Dodaj do ulubionych

jak pomoc?

20.04.06, 00:50
Zaczne od tego, że mamą nie jestem a doświadcenie z dziećmi mam żadne.
Niedawno znajoma poprosila mnie, żebym opiekowała sie jej synkiem. Polega to
na odebraniu malego z przedszkola o 15 i siedzenie z nim do 19, aż wroca
rodzice.
Rodzice sa kasiaści, ale widze, że dziecko jest zaniedbane. Tzn ma co jeść,
ma ladne ubrania itp, jest zaneidbane w sensie merytorycznym, nie finansowym
czy jedzeniowym.
zaniedbany czyli : przychodzimy do domu, pierwsza czynność- wlacza tv, lub
DVD. Umie obslużyc i tv, i dvd i video. Oczywiście najlepiej jest dla
opiekunki zeby dzieciak siedział i gapil się w tv, a niania miała czas dla
siebie.
Ja jednak skoro juz dostaję pieniądze, to chciałabym uczciwue na nie
zapracwać = zapewnić jakos dziecku wolny czas, aby waśnie przed tym tv nie
gnilo caly dzień.
I tu jest problem- jego NIC nie interesuje poza bajkami w tv. Jego pokoj jest
pełen zabawek, że niejednemu dziecku szczęka by opadła. Ale te zabawki leżą,
bo on sie nimi nie bawi. Proponowałam juz różne zabawy- autka, maskotki,
lekarz itp. Do zabawy czuje sie przymuszany, traktuje jako karę, po czym
znowu włacza tv.
Wiosna jest więc spacerujemy, zabralam go do parku. Poszedl do tego parku z
ociąganiem. Niby mieliśmy szukac wiosny (tzn ja szukałam). Raz poszliśmy na
rower, praktycznie nie umie jeździc poza tym zrobił 2 rundki i już jest
zmęczony.
Oczywiście jaka byla pierwsza czynnośc po przyjściu do domu???? Właczył sobie
tv!!!!! Dziecko ma 6 lat, nie umie czytac, pisać. Książka nie sposób go
zainteresowac.
Niepokoi mnie to, że jest az tak uzalezniony od tv. Niby to nie moje dziecko,
ale jak sobie przypominam siebie w jego wieku, to zawsze sobie potrafiłam
znaleźć zabawe, na rowerze jeździłam świetnie, czytać, pisac umialam. Dlatego
serce troche pęka, że ten młody człowiek nie ma żadnych zainteresowań, oprócz
tv. Zwłaszcza, że ogląda sieczke jak leci. Niektore bajki az przrażają-
wyzywaja się od chamów itp a dzieci to wchłaniają.Zaczęłam trochę cenzurowac
te bajki, ale widze że zaczynają byc mini awantury o telewizor.
Próbowałam sie z nim uczyć czytac przez układanie literek z Danonków ale nic
nie dało. chodzi na angielski ,ale nic z niego nie wynosi, bo nikt z nim nie
powtarza. Probowałam ja troche z nim pośpiewac po angielsku, ponazywac rózne
przedmioty itp ale też nie bardzo go interesuje...
Nie wiem juz czy pomagac mu (tzn dalej zabraniac mu telewizji i wyszukiwac
rozrywek typu zabawa czy jakas tam nauka literek, cyferek itp)
Nie chce stracic tej pracy bo to solidny zastrzyk finansowy. Jak zaczne tak
mu zabaniac telewizji i sie z nim o to kłócić (a widze ze między nami zaczyna
iskrzyć)to w końcu rodzice stwierdzą że się znęcam nad nim czy coś no i mi
podziękują.
Ale co, ma zgnić przed tv???? Siedzenie 4 godziny non stop nawet mnie
męczy... I ma chłonąc durne, prymitywne i wulgarne bajki (za moich czasów
takich nie bylo z resztą były tylko o określonych godzinach a teraz są 3
kanały na każdym bajki 24 godziny na dobę)? Jaki z niego będzie dorosły???
Jak i czym mozna go zainteresowac? chce pomoc temu dziecku, zeby sie chociaż
troche rozwinęło... widze że rodzice w ogole z nim nie siedzą. po prostu
pozwalają mu na gapienie sie w ten telewizor.
Poratujcie bo ja juz nie wytrzymuje powoli crying
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: jak pomoc? 20.04.06, 11:56
      zagadaj ze znajomą i zapytaj ją którą opcję woli: czy masz ozwolić dziecku na
      wszystko czy masz mu wynajdywać inteligentne zajęcia, bo ty byś tak wolała ale
      młody jest uzależniony od tv. Możesz jej przedstawić korzyści i wady obu opcji i
      niech wybierze, w końcu jest matką. Mój mąż (też niań) w ten sposób pomógł
      rodzicom pewnego dziecka...
    • kati1973 Re: jak pomoc? 20.04.06, 13:27
      Zdecydowanie byc konsekwentnym, jutro nie bedzie lubil spacerow, ale sie
      przyzwyczai, a kiedys pokocha, jak najdalej od telewizora, czyli jednak
      powietrze, proponuje piaskownica, rower, rolki
      i jak najmniej, jesli nie na poczatku w ogole telewizji, zeby zniwelowac
      uzaleznienie, bo w tym wypadku tak to trzeba potraktowac, a jak jest
      uzaleznienie, to trzeba zerwac calkowicie z nalogiem
      To duze dziecko, wiec mozna z nim porozmawiac, ze te bajki sa zle i nie wolno
      ich ogladac, ze za duzo oglada telewizji, duzo z nim na spacerach rozmawiac...
      Taka role wychowawcza powinni miec rodzice, ale jak sie decyduja, zeby dziecko
      siedzialo do 19 w domu z opiekunka, to prwdopodobnie nie obchodzi ich to, lub
      sobie nie zdaja sprawy, w tym wypadku mama moze tego nie zrozumiec i sie
      obrazic
    • titta Re: jak pomoc? 20.04.06, 14:44
      Porozmawiaj koniecznie z rodzicami i zapytaj ich co masz robic. Nie oskarzaj
      tylko zapytaj czy chca, zeby dziecko siedzialo przed telewizorem i ogladalo jak
      leci czy moze np. nauczylo sie jezdzic na rowerze. Ostrzez, ze dziecku moze sie
      to nie spodobac. Jak sami wybiara to skargi malego nie powinny miec wplywu.
      Beda wiedzieli co sie dzieje. Im samym pewnie po prostu sie nie chce nad nim
      pracowac.
    • azzure1 Re: jak pomoc? 20.04.06, 19:24
      Sytuacja przerażająca - co to za ludzie tak wychowują? Biedne dziecko... Przede
      wszystkim porozmawiaj z rodzicami - to oni doprowadzili do takiej sytuacji, więc
      powinni wziąć za to odpowiedzialność. Zrozumiałe, że nie chcesz stracić pracy,
      ale jeśli nie potrafisz się pogodzić z tym, jak dziecko jest wychowane, to
      musisz się liczyć z tym, że jeśli rodzice olewają sprawę, to będziesz musiała
      albo się podporządkować, albo rzucić to. Ale szczerze współczuję i dziecku, i Tobie.
      • dorotakgg Re: jak pomoc? 21.04.06, 09:29
        ja mysle jednak, ze rozmowa z rodzicami powinna pomoc. Rzeczywiscie jak
        przedstawisz wszystkie za i przeciw oraz twoje poglady na wychowanie oraz plan
        "pracy" nad ich dzieckiem to powinny im sie otworzyc oczy. Moga sie obruszyc, bo
        w sumie wytkniesz im ich niedociagniecia(posrednio oczywiscie) ale powinni
        zrozumiec po chwili, ze to dla dobra ich pociechy. Głowa do góry, maja naprawde
        wspaniała opiekunkesmile Inna cieszylaby sie tylko, ze moze razem z dzieckiem
        ogladac TV.
        GRATULUJE zaangazowania i odpowiedzialnoścismile
        • patrycjakuk Re: jak pomoc? 21.04.06, 09:46
          A moze jak najwięcej na dworze, znaleźć inne dzieci do zabawy? Kropla drąży
          skałę.
    • ja-czyli-nie-ty Re: jak pomoc? 23.04.06, 22:41
      troche nie bardzo mam czas z nimi pogadac bo oni zmęczeni przychodzą.
      ale pogadam.
      Co do samego dostrzeżenia problemu no cóż...
      po prostu pamiętam siebie w jego wieku- książek mialam mnstwo, wiedze ogólna
      też jakąs tam posiadałam. No i wydaje mi się, że miałam szersze
      zainteresowania. Też byłam jedynaczką i potrafilam sobie znaleźć zabawę...
      No tak, ale ja miałam w telewizji tylko 2 programy- jedynke i dwjkę, które
      bardzo rozsądnie dawkowaly programy dla dzieci no i byly to programy
      rozwijające- np uczyly matematyki, zachęcały do czytania, uczyly piosenek (do
      dzis pamiętam mnostwo piosenek z Tik Taka)...
      Tymczasem moj wychowanek ma az 3 kanały- Jetix, Minimini i Cartoon. Tam raczej
      Tik taka nie ma, Ciuchci tym bardziej... A bajki po prostu mi się nie podobają-
      moim zdaniem to jet łomot i jest to szkodliwe. w tych bajkach po prostu sie
      wyzywają. Rozumiem godzina odpoczynku przed tv, ale nie 4!!!!
      zastanawiam się tylko jak przeprowadzić rozmowe z rodzicami. Tzn planuje
      zapytac tak delikatnie, czy pozwolić mu siedziec przed tv no i zobaczymy co
      matka odpowie. Z reszta to dziwne że nie kupują mu ksiązek, sami mają książek
      dużo. Dziecko ma ksiązki wydaje mi sie trochę za dziecinne jak na jego wiek. Az
      żałuje ze swoje oddałam a ja miałam fajne np o budowie człowieka, o historii.
      Wiec chyba rzeczywiscie trzeba byc slepym, zeby nie zauważyć problemu.
      Malo mam do czynienia z dziećmi, ale wydaje mi się, że 6-latek powinien juz
      miec jakies zainteresowania, pasje itp. a przynajmniej powinien umiec liczyć,
      trochę czytac i pisac. bo od września pojdzie do szkoly i będzie dopiero...
      dlatego troche mnie martwi jego postawa.
      mam nadzieje że rozmowa coś da

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka