dorota.alex
12.10.05, 12:56
Od kilku dni nie poznaje mojego Kuby (3,5)! Zacza dbac o swoja mlodsza siostre
Jagode (1,3)! Dwa dni temu wychodze z kompieli, a tu dzieci chodza z
danonkami, kazd ze swoja lyzeczka, danonki otwarte i prawie juz zjedzone. Kuba
znalazl w kuchni wyjete rano z lodowki, zeby sie zagrzali i rozdysponowal
sobie i Jagodzie (do niedawna wszystkie byly dla niego!) Ciagle slysze "prosze
Jago": a to przynosi jej ksiazeczke, a to samochody. Dzis siedzieli na
podlodze i ogladali rysunki w ksiazce: Kuba tlumaczyl, to jest mama - Jagoda
powtarza: mama, Kuba: to jest tata, Jagoda: mama, Kuba nie Jago nie tata,
mama... Po prostu co chwila szczeka mi opada. Chwale go bardzo, ale staram sie
nie pokazac w jakim jestem szoku. Jeszcze kilka dni temu kazde wspolne
dzialanie polegalo na biciu i wyrywaniu. Ale niestety Kuba caly czas mowi, ze
Jago jest bee. i ze Jago do lasu i dziki mniam mniam (to znaczy zeby
wyprowadzic Jagode do lasu ii rzucic dzikom na pozarcie!).