Dodaj do ulubionych

Trzylatek w przedszkolu

26.10.05, 19:23
Bylam u b. dobrej dzieciecej Pani psycholog, bo jako babcia niemoglam sluchac
protestow i wzbraniania sie przed pojsciem do przedszkola mojego trzy
letniego wnuczka. Pani psycholog poswiecila mi i ojcu dziecka trzy godziny
wyjasniajac jakie kasekwecje wynikaja z takiego zmuszania dziecka do
chodzenia do przedszkola, rownowaga w poczuciu bezpieczenstwa po 2-uch mies.
{czyli wtedy kiedy juz przestaje plakac i protestowac a my sie cieszymy ze
nareszcie} jest nieodwracalna i niesie za soba konsekwencje w dalszym rozwoju
emocjonalnym dziecka.3-latki nie sa gotowe na takie rozstania. Wieslawa
Obserwuj wątek
    • bajka601 Trzylatek w przedszkolu 27.11.06, 23:17
      Jestem mamą niespełna trzyletniego chłopczyka. Mój synek od urodzenia był cały
      czas przy mnie (miałam urlop wychowawczy)bylismy (jesteśmy) ze sobą bardzo
      związani emocjonalnie- nawet znajomi śmiali się ze mnie że nie moge pójśc
      spokojnie do ubikacji bo wszędzie za mną chodził. Jednak wiedziałam że moja
      miłośc i czas poswięcony na zabawę i naukę nie wystarcza mu do pełnego rozwoju.
      Brakowało mu kontaktu z rówiesnikami. I chodz mój pediatra odradzał mi posłanie
      synka do przedszkola ( chodziło o brak odpornosci u małych dzieci, częstrze
      zachorowania ...) jako matka czułam że dobrze robię. Za nim wybrałam dla niego
      przedszkole starałam sie z nim dużo rozmawiac na ten temat. Tłumaczyłam co to
      jest przedszkole, co tam będzie robił itd. Posłałam go do normalnego
      państwowego przedszkola jednak kadra która tam pracuje to ludzie o złotych
      sercach rozumiejąca potrzeby dzieci i obawy rodziców.
      Wiedziałam że nie ma mozliwości zostawienia Kacpra w przedszkolu na kilka
      godzin, że będzie krzyk, płacz i wielki żal do mnie. Dlatego poprosiłam panią
      dyrektor i opiekunkę grupy żebym mogła jakis czas spędzic z dzieckiem w
      przedszkolu. Chodzilismy na trzy godzinki - razem do szatni, razem
      przebieraliśmy kapcie. To ja mu pokazałam że w przedszkolu też są fajne
      posiłki, że są zabawki którymi mozna się pobawic , że inne dzieci go bardzo
      lubią i chcą żeby się z nimi bawił (oczywiscie wszystko działo się w obecności
      nauczycielki i za jej zgodą). Po pierwszych kilku dniach Kacper obserwując jak
      rozmawiam " z jego Panią" że sie uśmiechamy do siebie zapytał mnie czy lubię
      Pania Dorotkę. Zdałam sobie wtedy sprawę jakie to dla niego było ważne - nabrał
      zaufania do nauczycielki i zaczął okazywac jej uczucia ( pozwolił się wziąsc za
      rękę, isc z nią do ubikacji beze mnie...) kolejnym krokiem w przyzwyczajaniu go
      pobytu w przedszkolu było opuszczanie przeze mnie sali na poczatek na 5 minut
      potem 8 minut idt. zawsze tłumacząc mu że wychodzę i za chwilkę wróce - NIGDY
      NIE PŁAKAŁ. Owszem pytał o mnie ale nie płakał a ja nigdy nie zawiodłam go -aaa
      zawsze go jakos za to nagradzałam ( drobnostki np. tic-tac, lizaczek, ulubiony
      cukierek itd.)Po 2 tygodniach praktycznie mnie wcale nie potrzebował w
      przedszkolu - przekonał sie że jest mu tam dobrze, że jest bezpieczny... ma
      duzo zajęc, kolegów no i Panią Dorotkę . przez ten czas spędzony w przedszkolu
      widziałam nie jedno krzyczace dziecko i płaczącą mamę - to prawda że te dzieci
      uspokojają się po pewnym czasie ale widac na ich buziach ogromną tęsknotę.
      Efekt jest taki że wszystkie płaczące dzieci z grupy mojego syna poodchodziły z
      przedszkola ( ok 4 osoby) a mój Kacper zostaje 5 godz i nawet o mnie nie zapyta
      ba trudno mu wytłumaczyc że jest sobota i przedszkole jest zamkniętę smile
      Myślę że jeśli mamy dziecko które chcemy posłac do przedszkola to warto się do
      tego przygotowac. Warto znaleśc czas, wziąsc urlop z pracy i pomóc naszej
      Perełce przejśc przez ten trudny dla nie go okres.....
      • jacksparrow1 Re: Trzylatek w przedszkolu 27.11.06, 23:45
        Kazde dziecko jest inne.Jeden Lobuziak jest gotowy na przedszkole w wieku 3 lat
        inny troszke musi poczekac.Ale masz racje - warto sie do tego przygotowac, a
        zwlaszcza dziecko.
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka