Urlop się skończył, wróciłam dopracy no i na forum. Dziewczyny nawet nie
wiecie jak mi brakowało tego forum - od 1,5 godziny nic innego nie robię
tylko nadrabiam nieobecność i czytam wasze posty.
Przede wszystkim witam wszystkie nowe mamy forumowiczki.
Następnie gratuliuję Jassice kolejnej pociechy!
Dziękuję też za zainteresowanie moim Krzysiem. Oj, był baaardzo chory.
Fatalnie przechodził ospę. Obsypało go 10 razy mocniej niż Kubę - raz
dzwoniłam na pogotowie, raz wzywałam lekarza do domu no i wzięłam opiekę nad
nim. Płakałam razem z nim. Ale już wszystko dobrze. Na wakacje udało nam się
wyjechać. Chłopcom się podobało a nam udało się nawet trochę zrelaksować.
Pogoda super, morze cieplutkie ale dopiero po 19.00 - do tej godziny
kąpaliśmy dzieci w basenikach przed domkiem. My na ławeczce, książeczki, gadu-
gadu, ...
A teraz trochę o konsekwencjach wyjazdu:
1. Krzyś trochę się rozkaprysił - dużo był noszony
2. Kuba załapał pewne rytmy dnia: przed śniadaniem pozwoli się ubrać, siada
do posiłków bez godzinnego namawiania, zrobi wszystko gdy obieca mu się
przeczytanie bajki np. idzie do kąpieli, wychodzi z wody, kładzie się spać.
Niestety nie potrafi tylko sam zasnąć, ale nad tym też popracujemy.
Ale się rozpisałam

ale naprawdę mi was brakowało...