Dodaj do ulubionych

Płaczliwy dwulatek

17.01.06, 23:41
Jestem od jakiegoś czasu stałą czytelniczką forum i wreszcie zdecydowałam się
napisać do Was, bo zaczynam się coraz bardziej niepokoić o swojego synka.
Niunia ma 23 m-ce i przy nas i dziadkach jest bardzo pogodnym dzieciaczkiem,
wiadomo ma od czasu do czasu zachowania jakie "przystały" 2-latkowi, ale
ogólnie jest super.
Co mnie martwi? Otóż synek, gdy idziemy do znajomych (dobrych znajomych,
przyjaciół, spotykamy się dość często, w ich gronie jest również mój
brat)bardzo płacze, zasłania oczy, pokazuje drzwi wyjściowe, gdy uda mi się
odwrócić jego uwagę, nawet zabawi się czymś - wydaje się, że już jest wszystko
dobrze, a gdy ktoś np. poda mu klocek znów przerźliwy płacz (dodam, że napewno
nikt nie zrobił mu krzywdy). Doszło do tego, że gdy wychodzę do kogoś, to
dosłownie bardzo, bardzo się boję.
Zrozumcie mnie dobrze, ja wiem, że każde dziecko jest indywidualnością, ale
nie spotkałam się dotąd z takim aż lękliwym zachowaniem; wiadomo dzieci się
wstydzą, nie chcą podejść itd., ale synek niekiedy tak płacze, że aż trudno mi
nad nim zapanować. Próbowałam robić przerwy w odwiedzinach, ale efekt był
tylko gorszy. Wydaje mi się, że najgorsze co mogłabym zrobić to siedzieć
ciągle w domu. Obawiam się o jego rozwój emocjonalny i społeczny. Co myślicie
o tej sytuacji, czy ktoś ma dziecię o zbliżonym zachowaniu, proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • iwpal Re: Płaczliwy dwulatek 18.01.06, 08:27
      Nie wiem, co Ci powiedza inne mamy, na pewno dostaniesz przykąłdy,z ę dzieci sa
      różne, ale uważam, ze wizyta u specjalisty (psychologa dziecięcego) nie
      zaszkodzi, bo to co opisujesz, nie zdarza sie u dzieci zbyt często w takim
      nasileniu .
    • mmc2 Re: Płaczliwy dwulatek 19.01.06, 23:03
      Tak jak piszesz, kazde dziecko jest indywidualnoscia.
      Normalne jest ze dzieci w wieku miedzy 2 i 3 rokiem zycia trzymaja sie
      matczynej spodnicy(jedne mniej inne wiecej).
      Wyglada na to ze Twoj synek jest extremalnie niesmialy, do tego czuje ze Ty nie
      jestes z niego zadowolona w takich sytuacjach, co powoduje jeszcze wiekszy
      stres u niego. Pozatym nie wszystkie dzieci lubia ciagle wizyty wola bawic sie
      w domu. W tym wieku dzieci i tak jeszcze nie bawia sie z innymi dziecmi tylko
      obok nich. Wspolna zabawa zaczyna sie rozwijac ok.3 roku zycia (u jednych
      troszke wczesniej u innych pozniej)
      Ja bym wyluzowala i dala dziecku spokoj tzn. wizyty planowalybym na krotko np.
      godzine.
      Nie zmuszac dziecka do przywitania sie z kimkolwiek i znajomi powinni sie
      trzymac z daleka (tzn. nie zwracac na niego uwagi). Dajcie dziecku szanse na
      wykazanie wlasnej inicjatywy. Jesli dziecko chce wyjsc to wychodze, nie ma
      sensu przedluzac wizyty jesli maly u kogos zle sie czuje, nudzi i placze.
      I tak nie masz frajdy z takiej wizyty tylko stres.
      Mysle ze jesli mu dasz czas i nie bedziesz wymuszala kontaktow z innymi
      po pwenym czasie bedzie lepiej.
      Zycze cierpliwoscismile
      • margaredka Re: Płaczliwy dwulatek 19.01.06, 23:26
        Rzeczywiście, kiedy nie mogę uspokoić własnego dziecka czuję się bardzo
        "niezręcznie"(zresztą mało powiedziane) i na pewno masz rację pisząc, że mały to
        wyczuwa. Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka