gopio1
18.04.05, 11:29
Gdy Maja byla jeszcze malusienka (nie ruszala sie zbytni), to Kuba yl brat-super-opiekun. Odkad
zaczela sie samodzielnie poruszac, biegac na czworaka po calym mieszakaniu i brac w rece co tylko
jej sie nawinie, slysze ciagle krzyczacego Kube: nie rusz! Tego nie wolno! To jest MOJE! Zostaw, to
Kuby! Nic nie daje tlumaczenie o wspolnych zabawkach i dzieleniu sie. Nie da i juz. Z utesknieniem
czekam, gdy wejde do pokoju i zobacze, ze moje dzieci bawia sie RAZEM. Kiedy to nastapi? Czy w
ogole?
Kochane dziewczynki, napiszcie prosze, jak to bylo u Was.