Dodaj do ulubionych

Fobie dziecięce - jak "oswajać" ?

04.05.06, 12:11
Mam 2,5 roczna coreczke, ktora panicznie boi sie owadow... mrówek, muszek,
dosłownie wszystkiego. Wpada w straszna histerie, wystarczy, ze przeleci obok
niej malenka muszka... Jak jej pomoc?
Obserwuj wątek
    • maagdaak Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 05.05.06, 13:23
      Moja trzyletnia córka też miała straszny napad lęku na spacerze. Przestraszyła
      się panicznie takich czerwono-czarnych robaczków "tramwajów" i mrówek (chociaż
      wcześniej się ich nie bała). Nie chciała stanąć na chodniku. Ja przestraszyłam
      się nie mniej jej reakcją, bo gdy przyszła do domu to przyglądała się podłodze
      czy może bezpiecznie po niej chodzić. Tłumaczyłam jej, że one są maleńkie i się
      jej boją, a póżniej wymyślałyśmy historijki np: o zobacz na podłodze
      idzie "tramwaj", nie bój się nas "tramwaju" nie ci nie zrobimy,
      cześć "tramwaju" czy idziemy w swoją stronę itd. W internecie znalazłam zdjęcie
      tego robaczka i Iza pogłaskała go na monitorze (chociaż zastanawiałam się czy
      to dobry pomysł). Na drugi dzień na spacerze już było lepiej, bała się już
      mniej. Po kilku dniach jej przeszło. Może Ci to pomoże. Magda
    • kanna Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 07.05.06, 10:44
      Odpowiedź kryje sie w słowie "oswajać " - ogladać zdjęcia miłych owadów, bajko
      o owadach, czytac ksiazeczki. Mama moze wymyslic opowieść o miłej muszce i
      opowiadać, cio sie jej przydarzyło. Na spacerze nie robic tragedii, nie
      przekonywać dziecka, że nie ma sie czego bać. Zabrać je w inne miejsce i tyle.

      pozd. Ania
    • madzialena22 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 07.05.06, 14:54
      hmm mnie przerażeniem napawają pająki.. jak ja potrafię zareagowac to się w
      głowie nie mieście..
      Najgorsze jest to, ze im byłam starsza tym reakcja większa.. Kiedys spokojnie
      mogłam o tym rozmawiac, a jak widzialam gdzies pająka, to wołałam kogos, by go
      zabił.

      Teraz potrafię zareagowac histerią, płaczem..i to nie tylko na prawdziwego..
      JEsli oglądam gazetę, a tam nagle jakies zdjęcie pająka,to gazeta ląduje na
      podłodze 2 metry ode mnie, pająki ze szklanego ekranu są równie obrzydliwe..
      Strasznie się balam duzego jak ręka gumowego pająka -pamiętam jak w wieku 20
      lat byłam z chłopakiem nad morzem, mial takiego- kilka razy nadzialam się na
      niego w namiocie podczas sprzątania.. to był horror, krzyki, płacz..(w końcu go
      wyrzucił).

      Kiedyc bylam tez w domu u chłopaka mojej siostry.Jego brat miał na ścianie w
      pokoju (na przeciwko wejscia do pokoju,zatem cała długośc pokoju), prawdziwego
      wielkiego pająka, martwego, w ramce powieszonego na ścianie. Weszłam do pokoju
      ledwo za próg..

      Takze mi z tym strasznie ciężko życ.. nie wiem co będzie,gdy będę miała
      dziecko.Nie chcę by ragowało tak jak ja, ale jak to robic,by nie widziało
      mojego strachu?

      Dlatego jeśli możecie,to od małego przyzwyczajajajcie dzieci do wszystkiego z
      czym może miec kontakt, zeby jak najmniej się bało..
      Żeby jego życie przebiegało bez lęku, strachu.. bo co innego jest brzydzic się
      czegoś (np. nei dotknę,bo to śliskie,nie wezmę do ręki bo się rusza itp),a co
      innego czegoś okropnie się bać.

      Chcialabym się przestać bać, ale nie wiem jak sad((
      • ren95 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 09.05.06, 09:53
        Ja całe dziecięce lata- podobnie jak Ty- miałam fobie pająkowe, łącznie z
        nocnymi koszmarami i krzykami. Niestety stykałam sie z pajakami jeżdżąc do
        Babci na wieś. Ale z czasem zaczęłam się przemagać, potrafię już sama zabić
        pajączka wielkości ok. 2-3 mm, czasem celowo patrzę z daleka na wielkie pająki
        w sklepie zoologicznym- wytrzymuję chwilę, jeśli sie nie ruszają. Spróbuj
        potraktować pająki jako element dekoracyjny (wzorek), naprawdę takie ćwiczenie
        pomaga.
        Życzę powodzenia- re
        • methinks Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 09.05.06, 15:48
          Pajakow sie nie zabija. Jesli masz w domu pajaka, bierzesz sloik i kartke A4.
          Przykrywasz siedzacego na scianie pajaka sloikiem, a pod niego wsuwasz kartke
          papieru (nie wazne, czy to sufit, podloga, czy sciana - zawsze dziala). Tak
          schwytanego pajeczaka wynosisz na zewnatrz (balkon, przed dom) i wypuszczasz.
          • scarlett_kapusta Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 09.05.06, 20:29
            mądre słowa.
            nie powinno się zabijać nikogo ani niczego, nawet pająków. one też chcą żyć!
            • anatemka Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 15.06.06, 16:20
              a co robić z komarami?
      • annieb nie miałam fobii na owady a teraz mam 09.05.06, 14:44
        i tez pomimio upływu lat, nie potrafię sie zachować normalnie gdy obok mnie
        przeleci osa, bąk czy pszczoła, zaczynam panikować i sama je prowokuję. A jako
        dziecko mało czego się bałam, a pająki i chrabąszcze łapałam w ręce. Widac więc
        nie zawsze dziciństwo ma przełożenie na "dorosłe" fobie.
        • nithael Re: nie miałam fobii na owady a teraz mam 09.05.06, 14:57
          Moge sprobowac usunac.
          Z kad jestes?
      • the_dzidka Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 10.05.06, 09:18
        Madzialena, cierpisz na arachnofobię. Ganiaj do psychologa, on Ci wskaże
        terapię (może najpierw poleci Ci wizytę u psychiatry, nie znam się tak
        dokładnie, ale chyba niekoniecznie). Z takiej fobii można się wyleczyć, jeśli
        nie calkowicie, to w ogromnym stopniu. Po co się tak męczyć aż do śmierci?
        Gdyby to była krokodylofobia, to co innego, krokodyle po polskich domach i
        ogródkach nie łażą i rzadko się je widuje, ale z pająkami to gorsza sprawa.
    • agatajulka Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 07.05.06, 15:01
      Ja też to znam. Moja mała kiedy miała 2-3 latka bardzo bała sie wszystkich
      owadów....i nie tylko. Pływające brudki w wanience (z rajstopek np)potrafiły
      doprowadzić ją do spazmów.teraz ma 4,5 i wyrosła z tego. może trzeba czasu-z
      wiekiem bedzie więcej rozumieć,łatwiej jej będzie wytłumaczyć czego powinna się
      bać z czego nie musi.
      pozdrawiam.
    • agab51 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 07.05.06, 21:38
      moja młodsza córka (2,5) boi się wilka, wiecie od czerwonego kapturka, złego
      WILKA, co zjada małe dzieci.
      i mała sama znalazła sposób:
      ze starszą (4latka) zaczęły bawić się w zamianę ról, zaczęły niewinnie, " ja
      jestem ty, ty jesteś mną", "ja jestem gąską, ty jestes kotem", aż wreszcie
      doszła do etapu: "ja jestem wilkiem", "a ja jestem liskiem". biegają na
      czworaka, jako ogon wpięta apaszka, uszka sama im zrobiłam z kartonu. od tego
      czasu widzę że mała lepiej radzi sobie ze strachem. zwłaszcza, że czasem
      pokazuję im w internecie zwierzątka, przemycam różne informacje z ich lesnego
      życia, a potem one wykorzystują to w zabawie.
      oswajać, znaczy dla mnie poznać, obcować z tym czymś,a dla takich małych dzieci
      najlepiej poprzez zabawę. moja córa poradziła sobie, a ja sama bym lepiej tego
      nie wymyśliła, (taką mam mądrą córę tongue_out).
      pozdrawiam
    • magdalena18 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 07.05.06, 23:18
      Mój mały często reaguje lękiem, czasem fobicznym np na sen, owady itp. Ma 4
      lata. Wtedy sam domaga się rozmowy o tym, wymyslania i omawiania, czytania
      historyjek o tym jak dzieci pozbyły sie potwora ze swego pokoju itp. Jak już
      oswoi temat, przestaje się bać a bynajmniej nie ma paniki.
    • mamawrock Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 08.05.06, 11:06
      Gdzies przeczytalam, ze nie ma sensu mowic dziecku, ze nie trzeba sie bac, bo
      to bezskuteczne, nalezy pomoc dziecku bronic sie przed strachem i tym samym
      strach pokonac. Wymyslilam, ze jak pojawi sie muszka, to robimy raczka "a sio!"
      i muszki odlatuja... jest odrobine lepiej. Byly dni, gdzie wracalysmy ze
      spaceru do domu, bo mala nie chciala byc na dworze. W domu patrzy na szyby z
      przerazeniem i na sile stara sie wypatrywac owadow.... Sposob na "a sio!" o
      tyle nam juz pomogl, ze wychodzimy z domu wink wink wink
      Pozdrowienia,
      a.
    • stoolejarz [...] 09.05.06, 06:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • haritka Ogląajcie programy o faunie i florze 09.05.06, 07:58
      dziecko musi oswoic sie z tym że w jego otoczeniu żyją rózne stworzonka i
      wcale nie chca jemu zrobić krzywdy. W Tesco widzialam bardzo fajne pluszowe
      muchy, w kolorowych ubrankach z usmiechnietymi buzkami- moze taka nazwana
      imieniem muszka pomoze.
    • nithael Fobie mozna usunac 09.05.06, 09:19
      To zalezy czy z dzieckiem mozna sie dobrze skomunikowac za pomoca slow.
      Nie probowalem na 2latkach gdyz nie mam dzieci ale na 6 dziala.

      Fobie mozna usunac.
      Robilem to.
    • nithael Najwazniejsze to: 09.05.06, 09:22
      Unikac mowienia na temat strachu w przeczeniach.
      Czyli:
      Nie boj sie etc...
      To ma na dzieci odwrotny efekt.
      • ata2006 Re: Najwazniejsze to: 09.05.06, 12:45
        Ja z kolei mam problem ze strachem mojego 7-letniego syna. Boi się zasypiać
        (ten strach pojawia się wieczorem, przed zasnięciem), bo myśli że jak sie
        obudzi to dom będzie w kosmosie (jak na filmie ZATURA), a my oderwiemy się od
        Ziemi i polecimy w kosmos. A tam są kosmici i straszne stwory. Już zabrakło nam
        (mnie i mężowi) inwencji jak mu wytłumaczyć, że takie rzeczy dzieją się tylko w
        filmach (aktorzy, przerobione zdjęcia itd.) Gdybym przewidziała, że ZATURA
        spowoduje taki lęk u mojego dziecka - w życiu nie zabrałabym go na ten film.
        Młodszy siostrzeniec - nie przejął się nic a nic po obejrzeniu filmu. Może
        macie jakiś pomysł jak z tego wybrnąć.....
        • nithael Re: Najwazniejsze to: 09.05.06, 14:05
          Tak ale to nie takie latwe aby wytlumaczyc to na takim forum. zaraz spawdze
          (przepraszam ze tak wolno odpisuje... ukrywam sie w pracysmile).
    • a_lucka Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 09.05.06, 10:59
      Proponuje 2 nastepujace metody. Pierwsza: Przeczytac dziecku "Kubus Puchatek"
      i "Chatka Puchatka". Potem, pokazac dziecku jego ulubiona maskotke i powiedziec
      dziecku, ze jego pozostale maskotki to "krewni i znajomi" jego ulubionej
      maskotki. Nastepnie, powiedziec dziecku, ze pieski, kotki, ptaszki, i inne
      zwierzatka to "krewni i znajomi" jego ulubionej maskotki. Jesli to sa male
      zwierzatka, jak np owady, mozna dziecku powiedziec "Twoja ulubiona maskotka nie
      zjadla swej kolacyjki? I tu lata." Moze wtedy dziecko zacznie z
      wieksza "miloscia" patrzyc na zwierzatka, w tym owady. (Czemu proponuje ta
      metode? Bo na mnie tak dziala, mimo tego, ze nie jestem dzieckiem.)Druga metoda
      to pojsc z dzieckiem do homeopatki. Acha, i trzecia metoda: powiedziec dziecku,
      ze taki owad, tysiackrotnie mniejszy od niej, jeszcze bardziej sie boi! (Bo np.
      dziecko rzuca na niego olbrzymi cien... i owad nie wie co sie z nim zaraz
      stanie...)
    • anulkaz Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 09.05.06, 11:27
      Moja córeczka - w podobnym wieku - nie ma takich fobii a to dzięki ... bajkom
      o "Pszczółce Mai". Maja spotyka pracowity mrówki, pająka Teklę i mnóstwo innych
      owadów. Potem wychodząc na spacer opowiadamy sobie historie o spotykanych
      mrókach, pająkach i innych owadach.
    • magdalena18 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 09.05.06, 11:49
      Mój syn rok temu strasznie przestraszył sie burzy, fakt było czego się bać. Byli
      z mężem na spacerze w parku i nagle zerwał się wiatr który łamał gałęzie deszcz
      straszliwy. Musieli szybko uciekać bo gałęzie spadały im na głowę i jedyne
      bezpieczne miejsce to garaż podziemny w pobliskim centrum handl. Po wszystkim
      krajobraz przerażający drzewa zwalone , samochody przygniecione itp itd. Mały
      przez ponad miesiąc bał się panicznie wiatru, cały czas patrzył na drzewa jak
      tylko sie poruszyły ciągnął do domu, a poruszały sie zawsze. Chodził pochylony
      przerażony głos mu się łamał. Przez okno z niepokojem obserwował drzewa i
      wypytywał czy to drzewo może zwalić się na nasz dom, samochód itp. Ciągnął ten
      temat wiecznie. Tydzień później wyjechałam z dziećmi na wieś i tam pełen dramat,
      cały czas w domku, mały nie ruszał się na krok, nawet na łące, gdzie były co
      najwyżej krzaczki 1 metrowe, panika i wielki lęk. Musieliśmy wrócić do domu po 4
      dniach a mieliśmy być 2 tygodnie. Po 3 tyg. zaczął zapominać i przeszło
      bezpowrotnie. Cały ten czas rozmawiałam z nim o tych drzewach cierpliwie i
      spokojnie i przyznawałam że to było niebezpieczne i że nie dziwię się że się boi
      i nie zaprzeczałam nie mówiłam mu że to bzdura, raczej jak już te drzewa
      obserwowaliśmy to mówiłam mu że tańczą na wietrze że mu się kłaniają i
      uruchamialiśmy wyobraźnie.
      kiedyś mały bał się pęknięć na ścianie i rys, wtedy patrzyłam z nim na taką rysę
      i próbowałam wyobrazić sobie że to np. samochód, albo droga albo coś tam i on
      podłapywał temat i snuł całą opowieść z tej małej rysy. Przeszło.
      co ciekawe siostra (bliźniaczka) żadnych takich leków nie miewa, nawet wtedy
      kiedy była w czasie burzy w parku nie wywarło to na niej wrażenia. Więc pewnie
      to taka a nie inna osobowość powoduje takie a nie inne reakcje.
      Lęk przed owadami to naturalna sprawa dla człowieka, pozostałość po okresie
      kiedy różnego rodzaju dzikie stworzenia stanowiły dla ludzi b. silne zagrożenie,
      zwyczajny atawizm. Więc pewnie u Tojej małej również, oswoi się i minie. Ale
      może być i tak że nigdy nie będzie ich miłośniczka. Tyle że musisz jej dać czas
      i nie próbować jej na siłę przekonać, może nawet przez parę dni odpuścić ten
      spacer. Nic jej nie będzie a może do tego czasu choć trochę zapomni i się wyciszy.
    • nithael A wiec: 09.05.06, 14:54
      Po pierwsze:
      Ksiazki fakt pomagaja gdyz dzialaja na wyobraznie.
      Ludzki umysl fobie lapie wlasnie przez bledne wyobrazenia.
      Chcialem wyslac wam troche materialow na ten temat lecz niestety moge to zrobic dopiero za jakis
      czas.
      Jak ktos chce i moze poczekac to niech napisze na:
      nithael@gazeta.pl
      Zobacze co da sie zrobic ok?
      • mamawrock Re: 09.05.06, 17:34
        No wiec minelo kilka dni i juz jest u nas lepiej. Sposob: "A sio! I nie ma
        muszki! Odleciala!" pomaga!! Dziecko ma swoja "bron" i mysle, ze o to
        chodzilo wink
        • yamadam2 dziecięca fobia 09.05.06, 21:52
          Gratuluje, że wam się udało!

          Ja też przez długie lata miałam fobie - na niebieski kolor.
          Jak byłam małą dziewczynką, mama kupiła mi niebieski sweterek wkładany przez
          głowę, niestety miał za mały/za wąski ściągacz wokół głowy i zakładała mi go do
          przedszkola.Właściwie to na siłe mi go wciskała, prawie urywając mi uszy i
          tłumacząc, że ślicznie w nim wygladam.Za każdym razem bardzo płakałam i trochę
          to trwało za nim mama sobie odpuściła ale od tamtego czasu nie nawidziłam
          niebieskiego koloru.Nic w moim otoczeniu nie miało prawa mieć takiego
          koloru,przez dłuugie lata, aż do momentu kiedy sama urodziłam swoją
          córkę.Córcia przez to, że nie miała w swoim otoczeniu znienawidzonego przeze
          mnie koloru, no bo zawsze można wybrać inny, zaczeła czuć potrzebe posiadania
          czegoś niebieskiego: w sklepie wybierała lalki w niebieskich sukienka,
          niebieskie pierscionki na odpuście,spinki i różne drobiazgi a ja z miłości do
          niej kupowałam w takim kolorze jakim chciał.Teraz po mału pokazują się różne
          rzeczy w naszym domu "niebieskie" a córka chodzi do szkoły i niebieski jest jej
          ulubionym kolorem i to ona właśnie miłością przekonała mnie do tego koloru i
          pomogła mi oswojć moją fobie.
          • bogdanka12 Re: dziecięca fobia 10.05.06, 09:28
            Fobie powstaja u dzieci bardzo wrażliwych, ktorych niedojrzały układ nerwowy
            reaguje hiper na rózne, nawet zwykłe sytuacje. Z takich dzieci często wyrastają
            poeci, pisarze ,lekarze lecz takze znerwicowani osobnicy.Warto od małego
            wzmacniać układ nerwowy, także odpowiednim odzywianiem, ziołami.Nieleczone
            fobie to dramat na lata.
    • watanabe.miharu Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 10.05.06, 11:56
      Pająki (niektóre) są bardzo ładne, nie rozumiem, jak można się ich obawiać. Poza
      tym są nieszkodliwe (mówię o tych, które żyją na wolności w naszym kraju, a nie
      o tarantullachwink, więc czego się tu BAĆ? Przecież nie zagryzie.. rozumiem bać
      się węża, no, psa, bo mogą zrobić krzywdę. Ale pająka? I to jeszcze dorosła
      osoba, żeby się bała, śmieszne...
    • miss.lemon Też się bałam, teraz mam 20 lat i... 10.05.06, 12:54
      ... nadal panicznie boję się robaków: pająków, mrówek, much, biedronek (!),
      motyli (!!!), a te w grubych chitynowych skorupach to już w ogóle koszmar. Jak
      jakiegoś zobaczę to wrzeszczę i uciekam. Kiedyś nawet uciekłam przed pszczołą
      do łazienki i sie tam zamknęłam wink
      Jak można się nie bać takiego paskudztwa? uncertain

      Boję się też duchów, androidów, klaunów i porcelanowych lalek wink Ciężkie
      życie wink
    • czudna Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 10.05.06, 20:32
      W Krakowie Akademia Rolnicza organizuje raz do roku Dzień owada, na którym
      prezentuje wszystkie ciekawe gatunki, łącznie z karaluchami i wszystkimi innymi
      sześcionogami. Studenci dają dzieciom do ręki owady, pozwalają
      dotknąć, "pogłaskać", opowiadają o każdym z nich ciekawostki biologiczne.
      Zabrałam na taką wystawę moją siostrzenicę i pomogło.
      • shachar Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 11.05.06, 04:11
        nareszcie znalazlam, moze dowiem sie, jak nauczyc sie nie bac chrabaszczy
        majowych? serio, a mam juz 40 wiosen smile
    • a1ngela Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 11.05.06, 08:49
      Znam wierszyk, ktory dzieci niesamowicie lubia i sie z niego smieja.
      Moje dziecie nie mialo nigdy problemu z owadami.
      a oto wierszyk
      W ogrodeczku, na galazce
      zalecal sie chrabaszcz muszce
      Muszko, muszko ja cie kocham szalenie
      ja sie z toba ozenie...
      Co?! Ja?! taka piekna muszka!!
      mialabym wyjsc za takiego zoltobrzuszka?!
      O nie! Nigdy sobie na to nie pozwole
      Stara panna zostac wole.
      • yamadam2 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 15.06.06, 14:54
        może to jej pomoże zaprzyjaźnić się z małymi "stworkami"
        ito.hg.pl/loteryjka1.html
        • joanna.polska Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 16.06.06, 12:23
          A mja 3,5 letnia corcia boi sie ...slimakow.Ostatnio plakala w nocy ze sa
          slimaki w jej lozku i chca ja ugrysc.
          • gosiunia3 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 16.06.06, 23:15
            Moje dziecko z kolei -4,5 letnia córka boi się ..guzików. Od prawie roku nie
            założy żadnej rzeczy, która ma chociaż jeden guzik. Odpadają zatem wszystkie
            rozpinane sweterki, spódniczki na guzik z tyłu, sukienki zapinane na plecach na
            guziczek. Dosłownie wszystko. Doszło do tego, że odsuwa się z krzykiem od
            młodszego brata, gdy on ma na sobie np. piżamę na guziki. Nawet w nocy gdy
            przychodzi do mojego łóżka maca po ciemku poduszkę sprawdzając, gdzie są guziki
            (zawsze kładę ją guzikami u góry). Skąd jej się to wzięło nie mam pojęcia. Nie
            znam żadnych historyjek, wierszyków o guzikach i nie wiem jak ją znimi oswoić.
            • marysia191 Re: Fobie dziecięce - jak "oswajać" ? 17.06.06, 21:31
              Syn ma 12 lat i panicznie boi się burzy. Szczególnie w nocy, mówi, że błyski
              kojarzą mu się z duchami,potworami. Wiosna i lato w naszym domu to jego
              nieustanne śledzenie prognozy pogody, bo może nadadzą informacje o burzach. I on
              już się boi, nie śpi, płacze - i nie ważne, że tej burzy jeszcze nie ma i może
              nawet nie będzie! Nadawali, więc on się boi.
              W ciągu dnia nie ma takich lęków, burzę spokojnie obserwuje przez okno, ale
              nieprzespane noce są dla wszystkich okropne. I jak mu pomóc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka