joannaszym
23.08.05, 16:16
te slowa to jescze za malo co czuje. jestem w dole z ktorego czuje sie bez
wyjscia.ponosze straszna porazke w wychowywaniu 3 letniej coreczki. tak
bardzo jej pragnelam, ze nie moge sie pogodzic z jej zachowaniem. poprostu na
okrąglo tylko placze (nawet teraz). wychowuje ja praktycznie sama (maz
pracuje za granicą).Wiktoria traktuje mnie jak kolezanke. Zachowuje sie tak
jakby probowala ze mna wygrac jakąs walke. jest zbuntowana i robi wszystko na
zlosc. wszytko chce osiagnąc krzykiem i histeria, nawet na ulicy. tylko ją
jako jedyną slychac zawsze na ulicy, az wstyd mi wychodzic. spacer to jedna
wielka meczarnia. o cokolwiek ja poprosze, to robi na odwrot. mam jeszcze 4
miesieczna corcie i czasami chce by bylo cicho w domu, zeby mogla zasnac.
prosze wiktorie by byla cichutko, a ona zaczyna krzyczec i jeszcze perfidnie
sie smieje. ciagle tylko placze. coraz czesciej nie panuję nad sobą i karce
ja cielesnie. pozniej mam wyrzuty sumienia, placze przy niej, ona mnie tuli,
przeprasza a za chwile robi to samo. jak dostanie klapsy i na nia nakrzycze
to zaczyna sie trząść i zachowywac jak znerwicowana. nienawidze sie za to, ze
niepotrafie nad soba zapanowac, ale juz nie daje rady. marze kiedy zasnie bo
wtedy dopiero jest spokoj. z tym ze wtedy i ja juz taka jestem zmeczona, ze
tylko marze o snie. czasami mam ochote zostawic wszystko i wyjechac na koniec
swiata. poprostu te obowiazki przy dwojce dzieci mnie przytlaczaja.Kiedy ja
skarce to wola zalosnie babcie, gdyz ona na wszystko jej pozwala. do mnie
mowi: idz stad, nie kocham cie, dupa itd. skad to sie bierze?????? wiktoria
jest calkiem innym dzieckiem kiedy maz przyjezdza do nas, czuje do niego
respekt. Ubolewamy z mezem, ze nie mozemy byc razem. Takie zasrane zycie i
realia w tej Polsce. Boje sie, ze trace corke, ktora tak naprawde bardzo
mocno kocham. Czy powinnam isc z nia do psychologa? Juz nie mam pomyslu co
robic. kto z Was czuje sie tak jak ja? Prosze pomozcie, bo dziecko staje sie
dla mnie wrogiem. POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
P.s. Najgorsze jest to, ze w szkole wychowuje cudze dzieci, a ze swoim nie
daje sobie rady.