Dodaj do ulubionych

dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam"

30.12.05, 15:15
Przy okazji wątku o 11letniej corce przypomniało mi sie, jak moja corka,
wtedy mająca sześć, siedem lat, zapytała:
Mamo, dlaczego jak dorosły chce przejść, a stoi dziecko, to on nie mówi do
dziecka "przepraszam", tylko je przestawia i idzie?

Najgorsze było, że zaobserwowałam wtedy, że ja też NIE MÓWIĘ PRZEPRASZAM I
PRZESTAWIAM DZIECKO.
Od tamtego czasu bardzo się pilnuję i staram sie korygować odruch
przestawiania.
Ale to jest odruch.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: dlaczego dorośli nie mówią "dziękuję" 30.12.05, 15:22
      Ja z kolei obserwuję w tramwajach taka przypadłość. Syn wstaje, starsza (albo i
      młodsza) siada. Liczę od pewnego czasu. Tylko co czwarta osoba
      mówi "dziękuje"(czym starsza, tym częściej). Mnie "dziękuję" mówią wszyscy.
      A "proszę" też w słowniku nie ma. Kilka dni temu nie wytrzymałam i ostro
      obrugałam pewną pania. Na siedzeniu siedzieli dwaj 10-12 letni chłopcy, gadali
      i patrzyli w okno. Do tramwaju wsiadała starsza pani. Zanim jeszcze weszła,
      baba zaczęła jazgotać "No, chłopcy, wstawać, wstawać, gdzie wasze dobre
      wychowanie, mamusia was niczego nie uczyła, ruszać się, też mi dzentelmieni".
      Obrugałam ją, wskazujac, że a/ słowo "proszę" nikogo nie hańbi, b/ chłopcy
      nawet nie mieli szansy, by wstać samodzielnie. Zaczęła się awanturować, na co
      powiedziałam "A to dobry przykład grzecznego i kulturalnego zachowania daje
      pani młodziezy", wiec zamilkła.
      czym jestem starsza, tym bardziej takie zachowanie mnie denerwuje.
      • myelegans Re: dlaczego dorośli nie mówią "dziękuję" 30.12.05, 15:41
        Mieszkam za granica i przyzwyczajona jestem do tego, ze ludzie w sklepie,
        metrze, czy autobusie przepraszaja caly czas. Jak stoje w supermarkecie przed
        polkami i ktos chce po cos siegnac, to przeprasza. ba zdarzylo mi sie cofnac do
        tylu i nadepnac kogos i ten ktos tez..... przepraszal. Ludzie przepraszaja na
        wyrost, a osoba do ktorej skierowane jest przepraszanie, z usmiechem mowi "nic
        nie szkodzi"
        Mowi sie "przepraszam", "dziekuje", "prosze" usmiechajac sie przy tym,
        niezaleznie duzy czy maly, obcy ludzie pozdrawiaja sie na spacerach, jak
        chodzilam z wozkiem na spacery, a ktos pracowal w ogrodku to zawsze byl usmiech
        i "hello". Ktos mi kiedys zarzucil, ze to takie sztuczne, ale ja wole sztuczna
        uprzejmosc, niz szczere chamstwo

        Ilekroc przyjezdzam do Polski za od razu rzuca mi sie w oczy nieuprzejmosc i
        niegrzecznosc, przy wejsciu do sklepu, autobusu, pociagu, lokciem zostalam nie
        raz odepchnieta. Jak bylam w ciazy to panie w kwiecie wieku, ktore mialy
        wystarczajaco duzo sily zeby mnie wylokciowac w wyscigu do siedzenia, uparcie
        patrzyly w okno.
        Jak mowilam przepraszam, to patrzono na mnie jak na raroga. Nieusmiechniete,
        zawziete, nieuprzejme twarze. Dlaczego jestesmy tak ponurym narodem?
        Jednoczesnie wymagamy od dzieci, zeby sie klanialy, przepraszaly, dziekowaly, a
        przykladow na codzien jest tak malo. Jak mieszkalam w Polsce to mnie to jakos
        mniej razilo, teraz jak przyjezdzam, to mnie okropnie razi i zaczynam ludzi
        nielubic.
        • myelegans Re: dlaczego dorośli nie mówią "dziękuję" 30.12.05, 15:43
          I zeby bylo na temat, tez przepraszam swoje i inne dzieci jezeli sytuacja tego
          wymaga.
        • migotka2000 Re: dlaczego dorośli nie mówią "dziękuję" 30.12.05, 15:53
          To ja dodam od siebie, że w Naszej Polsce Kochanej jest powszechny zwyczaj nie
          patrzenia w oczy rozmówcy. Bardzo mnie to denerwuje kiedy rozmawiam z
          ekspedientką w sklepie i ta błądzi wzrokiem naokoło.

          Takie "nie patrzenie" daje poczucie dystansu, a nawet wyższości wobec rozmówcy,
          to taki unik w stylu "dajcie mi wszyscy święty spokój". Nie patrząc
          łatwiej "wyłokciować kogoś", "przestawić dziecko" czy wepchnąć się w kolejkę.
          Założę się,że gdyby było przyjete, że to właśnie nie patrzenie w oczy jest
          niegrzeczne, jak np. w Szwecji, w następstwie te magiczne słowa "przepraszam,
          proszę, dziękuję" też przechodziłyby ludziom częściej przez gardło.

          U nas ludzie nie widzą w ludziach ludzi tylko wilki.
    • hedonista.oswiecony też to kiedyś zauważyłem 30.12.05, 15:37
      dorosłym się zdaje, że mogą zachowywać się wobec dzieci byle jak i tylko od
      latorośli wymagać... od kogo się dzieci uczą jak nie od nas? A czy uczą się
      zachowań czy od tego co ględzimy?
      kłaniam się,
      HO

      p.s. zdarzyło mi się przeprosić moje dziecko jak nawaliłem i to wcale nie boli,
      a jaki się respect zyskuje smile
      • bea81 Re: też to kiedyś zauważyłem 30.12.05, 17:03
        Moja corka ma 8 lat i jezeli wymaga tego sytuacja to zawsze mowie przepraszam a
        jezeli ma u siebie kolezanki to pukam zeby wejsc do pokoju.Dla mnie to naturalne
    • catinka1 Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 18:02
      coś w ty jest, moja córka jak jeszcze była dużo niższa niż teraz(165 cm.) ale
      juz na tyle duża, że nie nosiło się jej na rękach dostawała szału jak trzeba
      było przejść przez zatłoczone miejsce ponieważ jak twiedziła każdy ją w tłumie
      obijał, powiem, z zdarzył się nawet raz pan, który na nia napluł, ale tego już
      nie wytrzymał tatuś i powiedział panu co o tym sądzi. Oczywiście nigdy się nie
      zdarzyło, żeby ją ktoś przeprosił.
    • marghe_72 Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 18:58
      dlaczegO? Ano prawdopodobnie dlatego,ze wg niektórych dziecko nie zasługuje na
      nasz szacunek..
    • lolinka2 Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 18:58
      Moja prawie 4 letnia córka z objawami braku kultury radzi sobie dość skutecznie:
      obsuwając dorosłych tonem starej dewoty. W pozostałych przypadkach jest
      niezwykle uprzejma i kulturalna- dzień dobry, dziękuję, przepraszam, proszę, do
      widzenia - to słownik codzienny, aktywny - i jest to kwestia przykładu.
      Poza tym, gdy zdarzyło nam się raz czy dwa zapomnieć, też mieliśmy ochrzan
      dewotki...
    • roman.gawron Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 19:02
      nangaparbat3 napisała:

      > Mamo, dlaczego jak dorosły chce przejść, a stoi dziecko, to on nie mówi do
      > dziecka "przepraszam", tylko je przestawia i idzie?

      Nie przestawiam. Zawsze przepraszam.

      > Ale to jest odruch.

      Nie zauwazyłem.
      • hedonista.oswiecony kolega Roman to normalnie ideał chodzący ;) 30.12.05, 19:12
        wiesz... mówimy o zjawisku... niekoniecznie o kimś
      • nangaparbat3 Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 20:18
        roman.gawron napisał:

        > nangaparbat3 napisała:
        >
        > > Mamo, dlaczego jak dorosły chce przejść, a stoi dziecko, to on nie mówi d
        > o
        > > dziecka "przepraszam", tylko je przestawia i idzie?
        >
        > Nie przestawiam. Zawsze przepraszam.
        >
        > > Ale to jest odruch.
        >
        > Nie zauwazyłem.
        >
        Romek, daj spokój, przecież ja to pisałam o sobie. To była samokrytyka w stylu
        chinskim smile
        • roman.gawron Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 20:33
          nangaparbat3 napisała:

          > To była samokrytyka w stylu chinskim smile

          smile)
    • orald Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 19:22
      Jeśli dziecko, a tym bardziej dorosła osoba, stoi w wąskim przejściu, to w życiu
      nie przeproszę, bo i nie ma za co.
      Taka zawalidroga jest niemyślącym egoistą.
      W kodeksie drogowym nazywa się to tarasowaniem i podlega karze grzywny.
      Ja zatrzymuję się i czekam, aż gapa się spostrzeże.
      • hedonista.oswiecony gapa 30.12.05, 19:24
        aha, bo jak powiesz przepraszam to będzie to dla Ciebie ujmą na honorze...
        boshhhh, i nawet się nie wsydzisz, że zachowujesz się niegrzecznie? A jeśli
        ktoś nie zauważył, zagapił się, coś go boli????
      • marghe_72 Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 22:58
        orald napisał:

        > Jeśli dziecko, a tym bardziej dorosła osoba, stoi w wąskim przejściu, to w
        życi
        > u
        > nie przeproszę, bo i nie ma za co.
        > Taka zawalidroga jest niemyślącym egoistą.
        > W kodeksie drogowym nazywa się to tarasowaniem i podlega karze grzywny.
        > Ja zatrzymuję się i czekam, aż gapa się spostrzeże.


        a jak stoi w szerokim?
        albo zawiazuje but?
        albo wsadza wierzgające dzicko do wózka

        albo.... wpisac dowolne
    • figrut Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 30.12.05, 21:43
      Slow przepraszam, prosze, dziekuje uzywam zawsze, oczywiscie do dzieci wlasnych
      i cudzych rowniez. Przez wiekszosc doroslych traktowana jestem jak kosmitka
      [pewnie dla tego ze nie wychowalam sie w tym malym miasteczku w ktorym teraz
      mieszkam - wychowalam sie na wsi]. Dziewczynki grajace w gume na chodniku
      odsuwaja sie kazdemu przechodniowi niemal ze z nabozna czcia - nie uslyszalam
      jeszcze aby ktos powiedzial im - dziekuje - mowie to chyba tylko ja. Kasjerki w
      supermarkecie nie mowi mojemu 3,5 latkowi dziekuje gdy ten wrecza jej pieniazki
      za sok, za ktory on koniecznie sam chce zaplacic - wyciagaja reke, zabieraja
      pieniadze i bez slowa oddaja reszte. Gdy moj syn pierwszy wszedl do malego
      sklepiku i powiedzial dzien dobry, znudzona pani za lada nie raczyla mu
      odpowiedziec, kiedy zaraz za nim ja weszlam - pani z usmiechem na ustach
      powiedziala do mnie DZIEN DOBRY zanim ja zdazylam powiedziec. Najwidoczniej
      dzieci to takie malowartosciowe istoty ktorymi nie trzeba sobie glowy zawracac.
      Ba, nawet kary dla oprawcow dzieci sa duzo mniejsze niz dla oprawcow doroslych.
      • dagmama Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 02.01.06, 12:12
        Całe szczęście, że nie zaobserwowałam takiego zachowania w moim otoczeniu. Ja
        synka - 20 miesięcy - zawsze przepraszam i dziękuję, kiedy coś mi poda. Chyba w
        ten sposób uczy się dobrych manier?
        A dorosłym będę zwracać uwagę.
        Człowiek powinien być odruchowo kulturalny, a nie wybiórczo: dla dzieci nie, a
        dla dorosłych tak.
        • 82nati Re: dlaczego dorośli nie mówią "przepraszam" 03.01.06, 15:10
          to trzeba we krwi mieć, a poza tym ludzie są tacy szarzy, egoistyczni i
          zawaleni wlasnymi problemami że poprostu nie mają głowy ani czasu na kulturkę.
          Ja miałam zawsze hopla na punkcie kulturki, chciałam być wykształconą damą,
          mieć męża szarmanckiego dżentelmena, dzieci rozpromienione całymi dniami i
          zarażające radością, ale to nie ta bajka, wszystko mam o 180stopni na opak. Za
          każdym razem gdy idzie sąsiad, ktoś, gdzieś, powiem dziękuję, dzień dobry,
          proszę, moze pomóc -zawsze z uśmiechem na twarzy,. co ważne-szczerym, reakcja
          zazwyczaj jest podobna, półsekundowe zaskoczenie i uśmiech na tej zniechęconej
          buźce zniszczonej przez życie. Nawet rozmowa się rozwija i ta osoba się
          uśmiecha, mimo że przed chwilą rozpychała się łokciami. To samo miałam w pracy,
          przychodziły kobiety z góry nastawione na Nie, od progu się awanturować
          chciały, ale uśmiech i spokojny ton na tyle potrafił rozładować napięcie że do
          dziś pamiętam babkę, która przyszła z "tasakiem w ręku", a wyszła uhahana dając
          mi 10zł napiwku!!! Ja nie jestem spokojną osóbką, klnę, łażę jak chłopczyca
          byle było wygodnie, wychowuję dziecko wiec nawet na makijaż czy fryzjera nie
          mam czasu, ale kultura jest bo to się bierze z szacunku do drugiego człowieka,
          z tego jak ty chciałbyś być traktowany. Mam nadzieję, ze tą moją zaletę-jedną z
          niewielu przekażę córce i moze być chłopczyca, bić się z chłopakami, chodzić na
          wagary byle miała szacunek do ludzi i natury, bo dzięki nim żyjemy, i to matkę
          naturę i ludzi mamy na codzień koło siebie, poprostu trzeba ten dar docenić,
          traktować innych jak sami chcielibyśmy być traktowani i szanować, doceniać
          drugiego człowieka bo bez niego nie było by nas tu. uuu ale sie rozpisałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka