Dodaj do ulubionych

puzzle 60-tki i 3.5 -atka

25.02.06, 00:12
Mam pytanie. Moja corcia dostala jakis czas temu pierwsze puzzle (miala wtedy
ok 3 lat), bardzo jej sie spodobaly i od tamtej pory kupujemy jej coraz to
kolejne puzzle.
W tej chwili ma dokladnie 3.5roku i jestesmy na etapie przeroznistych puzzli
(zarowno dzieciecych z puchatkem jak i "dorslych" z ludzmi i krajobrazami)
ale okazuje sie, wszystko co ma mniej niz 60 czesci jest jak ona to
okresla "za latwe". Faktycznie blyskawicznie je uklada. Pierwszy raz jest
najtrudniejszy ale juz drugi to u niej chwileczka.

No i oczywiscie bardzo jestem z niej dumna i slyszalam ze takie umiejetnosci
sa niezwykle u dzieci w tym wieku.

Chcialabym sie Was zapytac, czy Wasze dzieciaczki w podobnym wieku tez sobie
tak swietnie radza i czy moze to calkiem normalne u 3.5 latkow ukladac takie
puzzle z taka latwoscia?

pozdr.
Obserwuj wątek
    • femian Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 25.02.06, 09:54
      Mój synek jak miał 3 latka układał puzzle 45 elementowe, teraz ma prawie 4 lata
      (w kwietniu skończy) i układa 60 - 100 elementowe. Zwykle przy pierwszym
      układaniu potrzebna jest pomoc, potem za każdym z kolei razem układa sam
      błyskawicznie. To chyba normalne, dzieci mają do tego naturalny talent.
      Szczerze mówiąc mi jest trudniej ułożyć te puuzle niż jemu. Nie ma to jak
      młody, chłonny umysł wink
    • iwpal Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 25.02.06, 19:06
      Stuzia, masz zdolne dziecko smile 3-latek zwykle ukada 15-30 elementów
      (oczywiscie, na pocztku z pomocą)
      • andaba Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 25.02.06, 21:14
        Zależy od dziecka. Najstarszy syn pierwsze 60-elementowe puzle dostał na 3
        urodziny. Dwa miesiące później układał już 160 elementów. Podobnie córka.
        natomiast średni syn puzzli nie lubi i nie potrafi układać, podejrzewam, że
        nawet obecnie miałby problem z ułożeniem 30 elementów. Najmłodszy 3-latek
        układa na razie 15 elementów.
        Zależy eż od puzzli - obrazki z kreskówek pięciolatek ułoży bez problemu 500
        elementów, z widoczkiem czy naturalistycznymi zwierzątkami może mieć trudność
        przy 260.
    • mama_kotula Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 25.02.06, 21:10
      Mój niespełna 3-latek ma dość nietypowy sposób na naukę układania puzzli -
      według relacji pań w przedszkolu, najpierw kilkakrotnie obserwuje inne dzieci
      układające puzzle (45-60 elementów), a potem siada i układa samodzielnie w 10-
      15 minut, nie potrzebując pomocy. Nie chce układać tej samej układanki więcej
      niż raz, bo - jak twierdzi - już to zna i jest to nudne.
    • cynta Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 26.02.06, 07:36
      Moja 3,5-latka tez uklada puzzle 50 raczej bez problemow. Z mojego doswiadczenia
      ze starszymi corkami wynika ze niektore dzieci sa uzdolnione do tego typu zajec
      a inne nie. Ta ktora rownie szybko i z zapalem ukladala puzzle jako 3-latka
      teraz jako 16 jest wyraznie uzdolniona do nauk scislych, inne nie az tak bardzo,
      co oczywiscie nie oznacza ze jest to regula, moze to byc zbieg okolicznosci.
      Pamietam ze mnie zaskakiwalo ze ona widzi gdzie jaki kawalek pasuje nawet jak on
      lezy odwrotnie i wedlug mnie nigdzie nie pasowal: "No co mama nie widzis? to
      tutaj idzie..."
      • andaba Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 26.02.06, 11:39
        cynta napisała:

        Ta ktora rownie szybko i z zapalem ukladala puzzle jako 3-latka
        > teraz jako 16 jest wyraznie uzdolniona do nauk scislych, inne nie az tak
        bardzo
        > ,
        > co oczywiscie nie oznacza ze jest to regula, moze to byc zbieg okolicznosci

        Możliwe, że nie jest, moje obserwacje są identyczne.
        • femian Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 26.02.06, 14:13
          O, to ja się bardzo cieszę z tego co tu piszecie, bo już myślałam, że to takie
          normalne ja 3-4 latek tak błyskawicznie układa puzzle wink. Zatem mogę się
          spodziewać, że mojemu synkowi kiedyś będzie dobrze szła nauka przedmiotów
          ścisłych, nie to co mi - jego matce - bardziej uzdolnionej humanistycznie wink
      • fatalna_jendza Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 28.02.06, 16:58
        Często na konkursach matematycznych w młodszych klasach są takie zadania, że
        jest narysowana układanka bez brakującego środkowego elementu i trzeba wstazać
        ten, który pazuje, a elementy do wyboru też są różnie poprzewracane.
    • ewis Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 26.02.06, 14:34
      Praktyka czyni mistrza smile
      Moja córeczka dostała swoje pierwsze puzzle (6 elementów) na 2 urodziny, a gdy
      miała 4 latka, układała (i układa choć ostatnio woli inne rozrywki) 160-200
      elementów, głównie obrazki z ravensburgera (nie zdjęcia).
    • madziaaaa Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 27.02.06, 11:45
      moja oleńka ma 3,5 roku i też śmiga z tymi puzzlami. w dodatku nie układa jak
      każdy normalny człowiek( czyli ja )zaczynając od ramki, ale od środka obrazka.
      tylko, że ja słyszłam opinię lekarza, że dzieci lubiące układać puzzle szybciej
      i wcześniej czytają.
      • mama_kotula Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 01.03.06, 00:58
        madziaaaa napisała:

        > tylko, że ja słyszłam opinię lekarza, że dzieci lubiące układać puzzle
        > szybciej i wcześniej czytają.

        Być może jest jakaś korelacja między tymi umiejętnościami... Wszelkiego rodzaju
        układanki (na początku plastikowe czy piankowe, kilkuelementowe) mój syn składa
        odkąd skończył rok. Czyta odkąd skończył 2,5 roku. Ale może to przypadkowa
        zbieżność.
    • mama_misi Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 27.02.06, 15:09
      Misia zaczeła układac puzzle jak miała 2,5 roku. Układa 24,30 elementowe, tak
      naprawde nie wpadłam na to aby kupić jej większe (ale napewno to zrobię). Przy
      pierwszym razie trzeba jej troszeczke pomóc a później mała bardzo szybciutko
      układa obrazki.
      • juliaaaaa Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 27.02.06, 19:22
        Nie sądzę, aby takie zdolności były czymś nadzwyczajnym. Mój synek ma niecałe 2
        latka i układa 45częściowe puzzle. Jego pasja zaczęła się od kiedy poszedł do
        przedszkola. Panie przedszkolanki mówią, że to normalne, bo w przedszkolu jest
        dużo puzzli i układanek puzzlo-podobnych.
        • iwpal Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 27.02.06, 19:37
          juliaaaaa napisała:
          > Nie sądzę, aby takie zdolności były czymś nadzwyczajnym. Mój synek ma niecałe
          2 latka i układa 45częściowe puzzle. Jego pasja zaczęła się od kiedy poszedł do
          przedszkola. Panie przedszkolanki mówią, że to normalne, bo w przedszkolu jest
          dużo puzzli i układanek puzzlo-podobnych.<
          To jest nadzwyczajne, ze niespełna 2-latek chodzi do przedszkola i układa 45-
          elementowe puzzle (moze ma w tym kierunku nadzwyczajne zdolności). Norma dla 3-
          latka to ciągle 15-30 elementów.
          • juliaaaaa Do iwpal 28.02.06, 13:35
            Iwona, zgadzam się, że to "nadzwyczajne", że niespełna 2-latek chodzi do
            przedszkola. Ale jeśli chodzi o puzzle, to myślę, że to kwestia polubienia
            akurat tego typu rozrywki a nie innej. Rozmawiałam z przedszkolankami i one
            tłumaczą to w ten sposób, że jeżeli dziecko "wpadnie" na sposób układania
            puzzli, to potem nie będzie miał problemów z innymi, nawet wieloelementowymi i
            puzzlopodobnymi.

            Nie wiem za to, skąd się biora tzew. normy o których piszesz. Kto ustala, że
            dla 3-latka normą jest 30 elementów? Możesz mi powiedzieć?

            Pozdrawiam
            • iwpal Re: Do iwpal 28.02.06, 15:28
              Kto ustala normy?? To dobre pytanie!! Normy sa ustalane przez lekarzy-
              psychologów-pedagogów (obserwatorów dzieci); pełne norm sa podręczniki
              dotyczące rozwoju dziecka. Normy (szerokie) sa po to, by sprawdzac czy rozwoj
              dziecka jest prawidłowy. Oczywiście, ze jeżeli norma mówi, ze 3-latek układa 15-
              30 elementów, a Twoje dziecko akurat więcej, to nie oznacza,ze Twojemu należy
              zabrać 45 i kazać ciagle 15, tylko oznacza, ze ma do tego wyjątkowy talent, ale
              gdy 3-latek układa 9 albo wcale, to coś jest nie tak.
              Jeżeli norma jest "od do", to znaczy,ze przeciętne dziecko w tej normie sie
              zmieści. A nieprzeciętne będzie powyżej lub poniżej.
              • juliaaaaa Re: Do iwpal 28.02.06, 18:25
                Iwona, mnie chodziło o takie normy dotyczące puzzli. Jestem w stanie (choć też
                z oporami) zrozumieć ustalenia lekarzy dotyczące np. chodzenia. Ale zastnawiam
                się na jakiej podstawie wiadomo, że skoro 2-latek układa 43 puzzle, a nie 46 to
                jest poniżej normy.
                • iwpal Re: Do iwpal 28.02.06, 19:18
                  Nie potrafie podac Ci źródła tych norm sad( Jednakze w praktyce klinicznej
                  przyjmujemy, ze 3-latek powinien te 15-30 złożyć. Jak widzisz, ne chodzi tu o 3
                  puzzle w te czy wew te, ale o to czy potrafi scalać elementy w pewną całość.
                  Rzadko który 2-latek układa sam powyżej 9 elementów.
                  • juliaaaaa Re: Do iwpal 28.02.06, 19:59
                    "W praktyce kliniczne" - zabrzmiało poważnie wink Dziękuję Ci za wyjaśnienia. Ja
                    co krok spotykam się z rónymi uśrednieniami i wciskaniem dzieci w schematy,
                    dlatego tak drążę ten temat. Ja jestem za indywidualnym podejściem do każdego i
                    trochę się tych norm obawiam...

                    Zatem według norm mój synek to geniusz puzzlowy wink))))
                    • gaika Re: Do iwpal 28.02.06, 21:43
                      Takie normy się tworzy na podstawie badań w populacji. Weźmy wzrost np. : tu
                      masz siatkę centylową stworzoną dla danego kraju na podstawie kontroli wzrostu
                      obywateli. Na podobnej zasadzie powstają różne normy dla umiejętności dzieci.
                      Pomocne jest, a wyjątki zawsze się spotykasmileGratulacje dla syna.
                    • iwpal Re: Do iwpal 28.02.06, 23:45
                      Juliaaa, normalnym osobom normy nie powinny służyć do wciskania w przeciętność
                      czy schemat, tylko do oceny prawidłowości w rozwoju, a normy sa na tyle
                      szerokie, ze większośc ludzi sie w nie bez problemu mieści. Jeżeli masz
                      nieprzecietne dziecko, to nikt rozsądny nie zaleci, abyś np. przystopowała jego
                      rozwój wink
                      • juliaaaaa Re: Do iwpal 01.03.06, 07:04
                        Dziękuję Wam za odpowiedzi.

                        Nie zgodzę się jednak, że nikt nie zaleci, abym przystopowała synka rozwój.
                        Niestety, np. kiedy zaczął chodzić w 9. miesiącu, słyszałam od ortopedy, że
                        będzie miało to negatywny wpływ na Jego stawy, od koleżanek-mam, że robię
                        krzywdę dziecku, od starszych mam-babć, że przestymulowuję dziecko itp sad(((
                        Według nich powinnam chyba przylepić synka do podłogi i nie pozwolić Mu na
                        chodzenie...

                        Zastanawiam mnie w jakim celu robione są te normy. To znaczy, co wynika z
                        faktu, że jeden dzieciak umie układać 50 puzzli w wieku 3 lat, a inny nie. Z
                        kolei ten pierwszy nie umie powiedzieć ani słowa, a drugi mówi pełnymi
                        zdaniami, w dodatku w dwóch językach. Codzi mi o to, co z tego wynika? Czy nie
                        lepiej, po prostu zaakceptować, że tak jest i już?

                        Pozdrawiam
                        • maksimum Re: Do iwpal 01.03.06, 07:25
                          juliaaaaa napisała:

                          > Dziękuję Wam za odpowiedzi.
                          >
                          > Nie zgodzę się jednak, że nikt nie zaleci, abym przystopowała synka rozwój.

                          Nie powinnas stopowac jesli to wynika z jego inicjatywy,choc za mocne
                          stymulowanie tez nie zawsze jest dobre.

                          > Niestety, np. kiedy zaczął chodzić w 9. miesiącu, słyszałam od ortopedy, że
                          > będzie miało to negatywny wpływ na Jego stawy,

                          Dla wiekszosci dzieci mozliwe ze tak wlasnie by bylo,ale jesli on robito sam,to
                          widocznie do tego dorosl i mu nie zaszkodzi.

                          > od koleżanek-mam, że robię
                          > krzywdę dziecku, od starszych mam-babć, że przestymulowuję dziecko itp sad(((
                          > Według nich powinnam chyba przylepić synka do podłogi i nie pozwolić Mu na
                          > chodzenie...
                          >
                          > Zastanawiam mnie w jakim celu robione są te normy. To znaczy, co wynika z
                          > faktu, że jeden dzieciak umie układać 50 puzzli w wieku 3 lat, a inny nie.

                          Bierze sie 100 dzieciakow i wyciaga srednia i mowi,ze w tym wieku powinien robic
                          tyle ile przecietny dzieciak z tej setki.

                          > Z kolei ten pierwszy nie umie powiedzieć ani słowa, a drugi mówi pełnymi
                          > zdaniami, w dodatku w dwóch językach. Codzi mi o to, co z tego wynika?

                          Z tego moze wynikac bardzo duzo,albo bardzo niewiele,zalezy to od dalszego
                          rozwoju dziecka.

                          > Czy nie lepiej, po prostu zaakceptować, że tak jest i już?
                          >
                          > Pozdrawiam
                        • gaika Re: Do iwpal 02.03.06, 18:48
                          juliaaaaa napisała:

                          >Nie zgodzę się jednak, że nikt nie zaleci, abym przystopowała synka rozwój.

                          Ale jak? Zakuć w dyby? Spalić książki?smile

                          >Z kolei ten pierwszy nie umie powiedzieć ani słowa, a drugi mówi pełnymi
                          >zdaniami, w dodatku w dwóch językach. Codzi mi o to, co z tego wynika? Czy nie
                          >lepiej, po prostu zaakceptować, że tak jest i już?

                          Wynika tyle, ze jeżeli dziecko długo nie mówi, może to być spowodowane jakimś
                          zaburzeniem, które im wcześniej korygowane, tym lepsze przynosi efekty. Dziecko
                          może nie mówić, bo np. nie słyszy i aparat słuchowy rozwiąże
                          problem. "Zaakceptowanie i już" może problemy namnożyć.

                          Normy stosuje się w przeróżnych dziedzinach życia, nie tylko w psychologii czy
                          medycynie. Po pierwsze pozwala to monitorować różne prawidłowości np.
                          rozwojowe, albo dać gwarancje bezpieczeństwa (zawartość szkodliwych substancji
                          w wodzie pitnej itd.) W przypadku dzieci normy są ważne przede wszystkim
                          dlatego, żeby móc w miarę szybko dostrzec nieprawidłowości, ewentualną chorobę,
                          zaburzenie i na czas interweniować. Celem nie jest wtłaczanie w normy, a
                          możliwość identyfikacji problemów. Dziecko, które jest poniżej jakiejś normy
                          często potrzebuje pomocy i dzięki tymże normom łatwiej to stwierdzić. Jeśli
                          jest powyżej, powiedzmy intelektualnie, to tez sygnał, ze należy mu się większa
                          uwaga, bo właśnie wszelkie "uśrednianie" może w tym przypadku szkodzić. Normy
                          pełnią funkcje informacyjną, zapobiegawczą, terapeutyczną -usprawniają,
                          ułatwiają, przyśpieszają, natomiast na pewno nie tłumaczą wszystkiego. Jeśli
                          Twój syn rozwija się wyjątkowo szybko, to po prostu trzeba go bacznie
                          obserwować (w przypadku problemów, będziesz wiedziała do jakich źródeł
                          sięgnąćsmile
    • anna1503 Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 28.02.06, 15:44
      Moja córeczka dostała pierwsze puzle 12-elementowe na drugie urodziny,na
      obrazku był teletubiś,więc z entuzjazmem zajęła się ich układaniem.Później
      kupiliśmy jej 15,30,45 i stopniowo uczyła się układać obrazki z coraz to
      większą liczbą puzelków.Teraz ma 3 latka i trzy miesiące i bez problemu układa
      już 160 elementów,oczywiście na początku trwa to ok.godziny a później to już
      kwestia kilkunastu minut.Robi to oczywiście szybciej niż mama i tata.
      Dzieci w tym wieku mają różne zainteresowania,np.synek kuzynki(w tym samym
      wieku) nie potrafi układać puzli,za to odróżnia już kilkanaście literek i
      potrafi głoskować.
    • figrut Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 28.02.06, 18:03
      Mój 3,5 latek kiepsko sobie radzi z 16 elementami. 16letnia dziś córka 24
      elementy układała w wieku 6 lat. Nie ma to jednak związku z lepszym radzeniem
      sobie w przyszłości z naukami ścisłymi. Córka jest w trójce najlepszych
      gimnazjalistów w swojej szkole [matematyka to jej hobby].
      • grzalka Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 01.03.06, 12:13
        Moja córka w wieku 3-3,5 lat układała puzzle 35-40 elementów, ale znam kilkoro
        dzieci, ktore 60-tki układały w wieku 2,5- zalezy od stopnia zainteresowania
        dziecka puzzlami wink
    • yoyo11 Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 02.03.06, 14:16
      Dla mnie zależność jest taka:

      im wcześniej zaczynasz coś robić tym we wcześniejszym wieku osiągasz jakiś tam
      cel(Formuła jest taka, ponieważ dla 3 latka raczej celem jest zabawa, a nie
      ilość klocków do ułożenia, czy ilość wersów wierszyka do nauczenia)

      Znam dwoje dzieci w tym samym wieku (dokładnie 3 latka i niespełna m-c,
      dziewczynka i chłopiec)
      -dziewczynka układa puzzle od kiedy skończyła rok - oczywiście z początku
      układanie polegało na: w którą dziurę się zmieści końcówka klocka tam będzie smile
      w tej chwili układa obrazki ze 160 elementów, przy czym muszą być zachowane
      wyraźne różnice między kolorami
      -chłopiec układa puzzle od kiedy skończył 2,5 roku - w porównaniu z dziewuszką,
      krótko trwa jego zabawa z puzzlami. Ma problem by ułożyć klocli z 20 elementó.

      No i wydajemi się, że taka właśnie zależność jest najbardziej logiczna smile
    • kasiajka Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 03.03.06, 09:27
      Moja 3,5-latka układa 100-elementową układankę bez patrzenia na obrazek,
      aczkolwiek wcale nie sądzę żeby moje dziecko było geniuszem. Po prostu zaczęłam
      kupować jej puzzle bo bardzo je lubi.
      • monika2800 Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 03.03.06, 13:06
        Witam, moja córcia ma 3 latka, pierwsze puzelki 24 elementowe,duże z pianki
        kupiliśmy jej gdy miała 1,5 roczku. Od tej pory układa puzzle, bez trudu mając
        2,5 latka układała 48 elementowe. Układanie puzzli, to świetna zabawa i
        edukacja dla dziecka.Doskonale ćwiczy pamięć.
        • mama_misi Re: puzzle 60-tki i 3.5 -atka 03.03.06, 16:57
          To prawda, że im wcześniej dziecko zaczyna układac tym lepiej mu idzie. Moja
          coka jak pisałam wyżej układała do tej pory puzzle 24-30 elementowe. Zachęcona
          waszymi postami kupiłam jej wczoraj puzzle z 60 elementów. Ułozyłysmy je 2 razy
          współnie a dzis moja 2,8m-cy córeczka ułozyła je sama. Następne puzzle będa ze
          100 elementówsmile Myślę, że każde dziecko jest inne, jedno ukłąda świetnie
          puzzle a inne recytuje wierszyki, czy robi coś innego równie zachwycającego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka