nangaparbat3
30.12.05, 15:15
Przy okazji wątku o 11letniej corce przypomniało mi sie, jak moja corka,
wtedy mająca sześć, siedem lat, zapytała:
Mamo, dlaczego jak dorosły chce przejść, a stoi dziecko, to on nie mówi do
dziecka "przepraszam", tylko je przestawia i idzie?
Najgorsze było, że zaobserwowałam wtedy, że ja też NIE MÓWIĘ PRZEPRASZAM I
PRZESTAWIAM DZIECKO.
Od tamtego czasu bardzo się pilnuję i staram sie korygować odruch
przestawiania.
Ale to jest odruch.