Witam,
Mam prawie 3 letnią córę (4 stycznia będzie miała urodziny). Dziadkowie
uważają, że powinnam udać się z nią do logopedy. Mała mówi prawie całymi
zdaniami i mogę sobie z nią już porozmawiać, z mężem świetnie ją rozumiemy
choć zdarza się, że nie wiemy co mówi, bo przekręca wyrazy i mówi jeszcze
bardzo po "swojemu", np: igrys to tygrys, miałk to kot, np: lubie ja miesko -
lubię mieśko, itp.
Powiedzcie co o tym sądzicie i jak radzą sobie wasze pociech w tym wieku?
Pozdrawiamy
Ania i Ola