zagubionylbn
04.06.05, 15:15
Dzisiaj rano dziecko mojej drugiej polowki krzyczalo na nia poniewaz chcialo
czegos slodkiego, bylo niegrzeczne. WIec kazalem mu wyjsc z domu ewentualnie
zamknac sie w pokoju tudziez lazience zeby sie uspokoilo i przemyslalo swoje
postepowanie. caly czas tlumaczylem mu dlaczego tak sie dzieje. Nie zamowilem
takze pizzy ktora obicalem zamowic tlumaczac mu ze nie zasluzyl na nia. Po
kilku godzinach mama kupila mu batona. Poklocilem sie z nia o to uwazajac ze
postapila zle gdyz dziecko nie ma prawa jej terroryzowac i wymuszac
czegokolwiek krzykiem . Wg mnie nie zasluzyl na tego 3Bita.
Czy moj stosunek do zaistnialej sytuacji byl poprawny ?