slodka_kokietka 03.12.05, 21:59 Jak myślicie w jakim wieku dziewczynka powinna dostać pierwszy błyszczyk, cień do powiek, tusz do rzęs, pomadke. Kiedy pozwolić dziecku na pofarbowanie włosów? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maja45 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 03.12.05, 22:14 Hmmm Moja córcia(5,5 roku)swój pierwszy zestaw do makijażu dostała w ubegłym roku na gwiazdkę Co do farbowania włosów-póki co nie przejawa jeszcze takich zaintereowań, ale jestem na to psychicznie gotowa M. Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 03.12.05, 22:56 maja45 napisała: > Hmmm > Moja córcia(5,5 roku)swój pierwszy zestaw do makijażu dostała w ubegłym roku na > > gwiazdkę > Co do farbowania włosów-póki co nie przejawa jeszcze takich zaintereowań, ale > jestem na to psychicznie gotowa > M. Nie rob z dziecka malpy! Odpowiedz Link Zgłoś
glanka15 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:34 farbowanie włosów- pasemka w wieku min 12 lat reszta- myslę, że około 10 roku życia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaczek3 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 17:03 Córka mojej znajomej wywalczyła malowanie powiek już w wieku 11 lat. Tak długo ryczała aż zaskutkowało. Lubię tu oglądać zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
ewerek HAHAHAH 05.01.06, 14:55 Ile mozesz oszczedzic na jednym baku? Nawet 50% Jazda za Grosze Forum turystyczne, tu dowiesz sie wszystkiego o miejscu gdzie wlasnie wybierasz sie na urlop Forum Turystyczne Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 03.12.05, 22:54 slodka_kokietka napisała: > Jak myślicie w jakim wieku dziewczynka powinna dostać pierwszy błyszczyk, > cień do powiek, tusz do rzęs, pomadke. Kiedy pozwolić dziecku na pofarbowanie > włosów? Juz od 4-go roku zycia mozesz zaczynac. Buahhhaa Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia powinna? 03.12.05, 23:11 osobiscie uwazam, ze bezbarwna szminka na mrozy dosc dlugo zaspokaja potrzebe pacyfikowania Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: powinna? 07.12.05, 18:15 wieczna-gosia napisała: > osobiscie uwazam, ze bezbarwna szminka na mrozy dosc dlugo zaspokaja potrzebe > pacyfikowania pacyfikowania??? Odpowiedz Link Zgłoś
glanka15 Re: powinna? 06.01.06, 13:43 moja koleżanka ma 15 lat i sie w ogóle nie maluje- po prostu taki ma charakter. tak samo jak ja, nie lubie sie picować Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 09:27 Koniczynka dostała swoje pierwsze perfumki na 4 urodziny. Bardzo lubi moje kosmetyki, więc gdy wychodzimy domaga się makojażu ale tępotrzebę zaspokajam ochronną pomadką do ust. Odpowiedz Link Zgłoś
antonina_74 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 11:37 Powinna sobie kupić z pierwszych zarobionych pieniędzy Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 16:40 Bez przesady... No, chyba, że wyslesz pietnastolatke do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
astra161 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 23:25 Polecam:3 lata pierwsza pomadka,4 pierwszy tusz i puder,w wieku pięciu balejaż i stringi.... Odpowiedz Link Zgłoś
icegirl Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 11:08 7letnia córka kolegi nosi już stringi. I to nie jest żart. Odpowiedz Link Zgłoś
czarojdziejka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 14:28 chole..a, ja swoje pierwsze założyłam w wieku 27 i zostałam skarcona przez małżonka. podobno miałam tym przyciągać wzrok męski (na stringi miałam spodnie jeans-owe założone) Odpowiedz Link Zgłoś
jaskolka.dymowka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 00:24 Niemowlęciu trudno pofarbować tak króciutkie włoski - ale dwulatkowi już można... Odpowiedz Link Zgłoś
aniaa26 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 08:54 dwulatkowi farbować włosy..............???????????????? a mozę jeszcze przekuć pępek bo jest modne............. Odpowiedz Link Zgłoś
czarojdziejka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 14:29 hihi, no pępowinę zanim odpadnie Odpowiedz Link Zgłoś
jaskolka.dymowka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 13.01.06, 17:00 Ło Jezusicku, no żartowałam Wiem, że ironia nie wychodzi zbyt dobrze w necie... Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia801 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 08:34 wydaje mi sie że autorka postu nie miała na myśli tych kosmetyków któreych my używamy-przynajmniej pomadek.sa przecież zestawy specjalnie dla dziewczynek.Ja osobiscie córce kiedyś kupiłam lakier do paznokci dla dzieci, który zmywał się przy pierwszym kontakcie z wodą albo mozna było go poprostu "zdjąć" z paznokcia.bez amoniku i innych szkodliwych substancji. To samo z cieniami czy szminkami dla małej modnisi są jakby to powiedzieć dostosowane do wieku-czyli skład i kolorystyka. Jeżeli chodzi o tusz do rzęs to chyba najwczesniej w wieku 15lat, farbowanie włosów? Sama niewiem ale ja osobiscie włosy zaczęłam farbować w liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
antonina_74 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 12:12 Nawet te dla dziewczynek są - dla mnie - obrzydliwe. Widziałam takie coś w Sephorze i mnie zemdliło. W liceum to w liceum, kupi sobie z kieszonkowego - ja sobie kupowałam kredki do oczu i szminki z kieszonkowego, lakier do paznokci brałam od mamy. Licealistka już przypomina kobietę i trudno, będzie eksperymentować. Ale dziecko poniżej, powiedzmy, 12 lat, wymalowane nawet sztucznym lakierem do paznokci czy błyszczykiem to dla mnie szkolenie na "plastikową" pannę i zaproszenie dla pedofila. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 17:53 Masz rację. Prawde mowic jestem troche zaszokowana tematem i niektórymi wypowiedziami na ten temat. Od jakiegoś czasu mieszkam w Irlandii i widzę do czego prowadzi takie pozwalanie dziecku na wszystko. Czesto widuje kilkuletnie!!! nie mówiąc już o takich 12, 13 letnich dziewczynki z kolczykami w nosach, pepkach, wymalowane, w stringach, krótkich spódnicznach, długich kozaczkach na wysokich obcasach i bluzkach do pepka. Wygladają za przeproszeniem jak małoletnie prostytutki. Koszmar. Sama mam dwie córki. Starsza (7 lat) ciągle pyta kiedy ona będzie mogła sie malować czy włożyć kolczyk w pępek. Paranoja. A póżniej sie dziwią że pedofili się jakos tak namnożyło. Odpowiedz Link Zgłoś
saraanna Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 19:57 A ja jestem zszokowana twoja wypowiedzia.Mieszkam zagranica i bywam w roznych krajach,ale jeszcze kilkuletnich dziewczynek w stringach ,w kozaczkach na wysokim obcasie itd. nie widzialam.Chyba cos ci sie pomieszalo.Proponuje ci wrzucic w wyszukiwarke slowo prostytutka,bo chyba nie znasz jego znaczenia. Poczytaj sobie tez o pedofilii ,zebys potem bzdur nie pisala.Moze jeszcze napiszesz ,ze to wina dziecka ze je pedofil napadl bo miala krotka spodniczke. Rece opadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
mrockata Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 23:50 Co masz na mysli "kilkuletnie"? 4-5-cio letnie? Takie malutkie dziewczynki z kolczykiem w brzuchu? Chyba cos poprzestawialas. Zgodze sie co do 12-13 letnich dziewczyn(przynajmniej na tyle mozna je oszacowac), czesto widze na miescie (w Niemczech)wystrojone i wymalowane. Starsznie to wyglada. Co do malowania sie malych dziewczynek, to uwazam , ze kazda ma taka faze chce bawic sie w doroslosc i nasladowac mame. W domu pozwolilabym tylko dla zabawy, ale poza domem stanowzo N I E. Sama jako dziewczynka mazalam sie kosmetykami mamy, a jak nie to flamastrami oraz robilam tatuaze. A Wy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 12:25 Nie chodzi mi o 4, 5 letnie dzieci ale o takie 7,8 czy dziewieciolatki. Wiem że kazda dziewczynak ma faze na malowanie. Przeciez ja tez mam dwie córki, ktore uwielbiaja sie malować. Ale tak jak mówisz robia to robić w domu a przed wyjściem musza być czyste. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_bianca Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.01.06, 07:49 > Wiem że kazda dziewczynak ma faze na malowanie. Nie, NIE KAŻDA. Przepraszam, ale nienawidzę stereotypów. Zaraz się okaże, że kazdy Polak to katolik, a każda kobieta marzy tylko o wyjściu za mąż, itp. Nie przechodziłam "fazy malowania". NIGDY. Zaczęłam się malować w wieku 17 lat, wcześniej mnie to nie interesowało. Bynajmniej nie byłam chłopczycą, ale rozumiałam, że to nie dla dzieci i koniec. Jak miałam jakieś 14 lat, mama mnie umalowała "dla zabawy", ale spojrzałam w lustro i uznałam, że wyglądam jak idiotka. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 12:21 No to chyba jestes slepa albo nie masz dzieci i po prostu nie bywasz w miejscach gdzie przebywają nie kupujesz ubrań dla 7 latków (mam córke w tym wieku) Ostatnio przy kupowaniu kozaków o mało nie pękła gdy nie chciałam jej kupic takim na wysokim obcasie. Jak myślisz dla kogo robia takie małe buciki. Dla karłów. Nawet dla mojej 3 letniej córki są rozmiary. Często bywamy na placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w STRINGACH itp, z pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy dziewczynke z wyglądu niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE. Oczywiscie moja córka zaraz zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego kolczyka. Jak juz pisałam mam dwie córki i o pedofilach naczytałam sie wystarczajaco duzo, żeby wiedziec że pewne zachowania zwracaja ich uwagę. I w zadnym wypadku nie twierdzę że jest w tym jakakolwiek wina dziecka. Ręce to mi opadły bo widzę że nie wczytałaś się w mój list i wmawiasz mi jakies bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 14:32 > Często bywamy na placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w > STRINGACH itp, z pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy > dziewczynke z wyglądu niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE. > Oczywiscie moja córka zaraz zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego > kolczyka. Mamy XXI wiek i świat idzie do przodu. A dlaczego Twoja córka nie może nosić takiego kolczyka a tamta dziewczynka może? I teraz taki kolczyk może się stać celem do osiągnięcia a tamta dziewczynka idolką. Moja córka zaczęła nosić stringi w wieku 9 lat a może nawet i mniej. Nie pamiętam dokładnie, dat nie zapisywałem. Nosi również kuse spódniczki, szorty, pokazuje pępek. Na razie nie ma w nim kolczyka, ale to z powodu budowania się skóry i groźby infekcji. Pokazałem młodej zdjęcia pępka z infekcją w wyniku piercingu i jakoś jej przeszła ochota na takie gadżety. Nie robi tego w celu prowokowania pedofilów. Po prostu jest ładna, zgrabna, szczupła, brzuszek płaski bez wylewających się fałdów, pępek kształtny, ciemna karnacja skóry więc czemu ma swoją urodę ukrywać? Bo ktoś ma jakieś kompleksy wobec jedenastolatki? Jego ból a nie nasz. To moją córkę dziewczynki chcą naśladować a nie na odwrót. Co do kosmetyków to ja jestem przeciwnikiem pacykowania się młodych dziewczyn. To tak jakbym nowy wóz od razu szpachlował. Tak też Młodej tłumaczyłem. Zadanie miałem ułatwione bo mamusia na szczęście zostawiła nas wiele lat temu więc Młoda nie miała wzorca pacykującej się mamusi. Kosmetyków nie uzywa. Ma perfumy od Versacego bo mamusia próbowała ją nimi przekupić, ale używa sporadycznie. Ja córce niczego nie zabraniam. Miała różne pomysły typu przefarbować się na blond albo zrobić trwałą. Ale zawsze mówiłem "chcesz spieprzyć tak ładne włosy? chcesz wyglądać jak wieśniara na zabawie w remizie?" Jak chciała jakieś tusze, pomadki, fluidy to jej mówiłem "jak tam chcesz. Za 10 lat będę miał ładniejszą skórę na dupie niż ty na twarzy" To do niej trafiało i rezygnowała z tych wszystkich specyfików. Natomiast lakiery do paznokci używa i ma w tym momencie ze 30 kolorów. Do każdego ubioru sobie dopasowuje jakiś. Paznokcie zaczęła regularnie malować chyba jakoś tak na początku trzeciej klasy. Nieraz maluje, nieraz nie maluje. Zależy jak jej tam podpasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 16:22 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? Autor: acorns Data: 06.12.05, 14:32 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- > Często bywamy na placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w > STRINGACH itp, z pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy > dziewczynke z wyglądu niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE. > Oczywiscie moja córka zaraz zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego > kolczyka. Mamy XXI wiek i świat idzie do przodu. A dlaczego Twoja córka nie może nosić takiego kolczyka a tamta dziewczynka może? I teraz taki kolczyk może się stać celem do osiągnięcia a tamta dziewczynka idolką. Moja córka zaczęła nosić stringi w wieku 9 lat a może nawet i mniej. Nie pamiętam dokładnie, dat nie zapisywałem. Nosi również kuse spódniczki, szorty, pokazuje pępek. Na razie nie ma w nim kolczyka, ale to z powodu budowania się skóry i groźby infekcji. Pokazałem młodej zdjęcia pępka z infekcją w wyniku piercingu i jakoś jej przeszła ochota na takie gadżety. Nie robi tego w celu prowokowania pedofilów. Po prostu jest ładna, zgrabna, szczupła, brzuszek płaski bez wylewających się fałdów, pępek kształtny, ciemna karnacja skóry więc czemu ma swoją urodę ukrywać? Bo ktoś ma jakieś kompleksy wobec jedenastolatki? Jego ból a nie nasz. To moją córkę dziewczynki chcą naśladować a nie na odwrót. Co do kosmetyków to ja jestem przeciwnikiem pacykowania się młodych dziewczyn. To tak jakbym nowy wóz od razu szpachlował. Tak też Młodej tłumaczyłem. Zadanie miałem ułatwione bo mamusia na szczęście zostawiła nas wiele lat temu więc Młoda nie miała wzorca pacykującej się mamusi. Kosmetyków nie uzywa. Ma perfumy od Versacego bo mamusia próbowała ją nimi przekupić, ale używa sporadycznie. Ja córce niczego nie zabraniam. Miała różne pomysły typu przefarbować się na blond albo zrobić trwałą. Ale zawsze mówiłem "chcesz spieprzyć tak ładne włosy? chcesz wyglądać jak wieśniara na zabawie w remizie?" Jak chciała jakieś tusze, pomadki, fluidy to jej mówiłem "jak tam chcesz. Za 10 lat będę miał ładniejszą skórę na dupie niż ty na twarzy" To do niej trafiało i rezygnowała z tych wszystkich specyfików. Natomiast lakiery do paznokci używa i ma w tym momencie ze 30 kolorów. Do każdego ubioru sobie dopasowuje jakiś. Paznokcie zaczęła regularnie malować chyba jakoś tak na początku trzeciej klasy. Nieraz maluje, nieraz nie maluje. Zależy jak jej tam podpasuje. ---------------------------------------------------------------------------- Twojej corci jeszcze tylko piorko w dupe i rajski ptak. Ty sie popukaj w czolo co ty pleciesz. Twoje dziecko jest poprostu smieszne a nie sliczne. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 11:38 To co piszesz to chyba żart? Moja córka tez jest sliczna, zgrabną dziewczynką ale to nie znaczy że pozwolę jej chodzic na wpół nago(a może własnie dlatego jej nie pozwolę) Opiszę ci pewne zdarzenie. Latem wyszłysmy na spacer a że było naprawdę gorąco córka złożyła krótką spódniczkę i jakąś krótka bluzeczkę. Po jakimś czasie zauważyłam że niektórzy faceci normalnie sie na nią gapią. Byłam zszokowana i nie dziw się że nie podoba mi się jak ubieraja sie niektóre dzieci. Jesteś facetem i masz pewnie inne podejscie do pewnych spraw (chociaz mój mąz nigdy nie pozwoliłby na takie rzeczy jest jeszcze bardziej konserwatywny niz ja). Wiem że jest XXI wiek ale dziecko jest dzieckiem a nie małym dorosłym. Staram sie żeby moje dzieci miały mądrych idoli a nie wypacykowane małolaty. Odpowiedz Link Zgłoś
estra1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 13:02 roza06 zgadzam sie z tobą w 100%.Trochę zdrowego rozsądku kochane mamusie i tatusiowie ślicznych małych miss..... Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 14:57 Wybacz drobną złośliwość, ale chyba jesteś zazdrosna, to na córkę się patrzą faceci. Na moja też się patrzą i co w związku z tym? Ma chodzić jak Muzułmanka? W sumie to dobrze że się patrzą. Przecież to jest dziewczyna i ma się podobać facetom. Teraz jeszcze nie czas na to, ale popatrzeć wolno każdemu. Od spojrzeń nie dzieje się nikomu krzywda. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 17:20 Nie no teraz to po prostu odpadłam. Nie jestem zazdrosna tylko przerazona. (swoja drogą jak myślisz po kim odziedziczyła urode moja córka) Może twoja córka nie ma 7 lat, może jest starsza ale ja nie zyczę sobie zeby jakis obleśne palanty lukały na noje dziecko. Może jestem przewrazliwiona ale lepiej dmuchac na gorące. To prawda że patrzec kazdemu wolno ale czasami może to sie przykro skończyć. Poza tym uważam że nie trzeba zaraz pokazywac tyłka żeby faceci zwrócili na kobiete uwagę. I tego chce nauczyć moje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
estra1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 18:59 Ostatnią wypowiedż acornsa zostawię bez komentarza ,bo i co tu komentować,ręce opadają....tak trzeba pokazywać urodę i całą krasę małych dziewczynek tylko pytanie KOMU? komu pokazuje goły brzuch i pośladki w stringach 9,10 nletnie dziecko???? o co tutaj na mi losc boską chodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 19:22 A komu ja pokazywałem mój samochód jak jeszcze bawiłem się w tuning? Po co był ten fluorescencyjny lakierek i UV w podwoziu? Uważałem, że ta kupa rdzy i złomu tak właśnie będzie fajnie wyglądać. Dobrze się w nim czułem bo wiedziałem, ze fajnie ten samochód wygląda. A córka tak samo. Ona dobrze wie, ze uroda jest jej atutem o naprawdę jest. Nie jest to tylko moje zdanie, dużo facetów tak mówi. Lubi dobrze wyglądać i dobrze, że tak lubi. Przecież nie będzie się ubierać jak Cnotliwa Bożenka z chórku przykościelnego. Taka teraz moda, że się pokazuje pępek. A stringi Młoda nosi do obcisłych biodrówek bo figi odznaczają jej się i trochę kiszkowato to wygląda. Jeśli produkują stringi i biodrówki w dziecięcych rozmiarach to znaczy że robią to dla kogoś. Mam Wisłę kijem zawracać? XIX wiek skończył się już ponad 100 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? POKRAKA !! 07.12.05, 22:14 acorns napisał: > A komu ja pokazywałem mój samochód jak jeszcze bawiłem się w tuning? Po co był ten fluorescencyjny lakierek i UV w podwoziu? Uważałem, że ta kupa rdzy i złomu > tak właśnie będzie fajnie wyglądać. Dobrze się w nim czułem bo wiedziałem, ze > fajnie ten samochód wygląda. A córka tak samo. Ona dobrze wie, ze uroda jest > jej atutem o naprawdę jest. Nie jest to tylko moje zdanie, dużo facetów tak > mówi. A niby co maja mowic? > Lubi dobrze wyglądać i dobrze, że tak lubi. Przecież nie będzie się > ubierać jak Cnotliwa Bożenka z chórku przykościelnego. Taka teraz moda, że >się pokazuje pępek. Moda to jest dla tych,ktore wlasnego gustu nie maja. > A stringi Młoda nosi do obcisłych biodrówek bo figi odznaczają > jej się i trochę kiszkowato to wygląda. To rzeczywiscie musi byc pokraka jak zwraca na siebie uwage pepkiem,stringami i biodrowkami. > Jeśli produkują stringi i biodrówki w > dziecięcych rozmiarach to znaczy że robią to dla kogoś. Sluszne rozumowanie! W Polsce produkuja alkohol dla tych powyzej 18 roku zycia,a w USA dla tych powyzej 21 lat. > Mam Wisłę kijem zawracać? Sprawdz najpierw,czy woda nie jest za bardzo zamulona. Odpowiedz Link Zgłoś
joakal Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 20:09 Z takim podejściem to twoja córka wyrośnie na głupią blondynkę co to siedzi godzinami przed lustrem i się pacykuje (bo przecież musi wyglądać) Osobiście wolę aby moim i mojej córki atutem była inteligencja niż uroda. I nie myśl że jestem brzydka i dlatego tak mówię (niejednokrotnie faceci uważali że skoro wyglądam to znaczy że mam pusto w głowie). Małe dziewczynki które ubierają się jak starsze nastolatki wyglądają strasznie dziwkowato, powinny raczej mieć jakieś inne zainteresowania niż malowanie paznokci. Odpowiedz Link Zgłoś
ulaj1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 11:37 koles, twoje wypowiedzi brzmia jak wypowiedzi alfonsa... Odpowiedz Link Zgłoś
ice_ice Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 12:47 Tyle, że Twoja córka NIE JEST kupą rdzy i złomu, tylko młodziutką śliczną dziewczynką. Przyłączam się do grona oburzonych. Nie chciałabym, aby na moją córkę gapili się jacyś obleśni goście, to nie może się dobrze skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Pewnie... 05.01.06, 13:47 Samochod, corka...pewnie_jedno i drugie towar. Wspolczuje jej tatusia... Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 19:09 > (swoja drogą jak myślisz po kim odziedziczyła urode moja córka) No nie wiem. Może po mężu Na przykład moja małolata delikatne rysy twarzy ma po matce, ale kolor oczu, włosów i karnację skóry ma po mnie i całkiem niezłe połączenie z tego wyszło. > ja nie zyczę sobie zeby jakis obleśne > palanty lukały na noje dziecko. Dlaczego od razu obleśne palanty? Może wcale na nią nie patrzyli jak na obiekt seksualny? Może to tylko Twoja wyobraźnia? Moja jak miała 7 lat to potrafiła po parku jeździć na rolkach topless. Nic się z tego powodu nie stało. Naprawdę nie ma plagi pedofilów. To tylko media taki popłoch robią. A jak Twoja córka pójdzie się wysikać pod krzaczek albo osiedlowy śmietnik to co? Natychmiast zjawi się pedofil? A jak wypina tyłek robiąc jakieś koziołki, przewroty na trzepaku to też natychmiast zjawi się pedofil? Nie można lekceważyć zagrożenia, ale też nie popadać w paranoję, bo taka paranoja jest groźniejsza niż pedofil. Dziecko ma bowiem małe szanse wpaść w łapy pedofila a obsesja rodziców dotknie go na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
revelacja1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 01:35 acorns napisał: > > (swoja drogą jak myślisz po kim odziedziczyła urode moja córka) > > No nie wiem. Może po mężu Na przykład moja małolata delikatne rysy twarzy ma > > po matce, ale kolor oczu, włosów i karnację skóry ma po mnie i całkiem niezłe > połączenie z tego wyszło. > > > ja nie zyczę sobie zeby jakis obleśne > > palanty lukały na noje dziecko. > > Dlaczego od razu obleśne palanty? Może wcale na nią nie patrzyli jak na obiekt > seksualny? Może to tylko Twoja wyobraźnia? Moja jak miała 7 lat to potrafiła po > > parku jeździć na rolkach topless. Nic się z tego powodu nie stało. Naprawdę nie > > ma plagi pedofilów. To tylko media taki popłoch robią. A jak Twoja córka > pójdzie się wysikać pod krzaczek albo osiedlowy śmietnik to co? Natychmiast > zjawi się pedofil? A jak wypina tyłek robiąc jakieś koziołki, przewroty na > trzepaku to też natychmiast zjawi się pedofil? Nie można lekceważyć zagrożenia, > > ale też nie popadać w paranoję, bo taka paranoja jest groźniejsza niż pedofil. > Dziecko ma bowiem małe szanse wpaść w łapy pedofila a obsesja rodziców dotknie > go na pewno. Ty pedofilu spadaj z tego forum zebys tego gorzko nie pozalowal. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 02:11 > Ty pedofilu spadaj z tego forum zebys tego gorzko nie pozalowal. Straszyć możesz sobie swoją mamusię/tatusia/chomika/pieska. Ja wyrażam swoje poglądy i wolno mi to robić. Ja prawa nie łamię, a Ty lecisz z art. 212 Kodeksu Karnego. Sprawdź sobie co stanowi prawo w kwestii takich inwektywów jakich się dopuszczasz. I jak się uprę to Ciebie namierzą i na tymże forum będziesz na mocy wyroku sądu pisać przeprosiny i sprostowanie i zapłacisz grzywnę albo nawet dostaniesz zawiasy. Tak czy inaczej będziesz miała zasrane papiery na 10 lat od momentu zakończenia kary. A mi wolno twierdzić, że moja córka jest ładna, zgrabna, ma ładną figurę, ładne oczy, włosy i w ogóle jest super. To nie podpada pod ustawę. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Kiedy pierwsze kosmetyki?TO NIE PODPADA POD USTAWE 08.12.05, 04:44 > A mi wolno twierdzić, że moja > córka jest ładna, zgrabna, ma ładną figurę, ładne oczy, włosy i w ogóle jest > super. To nie podpada pod ustawę. Pewno tego nie widzisz,ale wychowujesz corke tak,jakby miala zostac twoja zona. Nie rozgladasz sie za dorosla kobieta,bo ona nie pozwolilaby Ci traktowac twojej corki ,tak jak Ty ja traktujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
revelacja1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki?TO NIE PODPADA POD U 08.12.05, 04:48 maksimum napisał: > > A mi wolno twierdzić, że moja > > córka jest ładna, zgrabna, ma ładną figurę, ładne oczy, włosy i w ogóle j > est > > super. To nie podpada pod ustawę. > > Pewno tego nie widzisz,ale wychowujesz corke tak,jakby miala zostac twoja zona. > Nie rozgladasz sie za dorosla kobieta,bo ona nie pozwolilaby Ci traktowac > twojej corki ,tak jak Ty ja traktujesz. > > Dziewczyno! To pedofil. Przeczytaj ostatni moj post. Pofatygowalam sie do archiwum. Wrzucilam go na wyszukiwarke i zobacz sama on chodzi po forach dzieciecych od miesiecy i o jednym tylko pisze tak jak i teraz. To nie jest zaden ojciec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielona Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.such.nat.hnet.pl 10.04.06, 19:49 biedna ta twoja córeczka, że ma takiego ojca... Jesteś w końcu rodzicem, powinienes być dla niej wzorem, rodzicem, a nie kumplem co uważa że niezła z niej "laska". Odpowiedz Link Zgłoś
bukacz Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:23 "jak tam chcesz. Za 10 lat będę miał ładniejszą > skórę na dupie niż ty na twarzy" i to mowi ojciec do corki? LOL xDD Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Nie seksualizujcie dzieci! 23.08.06, 09:44 Kinga Dunin pisała kiedyś, że żyjemy w kulturze pedofilskiej, zaraz zarzucono jej, jakoby broniła pedofili... Ludzie w rodzaju acornsa uczą małe dziewczynki, żeby pokazywały ciało. A potem (oby w tym wypadku tak nie było, oby córeczka zbuntowała się przeciw terrorowi atrakcyjności) jest płacz i zgrzytanie zębów, kiedy szesnastolatka zajdzie w ciążę. Albo w mniej pechowej wersji inwigilowanie jej. Uważam, że w wieku 15 czy 16 lat młodzież nie jest jeszcze psychicznie gotowa do życia seksualnego. Choćby dlatego lepiej nie przyuczać dzieci od małego, że ciało służy do pokazywania. Ciało jest nierozrywalnie częścią osoby i nie ma czemuś "służyć". Cielesna strona naszego bytu to, do cholery, nie tylko seks, także wysiłek fizyczny albo po prostu tak prozaiczna czynność jak chodzenie! Nie jestem zwolenniczką sytuacji z XIX w. czy krajów arabskich, ale jestem bardzo krytyczna wobec kultury tak zseksualizowanej. Żeby uprzedzić wycieczki osobiste - owszem, jestem ponadprzeciętnie wstydliwa, owszem, rozmawiając z kobietą w bluzce z wielkim dekoltem czuję się skrępowana. Ale przede wszystkim obstaję przy stanowisku, że seks sam w sobie nie ma jeszcze nic wspólnego z wolnością. Obecna kultura tak samo zniewala, zmuszając do tej sfery aktywności, wartościując negatywnie zahamowania, brak zainteresowania seksem, wybór innej drogi życiowej. Pokazywanie brzucha i chodzenie na obcasach nie da dziewczynie żadnej wolności, tylko nauczy ją postrzegania siebie przez pryzmat cudzych wyobrażeń. W żaden sposób nie wyjdziemy wtedy poza schemat. A mi wstrętna jest sytuacja, w której mężczyźni widzą w kobiecie tylko ciało albo potencjalną partnerkę, ale nie człowieka. I kobieta ciągle nie jest wolna, ciągle jest zależna od tego, jak inni chcą ją widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
saraanna Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 19:49 roza06 - Ty chyba w jakiejs portowej dzielnicy mieszkasz ,jezeli spotykasz dziewczynki paro-letnie w stringach i kolczykach w nosie albo w butach na obcasie i jezeli za twoja 7-latka ogladaja sie faceci (jak nizej napisalas), bo ubrala krotka spodniczke.Moja 4,5 latka chodzi w krotkich spodniczkach, moja 8 letnia chrzesniaczka,kilkulatki moich kolezanek tez ,i jakos zadna z nich nie zauwazyla,zeby ogladali sie za nimi faceci.Wszystkie tez maja swoje kosmetyki ale nie dlatego, zeby wygladac jak " maloletnie prostytutki" jak wczesniej napisalas ,tylko ze chca nasladowac swoje mamy,ktore dbaja o siebie.To normalny etap w rozwoju dziewczynek ,ze chca sie malowac i wygladac jak swoje mamy. Oczywiscie nikt nie pozwala dziecku umalowac sie do szkoly ,czy na ulice,ale jak idzie na urodziny do kolezanki to jak najbardziej. Proponuje ci przeprowadzic sie do normalnej dzielnicy,gdzie nie spotyka sie dziewczynek w stringach i w kozaczkach na obcasie,ani degeneratow ogladajacych sie za dziecmi w krotkich spodniczkach. A co do malych rozmiarow butow na obcasach-to mam dorosla kolezanke z Hiszpanii ktora nosi rozmiar 34 ,a moja 8 letnia chrzesniaczka ma rozmiar 36,wiec proponuje ci z corka chodzic do dzieciecych sklepow ,a nie dla doroslych to nie bedziesz miala problemu . Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 20:18 Po pierwsze mieszkam w centrum miasta, a portu to tu nie uswiadczysz.(sądząc po tonie twojej wypowiedzi to pewnie sama miszkasz w portowej dzielnicy) Po drugie widzę że masz podobne poglady jak wypowiadajacy sie tu acorns wiec może niech może wymienicie sie nowinkami kosmetycznymi dla dzieci. Po trzecie powiedz mi co robiłabym w sklepie z butami dla dorosłych kupując buty dla dzieci? (bardziej kretyńskiego zdania nie mogłaś wymyślić. Chociaż może...? Po czwarte moze twoja córka nie jest tak ładna jak moja? Po piate przeczytaj wypowiedz acornsa i innych a zobaczysz że takie dziewczynki chodza w stringach Po szóste jak myslisz czy to co napisałam w poprzednich postach to sobie wymysliłam? W jakim celu? Wiem że dziewczynki chca się malować. sama dbam o siebie i chciałabym zeby moje dziewczyny w PRZYSZŁOSCI tez były tak zadbane . Na razie niech zostana dziecmi Odpowiedz Link Zgłoś
saraanna Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 20:55 No to ta katolicka Irlandia musi byc bardzo wyjatkowa ,ze w centrum miasta spotyka sie takie kwiatki, jak dziewczynki w stringach i kolczykach w nosie, degeneratow ogladajacych sie za parolatkami w spodniczkach czy sklepy dla dzieci gdzie mozna kupic kozaczki na obcasach dla 4 latki.A myslalam ,ze Irlandia jest konserwatywna.Chyba bede musiala przejechac sie do mojej kolezanki,ktora tez od niedawna mieszka w Irlandii i zobaczyc to na wlasne oczy. Tyle krajow zwiedzilam i myslalam ,ze mnie nic nie zaskoczy,a jednak,no moze w Tailandii bym sie nie zdziwila ,gdzie takie rzeczy sie zdarzaja,ale w Irlandii, no chociaz w Amsterdamie dzielnica tzw.czerwona tez jest w centrum miasta wiec wszystko jest mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 14:34 jedz i zobacz. I nie sa to tylko moje obserwacje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamloda Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:40 U nas w liceach (jestem nauczycielką) i w gimnazjach stringi (koniecznie widoczne spod spodni), kolczyk w pępku (widoczny spod przykrótkiej i oprzyciasnej bluzeczki) rozliczne kolczyki w twarzy(jęzor, łuk brwiowy, usta), agresywny makijaż, sztuczne pazurki i sto kolorów na niekoniecznie umytej głowie ale za to fantazyjnie wystrzyzonej i wykręconej to norma. Tu nie trzeba żadnej irlandii ani innych zgniłych Zachdów. To tylko nasza Polska. popatrzcie w centrach handlowych na pałętające się nastolatki-galerianki. One nie maja po dwadzieścia lat (tak wyglądają)tylko po 12. I to niestety norma. Odpowiedz Link Zgłoś
maks15 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? A moze...wcale? 07.12.05, 19:01 Wszystkim zainteresowanym Mamom polecam interesujacy film dokumentalny Zbigniewa Libery pod wielce wymownym tytułem: "Jak tresuje się dziewczynki?"... Dodam, że słowo "tresura" nie pojawilo się w nim przypadkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
orinoko82 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:04 a co w tym złego, ze 10-latka nosi stringi? Przeciez są wygodne.. i to zdecydowanie bardziej niz zwykłe gatki, więc dlaczego ma nie noscic? Ja Wam powiem, ze rodzice niewiele mogą, a z dziećmi różnie bywa. Pamiętam, zeja jakos nie mialam zabraniane się malowac itp. Jako mała dziewczynka, często się przebierałam w "rodosłe" ciuchy, u babci w domy zawsze chodziłam na obcasach itp. Ale gdy przyszedł ten czas, kiedy powinnam się malowac czyli 15-19 to ja prawie w ogóle tego nie robiłam. Czasem nałożyłam fluid ( o ile go miałam), czasem jakis cien do powiek. Ale rzadko. Włosów takze nie farbowałam, bo nie czułam takiej potrzeby. Chyba ze 4 razy "zafarbowałam" szamponem z saszetki. Jedyna rzecz, to ze od 16 roku życia maluję paznokcie. I tu mogę powiedziec, ze dziwnie czuję się bez pomalowanych paznokci. W przyszłym roku kończę 24 lata. W wakacje wychodziłam za mąż i dopiero teraz zafarbowałam włosy farbą- a to i nie z chęci a raczej z musu- po prostu siwieję (( Dopiero terez zaczynam się na tak codziennie malować.Ale jest to bardzo delikatny makijaz. Natomiast sytuacja mojej kolezanki, której rodzice wszystkiego zabraniali wygląda tak: Gdy miała 12 czy 13 lat byłyśmy na koloniach, wszystkie wtedy uzyłysmy własnie szamponu koloryzującego.Po jakims czasie kolor z włosów prawie wrócił do normy.Przyjechali jej rodzice i zrobili wielką awanturę, ze nie ma farbowac włosów, ze jak wygląda itp. I tak przez rok jej gadali, ze nie ma się malowac, ze nie ma farbowac itp. I co z tego wyszło??? Ze dziewczyna w wieku 15 lat co chwila zmieniała kolor włosów, od blond po ciemno rude i brązowe. Makijaż robiła tak mocny (zwłaszcza oczy), ze wyglądała jak tirówka. Oczywiście nie było mowy o tym, by bez makijazu wyjść z domu. Do tego kolczyk w nosie i pępku. Z tyły na kręgosłupie tatuaz. Jakby było mało to jeszcze solarium. Była brązowa jak czekolada, ale i tak mówiła, ze jest blada.. I co te zakazy dały rodzicom? Dzis ona ma prawie 22 lata. Niewiele się zmieniło w jej wyglądzie. Więc same się zastanówcie czy warto wszystkiego zakazywac dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
antonina_74 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 01:05 a co w tym złego, ze 10-latka nosi stringi? Przeciez są wygodne.. i to zdecydowanie bardziej niz zwykłe gatki, więc dlaczego ma nie noscic? --- Proszę bardzo: stringi z biodrówkami, kolczyki w pępku, gorseciki, czarne szpilki do kabaretek itp. to ubiór funkcyjny, mający na celu wyeksponowanie drugorzędnych cech płciowych i podniesienie atrakcyjności seksualnej kobiety. K.o.b.i.e.t.y nie dziecka. Dziecko jest aseksualne i niech takim pozostanie. Dziecko eksponujące w wulgarny sposób chudą dziecinną pupę czy chudy 10-letni brzuch z kolczykiem wygląda żałośnie a dla niektórych niestety wygląda jak zaproszenie. Jeśli chcecie wychować dziewczynkę na ładnie opakowany, atrakcyjny obiekt seksualny, zabawkę dla mężczyzn, to stringi i makijaż u kilkulatki są jak najbardziej na miejscu. Zdaję sobie sprawę że zaraz odezwą się stadami kobiety które "po prostu bardzo wygodnie się czują" w stringach i kabaretkach i "ubierają się tak wyłącznie dla siebie". Potęga racjonalizacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a_nka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:56 stringi nie sa wygodne! wygiodniejsze a juz szczegolnie dla dziecka moga byc krtokie bokserki, jesli nie chce zeby jej majtki odciskaly sie pod biodrowkami!!! Wiecie co, ja mam 22 lata i nie jestem jakas tam "bozenka z koscielnego choru" ale nie woerze wlasnykm oczom, popieram co pisala jedna z pan ze dzicko jest dzickiem i ma byc aseksulane, to o co toczyc sie spor czyli strongi kusie ciuchy maja podkreslac seksapeal, wiec raczej nie sa dla c=dzieci, tzn zdecydowanie nie sa! rozumiem malowanie bo tez jakies tam eksperymenowalam z makijazem jak bylam mloda jak kazda dziewczyna (oczywiscie po wyjsciu z domu) ale mama chyba nawet jak widziala to nie zabranial tylko starala sie uswiadomic ze wygladam troche smiesznie lub niepowaznie, i potem zrozumialam teraz tylko delikatnymakijaz i wszyscy mi mowia ze ladnie wygladam i nie wierza ze sie maluje bp nie widac, a na wieczor jakies "czarne oko" ludzie pozwolcie dzieciom byc dziecmi! Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:12 możesz jej kupić pomadkę ochronną mój czterolatek ma własną a no właśnie a dlaczego mówimy tylko o dziewczynkach? bo moje dziecię gwałtownie dopomina się własnych perfum ))) Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:38 aluc, nabędziesz? moja ma.. ide sie powstydzić/.. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:47 marghe, nie wiem co gorsze psikam go swoimi, tłumacząc jednocześnie, że to dla kobiet są, i powinien mieć inne Odpowiedz Link Zgłoś
estra1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 23:37 Nastąpił tu totalny chaos,bo o czym my mówimy czy o robieniu z dziecka małpy, konkretnie przerabiamy tu makijaże ,stringi, gołe brzuchy u małych dziewczynek aha no ifarbowanie włosów...Bo chyba jest subtelna różnica między poperfumowaniem, małej elegantki,czy eleganta ot tak dla zabawy a farbowaniem dziecku włosów czy przekłuwaniu uszu kilkumiesięcznym dziewczynkom..Tak wogóle natchnięta tym tematem,nie wiedzieć czemu przypomniałam sobie historie JonBenet Ramsey...wrzuccie w wyszukiwarkę i popatrzcie.....Ja już kończę temat bo to i tak nie wyprostuje w głowach niektórym a mnie tylko denerwuje.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 23:50 estra, wpisy moje i marghe możesz potraktować jako off topic (może, marghe?) w temacie mogę dodać - niezmiernie się cieszę, że mam synów Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCHA 08.12.05, 01:05 acorns napisał: > > Często bywamy na placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w > > STRINGACH itp, z pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy > > dziewczynke z wyglądu niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE. > > Oczywiscie moja córka zaraz zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego > > kolczyka. > > Mamy XXI wiek i świat idzie do przodu. W porownaniu z XIX wiekiem swiat poszedl bardzo do przodu w uzywaniu narkotykow. Czy kazdy w zwiazku z tym powinien zalapac sie na nowy trend? Oczywiscie,ze nie kazdy,ale glupich i tych bez wlasnego zdania na pewno to nie ominie. > A dlaczego Twoja córka nie może nosić > takiego kolczyka a tamta dziewczynka może? I teraz taki kolczyk może się stać > celem do osiągnięcia a tamta dziewczynka idolką. Jak wyzej. Jedne tredy sa dla glupich i bez gustu i dlatego Ciemnogrodzianie sie na to zalapuja. > Moja córka zaczęła nosić > stringi w wieku 9 lat a może nawet i mniej. Nie pamiętam dokładnie, dat nie > zapisywałem. Mojej corce brakuje 2 miesiace do 9 lat i nigdy nawet takiej rozmowy nie bylo. > Nosi również kuse spódniczki, szorty, pokazuje pępek. Monika nie ma kusych spodniczek.Chodzi w spodniach,a w lecie w bermudach. Musialbym byc chory na glowe,zeby ja zima w spodnice ubierac. > Na razie nie ma w nim kolczyka, ale to z powodu budowania się skóry i groźby infekcji. > Pokazałem młodej zdjęcia pępka z infekcją w wyniku piercingu i jakoś jej > przeszła ochota na takie gadżety. Wniosek bylby z tego taki,ze to jednak ty decydujesz o wszystkim. > Nie robi tego w celu prowokowania pedofilów. > Po prostu jest ładna, zgrabna, szczupła, brzuszek płaski bez wylewających się > fałdów, pępek kształtny, ciemna karnacja skóry więc czemu ma swoją urodę > ukrywać? Jest forum "Zobaczcie" i tam mozesz zamiescic jej zdjecia.Popatrzymy i ocenimy sami. > Bo ktoś ma jakieś kompleksy wobec jedenastolatki? Jego ból a nie nasz. > To moją córkę dziewczynki chcą naśladować a nie na odwrót. Zdjecia!! > Co do kosmetyków to ja jestem przeciwnikiem pacykowania się młodych dziewczyn. > To tak jakbym nowy wóz od razu szpachlował. Tak też Młodej tłumaczyłem. Czyli praktycznie mozesz jej wszystko wytlumaczyc co chcesz i ona wyglada tak jak ty chcesz. > Zadanie > miałem ułatwione bo mamusia na szczęście zostawiła nas wiele lat temu więc > Młoda nie miała wzorca pacykującej się mamusi. Kosmetyków nie uzywa. Ma perfumy > od Versacego bo mamusia próbowała ją nimi przekupić, ale używa sporadycznie. > Ja córce niczego nie zabraniam. Niby tak,a jednak da jej sie wytlumaczyc to czego ty nie lubisz. > Miała różne pomysły typu przefarbować się na > blond albo zrobić trwałą. Ale zawsze mówiłem "chcesz spieprzyć tak ładne >włosy? chcesz wyglądać jak wieśniara na zabawie w remizie?" Stringi,to jest w-i-o-c-h-a-i-r-e-m-i-z-a! > Jak chciała jakieś tusze, pomadki, fluidy to jej mówiłem "jak tam chcesz. Za 10 lat będę miał ładniejszą > skórę na dupie niż ty na twarzy" To do niej trafiało i rezygnowała z tych > wszystkich specyfików. Natomiast lakiery do paznokci używa i ma w tym momencie > ze 30 kolorów. Do każdego ubioru sobie dopasowuje jakiś. Paznokcie zaczęła > regularnie malować chyba jakoś tak na początku trzeciej klasy. Nieraz maluje, > nieraz nie maluje. Zależy jak jej tam podpasuje. Zauwazylem pare dni temu po raz pierwszy ze Monika miala paznokcie pomalowane,ale to jest taki lakier,ze go prawie nie widac i nawet nie wiem skad go wziela i domyslam sie,ze starsza kolezanka jej pomalowala. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCH 08.12.05, 02:16 Ja nie decyduję za nią. Po prostu jej doradzam. Na szczęście moje zdanie się dla niej liczy. Może właśnie dlatego się liczy, bo nie zabraniam jej ubierać się tak jak ona lubi a jednocześnie potrafię skrytykować niektóre jej pomysły. Nie umieszczę jej fotki. Uważam, że nie mam prawa umieszczać jej zdjęcia bez jej zgody. A ona ma złe doświadczenia z publikacją swoich zdjęć w necie. Umieściła niedawno profil ze zdjęciem na randkach w Interii. Szukała przyjaźni, zobaczyli to chłopacy ze szkoły i zaczęli sobie jaja robić. A tu na tym forum napisałem zbyt wiele wstydliwych dla niej rzeczy korzystając z dobrodziejstw anonimowości. Choćby w tematach dot. zdrowia dzieci. A jak poszukasz na Interii to znajdziesz jej fotę. Podpowiem - na pewno nie ma na sobie biodrówek i stringów i ma ciemną karnację skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
revelacja1 Re: A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCH 08.12.05, 04:01 acorns napisał: > Ja nie decyduję za nią. Po prostu jej doradzam. Na szczęście moje zdanie się > dla niej liczy. Może właśnie dlatego się liczy, bo nie zabraniam jej ubierać > się tak jak ona lubi a jednocześnie potrafię skrytykować niektóre jej pomysły. > > Nie umieszczę jej fotki. Uważam, że nie mam prawa umieszczać jej zdjęcia bez > jej zgody. A ona ma złe doświadczenia z publikacją swoich zdjęć w necie. > Umieściła niedawno profil ze zdjęciem na randkach w Interii. Szukała przyjaźni, > > zobaczyli to chłopacy ze szkoły i zaczęli sobie jaja robić. A tu na tym forum > napisałem zbyt wiele wstydliwych dla niej rzeczy korzystając z dobrodziejstw > anonimowości. Choćby w tematach dot. zdrowia dzieci. A jak poszukasz na Interii > > to znajdziesz jej fotę. Podpowiem - na pewno nie ma na sobie biodrówek i > stringów i ma ciemną karnację skóry. Trudno sobie wyobrazic by ojciec w ten sposob wypowiadal sie o corce, chyba ze to jest ojciec pedofil. Odpowiedz Link Zgłoś
revelacja1 Re: A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCH 08.12.05, 04:45 Re: Nie w stringach rzecz Autor: acorns Data: 27.06.05, 11:31 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- A jeżeli dziecko chce nosić biodrówki i pokazywać pępek to co wtedy? Zabronisz? No to wpakujesz się na minę z opóźnionym zapłonem. Bo matki tak właśnie często robią. Szukają problemów tam, gdzie ich nie ma. Dziś zabronią 9-cio letniej córce nosić stringów, a za 2 lata na tym forum pojawi się kolejny temat typu "Wrzeszcząca 11-sto latka - pomocy!!". A niby jak ma nie wrzeszczeć jak mamusia chce decydować nawet w kwestii bielizny czy produktów higieny intymnej? Jak mówiłem, mamy już wiek XXI, ciało przestało być czymś wstydliwym, a raczej stało się atutem. Także u małych dziewczynek. Pozwólcie im ubierać się jak one tego chcą. ----------------------------------------------------------------------------- Powyzej przytoczylam jeden z wielu tekst z przed wielu miesiecy. Proponuje mamom wrzucic na wyszukiwarke tego pana t.zw. acons i zobaczycie. Grasuje na wielu forach o dzieciach i ciagle to samo:stringi, brzuszek goly,, opalona skorka, spodenki biodrowki. Wyglada na to, ze nie ma innych problemow wychowawczych i zdrowotnych. Ludzie przeciez to jest PEDOFIL ktorego rajcuja pewne tematy. Zobaczcie w archiwum gdzie on chodzi i o czym pisze od wielu, wielu miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 12:06 Wystarczy spojrzeć na daty i godziny wpisów. A poszukaj sobie dokładniej w tym archiwum to znajdziesz moje wpisy także w tematach nie dotyczących stringów. To, że piszę bardzo obrazowo to już tak mam. Inaczej nie potrafię. Problemów wychowawczych nie mam bo szanuję wolność drugiego człowieka i żyję w tej samej epoce co córka nie tylko cieleśnie ale też duchowo i mentalnie. A zdrowotnych uchowaj Boże także nie mamy. Może dlatego bo nie karmiłem jej sztucznymi paszami dla dzieci i nie chuchałem i nie dmuchałem na nią. Tak czy inaczej zgłosiłem twoje obraźliwe wpisy do moderacji. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 14:51 A może po prostu chcesz mnieć spokój i dlatego pozwalasz jej na wszystko. Jak bedzie chciała za jakieś kilka miesięcy zapalić papierosa czy coś innego to tez jej powiesz "To twoje zdrowie więc rób co chcesz". A jak za rok powie tata pożycz prezerwatywę? To tez będziesz z niej taki dumny. Skoro tak bardzo szanujesz jej wolność to chyba nie bedziesz jej narzucał własnego zdania bo jeszcze się dziecko zdenerwuje. A może starasz sie w ten sposób przekupić ją, żeby nie poszła do złej mamy? Ostatnio wpadła mi w ręce "Polityka" z 12 listopada. Przeczytaj sobie tam artykuł "Złe dziewczynki. Panny na wygnaniu" Odpowiedz Link Zgłoś
bea81 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 14:59 wrzuccie go na wyszukiwarke a pozniej temat"Wczesnodzieciecy onanizm": Przeczytajcie jego ostatni post Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:14 Własnie to przeczytałam. Mam nadzieję że ten acorns nie ma jednak córki a to co opisuje to jego wyobrażenia Odpowiedz Link Zgłoś
revelacja1 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:44 roza06 napisała: > Własnie to przeczytałam. Mam nadzieję że ten acorns nie ma jednak córki a to co > > opisuje to jego wyobrażenia On nie ma zadnej corki a pod jakims pretekstem musial tu wlezc. Badzcie czujne bo on szybko zmieni nick i bedzie nadal tu i na innych dzieciecych forach grasowal wtracajac sie w tematy zwiazane z pupa z sexem i innym onanizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 16:07 Dla twojej informacji - będę pod tym samym nickiem. W przeciwieństwie do ciebie nie potrzebuję klonów, żeby napisać co myślę w tematach związanych nie tylko z onanizmem czy sexem (swoją drogą ciekawe skąd taki temat na dziecięcym forum wynalazłaś), ale też ze szkołą, zdrowiem dzieci, sposobem spędzania wolnego czasu itd. A tobie daję IGNORE bo nie będę karmił trolla. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Maximum i Revelacja1 to klony IGNORA DLA TROLLA 08.12.05, 17:14 acorns napisał: > Dla twojej informacji - będę pod tym samym nickiem. W przeciwieństwie do >ciebie nie potrzebuję klonów, Rozszyfrowales mnie lepiej niz swoja corke! Nie bedziesz musial dlugo czekac,az ona cie czyms zaskoczy. > żeby napisać co myślę w tematach związanych nie tylko z onanizmem czy sexem (swoją drogą ciekawe skąd taki temat na dziecięcym forum > wynalazłaś), ale też ze szkołą, zdrowiem dzieci, sposobem spędzania wolnego > czasu itd. No i te stringi,to poza wiocha i remiza,to samo zdrowie. > A tobie daję IGNORE bo nie będę karmił trolla. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:21 Ale rozpusta w tych Czechach I pomyśleć, że to tuż obok nas. I w Niemczech też się takie bezeceństwa dzieją. A w Rosji i w krajach skandynawskich to już w ogóle Sodoma i Gomora - te tradycje wspólnego korzystania z sauny. A w Polsce każdego wszystko dziwi i wszystko przeszkadza. Na szczęście jesteśmy wolnymi ludźmi, nie ma już żelaznej kurtyny, możemy podróżować gdzie chcemy tylko wciąż problem z nietolerancją od gejów zaczynając, poprzez naturystów, Żydów, Ukraińców, Rosjan, na wszystkich myślących inaczej kończąc. Moherowy beret sobie włóż I przy radiu stój jak Anioł Stróż. Pokaż im, jak Polakiem być, Pokaż, jak uczciwie z Bogiem można żyć Odpowiedz Link Zgłoś
revelacja1 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:41 Re: Maximum i Revelacja1 to klony Autor: bea81 Data: 08.12.05, 14:59 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- wrzuccie go na wyszukiwarke a pozniej temat"Wczesnodzieciecy onanizm": Przeczytajcie jego ostatni post Bez komentarza. ------------------------------------------------------------------ Mamy tutejsze zachowuja sie tak jakby nie byly swiadome istnienia pedofilow i ich wizyt na forach dzieciecych i dla dzieci. Zachowanie tego osobnika acons wskazuje jednoznacznie na to, ze to jest wlasnie PEDOFIL. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:16 Nie. Po prostu nie bazuję na władzy rodzicielskiej i tym, że to ja finansuję córkę. Bazuję na jej zdrowym rozsądku. Nie zabraniam, ale zachęcam do myślenia. Najczęściej zapalają pierwszego papierosa ci, którzy mają to surowo wzbronione. A jak Młoda poprosi o prezerwatywę to będzie to dowód na to, że myśli o konsekwencjach. Może niekoniecznie za rok, ale np. za cztery lata ten moment nastąpi. Czas ucieka, nie będę całe życie miał małej dziewczynki. Za siedem lat może będę już teściem i dziadkiem. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę a nie ciągle tego młodego człowieka ograniczać, blokować i walczyć (bezskutecznie) z jego buntem. Do złej mamy nie pójdzie bo mama niespecjalnie się nią interesuje. Rodzina mamy owszem, kontakt utrzymuje, często zapraszają nas do Rosji. Ale mama już nie. Nawet ze swoją rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:41 Ostatnio spierałam sie ze znajomą na temat chodzenia do McDonalda z trzyletnim dzieckiem. ja stwierdziłam że takie dziecko jest za małe na jedzenie takich rzeczy a ona ma to ze powinna dać dziecku wybór!!! Mam zapytać trzyletnie dziecko czy woli jeść jakis kawał mięsa niewiadomego pochodzenia, czy może zje np. kasze gryczaną z surówką? Ona tez "bazuje na zdrowym rozsadku" swojego trzyletniego dziecka. Czesto rodzice przeceniaja możliwosci swoich dzieci i traktuja je jak dorosłe. dzieci musza miec wyznaczone granice Co do papierosów. Rodzice zabraniali mi palić i jakoś nie palę. tak sie chwalisz tą swoja tolerancja i luzem i nie myslisz o tym że twoje dziecko może odbierac to jako brak zainteresowania swoją osobą. Pamietam że nie lubiłam kiedy moi rodzice nie potrafili mi jasno powiedziec co powinnam zrobić. Mama mówiła że jej ojciec wszystkiego zabraniał to ona nam daje luz. Tylko że czasami odczuwałyśmy to jako obojetność (mimo że tak nie było). 11 dziecko nie potrafi i nie powinno samo podejmować pewnych decyzji i o wszystkim decydować. A jak będzie chciała zakończyć swoja edukację na gimnazjum to też jej pozwolisz. Pomyśl czasami bo może rpbisz jej krzywdę Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 19:04 > dzieci musza miec wyznaczone granice Bydło na pastwisku też. Ja jednak dostrzegam pewną różnicę między bydląciem a dzieckiem. Moja córka granice również ma, ale to są takie granice, których ona nie przekracza bo nie chce a nie dlatego że nie wolno. Ja często odnoszę wrazenie, że dzieci dorastają, a rodzice wciąż pozostają na etapie przedszkola. Nie zamierzam dyskutować z trzylatkiem na temat zdrowego odżywiania się. Ale z siedmiolatkiem już mogę, z jedenastolatką także i to właśnie robię. Jeśli jej zacznę zabraniać, to ona zacznie łamać zakazy - zwykły bunt nastolatka. A po co mi to? Ja nie zapomniałem jaki byłem w jej wieku, pamiętam co i dlaczego robiłem. A Młoda to krew z krwi i wiem czego mógłbym się spodziewać w jakiej sytuacji. > tak sie chwalisz tą swoja tolerancja i luzem i nie myslisz o tym że twoje > dziecko może odbierac to jako brak zainteresowania swoją osobą. To nie jest tak, że ona jest pozostawiona sama sobie. Była tu kiedyś dyskusja z moim udziałem i dziewczyny przekonały mnie, że za bardzo luzacko do tego wszystkiego podchodziłem a Młoda była nieco zagubiona. Teraz już jest lepiej, ale bez zabraniania. Stosuję inne środki perswazji > A jak będzie chciała zakończyć swoja edukację na gimnazjum to też jej > pozwolisz. Ja ją wręcz do tego będę zachęcał. Znajomy cieśla (wykształcenie niepełne zawodowe) zamówień ma co najmniej do końca kwietnia 2006. Bo jest dobry w swoim fachu. Na spawacza czekam już ponad miesiąc i chyba pospawam sobie sam bo fachowiec nie wyrabia się z robotą. Po podstawówce Urząd Pracy skierował go na kurs spawacza, facet mial do tego zdolności i teraz zarabia kasę. Ja cenię fachowców a nie "papierkowych" specjalistów, którzy dziś mają dobrze płatną pracę, a za dwa miesiące są bez pracy z niespłaconymi kredytami na mieszkanie, samochód, meble itd. Fachowiec zawsze będzie miał co robić. "Rury pękały, pękają i pękać będą. A magistry płaciły, płacą i będą płacić" - taki tekst kiedyś przeczytałem na forum Onetu. Jak dla mnie ktoś trafił w sedno sprawy. A Młoda przejawia spore zdolności artystyczne i techniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
gaika Re: Acorns 08.12.05, 23:42 acorns napisał: > Bydło na pastwisku też. Ja jednak dostrzegam pewną różnicę między bydląciem a > dzieckiem. Moja córka granice również ma, ale to są takie granice, których ona > nie przekracza bo nie chce a nie dlatego że nie wolno. Ja często odnoszę > wrazenie, że dzieci dorastają, a rodzice wciąż pozostają na etapie przedszkola. Te opowieści o wolności, którą dajesz swojej córce to mit, w który sam uwierzyłeś. Wszyscy rodzice ograniczają swoje dzieci, Ty robisz to samo, tyle ze w zakamuflowany sposób. Nadajesz tej wolności ramy, które są niekonwencjonalne, a córka siłą rzeczy się podporządkowuje, bo tata jest "cool" no i przeciez jeszcze jest dzieckiem. Nie mówisz maluj się lub nie, tylko : rób jak uważasz, ale będziesz wyglądać jak większość kobiet tego zaścianka. No przecież ona tego nie chce. Chce być taka jak Ty : inna, wyróżniająca się z tła, bulwersująca i łamiąca konwenanse, bo wtedy można zaistnieć, nawet nie mając wykształcenia. Właśnie Twój stosunek do szkoły najlepiej pokazuje jak bardzo córce tę wolność ograniczasz. Wykształcenie daje wolność, bo pozwala wybierać. Ty zdecydowałeś dawno czym ona będzie się zajmować. Nie zostanie jednak ani lekarzem, ani prawnikiem, ani nauczycielem. O architekturze nie wspominając Nie mów, ze dziecko, które musi podejmować decyzje nieodpowiednie dla wieku : czy napić się piwa, czy zapalić, czy obejrzeć film pornograficzny, jest wolne. Zwykle do pewnego momentu do podejmowania takich decyzji służą rodzice. Dzieci mają to zagwarantowane biologicznie i prawnie (te, które mają). To my jesteśmy odpowiedzialni za ich ochronę. Skupianie się na majtkach, które podkreślają kształt pupy u dziewięciolatki to pomylenie czasu i okoliczności. I nie ma to żadnego związku z pruderią, którą to często zarzucasz rodzicom – to zwyczajnie instynkt rodzicielski, który większości pozwala w miarę sensownie postępować. Mówisz : daję dziecku wszystko, nie ograniczam, to się nie zbuntuje. Bunt jest wpisany w rozwój! Dzieci buntują się przeciw rodzicom nie tylko dlatego, ze są terroryzowane, ale dlatego, ze poszukują swojej tożsamości, swojego miejsca w świecie i to normalne i fizjologiczne jak masturbacja Może będzie jak w bajce, tylko nie łudź się, ze przewidziałeś wszystkie możliwości. Jako samotnemu ojcu jest Ci dużo, dużo trudniej, ale skoro walczyłeś o córkę to po to, by miedzy innymi ją chronić. Również przed przedwczesną dorosłością. Do tego dzieci zwyczajnie mają prawo, a naszym, rodziców obowiązkiem jest im to zagwarantować. *** 1.Stosunek do nagości jest uwarunkowany kulturowo. W Polsce nie jest szczególnie entuzjastyczny, ale tez sporo ludzi chodzi do sauny, do publicznego solarium, tylko niekoniecznie się tym "chwali". Dla niewielu osób tylko jest to metoda na dowartościowanie się. 2. Nie w każdej bramie czai się pedofil, natomiast lekceważenie zjawiska może wynikać tylko z ignorancji. Masz rzetelna wiedzę na ten temat? Znasz mechanizmy i skalę problemu? Wiesz jak działają pedofile? Jeżeli masz wiedzę, to się nią posłuż. Tylko tak możesz przekonać do swoich racji. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Acorns 09.12.05, 01:43 Gdyby dziecko miało absolutną wolność, zginęłoby tragicznie na najbliższym skrzyżowaniu. No, chyba, żeby miało szczęście. Tak jak w naturze najpierw młode są pod opieką rodziców lub rodzica (oczywiście nie wszystkie gatunki) tak i u ludzi nie powinno być inaczej. Gdybyśmy rozwój dziecka przedstawili na wykresie, gdzie oś x to byłby wiek, a oś y to stopień rozwoju, linia odzwierciedlająca funkcję zwaną "rozwój" byłaby może prosta, może lekko sinusoidalna, ale z pewnością nie schodkowa. A sporo rodziców zachowuje się tak, jakby ta funkcja przebiegała właśnie schodkowo czego odzwierciedleniem są tematy typu "co powinien umieć pięciolatek", a także zakładanie, że na przykład samodzielne poruszanie się po mieście to od 9 lat, chłopaki to od 16 lat itd. A to błąd. Rodzice powinni "dorastać" razem z dzieckiem bo inaczej łatwo się rozminąć i zerwać tę naturalną nić porozumienia. Dziecko nieświadomie wysyła pewne sygnały świadczące o tym, że w danym momencie jest wystarczająco dojrzałe do pewnych działań, albo że nie jest. Trzeba umieć te sygnały odbierać. To jest trudne. Ja się na tym trochę przejechałem niedawno bo traktowałem ją zbyt dorośle, a ona potrzebowała czegoś innego. To, że Młoda w wieku 11 lat zakłada stringi pod biodrówki i eksponuje goły pępek to jest jej wybór. Tak ona chce. Uważa że tak wygląda dobrze, więc tak się ubiera. Nie robi tego bardzo często, ale czasami tak się ubiera. Lubi też się ubierać w bojówki, czasem coś kupi w New Yorkerze, czasem ubierze się w stylu militarnym, a ostatnio jest na etapie stylu westernowego. Ona tak naprawdę dopiero poszukuje swojego stylu. A ja uważam, że w kwestii ubioru nie mam prawa jej dyktować, najwyżej mogę jej doradzić. To nie jest panienka z przedszkola tylko już nastolatka. Umie się ubrać. Ona potrzebuje granic w kwestiach dotyczących nastolatek a nie przedszkolaków. To w tych kwestiach może teraz stracić poczucie bezpieczeństwa. Jednak ustalając te granice nie przyjmuję roli komendanta, tylko dyskutanta. Po prostu sobie siadamy i rozmawiamy. Normalnie, po ludzku. W poszukiwaniu własnej tożsamości rodzic powinien być sojusznikiem a nie przeszkodą, którą należy ominąć/usunąć a już na pewno atakować. Co do nagości to ja uważam, że bariery kulturowe należy przełamywać. Nie jest niczym wstydliwym ani nieprzyzwoitym to, że zabrałem córkę na imprezę naturystyczną w Czechach. Tam jest sporo Polaków, bo żaden polski aquapark nie odważy się zorganizować takiej imprezy. Działacze LPR by chyba okupowali budynek Impreza jest legalna, zgodna z prawem zarówno polskim jak i czeskim, Młoda świetnie się bawiła, a to że ktoś łączy naturyzm z seksem to świadczy o jego ignorancji i nieznajomości tematu. Ja pod naciskiem takich ludzi nie ugnę się ani realnie ani wirtualnie. To oni mają problem a nie ja. Owszem - znam mechanizm działania pedofilów. Trochę się musiałem przygotować przed rozmową z Młodą Przeanalizuj nagłośnione przez media przypadki seksualnego wykorzystania dzieci. Ja wyróżniłem trzy rodzaje: 1. Brutalny gwałt. Prawdopodobieństwo bardzo niewielkie i poprzez rozsądne postępowanie można je jeszcze bardziej zmniejszyć. Na przykłąd tłumaczyłem Młodej, że nie łazimy po ciemku po bocznicach kolejowyh, po praskich zaułkach, po parkach, po krzakach nad Wisłą ani po innych równie ciekawych miejscach. A ja potrafię tłumaczyć tak obrazowo, ze ona chętnie słucha. 2. Pedofil jest z najbliższego otoczenia dziecka, czyli musi się w tym otoczeniu znaleźć i tak kamuflować swoje działania, żeby się nikt nie zorientował co jest grane. A w naszym przypadku no to będzie mały problem bo Młoda nie da się zastraszyć i umie powiedzieć "nie". Wie, że jestem po jej stronie i pomogę zawsze, a także wie że nikt nie ma prawa jej do niczego zmuszać. Tak właśnie ją wychowuję. Ona taka milutka, fajna, uśmiechnięta, wesoła, ale jak jej ktoś zaczyna włazić na pagony (mówiąc po wojskowemu) to potrafi walczyć. 3. Pozostali pedofile (podejrzewam, że ich jest najwięcej) to niegroźni koniobijcy. Napatrzy się taki i czeka go pracowita noc. Bezpośredniego zagrożenia nie stanowią, ale to oni napędzają proceder produkcji i handlu dziecięcą pornografią Odpowiedz Link Zgłoś
acorns A co do szkoły... 09.12.05, 01:50 to ja myslę że człowiek powinien sobie wybrać zawód wiadomie. Spójrz na system zachodni. BBA czy MBA to jest odpowiednik naszego licencjata i magistra. U nas magisterkę robi się prosto z marszu, a na zachodzie w momencie gdy taka potrzeba zajdzie (niekiedy po czterdziestce). Młoda dorośnie to zrobi co zechce. Zda maturę, skończy studia na wybranym kierunku. A może zechce iść dalej do szkoły po gimnazjum. Będę ją wspierał w takiej decyzji jaką podejmie. Jak będzie miała problem z podjęciem decyzji to usiądziemy i w razie potrzeby przegadamy całą noc, kilka nocy. Wspólnie będziemy myśleli. Młoda to nie jest ten typ, co to ją trzeba popchnąć żeby szła, posadzić żeby siedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Maximum i Revelacja1 to klony O PAPIEROSACH 09.12.05, 00:05 acorns napisał: > Najczęściej zapalają pierwszego papierosa ci, którzy mają to surowo >wzbronione. Niestety masz bardzo ograniczony sposob myslenia. Najczesciej pierwszego papierosa zapalaja ci,ktorych rodzice pala. Wsrod moich znajomych tylko jedna dziewczyna pali i wszyscy traktuja ja jak tredowata.Ona jest typowa Polka.Na wszystkim sie zna i jest znerwicowana.Stad wlasnie pociag do paierosow.W zadnym domu nie mozna palic,wiec ona wychodzi na zewnatrz i moje dzieci nie przepadaja za nia,bo widza jaka jest. Aha,jej syn tez pali i nie moze sie odzwyczaic. No wiec jesli jestes w towarzystwie ludzi,ktorzy wszyscy pala i wszyscy zakazuja dzieciom palenia,tzn ze przebywasz z niewlasciwymi ludzmi i masz bledne spostrzezenia. Dokladnie tak samo jak ze stringami. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony O PAPIEROSACH 09.12.05, 01:59 A to tak. Tu masz rację. To jest właśnie ten mechanizm. Mama pali, a ja chcę być taka jak mama, chcę być dorosła więc też zapalę. Nie wolno? No to potajemnie, w końcu zakazy są po to, żeby je łamać. Zakazany owoc smakuje najlepiej i nałóg gotowy. Biedne to dziecko, któremu dorosłość kojarzy się tylko z paleniem, piciem i przeklinaniem. Ja nie palę, i nie zabraniam palić. Gdybym palił to bym myślał jak tu zrobić, żeby Młoda nie paliła i nie ciągnęło ją do tego. Musiałbym tak robić, żeby papieros nie był dla niej atrybutem dorosłości. A ze stringami to niezupełnie tak. Ja nie noszę. Próbowałem ale wpija mi się w zad, obciera, czuję się jak jakiś koleś co tańczy na rurze. Ubiór to jest indywidualna sprawa każdego człowieka. Kiedyś figi wzbudzały kontrowersje, teraz stringi. A co to kogo interesuje co druga osoba na dupie nosi? Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Maximum i Revelacja1 to klony O PAPIEROSACH 09.12.05, 11:33 acorns napisał: > A co to kogo interesuje co druga osoba na dupie > nosi? No jasne! Nawet jeśli to jest wrzód Odpowiedz Link Zgłoś
revelacja1 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:57 acorns napisał: > Wystarczy spojrzeć na daty i godziny wpisów. > A poszukaj sobie dokładniej w tym archiwum to znajdziesz moje wpisy także w > tematach nie dotyczących stringów. To, że piszę bardzo obrazowo to już tak mam. > > Inaczej nie potrafię. Problemów wychowawczych nie mam bo szanuję wolność > drugiego człowieka i żyję w tej samej epoce co córka nie tylko cieleśnie ale > też duchowo i mentalnie. A zdrowotnych uchowaj Boże także nie mamy. Może > dlatego bo nie karmiłem jej sztucznymi paszami dla dzieci i nie chuchałem i nie > > dmuchałem na nią. Tak czy inaczej zgłosiłem twoje obraźliwe wpisy do moderacji. Tobie pedofilu radzilabym sie zastanowic bo jesli cie zlapia a zlapia cie wczesniej czy poznij to wsadza cie do pierdla a tam chyba slyszales co robia wiezniowie z takimi jak ty. Odechce ci sie na dluzej. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 15:11 aluc napisała: > estra, wpisy moje i marghe możesz potraktować jako off topic (może, marghe?) > w temacie mogę dodać - niezmiernie się cieszę, że mam synów jak najbardziej może ja tam sie ciesze,ze mama córkę jeszcze sie cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 15:09 Moja 4-latka wymogla na mnie kupno pomadki ochronnej i nie rostaje sie z nia. Nawet specjalnie nie oponowalam. Gorzej z perfumami, ktore tez probowala wymoc, ale wczoraj problem rozwiazal sie sam. Przy zakupach swoich perfum, dostalam probke w atomizerze nowego zapachu Lacroix (dobrze pisze?) i mloda bardzo chetnie ja sobie przywlaszczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
amelina Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 19:54 A wracając do kosmetyków... Moja mała córcia codziennie rano musi mieć uczesane włoski , buźkę muśnietą czystym pędzlem do pudru , wyczesane brewki , kremik na usta...No i nie wyjdzie z łazienki bez odrobiny perfum na włoski ) Ma dwa latka! Moja starsza córcia ma farbowane włosy na jasny blond , stosuje do szkoły umiarkowany makijaż , ale nie wyjdzie bez umalowanych rzęs (wie jakie kolory jej pasują , nie używa mocnych ciemnych barw). No i oczywiście błyszczyk. Nosi stringi , biodrówki , krótkie sweterki i kurteczki ( o zgrodzo nawet w zimie brrr...). Robi tak od 1 klasy gimnazjum , wcześniej było bardziej umiarkowanie. Ma 15 lat Jest jeszcze synek , ale on lubi tylko ładne męskie zapachy ( lat 4 ) Myślę , że każdemu to co lubi i krzywdy innym nie robi , krytyka raczej niewskazana a wszyscy sa zadowoleni Ja obecnie maluję się chyba mniej niż oni , dlatego lepiej żeby to robiły póki chcą , niż miały to robić w okresie przez kogoś narzuconym ( teraz ci nie wolno , będziesz mogła jak dorośniesz...bzdura hihihi).Wtedy będzie wolno ale mogą już nie mieć na to takiej ochoty. W końcu wśród ładnych ludzi lepiej się żyje , a dzieci sa zdecydowanie pewniejsze siebie.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 05:53 amelina napisała: > A wracając do kosmetyków... > Moja mała córcia codziennie rano musi mieć uczesane włoski , buźkę muśnietą > czystym pędzlem do pudru , wyczesane brewki , kremik na usta...No i nie wyjdzie > > z łazienki bez odrobiny perfum na włoski ) Ma dwa latka! > Moja starsza córcia ma farbowane włosy na jasny blond , stosuje do szkoły > umiarkowany makijaż , ale nie wyjdzie bez umalowanych rzęs (wie jakie kolory > jej pasują , nie używa mocnych ciemnych barw). No i oczywiście błyszczyk. Nosi > stringi , biodrówki , krótkie sweterki i kurteczki ( o zgrodzo nawet w zimie > brrr...). Robi tak od 1 klasy gimnazjum , wcześniej było bardziej umiarkowanie. > > Ma 15 lat > Jest jeszcze synek , ale on lubi tylko ładne męskie zapachy ( lat 4 ) > Myślę , że każdemu to co lubi i krzywdy innym nie robi , krytyka raczej > niewskazana a wszyscy sa zadowoleni > Ja obecnie maluję się chyba mniej niż oni , dlatego lepiej żeby to robiły póki > chcą , niż miały to robić w okresie przez kogoś narzuconym ( teraz ci nie > wolno , będziesz mogła jak dorośniesz...bzdura hihihi).Wtedy będzie wolno ale > mogą już nie mieć na to takiej ochoty. W końcu wśród ładnych ludzi lepiej się > żyje , a dzieci sa zdecydowanie pewniejsze siebie.Pozdrawiam I piorko w dupe i rajski ptak! Czym tu sie chwalisz durna mamunciu? Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 20:16 A gdzie podziękowania dla autorki wątku ? To przecież ja wymyśliłam ten powalający temat i jestem z siebie dumna Co do kosmetyków to chciałabym żeby moje przyszłe dziecko wyglądało ślicznie. W końcu dziewczynka to mała kobieta i nie widze nic niestosownego w tym aby nosiła malutkie stringi, butki na obcasach, obcisłe ciuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
herbatniczka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:00 Ciekawi mnie jedna rzecz - jak piszecie że widzieliście małe dziewczynki w stringach, to jak dowiedzieliście się że noszą stringi? Przecież je się nosi pod ubraniem, na zewnątrz ich nie widać. A przynajmniej ja się małym dziewczynkom na pupy nie gapie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamloda Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 22:02 herbatniczka napisała: > Ciekawi mnie jedna rzecz - jak piszecie że widzieliście małe dziewczynki w > stringach, to jak dowiedzieliście się że noszą stringi? Przecież je się nosi > pod ubraniem, na zewnątrz ich nie widać. > A przynajmniej ja się małym dziewczynkom na pupy nie gapie. O to chodzi że jak się je nosi to muszą wystawać spod bidrówek... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.04.06, 09:47 nie każda kobieta chce być sliczna, nie każda chce nosic obcasy i obcisle ciuszki.A jak corka bedzie chciala chodzic w bluzach i bojowkach to co? Odpowiedz Link Zgłoś
kubam4a1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 20:50 Dziewczyna KTÓRA MA KASĘ (a która ma to widać na 1-szy rzut oka) w gimnazjum bez kosmetyków to nietakt wobec osobników płci męskiej wieku podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
agakoza1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 08:34 Powariowaliscie?!?!?!? taaak...pozwalajcie corkom na pasemka w wieku 12 lat i kupujcie zestawy do makijazu w wieku 5 lat..... Kiedy corcia skonczy 13 lat przyjdzie do was i oznajmi ze za kilka miesiecy bedziecie babciami/dziadkami! dziewczynki to dziewczynki a nie male lolity! glupota! mama_rocznej_dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 08:52 Coza stereotypowe myślenie z tą ciążą. Co ma ona do zmiany koloru włosów lub pomalowanych paznokci ?! Zakazany owoc najbardziej kusi. Po co robić więc z makijażu i farbowania włosów coś nieosiągalnego ?! Gdy byłam dzieckiem marzyłam o tym żeby się malować, farbować włosy. O ile pamiętam pierwszy raz pofarbowałam się w wieku 12-13 lat. W gimnazjum zaczełam się malować. Mojej córce nie zabronie używania perfum, kosmetyków kolorowych czy farbowania włosów. Wszystko jednak z umiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
igf2r !!! 05.01.06, 11:47 1.Rajtuzki lepiej trzymają pieluchę niż stringi. 2.Zanim kupisz dziecku szpilki niech się nauczy chodzić boso. 3.Pomaluj swoje dziecko a jak wróci z przedszkola/szkoły z płaczem bo ją dzieci wyśmiały, to Ci się odechce takich pomysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
pelikano4 Re: !!! 05.01.06, 13:12 Było juz wiele o tych sprawach - było też o kolczykach. Chodzi mi o to, co sądzicie o przekłuwaniu uszu 2-letniej dziewczynce, która oczywiście płacze, wcale nie chce kolczyków, ale mama "robi" to dziecku, tłumacząc, że dostała na chrzciny, to co się mają marnować... Wiem, są i niemowlaki z przekłutymi uszkami, ale co o tym sądzicie? Świat idzie do przodu, ale moja mama pozwoliła mi na "cudowanie" z sobą dopiero po ukończeniu 18 lat i jak zobaczyła 2 kolczyki w uchu, prawie nie zemdlała... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiastep Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 13:02 Ja swojej prawie czterolatce (3 lata i 8 miesiecy) kupilam blyszczyki, takie sliczne, prawie przezroczyste, w pojemniku jak serduszko. A mloda smarowala usta, smarowala, co minute, a jak poszla spac, zabrala blyszczyki do lozka i wysmarowala sobie nogi. I blyszczyki sie skonczyly. Mysle, ze ze szminka poczekam Odpowiedz Link Zgłoś
antidotumm Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 13:18 Moja coreczka ma lat trzy. Pod choinke dostala od ciotki zestaw do makijazu. RATUUUUUUUKUUUUUUUUUUU! Zestaw schowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
potworny Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:39 Poczytałem ale chyba nie zrozumiałem tych powżnych rozważań różnych mamuś o kosmetykach dla "modniś" .... Kiedyś widziałem w kosciele, na mszy 6-latkę ubraną w mini spódniczkę, która cały czas próbowała obniżyć dół spódniczki. "Mamuśka" była chyba duna z siebie jak wiekszość mamusiek prowadzących rozważania o kosmetykach dla dzieci a w szczególności tych specjalnych, dla małych "modniś". Ogólnie: wyjątkowo ŻAŁOSNE. Temat owszem niezły ale wypowiedzi niektóre na poziomie kury z takim samym zrozumieniem tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
mega Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:47 No jak to kiedy. Dwa latka - pomadka. Trzy latka - tusz do rzęs. Cztery - lakier do paznokci. Sześciolatce - farbowanie, siedmiolatce - powiększanie ust, ośmiolatce - cycki silikonowe, dziewięciolatce - prezerwatywa do tornistsra obok kanapek. A czy dziesięciolatka może być w ciąży? Hm, chyba nie. No to uff, niech sie spokojnie puszcza w szkolnym kiblu. Tylko żeby jej się tusz nie rozmazał jak będzie pukać rytmicznie głową o ścianę.... Ha,ha,ha Kosmetyki dla dziecka! Odpowiedz Link Zgłoś
naszezdrowie Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.03.06, 18:24 Trochę poważniej ! Sprawa kosmetyków zaczyna sie od pierwszego szmponu do włosów, oliwki itd. Należy pamiętać,że większość kosmetyków zawiera niestety konserwanty. Są one nieuniknionym obciązeniem toksycznym zarówno dzieci jak i dorosłych ( np. persiranty- rak piersi, farby do włosów - rak pęcherza moczowego ). Można już zbadać elektronicznie ich szkodliwość lub przydatność. Badanie to rozciaga się też na stan zdrowia.Można poczytać : www.paramed.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jirikotek Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:56 Podzielam Twoja opinie, albo trudno im zrozumiec temat albo nam ich wypowiedzi. Osobiscie uwazam nie mozna wyznaczyc konkretnej daty kiedy pierwszy kosmetyk, czy to pomadka czy lakier czy tez farbowanie wlosow. Nie nad tym tez powinnysmy my jako matki sie koncentrowac. Moze lepiej byloby zastanowic sie skad budza sie w naszych "malych kobietkach" owe potrzeby i upodobania? Przeciez to my jestesmy ich wzorcami... to nas chca nasladowac... a reszta to nieustannie zmieniajaca sie moda i presja otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:59 Niektóre wypowiedzi są strasznie żałosne. No ale wracając do tematu to nie będę na siłe pacykować swojej córki. Pokaże jej jednak pewne wzorce zachowań. Gdy będzie chciała się pomalować nie zabronie jej tego. NIe będę jej odciągać od pomysłu pofarbowania włosów lub przekucia sobie pępka czy nosa. Wręcz przeciwnie, zadbam o to by było to bezpieczne, wykonane w odpowiednich warunkach. Pozdrawiam wszystkich którzy, choć troche zgadzają się z moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_zosia Kiedy pierwsza uroda z pudełeczka 05.01.06, 18:49 Cóż, ja po raz pierwszy umalowałam się mając lat czternaście. Był taki okres, że w liceum codziennie do szkoły się malowałam, ale to było chyba w drugiej klasie. Co do kosmetyków dla małych dziewczynek: pomadka bezbarwna - tak, kosmetyki kolorowe NIE. Nie wolno z dziewczynki, której naturalna uroda nie wymaga pseudoupiększeń, robić "starej malutkiej". Dziwią mnie rodzice farbujący włosy czterolatce lub malujący paznokcie trzylatce (a spotkałam się z takimi przypadkami)... Kosmetyki kolorowe (subtelne) od 14 lat, farbowanie włosów (dyskretne) - od 16 roku życia. Sama walczyłam długo o powrót do naturalnego koloru włosów po nieudanym farbowaniu i teraz za nic na świecie się nie ufarbuję!!! Kolczyki W USZACH - nie mam nic przeciwko, ale zgodnie z opiniami logopedów lepiej później niż wcześniej NATOMIAST JESTEM ZDECYDOWANIE PRZECIWNA KOLCZYKOM W: JĘZYKU (NISZCZY SZKLIWO NA ZĘBACH), PĘPKU, W NOSIE ORAZ PRZEKŁUWANIU USZU W WIELU MIEJSCACH. A TATUAŻE UWAŻAM ZA COŚ KOSZMARNEGO: SZPECĄ, WCALE NIE ZDOBIĄ, UNIEMOŻLIWIAJĄ ZAŁOŻENIE NP. ELEGANCKIEJ SUKNI WIECZOROWEJ Z DEKOLTEM. Odpowiedz Link Zgłoś
angels_dont_kill Re: Kiedy pierwsza uroda z pudełeczka 07.01.06, 18:17 > Kolczyki W USZACH - nie mam nic przeciwko, ale zgodnie z opiniami logopedów > lepiej później niż wcześniej pytanie od laika, jaki jest zwiazek kolczykow w uszach z logopedia? z encyklopedii PWN: "LOGOPEDIA [gr.], nauka o kształtowaniu prawidłowej mowy oraz usuwaniu jej wad i zaburzeń; kształtowanie mowy w okresie jej rozwoju, a także doskonalenie wymowy już ukształtowanej — to przedmiot zainteresowania logopedii ogólnej; do zadań logopedii specjalnej należy opracowywanie metod przezwyciężania różnego rodzaju wad i zaburzeń mowy, w tym także konstruowanie metod nauczania mowy (mówienia i rozumienia mowy) w wypadku jej braku lub utraty; rozwija się na pograniczu kilku dyscyplin nauk.: językoznawstwa, foniatrii, neurofizjologii, psychologii i pedagogiki." Odpowiedz Link Zgłoś
ola_zosia Acha, jeszcze jedno 05.01.06, 18:53 Stringi to tak naprawdę nie jest prawdziwa bielizna (nie chronią delikatnych części intymnych), a ponadto wyglądają dość odpustowo, często wręcz podkreślają niedoskonałości sylwetki (obwisły brzuch, zwały tłuszczu na biodrach)... Odpowiedz Link Zgłoś
liloom no to ja tez... 06.01.06, 01:49 wiecie co, piszcie sobie co chcecie, ja tam bym nie chciala zeby moja corka pacykowala sie w wieku 12 lat, ma na to jeszcze czas. Ma czas na prezentacje swojej urody i kobiecosci - moze nie przesadzajmy z ta moda, co? Akurat moda na gole brzuchy jest idiotyczna, znajomy urolog opowiadal mi ile mlodych dziewczyn laduje ostatnio na jego oddziale i dlaczego. Sama widzialam przy mrozie -10 panienki z golymi brzuchami. No wiec nauczmy nasze male panienki ze za moda nie nalezy podazac jak barany. Ja mojej nie zabraniam jej niczego, moze dlatego jest ok - tez ma lakiery i podstawowe kosmetyki typu blyszczek, bardzo dba o siebie, ale nie ubiera sie wyzywajaco na szczescie. co innego modnie, a co innego wyzywajaco. i co innego zabawa w domu, a co innego wyjscie w ten sposob na ulice. jej o rok starsza kolezanka z podworka jest nieco wyrosnieta nie tylko w gore ale ogolnie w innych kierunkach i wymiarach, farbuje wlosy, maluje sie i wyglada de facto na min.lat 20 A ma 13. Widzialam ja niedawno w knajpie z 2 facetami. Zaden z nich nie byl jej tatusiem Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.01.06, 06:13 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? Autor: slodka_kokietka ☺ Data: 05.01.06, 15:59 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Niektóre wypowiedzi są strasznie żałosne. No ale wracając do tematu to nie będę na siłe pacykować swojej córki. Pokaże jej jednak pewne wzorce zachowań. Gdy będzie chciała się pomalować nie zabronie jej tego. NIe będę jej odciągać od pomysłu pofarbowania włosów lub przekucia sobie pępka czy nosa. Wręcz przeciwnie, zadbam o to by było to bezpieczne, wykonane w odpowiednich warunkach. Pozdrawiam wszystkich którzy, choć troche zgadzają się z moim zdaniem. ----------------------------------------------------------------------------- Pisze sie PRZEKLUCIA a nie przekucia szanowna "modnisiu". Widac w szkole nie nauke mialas w glowie ale zgola co innego. Pomyslnego pacykowania wlasnego dziecka. Im wczesniej tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 11.01.06, 12:44 Słuchaj, nie znasz mnie więc może daruj sobie złośliwe komentarze. Jeśli chodzi o PRZEKŁUCIE to wiem jak to się pisze. To, że "zjadłam" literke - trudno, zdarza się. Z resztą nie oftopiczmy. Odpowiedz Link Zgłoś
mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.01.06, 21:47 Autor: slodka_kokietka ☺ Data: 11.01.06, 12:44 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Słuchaj, nie znasz mnie więc może daruj sobie złośliwe komentarze. Jeśli chodzi o PRZEKŁUCIE to wiem jak to się pisze. To, że "zjadłam" literke - trudno, zdarza się. Z resztą nie oftopiczmy. -------------------------------------------------------------------------------- ZRESZTA - tez pisze sie razem. Moze zamiast myslec jak wypacykowac swoje dziecko podciagnij sie troche w j.polskim w przeciwnym wypadku wychowasz taka sama pusta idiotke jak sama jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.01.06, 21:59 ZRESZTA - tez pisze sie razem. > > Moze zamiast myslec jak wypacykowac swoje dziecko podciagnij sie troche w > j.polskim w przeciwnym wypadku wychowasz taka sama pusta idiotke jak sama > jestes. Z resztą pisze się oddzienie. Chyba jednak to Ty powinieneś(aś) się dokształcić. Samo to, że mi ubliżasz, nie znając mnie świadczy o Twoim dość niskim poziomie. To nie ja zaczęłam tą nic niewnoszącą dyskusję ale ja ją zakończę (ktoś musi być mądrzejszy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:56 Tak się składa, że "ZRESZTĄ" pisze się RAZEM. W znaczeniu, w jakim zostało tu użyte. Koniec wypowiedzi filologicznych. Może skupmy się na temacie? Przekłuwanie uszu dwulatkowi... Co wy na to? Bo mamuśka uważa, że skoro dostałao na chrzest, to po co mają się marnować... Jakaś pusta ta mamuśka, pożal się Boże. Ma dziecko-pajacyka. To może teraz, jak ma już 3 latka, jakiś mały tatuażyk na pupci? Takie to sexy Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 13.01.06, 15:05 Z przekłuwaniem uszu powinno się poczekać do czasu gdy dziecko samo będzie chciało mieć kolczyk. Można mu to zawsze jakoś zasugerować. Chodzi o to żeby nie wymuszać na dziecku decyzji o kolczyku tylko zrobić go jeśli ten pomysł mu się spodoba. ps czepialskich proszę o nieodpowiadanie na posta. Odpowiedz Link Zgłoś
bukacz Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 13.01.06, 23:01 to kobitki zdecydujcie sie jak sie pisze Zresztą czy bez reszty xP a i pozdrawiam slotka_kokotka ))) i wszystkie rozowe fumki na dyskotekach jazda jazda Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 14.01.06, 15:05 to kobitki zdecydujcie sie jak sie pisze Zresztą czy bez reszty xP > a i pozdrawiam slotka_kokotka ))) > i wszystkie rozowe fumki na dyskotekach jazda jazda Nie jestem różową fumką na dyskotece Dzięki za pozdrowionka ale mam beznadziejny humor bo niektórzy lubią wyładowywać na mnie wsoje internetowe frustracje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 16:58 Już pisałam, że ZRESZTĄ piszemy razem. Jestem tego pewna jak tego,że 2x2=4. PS. przekłuwanie uszu dziecku... Poza tym,że boli, to po ch***ę maluchowi przekłute uszy? Nawet spać z takimi nie jest najwygodniej... Maluch musi mieć pełną swobodę pod tym względem, nie sądzicie? No, ale jesli jakaś lala-mamuśka jest taka, to i dziecko się męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maja45 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 17.01.06, 09:19 Przekłuwanie uszu boli tylko wtedy, gdy robisz to sama, w domu, brudną igłą Przekłucie uszu u kosmetyczki , która potrafi to robić, nie boli. Najwyrażniej nigdy nie miałeś/miałas przekłutych uszu, a wypowiadasz się w tak arbitralny sposób , jakbyś znał/znała temat M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 17:12 No, teraz to mnie poniosło. Mam przekłute uszy w 3 miejscach. U kosmetyczki. Bolało za każdym razem, i niech mnie nikt nie przekonuje, że to nie boli, skoro boli. Może mniej, ale boli. A 2-latkę to już na pewno. Dziecko podobno wyło. Ludzie, to jest jednak ingerencja w organizm... to jednak proponuję teraz temu maluszkowi zrobić tatuaż. Też u profesjonalisty...Nie będzie bolało... Kto tu powinien się zastanowić nad tym , co wypisuje?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 22:30 ja przekluwalam sama w domu, sam moment przeklucia nie bolal jedyne co, to jak sie zaczepi na przyklad grzebieniem Odpowiedz Link Zgłoś
autumna kolczyki a bezpieczeństwo malucha 09.03.06, 10:31 > PS. przekłuwanie uszu dziecku... Poza tym,że boli, to po ch***ę maluchowi > przekłute uszy? Popieram pogląd. Dziewczynka często sama koniecznie chce mieć przekłute uszy, bo widzi, że mamusia tak ma i kolczyki fajnie wyglądają, ale nie wie, że przez pierwsze kilka tygodni trzeba w nich spać, że czasem ucho się trudno goi i się paskudzi. To jeszcze jednak można wytrzymać. Gorzej, że dzieci to dzieci, wygłupiają się, szaleją, a kolczykiem - nawet małym - wcale nietrudno zahaczyć o ubranie. Albo trafi się dowcipniś, co solidnie pociągnie. I w ten prosty sposób mozna skończyć ze smętnym strzępem zamiast zgrabnego uszka. Ja dopiero pod koniec podstawówki dostałam od mamy zezwolenie na przekłucie uszu, i uważam, że słusznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: kolczyki a bezpieczeństwo malucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:31 Hm... Dziewczynka, która ma 2 latka, raczej nie wie, co chce... A już na pewno nie podejmuje decyzji, czy ma miec przekłute uszy! Ludzie! 2-latek zwykle jeszcze nie mówi!!! A jak 2-letak bedzie chcial skoczyc ze spadochronu, to tez pozwolicie, bo dziecko chce??? Przeciez to dorosli powinni myslec za dziecko! Przynajmniej za tak małe dziecko! Nawet 7 latek nie bardzo jeszcze wie, co chce. Ręce opadają, jak czyta się: tak, bo dziecko chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MkA Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:59 Ok 18- 20 wieku zycia. Ja tak zaczelam i nie zaluje. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.04.06, 09:44 jak się zacznie domagac Ja sie zaczelam malować jak mialam 13 lat, oczywiscie bez pozwolenia.Na 14 urodziny rodzice zafundowali mi trwała bo marzyłam o loczkach.A oficjalne pozwolenie na makijaż mialam od pcozatku liceum,czyli 15 lat. ale nawet jak bylam mala to czasem z mamą bawilysmy sie w makijaże, obie sie malowalyśmy wszysktimi kolorami.To mi wystarczalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piekna-nieznajoma Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 11:02 Błyszczyk... kolo 10 lat. Farbowanie, jak najpóźniej, najlepiej po gimnazjum . Odpowiedz Link Zgłoś
szybka999 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 14.08.06, 20:41 Ja mysle ze tak od gimnazjum.Wtedy zaczynamy poznawac własny styl.Jedni zechcą byc lachonami (krótkie spódnice, obcisłe bluzki) to będą. Ja osobiscie do szkoły nie chodze zbytnio umalowana, jedynie czarne kreski pod oczy. Każdy jest inny rodzice nie zawsze będą mieli takie dzieci jakie chcieliby miec. Moja matka cos o tym wie ... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota711 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 15.08.06, 23:33 w moim przypadku dezodorant - 12 lat balsamy, kremiki (dosyć mało) 13-14 depilacja - chyba od 13 blyszczyki, lakiery bezbarwne - 14-15 tusz do rzes, pastelowe cienie, czasem kolorowy lakier - od liceum czyli 15 włosów nie farbowalam nigdy pelen makijaz z podkladem dopiero po liceum a wlasciwie od studniowki takze ogolnie dosyc pozno, ale moim zdaniem to dobrze Odpowiedz Link Zgłoś