Dodaj do ulubionych

chrupek w nosie córki

25.04.06, 22:31
Witam wszystkie mamy, mam ogromny problem bo moja córcia ( 2 latka)włożyła
sobie dziś chrupek (kakaową kulkę - tak jak nesquik) do nosa. Bardzo płakała
wiec pewnie ja to bolało. Stało sie to podczas mojej nieobecności. Niania nie
poszła z nią do lekarza,co mam zrobić? jaka metodę zastosować. Próbowac
wyciągnąć to gruszką? czy iść na pogotowie? Naprawdę nie wiem co robić.
Sprawdzałam czy Gaja oddycha tą stroną nosa i niestety nie wydobywa się
stamtą żadne powietze więc kulka siedzi w nosie sad Poza tym oddycha
normalnie. Proszę poradźcie co robić w takiej sytuacji?
Pozdrawiam
ja.marta
Obserwuj wątek
    • mk.1981 Re: chrupek w nosie córki 25.04.06, 22:43
      ja bym ci radziła iść do lekarza, a z drugiej strony dziwie sie co to za niania
      która nie umie dopilnować dziecka
      • lola211 Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 08:48
        Zartujesz? Przy kazdym moze sie zdarzyc, kulke dziecko wepchnie w sekunde,
        niania ma przy dziecku siedziec i gapic sie jak sroka w gnat? Ty tak dziecka
        pilnujesz?Trzeba raczej stosowac metody prewencyjne i nie kupowac zadnych
        kulek, groszkow, bo od dawna wiadomo, ze dzieci sobie je wkladaja w rózne
        otworywink.
        • mk.1981 Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 21:42
          Ja nie mówię że niania ma siedzieć ciągle przy dziecku ale powina raczej
          zwracać uwagę czym dziecko w danej chwili się zajmuje i co robi. Sama piszesz
          że "nie kupować żadnych kulek, groszków, bo od dawna wiadomo, że dzieci sobie
          je wkładają w różne otwory" więc co to za niania która nie dopilnowała tego co
          robi dziecko? A co by było gdyby dziecko, np. wzieło nóż i się skaleczyło też
          byś powiedziała że żartuje?? Na pewno nie ! a to dlatego że to już poważniejsza
          sprawa, prawda? Zastanów się zanim kogoś skrytykujesz.
          • krystyna-anna7 Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 22:47
            Otóz to ,zastanów się zanim kogoś skrytykujesz- a właśnie skrytykowałaś nianie
            nie mając o niej zielonego pojecia.Nie wiesz w jakich okolicznościach doszło do
            wypadku ale wiesz ,że niania jest zła!
            • mk.1981 Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 23:21
              ja nie krytykuje niani tylko dziwie się że niania nie dopilnowała dziecka, bo
              przecież rodzice powierzyli jej dziecko podczas ich nieobecności, prawda?!
              • lola211 Re: chrupek w nosie córki 28.04.06, 14:38
                No wlasnie, niania jest tylko czlowiekiem, a wymagasz od niej nadludzkich
                umiejetnosci.Dziecko dostalo do jedzenia chrupki i po prostu jedna sobie
                wlozylo do nosa- to trwa sekunde- o jakim niedopilnowaniu piszesz?.Uniknac tego
                mozna albo jak juz pisalam"gapiac sie na dziecko non stop" albo nie podajac mu
                kulek do jedzenia(ale o tym juz niech matka decyduje).Rownie dobrze moglo to
                sie stac przy rodzicach, pech ze padlo na nianie.Dzoecko przy niani ma prawo
                sie skaleczyc, rozbuc kolano, itd. bo dzieciom sie to zdarza- takze tym
                pilnowanym.
    • anik801 Re: chrupek w nosie córki 25.04.06, 22:46
      Moja córka (2,5)niedawno wsadziła do nosa orzeszek ziemny.Wrzeszczała,a ja
      uciskałam nos tak, żeby nie wciągnęła go głębiej.Zawołałam teścia i on ją
      przytrzymał,a ja wyjęłam orzeszek pęsetą.Wszystko skończyło się dobrzesmile
    • rycerzowa Re: chrupek w nosie córki 25.04.06, 23:47
      Nic nie kombinuj sama, bo możesz dziecko skaleczyć.
      Laryngolog poradzi sobie z tym szybko.
      Najlepiej zawieź ją na ostry dyzur do szpitala.
      Spytaj na "pomocy doraźnej" lub na pogotowiu gdzie masz najbliżej.
    • mama_4latka Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 00:30
      Zdecydowanie iść. Z synem w szpitalu leżała dziewczynka, której mama
      opowiadała, że włożyła sobie do nosa kawałek gąbki. Nic nie powiedziała
      rodzicom a w nosie zaczął się robić stan zapalny. Gąbka była wsadzona tak
      głęboko, że podobno nic nie było widać. Jednyne objawy to katar i w końcu
      gorączka. Z tą gorączką rodzice pojechali na ostry dyżur bo akurat było święto
      i mieli szczęście, że był jakiś dobry lekarz, zaczął coś podejrzewać i spytał
      przy małej rodziców, czy przypadkiem nie wsadzała sobie czegoś do nosa. Oni na
      to że nie i wtedy mała ku ich wielkim zdziwieniu, że "kiedyś" wsadziła kawałek
      gąbki. Podobno jak lekarz wyciągał jej ten kawałek to krew i ropa zachlapała
      wszystko wkoło, tak mocny był ten stan zapalny - podejrzewali, że miała to w
      nosie jakieś 2-3 tygodnie. Lekarz powiedział, że gdyby wiedzieli wcześniej i od
      razu przyszli łatwiej byłoby wyciągnąć.
    • metnia Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 01:29
      sorry za zart ale moze zalac mlekiem, to sie wtedy rozpusci? smile
      • babushka33 Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 13:45
        Moja córka jak była mała, wsadziła sobie do nosa tic taca.
        Na szczęście zaraz o tym powiedziała.
        Próbowaliśmy skłonić ją, żeby go wysmarkała, zatykając drugą dziurkę, ale to
        nic nie dało.
        Pojechaliśmy na ostry dyżur, a tam okazało się, że nic już nie ma, bo tic tac
        się rozpuścił smile
        Z chrupką to jednak gorzej, bo od wilgoci zwiększy objętość.
        Bez laryngologa chyba się jednak nie obejdzie.
        • catinka1 Re: chrupek w nosie córki 26.04.06, 17:43
          ja przeżyłam Rutinoscorbin w uchu u 4-latki, siedziała nad nią starsza siostra,
          tata i ja a ona i tak znalazła sposób, żeby to pokryjomu włożyć. Wyciągał
          lekarz laryngolog na ostrym dyżurze przy dosyć głośnym "akompaniamencie" z jej
          strony.
          W ogóle zastanawiam się jak to jest, teraz moje córki są duże ale jak były małe
          to wszystkie "wypadki" zdarzały sie w święta kościelne i państwowe, niedziele w
          ostateczności sobotnie wieczory - znałam wszystkie izby przyjęć w mieście.
    • mamapa ja miałam taką sytuację 28.04.06, 18:30
      psiknęłam synowi sterimarem w nos i woda rozpuściła kulkę , która
      wypłynęła,Kasia
      ale pediatra kazał mi jechać na dyżur laryngolog, na szczęście zanim to
      zrobiłam to psiknęłam st. i wizyta na pogotowiu okazała się zbędna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka