pola.76
08.06.06, 09:58
jestem załamana i już ręce mi opadają z bezsilności.Syn ma prawie 7 lat i
notorycznie znajduję, z reguły przypadkiem, drobne pieniądze w jego
kieszeniach, szufladach, pościeli. Na pytanie skąd je ma, odpowiada, że
znalazł. Jeśli jest to 10gr, to jestem skłonna uwierzyć,ale jeśli to co
chwila jest 1zł, 2zl, a dziś w szufladzie znalazłam 5zł. Czasem z męzem
zostawiamy na wierzchu drobne po zakupach, zcasem wyciągam monety przed
praniem z kieszeni i zostawiam w łazience, i mały te pieniądze sobie bierze.
Podobnie u dziadków. Drobne lezą "na wierzchu". A do tego dziś znalazłam
gumkę do włosów z kwiatuszkiem z metką sklepu, w ktorym wczoraj razem z synem
bylismy. (syn ma ukochaną w przedszkolu)
Co robić??
Wiele razy mu tłumaczyłam, ze zabieranie cudzych rzeczy bez pytania jest
czymś złym, że on na pewno nie chciałby, żeby ktos z jego pokoju zabierał mu
jego zabawki i książki, że dorośli ludzie, kiedy zbierają cudze rzeczy sa za
to karani więzieniem.Takie rozmowy mieliśmy już kilka razy. Bez efektu. NIe
wiem, co robić. dziś zwyczajnie mam mu ochote sprać tyłek, bo może taka
metoda poskutkuje.
Po przedskzolu idziemy do sklepu, gdzie syn musi oddać gumkę i przeprosic
panie w sklepie, ale wątpię czy to pomoże.
I prosze nie udzielac mi rad, żeby nie trzymać drobnych na wierzchu, bo to
nie w tym problem.
Liczę na Waszą pomoc.