodziny(19 luty) Monika rzucila > 6 razy pod rzad do kosza,co jest jej nowym rekordem.Powoli zaczyna odbijac > pilke miedzy nogami,moze ludzie z niej beda. > Syn,10 i pol gra juz z malolatami i doroslymi. Domyslam sie ,ze w polskich parkach nie ma kortow do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
minimumm Re: zajecia dla 8-latki 19.04.05, 01:52 Maksimum, Ty juz jestes dla mnie klasyk. Wieczniezielony. Wieczniezywy. Jeszcze jeden taki post i zaloze Forum tylko Tobie poswiecone. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: zajecia dla 8-latki 19.04.05, 05:05 minimumm napisał: > Maksimum, Ty juz jestes dla mnie klasyk. Wieczniezielony. Wieczniezywy. >Jeszcze jeden taki post i zaloze Forum tylko Tobie poswiecone. Pamietam park w Ozarowie,gdzie klomby byly symetrycznie ukopane,kwiatki rosly rowno i dzieci ich nie niszczyly,bo byly takie zielone tabliczki "nie niszczyc zieleni" wbite w trawniki.I chodzilo sie oczywiscie sciezkami jak dobre wychowanie nakazywalo,chyba ze stracalismy kasztany,to juz wtedy wszystkie chwyty byly dozwolone. Pamietam kiedys znajomy robil siusiu na taki trawnik w poludnie zaraz po obudzeniu sie i jakas pani zaczela na niego glosno krzyczec,to sie odwrocil i ja obsikal.To ona wtedy sie na niego rzucila,a on jej oddawal i summa sumarum dostal za to pol roku.Takie to kiedys byly czasy! Odpowiedz Link Zgłoś