Dodaj do ulubionych

BITE DZIECKO

28.09.05, 23:15
Mam ogromny problem i brak pomysłu na jego rozwiazaniesad Mam 18 mięsieczną
córeczke , ktora jest bardzo spokojnym i grzecznym dzieckiem. Moja znajoma ma
17 miesięczną córeczke i ...własnie kiedy się spotykamy (bardzo często) Mojej
znajomej corka BIJE moja corke!!! Znajoma jej tłumaczy , ze nie wolno ale to
niestety nie odnosci skutków! Ja nie wiem jak w tej sytuacji sie zachowac.
Moja corka po takim fakcie nie płacze ale nie chce aby wlynęlo to na nia zle
w pozniejszym okresie zycia, nie wiem czy jedynym sposobem na ten problem
jest bark kontaktu??? czy jest jakies inne wyjscie?? Jesli ktos moze mi pomoc
to prosze bardzo o odpowiedz, co ja mam po takim fakcie robic?? czy ja moge
zwracac temu dziecku uwage, czy przytulac moja coreczke i utwierdzac ja w
przekonaniu ze mamusia ja kocha? Nie chce aby myslala ze tak ma byc i inne
dzieci moga jej robic krzywde.........pozdrawiam wszystkie mamy spokojnych
dziecismilesmile
Obserwuj wątek
    • gorgona8 Re: BITE DZIECKO 28.09.05, 23:25
      Boże 17 miesięczne dziecko takie agresywne! To okropne! Powinnaś całkowicie
      zaniechać kontaktów z tą koleżanką, takie bicie może mieć fatalne skutki dla
      psychiki twojej córeczki.
      • janet-a BITE DZIECKO 03.10.05, 00:12
        Mój synek (2,4 lat) też był bity przez starszego kolegę w przeszkolu, po kilku
        miesięcach sam zaczął bić - np, jak nie dostaje od dziecka zabawki lub w
        obronie itp.
        Nieprzyjemnie mi się na to patrzy.... ale jak wspominam czasy, kiedy on nieźle
        dostawał po głowie........ to mi włosy dęba stają....


        pozdrawiam
    • acorns Re: BITE DZIECKO 28.09.05, 23:30
      Naucz swoją córkę bronić się. Niech wali przez łeb jak ją ktoś atakuje. Ma
      prawo do obrony.
    • mamapa miałam to samo 29.09.05, 09:31
      moja córka spotykała się z koleżanką, która była b. agresywna...pomimo iż lubię
      jej mamę to zaprzestałam wizyt, bo matka dziecka nie reagowała na zachowania
      swojej córki inaczej niż `ojej, ona taka zaradna`
      ale zawsze gdy moja córka była popchnięta przez koleżankę , to zwracałam uwagę
      agresorce, że nie wolno tak robić i zdarzyło mi sie skończyć wizytę u
      kolezanki, jako konsekwencję braku poprawy w popychaniu, zabieraniu zabawek,
      wyrywaniu itp
      po 8 msc przerwy koleżanki dziecko trochę poprawiło swoje zachowanie, chyba
      wzrosła jej dojrzałość społeczna
      natomiast w przypadku gdy Twoja córka płacze to musisz ją utulić i zapewnić o
      swojej obecności jak i tym że nie pozwolisz na bicie jej...mi zdarzało się
      tłumaczyc swemu dziecku -i to przy mamie agresorki- , że musimy pójść od jej
      koleżanki , bo ona nie umie się bawić tzn bije , ale gdy tylko poprawi się to
      chętnie znów sie spotkamy razem...zresztą moja córka po kilku bitych
      spotkaniach nie chciała chodzić do tego dziecka, Kasia
      poszukaj inne dzieci do towarzystwa dla swojego dziecka
      • falka32 Re: miałam to samo 29.09.05, 09:39
        piszecie o półtorarocznych dzieciach jakby to były przynajmniej przedszkolaki.
        Zastanówcie się chwilę.
        • zarebamon Re: miałam to samo 29.09.05, 09:51
          zgadzam się całkowiciesmile))
          ja miałam podobny problem raz bił mój syn a za jakiś czas znowu on dostawał -
          zapewniam żyja oboje i tesknia za sobą - maja oboje niecałe 2 latka
          Czy wy nigdy nie biłyście się z rodzeństwem?????
          wiem nie można pozwolić zrobic krzywdy drugiemu dziecku i trzeba upominać ale
          bez przesady żeby znowu zrywac kontakty bo dzieci się biją????
          A z siostrą też byś zerwała gdyby to była jej córka?
        • a_pynia Re: miałam to samo 29.09.05, 10:03
          > piszecie o półtorarocznych dzieciach jakby to były przynajmniej przedszkolaki.
          > Zastanówcie się chwilę.
          wiadomo, ze nie jest to samo. Ale co innego jest sporadyczne uderzenie,
          przepychanka, czy obsypanie piaskiem, a co innego ciągłe i powtarzające się
          bicie i popychanie drugiego dziecka!
    • wiecznie_zdziwiona Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 10:23
      NIe wim jak można NIE REAGOWAĆ jak ktokolwiek bije moje dziecko.
      Myślę, że macie nerwy ze stali.
      POza tym - dajcie spokój - o jakim biciu mówimy - przecież to śmieszne.

      NIe odpowowiada ci zachowanie innego dziecka - to mu zwróć uwagę - a jak nie
      starczy - zwróć uwagę mamie. A jak i to za mało - doprowadź dziecko do
      porządku - nawet jeśli NIE JEST TWOIM DZIECKIEM.

      Bardzo bym chciała, żeby ktoś zwrócił uwagę mojemu dziecku na ulicy jeśli
      będzie się zachowywał nieodpowiednio. I nie chodzi mi o sypaniem piaskiem w
      oczki, ale np. kopanie kota, palenie fajek czy inne głupie rzeczy, które
      nastolatkom wpadają do głowy.

      TYLKO, ŻE W TYM CHORYM KRAJU WSZYSCY SIĘ ODWRACAJĄ, NIE REAGUJĄ, MAJĄ W D.... ,
      BO TO NIE MOJE DZIECKO..BO KTOŚ SIĘ OBRAZI... BO ZBURZĘ JEGO PSEUDOAUTORYTET....

      Zastanówcie się trochę - nawet z własnymi przyjaciółkami nie jesteście w stanie
      POROZMAWIAĆ na ten temat wychowania dzieci - zwrócić im uwagę - a wychowujecie
      własne dzieci !!! Litości.
      • gochamasl Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 11:19
        gdy to dziecko zaczyna podnosic reke na twoje , zlap ja w locie i powiedz
        stanowczo: TO BOLI, NIE ROB TAK! az poskutkuje . i konicznie zwroc uwage mamie
        agresora!
    • izabela_741 Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 11:05
      1. zwracaj uwage dziecku bijacemu, ze nie wolno/przytrzymaj reke
      2. zwracaj uwage matce, ze bije i ze sobie nie zyczysz
      3. unikaj ich - znajdz inne towarzystwo dla dziecka
      i najbardziej brutalne ale ostatnio widze, ze tylko to dziala jak matka olewa,
      dziecko grzmoci nadal Twoje i nie sposob uniknac -
      4. pozwol dziecku oddac w obronie wlasnej!
    • weronikarb Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 11:27
      Jejku zrywać znajomość. Matka stara się dziecku wytłumaczyć przecież po
      wypowiedzi autorki watku widac ze poprostu do dziecka nie dociera
      Niestety tak male dzieci nie rozumieja jak dorosli. Jestescie kolezankami
      postarajcie sie znalesc wyjscie z sytuacji, razem cos wymyslicie aby do malucha
      dotarlo, ze robi krzywde.
      Moj tez swoja kuzynke bije, popycha, kopie. Tlumacze jak nie dociera zabieram
      go. I nie pomaga bo gdy znowu sie spotka z nia tj identycznei.
      Dlatego jest z nia poki jest grzeczny a jak zaczyna go ponosic, wyprowadzam.
      Mysle ze to dobry sposob
    • dorota971 Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 13:35
      Dziekuje wszystkim za rade, ale skonczenie znajomosci nie jest takie
      proste....mieszkamy w tym samym bloku i nie sposob sie nie spotykac!smile MOja
      znajoma twierdzi ze jej dziecko bije moja coreczke poniewaz nie moga sie
      dogadac czyli jak jej corka mowi: nie a moja dalej np. bierze zabawke(nawet
      swoja ) to tamta dziewczynka wymachuje rekami i bije.... moim zdaniem jest
      strasznie nerwowa ...
      • mamapa a jeśli cd 29.09.05, 13:59
        zrywanie znajomości nie ma sensu, powinnaś tylko wytyczyć granice zachowań ,
        których nie akceptujesz w stosunku do Twojego dziecka, Kasia
      • weronikarb Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 14:09
        nerwowe moze nie - dzieci poprostu jest zazdrosne.
        Moj tez to przechodzil w stosunku do kuzynki. Inne dzieci nie byl ja zna i moze
        dlatego.
        Musicie porozmawiac, bo dziecko musi umiec sie dzielic.
        Dziecka ona nie nauczy sama w domu tylko wlasnie w takich sytuacjach.
        U nas to zdalo egzmain choc nadal ma odchyłki smile
    • mamapa ale jeśli 29.09.05, 13:57
      ulegniesz argumentacji `mieszkamy w jednym bloku` to znielubisz koleżankę , za
      to że jej dziecko okłada Twoje , a Ty nie reagujesz na to na bieżąco, tylko w
      domu opracowujesz strategię ` mogłam zrobic to i to...`złośc i żal bedziesz
      tłamsić w sobie aż do wybuchu, którym to koleżanka może być nieźle zdziwiona
      `jak to wcześniej ci to nie przeszkadzało? a teraz to...`
      piszę to z własnego doswiadczenia, lepiej nieporozumienia wyjaśniać od razu
      a to dziecko to chyba nie jedyne w okolicy? Kasia
      • kol.3 Re: ale jeśli 29.09.05, 20:50
        Jest wcale niemało ludzi, którzy nie reagują gdy ich dzieci biją inne dzieci.
        Co więcej są zadowoleni, że ich dziecko jest "zaradne" i wcale nie zamierzają
        mu zwracać uwagi w myśl zasady "lepiej żeby on kogoś bił, niż gdyby to jego
        mieli uderzyć". Wychowują niestety prymitywne bydlątka. Dobrze jest nauczyć
        dziecko jak się bronić w takiej sytuacji.
        • izabela_741 Re: ale jeśli 30.09.05, 09:26
          No wlasnie KOl.3. Tez takich z zaradnymi dziecmi spotkalam. Czasem jescze gdy
          rodzice "ofiary" sa w poblizu to zwroca uwage dziecku ale najczesciej maja
          wszystkich w nosie i zadowoleni sa z posiadania zaradnego dziecka.
          • izabela_741 Re: ale jeśli 30.09.05, 09:27
            sorry - dlatego zaczynam akceptowac zasade Acorns'a czyli oddac w obronie
            wlasnej
    • deotyma11 Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 22:53
      Moja córcia (15 miesięcy) jest spokojnym, zrównoważonym dzieckiem. Nie bije,
      nie popycha, nie sypie piachem. Mam koleżankę, której córcia (4 miesiące
      starsza) należy do typu dzieci kolekcjonerów, zabiera wszystkie zabawki i
      odnosi swojej mamie. Za każdym razem po około 15 minutach "zabawy" dziecko
      koleżanki zaczyna obrywać od mojej córci zabawką, którą ta chce jej odebrać. Ja
      tłumaczę dziecku, że nie wolno bić i przytrzymuje małą za ręce, koleżanka
      tłumaczy swojej, że nie wolno zabierać. Sprawa prosta. Nikt znajomości nie
      zamierza zrywać, bo to tylko małe dzieci, które relacji społecznych dopiero się
      uczą m.in. w takich sytuacjach.
      • mama.ludzika Re: BITE DZIECKO 29.09.05, 23:45
        To są jeszcze maluchy. Organizujcie zabawę w ten sposób, by nie były bardzo
        blisko siebie, niech będzie dużo zabawek, żeby nie było wyrywania, mama zawsze
        w pobliżu, najlepiej pomiędzy dziećmi. Niech sie nie kiszą w jednej piaskownicy
        jedno na drugim. Dzieci w tym wieku jeszcze nie umieją współdziałać, bawić się
        wspólnie. Niech każdy ma swoją zabawę. Jak leci rączka na dziecko, przytrzymać,
        powiedzieć: "bicie boli, to nieładnie", powinnas robić to i Ty, i Twoja
        znajoma, na spółkę, spokojnie, z uśmiechem, ale za każdym razem i stanowczo.
        Nie wolno i już. W końcu zakuma.
        Jak bedziesz tulić dziecko i użalać sie nad nim, wyuczysz w nim takie myślenie,
        jakie jest biedne i pokrzywdzone i sobie nie poradzi samo.
        Nie warto rozdmuchiwać sprawy. Obrażać się, zrywać znajomość. Dzieci jak świat
        światem waliły się po głowach łopatkami i to jest właśnie szkoła życia. Nie to,
        to przyłoży inne, a Twoje nie pozostanie dłużne. Takie sa dzieci. Przeżyją smile
        • adane99 Re: BITE DZIECKO 30.09.05, 12:06
          To może są jeszcze maluchy, ale też mnie krew zalewa jak do mojego syna w
          piaskownicy startuje jeden z dwóch równolatków, którzy mieszkają obok w bloku.
          Wszyscy mają po 3 lata, przy czym jeden leci z łapami i dusi jak mu się coś nie
          podoba a drugi pluje ... Ja swojego syna wychowałam tak, że nie zaczyna i nie
          oddaje tylko stoi biedny i patrzy zdziwiony. I teraz sama jestem na siebie zła,
          że taki jest bo naprawdę zaczęło mi się marzyć żeby się porządnie odmachnął.
          • mama.ludzika Re: BITE DZIECKO 30.09.05, 12:16
            No i wcale Ci się nie dziwię, że Cie krew zalewa. Gdzie są rodzice tych dzieci?
            W tym wieku można już wymagać jakichś zasad dobrego tonu w zabawie z dziećmi.
            Nie krępuj się nic, zwracaj uwagę rodzicom, dzieciom też. No i nie miej sobie
            za złe wychowania dziecka. Są różne dzieci. Jedno nieuczone odda w odruchu
            obronnym, inne delikatniejsze, nawet uczone, nie zdobędzie sie na to. Może syn
            sam się kiedyś odmachnie i dopiero poczuje satysfakcję smile
            A mówiąc "maluchy" miałam na myśli maluchy. Półtora miesięczne dziecko powinno
            raczej liczyć na pomoc mamy, niż na własne wyczucie dobrych manier smile
            • adane99 Re: BITE DZIECKO 30.09.05, 12:24
              Boję sie, że największą satysfakcję to ja poczuję uncertain A mamy tych dwóch maluchów
              siedzą zazwyczaj obok mnie na ławce. Zwracają uwagę i owszem ale niestety nie
              daje to upragnionych konsekwencji. Ja po prostu w takiej sytuacji też zaczęłam
              ich upominać, ale w momencie jak zaczynają szarpać się między sobą biorę mojego
              malucha do domu. On zresztą już sam jak widzi taki cyrk z pluciem i biciem to
              zabiera swoje zabawki i woła mnie do domu. Żal mi tylko bo to jedyne 3 latki
              mieszkające obok nas.
              • lidqa Re: BITE DZIECKO 30.09.05, 13:10
                mam identyczną sytucaje. Moje dziecko nie jest aniolkiem ale probuje bic tylko
                kiedy jest skrajnie wkurzony. Syn mojej koleżanki za to popycha kube bardzo
                czesto bo kuba traci rownowage i pada a tamtego to bawi. Kolezanka czesto mu
                tlumaczy ze nie wolno, to nieladnie itd, ale czasem nawet nie widzi akcji
                swojego dziecka. Mi jest glupio mu zwracac uwage. Przestalismy do nich chodzic
                w koncu tak mnei to wkurzalo. Po prostu nie dzwonimy, oni tez juz nie
                dzwonia...
    • berecik7 Re: BITE DZIECKO 30.09.05, 22:36
      Popieram acornsa - trzeba uczyć dziecko bronić się przed agresorem, nawet jesli
      są to maluchy. Potem będzie jak z ta dziewczyną w pociągu, wywalili ją dwaj
      kolesie , choc miała tyle okazji do uwolnienia się. Paralizował ją strach. Moim
      zdaniem nie wolno uczyć dziecka, że ma być bezwględnie nieagresywne, bo to
      pierwszy krok do stania sie kozłem ofiarnym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka