glenkora1
02.12.05, 10:06
Mam 2 dzieci, które oglądają dobranocki. Przed, po, a czasem w trakcie
dobranocki - dzieci bombardowane są reklamami. Wcześniej reklamą Heyah, gdzie
jakiś Czerwony Kapturek występował w roli wampira i darł się z przerażeniem
(ja sama bałam się tej reklamy!), teraz przed świętami non stop pokazywane są
zabawki kosztujące najmniej 150 zł, na które niewielu może sobie w Polsce
pozwolić. Jeśli ktoś ma 3 dzieci i jedno marzy o bobbim (150 zł), drugie o
chodzącej Karolince , trzecie o jakimś SpiderMenie za 250 zł, to z góry
wiadomo że pomimo pełnych nadziei listów do Mikołaja i mimo złudnej
dostępności tych towarów - większość dzieci tego nie dostanie.