tralalajka
19.04.05, 19:23
Czytajac Wasze wspisy, jak rowniez przysluchujac sie rodzicielkim opowiesciom
odnosze wrazenie, ze na swiecie nie ma dzieci niezdolnych. Wszystkie dzieci
sa albo szalenie zdolne, albo zdolne choc leniwe.A przeciez to
nieprawda.Dzieci sa takie same jak dorosli: jedni pracowici, inni
utalentowani a jeszcze inni po prostu ograniczeni i tepi. Biore pod uwage
fakt, ze dla kazdego rodzica jego pociecha jest geniuszem, ale zastanawia
mnie jedno: czy nie byloby lepiej dla dziecka (i w gruncie rzeczy dla samych
rodzicow tez) spojrzc prawdzie w oczy: kariery naukowej to nasze dziecko
chyba nie zrobi.Moze wskazana bylaby czsami sucha, obiektywna i krytyczna
ocena?..moze mniej byloby wtedy dzieci sfrustrowanych, znerwicowanych,
agresywnych?