Pytanie o "śmierdziele"???

08.08.05, 13:00
Mój syn wydumał sobie tego śmierdziela, ta idiotyczna zabawka kosztuje 32 zł,
Ludzie co debile produkują takie zabawki!!!
Czy ktoś kupił to badziewie swojemu dziecku i po jakim czasie ta bzdura
została rzucona w kąt???
Argumenty nie skutkują muszę coś wymyśleć bo nie mam zamiaru się zgodzić, jak
przekonać 6-latka (w tym wieku nie ma tak łatwo), ??
pozdrawiam
    • dyrektor000 Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 13:35
      Wybacz że to powiem ale jest to zabawka z najgłupszych najgłupsza . Wcale nie
      nazwałebym tego zabawką bo zabawka ma spełniać jakies cele uczyć rozwijać a to
      jest badziestwo - przepraszam za określenie pozdrawiam i cieszę sie że masz
      podobne zdanie
      • babka71 Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 14:13
        Wszystko fajnie ale jak przekonać dziecko, że to głupota????
        Rozmowa nie daje żadnego efektu...
        Nie dociera do niego, że to nie zabawka..chodzi mi o to co zrobić żeby
        zapomniał!!!i przestał o tym myśleć.
        Dla niego to najważniejsza sprawa w życiu!!!...
        Przeczekać??
    • mama.tadka Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 14:17
      Ponieważ zakazany owoc kusi najbardziej, moze po prostu mu to kupić? Ale
      zabawka jest koszmarna, to fakt sad
      • babka71 Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 14:51
        Kupić niby proste niech się przekona, że to głupota i badziewie ale wydatek
        jest spory i nie mam zamiaru tego robić.
    • roseanne Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 14:44
      z ciekawosci - co to jest?

      nie mieszkam w Polsce
      • zuzik30 Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 14:54
        Posadź go przy koszu na śmieci(lub czymś bardziej "aromatycznym") i zapytaj,
        czy właśnie to jest dla niego takie wspaniałe.
      • babka71 Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 14:55
        figurka chłopczyka razem z pojemniczkiem, w którym do wyboru do koloru zapach
        śmierdzący (czosnek, itp.. )naciskasz pojemniczek i śmierdzi, durnota do potęgi
    • roman.gawron Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 15:03
      babka71 napisała:

      > Argumenty nie skutkują muszę coś wymyśleć bo nie mam zamiaru się zgodzić, jak
      > przekonać 6-latka

      Skoro argumenty nie skutkują, to twarde "Nie!" musi wystarczyć. Po co na siłę
      przekonywać dziecko? Chyba nie ono w domu rządzi?
    • wasil_ka Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 15:10
      Hej;
      Mój syn tez zafascynował się kiedyś smierdzielami - chyba jakiś rok temu (miał
      6 lat) były modne w dyskusjach w przedszkolu i oczywiście chciał go dostać.
      Wytłumaczyłam mu ,że o śmierdzielach była mowa nawet w telewizji, ze kształtują
      u dzieci zły gust, że są to zabawki głupie (co zresztą było prawdą i dlatego
      nie kupię mu tej zabawki. Jakoś to przyjął i nie było już próśb. Myślę , że
      musisz podać swojemu synowi jakieś argumenty dlaczego nie chcesz mu kupić.
    • judytak Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 18:38
      powiedz, że mu nie kupisz, bo uważasz, że to głupie
      ale jak jakims cudem pozbierze tyle pieniędzy, to pójdziesz z nim do sklepu i
      mu kupisz
      przy czym nawet wtedy nie będzie mógł tego używać w domu

      zanim mu się pozbiorą te 32 zł, to zapomni ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • emi28 Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 19:28
      Mój dostał to paskudztwo w prezencie jakieś pół roku temu. Marzył o śmierdzielu
      i podobnie żadne argumenty nie skutkowały. najlepszym okazał się sam
      śmierdziel, który szybciutko wylądował tam, gdzie jego miejsce. Może znasz
      kogoś, kto ma tę "zabawkę"? Podejrzewam, że chwila w towarzystwie śmierdziela
      wystarczyłaby, żeby skutecznie wyleczyć synka z marzeń.
      • marzenalach Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 20:05
        Mój synek uzbierał sobie pieniążki na to "cudo" i kupił, otworzył i szok, nawet
        nie spodziewał się taaakiego smrodu, śmierdziel był zamknięty w pojemniku i
        zapakowany w torebkę foliową, lerzał w szufladzie, jak otwierałam szufladę to
        było go czuć, no coś okropnego.
        Pozbyłam się go sprzedając na allegro, a co niech inni też sobie powąchająsmile)
        Ja stanowczo odradzam, żadna zabawa tym śmierdzielem, poprostu smród jest tak
        intensywny, że nie idzie wytrzymać.
    • jola_ep Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 08.08.05, 20:33
      Dlatego moje dzieci dostają kieszonkowe. Jak im się podoba jakaś zabawka, to
      proszę sobie kupić wink Czasem deklaruję zasponsorowanie połowy ceny, jak coś
      sensowniejszego. W międzyczasie można prowadzić akcję propagandową. Albo
      dziecku znudzi się oszczędzanie, albo kupi i dojdzie do wniosku, że nie było
      warto. Akcja propagandowa może też okazać się skuteczna i po uzbieraniu
      odpowiedniej kwoty dziecko przeznaczy ją na inny cel.

      Pozdrawiam
      Jola
    • kstasiowska Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 09.08.05, 09:20
      Sądzę, że nic nie wskurasz odradzając mu jej. Jak chcesz mogę ci kilka
      odsprzedać z a połowę cenysmile Kilkakrotnie otworzone w obecności koleżanek -
      chyba tak się popisywał heheh - Ma 10 lat i śmierdzieli ma 10 smile ale to już
      inny wiek - oni to kupują specjalnie, żeby dziewczyny w szkole były :oburzone"
      smrodem albo co... W domu nie otwiera bo zapowiedziałam, że wyrzucę przez okno.
      Znam gorsze zabawki - uwierzcie mi... śmierdzące bomby wodne itpitd
      • babka71 Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 09.08.05, 10:42
        Napiszę na gazetowy OK tylko napisz czy mieszkasz w Warszawie
        • ibulka Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 09.08.05, 23:49
          Ośmioletni syn mojej koleżanki dostał śmierdziela o zapachu wymiocin czy czegoś
          tam na urodziny i poszedł pochwalić się tym czymś na podwórko. Kiedy wrócił,
          śmierdział tym czymś, bo jak się okazało poszedł zaimponować perfumą
          koleżankom, i jak go koleżanki dorwały, to go tym tak spsikały, że...
          I wyparowało z głowy smile)

          Bluzkę miał tak przesiąkniętą smrodem, że po 10 praniach nadal capiła tą
          perfumą. Niestety - ciuszek do wywalenia... sad(

          Poza tym wycofali to już chyba nawet z produkcji, bo uznali, że to
          niebezpieczne.
    • ja-czyli-nie-ty Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 10.08.05, 00:47
      o rany... nie wiedziałam co to smierdziele, wrzuciłam w wyszukiwarkę, weszłam z
      ciekawości na stronę i poczytałam nazwy tych śmierdzieli... szczęka mi opadła
      że coś takiego w ogóle się produkuje...
      www.smierdziele.pl/bandy.html
      doprawdy "urocze" te zabawki... Swojemu dziecku bym nie kupiła...
      • ibulka Re: Pytanie o "śmierdziele"??? 10.08.05, 12:26
        No tak, wiedziałam co to jest, ale nie widziałam wszystkich figurek. Są obleśne
        i jak przeglądam tą stronę to mi się zbiera na wymioty. Naprawdę masakra!
        Mogliby wykazać by się teraz rozumem i wyprodukować drugą "erę" Śmierdzieli,
        tylko że pod nazwą "Pachnidełka" i nadać im zapachy kwiatów, perfum, owoców
        albo gumy do żucia...

        Myślę, że też miałyby wzięcie, przynajmniej u dziewczynek.
    • zebra12 Miesiąc temu były po 12 zł w Tesco w Krakowie.... 12.08.05, 17:45
      Cena spadła, bo pewnie zainteresowania nie ma! Zabawka arcygłupia!!!! nie
      polecam za żadną cenę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja