Dodaj do ulubionych

Wspolna zabawa

18.04.05, 11:29
Gdy Maja byla jeszcze malusienka (nie ruszala sie zbytni), to Kuba yl brat-super-opiekun. Odkad
zaczela sie samodzielnie poruszac, biegac na czworaka po calym mieszakaniu i brac w rece co tylko
jej sie nawinie, slysze ciagle krzyczacego Kube: nie rusz! Tego nie wolno! To jest MOJE! Zostaw, to
Kuby! Nic nie daje tlumaczenie o wspolnych zabawkach i dzieleniu sie. Nie da i juz. Z utesknieniem
czekam, gdy wejde do pokoju i zobacze, ze moje dzieci bawia sie RAZEM. Kiedy to nastapi? Czy w
ogole?
Kochane dziewczynki, napiszcie prosze, jak to bylo u Was.
Obserwuj wątek
    • hanti Re: Wspolna zabawa 20.04.05, 16:17
      Kuba na początku również tak reagował, ale ja bardzo szybko zareagowałam (zanim
      utrwalił sobie takie zachowania) i nauczyłam słówka "nasze" i bawienia się
      razem. Możecie zacząć od turalania piłeczki do siebie, potem wyścigi samochodowe
      i td. Wszystko to do czego można nakłonić dwójkę i odkąd mała skończyła rok, ja
      już nie uczestniczę w ich zabawach. Bąble potrafią nawet na pół godziny zamknąć
      się w pokoju. Czasami bawią się obok siebie, czasami ze sobą, ale awantury o
      zabawki są u nas rzadkością.
    • berghoff Re: Wspolna zabawa 20.04.05, 19:18
      Nie wiem jak jest między siostrą a bratem, gdyż mam dwóch chłopców smile, lecz
      awantur chyba nie uniknie żadna mama i żadne rodzeństwo. Są dni gdy kłócą się
      prawie o wszystko, ale dość często bywają dni gdy dzieci nie ma w domu,
      wszystko jest wspólne, klocki, kredki, kartki, samochody itd. Wiem, że bardzo
      się kochają, gdy jedno jest chore, drugi chodzi cichutko żeby brat szybko
      wyzdrowiał i to jest najpiękniejsze.
      pozdrawiam
    • sabkab Re: Wspolna zabawa 21.04.05, 11:27
      U mnie są dni że bawią się ladnie, a i takie że Szymonek nie daje Oli zabawek,
      wykrzykując" Ola, nie rusz to moje". Oczywiście nie zrażam się stale im
      tłumacze że to ich wspólne zabawki i trzeba się dzielić.
    • gopio1 Re: Wspolna zabawa 24.06.05, 11:45
      Doczekalam sie! Nie jest to moze jeszcze szczyt moich marzen, ale zdecydowanie musze przyznac, ze
      dzieciaki potrafia sie chwile same soba zajac. Jak sie troche kloca i wyrywaja sobie zabawki, to nie
      reaguje. Mysle, ze i tak jest dobrze. Bardziej boje sie naglej ciszy. Ooo... jak razem milcza to znaczy ze
      nie jest dobrze. Wczoraj taka cisza miala miejsce jak Kuba siedzial na nocniku w lazience, a Maja poszla
      mu potowarzyszyc. Zostawilam ich samych, bo musialam wrocic do pokoju po mokre chusteczki. Slysze
      "nie ruszaj maju, nie przeszkadzaj Maju, zostaw Maju." Nagle cicho. Mysle, aaa tam, pewnie juz go nie
      rusza. Ale cos dlugo cicho. Czekam i nasluchuje. Cicho. Wolam: Kochani, co robicie? Ciagle cicho.
      Wpadam do lazienki, a tam taki widoczek: Kuba otworzyl szafke, ktorej jeszcze niedawno nie umial
      otwierac (drzwiczki zablokowane gumka) i podaje Mai nozyczki, pilniczek do paznokci, cazki. Maja
      opiera sie o kibel, jedna reka trzyma sobie deske, zeby jej nie spadla a glowa i rece po lokcie tkwia w
      sedesie. Wyciagam ja mokra az po pachy ale zasliniona przy tym ze szczescia. rzucam okiem na
      pobojowisko: wywalone z szafki reczniki i rozwiniete pol rolki papieru toaletowego. Nie wierze, ze
      mogly to zrobic w 30 sekund. Pytam zirytowanym, lamiacym sie glosem: "co wy robicie!!" A Kuba
      dobitnie szczerze: "bawimy sie z Maja mamusiu. Razem sie bawimy".
      Czyz nie tego chcialam? Mowisz - i masz...
      • bajdus Re: super 24.06.05, 12:01
        Rewelacja!!!
        Uśmiałam się jak rzadko.
        Masz rewelacyjne dzieciaczki!
        • kargab Re: super 24.06.05, 12:27
          Oj potwierdzam,rewelka z nich.Moje też bardzo ładnie same się bawią ,ale jak
          jest cicho w domku to trzeba je kontrolować bo potrafią nieżle kombinować.
          • britt7 Re: super 24.06.05, 12:40
            Doskonałe!!! Ale się uśmiałam!
            Dobrze,że sobie czegoś nie poucinały tymi nożyczkami.
            Zwłaszcza,że Kubuś był w lekkim negliżu wink
      • aska_f Re: Wspolna zabawa 24.06.05, 20:26
        gosia, rewelacja! usmialam sie jak rzadko smile chociaz domyslam sie ze tobie do
        smiechu bardzo nie bylo smile))
        ja tez czekam z utesknieniem kiedy sie beda razem bawic, no ale jeszcze troche,
        moja mala ma na razie 5 miesiecy...

        pozdrawiam serdecznie!
    • bajdus Re: Wspolna zabawa 26.07.05, 11:23
      Podbijam temat bo nagle stał mi się on baaaardzo bliski. Krzyś jest tak
      zapatrzony w swego starszego brata, że robi to samo co on. Interesują go
      dokładnie te zabawki którymi aktualnie bawi się Kuba, podchodzi do Kuby i
      wdrapuje się na niego albo łapie za rękę lub nogę i wkłada sobie do buzi.
      Wszystko to wygląda przekomicznie ale Kuba traci już cierpliwość i gdy tylko
      widzi Krzysia raczkującego w jego stronę chowa swoje zabawki przykrywając je
      własnym ciałem lub odpycha małego natręta. Żal mi i jednego i drugiego...
    • abalaw Re: Wspolna zabawa 26.07.05, 12:27
      Jaś jest na etapie wsadzania Igi na swoje jeździdełko... Iga nie siedzi jeszcze
      i waży juz prawie 7 kg co dla 11,5kg Jaśka nie lada ciężar. Muszę więc uważać,
      by nie za często brał ją do wożenia jeździdełkiemwink) tak wygląda na razie ich
      wspólne bawieniewink
    • gopio1 Re: Wspolna zabawa 18.04.06, 11:25
      podnoszę
    • volta2 Re: Wspolna zabawa 19.04.06, 15:07
      Nie czytałam innych odpowiedzi, ale ja pocieszam, że kiedyś to wreszcie
      nastąpi, u nas to się właśnie dzieje, a dzieci mają 1,5 i 3,5 roku. Starszy
      tuli i śpiewa mu piosenki, gdy płacze, zaczyta mu czytać bajeczki, robią na
      materacu "figle-migle", co niestety, często się kończy płaczem, jadą sobie
      resorakami po wykładzinie, a z zabawkami to uczę, że nie wyrywa się z rączki
      tylko daje na wymianę, to baaardzo ułatwia życie.

      Wczoraj się sami zamknęli w pokoju, aż podchodziłam podsłuchiwać pod drzwy, bo
      się bałam że starszy młodszego przez okno wyrzuca...

      Ale oczywiście często się biją, kłócą, sielanki nie ma zawsze...
      • natalia433 Re: Wspolna zabawa 22.04.06, 21:39
        a ja przedzieliłam pokój na pół skrzynkami z zabawkami i jedno grzebało z
        jednej strony a drugie z drugiej i był pierwszy raz święty spokój i zero wojny
        o zabawkismile teraz jak Martyna raczkuje do pokoju dziecinnego Dawid
        woła "mamusia a mogłabys tak znowu ustawic te skrzynki?" cały czas jednak
        tłumczę straszemuna czym polega wspólna zabawa z siostra ale on twierdzi że
        mała nie umie sie jeszcze znim bawić i tyle.
        • kalafior_tez_kwiat Re: Wspolna zabawa 23.04.06, 16:20
          U mnie narazie wspólna zabawa polega na tym, że Marta prowadzi (a raczej
          ciągnie) za rączkę Kubusia i powtarza "chodzimy, chodzimy, nie na pupę".
          Narazie bawią się raczej obok siebie. Marta jest ugodowa - pozwala sobie zabrać
          zabawkę, którą się akurat bawi, ale jeśli akcja jest odwrotna, to jest straszny
          płacz... Kiedy muszę zostawić Młode same w pokoju to Kubek najczęściej ląduje w
          łóżeczku a Marta podaje mu zabawki, które on z dzikim śmiechem wyrzuca.
    • kalafior_tez_kwiat no i zapeszyłam ;/ 28.04.06, 22:40
      Gosia już wiem o czym pisałaś... Moja córka wcale nie jest ugodowa. Dziś w
      lekkim szoku obserwowałam akcję z krzykami "o nie, nie, nie tego nie wolno! to
      jest moje! oddaj!" Próbowałam tłumaczyć Młodej, że jak zabiera Młodemu tą
      cholerną plastikową marchewkę to niech da mu np łyżeczkę, że trzeba się
      wymieniać to Młoda biegała i z marchewką i z łyżeczką po pokoju a Kubek darł
      się wniebogłosy...
    • bajdus Re: Wspolna zabawa 10.05.06, 08:30
      u nas od jakiegoś czasu chłopacy zaczynają się dogadywać. Ja nawet wolę być z
      nimi dwoma niż tylko z jedym. Gdy są razem to im się nie nudzi i nie są aż tak
      absorbujący ale gdy są w pojedynkę to ciągną mnie za sobą wszędzie - boję się
      co będzie jak Kuba pójdzie do przedszkola, Krzyś się chyba zapłacze.
      Wracając do tematu: chłopcy nie bawią się razem zabawkami ale uwielbiają zapasy
      na materacu, wspólny taniec koniecznie zakończony grupowym upadkiem, a
      przebojem ostatnich tygodni jest zabawa w samoloty - tzn. biegają po mieszkaniu
      wydając z siebie warkot silnika a ja siedzę na tapczanie i do znudzenia
      powtarzam : ach co to za wspaniałe samoloty!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka