Dodaj do ulubionych

Chyba sie zastrzele albo gorzej

07.11.05, 13:09
Ja wiem że niepowinnam ale co moge zrobić jak nie wyżalić się . Zreszta
wcześniej juz pisałam, już nie daje rady nerwy mi puszczaja i to bardzo. Nina
(mładsza) ciagle płacze, płacze krzyczy wrzeszczy itd, Minęły trzy miesiace a
jest coraz gorzej, juz nie mam siły. Badania robę chodzę do specjalistów
(wszystko jak narazie dobrze)a ona płacze, juz nawet noce są coraz gorsze (a
były do zniesienia).
Co mam robić ? Niewiem , nawet próbowałam karmić bebilon pepti z butelki
(okupione moimi łazam) ale "wysmiała mnie" i płacze. Jak mam postepować
zwłaszcze że Amelka (starsza dwulatka) chyba tez już ma dość a i tak jest
dzielna. Czasem wydaje mi się ze jest najsilniejsza z nas, a przecież i ona
ma ten swój bunt. Drą się obie ech, co robić gdzie szukać pomocy bo niewiem
czy dłużej wytrzymam, przeczekać ale ile kiedy sie to skończy
Tak się tu wypłakałam i przepraszam za te żale ale cóż mi pozostało
Obserwuj wątek
    • anita_kar Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 07.11.05, 13:47
      Cześć,
      a ile śpi i czy zasypia sama (może jest nie wyspana)? - polecam książkę każde
      dziecko można nauczyć spać lub "uśnij wreszcie"
      a może ma za dużo wrażeń?
      może coś z brzuszkiem? My walczyłyśmy z alergią i narazie się udało. Jesteśmy z
      warszawy więc jeśli Ty też to mogę dać Ci namiar do bardzo dobrej homeopatki
      (lekarza medycyny - jest otolaryngologiem ale pomaga chyba na wszystko nawet na
      nerwy).
      Może już zęby dokuczają?
      • katarzynka25 Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 07.11.05, 14:06
        Jezeli chodzi o sen to jest róznie w zasadzie to zasypia z wielkim krzykiem i
        spi po pól godziny, tylko raz dziennie potrafi spać nawet 5 h ciurkiem i wtedy
        budzi się z tzw usmiechem po czym po 40 min wszystko zaczyna sie od nowa.
        Usypia róznie sama przy suszarce lub bujana w wózku to zależy od zmeczenia i
        natęzania krzyku. Co do wrażen kiedyś myslałam ze to ich nadmiar bo takie
        wrzaski były silniejsze wieczorami ale teraz juz nie bo nie ma to z niczym
        zwiazku ona poprostu lezy, zaczyna kwekac i nakrecać się. Alergię ma potworną
        ale i moja dieta jest zerowa wykluczyłam bardzo duzo od mleka po gluten.
        No i poprosze o namiary do tej lekarz tylko poiwiedz któz to ?
        PS ksiażki studiowałam ale u mojej to chyba nie zadziała bo mała jest tak
        wytrwała że aż strach, krzyczy tak długo że aż sama jestem w szoku skąd ona ma
        na to siły. A pozatym to przecież o ten przeklety krzyk chodzi.
        niech nie spi ale nie krzyczy, chcę zobaczyć niczym niewymuszony piekny usmiech
        a nie ciagle grymas na buźce Ninki czy to dużo. Ech ech
      • katarzynka25 Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 07.11.05, 14:07
        Co do zębów to chyba by musiały jej wyłazic po dwuch tygodniach od urodzenia bo
        wtedy sie to zaczęło pojawiać
        • anita_kar Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 07.11.05, 15:26
          u mnie książki trochę pomogły ale przede wszystkim stały rytm dnia. Czyli
          posiłki o stałych porach, spacer o stałej porze, sen o stałych porach i przede
          wszystkim TEN SAM SPOSÓB USYPIANIA (a z tego co piszesz za każdym razem zasypia
          inaczej). A czytałaś "Język niemowląt"? Ja czytałam przy drugiej córeczce i
          bardzo mi pomogła ta książka. Szkoda że wcześniej o niej nie słyszałam. Jest
          tam też jedna mało drastczna dla dziecka metoda usypiania. telefon i adres do
          lekarki wyślę Ci na adres gazetowy.
    • yenna_m Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 07.11.05, 22:24
      katarzynka, może niewiele pomogę, ale ja na początku dosładzałam młodemu
      nutramigen glukozą. Bo wiadomo. Jakos się przyzwyczaił i wchodziło w niego to
      mleko. A potem odstawiliśmy stopniowo słodzenie zastepując je posprawianiem
      mleka dla zwiekszenia kalorycznosci sinlakiem.
      • katarzynka25 Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 08.11.05, 17:35
        No tak tylko ja niechcę karmić butelką, to będzie ostateczność tylko poprostu
        chciałam zobaczyć czy może woli to. Język niemowląt czytam już po raz drugi,
        ale wydaje się za Ninka jest mega alegikiem i w dalszym ciągu to co jem
        (niewielw dalej ją uczula. Mała ma opparzenia pod paszkami i w zgiecia i niczym
        nie udaje mi się tego usumąć. Mam szukać przyczyny w jedzeniu dalej.
        • jessia Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 09.11.05, 11:25
          Wiem, ze chcesz ja karmic piersia ale moze ja boli a nie lepiej byloby
          zrezygnowac z karmienia na rzecz ustapienia jej objawow no i moze co za tym
          idzie wiekszego spokoju?
          a jezeli nie Nutramigen to moze bebilon pepti?
          a jak nie z butelki to moze juz zacznij zageszczac i na lyzeczce dawaj jako
          kaszke. Moja mala tez nie przyjela z butelki, bo wiadomo, nagle nie matczyna
          piers, ale w posaci kaszki na lyzeczce, jescze w dodatku z przecierami
          owocowymi - owszem (twoja Ninka jest teraz na tyle duza, zeby zaczac).
          Powodzenia
          jessia
          • yenna_m Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 12.11.05, 20:37
            wiesz, ja odstawilam od piersi mlodszego syna i sie okazalo, że mlody ma
            alergie na... ryż, jabluszko, jagnięcine i pare innych rzeczy, o które bym go
            nie podejrzewala
            ale to wyszlo po wyczyszczeniu organizmu z alergenow, w trakcie obserwacji przy
            wprowadzaniu nowych pokarmow

            ja nie jestem zwolenniczką karmienia dziecka na sile, jesli dziecko ma objawy
            alergii totalnie zmniejszajace komfprt zycia (czyli swedzacą wysypkę, liszaje,
            ranki czy odparzenia)

            pna Twoim miejscu przyjrzalabym sie tez detergontom, w ktorym pierzesz dziecku
            obrania i chemii sluzacej do kąpieli i pielęgnacji dziecka, bo mydelko, krem
            pielęgnacyjny tez moze uczulac (mojego mlodszego bephanten, uczulal np, a obaj
            chlopcy mieli alergie na sudocrem, z tego, co pamietam)
    • wieloszka Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 08.11.05, 21:14
      kiedy urodzil się mój synek-miałam identycznie-jazgot non-stop, przetrwałam i
      karmiłam. za 4 tyg. spodziweam sie córki-i wiem że podam w takim przypadku
      mieszankę-ja mówię NIE głodówkom, frustracji, odmawianiu sobie wszystkiego,
      niewyspaniu, bólowi głowy, poczuciu winy (znowu coś zjadłam...), karmienie
      piersią ok, ale nie za wszelką cenę. dodam że u synka trwało to bite 5 mcy,
      później sie wyciszało.
    • jakoma Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 08.11.05, 22:30
      tez przez to przechodzilam dwa lata temu.pociesze cie moze,ale moja haneczka po
      ukonczeniu 5 miesiaca zycia kiedy sie upewnila,ze jest tak samo wazna jak
      starszy brat nagle pewnego dnia przestala sie wydzierac.ja ratowalam sie
      odstawianiem starszego na wekend do babci,i z pelna energia zajmowalam sie
      mala,wtedy miala mame tylko dla siebie i sie uspokajala.a ja odpoczywalam
      • aska_f Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 08.11.05, 22:46
        moj starszy synek jest alergikiem, przeszlam z nim to co ty teraz z mala. jak
        chcesz pomocy w szukaniu alergenow to napisz do mnie na maila, moge sprobowac
        ci pomoc, podziele sie doswiadczeniem.
        moge cie jedynie pocieszyc ze moj darl sie pierwsze pol roku, potem zrobil sie
        najbardziej usmiechnietym dzieckiem jakie znam smile
        przeszlo mu jak go dopadl bunt dwulatka i urodzila sie mlodsza siostra... he
        he smile

        trzymaj sie, pozdrawiam serdecznie!
    • katarzynka25 Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 10.11.05, 10:18
      Wczoraj byłysmy u takiej jednej pediary (siedziałam u niej pro=rawie 2H !) I
      najprawdopodobniej jest b. silna alergia więce moja dieta została jeszcze tochę
      zmieniona (tym razem bacznie będę się przygladała temu co jem) oraz niedobór
      laktazy teraz niepamiętam o co tam chodzi grunt że prze karmieniami mam małej
      dawać 10 mil wody lub jak będzie głodna to 10 mil nutramigenu. I zobaczyć bo
      lekarka stwierdziła że jest to alergia w połaczeniu z kolkami no Ninka może też
      być małym upierdem co w sumie daje taki efekt (pozatym robiłam morfologie z
      której wymika ze wbc jest dużo za duże co przemawia za alergią). spróbuję i tak
      co mi szkodzi a butelki mała niechce krztusi się i płacze (podawałam właśnie
      bebilon pepti)a kaszki to chyba za wcześnie ona ma dopiero 3 miesiące.
      • monika_oli Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 11.11.05, 14:12
        Hej.
        Pamiętasz mnie jeszcze? Dawno tu nie zaglądałam, bo mam teraz tylko
        grzecznościowy dostęp do netu. Ja niestety Ci nie pomogę, bo u nas poza
        drobnymi epizodami jest względny spokój, ale będę za Was trzymać kciuki.
        TRZYMAJ SIĘ!!!
        Pozdrawiam cieplutko.
        Monika i dziewczyny
      • yenna_m Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 12.11.05, 20:41
        sprobuj mleko troche poslodzic glukozą - tak, żeby na Twoj smak dalo sie zjesc
        i stopniowo zmniejszac ilosc glukozy w mleku, az do calkowitego wyeliminowania
        glukozy
    • katarzynka25 Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 13.11.05, 17:12
      Wyciszyłam się trochę (piję herbatki anty stresowe ) i drastycznieuważma na to
      co jem i jakby było ciut lepiej choć do pełni szczęścia to jeszcze długa droga.
      Myślę sobie tylko jak to jest z tym uczuleniem skad się ono bierze bo przecież
      nik u nas nigdy nie chorował i nie był alergikiem a tu i jedna i druga z tym że
      druga baaaaaaaaaaaaaaaardziej !!!.
      • aska_f Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 13.11.05, 20:03
        kasia, uczulenie u mojej siostry i u mnie wyszlo dopiero po 25 roku zycia sad((
        A dzieciom od razu... i najczesciej drugie dziecko jest bardziej alergikiem niz
        pierwsze, u mnie na szczescie sie to nie sprawdzilo smile))

        Na maila ci odpisze za chwilke (postaram sie do jutra) bo musze sie
        zastanowic smile))

        Ciesze sie ze jest lepiej,

        Pozdrawiam,
        • katarzynka25 Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 14.11.05, 19:26
          Rzeczywiście moja druga córeczka jest większym alergikiem niż Amelcia tam
          odstawiłam mleko i wszystko ze skórą się um\normowało. Choć muszę przyznać że
          była baardzo wymagająca ale sama niewiedziałam co to znaczy poajęcie trudnego
          dziecka bo Nika okazało sie być o wieliebardziej wymagająca niż siostra.
          • jessia Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 15.11.05, 12:12
            Jeszcze jedno, ktore mi przyszlo do glowy dzis, jak czytalam pewna ksiazke: czy
            zrobiliscie Nince test na refluks? Bo wlasnie dzis czytalam, ze nawet ostry
            refluks moze przebiegac zupelnie bezobjawowo (duzo pediatrow nie wykrywa) i
            jest b. bolesne dla dziecka. Moze nic, ale moze tez warto. Nie wiem, czy NFZ
            refunduje cos takiego ale moze mozna by wykonac.

            pzdr
            jessia
    • katarzynka25 Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 16.11.05, 10:29
      A jaki refluks masz na myśli żołądkowy czy ten drugi kiedy mocz cofa się do
      nerek. Też brałam pod uwagę że to to, ale jeżeli chodzi o przełykowy to było
      usg brzuszka nic nie wykazało ponadto ona nie ulewa w nadmiarze a to ponoć
      znaczący objaw śpi z uniesioną główkaą więc nic się nie cofa, adrugi też
      wykluczony bo wtedy są częste infekcje drug moczowych zakarzaenia a ona nic
      nigdy nie miała (na szczęście).
      Niewiem może ona przekroczyła (jak to mówią chińczycy) 100 dni płaczu ale mam
      wrażenie że jest lepiej rzecz jasna do pełni szczęścia jeszcze daleko ale juz
      coś.
      • jessia Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 17.11.05, 10:50
        no mialam na mysli ten zoladkowy, ale jezeli mialas usg i nic nie wykazalo to
        na pewno nic pod tym katem nie jest. A to, ze sie pokarm cofa, to zazwyczaj
        tak, ale niekoniecznie, tzn moze jej sie nie ulewac a jednak byc refluks.
        Ale grunt ze sie powoli sytuacja poprawia... Oby tak dalej, trzymam kciuki
        jessia
        • mkostki Re: Chyba sie zastrzele albo gorzej 19.11.05, 01:02
          Katarzynka, jesli to refluks żołądkowy, to dziecię by płakało po położeniu na
          płasko, zaś wzięte na ręce - od razu spokój. Jeśli masz takie objawy u niej -
          badaj w tym kierunku, ponoć jest na to lek. A doraźnie - materac w łóżeczku pod
          duzym kątem, prawie 45 stopnismile
          Mój synek z aniołka po 3 miesiącach przemienił się w histeryka, który nie
          chciał spać, i też ciągle ryczał, po wyspaniu się też max. 45 minut spokoju.
          Alergii nie miał, w ogóle żadnych przyczyn somatycznych nie wykryłam -
          oczywiście podejrzenia były różne, a to zapalenie dróg moczowych, a to ząbki.
          Ale myslę, że to w ogóle nie tędy droga, to musi byc coś innego - moja "teoria"
          a zaznaczam, żem laik, to dojrzewajacy układ nerwowy, "procesory" im się
          przegrzewaja i już. Jedyne pocieszenie, że w końcu minie. Choć wiem, że na
          razie jest ci bardzo ciężko. Ja depresją ciężką to okupiłam.
          Trzymaj się, na pewno będzie lepiej. Nie zapomnij dbac o siebie - MUSISZ
          znaleźc czas i siły na drobne choćby przyjemności, wtedy łatwiej to przetrwasz.
          Pozdrawiam
          Magda
          mama Antka i juz wkrótce następnego huncwotasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka