Dodaj do ulubionych

dziecko bije rodziców po twarzy

18.04.05, 23:43
Mam straszny problem. Mój 21 mies. synek bije nas po twarzy. Robi to gdy jest
zły ale i też bez powodu. W naszym domu nikt nigdy nikogo nie uderzył.
Zaczęło się od tego że jak mały w coś się uderzył babcia pokazała że aty aty
brzydki stolik uderzył Patysia. I poszło lawinowo. Teraz wystarczy zapytać :
dasz mamusi buziaczka? a tu pac w pyszczydło. Próbowałam nie reagować gdy
podchodził i ni z tego ni z owego mały podchodił i w złości uderzał mnie w
nogę, potem przytrzymywałam rączkę i mówiłam nie wolno, mamusię boli, jest
przykro itp. Nic nie pomaga. Trwa to juz prawie trzy miesiące. Jest coraz
gorzej. Bije mnie, męża, dziadków. Czy ktoś miał podobny problem i się z nim
uporał???
Obserwuj wątek
    • migotka2000 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 00:01
      Gdy synek (teraz 2,5) zapominał się, bo tak to traktowaliśmy, dobitnie
      mówiliśmy" nie wolno", "nie życzę sobie tego", czasem trzeba mocno przytrzymać
      rączki i patrząc prosto w oczy powiedzieć głośno "NIE WOLNO CI TAK ROBIĆ" .
      Dziecko musi zrozumieć, że to nie żarty i że robi coś naprawdę złego, a wasza
      reakcja musi być błyskawiczna i zdecydowana. Im krócej i dobitniej tym
      lepiej.Bez tłumacznia i odwoływania się do empatii. U nas poskutkowało.
      Nie wolno i koniec, tak jak nie wolno majstrować przy telewizorze i kontaktach.
      Pozdrawiam
      • maksimum Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 05:43
        To kto u was w domu rzadzi?
        21 mies synek?
        Niezle sie zaczyna!
    • amb25 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 08:40
      U nas też Dzidziuś (obecnie 27 miesięcy) próbował nas bić. Ja sobie na to nie
      pozwalałam -ale mówienie nie wolno bic mamusi, to boli, przytrzymywanie rączki
      tip. było nieskuteczne. Więc za karę gdy mamusię uderzył (nawet przez przypadek
      bo się złościł) szedl do łóżeczka. Siedział tam z reguły krótko (bo zaraz
      twierdził "nie będziesz bił mamusi") a po tym stwierdzeniu go wyjmowałam. Po
      paru razach zrozumiał, że mnie bic nie wolno. I już tego nie robi.
      Jego Tatuś nie ma nic przeciwko temu, że synek go bije, więc czasem zdarza się,
      że Dzidziuś przyjdzie i walnie Tatusia gitarą. A Tatuś się cieszy.
      Myslę, że jak Dziidzus przywali mu czymś mocniej to Tatuś zrozumie, że Tatusia
      tez nie wolno bić. Ale Tatuś, tak samo jak Dzidziuś tez musi do tego dojrzeć.
      • zona_mi :) 19.04.05, 09:36
        Toteż właśnie - dziecko doskonale wie Z KIM i NA CO może sobie pozwolić.
        Moja córka od lat łaskocze tatusia. Namawiana: "połaskocz mamę", mówi: "mamy
        się nie łaskocze!" smile))
      • kitcar2 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 16:46
        "Jego Tatuś nie ma nic przeciwko temu, że synek go bije, więc czasem zdarza
        się,
        że Dzidziuś przyjdzie i walnie Tatusia gitarą. A Tatuś się cieszy."

        Sex, drugs and rock`n`roll. Dzidziuś jest debeściakiem!
      • rapunzel1 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 12:46
        Dobry pomysł z zsyłaniem do łóżeczka.

        Moje dziecko (1.5 roku)też bije od ok.miesiąca. Głównie mnie, sporadycznie
        innych domowników.
        Krzyk "Auuu" i groźne "Nie wolno bić. To boli" powodowały szelmowski uśmiech i
        powtórkę eksperymentu, więc teraz mówię to samo z mniejszą ekspresją.
        Poza tym łapię za rękę, konfiskuję ewentualne narzędzie zbrodni np.klocek.
        Jeśli atak nastąpił na kanapie, to za frak i sio na podłogę, jak w piaskownicy,
        to zabieram z piasku itp.

        Napady wciąż się zdarzają, ale chyba trochę rzadziej.

        Rapu





        • amb25 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 15:26
          pomysł z łóżeczkiem tez wydaje mi się dobry , ale niesie pewną niedogodność.
          Jeśli łózeczko ma wyjmowane szczeble to niedługo nawet 1,5 roczniak nauczy się
          je wyjmować i wyjdzie. My odwróciliśmy te szczebelki do ściany i już nawet jak
          są wyjęte - a są- to wyjść i tak się nie uda.
          A największa niedogodnośc to ta, że nasze Dziecko nie chce spać w łóżeczku. Za
          nic. Nam to nie przeszkadza - bo zasypia w dzień sam na łóżku (1,6mx2m)a w nocy
          śpi z nami. Ale z tym czyms też trzeba się liczyć.
          Moje dziecko to łapanie za rączkę, mówienie nie wolno itp. uwielbiało! To była
          świetna zabawa.
          Zabieranie nie pomagało, bo zaraz brał co innego. Jak wyjęłam z piaskownicy to
          zaczynal bawić się poza nią. A łóżeczko jest karą bardziej "dotkliwą" (chyba
          jestem okrutna) przynajmniej dla mojego Dzidzi i pewnych rzeczy udało mi sie go
          szybko nauczyć. A razej wytresować...
    • dorotafx Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 10:35
      u nas jest to samo tylko że maluch ma dopiero 11 miesięcy i nie wiem czy rozumie
      gdy mu mówię że nie wolno. Mu to sprawia radość myśli że ja się z nim bawię. A
      może robi mi na złość to samo jest z kontaktami i ciągnięciem kabli. Nie
      dociera. Czym bardziej go strofiję tym jest gorzej i ciągnie je jeszcze
      bardziej. Co do bicia ostatnio uderzył mojego teścia który stwierdził "no ładnie
      cię mama wychowuje". Nie wiem jak mam reagow3ać, a przecież ja go nie biję (no
      czasem klepnę w tyłek) żeby mógł brać z nas przykład.
    • maallinka Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 16:33
      A czy maluch nie powinien dostac po prostu klapas, zeby wiedzial jak czuje sie
      ktos kto oberwal od niego? Poza tym moze po klapsiku bedzie sie bal tak
      traktowac swoich rodzicow?
      Mam nadzieje ze nie oburze niektorych mam, ale przeciez klaps to nie to samo co
      lanie pasem a chyba pomaga pokazac, ze maluch nie rzadzi w domu?
      pozdrawiam
      • joanna.ka Re: co o ty wypisujesz ???? 19.04.05, 17:09
        tak jestem oburzona i każda mądra i kochająca MAMA będzie!
        Walnę krótko maallinko: ZGŁUPIAŁAŚ !!!
        • roman.gawron Re: co o ty wypisujesz ???? 19.04.05, 19:49
          joanna.ka napisała:

          > tak jestem oburzona i każda mądra i kochająca MAMA będzie!

          Może ja jestem głupim i niekochającym ojcem, ale królującego obecnie obłędu
          pedagogicznego nie trawię.

          > Walnę krótko maallinko: ZGŁUPIAŁAŚ !!!

          Lepiej niech pozwoli się bić, prawda?
          Nie wyobrażam sobie, abym miał pozwalać dziecku na bezkarne, celowe bicie ojca,
          matki i innych osób dorosłych.
          • rendziak Re: co o ty wypisujesz ???? 19.04.05, 23:00

          • wieczna-gosia Re: co o ty wypisujesz ???? 20.04.05, 13:19
            ja tez sobie nie wyobrazam pozwalac- mozna dzieco przytrzymac, wstac, powiedziec
            nie bawie sie z toba bo bijesz. Uwazam ze klaps nie jest maltretowaniem, ale w
            ogole nie jest tu potrzebny po prostu. Jakos mi sie w kazdym razie nie przydal,
            a zadne z dzieci mnie nie tlucze ani po twarzy ani po niczym innym.
            • roman.gawron Re: co o ty wypisujesz ???? 20.04.05, 13:33
              wieczna-gosia napisała:

              > ja tez sobie nie wyobrazam pozwalac- mozna dzieco przytrzymac, wstac,
              > powiedziec nie bawie sie z toba bo bijesz. Uwazam ze klaps nie jest
              > maltretowaniem, ale w ogole nie jest tu potrzebny po prostu.

              Przyjmuję twój punkt widzenia. Niech będzie i taksmile
          • aleksandrynka Re: co o ty wypisujesz ???? 22.04.05, 11:39
            Panie Romanie, lanie za lanie?
            smile
        • maallinka Re: co o ty wypisujesz - joanna.ka ???? 20.04.05, 09:34
          droga joanna.ka
          Po pierwsze obrazasz nie tylko mnie ale kazda mame, ktora kiedykolwiek dala
          klapsa dziecku, bo twierdzisz ze kochajaca i madra tego nie zrobi wiec
          pozostale sa niekochajace i glupie. Wiec zastanow sie zanim napiszesz cos
          podobnie bezmyslnego jak teraz...
          Po drugie chyba popadasz juz w paranoje, jesli na wiadomosc o klapsie dla
          dziecka jestes tak podekscytowana i oburzona. Czy ktokolwiek z nas ma pretensje
          do rodzicow ze dostal kiedys klapsa? Jesli zostaje zal do rodzicow to tylko
          wtedy kiedy ktos dostawal tegie lanie z byle powodu, ale klaps nawet nie boli,
          a tez jest nauka. Kiedys dzieci byly bite moze nawet czasem do przesady, a
          teraz niektorzy stosuja te przesade w odwrotnym kierunku: "nie dotkne dziecka,
          a klaps to juz zakrawa na maltretowanie" Wszedzie potrzebny jest umiar a
          wszelkie skrajnosci typu "bic za wszystko" albo "nie dotknac nawet palcem" sa
          po prostu niedorzeczne.
    • anek.anek Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 22:09
      Musicie to przecekać. Wiele dzieci ma takie okresy złości.
      Zachowuj zimną krew, nie tłumacz zbyt wiele, bo zbyt wiele nie zrozumie, łap za
      rękę, przytrzymaj i mów stanowczo NIE WOLNO.
      Jesli mu oddasz, to tak jakbyś powiedziała, ze jednak bić wolno.
      • roman.gawron Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 22:21
        anek.anek napisała:

        > Jesli mu oddasz, to tak jakbyś powiedziała, ze jednak bić wolno.

        Obserwowałaś kiedyś jak kotka pacnęła łapką małego, bo ją drapnął?
        Jeśli dziecko uderzy ojca, matkę, to musi to odczuć tak, jak by się do gorącego
        pieca dotknęło.
        • anek.anek Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 22:27
          ok, ale w wychowaniu dzieci chozi o to co im zostanie na przyszłość. Kociak jak
          dorośnie może, a nawet powinien wyciagać pazury, bo w naturze zginie jak będzie
          słaby, a człowiek nie powinien być agresywny.
          • amb25 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 15:34
            Dlaczego człowiek nie powinien być agresywny? Utopia.
            Człowiek który nie jest agresywny w Polskim społeczeństwie, który nie potrafi
            pokazac pazurków tez zginie. Takiego grzecznego, układnego człowieka nie
            traktuje się poważnie.
            Każdemu jest potrzeba agresja do OBRONY. A dzieciom szczególnie (oczywiście w
            granicach rozsądku). Bo jeśli dziecko jest notorycznie bite czy uderzane w
            przedszkolu przez rówiesników to na pewno będzie to dziecko albo chore, albo
            takie pozbawione agresji - ono nie odda drugiemu. A bezkarność rodzi zbrodnię -
            potem takie nieagresywne dzieci stają się ofiarą grupy.
            Dlatego dzieci, przynajmniej te nieagresywne) nalezy uczyć agresji ale nie
            jestem pewna czy danie dziecku klapsa uczy agresji. Ja mojego dziecka ni razu
            nie uderzyłam, ale brak agresji to on ma w genach po mężu. Obcego dziecka nasz
            nigdy nie uderzył, nawet niepopchnął, choc zachęcam go do tego w obronie
            własnej.
            • anek.anek Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 23:16
              Dlatego, że najpierw powinien wykorzystać swój umysł, a dopiero później ręce.
              Tym się od zwięrząt różnimy. I to nie jest utopia.
              • amb25 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 13:24
                Od zwierząt rożnicym się baaaardzo niewiele.
                To co podałeś jako przykład to podobnieństwo a nie różnica.
                Czasami samym umysłem niewiele uzyskasz. Szczególnie u dzieci.
                Czy widziałaś kiedyś jak są traktowani ludzie spokojni, dobrze wychowani,
                nieagresywni, albo takie chodzące "ciepłe kluchy"? Jak w szkole traktowane są
                takie dzieci a jesli jeszcze osiągają dobre wyniki w nauce i są nieśmiałe?
                • anek.anek Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 22:00
                  Ale nie powiesz mi chyba, że uczenie agresji dziecka, które nawet 2 lat nie ma,
                  to najlepszy sposób na jego pewnosć siebie w dorosłości!!!
                  Nie, nie jestem święta, mój syn kilka klapsów ode mnie dostał. Ale były to
                  zupełnie inne sytuacje - takie w których to ja sobie nie dałam rady psychicznie
                  zachować równowagi. I nie jestem z tego dumna.
                  W opisanym przypadku jestem pewna, że wystarczy być stanowczym, złapać za rękę
                  zanim uderzy i twardo powiedzieć NIE. I tak do skutku. Nie wolno się zbytnio
                  rozwodzić nad tym, nie tłumaczyć zbyt długo dziecku. Po prostu NIE i koniec.
                  Ale nie oddawać, bo to jest dla niego przyzwoleniem na dalsze takie zachowanie.
                  zapewniam, że nie kazdy, kto klapsa w zyciu nie dostał jest "ciepłą kluchą".
                  To zalezy od zupełnie innych rzeczy.
                  • amb25 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 25.04.05, 10:11
                    Masz rację uczenie agresji dziecka nie jest najlepszym sposobem. Ja mojego
                    dziecka nigdy nie uderzyłam, staram sie też na niego nie wrzeszceć (robię to
                    już coraz rzadziej, ale jednak).
                    Tylko powiedz mi jak inaczej mam uniknąć tego, żeby nie stał się w przedszkolu
                    i szkole taką ofiarą do bicia? Bo jak na razie wszyscy mu wszystko zabieraja,
                    popychają itp. Tam nie będę go mogła chronić, będzie sobie radził sam.
                    • anek.anek Re: dziecko bije rodziców po twarzy 25.04.05, 10:24
                      Mój syn zawszez kolei był "zadziorą" - i nie miał problemu z dziećmi, które mu
                      coś zabierały. Potrafił sie obronić sam z siebie nawet jak on miał rok, a
                      przeciwnik trzy latkasmile Taki jego urok i charakter. Ma starszego o dwa lata
                      kolegę, który jest z kolei typem Twojego malucha. Chłopiec ma teraz 5,5 roku i
                      jest właśnie taki "bezwolny". Pozwala sobie wyrwać zabawkę, łatwo go urazić
                      słowem. Dzieci są okrutne i od razu widzą, że ktoś jest bardziej delikatny
                      psychicznie. Wykorzystują to w straszny sposób (mój - chociaż młodszy też nie
                      raz dopiekł do żywego temu chłopcu aż mi się serce krajało). To faktycznie
                      problem, bo czasem można go urazić czymś zupełnei wydawałoby się abstrakcyjnym.
                      Rodzice tego chłopca konsultowali się nawet z psychologiem.
                      Teraz jest coraz lepiej. A zaczęło się od tego, że od września mały zaczął
                      chodzić z tatą na judo (czy jakąs inną "sztukę walki). Jednocześnie rodzice
                      cały czas w rozmowach powtarzają, że bronić się musi. Bronić, ale nie atakować.
                      Nie wiem dokładnie jak to się dzieje, co robią, ale od jakiegoś pół roku
                      (dlatego wiążę to z tym judo) chłopiec jest bardziej asertywny. Ostatnio po raz
                      pierwszy zdołał powiedzieć "nie" mojemu dziecku, które wyrwało mu jakąś
                      zabawkę. Po raz pierwszy nie był smutny tylko stanowczy. Jego rodzice widzą w
                      końcu jakieś światełko w tunelusmileByli już na takim etapie, że tata chłopca
                      mówił mu żeby sam uderzył, oddał. Trudno jednak wymagać czegoś takiego od
                      ddziecka, bo raz, że w sumie niechcemy mieć agresorów w domu, dwa, że pewne
                      rzeczy są po prostu niezgodne z charakterem dzieci.
        • nick_penis Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 20:50
          Chciałbym Ci zaproponować pewien "naukowy" eksperyment: Umówmy się gdzieś w
          odludnym miejscu, a ja Ci zaserwuję parę "klapsów", żebyś mógł zrozumieć co to
          znaczy ból i upokorzenie. Nigdy nie zostałem uderzony przez moich Rodziców, ani
          też nigdy nie uderzyłem mojej Córki. Ludzie bijący dzieci (nawet "klapsy") są
          dla mnie zerem.
          • roman.gawron Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 22:11
            nick_penis napisała

            > też nigdy nie uderzyłem mojej Córki.

            A czemu piszesz wielką literą? Ona jakaś święta jest?

            > Ludzie bijący dzieci (nawet "klapsy") są dla mnie zerem.

            Twój nick zwalnia mnie z obowiązku dyskutowania z tobą.
            • nick_penis Re: dziecko bije rodziców po twarzy 22.04.05, 08:56
              Piszę o mojej Córce z dużej litery, bo tak mi się podoba. Możesz Pan sobie to
              nazwać licentia poetica, o ile wiesz Pan, co to oznacza. Zaiste jeżeli nie ma
              się argumentów, czepiamy się pisowni, tudzież nicków. Mało to poważne, ale
              czego można się spodziewać po osobie wychwalającej bicie dzieci. WSTYD PANIE
              KOLEGO!
              • roman.gawron Re: dziecko bije rodziców po twarzy 22.04.05, 11:05
                nick_penis napisała:

                > osobie wychwalającej bicie dzieci.

                Wychwalającej, taa...
    • klarak Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 22:25
      he, he, bicie zwalczac biciem to swietny pomysl... wink

      trzy miesiace to dlugo. moje dzieci mialy rozne fazy, ale nigdy nie trwaly az
      tyle. dosc dobrze sprawdzalo sie bezwzgledne wynoszenie do pokoju dzieciecego i
      zostawianie tam natychmiast po kazdej "akcji" wraz z mowieniem, ze to, co
      zrobilo jest niedobre.
      • iizaa Re: dziecko bije rodziców po twarzy 19.04.05, 23:00

        Ja sie zgadzam z którymś z przedmówców. Paranoja i obłęd. Może zacznijmy przepraszac dzieci za to, że czegokolwiek od nich wymagamy?? Bo podniesiony ton, uwaga może też potencjalnie źle odbić się na psychice dziecka.
        I co wtedy??

        Jeśli słownie nie docierają prośby i goźby , too klepnąć (czytaj lekko !!!) po łapce, by poczuło, że ani mamie ani tacie to przyjemości nie sprawia.
    • tygrysiaczek2 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 10:45
      Mój synek też tak robił i dziecko mojej koleżanki również. Ona miała taki
      sposób: oddawała mu. Ja po prostu przeczekałam i mówiłam, że nie wolno, nie
      robiąc z tego żadnej tragedii. Dziecko w tym wieku nie potrafi wyrażać uczuć
      (takich jak:jestem zły, przykro mi, smutno mi) i dlatego tak reaguje. Jak mój
      mnie np. uderzy, bo jest zły to mówię mu: " wiem, że jesteś zły, ale jak bijesz
      mamusię to jest mi przykro, sprawiasz mi ból", po czym zazwyczaj mnie
      przeprasza i mówi, ze już nie będzie. A jest bardzo zywym dzieckiem i czasem
      jak jest zły, to nawet szczypie. Ale jedna zasada: żadnych klapsów, żadnej
      przemocy - AGRESJA RODZI AGRESJĘ. Ma juz 3,5 roku wiec pomocne są krótkie kary
      typu: nie dostaniesz słodyczy, nie pójdziemy do zoo i takie tam. twoje dziecko
      jest jeszcze małe i ma prawo tak reagować.
    • klarak Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 11:21
      przypomnialo mi sie, co bylo najskuteczniejsze: zlapac za bijaca lape i mowiac
      "nie bijemy, robimy kizi mizi" glaskac sie ta lapka po policzku. dziecko w
      smiech - problem z glowy!
      • roman.gawron Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 13:34
        klarak napisała:

        > przypomnialo mi sie, co bylo najskuteczniejsze: zlapac za bijaca lape i mowiac
        > "nie bijemy, robimy kizi mizi" glaskac sie ta lapka po policzku.

        Intuicyjnie też tak robimy. Tylko "cacy" zamiast "kizi-mizi" smile
    • wieczna-gosia Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 13:25
      a ja uwazam ze opowiadanie ze mnie boli i jest mi przykro to przekaz dla
      starszego dziecka. Tak sie nie robi. Bo sorry- moze wy jestescie delikatne- mnie
      roczne dziecko potrafi pociagnac za wlosy tak by mnie zabolalo, ale uderzyc juz
      nie. Jak mnie przemek ciagnal za wlosy i bolalo to nie mowilam "och kochany jest
      mi przykro" tylko krzyczalam auuu dosyc glosnie, zeby mial jasny komunikat,
      wyplatywalam mu wlasy z reki i mowilam nie wolno. Bez tlumaqczenia dlaczego. Nie
      wolno i juz. Za pierwszym razem byl zaskoczony, za drugim sie upewnil ze taka
      reakcja to nie pomylka a po trzecim razie przestal, bo zostal dodatkowo zsadzony
      z kolan. Do glowy mi nie przyszlo go trzasnac.
    • klarak Re: dziecko bije rodziców po twarzy 20.04.05, 17:16
      taka mam ogolna uwage, ze wiele osob zachowuje sie, jakby uwazalo, ze
      poltoraroczne dziecko znakomicie odroznia dobro od zla, a po prostu jest wredna
      franca, ktora robi na zlosc i - jak to sie ktos wyrazil - "rzadzi". nie wiem
      wlasciwie, czy mnie to bardziej smieszy czy smuci. w koncu to jest wiek, gdzie
      dziecko testuje ototoczenie, bada, co mozna, czego nie mozna (a bicie na
      pierwszy rzut oka moze sie wydawac calkiem zabawne, jest fajne plask, plask,
      mama krzyczy...wink, uczy sie, rozwija w szalonym tempie, a naszym zadaniem jest
      spokojnie jest przez ten okres przeprowadzic. czym innym byloby, gdyby bil nas
      dziesieciolatek, ktory juz powinien miec wyrobione pewne prawidlowe odruchy. ale
      jesli nie ma, to - obawiam sie - tez jest raczej wina rodzicow niz dziecka...
    • mamapatryka Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 00:01
      Dzięki dziewczyny za wszystkie posty. Problem jest jednak w tym że:
      - ostre mówienie nie wolno z przytrzymywaniem za rączke nie działa ( uderza
      znowu by sprawdzić czy za drugim razem też tak zrobię i może tak bez końca)
      - wsadzałam go też do łóżeczka, ale łóżeczko bez szczebelków i zaraz wychodzi
      - klapsa też dostał ale klapsy generalnie mu się podobają i podchodzi tyłem
      żeby mu dac jeszcze raz !!!!
      Doskonale rozumie że pewnych rzeczy mu nie wolno ale to taka naturka że
      pokazuje na kontakt z daleka że nie nie ( bo nie wolno mu dotykac i zaraz
      podchodzi i pcha do niego łapę)
      Stąd mój problem, nie wiem jak pokazać dziecku że nie to nie i koniec. Dodam że
      inne kary np nie dostaniesz cukierka itp zupełnie odpadają bo mały to straszny
      niejadek i czekoladka czy cukierek to żadna atrakcja.
      • aga99994 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 08:16
        Jestes bardzo dzielna mama. To musi byc trudne, kiedy otoczenie oczekuje, ze
        cos z tym problemem zrobisz. Niestety dzieci to nie maszyny (a moze wlasnie
        stety) i nie dadza sie tak latwo zaprogramowac. Chyba, ze rodzice decyduja sie
        na przemoc (mam na mysli bicie)i zastraszenie dziecka, ale to jest moim
        zdaniem, ryzykowna strategia. Mysle, ze musi byc cos bardzo atrakcyjnego dla
        malucha w waszych reakcjach na to jego bicie, skoro tak czesto i dlugo to
        powtarza. Moze jest to silna reakcja emocjonalna otoczenia, pewnego
        rodzaju "zamieszanie". Jestem gleboko przekonana, ze nie robi tego "zlosliwie"
        i nie zdaje sobie sprawy z tego, ze zadaje bol. Moze jest to dla niego jakis
        rodzaj zabawy. Znasz najlepiej swoje dziecko, moze cos ci przyjdzie do glowy. A
        co by sie stalo gdybyscie sprobowali przez kilka dni "ignorować" jego bicie,
        nic nie mowic, nic nie robic, powstrzymac sie od ekspresji emocjonalnej,
        ewentualnie odsunac sie lub wyjsc do innego pomieszczenia celem samoobrony? To
        troche szalony pomysl, ale chodzi o to zeby nie dostawal tego co mu sie w calej
        zabawie podoba. Moze sie w ten sposob do tego zniecheci, bo to jak reaguje
        otoczenie juz nie bedzie takie zabawne?
    • klarak Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 11:51
      mysle, ze jedyna pociecha w tej sytuacji, to ze z tego wyrosnie wink moja coreczka
      jest tylko pare miesiecy starsza i juz ten etap (pacanie, kontakty itp) mamy w
      zasadzie za soba. zdarza sie jeszcze, ale sporadycznie. ale tez wszystko uwazala
      za swietna zabawe, wiec bylo trudno. ale trzeba ciagle probowac zajac dziecko
      czyms innym...
    • mammma1 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 21.04.05, 20:32
      U nas bylo to samo. Na szczescie moja corcia bila krotko, a miala wtedy 26
      miesiecy. Ja zawsze gdy bila zadawalam jej pytanie,c zy ktos ja w domu
      kiedykolwiek uderzyl, mowila, ze nie, zgodbnie z prawda, a ja mowilam, ze nigdy
      nikt jej w tym domu nie uderzy dlatego ona tez ma nie bic. Trzeba byc po prostu
      w tym az do znudzenia konsekwentnym.Za kazdym razem powtarzac:nie wolno, nie
      wolno, nie wolno, az w koncu minie, zobaczysz, chocby teraz wydawalo Ci sie to
      malo realne i czujesz sie bezradna, to glowa do gory, obiecuje, ze minie!
    • martyna14 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 22.04.05, 04:59

      Ja kilk alat pracowalam jako niania w czasie studoiw i mam spore
      doswiadczenie z dziecmi. I to z niektore byly niezlymi ananaskami. Nigdy zadne
      dziecko nie dostalo ode mnie klapsa a ni nigdy nie krzyknelam na dziecko.

      Najwazniejsza jest konsekwencja i jesczce raz konsekwencja. W USA popularna
      jest metoda zwana time out. Jak dziecko cos przeskrobie to trzeba go
      odseparowac i postawic lub posadzic w wybranym miejscu. Nie radzilabym
      lozkeczka bo lozko moim zdaniem powinno mu sie kojarzyc z bezpiecznym miejscem
      i relaksem a nie z kara. Powiedzmy , ze wynzaczysz kat albo jakies specjalne
      krzeslo gdzie bedziesz sadzac dziecko jak cos przyskrobie. Jesli chodzi o czas
      to dziecko 2 letnie sadzasz na 2 min / 3l na 3 min i w kazdym kolejnym roku
      dodajesz 1 min za kazdy rok. Tlumaczysz dziecku , ze nie wolno bic, ze to ni
      jest zachowanie akceptowalne i za ma kare na tym krzeselku, sadzasz go i nie
      reagujesz na zadne placze ani wrzaski. Jka dziecko chce uciec, wyrywa sie po
      prostu je delikatnie przytrzymaj. Na poczatku mozesz przygotowac sie na reakcje
      placzu ale po kilku takich time out to przejdzie. Po karze mozesz go przytulic,
      powiedziec mu ze go kochasz i jesccze raz wytlumaczyc, ze nie wolno bic i
      dlaczego.
      Powodzenia
      • magdak5 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 22.04.05, 12:12
        Witaj !
        Ja tak próbowałam ze schodkami -tak jak raz pokazali takie niegrzeczne dziecko
        w tym programie o zaklinaczkach. Ale mój łobuz polubił siadanie na schodach,
        zjeżdżał sobie i żeby jeszcze zozłościć nam -zdejmował skarpetki. Lubi wyjmować
        z szuflady w kuchni duże drewniane łyżki i uderzyć mnie, tatę, babcie lub dać
        kopniaka. Przestaliśmy zwracać uwagę i jakoś przestał, ale teraz ma okres buntu
        (2 latka)i czas "NIE", ciągle niezadowolony, ciągle krzyczy i kładzie się na
        ziemi. Teraz to dopiero jest niegrzeczny !!! Nie daje się ubrać, nie daje się
        wsadzić do fotelika samochodowego, nie chce wracać z dworu i nie chce jeść.
        Kiedy to się skończy ?
        I na dodatek dziś w nocy urządził taką scenkę z nocnikiem. Chciał sisiu w nocy,
        więc wzięłam nocnik, to on że nie i w płacz i nie chce wyjść z łóżeczka i
        nasikał do łóżeczka, potem rozwrzeszczony biegał po sypialni, rzucał nocnikiem
        i chciał ze złości nasikać jeszcze na podłogę !!!!
        Jejku czy tylko ja mam takiego łobuza ? Jak sobie radzić ? Czasem jesteśmy już
        z mężem bezradni.
        • martyna14 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 24.04.05, 03:22

          Wspolczuhe Ci takiego rozrabiaka ale pociesz sie, ze to przejdzie za jakijs
          czas i wiekszosc problemow, ktore opisalas sa do naprawienia i skorygowania.
          Co do tego siadania na schodach to moze moglabys wybrac inne miejsce np kat
          albo specjalne krzeselko ale nie ma zadnego zjezdzania ani rozrywek w stylu
          skarpetki jest tylko siedzenie i tyle.

          Co do tych napadow histerii, o ktorych napisalas to najlepiej jak bedziesz go
          ignorowac on na ziemii placze a Ty po prostu zachowujesz sie jakby on nie
          istnial. Jestem ciekawa czy Twoj maluch zyskuje cos tym placzem i napadami
          krzyku czy Ty jestes konsekwenta i nie dajesz za wygrana?
          Jesli siedzenie na krzeselku nie pomaga to mozesz mu zabrac ulubiona zabawke
          na jakijs czas nop na dwa dni albo zastosowac inna kare ale nie zbyt surowa no
          bo to jeszcze maluch.
          Czy on je duzo slodyczy? i czy je pomiedzy posilkami?
          Co on lubi i co jest dla niego atrakcyjne? jesli np lubi wychodzic na plac
          zabaw a Ty chcesz go zabrac a on sie nie daje posadzic do krzeselka to daj mu
          jedno ostrzezenie i koniec jak nie przyjdzie wy nie jedziecie badz konsekwenta.

          Jeszcze mam jedno pytanko jak reagujesz jesli on nie chce wracac do domu z
          dworu?

          Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci
          • magdak5 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 25.04.05, 11:56
            Witaj !Dziękuję za odpowiedź
            Staramy się z mężem ignorować jego napady...ale jest taki mały problem, że
            mieszkamy z moimi rodzicami...i czasami gdy my mu czegoś zabraniamy albo go
            ignorujemy..to kochające babcie go wspierają. (Przyjechała jeszcze mamy mama i
            teraz to dopiero jest teatr). Wczoraj znowu były akcje z ubieraniem, przed
            wyjściem na dwór i krzyki. Dlaczego jeśli tak strasznie chce iść na dwór -nie
            da się ubrać. Na szczęście połaził po lesie i humor mu się poprawił.
            Pojechaliśmy też na basen i była niezła akcja -koniecznie sam chciał zjechać
            zjeżdzalnią i wskoczyć do wody 1,4. Wszyscy mieli niezły ubaw.
            Nie mamy pomysłu jak go zachęcić do powrotu do domu. Czasem pomaga zachęta na
            jakieś jedzonko albo bajka -jago ulubiona to Rogate rancho. Cała rodzina zna na
            pamięć.
            Ach te łobuziaki ! Wczoraj mnie ugryzł i dałam mu klapsa na goły tyłeczek !
            Pozdrawiam
            Magda
            • martyna14 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 25.04.05, 19:48

              Hey!
              Tu nie ma co zachecac jesli nie chce isc liczysz do 3 i po prostu podnosisz go
              wsadzasz do samochodu czy do wozka i nie reagujesz na histerie. Moze to Ci sie
              wyda takie zimne ale istnieja tysiace sposobow na to aby dziecku okazac milosc
              a w takiej sytuacji ja bym to nazwala touch love bo zadanie rodzicow to kochac
              ale i wychowywac.

              Pozdrawiam

              P.s Ja Cie tylko moge pocieszyc ,ze obecnie dorywczo sie zajmuje 4 dzieci w
              wieku 5//3/2/ oraz nowo narodzony niemowlak.
    • ibulka Re: dziecko bije rodziców po twarzy 23.04.05, 15:54
      Kurczę, ja jeszcze nie mam zbytniego doświadczenia w wychowywaniu dzieci i w
      poradach, ale za to moja kuzynka Magda już ma... Jak jej dwaj synowie byli
      mali, to w domu u nich panowała bardzo ostra dyscyplina. Raz się zdarzyło, że
      Hubert uderzył matkę po twarzy. Magda mu wtedy tak odwinęła... że aż posiniał
      mu policzek! uncertain Tak samo było niedawno z Wojtkiem - napyskował z przekleństwami
      to dostał po twarzy... Osobiście uważam, że dziecko za bicie po twarzy i w
      ogóle za stosowanie jakiejkolwiek przemocy trzeba ukarac, lekko czy mocno - to
      zależy od rodziców, ale w każdym razie nigdy, NIGDY, nie uderzyłabym swojej
      Julki, Darii czy swojego Łukaszka...
    • lolinka2 Re: dziecko bije rodziców po twarzy 24.04.05, 11:09
      U nas był podobny problem. Natalka (obecnie 3 latka i 2 mies) biła, szczypała, kopała i gryzła wszystkich dokoła- zwyczaj przyniesiony z przedszkola. Nie skutkowało nic- młoda ma osobowość dominującą, więc przytrzymywanie, mówienie stanowczo "NIE" i inne pedagogiczne (jestemm z zawodu nauczycielem, a mąż pedagogiem) wykręty z madrych książek mogliśmy potłuc o kant nosa. Mamę (tatę, kogoś-tam) boli...- nie działało, trzeba było poszukać autorytetu który dla małej liczył się najbardziej. I znaleźliśmy- pokazaliśmy jej w opowieściach biblijnych obrazek zmaltretowanego Jezusa, tuż przed śmiercią, wyjaśniając że bardzo niedobrzy ludzie pobili go, kopali, szczypali itd i dlatego Jezus umarł. Jego Tatusiowi, samemu Bogu, było baaaardzo smutno i płakał i ani Stworca ani Jezus nie lubią ludzi, którzy biją innych, bo można komuś zrobić krzywdę i go wtedy boli- nawet czasem tak mocno jak bolało Jezusa, a poza tym za bicie innych policja moze nawet aresztować i zamknąć w więzieniu.
      Niewatpliwie to było przeżycie emocjonalne, ale naukę pamięta do dziś (po roku) i np potrafi skomentowac dzieci bijące na placu zabaw, a klapsy zamieniła na buziaki smile)
      • ibulka Re: dziecko bije rodziców po twarzy 25.04.05, 20:08
        Ojej, moim zdaniem wspaniały pomysł, a to o Jezusie aż mnie wzruszyło... smile
    • kapyl Re: dziecko bije rodziców po twarzy 26.04.05, 11:44
      przytrzymywac za bijaca raczke przed ciosem i spokojnie tlumaczyc: "nie wolno
      bic" - do znudzenia - nawet 15 minut, nawet godzine. Jak sie szarpie to
      przytrzymac az sie uspokoi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka