Dodaj do ulubionych

Dziecko i pies- co o tym myślicie?

19.02.06, 21:21
Witajcie

mam 7 letnią córkę niestety jedynaczkę i troszkę się martwię aby nie była
rozpieszczona bezgranicznie. Aby umiała się kimś zaopiekować, myśleć czasem o
kimś innym nie tylko o sobie. Myślałam aby może kupić psa który może nauczył
by ją troszkę odpowiedziałność. Oczywiście cała rodzina zajmowała by się
pieskiem nie chodzi aby tylko dziecko go niańczyło czy traktowało jako
zabawkę. Przed urodzeniem córki był pies w domu niestety był bardzo stary i
już zdechł...
Czy myślicie że to dobry pomysł? Chciałabym aby decyzja była bardzo
przemyślana bo nie wyobrażam sobie aby później oddać komuś psa bo się znudził!

Jakie mogą być wady posiadania psa przy dziecku? Wiem jakie są obowiązki ale
nie wiem czy mogą być jakieś problemy z dziećmi np. z zazdrościa itp.

Lanza



Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 19.02.06, 21:25
      myślę , że pies Ci nie wychowa dzieckawink
      ale jest dobrm pomysłem
      nie tylko dl ajedynaków
      sama sie zastanawiam nad kupnem
      • lanza2 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 19.02.06, 21:59
        wiem że piesek dziecka nie wychowa ale może córka zuważy iż jest ktoś jeszcze
        kim trzeba się opiekować, pomagać czy karmić.
        • deindra Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 20:45
          A dlaczego nie wychowa? Będzie miał duży udział w wychowaniu mimo iż
          nieświadomie. Myślę, że to też w jaki sposób Wy będziecie się przy niej zajmowac
          psem da jej namiastkę tego jak ona powinna się nim, a w przyszłości kims innym
          opiekować.
          • jacek226315 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 21.03.14, 18:17
            deindra napisała:

            > A dlaczego nie wychowa? Będzie miał duży udział w wychowaniu mimo iż
            > nieświadomie. Myślę, że to też w jaki sposób Wy będziecie się przy niej zajmowa
            > c
            > psem da jej namiastkę tego jak ona powinna się nim, a w przyszłości kims innym
            > opiekować.
            MJusisz sie zastanowic jakiej rasy pies najlepszy dla dziecka,bron Panie Boze nie Dalmatynczyk,ani zadny maly Yorczek,jesli mam zasugerowac to Boxer i to dziewczyna, dziecko moze robic wszystko,a nikomu nie pozwoli skrzywdzic dziecka
    • an_ia5 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 19.02.06, 21:37
      Swietny pomysł,polecam golden retrievera,świetna rasa dla dzieci.Wiem,bo
      posiadam
      • lidqa Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 19.02.06, 22:13
        A ja mialam goldenke z papierami ktora atakowala nas jesli sie jej chcialo
        wyjąć cos z pyska. Generalnie naprawde trzeba miec fioła na puncie psa zeby
        naprawde to byl dobry pomysl.
        1) szczeniak niszczy - wszystkich blyskawicznie nauczy porządku bo twoja corka
        moze stracic wiele ukochanych zabawek. Moze to i jest plus ale moze
        niekoniecznie
        2) wyjdz teraz na dwor i wyobraz sobie ze przez nastepne 15 lat 3 razy
        dziennie, z samego rana po poludniu i wieczorem wyjdziesz z psem na spacer - z
        goldenem na dluuuuuuugi spacer bo one potrzebują duzo ruchu. Oczywiscie mozna
        tego nei robic ale szkoda psa.
        3) Futro jest wszedzie
        4) od razu pomysl co zrobisz z wakacjami przez nastepne nascie lat - moja sunia
        za nic nie mogla isc do hotelu. A nie wszedzie przyjmują z psem. U mnie byla
        taka sytuacja ze ja z dzieckiem trafilam do szpitala, mąz byl w podrozy
        sluzbowej w Pradze a do psa musiala przyjechac moja mama 500 km.
        5) koszt- u mnie okolo 200 zl miesiecznie - przy mniejszych psach sporo niższy.
        6) jesli pies jest duzy to 7-latka nie wyprowadzi go sama za nic.

        Przemysl to naprawde bardzo bardzo bo ja swoją sunie po poltorej roku w koncu
        musialam oddac (mialam malutkie dziecko, byla zima a mąz mial wyjechac na 2
        miesiące) i bylo to ogromne przezycie dla nas i duzy problem ze znalezieniem
        jej dobrego domu...
        • deindra Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 20:49
          To po co decydowałaś się na psa? Pies to członek rodziny, trzeba psa pokochac i
          szanowac tak samo jak inną osobę wchodząca w skład naszej rodziny. Myślę, że
          dziecko w takiej atmosferze wiele się uczy. Ale jeśli ktoś nie potrafi
          zdecydować się na 3xdziennie wychodzenie z pupilem przez kolejnych 15 lat (czy
          jest -20 czy +30)to psa powinien sobie z głowy wybić, bo to nie maskotka.Ja
          wiem, że w moim domu psy będą zawsze i z dziećmi jak najbardziej.
        • lola211 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 21:12
          Dlatego tak wazne jest, by wybor psa byl przemyslany.MAly pies=maly klopot,
          dlatego ja stawiam wlasnie na rozmiar mini.Moja suczka jest z nami 2,5 miesiaca
          i nic nie zniszczyla- wiekszosc przedmiotów dalam wyzej i nie siegnie, jak cos
          podgryza to i tak sladu nie widac, bo zabki male.Nie wskoczy na kanape, na
          stol. Jako ze nie lubie wszedzie siersci, mam psa, ktory ma wlos i nic nie gubi.
          Spacery- w koncu mam pretekst, by wiecej sie ruszac, dotlenic- perspektywa
          spacerow mnie nie przeraza.Koszty- przy malym psie niewielkie.Wakacje- bede
          wybierac miejsca, gdzie mozna psa ze soba zabrac.Na wszystko jest sposob, tylko
          trzeba chciec i zastanowic sie doglebnie,zanim psa sie weźmie do domu.
          Polecam male pieski, polowa problemow odpada.
        • jacek226315 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 21.03.14, 18:19
          lidqa napisala: >szczeniak niszczy,
          a dzieciak nie niszczy?
        • k1k2 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 18.12.14, 00:01
          Nie wyobrazam sobei zeby moj pies (duzy) zaatakowal mnie bo chce jej cos wyjac z pyska, albo wkladam rece do miski kiedy je, albo w ogole... Papier nei ma nic do tego. PAPIER CI NIE ULOZY PSA!!
    • dz12 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 19.02.06, 22:10
      super pomysl,naprawde.sama jako 10-cio latka dostalam psa(kundelka)o ktorym
      marzylam i prosilam mame bardzo dlugo az sie zgodzila,bylam niesmialym dzieckiem
      i ten pies bardzo mi pomogl,bardzo go kochalam i zamierzam sprawic moim dzieciom
      takiego psiego przyjaciela ale na razie sa za male(3,5 lata i 5 mies.)niestety
      zwierzeta nie zyja wiecznie,ale moj dozyl prawie 15 lat.Jezeli dziecko chce miec
      zwierzaka a wy jestescie odpowiedzialni i nie porzucicie go poniewaz sie znudzil
      albo jego wyglad odbiega od tego co sobie wyobrazaliscie to nie widze problemu a
      wlasciwie polecam.czasem moze sie tylko okazac ze to ty bedziesz musiala sie
      zrywac o 6 rano bo piesek chce siusiu albo jest glodny o 2 w nocy..takie zyciesmile
      • lola211 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 12:53
        czasem moze sie tylko okazac ze to ty bedziesz musiala sie
        > zrywac o 6 rano bo piesek chce siusiu albo jest glodny o 2 w nocy..takie
        zycie:

        To prawda- przez pierwszy miesiac pobytu pieska u nas wstawalam dwukrotnie w
        nocy, by pieska wyprowadzic na siusiu do lazienki(tam miala miejsce do tego
        celu), od razu przypomnialam sobie okres noworodkowy i wczesnoniemowlecy
        córkiwink, ale teraz sunia juz noc przesypiasmile.
    • dunczyk1960 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 09:39
      www.se.com.pl/_gAllery/16/79/16797.jpg
    • dunczyk1960 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 09:42
      lanza2 napisała:

      Przed urodzeniem córki był pies w domu niestety był bardzo stary i
      już zdechł...


      Wszystko co sie rodzi rowniez umiera,nic nie zdycha
      "zdychac" - akceptowany wulgaryzm,tylko w slowianskich jezykach.
      • verdana Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 09:49
        "Zdechł" nie jest wulgaryzmem w odniesieniu do zwierząt, tylko do ludzi.
        Sprawdź w słowniku. A polski jest językiem słowiańskim i posługujemy się nim
        jako takim, nie konfrontując każdego słowa z jedynie słusznym angielskim.
        Jestem jak najbardziej za psem w domu, ale nie jako edukacyjnej zabawce dla
        dziecka. Siedmiolatka jest za mała na wzięcie odpowiedzialnosci za psa, jeśli
        się tego będzie od niej wymagało, to najbliższe parę lat zamieni sie w ciąg
        awantur. Psa nie można zapomnieć nakarmić, nie mozna nie wyprowadzić.
        Siedmiolatka może zresztą wyjść sama na spacer tylko z małym, spokojnym psem.
        Ale pies, jako kolejny domownik, jest dla dziecka doskonały. Jest się z kim
        pobawić, komu wyżalić. Polecam.
        • u_la_la Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 12:05
          ja polecam koty, bo są czyste i nie trzeba z nimi wychodzić. Poza tym, kot uczy
          szacunku, nie można mu rozkazywać. Za to jego mruczenie ukoi każdy stres.
          • jacek226315 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 21.03.14, 18:24
            u_la_la napisała:

            > ja polecam koty, bo są czyste i nie trzeba z nimi wychodzić. Poza tym, kot uczy
            >
            > szacunku, nie można mu rozkazywać. Za to jego mruczenie ukoi każdy stres.
            >
            >
            Kot bawi sie wtedy kiedy on chce,pies wtedy kiedy ty
            • kornelia111 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 05.01.15, 11:20
              No i to jest właśnie fajne. Dziecko może nauczyć się, że nie zawsze można mieć każdą istotę na zawołanie. Że aby się bawić potrzebna jest obopólna zgoda stron. A poza tym chwile, kiedy zdrowy kot, bezpiecznie czujący się w domu, nie lubi się bawić, są rzadkie.
        • lola211 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 12:44
          > Siedmiolatka może zresztą wyjść sama na spacer tylko z małym, spokojnym psem

          Ja jednak mam obawy, przede wszystkim dlatego, ze wkolo pelno róznych psów, w
          tym duzych, czesto bez smyczy- dziecko sobie nie poradzi , gdy taki bedzie
          napastowal psiaka.Ja sama mialam problemy z opanowaniem sytuacji, gdy bokser w
          akcie przyjażni jak sie okazalo "rzucil sie" na moja 1,5 kg suczke.
          • verdana Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 13:01
            Tylko z małym - to znaczy "nigdy z dużym".
            U mnie na podwórku siedmiolatka wychodziła z dobermanem. Niby łagodnym, ale dla
            mnie to zgroza.
            Ja siedmiolatka nigdy z psem nie wysyłałam, ze względu na psa. A pies mały.
            • lola211 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 13:22
              > Tylko z małym - to znaczy "nigdy z dużym".

              Ok, rozumiemsmile.
              > U mnie na podwórku siedmiolatka wychodziła z dobermanem. Niby łagodnym, ale
              dla
              >
              > mnie to zgroza

              Bezmyslnosc..
      • jacek226315 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 21.03.14, 18:23
        dunczyk1960 napisał:

        > lanza2 napisała:
        >
        > Przed urodzeniem córki był pies w domu niestety był bardzo stary i
        > już zdechł...
        >
        >
        > Wszystko co sie rodzi rowniez umiera,nic nie zdycha
        > "zdychac" - akceptowany wulgaryzm,tylko w slowianskich jezykach.
        wlasnie nikt nie zdycha jak rowniez nikt nie ma mordy
    • lola211 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 12:39
      Lanzo- mam jedynaczke w wieku Twojej córki, ma 7,5 roku.Od grudnia mamy w domu
      malutka suczke.Psem zajmuje sie ja- latam do weta, karmie, sprzatam, wychodze
      na spacery, bawie sie z nia.Oficjalnie piesek jest mojej córki.Wyglada to w ten
      sposob, ze pobawi sie z nia powiedzmy 20 min. dziennie i to wszystko.Jak jest w
      domu to daje jej jedzenie.Czasem stroni od psiaka, bo - jak to szczeniak- po
      prostu gryzie po rekach.JA sobie z tym poradze, ona nie bardzo.Dziecko musi sie
      nauczyc, ze powinno sie dostosowac do pieska, a nie odwrotnie- ze jak pies
      spi, to nie wolno mu przeszkadzac, ze nie wolno na psa krzyczec, czy dawac
      klapsa, bo np. "ukradl" zabawke.Wielokrotnie musialam strofowac córke, bo:
      -wbiega na schody i zacheca do tego psa, a ja mu tam wchodzic nie pozwalam
      -koniecznie chce prowadzic psa na smyczy, a nie umie sobie z tym poradzic
      (piesek dopiero sie uczy, placze sie pod nogami, leci za ludzmi)
      -dala mu klapsa , bo nasiusial na zaslone(ktora nie powinna byla sie znalezc na
      podlodze)- za to spotkala ja kara.
      Dziecko podchodzi do wychowywania psa dosc niefrasobliwie- czemu nie nalezy sie
      dziwic, dlatego trzeba trzymac nad wszystkim piecze.Nie jest zazdrosna o to, ze
      poswiecam wiecej uwagi maluchowi niz jej (bo tak wlasnie jest poki
      co).Zazdrosna jest czasami, ze to ja mam go na kolanach, a nie onasmile.
      Jak mloda oglada bajki to kladzie pieska obok siebie i on bardzo lubi wowczas
      spac, nie ucieka przed nia, leci jak ja widzi, czyli wnioskuje, ze nie dala mu
      sie za bardzo we znaki.
      Mysle , ze naprawde warto pieska miec, dziecko bedzie mialo w domu duzo
      radosci, Wy tez, przy czym sami musicie odczuwac potrzebe posiadania zwierzaka.

    • pstryczek3 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 17:16
      Hej! Ja myślę, że w tym wieku 7 lat to idealny wiek na zakup pieska i to jest
      świetne, że Wy, rodzice sami tego psa chcecie, bo oczywiście to Wy będziecie
      się nim przede wszystkim zajmować, uczyć go i szkolić. Ja kupiłam psa kiedy mój
      synek miał 3 lata (rasy cavalier king charles spaniel) i nigdy tego nie
      żałowałam. Pies jest cudowny i moim zdaniem ta rasa to idealny towarzysz dla
      dziecka. Wiele o tym psie rozpisywłałam się na forum - Czas Wolny-prywatne-
      dziecko a pies. Polecam ten wątek. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
      f=36584
      Ja myślę, że jeśli poważnie myślisz o psie to zastanów się nad tą rasą. Są to
      niewielkie pieski ale piekielnie inteligentne i piękne, mało kłopotliwe i nie
      niszczą. Nasz pies swobodnie się przechadza pomiędzy porozrzucanymi na podłodze
      zabawkami dziecka i ich nie ruszy. A jeśli już koniecznie ma na coś "ochotę",
      to zwykłe słowo: nie wolno, wystarczy aby tej rzeczy nie tknął. I nie musiałam
      go wcale jakoś szkolić, sam rozumie co mu wolno a co nie. Twoja córka jest
      zresztą starsza i podejrzewam juz w tym wieku nie zostawia puzzli
      porozrzucanych na podłodze. U nas w domu pod tym względem nie jest łatwo, synek
      bardzo bałagani i sprzątać mu się nie chce, ale nie obawiam się o te rzeczy ze
      strony psa. Ja myślę, że jak zapoznasz się z tą rasą to się w niej zakochasz,
      ja się zakochałam...
      • pstryczek3 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 17:21
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36584
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36584&w=35419407
        I jeszcze chciałam dodać, że jeśli córka pozna tą rasę, to sama się zakocha.
        Dla mnie zwykła decyzja o zakupie psa zamieniła się w prawdziwą fascynację.

        cavalier.go.pl/
        www.cavalierkingklub-pl.com/
        • lidqa Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 17:54
          Kiedy sie zastanawialam nad psem tez mi wszyscy pisali ze to super pomysl i ze
          golden. TEraz wiem ze to ze jeden golden to aniol, wcale nie znacyz ze drugi
          tez. A mysmy wcale nie olali wychowania naszej suni, tylko po prostu nie dalo
          sie do konca tak jak trzeba. Jak tylko kupilismy psa ja zaszlam w ciaze
          (wczesniej bylo to niemozliwe wg lekarzy) Ciaza podtrzymywana, pies caly czas
          sam w domu, demolki i remont przedpokoju, wymiana drzwi. Trudno jej sie dziwic
          bo pies jest zwierze stadne a tu samotnosc. Potem urodzil sie kuba, wlasciwie
          sunia byla super w stosunku do dziecka ale ile rzeczy zniszczyla... Spacery
          wtedy kiedy jest ladna pogoda są super, ale jesli jest brzydka... GOldeny
          jeszcze mają to do siebie ze prawie wszystkie jedzą kupy i uwielbiają sie w
          nich tarzac - poczytaj na forum dogomanii, to nie byl tylko moj problem. POtem
          kąpanie itd itd. U mnei problemow bylo wiecej niz przyjemnosci a i dziecko
          wymagalo duzo zajmowania sie i pies....

          No i jeszcze jeden argument przeciw. Piesek mojej kolezanki ugryzl kolezanke
          jej coreczki w warge keidy ona miala 8 lat. Dziewczynnki bawily sie z psem w
          pokoju i nagle wrzask... Dziecko ma teraz lat 10 i blizne a moja kolezanka
          poczucie winy.
    • grutka Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 19:00
      Proponuję test na odpowiedzialność: Kup smycz i niech mała wychodzi z nią na
      spacer codziennie. Jeżeli się nie znudzi po kilku dniach to kup psa, jeżeli się
      znudzi to...kup dla siebie? wink))
      Pomysł ściągnięty z "pytanie na śniadanie" ale uważam, ze rewelacyjny.
      pozdr
      • lola211 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.02.06, 19:26
        Pomysl dobry, ale dla starszego dziecka, nie dla 7 latki, ktora i tak sama na
        spacery z psem chodzic nie bedzie.
    • jolashima pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 20.02.06, 19:56
      Witam troskliwe mamy,

      Mam dwojke dzieci:corka-siedem, a syn-cztery latka.
      Pol roku temu kupilam pociechom pieska. Po dokladnym zapoznaniu sie z rasami
      wybralismy Maltanczyka. Na poczatku oczywiscie ja musialam "matkowac"
      szczeniakowi. Coreczka zakochala sie od pierwszego wejrzenia lecz syn przez dwa
      tygodnie uciekal przed nim ze strachu.
      Minelo pol roku i pomimo pracy,ktora trzeba wlozyc w odchowanie szczeniaka,
      widze ogrom korzysci z posiadania psa.
      Dzieciaki oczywiscie tarmosza go niesamowicie (jest malutki oraz puszysty jak
      maskotka), wciaz musze zwracac im uwage, by uwazaly.
      Syn wszedl w etap cwiczenia "sztuk walki", czasem obiera sobie ukochanego
      pieska za przeciwnika, lecz do tej pory obywalo sie bez guzow po obu stronach.
      Podrosniety szczeniak kocha dzieci, szaleje z radosci ze spotkania nawet z
      rocznym maluchem ciagnacym za ogon.
      Codziennie na pobudke pociechy obdarowywane sa pocalunkami, radosny usmiech
      pojawia sie na ich twarzach.
      Syn przestal sie bac nawet duzych psow, jednoczesnie zdajac sobie sprawe z
      niebezpieczenstwa zaczepienia takowegoz.
      Zawsze pyta opiekuna czy moze poglaskac napotkanego czworonoga.

      Co do opieki nad zwierzakiem - corka przejela czesc obowiazkow.
      Codziennie ze wzgledu na moja prace jest z nim sama przez kilka godzin.
      Wychodzimy na zmiane trzy razy dziennie(na szczescie nie potrzebuje dlugich
      spacerow, choc kocha przebywac na dworze nawet w mroz); gdy w poblizu
      pojawia sie duzy pies bierzemy malucha na rece.

      Dzieci troszcza sie nowego czlonka rodziny, niesamowicie go kochaja i oby cale
      dziecinstwo uplynelo im szczesliwie wraz z nim.

      Osobiscie polecam, jednakze bardzo wazny jest odpowiedni wybor rasy.
      Dla malych dzieci - psiak nieduzy, lagodny oraz odporny na zaczepki.





      • pstryczek3 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 20.02.06, 21:27
        A ja jeszcze chciałabym dodać odnośnie rasy Cavalier King Charles Spaniel, że
        te psy kupy omijają szerokim łukiem. Mój pies jak mu piłka wpadła w czasie
        zabawy do jakiejś kupy (chyba jego własnej) to się brzydził ją ponownie wziąść
        do pyska! Generalnie czyścioch jak na spaniela, ale cavaliery podobno takie są.
        Kolejna ważna zaleta: w domu nigdy go nie roznosi energia, wybiega się trochę
        na dworze i to mu wystarczy na długo, nic nie mamy zniszczone, poza kilkoma
        puzzlami, które znalazł pod naszą nieuwagę, ale jak już mówiłam, nasz pies
        kręci się w bałaganie i nie ma ciągotek aby podnosić to co nie należy do niego,
        a sam potrafi rozróżnić zabawki dziecka od swoich i wiele mu nie trzeba
        tłumaczyć, aby nie ruszał tego co nie jego. Po prostu pies idealny jak dla
        mnie. Przy dziecku nie polecam dużych ras, bo nie dość, że samo dziecko wymaga
        sporo uwagi, to jeszcze trzeba sporo wysiłku włożyć w wychowanie i zaspokojenie
        ruchowe psa. Ja mam o tyle wygodnie że jak jest brzydka pogoda to psiaka
        wypuszczam na ogród i nie musimy z nim wychodzić, jak się załatwi szybko wraca
        sam do domu. Wiem, że niektóre rasy nie lubią same wychodzić na dwór, znajomi
        mają yorka, to ten pies sie sam nigdzie nie ruszy no i jego pani chcąc nie
        chcąc niezależnie od pogody musi z nim dreptać po dworze. Ja myślę, że
        najtrudniejsze ze wszystkiego może być właśnie wychodzenie na spacery w brzydką
        pogodę. Jak się wybierze odpowiednią rasę, taką co nie potrzebuje aż tak dużo
        ruchu (odradzam wszelkie rasy myśliwskie, obronne czy terrierowate, bo te są
        strasznie niewyżyte i potrzebują ruchu, aby potem w domu nie "wariować"), jest
        raczej mała i łagodna z charakteru, to nie powinno być problemów ze wspólną
        egzystencją pod jednym dachem. Ja pomimo że miałam takie małe dziecko kupując
        psa a teraz jestem w ciąży, bardzo dobrze sobie radzę a obecność naszego psa
        działa na rodzinę bardzo relaksująco.
        • dz12 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 20.02.06, 22:45
          wszystko fajnie,tylko po co ta dyskusja nad rasa?czy nie mozna wziac po prostu
          jakiegos zwyklego kundla?zniknie problem typu:ten zjada kupy a tamten duzo
          biega...jest tyle szczeniakow w schroniskach,ktore czekaja na kogos kto je
          przygarnie.pomysl.pozdrawiam wlascicieli rasowych i nie tylko,pieskow smile
          • lola211 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 20.02.06, 23:09
            > wszystko fajnie,tylko po co ta dyskusja nad rasa?

            Nie, no znowu..

            Ano po to, ze odpowiedzialny czlowiek ma wzgledem psa okreslone preferencje i
            nie jest mu wszystko jedno jakiego przyjmie pod swoj dach.Biorac psa rasowego
            mozna z duzym prawdopodobienstwem okreslic, jaki bedzie.Jak chce miec kanapowca
            to nie bedzie kupowal teriera.A z kundelkami jest tak, ze nie wiadomo co ze
            szczeniaka wyrosnie.To kupowanie kota w worku. I poźniej sie okazuje, ze pies
            trafia tam skad przyszedl, bo zachowujesie nie tak, jak wlasciciel by chcial.
            zniknie problem typu:ten zjada kupy a tamten duzo
            > biega
            A co, kundle kup nie zjadaja?

          • liberata Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 20.02.06, 23:57
            Dorosły pies ze schroniska to pies po przejściach. Często oddany właśnie
            dlatego że nie zachowywał się tak, jakby właściciel sobie tego życzył. Moja
            koleżanka, na szczęście przed urodzeniem dziecka wzięła psa ze schroniska.
            Wyglądał na spokojnego, miał smutne oczy setera, chwytał za serce. Problemy
            jakie wyniknęły: nie mogła zostawić go w domu na sekundę: szalał, wył, wszystko
            niszczył. Spacery były horrorem: uciekał przed spadającym listkiem, bał się
            dosłownie wszystkiego. W domu cały czas siedział pod stołem, zachęcany do
            wyjścia rzucał się na domowników. Miała go ponad rok. Walczyła o niego. W końcu
            tak dotkliwie kogoś pogryzł, że go uśpiła.
      • pstryczek3 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.02.06, 05:13
        Jolashima! Czy mogłabyś coś więcej napisać o rasie maltańczyk? Mnie ta rasa się
        bardzo podoba i zastanawiam się nad kupnem kolejnego pieska, a żeby nie było,
        właśnie maltańczyka. Zastanawiam się tylko ile muszę czekać z tą decyzją, bo
        teraz jestem w ciąży. Jak myślisz, czy z cavalierem będzie się taki maltańczyk
        dobrze zgodzić? No i czy maltańczyk wymaga sporo pielęgnacji? W zasadzie dla
        mnie kąpanie i czesanie nie jest prolemem, teraz mam i często kąpię cavaliera,
        ale sama nie wiem jak to będzie po porodzie. Czy nie za szybko mi się marzy ten
        kolejny pies? Kupowałybyście na moim miejscu psa mając juz jednego psa, jedno
        małe dziecko, a drugie w drodze?
        • verdana Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.02.06, 09:12
          Polecam mopsa (zawsze polecam mopsa).
          Mops nie gryzie, nie przepada za spacerami, mozna go nauczyć wyprózniać sie do
          kuwety, choć uczenie czystości akurat u mopsów trwa długo, niestety (mój już
          prawie umie), nie wymaga specjalnej pielęgnacji. Tylko dziecko trzeba nauczyć,
          żeby mopsa nie zamęczyło.
          No i jest piękny(patrz sygnaturka).
          Jesli chodzi o drugiego psa, w momencie gdy się ma dwoje malutkich dzieci, to
          jest to troszkę przedwczesne. Będzie trudno ze szczeniakiem i noworodkiem,
          choćby z koniecznościa ciągłego wyprowadzania szczeniaka - co z dzieckiem?
          Radzę troszkę zaczekać. Ja kupiłam drugiego psa, gdy najmłodsze dziecko miało
          1,5 roku i było super.
          • pstryczek3 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.02.06, 12:17
            Wiem wiem, że mops jest piękny, znam tą rasę i sympatyczne to psiaki.
            Charaktery mają świetne i to, że nie gryzą to wiem. Kochane są.. Tylko że ja
            mam słabość do długowłosych no i fakt, tochę mnie przeraża to, jak one się
            trudno uczą czystości... Znajomi mają i baaardzo długo ich pies sikał w domu,
            pewnie dlatego, bo jak była brzydka pogoda to za żadne skarby nie chciał wyjść
            na dwór. Chociaż pewnie maltańczyki to też za bardzo nie lubią brzydkiej
            pogody... Chyba jednak poczekam z decyzją o kolejnym piesku, bo bez wątpienia
            będę musiała razem z takim szczeniakiem wychodzić. To moje psisko już mi się
            udało nauczyc, że sam musi się wybiegać i załatwić co trzeba na dworze. Ale ten
            maltańczyk to mi sie marzy...
            • verdana Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.02.06, 13:45
              Cieszy mnie to, że Twoi znajomi mieli podobne kłopoty. Czyli nie ja jestem
              nieudolna, tylko mops, jaki jest, kazdy widzi. Oczywiscie, jak jest brzydko, to
              mops jest wściekły. Jak jest goraco, to się dusi.
              No i nie kady lubi dzielic poduszkę z mopsem.
              • mmu Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 27.02.06, 13:40
                Jestem zdziwiona, miałam w życiu 3 mopsy - dwa z nich cały czas są u mojej mamy
                i nie było żadnych problemów z nauką czystości, trwało to krótko i z dobrym
                skutkiem. A pomysł z nauczeniem mopsa do kuwety...moje mopsy bardzo lubią
                spacery, jeden biega ochoczo, wszystko wącha, drugi troszkę bardziej ospały,
                ale one mają już 8 lat. No i nie są grube, co niestety dotyczy 80 % piesków z
                tej rasy...nie wiem, dlaczego miałabym pozbawiać je radości ze spacerów? moze
                lepiej kupić kota, wtedy nie trzeba wychodzićwink
                pozdr
                M.
        • jolashima Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.02.06, 21:28
          Maltanczyki oraz cavaliery sa przewaznie przyjaznie nastawione do innych psow.
          Maltanczyk w zgodzie i milosci bedzie mieszkal pod jednym dachem rowniez z
          kotem. Jezeli sprawisz sobie parke psiakow, bedzie miala ona wielka radosc,
          rodzinka zapewne rowniez.
          Cavaliery, to rzeczywiscie latwa w prowadzeniu, idealna rasa dla
          poczatkujacych - uczuciowe, z bardzo dobrym charakterem.
          Slyszalam, iz nie lubia zbyt dlugo przebywac same w domu, gdyz niezwykle
          tesknia. To prawda ?

          Pomysl z kupnem drugiego pieska najlepiej zostawic na czas, w ktorym juz
          odetchniesz po trudach zwiazanych z opieka nad niemowlakiem.

          Moj psiak niezwykle kocha male dzieci, na spacerach biegnie w ich strone, gdy
          jestem z wizyta u kolezanki, ktora ma roczna coreczke, fajnie patrzec jak spia
          razem przytuleni.
          Maltanczyki umieja swoim zachowaniem zdobyc sobie wzgledy wsrod bliskich. Moj
          maz, ktory nie wykazywal nigdy sympatii do zwierzat, teraz cieszy sie z
          obecnosci psa w domu.
          Dlaczego wybralam maltanczyka*
          Corka w tym roku poszla do szkoly, a ja dosc pozno wracam do domu. Bala sie
          czekac sama w mieszkaniu, stad pomysl kupna szczeniaka.
          Ta rasa jest dosc czujna, ostrzegawczo reaguje na obecnosc obcego za drzwiami,
          a jednoczesnie gdy intruz znajdzie sie w domu i okaze sie, iz osoba jest " w
          porzadku", staje sie pozytywnie nastawiona. Koledzy dzieci, znajomi, sasiedzi,
          itd., glaskaja mojego czworonoga, ku jego ogromnej radosci, iz ludzie zwracaja
          na niego uwage.
          Maltanczyki sa odpowiednie dla alergikow (bardzo bralam to pod uwage, gdyz maz
          ma lekka alergie na psy, wiec i dzieci moglaby ona wystapic).
          Na poczatku myslalam o pudelku, jednakze na wspomnienie pudla kolezanki, ktory
          z upodobaniem ladowal sie wlasnie w kupy, zaczelam szukac czegos innego.
          Bylam bardzo zadowolona, gdyz szczeniaczek predko nauczyl sie siusiac na
          zewnatrz. Wypuszczalam go do ogrodka i sam zalatwial swoje potrzeby.
          Nigdy nie szczeka chcac wyjsc, tylko wydaje smieszne gardlowe dzwieki, na co
          moj maz sie smieje - biedaczek probuje przemowic do nas ludzkim glosem.
          Ogolnie malutko szczeka, nigdy na inne psy, lecz np.na samochod, ktory stoi
          zaparkowany w miejscu, w ktorym do tej pory nic nie bylo.
          Przewaznie robimy kilkuminutowa rundke dwa razy dziennie, ew. gdy jest paskudna
          pogoda lub nie mam czasu, wyprowadzam malucha przed blok, zalatwia swoje, zaraz
          wracamy, a kupke robi na matce w lazience.
          Dlugie spacery sa ogromna radoscia, nawet w zimne dni. Maltanczyki nie lubia
          wilgoci, totez najmniej zachecajaca do wyjscia jest deszczowa pogoda. Moj
          nauczony jest chodzic podczas deszczu. Nauczylam go czekac w przedpokoju przez
          kilkanascie minut, po powrocie ze spaceru, az troche obeschnie.
          Od poczatku zostawialam go samego w domu na pare godzin dziennie i nigdy
          niczego nie zniszczyl. Ma swoje ulubione przedmioty.

          Co do siersci:nie ma ona podszerstka i wymaga szczotkowania (ok.3 razy w tyg),
          do kapieli sa dobre przetluszczone szampony, do mycia na sucho - pudry
          czyszczace, nie ma problemu. Po kapieli dobrze jest przetrzczec wlosy kropla
          oliwy z oliwek roztartej na dloni.
          Mozna ja podcinac do odpowiedniej dlugosci, jezeli ktos nie ma czasu na
          pielegnacje dlugiej. Jednak dlugie wloski sa w dotyku milutkie jak jedwab.
          Pieski zdrowie maja dobre, jedynie wydzielina z niedroznych kanalikow lzowych,
          czesto powoduje brazowe zacieki wokol oczu. Nalezy oczka czesto przemywac.

          Pod ozdobnym wygladem kryje sie odporny, odwazny, wytrzymaly pies, potrafiacy
          zniesc rozne niedogodnosci zyciowe.
          Inteligentny, wesoly i oddany towarzysz.

          Pozdrawiam, zyczac szczesliwego rozwiazania.



          • lanza2 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.02.06, 21:52
            Ja zastanawiam się nad Chow chow ale nikt ze znanych mi osób takiego pieska nie
            miał. Może ktoś wie jaki jest ten piesek w kontakcie z dziećmi?
            • verdana Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.02.06, 22:09
              O ile wiem, to dosyć agresywne psy. Ale mogę się mylić.
            • jacek226315 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 21.03.14, 20:06
              lanza2 napisała:

              > Ja zastanawiam się nad Chow chow ale nikt ze znanych mi osób takiego pieska nie
              >
              > miał. Może ktoś wie jaki jest ten piesek w kontakcie z dziećmi?
              Odradzam Chow chow sa wredne
          • pstryczek3 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 22.02.06, 00:57
            Jolashima, bardzo Ci dziękuję za tą wypowiedź, właściwie to jestem pewna, że
            mój następny pies będzie maltańczykiem.
            Jeśli chodzi o niechęć cavalierów do zostawania samemu w domu, to nie jest tak
            źle, ale to prawda że tęsknią. Generalnie jak nasz piesek widzi, że mamy gdzieś
            jechać, to już czeka przy samochodzie i takim rozpaczliwym wzrokiem błaga,
            abyśmy go wzięli ze sobą. Kiedy to jednak jest niemożliwe i zostaje sam, to
            spokojnie przesypia ten czas, nie histeryzuje, nie niszczy, nie skomli i nie
            wyje - on zwyczajnie po cichu wpada w depresję, dlatego lepiej na dłużej niż
            kilka godzin go nie zostawiać.. Kiedy byliśmy nad morzem i musiał zostać z
            moimi rodzicami, to wprawdzie z radości po naszym powrocie niemalże oszalał,
            ale jak tylko się nacieszył, przywitał, to jego oczy bardzo wymownie zdradzały
            żal. Z tego co mi moja mama opowiadała, kiedy nas nie było, nawet za bardzo
            jeść nie chciał, tylko leżał prawie tak, jakby umierał. Biedactwo...To jest już
            po prostu taki uczuciowy typ.
            Jeśli chodzi o mopsy Verdano, ja w sumie nie chciałabym tak generalizować że
            wszystkie się tak trudno uczą czystości, na pewno w końcu każdy pies się
            nauczy, ale chyba z samcami mopsów częściej są pod tym względem problemy.
            Mojemu cavalierowi - samcowi jak tylko wyrósł ze szczenięctwa nigdy się nie
            zdarzyło znaczyć terenu w naszych pokojach, natomiast mops znajomych jak
            przechodził młodzieńczy okres "buntu", który trwał prawie 2 lata, sikał na
            wszystko, czyli tapczany, torby lezące na podłodze, porozrzucane ciuchy. Oj
            nauczyło ich to poządku... A tak w ogóle to ciekawa jestem jak jest z suczkami
            mopsów, czy inaczej sie zachowują?
            A właśnie, Jolashima, Ty masz suczkę maltańczyka czy pieska?
            • jolashima Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 22.02.06, 01:45
              U nas jest piesek.
              Nie "znaczy" swojego terenu w mieszkaniu, w razie potrzeby blagalnie domaga sie
              o wypuszczenie go na zewnatrz.
              Mysle, iz gdybym miala suczke, moglaby sie zalatwiac na kuwecie.
              Moj Leo tylko kupke w niej zostawia.
              Ma smieszny zwyczaj towarzyszenia domownikom w toalecie i przy kapieli.
              Ogolnie lubi lazienke. Kiedys bylam zdumiona, gdy nie mogac wyjsc, podniosl
              noge kolo klozetu i nasiusial na podloge.
              Z czystoscia nie mam problemow ale ...- na wszelki wypadek zapytam - kiedy
              zaczyna sie ten okres buntu ?


              • pstryczek3 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 22.02.06, 02:16
                Z tym "okresem buntu" to pewnie zależy od rasy, jedne dojrzewają szybciej inne
                później i dużo dłużej. Z tego co wiem, maltańczyki i cavaliery należą do ras,
                które dość szybko dorastają. Wiek młodzieżowy u cavaliera zaczyna się po 3-4
                miesiącu i trwa tak do 8-9 miesiąca życia. Mój cavalier w tym okresie
                dojrzewania zaczął znaczyć teren na dworze podnosząc nogę. Zdarzało się też, że
                znaczył ten teren pod drzwiami sąsiada, który ma suczkę - czyli sikał na drzwi.
                Całe szczęscie ten nawyk w końcu mu minął, i nie wiem czy to wychowanie na to
                wpłynęło czy po prostu wyrósł. Słyszałam też, że na takie problemy dobrze
                działa kastracja, ale trzeba ja przeprowadzić najlepiej zanim pies wejdzie w
                ten okres buntu, bo potem to już niektóre rzeczy wchodzą w nawyk.
                Najtrudniejsze dla właściciela psa jest chyba to, kiedy pies nabierze nawyku
                znaczenia terenu w domu, ale podobno żadko się to zdarza. Kiedyś rozmawiałam o
                tym z weterynarzem jak rozważałam kastrację swojego psa i on twierdził, że
                normalny, zdrowy pies nie znaczy terenu w domu. Ale fakt, że wiele psów, które
                niby się już nauczyły czystości jako szczenięta, nagle, kiedy zaczynają
                dojrzewać zaczynają znowu sikać w domu. Wtedy bardzo ważna jest konsekwencja w
                postępowaniu, aby się to nie utrwaliło w paskudny nawyk. Niektórzy sugerują
                przeczekanie tego okresu (trwającego zwykle ok 3-4 miesięcy) ograniczając psu
                przestrzeń w mieszkaniu/domu a pozwalając na swobodne poruszanie się po nim,
                tylko wtedy, kiedy możemy miec psa non stop na oku. Jak trzeba psa zostawić
                samego w domu, to najlepiej w kojcu albo kenelu (ale jak w kenelu to max 2
                godziny).
            • lola211 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 22.02.06, 09:13
              Kiedy byliśmy nad morzem i musiał zostać z
              > moimi rodzicami, to wprawdzie z radości po naszym powrocie niemalże oszalał,
              > ale jak tylko się nacieszył, przywitał, to jego oczy bardzo wymownie
              zdradzały
              > żal. Z tego co mi moja mama opowiadała, kiedy nas nie było, nawet za bardzo
              > jeść nie chciał, tylko leżał prawie tak, jakby umierał. Biedactwo...To jest
              już
              >
              > po prostu taki uczuciowy typ.

              Pstryczku- tak to chyba wiekszosc psów ma, bez wzgledu na rase.Nie jedza, sa
              smutne i czekaja na wlasciciela.
              • pstryczek3 Re: pies dla dziecka - z mojego doswiaczenia 22.02.06, 11:57
                To prawda, że prawie wszystkie psy tęsknią, ale są rasy, któe rozstanie z
                właścicielem przechodzą mniej boleśnie, są to przeważnie rasy, których
                charaktery porównuje sie do kota, czyli np chau chau, lhapsa apso i inne
                tybetańskie czy dalekowschodnie rasy. Ale pewnie wiele też od egzemplarza
                zależy. Można jednak u poszczególnych ras zauważyć różnice w okazywaniu
                tesknoty, cierpienia czy znudzenia. Niektóre psy nie mogą być w ogóle
                zostawiane same luzem w mieszkaniu bo inaczej niszczą, demolują albo załatwiają
                swoje potrzeby fizjologiczne. Inne psy spokojnie czas samotności przesypiają,
                inne same sobie organizują zajęcie, bawią się swoimi zabawkami same ze sobą,
                jeszcze inne właśnie lubią coś zniszczyć. A cavaliery jak są same to przeważnie
                śpią, kiedy jednak są za długo same, to wpadają w depresję. Całe szczęście
                akurat cavaliery to psy, które kochają wszystkich ludzi, tak więc jakiekolwiek
                zastępcze towarzystkwo pomaga im przeżyć ten trudny okres (np wakacje) bez
                swojej najbliższej rodziny. Ale generalnie lepiej brać takiego pieska ze sobą,
                z cavalierami na wakacjach zwykle nie ma problemu, bo większość hoteli czy
                pensjonatów mile widzi takie pieski.
    • inga17 chow chow 22.02.06, 08:33
      chow chow nie jest psem dla młodszych dzieci. To bardziej pies dla spokojnych
      dorosłych. To bardzo spokojny, zrównoważony pies o charakterze kota.
      Niezależny, "charakterny", ze swoimi upodobaniami,zwyczajami. Pies, który nie
      lubi i nie toleruje przymusu. Nie masz co liczyć na szaloną zabawę, czy
      posłuszeństwo wobec dziecka. Weź pod uwagę, że to pies silny i masywny, mimo
      średniego wzrostu. Dla dziecka jego niekomunikatywność i brak bliskości moze
      być rozczarowaniem. On jako przywódcę uzna Ciebie albo Męża, dorosłego członka
      rodziny, raczej nigdy dziecko. Oczywiście, jeśli ktoś zaakceptuje te cechy
      charakteru chow chowa, to jest to bardzo fajny oddany pies, który nie wymaga
      dużo ruchu, jest taką niezależną przytulanką- chętnie ułoży się obok Ciebie
      przy ogladaniu telewizji itp.-wtedy kiedy ma na to ochotę. Namolnego dziecka
      tolerować raczej nie będzie (a większosć dzieci chce z pieskiem przebywać,
      bawić się z nim), dlatego wg mnie to nie jest pies dla dzieci. Jak już to dla
      nastolatki, która będzie potrafiła uszanować jego niezależność.
      Pozdrawiam, Inga
      • pacjent21 Re: chow chow 24.02.06, 13:57
        a ja wam opowiem jak było ze mną. jestem jedynaczką i u mnie w domu nigdy psa
        nie było, teraz mam 5 letniego syna rozpieszczonego do granic kupiliśmy dwa
        miesiące temy z mężem labradora i............. syna nie poznaję. Oczywiście
        pomęczy trochę psa, jest o niego zazdrosny ale wszystko jest do załatwienia jak
        sie chce.
        Wiadomo że teraz my wychodzimy z psem ale syn wie że nie jest na świecie jedyny,
        że trzeba kimś się zająć, dać jeść, wyjść a jak on jest chory wie żę musi na
        chwiklę zostać sam bo pies musi się załatwić. wie że pieniądze nie idą tylko na
        niego ale również na psa.
        a jak miło popatrzeć jak cieszą się jak się zobaczą, jak się razem bawią. na
        prawdę POLECAM psa dla dziecka, zupełnie inaczej się chowa.
        • alf19 Re: chow chow 24.02.06, 17:01
          Witaj Lanzo, zgadzam sie calkowicie moja poprzedniczka. Ja tez mam 5 letniego
          synka i 8-letniego psa. Moje dziecko nie wyobraza sobie zycia bez czworoznego
          przyjaciela. Jesli zdarzy sie nam wyjechac na kilka dni bez psa, bez przerwy
          pyta sie o niego.
          Ale uwaga ty tez musisz byc do tego przygotowana.
          Czeka cie kilkakrotne wychodzenie na spacery, wakacje z pieskiem itd...
          Jesli myslisz,ze nie jestes w stanie zapewnic tego psu, lepiej odpusc sobie
          zwierzaka w domu.
      • czakos29 Re: chow chow 20.03.14, 23:17
        Witam miałem suczkę chow chow zgadzam się z tym że ten pies ma swój charakter ale zacznę od początku 5,5 roku temu z żoną kupiliśmy szczeniaka jako mały piesek oprócz nas nie dała się nikomu pogłaskać bardzo szybko nauczyła się prosić że chce wyjść za potrzebą był naszą maskotką. Po roku urosła na pięknego dorosłego psa nasze dzieci mogły jej w czasie jedzenia zabrać kości z miski nie była agresywna do wszystkich mieszkańców naszego domu ale na swoim podwórku była bardzo czujnym psem w moim towarzystwie lub żony dała wejść na posesje bez problemu ale bez naszej obecnośći nie było szans żeby ktoś wszedł na posesję. Wiele razy przychodzili do mnie znajomi siedziała przy nas akceptowała wszystkich nawet czasami dawała się pogłaskać ale jak dla mego dziecka spadł bucik a kolega chciał szybko założyć no to już mieliśmy problem żeby mocno mego kumpla nie pogryzła w podobny sposób załatwiła już wiele osób. Wiele razy widziałem jak dusi szczury myszy krety w tym była mistrzynią, zawsze wieczorem siedziała z nami przed telewizorem lubiła jak się ją czesze głaska itp. przez 5,5 roku była bardzo wiernym i oddanym psem rozumiała wszystko co się do niej mówiło, pewnej soboty zazdrosny sąsiad którego już znała dał jej kiełbasę nasączoną trutką na szczury nawet weterynarz nie był w stanie jej pomóc zdechła na naszych oczach płakaliśmy bardzo długo. Teraz jak już poznałem naturę tych psów chow chow nie wyobrażam sobie o kupnie innej rasy psa musi być tylko chow-chow nie opisałem jeszcze wiele zalet tej rasy ale są to psy bardzo oddane swemu panu co do tego nie mam żadnej wątpliwości
    • jw.ow Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 21.03.14, 20:49
      pytanie: CZY CÓRKA CHCE PSA ? Jeżeli sie o niego nie dopomina to bym nie kupowała. Bez sensu...
      • jacek226315 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 22.03.14, 08:20
        jw.ow napisał(a):

        > pytanie: CZY CÓRKA CHCE PSA ? Jeżeli sie o niego nie dopomina to bym nie kupowa
        > ła. Bez sensu...
        Oczywiscie najwazniejsze co corka chce,jak bedzie chciala zabic ojca to pozwolic jej na to bo jak nie to zabije matke
    • anagat1 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 24.03.14, 18:16
      U mnie kolejnosc byla odwrotna. Najpierw adoptowalismy psa, a po 2 latach urodzil sie synek. Pies spory-Border Collie-30 kg. Pies jest NASZEJ rodziny, nigdy nie samego dziecka. Pies potrzebuje silnego przewodnika, zeby sam nie zaczal dominowac.
      Pies gubi tony siersci, potrzebuja wylazic na dwor nawet wtedy, gdy 'na dworze leb urywa', jest troche autystyczny, wiec ciezko znalezc mu opieke na czas naszych urlopow- a nie zawsze mozemy go wziac ze soba, niestety.
      Ale domu bez psa sobie nie wyobrazam. Nasz syn rowniez. Jak mial 1.5 roku i wyjechalismy na tydzien bez psa, to pierwsze o co pytal po obudzeniu sie kazdego dnia to, ' gdzie Fidget'smile

      Pies faktycznie uczy troski, poswiecenia, interakcji. Wspomaga rozwoj rownowagibig_grin- nasz syn zaczal chodzic w wieku 10 miesiecy i czesto 'wchodzil w droge psu';D Pies takze wzmacnia odpornosc organizmu- mniej sterylne srodowisko- nasze dziecko prawie nie chorujesmile

      Ale milosci i cierpliwosci do zwierzaka trzeba dziecko nauczyc. I to obowiazek rodzica. Dziecko widzac doroslego opiekujacego sie zwierzakiem, nasladuje go.

      Sama dostalam psa w wieku 8 lat od moich totalnie nieodpowiedzialnych rodzicow. I uwazam , ze rodzice moi popelnili ogromny blad. Ja bylam dzieckiem, a dziecko nie jest w stanie opiekowac sie druga istota. Nie jest i koniec. Moi rodzice umyli rece , no bo przeciez 'chcialam miec pieska, to mam'.
    • asia_i_p Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 24.03.14, 20:05
      Byłam mniej więcej w tym wieku, kiedy rodzice kupili jamnika i to był bardzo dobry układ. Choć oczywiście to nie był mój pies, tylko rodzinny, ale przyjaźniłyśmy się bardzo, a rasa niby niespecjalnie prodzieciowa (chociaż ja polecam - jamnik ma tę dobrą cechę, że nie ma za dobrego charakteru, przez co nie jest wobec dziecka bezbronny).
    • mada_1983 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 27.03.14, 15:32
      pomysł fajny. Tylko dobrze si e zastanów dziecku pies się szybko znudzi a co z wami czy na pewno będziecie w stanie wychować psa, czy macie kogoś kto zaopiekuję się psem podczas np wyjazdu na wakacje,
      • k1234561 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 28.03.14, 12:35
        No właśnie.Najgorsze są te wakacje,urlopy,długie weekendy itd.Co zrobicie wtedy z psem?
        Ja kupiłam mojej córce kiedy była w III klasie kota.Rasowego,z profesjonalnej hodowli,bo chciałam aby miał takie konkretnie cechy charakteru aby pasowały do naszych oczekiwań i się nie zawiodłam.Miałam obmyślony plan co zrobić z kotem podczas wyjazdów i tu niestety wszystko wzięło w łeb.Planowałam,że zawiozę kota parę ulic dalej do mojej mamy,która miała się nim opiekować kiedy nas nie będzie.Ale na szczęście zrobiłam najpierw próbę.Kot mało ze strachu nie zszedł z tego świata jak zobaczył,że wywiozłam go z domu i jeszcze wychodzę za drzwi.Tak więc ten plan się rypnął.Podobnie jak ten,że miałam go zawozić do mojej cioci.Wszelkie hotele dla zwierząt odpadają.Zabieranie go ze sobą też,bo on po prostu nie znosi zmieniac miejsca pobytu.Zatem musiałam/muszę prosic o pomoc teściową lub szwagra lub moją mamę,aby przyjeżdżali codziennie do kota kiedy nas nie ma.Dodam tylko,że kota można zostawić zupełnie samego na 2 dni.Często tak robimy,kiedy trafi nam się weekendowy wyjazd.Wyjeżdżamy w piątek popołudniu i wracamy w niedzielę popołudniu.Na taki czas kot się sam zaopiekuje sobą.Trzeba tylko więcej jedzenia zostawić.
        A poza tym musisz przekalkulować koszty.Czyli porządne jedzenie.Nie supermarketowy badziew czy resztki ze stołu,bo to się odbije na zdrowiu i kondycji psa.Wizyty u weterynarza i to nie tylko na szczepienie i odrobaczanie.Może się przydarzyć jakaś choroba i trzeba będzie kilka dni lub tygodni do weta jeździć.Każda wizyta kosztuje.No i wychodzenie.Codziennie minimum 3 razy.Nieważne czy skwar czy plucha czy mróz.Musisz wyjść.W dodatku pies niewybiegany = pies niszczyciel.Musisz pamiętać,że pies musi się wybiegać porządnie codziennie,nie raz w tygodniu.
        Pies to naprawdę duży obowiązek.Wiem bo miałam 3 psy.Teraz mam kota.Zatem mam porównanie.Kot jest zdecydowanie mniej upierdliwy w obsłudze od psa.
        • yoma Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 28.03.14, 21:55
          Nie uważacie, że po ośmiu latach problem się deczko zdezaktualizował? smile
    • moni_kaw Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 29.03.14, 10:52
      myślę, że kot będzie lepszym pomysłem; przy 7letnim dziecku największy obowiązek jakim jest wyprowadzanie psa siłą rzeczy spadnie na rodziców, a chyba nie o to chodzi, żeby dołożyć sobie obowiązków
    • magda19747 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 15.12.14, 13:52
      pies w domu przy takim dziecku to jest fajny pomysł smile dziecko miało by zabawę ze zwierzakiem z drugiej jednak pomogłoby dziecku chociażby w rozwoju instynktu wychowawczego/ wychowania, podejścia do zwierząt jak i do ludzi na przyszłość. spacery z psem, pies mógłby być też jako przytulanka smile dziecko mogłoby się rozwijać w takim otoczeniu smile
      • nowalij_ka0 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 15.12.14, 15:11
        U nas było tak że zanim urodził się synek mieliśmy psa 2lata, w ciąży zastanawiałam się jak to będzie jak już młody się urodzi. Nie powiem bo jak wróciliśmy ze szpital to pies nie wiedział kto to wink ale szybko przywykła do nowego członka rodziny smile jak tylko słyszy płacz dziecka nie koniecznie mojego szybko biegnie zobaczyć co się dzieje wcześniej tego nie było smile teraz Bruno ma 18mc i pies jest najlepszą przytulanką wink uwielbia go głaskać nie wspominając o proeadzaniu jej na smyczy na spacerze . Także ja najbardziej jestem na tak co do zwierzęcia w domu.
    • maxymilian-strzelecki Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 05.01.15, 12:03
      Pies w domu z założenia, to nie jest ani dobry pomysł ani tez zły.
      Sam pis nie nauczy dziecka odpowiedzialności. To zadanie należy do rodziców.
      Przy kupnie psa powinno kierować się tym ze to obowiązek na przynajmniej 10 lat.
      Jednak z tego co piszesz mieliście już psa więc wiesz jak to jest.
      A czy Twoja córka będzie się opiekowała psem, to zależy również od rodziców.
      Jendka najważniejsze czy Wy jako dorośli dacie radę utrzymać tego psa. Jeśli tak decyzja powinna być łatwiejsza.
      A tu przeczytaj małą ciekawostkę. Mi sie spodobało:
      wychowajdzieci.pl/niska-samoocena-dziecka/
      pozdrawiam
      Maxymilian Strzelecki
    • nowamama2 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 05.01.15, 18:58
      jeżeli nie macie domu to jest bez sensu. Pies w mieszkaniu to porażka i nikt mi ie powie,ze jest inaczej...
    • camel_3d siostry z archeo tu sa? 06.01.15, 09:25
      bo watek juz ma 8 lat , mysle ze to dtego czasu jjuz autorka sobie z tym problemem poradzila.
    • tome.k75 Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 06.01.15, 17:09
      Sam mam Goledena niezwykle przyjaznego. Nigdy nikomu nic złego nie zrobił a i tak nie zostawiłbym go samego z dzieckiem. Pies to potomek wilka, choćby nie wiem jaki łagodny i kochany był. Obcowanie z każdym zwierzątkiem rozwija dziecko. Ale posiadanie psa to ogromne obowiązki na kilkanaście lat.
    • karolinaolszewska Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 06.01.15, 17:36
      Pies to nie zabawka, nie da się go kupić a potem odłożyć na półkę. To musi być decyzja podjęta odpowiedzialnie. Czy pies nauczy odpowiedzialności ? TAK! Sama córka zrozumie , że trzeba troszczyć się o pieska, poświęcać mu czas.
    • aktywnytata Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 20.01.15, 10:30
      Jedyna "wada" jaka przychodzi mi do głowy to alergia Dziecka. Wtedy jest problem.

      Na szczęście większość Dzieci które wychowują się ze zwierzętami ma podobno rzadziej alergie.
      Musisz tylko odpowiednio dobrać rasę. Nie tylko ma być ładny ale pasować do Waszej Rodziny i Waszych przyzwyczajeń. Ilość i intensywność spacerów, długość sierści, temperament, przeznaczenie psa. Szczerze polecam psy pracujące. To są rasy które muszą myśleć i zazwyczaj sa bardziej opanowane. My mamy Posokowca Bawarskiego - idealnie pasuje do naszego rytmu. Dwójka Dzieci się przy niem urodziła i nie było nigdy żadnych problemów.

      www.facebook.com/AktywnyTata
    • majenkir Ludzie, litosci..... 21.01.15, 01:26
      Jedynaczka z tego watku ma dzisiaj 16 lat. Po co odgrzebujecie takie starocie??
    • kminkiewicz Re: Dziecko i pies- co o tym myślicie? 21.01.15, 11:59
      to najlepszy układ jaki może byćsmile dziecko uczy się przede wszystkim troski o innych!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka