Dodaj do ulubionych

Własny pokój

09.06.06, 13:28
Witam serdecznie wszystkich

Mam problem
We wrześniu przeprowadzamy się do nowego mieszkania.Nas synek Dawidek (5
lat), będzie miał swój własny pokój(do tej pory spał u nas w pokoju bo
mieszaliśmy z rodzicami).Jak go do tego przygotować?
Obserwuj wątek
    • domki333 Re: Własny pokój 09.06.06, 16:21
      witam Cię smile
      przede wszystkim podejdź do tego z optymizmem i radością - dziecko przecież
      doskonale wyczuwa nastrój. Jesli dla Mamy bedzie to wesołe wydarzenie
      i "ciekawa nowość" dziecko tez tak to potraktuje.
      a przede wszystkim - wciągnij dziecko we wspólne planowanie włąsnego pokoiku -
      powiedz mu ze już jest tak dużym facetem ze wreszcie będzie miał swój kącik itp.
      My mieszkamy od pół roku na nowym - wczęsniej też mieliśmy jeden pokoik z
      synkiem.Jak sie przeprwdziliśmy miał 2,5 roku. Niby maluch ale uwierz,
      potraktowany jak dojrzały facet wink tak się wciągnął w planowanie wszytkiego w
      pokoju, ze nawet łóżeczko nowe skręcał z tatą i... sam zaraz po skręceniu
      zażyczył sobie w nim spać..i przespał całą noc bez problemu!!!
      Niedawno robiliśmy też łóżeczko koleżance - jej 3 letni maluch też "pomagał"
      tacie i wójkowi - i sytuacja dokąłdnie się powtórzyła -dziecko kt spało z
      rodzicami przez kilka ost miesięcy bez problemu do tej pory śpi u siebie w
      łóżeczku
      Dlatego wydaje mi się, że njalepszą metodoą jest wcągnięcie dziecka w jak
      najwięcej rzeczy kt się tam beda działy - niech wam "pomaga wybierać" wszystko
      co palnujecie - pytaj go o zdanie (oczywiście delikatnie sugerując odp wink lub
      dyskutując na jakiś temat ). Tak duży facet na pewno poczuje się doceniony i
      nie wpadnie mu do głowy marudzić na zreczy kt sam przygoptowywałwink W końcu to
      niehonorowo..wink
      A swoją droga to współczuję remontowania i przeprowadzki wink Pozdrawiam Iza
    • mama-nesika Re: Własny pokój 10.06.06, 10:47
      Też uważam, że chłopczyk powinien mieć "decydyjące" słowo w urządzeniu swojego pokoiku - jest wtedy duża szansa, że go polubi. I jeszcze jedna rada - kiedy bawicie sie z synkiem, róbcie to własnie w jego pokoiki, wówczas bedzie go kojarzył z czymś przyjemnym, a nie tylko z miejscem, do którego musi chodzić spać. pozdrawiam i zyczę szybkiego zaklimatyzowania się w nowym miejscusmile))
    • m_o_k_o Re: Własny pokój 11.06.06, 11:51
      nie trzeba specjalnie przygotowywać.
      My też zmieniamy mieszkanie i nasz syn też w końcu będzie miał własny pokój.
      Przez te 8 lat zajmowaliśmy 30m pokój razem. Teraz Oskar będzie miał swój
      pokój, a przygotowałam go tak:
      a) powiedziałam mu, że jst wspaniały i ze chcemy mu zrobić przyjemnosć i dać mu
      coś co będzie tylko jego - pokój
      b) wzięliśmy go do Ikei i powiedzieliśmy by wybrał sobie różne rzeczy np.
      pojemniki na zabawki, kosz na śmieci, biurko, meble.
      Radość była przeogromna big_grin
    • karmela7 Własny pokój i siostra 12.06.06, 10:03
      Dziękuje na wszystkie odpowiedziwink
      Zapomiałam dodać że czery miesięcy temu urodziła mu się siostra i boję się że
      ten pokój potraktuje jako odrzuceniecrying
      • domki333 Re: Własny pokój i siostra 12.06.06, 13:29
        Gratulacjebig_grin
        pisałam juz jak podeszliśmy z mężem od synka przy podarowaniu mu swobody. Ale
        też nie napisałam ze nasza pzreproadzka zbiegła się rónież z urodzneim bąbla.
        Faktycznie synek może róznie interpretowac możliwość/konieczność przebywania w
        swoim pokoiku. Ale wydaje mi się, ze bardzo dużo zaelży teraz od was -
        rodziców - gdyz mozecie przekonywac go na różne sposoby że szczęściarz z niego:-
        ) Ale nie tak wprost mu wmaiwać - tylko rozmawaić jak z kolegą: "ale fajnie
        wyglądają te zasłonki, ale świetnie się leży na tym łóżeczku, oooo, a jak
        wspaniale sobie to (coś tam ) wymyśliłeś w tym pokoju." itp.
        My dodatkowo udawaliśmy, ż synka pokój to najlepsza w świecie kryjówka przed np
        płaczem małego bąbla, apotem przed jego "raczkującymi"zakusami. Np gdy młodszy
        synek zaczynał płakać to ten z rodziców który się nim nie zajmował szedł się do
        pokoju ze starszym "polenić", pooglądać coś tam i ogólnie posiedzieć sobie.
        Potem jak młodszy syn już raczkował, urządzaliśmy bitwy morskie (był potworem
        morskim który wszystko niszczył na swojej drodze - swoją drogą doskonale się z
        tą rolą utożsamiałwink ), a teraz już obydwoje lubią w tym pokoju hasać.
        Ważne zeby dla syna nie było to miejsce kary czy odosobnienia tylko własny
        azyl ale i pokój w którym wszyscy się doskonale bawicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka