Dodaj do ulubionych

moja córka jest HEFALUMPEM

27.10.05, 21:44
Moja córka w styczniu skończy 4lata. zawsze miała bujną wyobraźnię. Mając dwa
lata karmiła niewidzialne kury i przeskakiwała przez płynące w domu rzeki.
Potem była tygruskiem z kubusia puchatka. Wiosną przerzuciła się na Simbę z
króla lwa. Chodziła na czworakach, kulała się po trawie, siedziała w swojej
kryjówce za domkie zo zabawy, naśladowała lwie ruchy i odgłosy. Natomiast od
dwóch tygodni jest hefalumpem (dokładnie LUMPKIEM), nie reaguje na inne imię,
odmienia czasowniki w rodzaju męskim, znowu przemieszcza się na czworakach,
wszystko nosi w buzi, nawet próbowała nabierać wodę nosem... Normalnie
zachowuje się w casie posiłków, poza domem, w przedszkolu to tak różnie.
CZY WASZE DZIECI TEŻ SIĘ TAK UDAJĄ?
Czy mam się cieszyć, że moje dziecko ma bujną wyobraźnię, czy udać się do
psychologa. Niepokoi mnie to, że jest w tym udawaniu taka wytrwała, przestaje
dopiero gdy zacznie udawać kogoś innego.
Obserwuj wątek
    • gonekt Re: moja córka jest HEFALUMPEM 27.10.05, 22:50
      Moja córka też ma prawie 4 lata i robi to samo. Głównie jest koniem ale bywa
      też czymś innym. Wydaje mi się, że jest to sposób na swobodną zabawę ze mną bo
      poza tym dużo wycina, rysuje, rozwiązuje zagadki w gazetkach. Chyba w takich
      chwilach chce bym zatroszczyła się o nią ponieważ ma młodszą siostrę i wtedy
      udaje źrebaczka, cielaczka itd.
    • wronika5 Re: moja córka jest HEFALUMPEM 27.10.05, 22:54
      WYDAJE MI SIE,ZE TYLKO SIE CIESZYC.DZIECI Z TAK WYBUJALA FANTAZJA SA
      ODPORNIEJSZE NA TEN SWIAT.MOJA CORKA JAK MIALA POLTORA ROKU,BIEGLA WOLAJAC,ZE
      JA GONI DZIK.POZNIEJ MIALA MALEGO PRZYJACIELA KTORY MIESZKAL W JEJ
      RATCE.MOWILA,ZE NIE MOZE DAC MI REKI BO PRZYJACIEL SPI.TERAZ MA 4 LATKA,JEST
      DZIECKIEM POGODNYM I WRAZLIWYM.I NIE WIDZE W TYM NIC STRASZNEGO,ZE DZIECI MAJA
      SWOJ SWIAT,A CZY MY RODZICE CZASAMI TEZ NIE FANAZJUJEMY.
      • zushka Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 00:32
        dziś mam 35 lat, ale czytam chyba o sobie. Byłam koniem i psem.Doprowadzałam
        rodziców do szału. Piłam i jadłam z misek,ogon koński to był szal wsadzony w
        rajtuzki smileNie jeden raz wypalilam tak w czasie waznuch imprez.
        Pozdrawiam smile
    • bajdus Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 08:02
      mój synek ma niecałe 3 latka i też rzadko jest sobą. Najdziwniejsze, że
      przeważnie wciela się w postacie dziewczęce z różnych bajek. Mnie to jednak
      bawi bo wiem, że on też traktuje to jako formę zabawy. Często jak zwracam się
      do niego po imieniu jakiejś ostatnio udawanej dziewczynki np.
      wołam: "Kopciuszku czas na kąpiel", to syn mi odpowiada: "nie jestem
      Kopciuszkiem tylko Kubą" (mimo, że chwilę wcześniej przypominał mi, że jest
      Kopciuszkiem)
      Dobrze, że dzieci mają fantazję - bardzo pomaga w zabawie
    • cynta Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 08:16
      Ja bym sie wogole nie przejmowala, Lumpek to bardzo mile zwierzatko... na serio
      to przeciez wspaniale ze mala ma taka wyobraznie. Jak moja mala udawala pieska
      a ja chcialam wziasc udzial w zabawie i zapytalam jak sie piesek nazywa,
      Matysia spojzala na mnie zdziwiona i powiedziala "Mama!,, to przeciez nie jest
      plawdziwy piesek". No a ja sie poczulam jak w tym kawale o wariacie co mial
      szczoteczke do zebow na smyczy... Nic dziwnego swoja droga bo ja jako dziecko
      zadnych zwierzatek nie udawalam. Ja chcialam miec dlugie wlosy i najpierw
      chodzilam w takiej siatce od wloszczyzny na glowie a potem juz w prawdziwej
      peruce z warkoczami, a pot plynal mi ciurkiem po twarzy....
    • pacynka27 Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 08:55
      Pani w przedszkolu mojego trzylatka powiedziała niedawno, że mały ma niesamowitą wyobraźnię. Czytamy z synkiem dużo książeczek i potem on chodzi i powtarza jakieś fragmenty wierszyków, bajek. Oststnio wmawiał pani w przedszkolu, że ona (pani) jet wilkiem smile
    • johana2 Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 09:03
      Mój synek (4 lata) od roku jest Buzzem Astralem (strażnkiem kosmosu)z Toy
      Story. Utożsamił się tak bardzo z tą postacią że codziennie męczy mnie, żebym
      poszła do sklepu i kupiła mu odpalacze (właściwie to nie bardzo wiem, co to
      takiego) albo odrzutowe buty astralowe. Muszę mu robić skrzydła z listewki a
      wtedy on lata po całym nieszkaniu. Nawet pani w przedszkolu zainteresowała się
      tym, gdy okazało się, że musi małemu nacisnąć guzik, żeby ten zaczął chodzić,
      albo musi mu doładować baterie, bo się skończyły i mały leży na dywanie. No i
      co Wy na to? Nie za bardzo się jednak tym przejmuję, bo ja też miałam zawsze
      bardzo bujną wyobraźnię. Do dziś jestem fanką literatury science-fiction i
      fantazy. A chyba jestem dość normalna smile
    • sweet.joan Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 09:18
      Mój 3,5latek też ciągle coś udaje.
      Kiedy idziemy gdzieś na piechotę, z krzaków zbiera siłę do kieszeni.
      Wszystkie czerwone samochody to smoczyce, a liście leżące na chodnikach to
      smoki. Liść kasztanowca to kurczak.
      Sam jest na przemian wróblem, kocurkiem-miauczurkiem, jakimś duchem, potworem
      lub mumią.
      A do mnie zdarza mu się powiedzieć: "Kocham cię, sroko" smile
      • katse Re: moja córka jest HEFALUMPEM 31.10.05, 14:35
        kocham cie sroko

        boskie
    • lolinka2 Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 13:52
      Norma fizjologiczna, ja miałam Amalię przez rok, teraz jest Hania i Maja. A czasem jeszcze Kacper.

      Swoją drogą, kiedy chcesz już przestać udawać, dobrze jest rzucić :Fajnie się tak bawić w Hefalumpa na niby, prawda?? Ale już wracamy do domu, bo trzeba.....:
      Ale troszke z nią poudawaj, wtedy jej odejdzie smile)
      • edytek1 Re: moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 15:26
        U nas zawsze była nasza Karolinka , ale za to w przedszkolu był tygrys. Gonił
        dzieci, pani zamykała go do szafy, nie chciał jeść, witał sie co rano z
        dziećki bawił psocił kiedyś narozrabial w łazienece i zalał ją wodą. lubiłam te
        opowieści o tygrysie wypytywałąm o nie aż nagle po tygrysa przyjechali panowie
        i zabrali go do innego przedszkola i już go nie... Kiedy pytalam sie corki w
        zoo czy to ten sam tygrys co w przedszkolu powiedziała, że inny , bo ich był
        wiekszy.
    • m_hor moja córka jest HEFALUMPEM 28.10.05, 21:12
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Szczerze mówiąc na takie zdania liczyłam.
      Czasem człowiek zastanawia się gdzie jest granica i musi się upewnić, że
      wszystko jest w porządku.
      Oczywiście biorę udział w tych udawankach mojej córeczki, właściwie zwykle
      wciągnięta jest cała rodzina. Mamy też swoje sposoby na powroty do
      rzeczywistości, chociaż czasem bywa ciężko.
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
      Magda
      • magdmaz Re: moja córka jest HEFALUMPEM 29.10.05, 21:15
        Kochani,
        tylko z takich przedszkolaków MOGĄ wyrosnąć poeci...
    • sigrid.storrada Re: moja córka jest HEFALUMPEM 01.11.05, 18:54
      Moja siostra byla smerfem - Ważniakiem. Rodzice się nie przejmowali, a ja
      wpadalam w panikę ( bylam nastoltką). Mówila w rodzaju męskim, nie reagowala na
      swoje imię...
      No, ale wyrosla, nie ogląda już smerfów i nie mądrzy sięsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka