Dodaj do ulubionych

Kiedy pierwsze kosmetyki?

03.12.05, 21:59
Jak myślicie w jakim wieku dziewczynka powinna dostać pierwszy błyszczyk,
cień do powiek, tusz do rzęs, pomadke. Kiedy pozwolić dziecku na pofarbowanie
włosów?
Obserwuj wątek
    • maja45 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 03.12.05, 22:14
      Hmmm
      Moja córcia(5,5 roku)swój pierwszy zestaw do makijażu dostała w ubegłym roku na
      gwiazdkęsmile
      Co do farbowania włosów-póki co nie przejawa jeszcze takich zaintereowań, ale
      jestem na to psychicznie gotowasmile
      M.
      • mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 03.12.05, 22:56
        maja45 napisała:

        > Hmmm
        > Moja córcia(5,5 roku)swój pierwszy zestaw do makijażu dostała w ubegłym roku
        na
        >
        > gwiazdkęsmile
        > Co do farbowania włosów-póki co nie przejawa jeszcze takich zaintereowań, ale
        > jestem na to psychicznie gotowasmile
        > M.


        Nie rob z dziecka malpy!
      • glanka15 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:34
        farbowanie włosów- pasemka w wieku min 12 lat

        reszta- myslę, że około 10 roku życia
        • zuzaczek3 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 17:03
          Córka mojej znajomej wywalczyła malowanie powiek już w wieku 11 lat. Tak długo
          ryczała aż zaskutkowało.

          Lubię tu oglądać zdjęcia
      • ewerek HAHAHAH 05.01.06, 14:55
        smile



        Ile mozesz oszczedzic na jednym baku? Nawet 50% smile
        Jazda za Grosze

        Forum turystyczne, tu dowiesz sie wszystkiego o miejscu gdzie wlasnie wybierasz
        sie na urlop wink
        Forum Turystyczne


    • mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 03.12.05, 22:54
      slodka_kokietka napisała:

      > Jak myślicie w jakim wieku dziewczynka powinna dostać pierwszy błyszczyk,
      > cień do powiek, tusz do rzęs, pomadke. Kiedy pozwolić dziecku na pofarbowanie
      > włosów?


      Juz od 4-go roku zycia mozesz zaczynac. Buahhhaa
    • wieczna-gosia powinna? 03.12.05, 23:11
      osobiscie uwazam, ze bezbarwna szminka na mrozy dosc dlugo zaspokaja potrzebe
      pacyfikowania smile
      • zona_mi Re: powinna? 07.12.05, 18:15
        wieczna-gosia napisała:

        > osobiscie uwazam, ze bezbarwna szminka na mrozy dosc dlugo zaspokaja potrzebe
        > pacyfikowania smile

        pacyfikowania???
        • azzure1 Re: powinna? 12.04.06, 22:45
          Pewnie chodziło o pacykowanie?
      • glanka15 Re: powinna? 06.01.06, 13:43
        moja koleżanka ma 15 lat i sie w ogóle nie maluje- po prostu taki ma charakter.
        tak samo jak ja, nie lubie sie picować
    • lila1974 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 09:27
      Koniczynka dostała swoje pierwsze perfumki na 4 urodziny.
      Bardzo lubi moje kosmetyki, więc gdy wychodzimy domaga się makojażu ale
      tępotrzebę zaspokajam ochronną pomadką do ust.
    • antonina_74 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 11:37
      Powinna sobie kupić z pierwszych zarobionych pieniędzy smile
      • verdana Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 16:40
        Bez przesady... No, chyba, że wyslesz pietnastolatke do pracy.
        • astra161 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.12.05, 23:25
          Polecam:3 lata pierwsza pomadka,4 pierwszy tusz i puder,w wieku pięciu balejaż
          i stringi....
          • icegirl Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 11:08
            7letnia córka kolegi nosi już stringi. I to nie jest żart.
            • czarojdziejka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 14:28
              chole..a, ja swoje pierwsze założyłam w wieku 27 i zostałam skarcona przez
              małżonka. podobno miałam tym przyciągać wzrok męski (na stringi miałam spodnie
              jeans-owe założone) tongue_out
    • jaskolka.dymowka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 00:24
      Niemowlęciu trudno pofarbować tak króciutkie włoski - ale dwulatkowi już
      można...
      • aniaa26 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 08:54
        dwulatkowi farbować włosy..............???????????????? a mozę jeszcze przekuć
        pępek bo jest modne.............
        • czarojdziejka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 14:29
          hihi, no pępowinę zanim odpadnie
        • jaskolka.dymowka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 13.01.06, 17:00
          Ło Jezusicku, no żartowałamsmile Wiem, że ironia nie wychodzi zbyt dobrze w
          necie...
    • karolcia801 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 08:34
      wydaje mi sie że autorka postu nie miała na myśli tych kosmetyków któreych my
      używamy-przynajmniej pomadek.sa przecież zestawy specjalnie dla dziewczynek.Ja
      osobiscie córce kiedyś kupiłam lakier do paznokci dla dzieci, który zmywał się
      przy pierwszym kontakcie z wodą albo mozna było go poprostu "zdjąć" z
      paznokcia.bez amoniku i innych szkodliwych substancji. To samo z cieniami czy
      szminkami dla małej modnisi są jakby to powiedzieć dostosowane do wieku-czyli
      skład i kolorystyka.
      Jeżeli chodzi o tusz do rzęs to chyba najwczesniej w wieku 15lat, farbowanie
      włosów? Sama niewiem ale ja osobiscie włosy zaczęłam farbować w liceum.
      • antonina_74 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 12:12
        Nawet te dla dziewczynek są - dla mnie - obrzydliwe. Widziałam takie coś w
        Sephorze i mnie zemdliło.
        W liceum to w liceum, kupi sobie z kieszonkowego - ja sobie kupowałam kredki do
        oczu i szminki z kieszonkowego, lakier do paznokci brałam od mamy. Licealistka
        już przypomina kobietę i trudno, będzie eksperymentować. Ale dziecko poniżej,
        powiedzmy, 12 lat, wymalowane nawet sztucznym lakierem do paznokci czy
        błyszczykiem to dla mnie szkolenie na "plastikową" pannę i zaproszenie dla
        pedofila.
        • roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 17:53
          Masz rację. Prawde mowic jestem troche zaszokowana tematem i niektórymi
          wypowiedziami na ten temat. Od jakiegoś czasu mieszkam w Irlandii i widzę do
          czego prowadzi takie pozwalanie dziecku na wszystko. Czesto widuje
          kilkuletnie!!! nie mówiąc już o takich 12, 13 letnich dziewczynki z kolczykami
          w nosach, pepkach, wymalowane, w stringach, krótkich spódnicznach, długich
          kozaczkach na wysokich obcasach i bluzkach do pepka. Wygladają za
          przeproszeniem jak małoletnie prostytutki. Koszmar. Sama mam dwie córki.
          Starsza (7 lat) ciągle pyta kiedy ona będzie mogła sie malować czy włożyć
          kolczyk w pępek. Paranoja. A póżniej sie dziwią że pedofili się jakos tak
          namnożyło.
          • saraanna Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 19:57
            A ja jestem zszokowana twoja wypowiedzia.Mieszkam zagranica i bywam w roznych
            krajach,ale jeszcze kilkuletnich dziewczynek w stringach ,w kozaczkach na
            wysokim obcasie itd. nie widzialam.Chyba cos ci sie pomieszalo.Proponuje ci
            wrzucic w wyszukiwarke slowo prostytutka,bo chyba nie znasz jego znaczenia.
            Poczytaj sobie tez o pedofilii ,zebys potem bzdur nie pisala.Moze jeszcze
            napiszesz ,ze to wina dziecka ze je pedofil napadl bo miala krotka spodniczke.
            Rece opadaja.
            • mrockata Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.12.05, 23:50
              Co masz na mysli "kilkuletnie"? 4-5-cio letnie? Takie malutkie dziewczynki z
              kolczykiem w brzuchu? Chyba cos poprzestawialas.

              Zgodze sie co do 12-13 letnich dziewczyn(przynajmniej na tyle mozna je
              oszacowac), czesto widze na miescie (w Niemczech)wystrojone i wymalowane.
              Starsznie to wyglada.

              Co do malowania sie malych dziewczynek, to uwazam , ze kazda ma taka faze chce
              bawic sie w doroslosc i nasladowac mame. W domu pozwolilabym tylko dla zabawy,
              ale poza domem stanowzo N I E. Sama jako dziewczynka mazalam sie kosmetykami
              mamy, a jak nie to flamastrami oraz robilam tatuaze. A Wy nie?
              • roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 12:25
                Nie chodzi mi o 4, 5 letnie dzieci ale o takie 7,8 czy dziewieciolatki.
                Wiem że kazda dziewczynak ma faze na malowanie. Przeciez ja tez mam dwie córki,
                ktore uwielbiaja sie malować. Ale tak jak mówisz robia to robić w domu a przed
                wyjściem musza być czyste.
                • sol_bianca Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.01.06, 07:49
                  > Wiem że kazda dziewczynak ma faze na malowanie.

                  Nie, NIE KAŻDA. Przepraszam, ale nienawidzę stereotypów. Zaraz się okaże, że
                  kazdy Polak to katolik, a każda kobieta marzy tylko o wyjściu za mąż, itp.
                  Nie przechodziłam "fazy malowania". NIGDY. Zaczęłam się malować w wieku 17 lat,
                  wcześniej mnie to nie interesowało. Bynajmniej nie byłam chłopczycą, ale
                  rozumiałam, że to nie dla dzieci i koniec. Jak miałam jakieś 14 lat, mama mnie
                  umalowała "dla zabawy", ale spojrzałam w lustro i uznałam, że wyglądam jak idiotka.
            • roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 12:21
              No to chyba jestes slepa albo nie masz dzieci i po prostu nie bywasz w
              miejscach gdzie przebywają nie kupujesz ubrań dla 7 latków (mam córke w tym
              wieku) Ostatnio przy kupowaniu kozaków o mało nie pękła gdy nie chciałam jej
              kupic takim na wysokim obcasie. Jak myślisz dla kogo robia takie małe buciki.
              Dla karłów. Nawet dla mojej 3 letniej córki są rozmiary. Często bywamy na
              placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w STRINGACH itp, z
              pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy dziewczynke z wyglądu
              niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE. Oczywiscie moja córka zaraz
              zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego kolczyka.
              Jak juz pisałam mam dwie córki i o pedofilach naczytałam sie wystarczajaco
              duzo, żeby wiedziec że pewne zachowania zwracaja ich uwagę. I w
              zadnym wypadku nie twierdzę że jest w tym jakakolwiek wina dziecka.
              Ręce to mi opadły bo widzę że nie wczytałaś się w mój list i wmawiasz mi jakies
              bzdury.
              • acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 14:32
                > Często bywamy na placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w
                > STRINGACH itp, z pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy
                > dziewczynke z wyglądu niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE.
                > Oczywiscie moja córka zaraz zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego
                > kolczyka.

                Mamy XXI wiek i świat idzie do przodu. A dlaczego Twoja córka nie może nosić
                takiego kolczyka a tamta dziewczynka może? I teraz taki kolczyk może się stać
                celem do osiągnięcia a tamta dziewczynka idolką. Moja córka zaczęła nosić
                stringi w wieku 9 lat a może nawet i mniej. Nie pamiętam dokładnie, dat nie
                zapisywałem. Nosi również kuse spódniczki, szorty, pokazuje pępek. Na razie nie
                ma w nim kolczyka, ale to z powodu budowania się skóry i groźby infekcji.
                Pokazałem młodej zdjęcia pępka z infekcją w wyniku piercingu i jakoś jej
                przeszła ochota na takie gadżety. Nie robi tego w celu prowokowania pedofilów.
                Po prostu jest ładna, zgrabna, szczupła, brzuszek płaski bez wylewających się
                fałdów, pępek kształtny, ciemna karnacja skóry więc czemu ma swoją urodę
                ukrywać? Bo ktoś ma jakieś kompleksy wobec jedenastolatki? Jego ból a nie nasz.
                To moją córkę dziewczynki chcą naśladować a nie na odwrót.

                Co do kosmetyków to ja jestem przeciwnikiem pacykowania się młodych dziewczyn.
                To tak jakbym nowy wóz od razu szpachlował. Tak też Młodej tłumaczyłem. Zadanie
                miałem ułatwione bo mamusia na szczęście zostawiła nas wiele lat temu więc
                Młoda nie miała wzorca pacykującej się mamusi. Kosmetyków nie uzywa. Ma perfumy
                od Versacego bo mamusia próbowała ją nimi przekupić, ale używa sporadycznie.

                Ja córce niczego nie zabraniam. Miała różne pomysły typu przefarbować się na
                blond albo zrobić trwałą. Ale zawsze mówiłem "chcesz spieprzyć tak ładne włosy?
                chcesz wyglądać jak wieśniara na zabawie w remizie?" Jak chciała jakieś tusze,
                pomadki, fluidy to jej mówiłem "jak tam chcesz. Za 10 lat będę miał ładniejszą
                skórę na dupie niż ty na twarzy" To do niej trafiało i rezygnowała z tych
                wszystkich specyfików. Natomiast lakiery do paznokci używa i ma w tym momencie
                ze 30 kolorów. Do każdego ubioru sobie dopasowuje jakiś. Paznokcie zaczęła
                regularnie malować chyba jakoś tak na początku trzeciej klasy. Nieraz maluje,
                nieraz nie maluje. Zależy jak jej tam podpasuje.
                • mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.12.05, 16:22
                  Re: Kiedy pierwsze kosmetyki?
                  Autor: acorns
                  Data: 06.12.05, 14:32 + dodaj do ulubionych wątków

                  skasujcie post

                  + odpowiedz

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  > Często bywamy na placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w
                  > STRINGACH itp, z pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy
                  > dziewczynke z wyglądu niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE.
                  > Oczywiscie moja córka zaraz zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego
                  > kolczyka.

                  Mamy XXI wiek i świat idzie do przodu. A dlaczego Twoja córka nie może nosić
                  takiego kolczyka a tamta dziewczynka może? I teraz taki kolczyk może się stać
                  celem do osiągnięcia a tamta dziewczynka idolką. Moja córka zaczęła nosić
                  stringi w wieku 9 lat a może nawet i mniej. Nie pamiętam dokładnie, dat nie
                  zapisywałem. Nosi również kuse spódniczki, szorty, pokazuje pępek. Na razie nie
                  ma w nim kolczyka, ale to z powodu budowania się skóry i groźby infekcji.
                  Pokazałem młodej zdjęcia pępka z infekcją w wyniku piercingu i jakoś jej
                  przeszła ochota na takie gadżety. Nie robi tego w celu prowokowania pedofilów.
                  Po prostu jest ładna, zgrabna, szczupła, brzuszek płaski bez wylewających się
                  fałdów, pępek kształtny, ciemna karnacja skóry więc czemu ma swoją urodę
                  ukrywać? Bo ktoś ma jakieś kompleksy wobec jedenastolatki? Jego ból a nie nasz.
                  To moją córkę dziewczynki chcą naśladować a nie na odwrót.

                  Co do kosmetyków to ja jestem przeciwnikiem pacykowania się młodych dziewczyn.
                  To tak jakbym nowy wóz od razu szpachlował. Tak też Młodej tłumaczyłem. Zadanie
                  miałem ułatwione bo mamusia na szczęście zostawiła nas wiele lat temu więc
                  Młoda nie miała wzorca pacykującej się mamusi. Kosmetyków nie uzywa. Ma perfumy
                  od Versacego bo mamusia próbowała ją nimi przekupić, ale używa sporadycznie.

                  Ja córce niczego nie zabraniam. Miała różne pomysły typu przefarbować się na
                  blond albo zrobić trwałą. Ale zawsze mówiłem "chcesz spieprzyć tak ładne włosy?
                  chcesz wyglądać jak wieśniara na zabawie w remizie?" Jak chciała jakieś tusze,
                  pomadki, fluidy to jej mówiłem "jak tam chcesz. Za 10 lat będę miał ładniejszą
                  skórę na dupie niż ty na twarzy" To do niej trafiało i rezygnowała z tych
                  wszystkich specyfików. Natomiast lakiery do paznokci używa i ma w tym momencie
                  ze 30 kolorów. Do każdego ubioru sobie dopasowuje jakiś. Paznokcie zaczęła
                  regularnie malować chyba jakoś tak na początku trzeciej klasy. Nieraz maluje,
                  nieraz nie maluje. Zależy jak jej tam podpasuje.

                  ----------------------------------------------------------------------------


                  Twojej corci jeszcze tylko piorko w dupe i rajski ptak.

                  Ty sie popukaj w czolo co ty pleciesz. Twoje dziecko jest poprostu smieszne a
                  nie sliczne.

                • roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 11:38
                  To co piszesz to chyba żart? Moja córka tez jest sliczna, zgrabną dziewczynką
                  ale to nie znaczy że pozwolę jej chodzic na wpół nago(a może własnie dlatego
                  jej nie pozwolę)
                  Opiszę ci pewne zdarzenie. Latem wyszłysmy na spacer a że było naprawdę gorąco
                  córka złożyła krótką spódniczkę i jakąś krótka bluzeczkę. Po jakimś czasie
                  zauważyłam że niektórzy faceci normalnie sie na nią gapią. Byłam zszokowana i
                  nie dziw się że nie podoba mi się jak ubieraja sie niektóre dzieci. Jesteś
                  facetem i masz pewnie inne podejscie do pewnych spraw (chociaz mój mąz nigdy
                  nie pozwoliłby na takie rzeczy jest jeszcze bardziej konserwatywny niz ja).
                  Wiem że jest XXI wiek ale dziecko jest dzieckiem a nie małym dorosłym. Staram
                  sie żeby moje dzieci miały mądrych idoli a nie wypacykowane małolaty.
                  • estra1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 13:02
                    roza06 zgadzam sie z tobą w 100%.Trochę zdrowego rozsądku kochane mamusie i
                    tatusiowie ślicznych małych miss.....
                  • acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 14:57
                    Wybacz drobną złośliwość, ale chyba jesteś zazdrosna, to na córkę się patrzą
                    faceci. Na moja też się patrzą i co w związku z tym? Ma chodzić jak Muzułmanka?
                    W sumie to dobrze że się patrzą. Przecież to jest dziewczyna i ma się podobać
                    facetom. Teraz jeszcze nie czas na to, ale popatrzeć wolno każdemu. Od spojrzeń
                    nie dzieje się nikomu krzywda.
                    • roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 17:20
                      Nie no teraz to po prostu odpadłam. Nie jestem zazdrosna tylko przerazona.
                      (swoja drogą jak myślisz po kim odziedziczyła urode moja córka) Może twoja
                      córka nie ma 7 lat, może jest starsza ale ja nie zyczę sobie zeby jakis obleśne
                      palanty lukały na noje dziecko. Może jestem przewrazliwiona ale lepiej dmuchac
                      na gorące. To prawda że patrzec kazdemu wolno ale czasami może to sie przykro
                      skończyć. Poza tym uważam że nie trzeba zaraz pokazywac tyłka żeby faceci
                      zwrócili na kobiete uwagę. I tego chce nauczyć moje dzieci
                      • estra1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 18:59
                        Ostatnią wypowiedż acornsa zostawię bez komentarza ,bo i co tu komentować,ręce
                        opadają....tak trzeba pokazywać urodę i całą krasę małych dziewczynek tylko
                        pytanie KOMU? komu pokazuje goły brzuch i pośladki w stringach 9,10 nletnie
                        dziecko???? o co tutaj na mi losc boską chodzi????
                        • acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 19:22
                          A komu ja pokazywałem mój samochód jak jeszcze bawiłem się w tuning? Po co był
                          ten fluorescencyjny lakierek i UV w podwoziu? Uważałem, że ta kupa rdzy i złomu
                          tak właśnie będzie fajnie wyglądać. Dobrze się w nim czułem bo wiedziałem, ze
                          fajnie ten samochód wygląda. A córka tak samo. Ona dobrze wie, ze uroda jest
                          jej atutem o naprawdę jest. Nie jest to tylko moje zdanie, dużo facetów tak
                          mówi. Lubi dobrze wyglądać i dobrze, że tak lubi. Przecież nie będzie się
                          ubierać jak Cnotliwa Bożenka z chórku przykościelnego. Taka teraz moda, że się
                          pokazuje pępek. A stringi Młoda nosi do obcisłych biodrówek bo figi odznaczają
                          jej się i trochę kiszkowato to wygląda. Jeśli produkują stringi i biodrówki w
                          dziecięcych rozmiarach to znaczy że robią to dla kogoś. Mam Wisłę kijem
                          zawracać? XIX wiek skończył się już ponad 100 lat temu.
                          • maksimum Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? POKRAKA !! 07.12.05, 22:14
                            acorns napisał:

                            > A komu ja pokazywałem mój samochód jak jeszcze bawiłem się w tuning? Po co
                            był ten fluorescencyjny lakierek i UV w podwoziu? Uważałem, że ta kupa rdzy i
                            złomu
                            > tak właśnie będzie fajnie wyglądać. Dobrze się w nim czułem bo wiedziałem, ze
                            > fajnie ten samochód wygląda. A córka tak samo. Ona dobrze wie, ze uroda jest
                            > jej atutem o naprawdę jest. Nie jest to tylko moje zdanie, dużo facetów tak
                            > mówi.

                            A niby co maja mowic?

                            > Lubi dobrze wyglądać i dobrze, że tak lubi. Przecież nie będzie się
                            > ubierać jak Cnotliwa Bożenka z chórku przykościelnego. Taka teraz moda, że
                            >się pokazuje pępek.

                            Moda to jest dla tych,ktore wlasnego gustu nie maja.

                            > A stringi Młoda nosi do obcisłych biodrówek bo figi odznaczają
                            > jej się i trochę kiszkowato to wygląda.

                            To rzeczywiscie musi byc pokraka jak zwraca na siebie uwage pepkiem,stringami i
                            biodrowkami.

                            > Jeśli produkują stringi i biodrówki w
                            > dziecięcych rozmiarach to znaczy że robią to dla kogoś.

                            Sluszne rozumowanie!
                            W Polsce produkuja alkohol dla tych powyzej 18 roku zycia,a w USA dla tych
                            powyzej 21 lat.

                            > Mam Wisłę kijem zawracać?

                            Sprawdz najpierw,czy woda nie jest za bardzo zamulona.

                          • joakal Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 20:09
                            Z takim podejściem to twoja córka wyrośnie na głupią blondynkę co to siedzi
                            godzinami przed lustrem i się pacykuje (bo przecież musi wyglądać)
                            Osobiście wolę aby moim i mojej córki atutem była inteligencja niż uroda. I nie
                            myśl że jestem brzydka i dlatego tak mówię (niejednokrotnie faceci uważali że
                            skoro wyglądam to znaczy że mam pusto w głowie).
                            Małe dziewczynki które ubierają się jak starsze nastolatki wyglądają strasznie
                            dziwkowato, powinny raczej mieć jakieś inne zainteresowania niż malowanie
                            paznokci.
                          • ulaj1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 11:37
                            koles, twoje wypowiedzi brzmia jak wypowiedzi alfonsa...
                          • ice_ice Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 12:47
                            Tyle, że Twoja córka NIE JEST kupą rdzy i złomu, tylko młodziutką śliczną
                            dziewczynką.

                            Przyłączam się do grona oburzonych. Nie chciałabym, aby na moją córkę gapili się
                            jacyś obleśni goście, to nie może się dobrze skończyć.
                          • titta Pewnie... 05.01.06, 13:47
                            Samochod, corka...pewnie_jedno i drugie towar.
                            Wspolczuje jej tatusia...
                      • acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 19:09
                        > (swoja drogą jak myślisz po kim odziedziczyła urode moja córka)

                        No nie wiem. Może po mężu smile Na przykład moja małolata delikatne rysy twarzy ma
                        po matce, ale kolor oczu, włosów i karnację skóry ma po mnie i całkiem niezłe
                        połączenie z tego wyszło.

                        > ja nie zyczę sobie zeby jakis obleśne
                        > palanty lukały na noje dziecko.

                        Dlaczego od razu obleśne palanty? Może wcale na nią nie patrzyli jak na obiekt
                        seksualny? Może to tylko Twoja wyobraźnia? Moja jak miała 7 lat to potrafiła po
                        parku jeździć na rolkach topless. Nic się z tego powodu nie stało. Naprawdę nie
                        ma plagi pedofilów. To tylko media taki popłoch robią. A jak Twoja córka
                        pójdzie się wysikać pod krzaczek albo osiedlowy śmietnik to co? Natychmiast
                        zjawi się pedofil? A jak wypina tyłek robiąc jakieś koziołki, przewroty na
                        trzepaku to też natychmiast zjawi się pedofil? Nie można lekceważyć zagrożenia,
                        ale też nie popadać w paranoję, bo taka paranoja jest groźniejsza niż pedofil.
                        Dziecko ma bowiem małe szanse wpaść w łapy pedofila a obsesja rodziców dotknie
                        go na pewno.
                        • revelacja1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 01:35
                          acorns napisał:

                          > > (swoja drogą jak myślisz po kim odziedziczyła urode moja córka)
                          >
                          > No nie wiem. Może po mężu smile Na przykład moja małolata delikatne rysy twarzy
                          ma
                          >
                          > po matce, ale kolor oczu, włosów i karnację skóry ma po mnie i całkiem niezłe
                          > połączenie z tego wyszło.
                          >
                          > > ja nie zyczę sobie zeby jakis obleśne
                          > > palanty lukały na noje dziecko.
                          >
                          > Dlaczego od razu obleśne palanty? Może wcale na nią nie patrzyli jak na
                          obiekt
                          > seksualny? Może to tylko Twoja wyobraźnia? Moja jak miała 7 lat to potrafiła
                          po
                          >
                          > parku jeździć na rolkach topless. Nic się z tego powodu nie stało. Naprawdę
                          nie
                          >
                          > ma plagi pedofilów. To tylko media taki popłoch robią. A jak Twoja córka
                          > pójdzie się wysikać pod krzaczek albo osiedlowy śmietnik to co? Natychmiast
                          > zjawi się pedofil? A jak wypina tyłek robiąc jakieś koziołki, przewroty na
                          > trzepaku to też natychmiast zjawi się pedofil? Nie można lekceważyć
                          zagrożenia,
                          >
                          > ale też nie popadać w paranoję, bo taka paranoja jest groźniejsza niż
                          pedofil.
                          > Dziecko ma bowiem małe szanse wpaść w łapy pedofila a obsesja rodziców
                          dotknie
                          > go na pewno.


                          Ty pedofilu spadaj z tego forum zebys tego gorzko nie pozalowal.
                          • acorns Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 02:11
                            > Ty pedofilu spadaj z tego forum zebys tego gorzko nie pozalowal.

                            Straszyć możesz sobie swoją mamusię/tatusia/chomika/pieska.
                            Ja wyrażam swoje poglądy i wolno mi to robić. Ja prawa nie łamię, a Ty lecisz z
                            art. 212 Kodeksu Karnego. Sprawdź sobie co stanowi prawo w kwestii takich
                            inwektywów jakich się dopuszczasz. I jak się uprę to Ciebie namierzą i na tymże
                            forum będziesz na mocy wyroku sądu pisać przeprosiny i sprostowanie i zapłacisz
                            grzywnę albo nawet dostaniesz zawiasy. Tak czy inaczej będziesz miała zasrane
                            papiery na 10 lat od momentu zakończenia kary. A mi wolno twierdzić, że moja
                            córka jest ładna, zgrabna, ma ładną figurę, ładne oczy, włosy i w ogóle jest
                            super. To nie podpada pod ustawę.
                            • maksimum Kiedy pierwsze kosmetyki?TO NIE PODPADA POD USTAWE 08.12.05, 04:44
                              > A mi wolno twierdzić, że moja
                              > córka jest ładna, zgrabna, ma ładną figurę, ładne oczy, włosy i w ogóle jest
                              > super. To nie podpada pod ustawę.

                              Pewno tego nie widzisz,ale wychowujesz corke tak,jakby miala zostac twoja zona.
                              Nie rozgladasz sie za dorosla kobieta,bo ona nie pozwolilaby Ci traktowac
                              twojej corki ,tak jak Ty ja traktujesz.


                              • revelacja1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki?TO NIE PODPADA POD U 08.12.05, 04:48
                                maksimum napisał:

                                > > A mi wolno twierdzić, że moja
                                > > córka jest ładna, zgrabna, ma ładną figurę, ładne oczy, włosy i w ogóle j
                                > est
                                > > super. To nie podpada pod ustawę.
                                >
                                > Pewno tego nie widzisz,ale wychowujesz corke tak,jakby miala zostac twoja
                                zona.
                                > Nie rozgladasz sie za dorosla kobieta,bo ona nie pozwolilaby Ci traktowac
                                > twojej corki ,tak jak Ty ja traktujesz.
                                >
                                >
                                Dziewczyno! To pedofil. Przeczytaj ostatni moj post. Pofatygowalam sie do
                                archiwum. Wrzucilam go na wyszukiwarke i zobacz sama on chodzi po forach
                                dzieciecych od miesiecy i o jednym tylko pisze tak jak i teraz. To nie jest
                                zaden ojciec!
                    • Gość: zielona Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.such.nat.hnet.pl 10.04.06, 19:49
                      biedna ta twoja córeczka, że ma takiego ojca... Jesteś w końcu rodzicem,
                      powinienes być dla niej wzorem, rodzicem, a nie kumplem co uważa że niezła z
                      niej "laska".
                • bukacz Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:23
                  "jak tam chcesz. Za 10 lat będę miał ładniejszą
                  > skórę na dupie niż ty na twarzy"

                  i to mowi ojciec do corki?


                  LOL xDD
                • zewszad_i_znikad Nie seksualizujcie dzieci! 23.08.06, 09:44
                  Kinga Dunin pisała kiedyś, że żyjemy w kulturze pedofilskiej, zaraz zarzucono
                  jej, jakoby broniła pedofili...

                  Ludzie w rodzaju acornsa uczą małe dziewczynki, żeby pokazywały ciało. A potem
                  (oby w tym wypadku tak nie było, oby córeczka zbuntowała się przeciw terrorowi
                  atrakcyjności) jest płacz i zgrzytanie zębów, kiedy szesnastolatka zajdzie w
                  ciążę. Albo w mniej pechowej wersji inwigilowanie jej.
                  Uważam, że w wieku 15 czy 16 lat młodzież nie jest jeszcze psychicznie gotowa
                  do życia seksualnego. Choćby dlatego lepiej nie przyuczać dzieci od małego, że
                  ciało służy do pokazywania. Ciało jest nierozrywalnie częścią osoby i nie ma
                  czemuś "służyć". Cielesna strona naszego bytu to, do cholery, nie tylko seks,
                  także wysiłek fizyczny albo po prostu tak prozaiczna czynność jak chodzenie!
                  Nie jestem zwolenniczką sytuacji z XIX w. czy krajów arabskich, ale jestem
                  bardzo krytyczna wobec kultury tak zseksualizowanej. Żeby uprzedzić wycieczki
                  osobiste - owszem, jestem ponadprzeciętnie wstydliwa, owszem, rozmawiając z
                  kobietą w bluzce z wielkim dekoltem czuję się skrępowana. Ale przede wszystkim
                  obstaję przy stanowisku, że seks sam w sobie nie ma jeszcze nic wspólnego z
                  wolnością. Obecna kultura tak samo zniewala, zmuszając do tej sfery aktywności,
                  wartościując negatywnie zahamowania, brak zainteresowania seksem, wybór innej
                  drogi życiowej. Pokazywanie brzucha i chodzenie na obcasach nie da dziewczynie
                  żadnej wolności, tylko nauczy ją postrzegania siebie przez pryzmat cudzych
                  wyobrażeń. W żaden sposób nie wyjdziemy wtedy poza schemat. A mi wstrętna jest
                  sytuacja, w której mężczyźni widzą w kobiecie tylko ciało albo potencjalną
                  partnerkę, ale nie człowieka. I kobieta ciągle nie jest wolna, ciągle jest
                  zależna od tego, jak inni chcą ją widzieć.
              • saraanna Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 19:49
                roza06 - Ty chyba w jakiejs portowej dzielnicy mieszkasz ,jezeli spotykasz
                dziewczynki paro-letnie w stringach i kolczykach w nosie albo w butach na
                obcasie i jezeli za twoja 7-latka ogladaja sie faceci (jak nizej napisalas),
                bo ubrala krotka spodniczke.Moja 4,5 latka chodzi w krotkich spodniczkach,
                moja 8 letnia chrzesniaczka,kilkulatki moich kolezanek tez ,i jakos zadna z
                nich nie zauwazyla,zeby ogladali sie za nimi faceci.Wszystkie tez maja swoje
                kosmetyki ale nie dlatego, zeby wygladac jak " maloletnie prostytutki" jak
                wczesniej napisalas ,tylko ze chca nasladowac swoje mamy,ktore dbaja o
                siebie.To normalny etap w rozwoju dziewczynek ,ze chca sie malowac i wygladac
                jak swoje mamy. Oczywiscie nikt nie pozwala dziecku umalowac sie do szkoly ,czy
                na ulice,ale jak idzie na urodziny do kolezanki to jak najbardziej.
                Proponuje ci przeprowadzic sie do normalnej dzielnicy,gdzie nie spotyka sie
                dziewczynek w stringach i w kozaczkach na obcasie,ani degeneratow ogladajacych
                sie za dziecmi w krotkich spodniczkach.
                A co do malych rozmiarow butow na obcasach-to mam dorosla kolezanke z Hiszpanii
                ktora nosi rozmiar 34 ,a moja 8 letnia chrzesniaczka ma rozmiar 36,wiec
                proponuje ci z corka chodzic do dzieciecych sklepow ,a nie dla doroslych to nie
                bedziesz miala problemu .
                • roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 20:18
                  Po pierwsze mieszkam w centrum miasta, a portu to tu nie uswiadczysz.(sądząc po
                  tonie twojej wypowiedzi to pewnie sama miszkasz w portowej dzielnicy)
                  Po drugie widzę że masz podobne poglady jak wypowiadajacy sie tu acorns wiec
                  może niech może wymienicie sie nowinkami kosmetycznymi dla dzieci.
                  Po trzecie powiedz mi co robiłabym w sklepie z butami dla dorosłych kupując
                  buty dla dzieci? (bardziej kretyńskiego zdania nie mogłaś wymyślić. Chociaż
                  może...?
                  Po czwarte moze twoja córka nie jest tak ładna jak moja?
                  Po piate przeczytaj wypowiedz acornsa i innych a zobaczysz że takie dziewczynki
                  chodza w stringach
                  Po szóste jak myslisz czy to co napisałam w poprzednich postach to sobie
                  wymysliłam? W jakim celu?
                  Wiem że dziewczynki chca się malować. sama dbam o siebie i chciałabym zeby moje
                  dziewczyny w PRZYSZŁOSCI tez były tak zadbane . Na razie niech zostana dziecmi
                  • saraanna Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 20:55
                    No to ta katolicka Irlandia musi byc bardzo wyjatkowa ,ze w centrum miasta
                    spotyka sie takie kwiatki, jak dziewczynki w stringach i kolczykach w nosie,
                    degeneratow ogladajacych sie za parolatkami w spodniczkach czy sklepy dla
                    dzieci gdzie mozna kupic kozaczki na obcasach dla 4 latki.A myslalam ,ze
                    Irlandia jest konserwatywna.Chyba bede musiala przejechac sie do mojej
                    kolezanki,ktora tez od niedawna mieszka w Irlandii i zobaczyc to na wlasne oczy.
                    Tyle krajow zwiedzilam i myslalam ,ze mnie nic nie zaskoczy,a jednak,no moze
                    w Tailandii bym sie nie zdziwila ,gdzie takie rzeczy sie zdarzaja,ale w
                    Irlandii, no chociaz w Amsterdamie dzielnica tzw.czerwona tez jest w centrum
                    miasta wiec wszystko jest mozliwe.
                    • roza06 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 14:34
                      jedz i zobacz. I nie sa to tylko moje obserwacje.
          • mamamloda Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:40
            U nas w liceach (jestem nauczycielką) i w gimnazjach stringi (koniecznie
            widoczne spod spodni), kolczyk w pępku (widoczny spod przykrótkiej i
            oprzyciasnej bluzeczki) rozliczne kolczyki w twarzy(jęzor, łuk brwiowy, usta),
            agresywny makijaż, sztuczne pazurki i sto kolorów na niekoniecznie umytej głowie
            ale za to fantazyjnie wystrzyzonej i wykręconej to norma. Tu nie trzeba żadnej
            irlandii ani innych zgniłych Zachdów. To tylko nasza Polska. popatrzcie w
            centrach handlowych na pałętające się nastolatki-galerianki. One nie maja po
            dwadzieścia lat (tak wyglądają)tylko po 12. I to niestety norma.
    • maks15 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? A moze...wcale? 07.12.05, 19:01
      Wszystkim zainteresowanym Mamom polecam interesujacy film dokumentalny
      Zbigniewa Libery pod wielce wymownym tytułem: "Jak tresuje się dziewczynki?"...
      Dodam, że słowo "tresura" nie pojawilo się w nim przypadkowo.
    • orinoko82 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:04
      a co w tym złego, ze 10-latka nosi stringi?
      Przeciez są wygodne.. i to zdecydowanie bardziej niz zwykłe gatki, więc
      dlaczego ma nie noscic?

      Ja Wam powiem, ze rodzice niewiele mogą, a z dziećmi różnie bywa.

      Pamiętam, zeja jakos nie mialam zabraniane się malowac itp. Jako mała
      dziewczynka, często się przebierałam w "rodosłe" ciuchy, u babci w domy zawsze
      chodziłam na obcasach itp.

      Ale gdy przyszedł ten czas, kiedy powinnam się malowac czyli 15-19 to ja
      prawie w ogóle tego nie robiłam.
      Czasem nałożyłam fluid ( o ile go miałam), czasem jakis cien do powiek. Ale
      rzadko. Włosów takze nie farbowałam, bo nie czułam takiej potrzeby. Chyba ze 4
      razy "zafarbowałam" szamponem z saszetki.
      Jedyna rzecz, to ze od 16 roku życia maluję paznokcie. I tu mogę powiedziec, ze
      dziwnie czuję się bez pomalowanych paznokci.
      W przyszłym roku kończę 24 lata. W wakacje wychodziłam za mąż i dopiero teraz
      zafarbowałam włosy farbą- a to i nie z chęci a raczej z musu- po prostu
      siwieję sad((
      Dopiero terez zaczynam się na tak codziennie malować.Ale jest to bardzo
      delikatny makijaz.

      Natomiast sytuacja mojej kolezanki, której rodzice wszystkiego zabraniali
      wygląda tak:

      Gdy miała 12 czy 13 lat byłyśmy na koloniach, wszystkie wtedy uzyłysmy własnie
      szamponu koloryzującego.Po jakims czasie kolor z włosów prawie wrócił do
      normy.Przyjechali jej rodzice i zrobili wielką awanturę, ze nie ma farbowac
      włosów, ze jak wygląda itp.
      I tak przez rok jej gadali, ze nie ma się malowac, ze nie ma farbowac itp.

      I co z tego wyszło???
      Ze dziewczyna w wieku 15 lat co chwila zmieniała kolor włosów, od blond po
      ciemno rude i brązowe. Makijaż robiła tak mocny (zwłaszcza oczy), ze wyglądała
      jak tirówka. Oczywiście nie było mowy o tym, by bez makijazu wyjść z domu. Do
      tego kolczyk w nosie i pępku. Z tyły na kręgosłupie tatuaz. Jakby było mało to
      jeszcze solarium. Była brązowa jak czekolada, ale i tak mówiła, ze jest blada..
      I co te zakazy dały rodzicom?
      Dzis ona ma prawie 22 lata.
      Niewiele się zmieniło w jej wyglądzie.

      Więc same się zastanówcie czy warto wszystkiego zakazywac dzieciom.
      • antonina_74 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 01:05
        a co w tym złego, ze 10-latka nosi stringi?
        Przeciez są wygodne.. i to zdecydowanie bardziej niz zwykłe gatki, więc
        dlaczego ma nie noscic?

        ---
        Proszę bardzo:
        stringi z biodrówkami, kolczyki w pępku, gorseciki, czarne szpilki do kabaretek
        itp. to ubiór funkcyjny, mający na celu wyeksponowanie drugorzędnych cech
        płciowych i podniesienie atrakcyjności seksualnej kobiety. K.o.b.i.e.t.y nie
        dziecka. Dziecko jest aseksualne i niech takim pozostanie. Dziecko eksponujące
        w wulgarny sposób chudą dziecinną pupę czy chudy 10-letni brzuch z kolczykiem
        wygląda żałośnie a dla niektórych niestety wygląda jak zaproszenie.

        Jeśli chcecie wychować dziewczynkę na ładnie opakowany, atrakcyjny obiekt
        seksualny, zabawkę dla mężczyzn, to stringi i makijaż u kilkulatki są jak
        najbardziej na miejscu.

        Zdaję sobie sprawę że zaraz odezwą się stadami kobiety które "po prostu bardzo
        wygodnie się czują" w stringach i kabaretkach i "ubierają się tak wyłącznie dla
        siebie". Potęga racjonalizacji smile
      • Gość: a_nka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:56
        stringi nie sa wygodne! wygiodniejsze a juz szczegolnie dla dziecka moga byc
        krtokie bokserki, jesli nie chce zeby jej majtki odciskaly sie pod
        biodrowkami!!! Wiecie co, ja mam 22 lata i nie jestem jakas tam "bozenka z
        koscielnego choru" ale nie woerze wlasnykm oczom, popieram co pisala jedna z pan
        ze dzicko jest dzickiem i ma byc aseksulane, to o co toczyc sie spor czyli
        strongi kusie ciuchy maja podkreslac seksapeal, wiec raczej nie sa dla c=dzieci,
        tzn zdecydowanie nie sa! rozumiem malowanie bo tez jakies tam eksperymenowalam z
        makijazem jak bylam mloda jak kazda dziewczyna (oczywiscie po wyjsciu z domu)
        ale mama chyba nawet jak widziala to nie zabranial tylko starala sie uswiadomic
        ze wygladam troche smiesznie lub niepowaznie, i potem zrozumialam teraz tylko
        delikatnymakijaz i wszyscy mi mowia ze ladnie wygladam i nie wierza ze sie
        maluje bp nie widac, a na wieczor jakies "czarne oko" smile ludzie pozwolcie
        dzieciom byc dziecmi!
    • aluc Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:12
      możesz jej kupić pomadkę ochronną
      mój czterolatek ma własną
      a no właśnie smile a dlaczego mówimy tylko o dziewczynkach? bo moje dziecię
      gwałtownie dopomina się własnych perfum smile)))
      • marghe_72 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:38
        aluc, nabędziesz? smile
        moja ma..

        ide sie powstydzić/..
        • aluc Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 22:47
          marghe, nie wiem co gorsze
          psikam go swoimi, tłumacząc jednocześnie, że to dla kobiet są, i powinien mieć
          inne uncertain
          • estra1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 23:37
            Nastąpił tu totalny chaos,bo o czym my mówimy czy o robieniu z dziecka małpy,
            konkretnie przerabiamy tu makijaże ,stringi, gołe brzuchy u małych dziewczynek
            aha no ifarbowanie włosów...Bo chyba jest subtelna różnica między
            poperfumowaniem, małej elegantki,czy eleganta ot tak dla zabawy a farbowaniem
            dziecku włosów czy przekłuwaniu uszu kilkumiesięcznym dziewczynkom..Tak wogóle
            natchnięta tym tematem,nie wiedzieć czemu przypomniałam sobie historie JonBenet
            Ramsey...wrzuccie w wyszukiwarkę i popatrzcie.....Ja już kończę temat bo to i
            tak nie wyprostuje w głowach niektórym a mnie tylko denerwuje.Pozdrawiam
            • aluc Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 07.12.05, 23:50
              estra, wpisy moje i marghe możesz potraktować jako off topic (może, marghe?)
              w temacie mogę dodać - niezmiernie się cieszę, że mam synów
              • maksimum A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCHA 08.12.05, 01:05
                acorns napisał:

                > > Często bywamy na placach zabaw i niestety widuje dzieci w wieku 8,9 lat w
                > > STRINGACH itp, z pasemkami na włosach, wymalowane itp. Ostatnio mijalismy
                > > dziewczynke z wyglądu niewiele starsza od naszej z KOLCZYKIEM W NOSIE.
                > > Oczywiscie moja córka zaraz zapytał dlaczego ona nie może nosić takiego
                > > kolczyka.
                >
                > Mamy XXI wiek i świat idzie do przodu.

                W porownaniu z XIX wiekiem swiat poszedl bardzo do przodu w uzywaniu narkotykow.
                Czy kazdy w zwiazku z tym powinien zalapac sie na nowy trend?
                Oczywiscie,ze nie kazdy,ale glupich i tych bez wlasnego zdania na pewno to nie
                ominie.

                > A dlaczego Twoja córka nie może nosić
                > takiego kolczyka a tamta dziewczynka może? I teraz taki kolczyk może się stać
                > celem do osiągnięcia a tamta dziewczynka idolką.

                Jak wyzej.
                Jedne tredy sa dla glupich i bez gustu i dlatego Ciemnogrodzianie sie na to
                zalapuja.

                > Moja córka zaczęła nosić
                > stringi w wieku 9 lat a może nawet i mniej. Nie pamiętam dokładnie, dat nie
                > zapisywałem.

                Mojej corce brakuje 2 miesiace do 9 lat i nigdy nawet takiej rozmowy nie bylo.

                > Nosi również kuse spódniczki, szorty, pokazuje pępek.

                Monika nie ma kusych spodniczek.Chodzi w spodniach,a w lecie w bermudach.
                Musialbym byc chory na glowe,zeby ja zima w spodnice ubierac.

                > Na razie nie ma w nim kolczyka, ale to z powodu budowania się skóry i groźby
                infekcji.
                > Pokazałem młodej zdjęcia pępka z infekcją w wyniku piercingu i jakoś jej
                > przeszła ochota na takie gadżety.

                Wniosek bylby z tego taki,ze to jednak ty decydujesz o wszystkim.

                > Nie robi tego w celu prowokowania pedofilów.
                > Po prostu jest ładna, zgrabna, szczupła, brzuszek płaski bez wylewających się
                > fałdów, pępek kształtny, ciemna karnacja skóry więc czemu ma swoją urodę
                > ukrywać?

                Jest forum "Zobaczcie" i tam mozesz zamiescic jej zdjecia.Popatrzymy i ocenimy
                sami.

                > Bo ktoś ma jakieś kompleksy wobec jedenastolatki? Jego ból a nie nasz.
                > To moją córkę dziewczynki chcą naśladować a nie na odwrót.

                Zdjecia!!

                > Co do kosmetyków to ja jestem przeciwnikiem pacykowania się młodych
                dziewczyn.
                > To tak jakbym nowy wóz od razu szpachlował. Tak też Młodej tłumaczyłem.

                Czyli praktycznie mozesz jej wszystko wytlumaczyc co chcesz i ona wyglada tak
                jak ty chcesz.

                > Zadanie
                > miałem ułatwione bo mamusia na szczęście zostawiła nas wiele lat temu więc
                > Młoda nie miała wzorca pacykującej się mamusi. Kosmetyków nie uzywa. Ma
                perfumy
                > od Versacego bo mamusia próbowała ją nimi przekupić, ale używa sporadycznie.
                > Ja córce niczego nie zabraniam.

                Niby tak,a jednak da jej sie wytlumaczyc to czego ty nie lubisz.

                > Miała różne pomysły typu przefarbować się na
                > blond albo zrobić trwałą. Ale zawsze mówiłem "chcesz spieprzyć tak ładne
                >włosy? chcesz wyglądać jak wieśniara na zabawie w remizie?"

                Stringi,to jest w-i-o-c-h-a-i-r-e-m-i-z-a!

                > Jak chciała jakieś tusze, pomadki, fluidy to jej mówiłem "jak tam chcesz. Za
                10 lat będę miał ładniejszą
                > skórę na dupie niż ty na twarzy" To do niej trafiało i rezygnowała z tych
                > wszystkich specyfików. Natomiast lakiery do paznokci używa i ma w tym
                momencie
                > ze 30 kolorów. Do każdego ubioru sobie dopasowuje jakiś. Paznokcie zaczęła
                > regularnie malować chyba jakoś tak na początku trzeciej klasy. Nieraz maluje,
                > nieraz nie maluje. Zależy jak jej tam podpasuje.

                Zauwazylem pare dni temu po raz pierwszy ze Monika miala paznokcie
                pomalowane,ale to jest taki lakier,ze go prawie nie widac i nawet nie wiem skad
                go wziela i domyslam sie,ze starsza kolezanka jej pomalowala.
                • acorns Re: A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCH 08.12.05, 02:16
                  Ja nie decyduję za nią. Po prostu jej doradzam. Na szczęście moje zdanie się
                  dla niej liczy. Może właśnie dlatego się liczy, bo nie zabraniam jej ubierać
                  się tak jak ona lubi a jednocześnie potrafię skrytykować niektóre jej pomysły.

                  Nie umieszczę jej fotki. Uważam, że nie mam prawa umieszczać jej zdjęcia bez
                  jej zgody. A ona ma złe doświadczenia z publikacją swoich zdjęć w necie.
                  Umieściła niedawno profil ze zdjęciem na randkach w Interii. Szukała przyjaźni,
                  zobaczyli to chłopacy ze szkoły i zaczęli sobie jaja robić. A tu na tym forum
                  napisałem zbyt wiele wstydliwych dla niej rzeczy korzystając z dobrodziejstw
                  anonimowości. Choćby w tematach dot. zdrowia dzieci. A jak poszukasz na Interii
                  to znajdziesz jej fotę. Podpowiem - na pewno nie ma na sobie biodrówek i
                  stringów i ma ciemną karnację skóry.
                  • revelacja1 Re: A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCH 08.12.05, 04:01
                    acorns napisał:

                    > Ja nie decyduję za nią. Po prostu jej doradzam. Na szczęście moje zdanie się
                    > dla niej liczy. Może właśnie dlatego się liczy, bo nie zabraniam jej ubierać
                    > się tak jak ona lubi a jednocześnie potrafię skrytykować niektóre jej
                    pomysły.
                    >
                    > Nie umieszczę jej fotki. Uważam, że nie mam prawa umieszczać jej zdjęcia bez
                    > jej zgody. A ona ma złe doświadczenia z publikacją swoich zdjęć w necie.
                    > Umieściła niedawno profil ze zdjęciem na randkach w Interii. Szukała
                    przyjaźni,
                    >
                    > zobaczyli to chłopacy ze szkoły i zaczęli sobie jaja robić.



                    A tu na tym forum
                    > napisałem zbyt wiele wstydliwych dla niej rzeczy korzystając z dobrodziejstw
                    > anonimowości. Choćby w tematach dot. zdrowia dzieci. A jak poszukasz na
                    Interii
                    >
                    > to znajdziesz jej fotę. Podpowiem - na pewno nie ma na sobie biodrówek i
                    > stringów i ma ciemną karnację skóry.


                    Trudno sobie wyobrazic by ojciec w ten sposob wypowiadal sie o corce, chyba ze
                    to jest ojciec pedofil.
                  • revelacja1 Re: A TERAZ BEDZIE O POKRAKACH ! STRINGI TO WIOCH 08.12.05, 04:45
                    Re: Nie w stringach rzecz
                    Autor: acorns
                    Data: 27.06.05, 11:31 + dodaj do ulubionych wątków

                    skasujcie post

                    + odpowiedz cytując + odpowiedz

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    A jeżeli dziecko chce nosić biodrówki i pokazywać pępek to co wtedy? Zabronisz?
                    No to wpakujesz się na minę z opóźnionym zapłonem. Bo matki tak właśnie często
                    robią. Szukają problemów tam, gdzie ich nie ma. Dziś zabronią 9-cio letniej
                    córce nosić stringów, a za 2 lata na tym forum pojawi się kolejny temat
                    typu "Wrzeszcząca 11-sto latka - pomocy!!". A niby jak ma nie wrzeszczeć jak
                    mamusia chce decydować nawet w kwestii bielizny czy produktów higieny intymnej?
                    Jak mówiłem, mamy już wiek XXI, ciało przestało być czymś wstydliwym, a raczej
                    stało się atutem. Także u małych dziewczynek. Pozwólcie im ubierać się jak one
                    tego chcą.
                    -----------------------------------------------------------------------------

                    Powyzej przytoczylam jeden z wielu tekst z przed wielu miesiecy. Proponuje
                    mamom wrzucic na wyszukiwarke tego pana t.zw. acons i zobaczycie. Grasuje na
                    wielu forach o dzieciach i ciagle to samo:stringi, brzuszek goly,, opalona
                    skorka, spodenki biodrowki. Wyglada na to, ze nie ma innych problemow
                    wychowawczych i zdrowotnych. Ludzie przeciez to jest PEDOFIL ktorego rajcuja
                    pewne tematy. Zobaczcie w archiwum gdzie on chodzi i o czym pisze od wielu,
                    wielu miesiecy.

                    • acorns Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 12:06
                      Wystarczy spojrzeć na daty i godziny wpisów.
                      A poszukaj sobie dokładniej w tym archiwum to znajdziesz moje wpisy także w
                      tematach nie dotyczących stringów. To, że piszę bardzo obrazowo to już tak mam.
                      Inaczej nie potrafię. Problemów wychowawczych nie mam bo szanuję wolność
                      drugiego człowieka i żyję w tej samej epoce co córka nie tylko cieleśnie ale
                      też duchowo i mentalnie. A zdrowotnych uchowaj Boże także nie mamy. Może
                      dlatego bo nie karmiłem jej sztucznymi paszami dla dzieci i nie chuchałem i nie
                      dmuchałem na nią. Tak czy inaczej zgłosiłem twoje obraźliwe wpisy do moderacji.
                      • roza06 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 14:51
                        A może po prostu chcesz mnieć spokój i dlatego pozwalasz jej na wszystko. Jak
                        bedzie chciała za jakieś kilka miesięcy zapalić papierosa czy coś innego to tez
                        jej powiesz "To twoje zdrowie więc rób co chcesz". A jak za rok powie tata
                        pożycz prezerwatywę? To tez będziesz z niej taki dumny. Skoro tak bardzo
                        szanujesz jej wolność to chyba nie bedziesz jej narzucał własnego zdania bo
                        jeszcze się dziecko zdenerwuje.
                        A może starasz sie w ten sposób przekupić ją, żeby nie poszła do złej mamy?
                        Ostatnio wpadła mi w ręce "Polityka" z 12 listopada. Przeczytaj sobie tam
                        artykuł "Złe dziewczynki. Panny na wygnaniu"
                        • bea81 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 14:59
                          wrzuccie go na wyszukiwarke a pozniej temat"Wczesnodzieciecy onanizm":
                          Przeczytajcie jego ostatni post Bez komentarza.
                          • roza06 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:14
                            Własnie to przeczytałam. Mam nadzieję że ten acorns nie ma jednak córki a to co
                            opisuje to jego wyobrażenia
                            • revelacja1 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:44
                              roza06 napisała:

                              > Własnie to przeczytałam. Mam nadzieję że ten acorns nie ma jednak córki a to
                              co
                              >
                              > opisuje to jego wyobrażenia



                              On nie ma zadnej corki a pod jakims pretekstem musial tu wlezc. Badzcie czujne
                              bo on szybko zmieni nick i bedzie nadal tu i na innych dzieciecych forach
                              grasowal wtracajac sie w tematy zwiazane z pupa z sexem i innym onanizmem.
                              • acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 16:07
                                Dla twojej informacji - będę pod tym samym nickiem. W przeciwieństwie do ciebie
                                nie potrzebuję klonów, żeby napisać co myślę w tematach związanych nie tylko z
                                onanizmem czy sexem (swoją drogą ciekawe skąd taki temat na dziecięcym forum
                                wynalazłaś), ale też ze szkołą, zdrowiem dzieci, sposobem spędzania wolnego
                                czasu itd.

                                A tobie daję IGNORE bo nie będę karmił trolla.
                                • maksimum Maximum i Revelacja1 to klony IGNORA DLA TROLLA 08.12.05, 17:14
                                  acorns napisał:

                                  > Dla twojej informacji - będę pod tym samym nickiem. W przeciwieństwie do
                                  >ciebie nie potrzebuję klonów,

                                  Rozszyfrowales mnie lepiej niz swoja corke!
                                  Nie bedziesz musial dlugo czekac,az ona cie czyms zaskoczy.

                                  > żeby napisać co myślę w tematach związanych nie tylko z onanizmem czy sexem
                                  (swoją drogą ciekawe skąd taki temat na dziecięcym forum
                                  > wynalazłaś), ale też ze szkołą, zdrowiem dzieci, sposobem spędzania wolnego
                                  > czasu itd.

                                  No i te stringi,to poza wiocha i remiza,to samo zdrowie.

                                  > A tobie daję IGNORE bo nie będę karmił trolla.
                          • acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:21
                            Ale rozpusta w tych Czechach smile I pomyśleć, że to tuż obok nas. I w Niemczech
                            też się takie bezeceństwa dzieją. A w Rosji i w krajach skandynawskich to już w
                            ogóle Sodoma i Gomora - te tradycje wspólnego korzystania z sauny. A w Polsce
                            każdego wszystko dziwi i wszystko przeszkadza. Na szczęście jesteśmy wolnymi
                            ludźmi, nie ma już żelaznej kurtyny, możemy podróżować gdzie chcemy tylko wciąż
                            problem z nietolerancją od gejów zaczynając, poprzez naturystów, Żydów,
                            Ukraińców, Rosjan, na wszystkich myślących inaczej kończąc.

                            Moherowy beret sobie włóż
                            I przy radiu stój jak Anioł Stróż.
                            Pokaż im, jak Polakiem być,
                            Pokaż, jak uczciwie z Bogiem można żyć
                          • revelacja1 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:41
                            Re: Maximum i Revelacja1 to klony
                            Autor: bea81
                            Data: 08.12.05, 14:59 + dodaj do ulubionych wątków

                            skasujcie post

                            + odpowiedz

                            --------------------------------------------------------------------------------
                            wrzuccie go na wyszukiwarke a pozniej temat"Wczesnodzieciecy onanizm":
                            Przeczytajcie jego ostatni post Bez komentarza.
                            ------------------------------------------------------------------

                            Mamy tutejsze zachowuja sie tak jakby nie byly swiadome istnienia pedofilow i
                            ich wizyt na forach dzieciecych i dla dzieci. Zachowanie tego osobnika acons
                            wskazuje jednoznacznie na to, ze to jest wlasnie PEDOFIL.


                        • acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:16
                          Nie. Po prostu nie bazuję na władzy rodzicielskiej i tym, że to ja finansuję
                          córkę. Bazuję na jej zdrowym rozsądku. Nie zabraniam, ale zachęcam do myślenia.
                          Najczęściej zapalają pierwszego papierosa ci, którzy mają to surowo wzbronione.
                          A jak Młoda poprosi o prezerwatywę to będzie to dowód na to, że myśli o
                          konsekwencjach. Może niekoniecznie za rok, ale np. za cztery lata ten moment
                          nastąpi. Czas ucieka, nie będę całe życie miał małej dziewczynki. Za siedem lat
                          może będę już teściem i dziadkiem. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę a nie
                          ciągle tego młodego człowieka ograniczać, blokować i walczyć (bezskutecznie) z
                          jego buntem.
                          Do złej mamy nie pójdzie bo mama niespecjalnie się nią interesuje. Rodzina mamy
                          owszem, kontakt utrzymuje, często zapraszają nas do Rosji. Ale mama już nie.
                          Nawet ze swoją rodziną.
                          • roza06 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:41
                            Ostatnio spierałam sie ze znajomą na temat chodzenia do McDonalda z trzyletnim
                            dzieckiem. ja stwierdziłam że takie dziecko jest za małe na jedzenie takich
                            rzeczy a ona ma to ze powinna dać dziecku wybór!!! Mam zapytać trzyletnie
                            dziecko czy woli jeść jakis kawał mięsa niewiadomego pochodzenia, czy może zje
                            np. kasze gryczaną z surówką? Ona tez "bazuje na zdrowym rozsadku" swojego
                            trzyletniego dziecka. Czesto rodzice przeceniaja możliwosci swoich dzieci i
                            traktuja je jak dorosłe. dzieci musza miec wyznaczone granice
                            Co do papierosów. Rodzice zabraniali mi palić i jakoś nie palę.
                            tak sie chwalisz tą swoja tolerancja i luzem i nie myslisz o tym że twoje
                            dziecko może odbierac to jako brak zainteresowania swoją osobą. Pamietam że nie
                            lubiłam kiedy moi rodzice nie potrafili mi jasno powiedziec co powinnam zrobić.
                            Mama mówiła że jej ojciec wszystkiego zabraniał to ona nam daje luz. Tylko że
                            czasami odczuwałyśmy to jako obojetność (mimo że tak nie było). 11 dziecko nie
                            potrafi i nie powinno samo podejmować pewnych decyzji i o wszystkim decydować.
                            A jak będzie chciała zakończyć swoja edukację na gimnazjum to też jej
                            pozwolisz. Pomyśl czasami bo może rpbisz jej krzywdę
                            • acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 19:04
                              > dzieci musza miec wyznaczone granice

                              Bydło na pastwisku też. Ja jednak dostrzegam pewną różnicę między bydląciem a
                              dzieckiem. Moja córka granice również ma, ale to są takie granice, których ona
                              nie przekracza bo nie chce a nie dlatego że nie wolno. Ja często odnoszę
                              wrazenie, że dzieci dorastają, a rodzice wciąż pozostają na etapie przedszkola.
                              Nie zamierzam dyskutować z trzylatkiem na temat zdrowego odżywiania się. Ale z
                              siedmiolatkiem już mogę, z jedenastolatką także i to właśnie robię. Jeśli jej
                              zacznę zabraniać, to ona zacznie łamać zakazy - zwykły bunt nastolatka. A po co
                              mi to? Ja nie zapomniałem jaki byłem w jej wieku, pamiętam co i dlaczego
                              robiłem. A Młoda to krew z krwi i wiem czego mógłbym się spodziewać w jakiej
                              sytuacji.

                              > tak sie chwalisz tą swoja tolerancja i luzem i nie myslisz o tym że twoje
                              > dziecko może odbierac to jako brak zainteresowania swoją osobą.

                              To nie jest tak, że ona jest pozostawiona sama sobie. Była tu kiedyś dyskusja z
                              moim udziałem i dziewczyny przekonały mnie, że za bardzo luzacko do tego
                              wszystkiego podchodziłem a Młoda była nieco zagubiona. Teraz już jest lepiej,
                              ale bez zabraniania. Stosuję inne środki perswazji smile

                              > A jak będzie chciała zakończyć swoja edukację na gimnazjum to też jej
                              > pozwolisz.

                              Ja ją wręcz do tego będę zachęcał. Znajomy cieśla (wykształcenie niepełne
                              zawodowe) zamówień ma co najmniej do końca kwietnia 2006. Bo jest dobry w swoim
                              fachu. Na spawacza czekam już ponad miesiąc i chyba pospawam sobie sam bo
                              fachowiec nie wyrabia się z robotą. Po podstawówce Urząd Pracy skierował go na
                              kurs spawacza, facet mial do tego zdolności i teraz zarabia kasę. Ja cenię
                              fachowców a nie "papierkowych" specjalistów, którzy dziś mają dobrze płatną
                              pracę, a za dwa miesiące są bez pracy z niespłaconymi kredytami na mieszkanie,
                              samochód, meble itd. Fachowiec zawsze będzie miał co robić. "Rury pękały,
                              pękają i pękać będą. A magistry płaciły, płacą i będą płacić" - taki tekst
                              kiedyś przeczytałem na forum Onetu. Jak dla mnie ktoś trafił w sedno sprawy. A
                              Młoda przejawia spore zdolności artystyczne i techniczne.
                              • gaika Re: Acorns 08.12.05, 23:42
                                acorns napisał:

                                > Bydło na pastwisku też. Ja jednak dostrzegam pewną różnicę między bydląciem a
                                > dzieckiem. Moja córka granice również ma, ale to są takie granice, których
                                ona
                                > nie przekracza bo nie chce a nie dlatego że nie wolno. Ja często odnoszę
                                > wrazenie, że dzieci dorastają, a rodzice wciąż pozostają na etapie
                                przedszkola.

                                Te opowieści o wolności, którą dajesz swojej córce to mit, w który sam
                                uwierzyłeś. Wszyscy rodzice ograniczają swoje dzieci, Ty robisz to samo, tyle
                                ze w zakamuflowany sposób. Nadajesz tej wolności ramy, które są
                                niekonwencjonalne, a córka siłą rzeczy się podporządkowuje, bo tata jest "cool"
                                no i przeciez jeszcze jest dzieckiem.
                                Nie mówisz maluj się lub nie, tylko : rób jak uważasz, ale będziesz wyglądać
                                jak większość kobiet tego zaścianka. No przecież ona tego nie chce. Chce być
                                taka jak Ty : inna, wyróżniająca się z tła, bulwersująca i łamiąca konwenanse,
                                bo wtedy można zaistnieć, nawet nie mając wykształcenia.

                                Właśnie Twój stosunek do szkoły najlepiej pokazuje jak bardzo córce tę wolność
                                ograniczasz. Wykształcenie daje wolność, bo pozwala wybierać. Ty zdecydowałeś
                                dawno czym ona będzie się zajmować. Nie zostanie jednak ani lekarzem, ani
                                prawnikiem, ani nauczycielem. O architekturze nie wspominającsmile

                                Nie mów, ze dziecko, które musi podejmować decyzje nieodpowiednie dla wieku :
                                czy napić się piwa, czy zapalić, czy obejrzeć film pornograficzny, jest wolne.
                                Zwykle do pewnego momentu do podejmowania takich decyzji służą rodzice. Dzieci
                                mają to zagwarantowane biologicznie i prawnie (te, które mają). To my jesteśmy
                                odpowiedzialni za ich ochronę.

                                Skupianie się na majtkach, które podkreślają kształt pupy u dziewięciolatki to
                                pomylenie czasu i okoliczności. I nie ma to żadnego związku z pruderią, którą
                                to często zarzucasz rodzicom – to zwyczajnie instynkt rodzicielski, który
                                większości pozwala w miarę sensownie postępować.

                                Mówisz : daję dziecku wszystko, nie ograniczam, to się nie zbuntuje. Bunt jest
                                wpisany w rozwój! Dzieci buntują się przeciw rodzicom nie tylko dlatego, ze są
                                terroryzowane, ale dlatego, ze poszukują swojej tożsamości, swojego miejsca w
                                świecie i to normalne i fizjologiczne jak masturbacjawink
                                Może będzie jak w bajce, tylko nie łudź się, ze przewidziałeś wszystkie
                                możliwości.

                                Jako samotnemu ojcu jest Ci dużo, dużo trudniej, ale skoro walczyłeś o córkę to
                                po to, by miedzy innymi ją chronić. Również przed przedwczesną dorosłością. Do
                                tego dzieci zwyczajnie mają prawo, a naszym, rodziców obowiązkiem jest im to
                                zagwarantować.

                                ***
                                1.Stosunek do nagości jest uwarunkowany kulturowo. W Polsce nie jest
                                szczególnie entuzjastyczny, ale tez sporo ludzi chodzi do sauny, do publicznego
                                solarium, tylko niekoniecznie się tym "chwali". Dla niewielu osób tylko jest to
                                metoda na dowartościowanie się.

                                2. Nie w każdej bramie czai się pedofil, natomiast lekceważenie zjawiska może
                                wynikać tylko z ignorancji. Masz rzetelna wiedzę na ten temat? Znasz mechanizmy
                                i skalę problemu? Wiesz jak działają pedofile? Jeżeli masz wiedzę, to się nią
                                posłuż. Tylko tak możesz przekonać do swoich racji.
                                • acorns Re: Acorns 09.12.05, 01:43
                                  Gdyby dziecko miało absolutną wolność, zginęłoby tragicznie na najbliższym
                                  skrzyżowaniu. No, chyba, żeby miało szczęście. Tak jak w naturze najpierw młode
                                  są pod opieką rodziców lub rodzica (oczywiście nie wszystkie gatunki) tak i u
                                  ludzi nie powinno być inaczej. Gdybyśmy rozwój dziecka przedstawili na
                                  wykresie, gdzie oś x to byłby wiek, a oś y to stopień rozwoju, linia
                                  odzwierciedlająca funkcję zwaną "rozwój" byłaby może prosta, może lekko
                                  sinusoidalna, ale z pewnością nie schodkowa. A sporo rodziców zachowuje się
                                  tak, jakby ta funkcja przebiegała właśnie schodkowo czego odzwierciedleniem są
                                  tematy typu "co powinien umieć pięciolatek", a także zakładanie, że na przykład
                                  samodzielne poruszanie się po mieście to od 9 lat, chłopaki to od 16 lat itd. A
                                  to błąd. Rodzice powinni "dorastać" razem z dzieckiem bo inaczej łatwo się
                                  rozminąć i zerwać tę naturalną nić porozumienia. Dziecko nieświadomie wysyła
                                  pewne sygnały świadczące o tym, że w danym momencie jest wystarczająco dojrzałe
                                  do pewnych działań, albo że nie jest. Trzeba umieć te sygnały odbierać. To jest
                                  trudne. Ja się na tym trochę przejechałem niedawno bo traktowałem ją zbyt
                                  dorośle, a ona potrzebowała czegoś innego. To, że Młoda w wieku 11 lat zakłada
                                  stringi pod biodrówki i eksponuje goły pępek to jest jej wybór. Tak ona chce.
                                  Uważa że tak wygląda dobrze, więc tak się ubiera. Nie robi tego bardzo często,
                                  ale czasami tak się ubiera. Lubi też się ubierać w bojówki, czasem coś kupi w
                                  New Yorkerze, czasem ubierze się w stylu militarnym, a ostatnio jest na etapie
                                  stylu westernowego. Ona tak naprawdę dopiero poszukuje swojego stylu. A ja
                                  uważam, że w kwestii ubioru nie mam prawa jej dyktować, najwyżej mogę jej
                                  doradzić. To nie jest panienka z przedszkola tylko już nastolatka. Umie się
                                  ubrać. Ona potrzebuje granic w kwestiach dotyczących nastolatek a nie
                                  przedszkolaków. To w tych kwestiach może teraz stracić poczucie bezpieczeństwa.
                                  Jednak ustalając te granice nie przyjmuję roli komendanta, tylko dyskutanta. Po
                                  prostu sobie siadamy i rozmawiamy. Normalnie, po ludzku. W poszukiwaniu własnej
                                  tożsamości rodzic powinien być sojusznikiem a nie przeszkodą, którą należy
                                  ominąć/usunąć a już na pewno atakować.

                                  Co do nagości to ja uważam, że bariery kulturowe należy przełamywać. Nie jest
                                  niczym wstydliwym ani nieprzyzwoitym to, że zabrałem córkę na imprezę
                                  naturystyczną w Czechach. Tam jest sporo Polaków, bo żaden polski aquapark nie
                                  odważy się zorganizować takiej imprezy. Działacze LPR by chyba okupowali
                                  budynek smile Impreza jest legalna, zgodna z prawem zarówno polskim jak i czeskim,
                                  Młoda świetnie się bawiła, a to że ktoś łączy naturyzm z seksem to świadczy o
                                  jego ignorancji i nieznajomości tematu. Ja pod naciskiem takich ludzi nie ugnę
                                  się ani realnie ani wirtualnie. To oni mają problem a nie ja.

                                  Owszem - znam mechanizm działania pedofilów. Trochę się musiałem przygotować
                                  przed rozmową z Młodą smile Przeanalizuj nagłośnione przez media przypadki
                                  seksualnego wykorzystania dzieci. Ja wyróżniłem trzy rodzaje:

                                  1. Brutalny gwałt. Prawdopodobieństwo bardzo niewielkie i poprzez rozsądne
                                  postępowanie można je jeszcze bardziej zmniejszyć. Na przykłąd tłumaczyłem
                                  Młodej, że nie łazimy po ciemku po bocznicach kolejowyh, po praskich zaułkach,
                                  po parkach, po krzakach nad Wisłą ani po innych równie ciekawych miejscach. A
                                  ja potrafię tłumaczyć tak obrazowo, ze ona chętnie słucha.

                                  2. Pedofil jest z najbliższego otoczenia dziecka, czyli musi się w tym
                                  otoczeniu znaleźć i tak kamuflować swoje działania, żeby się nikt nie
                                  zorientował co jest grane. A w naszym przypadku no to będzie mały problem bo
                                  Młoda nie da się zastraszyć i umie powiedzieć "nie". Wie, że jestem po jej
                                  stronie i pomogę zawsze, a także wie że nikt nie ma prawa jej do niczego
                                  zmuszać. Tak właśnie ją wychowuję. Ona taka milutka, fajna, uśmiechnięta,
                                  wesoła, ale jak jej ktoś zaczyna włazić na pagony (mówiąc po wojskowemu) to
                                  potrafi walczyć.

                                  3. Pozostali pedofile (podejrzewam, że ich jest najwięcej) to niegroźni
                                  koniobijcy. Napatrzy się taki i czeka go pracowita noc. Bezpośredniego
                                  zagrożenia nie stanowią, ale to oni napędzają proceder produkcji i handlu
                                  dziecięcą pornografią sad
                                  • acorns A co do szkoły... 09.12.05, 01:50
                                    to ja myslę że człowiek powinien sobie wybrać zawód wiadomie. Spójrz na system
                                    zachodni. BBA czy MBA to jest odpowiednik naszego licencjata i magistra. U nas
                                    magisterkę robi się prosto z marszu, a na zachodzie w momencie gdy taka
                                    potrzeba zajdzie (niekiedy po czterdziestce). Młoda dorośnie to zrobi co
                                    zechce. Zda maturę, skończy studia na wybranym kierunku. A może zechce iść
                                    dalej do szkoły po gimnazjum. Będę ją wspierał w takiej decyzji jaką podejmie.
                                    Jak będzie miała problem z podjęciem decyzji to usiądziemy i w razie potrzeby
                                    przegadamy całą noc, kilka nocy. Wspólnie będziemy myśleli. Młoda to nie jest
                                    ten typ, co to ją trzeba popchnąć żeby szła, posadzić żeby siedziała.
                          • maksimum Re: Maximum i Revelacja1 to klony O PAPIEROSACH 09.12.05, 00:05
                            acorns napisał:

                            > Najczęściej zapalają pierwszego papierosa ci, którzy mają to surowo
                            >wzbronione.

                            Niestety masz bardzo ograniczony sposob myslenia.
                            Najczesciej pierwszego papierosa zapalaja ci,ktorych rodzice pala.
                            Wsrod moich znajomych tylko jedna dziewczyna pali i wszyscy traktuja ja jak
                            tredowata.Ona jest typowa Polka.Na wszystkim sie zna i jest znerwicowana.Stad
                            wlasnie pociag do paierosow.W zadnym domu nie mozna palic,wiec ona wychodzi na
                            zewnatrz i moje dzieci nie przepadaja za nia,bo widza jaka jest.
                            Aha,jej syn tez pali i nie moze sie odzwyczaic.
                            No wiec jesli jestes w towarzystwie ludzi,ktorzy wszyscy pala i wszyscy
                            zakazuja dzieciom palenia,tzn ze przebywasz z niewlasciwymi ludzmi i masz
                            bledne spostrzezenia.
                            Dokladnie tak samo jak ze stringami.
                            • acorns Re: Maximum i Revelacja1 to klony O PAPIEROSACH 09.12.05, 01:59
                              A to tak. Tu masz rację. To jest właśnie ten mechanizm. Mama pali, a ja chcę
                              być taka jak mama, chcę być dorosła więc też zapalę. Nie wolno? No to
                              potajemnie, w końcu zakazy są po to, żeby je łamać. Zakazany owoc smakuje
                              najlepiej i nałóg gotowy. Biedne to dziecko, któremu dorosłość kojarzy się
                              tylko z paleniem, piciem i przeklinaniem. Ja nie palę, i nie zabraniam palić.
                              Gdybym palił to bym myślał jak tu zrobić, żeby Młoda nie paliła i nie ciągnęło
                              ją do tego. Musiałbym tak robić, żeby papieros nie był dla niej atrybutem
                              dorosłości. A ze stringami to niezupełnie tak. Ja nie noszę. Próbowałem ale
                              wpija mi się w zad, obciera, czuję się jak jakiś koleś co tańczy na rurze.
                              Ubiór to jest indywidualna sprawa każdego człowieka. Kiedyś figi wzbudzały
                              kontrowersje, teraz stringi. A co to kogo interesuje co druga osoba na dupie
                              nosi?
                              • mallard Re: Maximum i Revelacja1 to klony O PAPIEROSACH 09.12.05, 11:33
                                acorns napisał:

                                > A co to kogo interesuje co druga osoba na dupie
                                > nosi?

                                No jasne! Nawet jeśli to jest wrzód smilesmilesmile
                      • revelacja1 Re: Maximum i Revelacja1 to klony 08.12.05, 15:57
                        acorns napisał:

                        > Wystarczy spojrzeć na daty i godziny wpisów.
                        > A poszukaj sobie dokładniej w tym archiwum to znajdziesz moje wpisy także w
                        > tematach nie dotyczących stringów. To, że piszę bardzo obrazowo to już tak
                        mam.
                        >
                        > Inaczej nie potrafię. Problemów wychowawczych nie mam bo szanuję wolność
                        > drugiego człowieka i żyję w tej samej epoce co córka nie tylko cieleśnie ale
                        > też duchowo i mentalnie. A zdrowotnych uchowaj Boże także nie mamy. Może
                        > dlatego bo nie karmiłem jej sztucznymi paszami dla dzieci i nie chuchałem i
                        nie
                        >
                        > dmuchałem na nią. Tak czy inaczej zgłosiłem twoje obraźliwe wpisy do
                        moderacji.


                        Tobie pedofilu radzilabym sie zastanowic bo jesli cie zlapia a zlapia cie
                        wczesniej czy poznij to wsadza cie do pierdla a tam chyba slyszales co robia
                        wiezniowie z takimi jak ty. Odechce ci sie na dluzej.
              • marghe_72 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 15:11
                aluc napisała:

                > estra, wpisy moje i marghe możesz potraktować jako off topic (może, marghe?)
                > w temacie mogę dodać - niezmiernie się cieszę, że mam synów
                jak najbardziej może smile
                ja tam sie ciesze,ze mama córkę
                jeszcze sie cieszę smile
          • aniaop Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 08.12.05, 15:09
            Moja 4-latka wymogla na mnie kupno pomadki ochronnej i nie rostaje sie z nia.
            Nawet specjalnie nie oponowalam. Gorzej z perfumami, ktore tez probowala wymoc,
            ale wczoraj problem rozwiazal sie sam. Przy zakupach swoich perfum, dostalam
            probke w atomizerze nowego zapachu Lacroix (dobrze pisze?) i mloda bardzo
            chetnie ja sobie przywlaszczyla.
    • amelina Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 19:54
      A wracając do kosmetyków...
      Moja mała córcia codziennie rano musi mieć uczesane włoski , buźkę muśnietą
      czystym pędzlem do pudru , wyczesane brewki , kremik na usta...No i nie wyjdzie
      z łazienki bez odrobiny perfum na włoski smile) Ma dwa latka!
      Moja starsza córcia ma farbowane włosy na jasny blond , stosuje do szkoły
      umiarkowany makijaż , ale nie wyjdzie bez umalowanych rzęs (wie jakie kolory
      jej pasują , nie używa mocnych ciemnych barw). No i oczywiście błyszczyk. Nosi
      stringi , biodrówki , krótkie sweterki i kurteczki ( o zgrodzo nawet w zimie
      brrr...). Robi tak od 1 klasy gimnazjum , wcześniej było bardziej umiarkowanie.
      Ma 15 latsmile
      Jest jeszcze synek , ale on lubi tylko ładne męskie zapachy ( lat 4 )
      Myślę , że każdemu to co lubi i krzywdy innym nie robi , krytyka raczej
      niewskazana a wszyscy sa zadowolenismile
      Ja obecnie maluję się chyba mniej niż oni , dlatego lepiej żeby to robiły póki
      chcą , niż miały to robić w okresie przez kogoś narzuconym ( teraz ci nie
      wolno , będziesz mogła jak dorośniesz...bzdura hihihi).Wtedy będzie wolno ale
      mogą już nie mieć na to takiej ochoty. W końcu wśród ładnych ludzi lepiej się
      żyje , a dzieci sa zdecydowanie pewniejsze siebie.Pozdrawiam
      • mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 05:53
        amelina napisała:

        > A wracając do kosmetyków...
        > Moja mała córcia codziennie rano musi mieć uczesane włoski , buźkę muśnietą
        > czystym pędzlem do pudru , wyczesane brewki , kremik na usta...No i nie
        wyjdzie
        >
        > z łazienki bez odrobiny perfum na włoski smile) Ma dwa latka!
        > Moja starsza córcia ma farbowane włosy na jasny blond , stosuje do szkoły
        > umiarkowany makijaż , ale nie wyjdzie bez umalowanych rzęs (wie jakie kolory
        > jej pasują , nie używa mocnych ciemnych barw). No i oczywiście błyszczyk.
        Nosi
        > stringi , biodrówki , krótkie sweterki i kurteczki ( o zgrodzo nawet w zimie
        > brrr...). Robi tak od 1 klasy gimnazjum , wcześniej było bardziej
        umiarkowanie.
        >
        > Ma 15 latsmile
        > Jest jeszcze synek , ale on lubi tylko ładne męskie zapachy ( lat 4 )
        > Myślę , że każdemu to co lubi i krzywdy innym nie robi , krytyka raczej
        > niewskazana a wszyscy sa zadowolenismile
        > Ja obecnie maluję się chyba mniej niż oni , dlatego lepiej żeby to robiły
        póki
        > chcą , niż miały to robić w okresie przez kogoś narzuconym ( teraz ci nie
        > wolno , będziesz mogła jak dorośniesz...bzdura hihihi).Wtedy będzie wolno ale
        > mogą już nie mieć na to takiej ochoty. W końcu wśród ładnych ludzi lepiej się
        > żyje , a dzieci sa zdecydowanie pewniejsze siebie.Pozdrawiam



        I piorko w dupe i rajski ptak!
        Czym tu sie chwalisz durna mamunciu?
    • slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 20:16
      A gdzie podziękowania dla autorki wątku ? To przecież ja wymyśliłam ten
      powalający temat i jestem z siebie dumna big_grin

      Co do kosmetyków to chciałabym żeby moje przyszłe dziecko wyglądało ślicznie.
      W końcu dziewczynka to mała kobieta i nie widze nic niestosownego w tym aby
      nosiła malutkie stringi, butki na obcasach, obcisłe ciuszki.
      • herbatniczka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 21:00
        Ciekawi mnie jedna rzecz - jak piszecie że widzieliście małe dziewczynki w
        stringach, to jak dowiedzieliście się że noszą stringi? Przecież je się nosi
        pod ubraniem, na zewnątrz ich nie widać.
        A przynajmniej ja się małym dziewczynkom na pupy nie gapie.
        • mamamloda Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 22:02
          herbatniczka napisała:

          > Ciekawi mnie jedna rzecz - jak piszecie że widzieliście małe dziewczynki w
          > stringach, to jak dowiedzieliście się że noszą stringi? Przecież je się nosi
          > pod ubraniem, na zewnątrz ich nie widać.
          > A przynajmniej ja się małym dziewczynkom na pupy nie gapie.
          O to chodzi że jak się je nosi to muszą wystawać spod bidrówek...
      • bitch.with.a.brain Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.04.06, 09:47
        nie każda kobieta chce być sliczna, nie każda chce nosic obcasy i obcisle
        ciuszki.A jak corka bedzie chciala chodzic w bluzach i bojowkach to co?
    • kubam4a1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 04.01.06, 20:50
      Dziewczyna KTÓRA MA KASĘ (a która ma to widać na 1-szy rzut oka) w gimnazjum
      bez kosmetyków to nietakt wobec osobników płci męskiej wieku podobnego.
    • agakoza1 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 08:34
      Powariowaliscie?!?!?!?

      taaak...pozwalajcie corkom na pasemka w wieku 12 lat i kupujcie zestawy do
      makijazu w wieku 5 lat..... Kiedy corcia skonczy 13 lat przyjdzie do was i
      oznajmi ze za kilka miesiecy bedziecie babciami/dziadkami!

      dziewczynki to dziewczynki a nie male lolity!

      glupota!

      mama_rocznej_dziewczynki
      • slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 08:52
        Coza stereotypowe myślenie z tą ciążą. Co ma ona do zmiany koloru włosów lub
        pomalowanych paznokci ?!

        Zakazany owoc najbardziej kusi. Po co robić więc z makijażu i farbowania włosów
        coś nieosiągalnego ?!
        Gdy byłam dzieckiem marzyłam o tym żeby się malować, farbować włosy. O ile
        pamiętam pierwszy raz pofarbowałam się w wieku 12-13 lat. W gimnazjum zaczełam
        się malować. Mojej córce nie zabronie używania perfum, kosmetyków kolorowych
        czy farbowania włosów. Wszystko jednak z umiarem.
    • igf2r !!! 05.01.06, 11:47
      1.Rajtuzki lepiej trzymają pieluchę niż stringi.
      2.Zanim kupisz dziecku szpilki niech się nauczy chodzić boso.
      3.Pomaluj swoje dziecko a jak wróci z przedszkola/szkoły z płaczem bo ją dzieci
      wyśmiały, to Ci się odechce takich pomysłów.
      • pelikano4 Re: !!! 05.01.06, 13:12
        Było juz wiele o tych sprawach - było też o kolczykach. Chodzi mi o to, co
        sądzicie o przekłuwaniu uszu 2-letniej dziewczynce, która oczywiście płacze,
        wcale nie chce kolczyków, ale mama "robi" to dziecku, tłumacząc, że dostała na
        chrzciny, to co się mają marnować... Wiem, są i niemowlaki z przekłutymi
        uszkami, ale co o tym sądzicie? Świat idzie do przodu, ale moja mama pozwoliła
        mi na "cudowanie" z sobą dopiero po ukończeniu 18 lat i jak zobaczyła 2
        kolczyki w uchu, prawie nie zemdlała...
        Pozdrawiam smile
    • sylwiastep Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 13:02
      Ja swojej prawie czterolatce (3 lata i 8 miesiecy) kupilam blyszczyki, takie
      sliczne, prawie przezroczyste, w pojemniku jak serduszko.

      A mloda smarowala usta, smarowala, co minute, a jak poszla spac, zabrala
      blyszczyki do lozka i wysmarowala sobie nogi.

      I blyszczyki sie skonczyly. Mysle, ze ze szminka poczekam smile
    • antidotumm Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 13:18
      Moja coreczka ma lat trzy. Pod choinke dostala od ciotki zestaw do makijazu.
      RATUUUUUUUKUUUUUUUUUUU!
      Zestaw schowalam.
    • potworny Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:39
      Poczytałem ale chyba nie zrozumiałem tych powżnych rozważań różnych mamuś o
      kosmetykach dla "modniś" .... Kiedyś widziałem w kosciele, na mszy 6-latkę
      ubraną w mini spódniczkę, która cały czas próbowała obniżyć dół
      spódniczki. "Mamuśka" była chyba duna z siebie jak wiekszość mamusiek
      prowadzących rozważania o kosmetykach dla dzieci a w szczególności tych
      specjalnych, dla małych "modniś". Ogólnie: wyjątkowo ŻAŁOSNE. Temat owszem
      niezły ale wypowiedzi niektóre na poziomie kury z takim samym zrozumieniem
      tematu.
      • mega Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:47
        No jak to kiedy.
        Dwa latka - pomadka.
        Trzy latka - tusz do rzęs.
        Cztery - lakier do paznokci.
        Sześciolatce - farbowanie,
        siedmiolatce - powiększanie ust,
        ośmiolatce - cycki silikonowe,
        dziewięciolatce - prezerwatywa do tornistsra obok kanapek.
        A czy dziesięciolatka może być w ciąży? Hm, chyba nie. No to uff, niech sie
        spokojnie puszcza w szkolnym kiblu. Tylko żeby jej się tusz nie rozmazał jak
        będzie pukać rytmicznie głową o ścianę....
        Ha,ha,ha Kosmetyki dla dziecka!
        • naszezdrowie Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.03.06, 18:24
          Trochę poważniej ! Sprawa kosmetyków zaczyna sie od pierwszego szmponu do
          włosów, oliwki itd. Należy pamiętać,że większość kosmetyków zawiera niestety
          konserwanty. Są one nieuniknionym obciązeniem toksycznym zarówno dzieci jak i
          dorosłych ( np. persiranty- rak piersi, farby do włosów - rak pęcherza
          moczowego ). Można już zbadać elektronicznie ich szkodliwość lub przydatność.
          Badanie to rozciaga się też na stan zdrowia.Można poczytać : www.paramed.waw.pl
      • jirikotek Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:56
        Podzielam Twoja opinie, albo trudno im zrozumiec temat albo nam ich wypowiedzi.
        Osobiscie uwazam nie mozna wyznaczyc konkretnej daty kiedy pierwszy kosmetyk,
        czy to pomadka czy lakier czy tez farbowanie wlosow. Nie nad tym tez powinnysmy
        my jako matki sie koncentrowac. Moze lepiej byloby zastanowic sie skad budza
        sie w naszych "malych kobietkach" owe potrzeby i upodobania? Przeciez to my
        jestesmy ich wzorcami... to nas chca nasladowac... a reszta to nieustannie
        zmieniajaca sie moda i presja otoczenia.
    • slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 05.01.06, 15:59
      Niektóre wypowiedzi są strasznie żałosne. No ale wracając do tematu to nie będę
      na siłe pacykować swojej córki. Pokaże jej jednak pewne wzorce zachowań. Gdy
      będzie chciała się pomalować nie zabronie jej tego. NIe będę jej odciągać od
      pomysłu pofarbowania włosów lub przekucia sobie pępka czy nosa. Wręcz
      przeciwnie, zadbam o to by było to bezpieczne, wykonane w odpowiednich
      warunkach. Pozdrawiam wszystkich którzy, choć troche zgadzają się z moim
      zdaniem.
      • ola_zosia Kiedy pierwsza uroda z pudełeczka 05.01.06, 18:49
        Cóż, ja po raz pierwszy umalowałam się mając lat czternaście. Był taki okres,
        że w liceum codziennie do szkoły się malowałam, ale to było chyba w drugiej
        klasie.
        Co do kosmetyków dla małych dziewczynek: pomadka bezbarwna - tak, kosmetyki
        kolorowe NIE. Nie wolno z dziewczynki, której naturalna uroda nie wymaga
        pseudoupiększeń, robić "starej malutkiej". Dziwią mnie rodzice farbujący włosy
        czterolatce lub malujący paznokcie trzylatce (a spotkałam się z takimi
        przypadkami)...
        Kosmetyki kolorowe (subtelne) od 14 lat, farbowanie włosów (dyskretne) - od 16
        roku życia. Sama walczyłam długo o powrót do naturalnego koloru włosów po
        nieudanym farbowaniu i teraz za nic na świecie się nie ufarbuję!!!
        Kolczyki W USZACH - nie mam nic przeciwko, ale zgodnie z opiniami logopedów
        lepiej później niż wcześniej wink

        NATOMIAST JESTEM ZDECYDOWANIE PRZECIWNA KOLCZYKOM W: JĘZYKU (NISZCZY SZKLIWO NA
        ZĘBACH), PĘPKU, W NOSIE ORAZ PRZEKŁUWANIU USZU W WIELU MIEJSCACH. A TATUAŻE
        UWAŻAM ZA COŚ KOSZMARNEGO: SZPECĄ, WCALE NIE ZDOBIĄ, UNIEMOŻLIWIAJĄ ZAŁOŻENIE
        NP. ELEGANCKIEJ SUKNI WIECZOROWEJ Z DEKOLTEM.
        • angels_dont_kill Re: Kiedy pierwsza uroda z pudełeczka 07.01.06, 18:17
          > Kolczyki W USZACH - nie mam nic przeciwko, ale zgodnie z opiniami logopedów
          > lepiej później niż wcześniej wink

          pytanie od laika, jaki jest zwiazek kolczykow w uszach z logopedia?

          z encyklopedii PWN:
          "LOGOPEDIA [gr.], nauka o kształtowaniu prawidłowej mowy oraz usuwaniu jej wad
          i zaburzeń; kształtowanie mowy w okresie jej rozwoju, a także doskonalenie
          wymowy już ukształtowanej — to przedmiot zainteresowania logopedii ogólnej; do
          zadań logopedii specjalnej należy opracowywanie metod przezwyciężania różnego
          rodzaju wad i zaburzeń mowy, w tym także konstruowanie metod nauczania mowy
          (mówienia i rozumienia mowy) w wypadku jej braku lub utraty; rozwija się na
          pograniczu kilku dyscyplin nauk.: językoznawstwa, foniatrii, neurofizjologii,
          psychologii i pedagogiki."
      • ola_zosia Acha, jeszcze jedno 05.01.06, 18:53
        Stringi to tak naprawdę nie jest prawdziwa bielizna (nie chronią delikatnych
        części intymnych), a ponadto wyglądają dość odpustowo, często wręcz podkreślają
        niedoskonałości sylwetki (obwisły brzuch, zwały tłuszczu na biodrach)...

        • liloom no to ja tez... 06.01.06, 01:49
          wiecie co, piszcie sobie co chcecie, ja tam bym nie chciala zeby moja corka
          pacykowala sie w wieku 12 lat, ma na to jeszcze czas. Ma czas na prezentacje
          swojej urody i kobiecosci - moze nie przesadzajmy z ta moda, co?
          Akurat moda na gole brzuchy jest idiotyczna, znajomy urolog opowiadal mi ile
          mlodych dziewczyn laduje ostatnio na jego oddziale i dlaczego.
          Sama widzialam przy mrozie -10 panienki z golymi brzuchami. No wiec nauczmy
          nasze male panienki ze za moda nie nalezy podazac jak barany.
          Ja mojej nie zabraniam jej niczego, moze dlatego jest ok - tez ma lakiery i
          podstawowe kosmetyki typu blyszczek, bardzo dba o siebie, ale nie ubiera sie
          wyzywajaco na szczescie. co innego modnie, a co innego wyzywajaco. i co innego
          zabawa w domu, a co innego wyjscie w ten sposob na ulice.
          jej o rok starsza kolezanka z podworka jest nieco wyrosnieta nie tylko w gore
          ale ogolnie w innych kierunkach i wymiarachwink, farbuje wlosy, maluje sie i
          wyglada de facto na min.lat 20
          A ma 13. Widzialam ja niedawno w knajpie z 2 facetami. Zaden z nich nie byl jej
          tatusiemwink
      • mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 06.01.06, 06:13
        Re: Kiedy pierwsze kosmetyki?
        Autor: slodka_kokietka ☺
        Data: 05.01.06, 15:59 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Niektóre wypowiedzi są strasznie żałosne. No ale wracając do tematu to nie będę
        na siłe pacykować swojej córki. Pokaże jej jednak pewne wzorce zachowań. Gdy
        będzie chciała się pomalować nie zabronie jej tego. NIe będę jej odciągać od
        pomysłu pofarbowania włosów lub przekucia sobie pępka czy nosa. Wręcz
        przeciwnie, zadbam o to by było to bezpieczne, wykonane w odpowiednich
        warunkach. Pozdrawiam wszystkich którzy, choć troche zgadzają się z moim
        zdaniem.
        -----------------------------------------------------------------------------


        Pisze sie PRZEKLUCIA a nie przekucia szanowna "modnisiu". Widac w szkole nie
        nauke mialas w glowie ale zgola co innego. Pomyslnego pacykowania wlasnego
        dziecka. Im wczesniej tym lepiej.

        • slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 11.01.06, 12:44
          Słuchaj, nie znasz mnie więc może daruj sobie złośliwe komentarze. Jeśli chodzi
          o PRZEKŁUCIE to wiem jak to się pisze. To, że "zjadłam" literke - trudno,
          zdarza się. Z resztą nie oftopiczmy.
          • mxp4 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.01.06, 21:47
            Autor: slodka_kokietka ☺
            Data: 11.01.06, 12:44 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Słuchaj, nie znasz mnie więc może daruj sobie złośliwe komentarze. Jeśli chodzi
            o PRZEKŁUCIE to wiem jak to się pisze. To, że "zjadłam" literke - trudno,
            zdarza się. Z resztą nie oftopiczmy.

            --------------------------------------------------------------------------------

            ZRESZTA - tez pisze sie razem.

            Moze zamiast myslec jak wypacykowac swoje dziecko podciagnij sie troche w
            j.polskim w przeciwnym wypadku wychowasz taka sama pusta idiotke jak sama
            jestes.
            • slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.01.06, 21:59
              ZRESZTA - tez pisze sie razem.
              >
              > Moze zamiast myslec jak wypacykowac swoje dziecko podciagnij sie troche w
              > j.polskim w przeciwnym wypadku wychowasz taka sama pusta idiotke jak sama
              > jestes.

              Z resztą pisze się oddzienie. Chyba jednak to Ty powinieneś(aś) się
              dokształcić. Samo to, że mi ubliżasz, nie znając mnie świadczy o Twoim dość
              niskim poziomie. To nie ja zaczęłam tą nic niewnoszącą dyskusję ale ja ją
              zakończę (ktoś musi być mądrzejszy).
              • Gość: ja Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:56
                Tak się składa, że "ZRESZTĄ" pisze się RAZEM. W znaczeniu, w jakim zostało tu
                użyte. Koniec wypowiedzi filologicznych. Może skupmy się na temacie?
                Przekłuwanie uszu dwulatkowi... Co wy na to? Bo mamuśka uważa, że skoro
                dostałao na chrzest, to po co mają się marnować... Jakaś pusta ta mamuśka,
                pożal się Boże. Ma dziecko-pajacyka. To może teraz, jak ma już 3 latka, jakiś
                mały tatuażyk na pupci? Takie to sexy wink
                • slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 13.01.06, 15:05
                  Z przekłuwaniem uszu powinno się poczekać do czasu gdy dziecko samo będzie
                  chciało mieć kolczyk. Można mu to zawsze jakoś zasugerować. Chodzi o to żeby
                  nie wymuszać na dziecku decyzji o kolczyku tylko zrobić go jeśli ten pomysł mu
                  się spodoba.
                  ps
                  czepialskich proszę o nieodpowiadanie na posta.
                  • bukacz Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 13.01.06, 23:01
                    to kobitki zdecydujcie sie jak sie pisze Zresztą czy bez reszty xP
                    a i pozdrawiam slotka_kokotka smile)))
                    i wszystkie rozowe fumki na dyskotekach jazda jazda big_grin
                    • slodka_kokietka Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 14.01.06, 15:05
                      to kobitki zdecydujcie sie jak sie pisze Zresztą czy bez reszty xP
                      > a i pozdrawiam slotka_kokotka smile)))
                      > i wszystkie rozowe fumki na dyskotekach jazda jazda big_grin

                      Nie jestem różową fumką na dyskotece wink
                      Dzięki za pozdrowionka ale mam beznadziejny humor bo niektórzy lubią
                      wyładowywać na mnie wsoje internetowe frustracje tongue_out
                      • Gość: ja Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 16:58
                        Już pisałam, że ZRESZTĄ piszemy razem. Jestem tego pewna jak tego,że 2x2=4.
                        PS. przekłuwanie uszu dziecku... Poza tym,że boli, to po ch***ę maluchowi
                        przekłute uszy? Nawet spać z takimi nie jest najwygodniej... Maluch musi mieć
                        pełną swobodę pod tym względem, nie sądzicie? No, ale jesli jakaś lala-mamuśka
                        jest taka, to i dziecko się męczy.
                        • maja45 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 17.01.06, 09:19
                          Przekłuwanie uszu boli tylko wtedy, gdy robisz to sama, w domu, brudną igłąsad
                          Przekłucie uszu u kosmetyczki , która potrafi to robić, nie boli.
                          Najwyrażniej nigdy nie miałeś/miałas przekłutych uszu, a wypowiadasz się w tak
                          arbitralny sposób , jakbyś znał/znała tematsad
                          M.
                          • Gość: ja Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 17:12
                            No, teraz to mnie poniosło. Mam przekłute uszy w 3 miejscach. U kosmetyczki.
                            Bolało za każdym razem, i niech mnie nikt nie przekonuje, że to nie boli, skoro
                            boli. Może mniej, ale boli. A 2-latkę to już na pewno. Dziecko podobno wyło.
                            Ludzie, to jest jednak ingerencja w organizm... to jednak proponuję teraz temu
                            maluszkowi zrobić tatuaż. Też u profesjonalisty...Nie będzie bolało... Kto tu
                            powinien się zastanowić nad tym , co wypisuje?...
                          • Gość: asia Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 22:30
                            ja przekluwalam sama w domu, sam moment przeklucia nie bolal
                            jedyne co, to jak sie zaczepi na przyklad grzebieniem
                        • autumna kolczyki a bezpieczeństwo malucha 09.03.06, 10:31
                          > PS. przekłuwanie uszu dziecku... Poza tym,że boli, to po ch***ę maluchowi
                          > przekłute uszy?

                          Popieram pogląd. Dziewczynka często sama koniecznie chce mieć przekłute uszy, bo widzi, że mamusia tak ma i kolczyki fajnie wyglądają, ale nie wie, że przez pierwsze kilka tygodni trzeba w nich spać, że czasem ucho się trudno goi i się paskudzi. To jeszcze jednak można wytrzymać. Gorzej, że dzieci to dzieci, wygłupiają się, szaleją, a kolczykiem - nawet małym - wcale nietrudno zahaczyć o ubranie. Albo trafi się dowcipniś, co solidnie pociągnie. I w ten prosty sposób mozna skończyć ze smętnym strzępem zamiast zgrabnego uszka. Ja dopiero pod koniec podstawówki dostałam od mamy zezwolenie na przekłucie uszu, i uważam, że słusznie!
                          • Gość: ja Re: kolczyki a bezpieczeństwo malucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:31
                            Hm... Dziewczynka, która ma 2 latka, raczej nie wie, co chce... A już na pewno
                            nie podejmuje decyzji, czy ma miec przekłute uszy! Ludzie! 2-latek zwykle
                            jeszcze nie mówi!!! A jak 2-letak bedzie chcial skoczyc ze spadochronu, to tez
                            pozwolicie, bo dziecko chce??? Przeciez to dorosli powinni myslec za dziecko!
                            Przynajmniej za tak małe dziecko! Nawet 7 latek nie bardzo jeszcze wie, co
                            chce. Ręce opadają, jak czyta się: tak, bo dziecko chce.
    • Gość: MkA Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:59
      Ok 18- 20 wieku zycia. Ja tak zaczelam i nie zaluje.
    • bitch.with.a.brain Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 12.04.06, 09:44
      jak się zacznie domagacsmile Ja sie zaczelam malować jak mialam 13 lat, oczywiscie
      bez pozwolenia.Na 14 urodziny rodzice zafundowali mi trwała bo marzyłam o
      loczkach.A oficjalne pozwolenie na makijaż mialam od pcozatku liceum,czyli 15 lat.
      ale nawet jak bylam mala to czasem z mamą bawilysmy sie w makijaże, obie sie
      malowalyśmy wszysktimi kolorami.To mi wystarczalosmile
      • Gość: piekna-nieznajoma Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 11:02
        Błyszczyk... kolo 10 lat.
        Farbowanie, jak najpóźniej, najlepiej po gimnazjum .
    • szybka999 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 14.08.06, 20:41
      Ja mysle ze tak od gimnazjum.Wtedy zaczynamy poznawac własny styl.Jedni zechcą
      byc lachonami (krótkie spódnice, obcisłe bluzki) to będą. Ja osobiscie do
      szkoły nie chodze zbytnio umalowana, jedynie czarne kreski pod oczy. Każdy jest
      inny rodzice nie zawsze będą mieli takie dzieci jakie chcieliby miec. Moja
      matka cos o tym wie ...
    • dorota711 Re: Kiedy pierwsze kosmetyki? 15.08.06, 23:33
      w moim przypadku

      dezodorant - 12 lat
      balsamy, kremiki (dosyć mało) 13-14
      depilacja - chyba od 13
      blyszczyki, lakiery bezbarwne - 14-15
      tusz do rzes, pastelowe cienie, czasem kolorowy lakier - od liceum czyli 15
      włosów nie farbowalam nigdy
      pelen makijaz z podkladem dopiero po liceum a wlasciwie od studniowki

      takze ogolnie dosyc pozno, ale moim zdaniem to dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka