Dodaj do ulubionych

!!O nocniku - istotne!!!

03.07.06, 14:19
Drodzy rodzice wiem ze pewno ten temat byl nie raz poruszany ale od taka
istotna prawda : SADZAJCIE SWOJE DZIECI NA NOCNIK OD NAJMLODZSZYCH LAT a
nawet miesiecy, od kiedy juz dzieciak sam siedzi ja tak robilam ze swoim
synkiem, mial 7 msc kiedy kupilismy nocnik, i codziennie rano sadzalismy go i
czasem w ciagu dnia, szybko wyczail po co jest nocniczek i zaczal robic do
niego kupki, dzis ma 14 msc, malo mowi ale ze chce kupe to umie pokazac, i
wszyscy jestesmy z tego zadowoleni, z sikaniem jest trudniej,bo jeszcze nie
pokazuje ze chce,czasem uda sie go posadzic to zrobi siusiu, ale stopniowo
mysle ze i tego sie nauczy, a poza tym nie oszukujmy sie o wiele przyjemniej
jest przebrac dzieciaka z mokrej pieluchy niz z kupkiuncertain jestem dumna ze
swojego syna i radze wszytkim mamusiom aby sprobowaly edukacji nocnikowej od
najmlodszych lat, pomozcie dzieciom polubic nocnik, a jesli maluch ma ciut
starsze rodzenstwo pozwocie mu czasem podpatrzyc jak korzysta z toalety.
Pozdrawiam pa
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 15:26
      Luksus. 7 mniesięcy wysadzania, żeby dziecko zaczęło sygnalizować kupę. Zanim
      zacznie sygnalizować siusiu, będziesz ochodzić rocznicę wysadzania. Niesamowity
      sukces, brawo. I jaki znakomity powód do imprezy smile
    • mmc2 Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 18:34
      Dla mnie taki trening to zupelna strata czasu.
      Zamiast dziecku czytac ksiazki i spiewac piosenki caly dzien pilnowac jego
      minki i wyczuwac czy chce siusiu czy nie.
      Moja corka w wieku 14 miesiecy coprawda nie sikala i nie robila kupki na
      nocnik ,za to potrafila mowic calymi zdaniami umiala kilka piosenek, czym
      wprowadzala w zdziwienie otoczenie.
      A na nocnik zaczela chodzic sama w wieku 2,5 roku bez zadnego treningu z czego
      jestem bardzo dumna.
      Pozdrawiam
      • netka1 Re: !!O nocniku - istotne!!! 10.07.06, 10:49
        ale ja robiłam dokładnie tak samo, mój synek miał ok 9 m-cy, gdy sadzaliśmy go
        na nocniczek, ale tylko dwa, trzy razy dziennie w porach, gdy zwykle robił
        kupki ( a robił bardzo regularnie rano i po obiadku), po prostu nie było
        problemu z brudną dupcią po kupce, a co do sikania to wcale nie biegaliśmy z
        nocniczkiem, nawet teraz, gdy ma prawie 2 latka na spokojnie czekamy aż
        zrozumie i bedzie wołał, a nocniczek to dla niego w tej chwili "normalna"
        sprawa, bo wiem, że niektóre dwulatki używają nocniczka głównie do zabawy, hi
        hi, pozdr.
    • jakw Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 19:11
      Moja ma 13 m-cy z kawałkiem. W porównaniu z Tobą już jestem do przodu jakieś 2
      doby niestracone na latanie za młodą z nocnikiem wink.
      Starszej nauka w wieku 2 lata z kawałeczkiem zajęła mniej więcej 1 weekend i
      raczej tego będę się trzymać.
      Ale każdy robi jak uważa. Twój synek umiejętność siusiania na nocnik opanuje w
      czasie gdy będzie do tego gotowy - może to nastąpi za 2-3 m-ce, a może za rok.
      Do tej pory możesz co najwyżej ćwiczyć siebie w łapaniu siuśków do nocnika.
      • andzia794 Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 19:51
        Jestem mamcią 13 miesięcznej dziewczynki, która chętnie słucha czytanych
        bajeczek i sama z przyjemnościa je oglada, bez przerwy jest uśmiechnieta,
        doskonale rozumie nawet dwustopniowe polecenia, uwielbia dzieci i bardzo szybko
        nawiązuje kontakty, bawi sie zabawkami markowymi i łyzkami drewnianymi, spedza
        czas z kochającymi rodzicami i dziadkami ,a także SYGNALIZUJE ZBLIżAJąCA SIE
        KUPKE, KORZYSTA REGULARNIE Z NOCNICZKA. Moje dziecko jest zasadzane na nocniczek
        od 6 msc (wysadzanie kilka razy na dobę nazywa sie lataniem za młodą z
        nocnikiem?)i jestem dumna z opanowanej umiejętności, tak jak jestem dumna z
        okazywanego zainteresowania bajeczkami (też umiejetnośc wyuczona, czytaliśmy jej
        od pierwszych dni życia).Bardzo sie cieszę, że już całkiem niedługo zamiast
        pampersów będziemy mogli naszej córeczce kupować tony książeczek!

        Ps.Moja córeczka nie potrafi śpiewać, ani mówic zdaniami!!!Pewnie wynika to z
        zaniedbania intelektualnego i biedne dziecko będzie mialo gorszy start
        edukacyjny, zapewne nie opanuje w przedszkolu dwóch języków, a poźniej nie
        dostanie sie do kalsy dwujęzycznej!!!HIHIHI!

        Ja po prostu uważam, że każda ze sfer rozwoju czlowieka jest równie ważna i
        należy każdej poswięcić uwagę, od najmlodszych lat uczyć dziecko także nawyków,
        ktore niekoniecznie są tak przyjemne jak zabawy edukacyjne. To wymaga od rodzica
        większego wysiłku i samozaparcia, ale jest mozliwe.

        Pozdrawiam i szczerze zachęcam rodziców zarówno do czytania dzieciom książeczek
        i rozwijania wyobraxni, intelektu oraz uczenia czynności samoobsługowych.
        • jakw Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 18:12
          Sygnalizowanie kupki to podejrzewam bardziej Twoja umiejętność w odczytywaniu
          sygnałów dziecka niż umiejętność Twojej córeczki. (No chyba że młoda gdy kupa
          się zbliża leci do nocniczka albo krzyczy "kupa" lub coś w tym stylu - wtedy
          zwracam honor i gratuluję). Wysadzasz - rozbierasz, sadzasz, ubierasz itp małą
          kilka razy dziennie i czekasz aż coś się tam trafi - i nazywasz to
          samodzielnością? A na pampersy i tak kasę wydajesz, i jeszcze czas jakiś
          będziesz wydawać. Imho coś takiego nie ma sensu.
          Jeśli dziecko mając x m-cy załapie już całkiem do czego jest nocnik to zużyjesz
          x-6 m-cy czasu na naukę umiejętności. Smiem twierdzić, że takie same efekty
          osiągnęłabyś rozpoczynając naukę korzystania z nocnika w wieku x - 1 tydzień.
          Ja tam wolę obserwować dziecko i uchwycić zbliżanie się momentu x , Ty wolisz
          ćwiczyć samozaparcie - Twoja sprawa.
    • nangaparbat3 Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 20:33
      a ja jestem leniwa, nie chciało mi się uczyć córki robienia do nocnika, i jakoś
      wszystko poszło dobrze i "o czasie", bez stresu i wysiłku.
      Pamietam tylko jedna noc, kiedy chciałam przyspieszyć (cos mi odbilo, naprawdę
      nie pojmuję, czemu) nierobienie siusiu w nocy i zabrałam pieluchę - zbudziła
      mnie w srodku nocy z placzem, musiałam ją przebierać, zmieniac pościel,
      koszmar. Uznalam, ze zarwane noce to nie dla nas, i dawałam pieluche tak długo,
      aż rano była sucha. Córka miała wtedy mniej więcej 2,5, więc chyba nie bylo to
      bardzo poxno. A znowu - bez stresu, bez wysiłku. No własnie - bezstresowo wink
      • andzia794 Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 21:14
        Jeśli nauka korzystania z nocniczka odbywa sie w nocy, faktycznie wiąze sie z
        wysiłkiem i zapewne długo rodzice nie doczekają się efektów pracy (nigdy nie
        wpadłam na pomysł by mojej 13 msc coreczce nie założyć pieluszki na noc). Co
        może być jednak stresowego w wysadzaniu małego dziecka kilka razy w ciagu dnia
        na nocniczek?!
        • nangaparbat3 Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 21:22
          andzia794 napisała:

          > Jeśli nauka korzystania z nocniczka odbywa sie w nocy, faktycznie wiąze sie z
          > wysiłkiem i zapewne długo rodzice nie doczekają się efektów pracy (nigdy nie
          > wpadłam na pomysł by mojej 13 msc coreczce nie założyć pieluszki na noc).
          Ja tez na ten pomysł nnie wpadlam i nie sądzilam, ze ktokolwiek moze
          podejrzewac coś takiego. Zabrałam pieluche dziewczynce ponad dwuletniej.

          Co
          > może być jednak stresowego w wysadzaniu małego dziecka kilka razy w ciagu dnia
          > na nocniczek?! Dodatkowa robota. Zamiast zajmowazć się wysadzaniem mozna
          poczytać, pobawić się z dzieckiem czy pomalowac paznokcie. Na czynności
          magiczne naprawde szkoda czasu.
          Naprawde nie pamiętam nauki wysadzania, po prostu dziecko w pewnym momencie
          (miała okolo 20 miesiecy) zaczęlo wołać, że chce siusiu. Oczywiście wczesniej
          widziała nocnik i wiedziala, do czego słuzy. Ale zadnego edukacyjnego
          wysadzania nie było.
          • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 12.07.06, 18:17
            Zdumiewa mnie fakt, że dla tak wielu rodziców wysadzanie dziecka na nocnik to
            taki problem. A zasłanianie się tym, że lepiej jest wtedy poczytać to chyba
            jakiś żart. Zaczęłam córcię sadzać na nocniczku w wieku 10 miesięcy, kiedy
            zaobserwowałam, że robi kupki dwa razy dziennie: rano i po obiadku. Wysadzałam
            ją zatem tylko wtedy. Od pierwszego dnia udawało nam się więc unikać kupek w
            pieluszce. Siedzenie na nocniczu zajmowało jej zawsze jakiś kwadrans zanim
            zrobiła kupkę. Siedziałm wtedy drogie mamy obok niej i czytałam książeczki. A
            pampersa pozbyłam się na dobre dopiero kiedy zauważyłam, że siusia na tyle
            rzadko, że jest na to gotowa. A siusianie w nocy to zupełnie inna sprawa. Moja
            córeczka ponad rok chodziła w dzień bez pieluszki bez wpadek, zanim przestała
            siusiać w nocy. Siusianie w nocy nawet do piątego roku życia nie jest związane z
            żadnymi nieprawidłowościami. Sadzanie na nocniczku dwa razy dzienni to nie jest
            chyba straszny wysiłek, a u nas było tak naturalne jak mycie ząbków kiedy tylko
            sie pojawiły.
            Pozdrawiam.
    • robalrobal Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 21:52
      Na wszystko w życiu jest odpowiedni czas.
      Po co sadzać na nocnik kilkumiesięcznego malucha?
      Ktoś mi wyjaśni jaki tu sens?

      Mój mały nauczył się w ciągu kilku dni a miał 2,5 roku.
      Mogłam próbować rok wcześniej ale po co? Uznałam że 1,5
      roku to za wczesnie.
    • nunia01 Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 22:16
      Mój bezdzietny - w więc łatwy do zignorowania głos:
      A kiedy my zaczełyśmy robić na nocnik - w wieku dwóch lat - nie sądzę. Wszystkim
      mamom(tak mi się wydaje, a przynajmiej mojej zależało żebyśmy 'wyszły' z pieluch
      jak najwcześniej - najlepiej w miarę równocześnie z samodzielnym chodzeniem. Nie
      byłyśmy chyba bardziej inteligentne niż obecne pokoleniesmile A i nasze mamy nie
      miały zbyt wiele czasu na ganianie za nami z nocnikiem - między kolejką a pracą
      i ręczną często przepierką.
      Drugi dowód wynika z obserwacji - jeśli trzynastomiesięczna dziewczynka
      nieprzyuczana do tego specjalnie - latając latem w sukience bez pieluchy i
      majtek sama tą kieckę zadziera, włazi do leżącego nieopodal pontonu (takiego
      sflaczałego) kuca i robi siku - to myślicie, że to przypadek, że nie wie co robi
      - a może wie, że ma jakąś potrzebę i zaspokaja ją w optymalny sposób. W pontonie
      nie rosła gryząca w pupę trawasmile))
      Obawiam się, że dzisiejsze dzieciaczki uczą się tego później - bo taki jest
      interes producentów pieluch. A oni są w stanie zapłacić dużą kasę za badania
      naukowe udowadniające, że gotowość do nocnikowania przychodzi na przełomie
      drugiego i trzeciego roku życia.
      Jeszcze jednen dowód nie wprost: często słyszę o przypadkach, że dzieci
      pieluchowane tymi samymi pieluszkami nagle w wieku kilkunastu miesęcy dostają na
      pieuchę alergię i trzeba zmieniać pieluchy i stosować lekarstwa. Dzieci mniej
      więcej w tym wieku zaczynają jeść z grubsza normalnie i produkty przemiany
      materi wydalane do pieluchy stają się bardziej toksyczne. A my bieactwom
      kompresy z tego fundujemy.
      Swoją drogą ciekawe jak się moje teorie sprawdzą w praktyce - obawiam się, że
      np. z leistwa porzucę wiele pomysłów, które teraz wydają mi się sensowne.
      Od razu uprzedzając ewentualne ataki powiem, że nie jestem typem udzielającym
      jakichkolwiek porad mamom w moim otoczeniu - każda robi jak uważa, a ja co
      najwyżej komentuję to do mojego męża - nigdy do mam. Mam nadziję, że kiedy ja
      będę walczyć ze swoimi problemami one też się powstrzymają - chociaż nadzieje
      pewnie płonne - bo przecież one w przeciwieństwie do mnie teraz będą miały
      doświadczeniesmile))
      • anulla1 Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 23:50
        Niunia - fajny jest twój post!
      • mika_p Re: !!O nocniku - istotne!!! 03.07.06, 23:58
        Nasze pokolenie było wysadzane na nocnik. Rodzice pilnowali, żeby dziecko
        siusiało. Owszem, w pewnych pozycjach łatwiej rozluźnić zwieracze i w pewnym
        momencie można wyrobić w dziecku odruch warunkowy, w którym po posadzeniu na
        nocnik dziecko się wysiusia. Ale cudów nie ma, kontrolę nad zwieraczami osiąga
        się gdy przyjdzie czas - a to własnie kontrola nad zwieraczami gwarantuje
        sukces w odpieluchowaniu, dziecko musi poczuć, ze chce mu się siku i musi umiec
        powstrzymac sie tak długo, dopóki nie usiadzie na nocnik. Jeżeli tego nie
        potrafi, ale moze chodzic bez pieluch bo mamusia pilnuje, zeby co jakiś czas
        posadzic je na nocnik - to to jest sukces mamusi, a nie dziecko mające kontrolę
        nad swoją fizjologią.

        A co do dziewczynki - jestes pewna, ze kucnęła, bo chcioała siusiu, a nie
        siusiala, bo akurat przykucnęła?

        Możesz sobie wysadzać niemowlę na nocnik, ale nie osiagniesz nic poza tym, ze
        złapiesz siusiu. Jeżeli komuś poprawia samopoczucie swiadomosc, ze potrafi
        kilka razy dziennie złapać pewna ilosc moczu do nocnika, to niech sie cieszy.
        ALe to sie ma nijak do umiejetnosci dziecka.
      • jakw Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 18:30
        Moi rodzice nie mieli pampersów, nie mieli nawet pralki automatycznej, za to
        mieli bliżnięta - hurtowe ilości pieluch trzeba było wrzucić do pralki ( a te z
        kupą to pewnie i w ręku wcześniej trzeba było zaprać), samemu nalać wody, potem
        tę wodę wylać, wlać nową do płukania, potem te pieluchy wyżąć... Ja się nie
        dziwię, że mieli duuużo determinacji w trzymaniu dzieci na nocniku - też bym
        miała...
    • marghe_72 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 00:04
      a ja mam nadzieję, że to prowokacja
      • mika_p Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 00:22
        Nie sadze.

        Tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=27400330&v=2&s=0
        posty np. magda270519761 ("moja córka była sadzana od 6 miesięcy i na 1.5 roku
        wołała siku i kupke , drugą tez zaczynam już sadzać na nocnik" - drugie miało
        niecałe pół roku), kasiulek11 ("Mój synek w miniony czwartek skończył pół roku
        a od 2 tygodnirobi kupkę tylko na nocniczek")

        A to tylko jeden watek, a szukałam postu podobnego do inauguracyjnego - tez po
        pół roku wysadzania sukces, prawie wszystkie kupy w nocniku...
        • izabela_741 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 09:21
          Bravissimo!!!

          I niech bedzie, ze popieram lobby pieluszane.
          Nie znam jednak ani jednago dziecka (a wszyscy znajomi maja co najmniej 1 szt),
          ktore wczesnie nauczone korzystania z nocnika nie zaczelo potem w wieku 2-2,5
          sikac z powrotem w majtki!
          No po prostu nie znam.
          A tak im zazdroscilam na pewnym etapie...
          • darling_me Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 10:16
            jak mozna tak tresowac melenkie dzieci juz od pierwszych miesiecy, polroczne
            dziecko nie ma pojecia do czego sluzy nocnik! Takie dzieci jeszcze nie
            kontroluja swoich zwieraczy,
            a od tego siedzenia na nocniku w tym wieku jeszcze sie nabawia jakiejs wady
            kregoslupa!
            ale pewnie nawet kura sie nauczy robic siku do nocnika jesli bedzie sie ja tak
            sadzac przez rok...
            • kura17 Re: !!O nocniku - istotne!!! 12.07.06, 20:50
              darling_me napisała:


              > ale pewnie nawet kura sie nauczy robic siku do nocnika jesli bedzie sie ja tak
              > sadzac przez rok...

              po roku to nawet do kibelka potrafilam... smile))

              ``````````````````
              kurczak: 03.03.05
          • gag10 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 10:31
            A ja uważam że i tak wszystko zalezy od każdegod ziecka indywidualnie i nie
            nalezy przesadzac w żadną strone przy czym jestem za jak najszybszym
            odzwyczajaniem od pieluchy chociażby po to żeby dziecko nie musiało sie w 30
            stopniowym upale męczyć z pieluchą. Może same założymy i zobaczymy jakie
            to "przyjemne". Mojemu synkowi kupilismy nocnik jak skończył rok i bez
            specjalnego jak to niektóre mamy określaja treningu pożegnał sie z pieluchą
            całkowicie w dzień jak miał 1,5 roku, pół roku później w nocy, sam sie budził i
            sygnalizował że chce siusiu. Nikt go nie budził, nie wysadzał na śpiąco itp. I
            pomimo tego wszystkiego izabelo ma juz 4,5 roku nigdy nie wrócił do sikania w
            majtki. Tak, że nie można uogólniać, każde dziecko jest inne. Pozdrawiam.
            • janowa Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:23
              Tak czy siak zajelo ci to ROK smile

              ---
              "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
              bonkreta
              • gag10 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:59
                Tak czy siak nie zajęło mi to rokusmile a zresztą nie mi tylko synkowi. Powtarzam,
                nie zaczynałam w wieku 6 miesięcy bo dopiero jak skończył rok to pojawił sie w
                domu nocniksmile a mały był przyzwyczajany pomału, w ciągu dnia po domu i w żłobku
                chodził tylko w samych majteczkach i nikt nie robił afery jak się posiusiał, w
                wieku 1,5 roku po prostu nie było juz wpadek i dlatego tak podałam że to był
                okres definitywnego rozstania się z pieluchą, mokrymi majteczkami itp. Pół roku
                później zdjelismy w nocy wlaśnie dlatego że czekalismy aż mały sam zaczął
                sygnalizować bez wybudzania, wysadzania itp. a zresztą krzyczał ze już nie chce
                pieluchy i tyle. Nie potępiam żadnej metody, kazdy robi jak chce bo to jego
                przekonania i jego dziecko tylko naprawdę szkoda mi maluchów przy takich
                upałach jak się kiszą w pampersie bo co tu duzo mówić, w gazecie napisali że i
                tak sie wcześniej nie nauczy a to po prostu sprawa indywidualna i nie mozna
                uogólniać. W gazetach piszą tez że w nocy dziecko zaczyna kontrolować ok. 4
                roku zycia i do 6 ma prawo sikać, czy to znaczy że z moim dzieckiem jest coś
                nie tak bo zaczęło to robic wcześniej. Nie, po prostu nie uogólniajmy.
                Pozdrawiam.
            • izabela_741 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 13:52
              > pomimo tego wszystkiego izabelo ma juz 4,5 roku nigdy nie wrócił do sikania w
              > majtki. Tak, że nie można uogólniać, każde dziecko jest inne. Pozdrawiam.

              Ja nie uogolniam: napisalam i powtarzam, ze nie znam dziecka z grona znajomych
              (dosc jednak szerokiego), ktore nauczone w wieku roku, czy roku i pol, sikac i
              robic kupe w nocnik nie mialo po ok. pol roku-roku powrotu do pieluch na
              kolejne pol roku-rok.
              I tylko tyle. Nie napisalam, ze Wasze dzieci nie istnieja ale, ze ja nie znam
              takich dzieci. D
              latego tez nie zaluje, ze popieralam lobby pieluszane a dziecko korzystania z
              nocnika nauczylo sie w przypadku sikania w 3 dni a w przypadku kupy w tydzien.
              • gag10 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 14:40
                I dobrze, bo jesli uważasz swoją decyzję za słuszną to nie masz czego żałować,
                to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Bądźmy tolerancyjni i wyrozumiali kazdy
                ma swoją wizje wychowywania dzieci i niech tego sie trzyma. To że jestem za tym
                aby dziecko wcześnie pozbyło się pieluchy nie znaczy że mam ochote powiesić
                mamy które mają inne zdanie. Pozdrawiam.
          • vharia moje nie zaczeło. n/t 05.08.06, 14:18

    • janowa Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 10:23
      Puk puk w glowke smile Mam sie meczyc rok, jak moge kilka dni, kiedy moje dziecko
      bedzie umialo POWSTRZYMAC sie od zrobienia siku czy kupki? Bo chyba o to chodzi,
      a nie o ilosc litrow nazbieranych w nocnik przez rok?... Dzizas...

      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
    • mathiola Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 10:50
      No to gratuluje ci pojetnego synka, ja swojego sadzalam na nocniku przez ROK
      czasu i nie zmienilo to faktu, ze walil w majtki rowno (pieluch juz nie nosil)
      i to zarowno siusiu jak i kupe. Wszystko zalezy od dziecka i nic na to nie
      poradzimy, jeden uczy sie szybciutko, drugi ni w zab nie chce pojac ze w majtki
      sie nie robi niczego. A edukacja nocniczkowa w wieku 7 miesiecy... Ja osobiscie
      uwazam ze to o wiele za wczesnie, ale to tylko moje zdanie.
      • mathiola Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 10:55
        aha, zapomnialam dodac, ze synek skonczyl 2 lata kiedy ostatecznie zdjeclismy
        mu pieluche. Nauczyl sie kontrolowac zwieracze na 100 procent kiedy... poszedl
        do przedszkola. Bo jeszcze w wieku ponad 3 lat zdarzalo mu sie posikiwac. Nie
        sadze zeby w wieku 7 miesiecy byl bardziej pojetny w tej kwestii.
        • wilga2000 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:03
          Tak sobie opowiadacie o tym, że nie chcecie się męczyć biegając z nocniczkiem,
          żeby "złapać siusiu czy kupkę" do nocniczka. Zastanówcie się czy to naprawdę aż
          tak wielkiego wysiłku wymaga? A przecież dla dziecka to lepiej, że wczesniej
          pozbędzie się tego bagażu, zwłaszcza w taki upalny czas jak teraz. Mój synek 20
          miesięcy też był wysadzany na nocnik w wieku 6 miesięcy i bardzo szybko zaczął
          z niego korzystać w sensie zapełniania. Odbywało się to w trakcie porannej
          zabawy. Teraz staram się nie zakładać pieluszki w ciągu dnia chociaż nie
          sygnalizuje zawsze, że chce mu się. Zdarza się, że stoi i siusia przyglądając
          się jak leci mu po nóżkach a po wysiusianiu mówi ee. Nie przejmuję się tym
          zbytnio, obmywam, zmieniam majtki i już. Martwię się tylko, gdy dzieckiem
          zajmuje się babcia, która dla swojej wygody zakłada mu pieluszkę i mały znowu
          musi sie pocić. Wniosek jest jeden: trzeba chcieć poświęcić temu trochę czasu.
          Pozdrawiam
          • gag10 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:11
            Wilga, nic dodac nic ująćsmile ja dodatkowo proponuje aby każda z mam, która
            twierdzi że nawet 2 latek to za wczesnie założyła sobie w te upały takiego
            pampersa i pare razy do niego nasikała. Moze wtedy bardziej wczuje się w
            sytuacje dziecka.
            • robalrobal Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:26
              Mój synek mimo że edukację nocnikową zaczął w wieku 2,5 lat (i zakończył z sukcesem kilka dni później) wcale nie chodził w upały w pampersie. Mieszkamy w domku i mały latem rok wcześniej (miał 1,5 roku) chodził w bawełnianych majteczkach, jak posikał był przebierany. Synek był wtedy taki szybki i ciekawy świata, że uznałam, iż męczenie go wtedy nocnikiem to po prostu przemoc nad dzieckiem smile
            • nancy_shirley Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:28
              To znowu ja autorka postu. Chyba troche nie bardzo zrozumialy mnie niektore
              forumowiczki, bo choc moje dziecko ma obecnie 14 msc to pokazac ze chce kupke
              potrafilo juz ze 3 msc temu, ale mniejsza o to kiedy wazne ze nam sie udalo i
              nie wiazalo sie z zadnym stresem. dzieciak od najmlodszych lat wiedzial ze
              nocnik istenieje i do czegos sluzy, uwazam ze wiekszym szokiem dla dziecka jest
              pokazanie mu nocnika w wieku 2 lat po raz pierwszy,kiedy maluch bardziej sie
              buntuje i wogole... owszem zgadzam sie z tymi matkami ze w pewnym sensie jest
              to sprawa indywidualna ale czsem warto wczesniej zaczac. i jeszcze jaedno
              apropo siusiania, od kilku dni kiedy sa takie upaly nie zakaladam mu pampersa,
              bo to niezle grzeje po pupci i zauwazylam ze kiedy ma mjtusie to chyba bardziej
              sie kontroluje bo dzis pokazal juz dwa razy ze chce siusiu, owszem majtki mial
              juz troche usikane ale zareagowal i dokonczyl siusianie na nocniku, a gdy ma
              pampersa to poprostu w niego leje i nawet sie nie zastanawia nad tym bo i tak
              wie ze zaraz mu wyschnie, dlatego nie mowcie mi ze dzieciak nic nie rozumie bo
              on doskonale rozumie po swojemu. Takze wybaczcie ale ja pozostane przy swoim
              zdaniu , a wy zrobicie jak zechcecie.
            • ma.pi Re: !!O nocniku - istotne!!! 05.07.06, 19:03
              gag10 napisała:

              > Wilga, nic dodac nic ująćsmile ja dodatkowo proponuje aby każda z mam, która
              > twierdzi że nawet 2 latek to za wczesnie założyła sobie w te upały takiego
              > pampersa i pare razy do niego nasikała. Moze wtedy bardziej wczuje się w
              > sytuacje dziecka.

              A dlaczego pare razy ma w niego nasikac??? Ja zmieniam dziecku pieluche po
              kazdym siusiu czy kupce, nie oszczedzam na pieluchach, jak trzeba to i 15 w
              ciagu dnia zuzyje. Mam 3 dzieci i zadne nie mialo odpazonej pupy, nawet w 40-
              sto stopniowe upaly.

              Pozdr.
          • janowa Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:26
            wilga2000 napisała:

            > Tak sobie opowiadacie o tym, że nie chcecie się męczyć biegając z nocniczkiem,
            > żeby "złapać siusiu czy kupkę" do nocniczka. Zastanówcie się czy to naprawdę
            aż tak wielkiego wysiłku wymaga?
            -
            • wilga2000 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 12:54
              Do Janowa (-ej?). Kto tu się dopatruje sensu i logiki. Przecież nie o to
              chodzi. Człowiek uczy się przez całe życie i to czasami z róznymi rezultatami.
              Ponosi nieraz porażkę i nie zniechęca się (oczywiście są tacy co dają za
              wygraną). Edukacja dzieci, aby osiągnęły jakąś samodzielność(w każdej
              dziedzinie) trwa również bardzo długo ale trzeba je uczyć mimo porażek naszych
              czy dziecka. Tak uważam ale możesz się ze mną nie zgadzać.
              • izabela_741 Re: !!Janowa- istotne!!! 04.07.06, 13:59
                No, Janowa w tym miejscu to juz nalezy tylko przyznac, ze nasze dzieci sa
                zapuszczone i z odparzonymi lataly tylkami, bo nam sie czasu nie chcialo im
                poswiecic na nauke "czystosci".;DDD
                Ze robily w tym czasie inne, bardziej je interesujace rzeczy nie wspominajmy.
                Przeciez to wiek walenia w nocnik jest wyznacznikiem Twoich osiagniec
                edukacyjno-wychowawczych!!!
                Wstyd, hanba, sodomia i gomoria!!! ;PP
                Ten smrod bedzie sie za nimi ciagnal przez cale zycie big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                • wilga2000 Re: !!Janowa- istotne!!! 04.07.06, 14:18
                  Chyba trochę przesadzacie. To nie ja ale wy przywiązujecie do tego straszną
                  wagę bo u mnie jakoś cały ten "proces edukacji" jest sprawą naturalną a że u
                  jednych trwa tydzień u innych rok - rezultat i tak jest ten sam. Wyluzujcie bo
                  wydaje mi się, że zależy wam raczej na podgrzewaniu tej dyskusji a nie o
                  wyrażenie swojego punktu widzenia.
                  Więcej dystansu.Wilga
                  • izabela_741 Re: Wilga 04.07.06, 14:40
                    A dlaczego mierzysz mnie inna miarka niz siebie?
                    Zadnej nadmiernej wagi do tematu nie przywiazywalam, bo czekalam az dziecko
                    SAMO zalapie o co z tym nocnikiem chodzi.
                    Taka jestem wyluzowana, ze sprawe sikania "olewalam" przez pierwsze 2 lata jego
                    zycia.
                    Ale rozumiem, ze komus zalezy na szybkim odstawieniu pieluch i fajnie, ze sie
                    to ludziom udaje.
                    I tylko ciagle nie rozumiem, co ma ta cala fizjologiado forum o wychowaniu???
                    Ze dziecko jest krnabrne jak nie lapie? Ze nalezy zastosowac jakas mega
                    terapie, zeby sikalo gdzie trzeba?
                    Przeciez cale te nocnikowania i kupkowania powinny sie znalezc na edziecko!
                    • wilga2000 Re: Wilga 04.07.06, 14:45
                      Nie chodzi o podejście do sprawy siusiania. Pisząc wyluzujcie miałam na myśli o
                      podejście do tej dyskusji.
                  • janowa Re: !!Janowa- istotne!!! 04.07.06, 17:13
                    wilga2000 napisała:

                    > jest sprawą naturalną a że u
                    > jednych trwa tydzień u innych rok - rezultat i tak jest ten sam.
                    -
                    • robalrobal Re: !!Janowa- istotne!!! 04.07.06, 17:44
                      Ja też mam takie wrażenie, że te mamy co u sześciomiesięczniaków łapią siuśki totalnie nie szanuja swojego czasu.
    • nunia01 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 14:34
      Ni faktycznie nie wiem, może ta dziewczynka sikała bo kucała, ale w takim razie
      sukienkę też zadzierała w celu ukucnięcia - raczej jej ta kieca w kucaniu samym
      nie przeszkadzała. Kucając w innych celach - np. zerwaie kwiatka, nie podciągała
      sukienki.
      Pojawia się często argument, że można robić z dzieckiem fajniejsze rzeczy niż
      latać za nim z nocnikiem - nie wiem ile jest tego latania (niech się mamy
      latające wypowiedzą), ale można też robić z dzieckiem rzeczy fajniejsze niż
      przewijanie - szczególnie, że spore dziecko to już chyba niechętnie się
      procederowi poddaje (niech się wypowiedzą mamy przewijające dwulatki).
      Kolejna kwestia - dzieci często (przynajmiej tak wynika z moich obserwacji)
      chowają się celem załatwienia 'grubszej sprawy' (mój cioteczny brat chowal się
      za fotelem) - można chyba z dużym prawdopodobieństwem zalożyć, że wiedział po co
      tam idzie. Pewnie po przyuczeniu mógłby galopować do łazienki zamiast za fotel.
      Z moich kontaktów z dziećmi wynika, że rozumieją one znacznie więcej niż się
      wydaje - i to często więcej niż się wydaje rodzicom tych dzieci.
      • wilga2000 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 14:43
        nunia01 napisała:

        > Ni faktycznie nie wiem, może ta dziewczynka sikała bo kucała, ale w takim
        razie
        > sukienkę też zadzierała w celu ukucnięcia - raczej jej ta kieca w kucaniu
        samym
        > nie przeszkadzała. Kucając w innych celach - np. zerwaie kwiatka, nie
        podciągał
        > a
        > sukienki.
        > Pojawia się często argument, że można robić z dzieckiem fajniejsze rzeczy niż
        > latać za nim z nocnikiem - nie wiem ile jest tego latania (niech się mamy
        > latające wypowiedzą), ale można też robić z dzieckiem rzeczy fajniejsze niż
        > przewijanie - szczególnie, że spore dziecko to już chyba niechętnie się
        > procederowi poddaje (niech się wypowiedzą mamy przewijające dwulatki).
        > Kolejna kwestia - dzieci często (przynajmiej tak wynika z moich obserwacji)
        > chowają się celem załatwienia 'grubszej sprawy' (mój cioteczny brat chowal się
        > za fotelem) - można chyba z dużym prawdopodobieństwem zalożyć, że wiedział po
        c
        > o
        > tam idzie. Pewnie po przyuczeniu mógłby galopować do łazienki zamiast za
        fotel.
        > Z moich kontaktów z dziećmi wynika, że rozumieją one znacznie więcej niż się
        > wydaje - i to często więcej niż się wydaje rodzicom tych dzieci.
        Zgadzam się całkowicie. Dzieci nie są wcale głupie i wiedzą o co chodzi ale
        troszkę trzeba im pomóc. Co do latania z nocnikiem nie jest aż takie uciążliwe.
        Wolę to niż "gimnastykowanie się" w celu założenia pieluszki.
      • jakw Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 18:43
        nunia01 napisała:

        > Pojawia się często argument, że można robić z dzieckiem fajniejsze rzeczy niż
        > latać za nim z nocnikiem - nie wiem ile jest tego latania (niech się mamy
        > latające wypowiedzą), ale można też robić z dzieckiem rzeczy fajniejsze niż
        > przewijanie -
        Oczywiście że tak, tylko że po przeczytaniu wieelu postów mam wrażenie, że
        zdecydowana większość mam "wysadzających" dzieci od wieku 6 m-cy 12 m-cy później
        nadal albo zakłada pieluchy albo zmienia zasikane majtki - bo maluchy i tak
        leją. A naprawdę są fajniesze rzeczy do roboty.
        • magda270519761 Re: !!O nocniku - istotne!!! 04.07.06, 22:03
          A moja ma 16 m-cy i już rozstaliśmy się z pieluchami( nie sisiu w nocy i
          podczas popołudniowej drzemki), starsza też wołała od 1.5 roku , obie sadzałam
          na nocnik okazyjnie od 7 m-ca życia.
          • myelegans Re: !!O nocniku - istotne!!! 06.07.06, 03:44
            Sluchajcie, a jakie to ma wlasciwie znaczenie kiedy dziecko zacznie korzystac z
            nocnika czy z toalety? Czy dostanie sie w ten sposob do lepszego gimnazjum,
            liceum ? Zda lepiej mature? Dostanie sie na lepsze studia? Moze bedzie
            doskonalym sportowcem? Lepsza kariere w zyciu zrobi. do 5 lat wszystko sie
            wyrowna i nie bedziecie w stanie patrzac na zgadnac czy chodzilo w pieluszce do
            1.5 roku czy 3.5 roku zycia jak moj bratanek, ktory byl tez wysadzany od 7
            miesiaca, a wypadki nocne zdarzaly mu sie chyba do 2 klasy.
            Dajcie spokoj, przeciez to nie ma znaczenia, tak samo indywidualna sprawa jak
            kiedy zaczyna chodzic, czy mowic, czy wyrastaja mu zeby. Jednym wczesniej innym
            pozniej.
            Jedne odwazniejsze dzieci siadaja na nocnik i w ciagu 2 dni zalapuja, inne sa
            bardziej ostrozne i nie lubia zmian, to dla nich trauma i beda sie trzymac
            starych rytualow. Jeszcze inne nie beda chcialy sie rozstac z okresem dzidziusia
            i ta nagla samodzielnosc moze je przerastac, wiec najpierw zaczynaja nocnik,
            pozniej stwierdzaja, ze chca jeszcze byc malymi dziecmi i przechodza ewolucje
            wsteczna i nawrot do pieluch.
            Nie ma o co kruszyc kopii. Chwala tym, co maja zaparcie i wysadzaja do skutku,
            az sie nauczy, ale tez te mamy, ktore pozwalaja zeby dziecko samo zdecydowalo
            kiedy jest gotowe, nie popelniaja zadnego bledu.
            Dlaczego temat nocnik wzbudza takie emocje?
            • verdana Re: !!O nocniku - istotne!!! 12.07.06, 22:29
              Dla mnie wysadzanie 6-miesieczniaka to totalna strata czasu. I zdrowia dziecka.
              Szesciomiesieczne dziecko nie powinno cyba spedzać co najmniej pół godziny
              dziennie nieruchomo siedzac na nocniku. To fatalne dla kregoslupa.
              Argumenty, ze dwulatkowi za goraco jest w pieluszce nijak sie maja do tej
              dyskusji. Od pół roku do dwoch lat jest mnostwo czasu... Mozna dziecko nauczyć
              przed drugimi urodzinami też.
              I wiele dwulatków konczy te dwa lata w zimie...
              No, a w ogóle to prawda - jeszcze przed wojną uczono robic na nocnik 6-
              tygodniowe dzieci. Matki mialy zalecane, aby dziesięć- dwanaście razy dziennie
              rozbierać dziecko i trzymać dziesięć minut nad nad nocnikiem. I robiły to.
              Dzieci rzeczywiscie sygnalizowały swoje potrzeby wcześniej, na tyle wczesnie,
              aby Freud odkrył kompleks z tym związany.
              A to wszystko dlatego, ze nie bylo pralek i warto bylo katować dziecko, by mieć
              samemu mniej roboty. Teraz pralki są i szkoda dzieci.
              • agnieszkas72 Re: !!O nocniku - istotne!!! 13.07.06, 03:05
                Moja mama żyła jeszcze gdy wychodził z niemowlęctwa mój najstarszy.Nie mogła
                zniesc faktu,że taki duzy chłopiec nie ma nawet nocnika.My jednak odłozylismy
                sprawę do lata po drugich urodzinach(syn jest zimowy) i po kilkumiesięcznym
                przyzwyczajaniu się do roli starszego brata.Mama nie mogła wyjśc z podziwu,jak
                szybko i bezproblemowo skończył się dla Pawła czas pieluch-bez wysadzania.W
                czasach naszego dzieciństwa uczenie nocnikowania było żmudne,czasochłonne i
                mnóstwo dzieci długo miała problemy z moczeniem się.Któregoś dnia,po rozmowie z
                synem,który chciał już zachowywać się jak "duży",zdjęlismy pieluchę:wiedział
                gdzie stoi nocnik,sam łapał właściwy moment i w porę zdejmował spodenki.Tydzień
                i było po sprawie.Ilosć wpadek minimalna.Zachęceni sukcesem powtórzylismy
                wszystko w tym samym czasie z dwójką następnych dzieci i z tym samym
                sukcesem.Nasz drugi syn bardzo krótko korzystał z nocnika-wolał
                toaletę.Najmłodszy ma 20 miesiecy,chodzi w pieluchach i dobrze mu z tym.Czekamy
                na następne lato.
                Wszystkim mamom,które mają to jeszcze przed sobą odradzam wysadzanie małych
                dzieci.Szkoda czasu i szkoda doswiadczenia,jakim jest dla dziecka naprawdę
                samodzielne poradzenie sobie z tą dziedziną samoobsługi.
              • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 13.07.06, 10:39
                verdana napisała: "Dla mnie wysadzanie 6-miesieczniaka to totalna strata czasu.
                I zdrowia dziecka.
                Szesciomiesieczne dziecko nie powinno cyba spedzać co najmniej pół godziny
                dziennie nieruchomo siedzac na nocniku. To fatalne dla kregoslupa."

                Siedzenie pół godziny może tak, siedzenie dwa razy po 15 minut to co innego.
                Poza tym są dzieci, które w wieku 9 m-cy chodzą i dla tych siedzenie w wieku 6
                m-cy nie jest problemem. A poza tym nie wpadajmy w skrajności. Wysadzanie 6
                miesięcznego dziecka to moim zdaniem również za wcześnie, ale czekanie aż będzie
                gotowe np. dopiero w wieku 2 lat to wymówka. Kojarzy mi się to z bezstresowym
                wychowaniem zarówno dla dziecka jak i rodziców, które nie kończy się zwykle
                dobrze. Nie mówimy o sadzaniu 10 razy dziennie i puszczaniu malucha bez pieluchy
                kiedy nie jest na to gotowy. Ale uniknięcie chociażby samych kupek w pieluszce
                to bardzo duży sukces i chyba dobrze wpływa na pupkę maluszka smile
                • alfama_1 Re: !!O nocniku - istotne!!! 13.07.06, 11:17
                  monika_jo napisała:

                  > Siedzenie pół godziny może tak, siedzenie dwa razy po 15 minut to co innego.

                  Ale po co? Co to za różnica?

                  > Wysadzanie 6 miesięcznego dziecka to moim zdaniem również za wcześnie, ale
                  czekanie aż będzie
                  > gotowe np. dopiero w wieku 2 lat to wymówka.

                  Dopiero w wieku 2 lat niektóre (jeszcze nie wszystkie) dzieci kontrolują
                  zwieracze.

                  Kojarzy mi się to z bezstresowym
                  > wychowaniem zarówno dla dziecka jak i rodziców, które nie kończy się zwykle
                  > dobrze.

                  Mam wrażenie, że mylisz pojęcia. Bezstresowe wychowanie to brak wyznaczonych
                  granic a nie branie pod uwagę fizjologicznych możliwościami dziecka.

                  > Ale uniknięcie chociażby samych kupek w pieluszce
                  > to bardzo duży sukces i chyba dobrze wpływa na pupkę maluszka smile

                  Sukces - oczywiście dla mamusi. Dla dziecka wręcz odwrotnie.

                  Możesz wytresować dziecko żeby mieć sukces ale tak naprawdę chodzi o to, żeby
                  ono samo nauczyło się swojego ciała i kontrolowało wypróżnienia samodzielnie a
                  nie w wyniku wykonywania powtarzalnych czynności.
                  • wilga2000 Re: !!O nocniku - istotne!!! 13.07.06, 13:04
                    Dajcie juz spokój temu tematowi. I tak każdy rodzic zrobi jak uważa. Myślę, że
                    na ten temat juz nic więcej nie można powiedzieć.
                    Pozdrowionka. Miłego dnia.
                  • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 09:39
                    Czy ja pisałam coś o kontrolowaniu zwieraczy? Doskonale wiem w jakim wieku
                    dziecko może je kontrolować. A jeżeli twoim zdaniem kupki w pieluszce dwa razy
                    dziennie u dwulatka to dla niego zdrowe...? No cóż..
                    • kura17 Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 20:03
                      monika_jo napisała:

                      > A jeżeli twoim zdaniem kupki w pieluszce dwa razy
                      > dziennie u dwulatka to dla niego zdrowe...? No cóż..

                      jejku, a coz jest takiego strasznego w kupie przez 5 minut w pieluszce? przeciez
                      to smierdzi tak, ze od razu wiadomo, ze kupa jest i idzie sie dziecku zmienic
                      pieluszke! moj syn mial 2 razy problemy z pupa jedynie - poldniowe, oba gdy byl
                      malenkim niemowlakiem. po posmarowaniu mascia, po kilku godzinach wszystko bylo
                      znow w porzadku. on tego nawet nie zauwazyl.


                      ``````````````````
                      kurczak: 03.03.05
                  • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 09:54
                    Cytat z pierwszej strony internetowej jaką znalazłam o nocniczkach: "Umiejętność
                    korzystania z nocnika zależy nie tylko od chęci dziecka, ale i od możliwości
                    kontrolowania czynności fizjologicznych. Maluch osiąga ją stopniowo – gdy
                    dojrzeje jego układ nerwowy, usprawni się praca zwieraczy, powiększy pojemność
                    pęcherza i wydłużą się przerwy pomiędzy siusianiem. Niektóre dzieci korzystają z
                    nocnika już w wieku 16-18 miesiący, inne opanowują tę czynność jako trzylatki
                    czy nawet czterolatki." Chciałam zwrócić uwagę na wiek: od 16 miesięcy do nawet
                    4 lat! Jeśli więc nie posadzisz dziecka na nocniczku na kilka miesięcy przed
                    ukończeniem przez niego 16. miesiąca życia (nie w wieku 6 miesięcy ale np. 10)
                    to nie dowiesz się, że być może był już na to w tym wieku gotowy. Trzeba po
                    prostu spróbować i z rozsądkiem kontynuować bądź nie. Poza tym, niektóre dzieci
                    potrafią bez problemu wyczuć np. że chcą kupkę i zawołać nie potrafiąc
                    jednocześnie jeszcze przez długi czas kontrolować zwieraczy i robić siusiu na
                    nocniczek. Ale oczywiście, jak napisała jedna z mam, każdy rodzic zrobi to co
                    sam uważa za słuszne.
                    Pozdrawiam.
                    • emag1 Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 11:09
                      A moja córka ma prawie trzy latka. sika do ubikacji, ale kupe robi w pieluche.
                      I wcale nie ma problemu z sygnalizowaniem. Głosno woła ze chce zrobic kupe, ale
                      zamiast kibelka woli pampera. I wcale jej nie przeszkadzam w jej upodobaniach.
                      Moze niedługo je zmieni. Widocznie posiadanie kupy w pieluszce sprawia jej
                      przyjemnosc smile
                      Kiedys przeczytałam książkę Eichelbergera (nie pamietam teraz czy było
                      to "Ciałko", czy "Jak wychowac...."), w której rozpisywał sie na temat
                      załatwiania przez dzieci potrzeb fizjologicznych w pieluche i walkę rozdzicow z
                      tym. Napisał w niej cos co do mnie baaardzo trafiło.
                      Niech kazdy z rodziców założy sobie pampera i swobodnie sie do niego wysika.
                      Bez konieczności kontrolowania/trzymania wszystkiego do czasu znalezienia sie w
                      toalecie. Musze sie przyznac ze nie probowałam, ale załoze sie ze uczucie jest
                      jedyne w swoim rodzaju.
                      Reasumując, obstaję za tym, zeby jednak dzieci zostawic w spokoju do czasu az
                      same bedą gotowe do zmian.

                      pozdrawiam,
                      Emag
                      • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 12:35
                        Czy ze wszystkim tak postępujecie? Zostawić dziecko w spokoju aż samo będzie
                        gotowe do zmian? Dlaczego zatem rodzice uczą dzieci literek zamiast pozostawić
                        to szkole? Ale nie odbiegajmy od tematu.

                        emag1 napisała: "A moja córka ma prawie trzy latka. sika do ubikacji, ale kupe
                        robi w pieluche. I wcale nie ma problemu z sygnalizowaniem. Głosno woła ze chce
                        zrobic kupe, ale zamiast kibelka woli pampera. I wcale jej nie przeszkadzam w
                        jej upodobaniach. Moze niedługo je zmieni."

                        Czytałam Twoją wypowiedź kilka razy zastanawiając się, czy to żart.
                        Czy robienie kupki w pieluszkę w wieku trzech lat uważasz za normalne zwłaszcza,
                        że córka bez problemu kontroluje robieniue siusiu?! Wybacz ale to dowód na to,
                        że po prostu nie nauczyłaś jej tego.
                        • brogla Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 12:56
                          mój bilans z rana- 4 pary majtek zasikanych i jedna obsrana. Na pytaie chcesz
                          siusiu- kiwa głową,ze nie ,a potem ucieka w kat i tam leje.Siusiu udaje nam sie
                          złapać 1 na 100 z kupa trochę lepiej. Naprawdę z niecierpliwoscia czekam kiedy
                          bedzie juz po tym obsikiwaniu się. Może trochę wyolbrzymiam - córka ma 1 rok i
                          10 miesięcy ,ale powoli mnie to przytłacza.Mam nadzijee ,ze przez lato jakos
                          sie spreżymy, Pozdrawiam.
                          • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 13:04
                            brogla napisała:

                            > mój bilans z rana- 4 pary majtek zasikanych i jedna obsrana. Na pytaie chcesz
                            > siusiu- kiwa głową,ze nie ,a potem ucieka w kat i tam leje.Siusiu udaje nam sie
                            >
                            > złapać 1 na 100 z kupa trochę lepiej. Naprawdę z niecierpliwoscia czekam kiedy
                            > bedzie juz po tym obsikiwaniu się. Może trochę wyolbrzymiam - córka ma 1 rok i
                            > 10 miesięcy ,ale powoli mnie to przytłacza.Mam nadzijee ,ze przez lato jakos
                            > sie spreżymy, Pozdrawiam.

                            Witam.
                            Podziwiam za samozaparcie ale właśnie w takim przypadku jak Twój uważam, że
                            pewnie córeczka nie jest jeszcze gotowa i nie potrafi się kontrolować. Dlatego
                            puszczanie jej bez pieluszki to zbędna katorga dla Ciebie i dla niej. Pytanie
                            czy chcesz siusiu nic nie da, zawsze powie że nie smile Nie zmienia to faktu, że
                            powinnaś ją sadzać na nocniczku. Nie wiem kiedy: może rano od razu po
                            przebudzeniu, po obiadku i kolacji, sama wyczujesz. Trzy razy dziennie po kilka
                            minut chyba nie uszkodzi dziecku w tym wieku kręgosłupa wink Ale papmersa nie ma
                            sensu zdejmować. W ten sposób przyzwyczaisz ją do nocnika i wpoisz, że
                            korzystanie z niego to podstawa higieny, a kiedy będzie na to gotowa to
                            zdejmiesz pampers.
                            Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki.
                        • emag1 Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 16:22
                          droga moniko,

                          to nie zart. tak jest i już.
                          pozostawianie dziecka samemu sobie w przypadku kontrolowania załatwiania
                          potrzeb fizjologicznych, a rozwijanie zdolności intelektualnych nie idą w
                          parze, wiec myśle ze użyłas złego porównania.

                          chociaz, idąc twoim tokiem myslenia, moge powiedziec, ze aby dziecko zdołało
                          przeczytac chocby jeden wyraz takze musi "złapac" do czego słuzą literki.
                          Złapie, przy dobrych wiatrach, ok. 4-5 roku zycia, chociaż niektórzy rodzice
                          pewnie chcieliby duzo wczesniej. Nie znaczy to jednak, rodzice nie czytaja, nie
                          uczą i nie pokazują. Robią to. Ale, w przypadku wiekszosci dzieci, chociaż nie
                          wiem jakby sie starali to i tak nie wskórają nic do czasu, aż ich pociechy w
                          koncu dorosną na tyle, zeby literek chciec sie nauczyc.

                          Nie popełniam grzechu zaniedbania wobec mojego dziecka. Wrecz przeciwnie.
                          Pokazałam do czego słuzy ubikacja (i to skutecznie w przypadku sikania).

                          Nadal jednak zostawiam dziecko w spokoju przy "grubszych" sprawach, zeby nie
                          musiec jej faszerowac srodkami rozluźniającymi, gdy z powodu nacisku z mojej
                          storny przestanie robic kupe. Jestem jednak przekonana, ze w koncu kupa
                          w "majtkach" zacznie jej doskwierac i z pieluchami pozegnam sie raz na zawsze.

                          pozdrawiam,
                          Emag
                          • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 16:59
                            Witam ponownie smile
                            Chyba nie ma sensu spierać się tak bez końca. Każda z nas ma swoje racje i każda
                            przy nich zostanie. Nie jestem zwolenniczką "tresowania" dzieci ani tym bardziej
                            robienia czegokolwiek na pokaz i mówienia "moje dziecko to już siusia na nocnik
                            od dawna, a twoje to jeszcze nie". Uważam tylko, że warto próbować jak
                            najwcześniej (w granicach rozsądku oczywiście). Trochę się zdenerwowałam
                            czytając wątki o nocniczkach (a jest ich wiele), zwłaszcza że jest kilka
                            wypowiedzi mam, które nawet nie próbowały wysadzać dwu i pół latka. Skąd można
                            wtedy wiedzieć czy jest gotowy czy nie? Moja niunia ma 3,5 roku i widzę, że im
                            jest starsza tym gorzej toleruje nowości. Fakt, że jest bardzo dobrze rozwinięta
                            intelektualnie pozwolił na to, że od dawna chodzimy do kina, teatru czy empiku,
                            gdzie można usiąść na małych krzesełkach i poczytać książeczki. Nigdy natomiast
                            nie chodziłam z nią na basen, chociaż mała uwielbia wodę: często jeździmy nad
                            morze, w wannie siedzi godzinami i nurkuje. Pierwsza wycieczka na basen
                            skończyła się fiaskiem. Mała była wniebowzięta obecnością tam, ale nawet nie
                            zanurzyła nóg! Czy powinnam była czekać aż będzie gotowa? Nie czekałam. Tydzień
                            później pojechaliśmy ponownie: weszła na chwilkę do wody. Za trzecim razem
                            zjeżdżała na wodnych zjeżdżalniach i nie chciała wyjść z basenu. Teraz mamy
                            kolejne miejsce gdzie możemy wspólnie z córeczką spędzać deszczowe weekendy.
                            Również pozdrawiam.
                            Monika
                            • kura17 Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 20:11
                              monika_jo napisała:

                              > Trochę się zdenerwowałam
                              > czytając wątki o nocniczkach (a jest ich wiele), zwłaszcza że jest kilka
                              > wypowiedzi mam, które nawet nie próbowały wysadzać dwu i pół latka. Skąd można
                              > wtedy wiedzieć czy jest gotowy czy nie?

                              Monika, przeciez sa oznaki tej gotowosci! najpierw dziecko zaczyna zwracac
                              uwage, ze "cos" sie dzieje, ze robi kupe. zaczyna mu ona przeszkadzac w
                              pieluszce, zaczyna pokazywac ze jest kupa, z czasem nawet PRZED zrobieniem,
                              zaczyna sie nia "interesowac", jednym slowem...
                              ... to widac i slychac wink

                              a jesli tego nie robi? znaczy sie, nie jest gotowe.
                              moj syn ma 16 miesiecy i kompletnie nie zwraca na kupe uwagi, gdybym mu nie
                              zmienila piluchy, ganialby z kupa pol dnia (wiem, bo on robi na raty, potrafi i
                              pol godziny, wiec jak zacznie, to na ogol chwile czekamy, czy bedzie ciag
                              dalszy... kupa w pampesie zupelnie fo nie rusza)

                              ``````````````````
                              kurczak: 03.03.05
                              • myelegans Re: !!O nocniku - istotne!!! 14.07.06, 20:34
                                DO-KLA-DNIE
                                sa rozne dzieci, jedne przesypiaja noc w wieku 2 miesiecy, inne w wieku 2 lat,
                                jedne chodza w wieku 9 miesiecy inne 18 miesiecy, jedne mowia pelnymi zdaniami
                                jak maja 18 miesiecy, inne 3 lata. Niektore skupione sa na zdobywaniu nowych
                                umiejetnosci, nie interesuja sie co sie dzieje w majtkach i odkaldaja sprawe na
                                pozniej. Lapanie kupek do nocnika to sukces mamy, nie dziecka. Moj prawie 2-
                                latek jest nieregularny, raz robi 3 kupy dziennie, raz jedna na 3 dni, ja nie
                                zawracam sobie glowy zgadywaniem, kiedy chce robic. Pytam, pokazuje, nocnik
                                stoi, czytamy ksiazeczki o nocnikach, asystuje nam w lazience, obserwuje.

                                Zdecydowanie ma kontrole nad zwieraczami, bo w wannie duza radoche mu sprawia
                                wyciskanie siusiu, ale na nocnik nie usiadzie. Jak robi siusiu czy kupe do
                                pieluchy to mnie o tym informuje, wtedy mowie "to dobrze, a chcesz na
                                nocnikczek?" odpowiedz jest zawsze "nie". Z moim synem na sile NIC nie
                                przejdzie, na nocnik nie usiadzie, na toalete tez nie. Nie robie z tego
                                problemu. Jak nie chce jesc nie usiadzie przy stole, jak nie chce na nocnik,
                                nie zegnie nog.
                                Na szczescie tu gdzie mieszkam nocnikowanie dzieci zaczyna sie miedzy 2-3
                                rokiem zycia, zadna sensacja jest widok 3-latka z pielucha, do 4 lat wszystkie
                                wyrastaja bez zadnej szkody. Nie mam nacisku z zadnej strony, tesciowa tez
                                mowi, ze moj maz mial pod 3 lata i nadal chodzil w .... tetrowych pieluchach,
                                chociaz juz czytac umial (podobno wink
                                Moj bratanek byl w pieluchach do 3.5 roku zycia, chociaz byl wysadzany od 7
                                miesiaca. Im bardziej rodzice/dziadkowie robili z tego afere, tym bardziej sie
                                zacinal i efekt byl odwrotny.
                                Mnie sie kompletnie nie spieszy z odstawieniem pieluch i czekam, kiedy dziecko
                                SAMO do tego dorosnie. Nauczyl sie wszystkich liter w wieku 18 miesiecy, to i
                                nocnikowania sie nauczy, mam do niego zaufanie, my go tylko bedziemy zachecac.
                                • monika_jo Re: !!O nocniku - istotne!!! 18.07.06, 12:15
                                  Witam.
                                  Każde dziecko jest inne, to prawda. Nie spróbujesz czy jest na coś gotowe, a
                                  nigdy nie dowiesz się czy było. Moje dziecko przed skończeniem dwóch lat robiło
                                  siusiu i kupkę do nocniczka, SYGNALIZOWAŁO że chce zrobić i nie BYŁO wpadek,
                                  dlatego to sukces MOJEGO dziecka i MÓJ. Co w tym złego? Ma zdrowy kręgosłup i
                                  uwielbia książki wink
                                  Kończąc pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w "nocnikowaniu" smile
                                  • myelegans Re: !!O nocniku - istotne!!! 18.07.06, 20:35
                                    No ale przeciez nie wychowujemy dziecka wsrod wilkow tylko wsrod ludzi. Nocnik
                                    jest na widoku, mowimy o nocniku i czynnosciach fizjologicznych, oglada nas na
                                    toalecie jak my sie zalatwiamy, a pozniej komisyjnie spuszczamy wode, pytamy
                                    czy zrobil kupe/siusiu, synek sam przychodzi i mowi, ze ma kupe albo wlasnie
                                    robi siku, czyli SYGNALIZUJE, czytamy ksiazki z obrazkami, na ktorych dzieci
                                    siedza na nocnikczkach jak SA GOTOWE, bo to one decyduja kiedy sa gotowe. A
                                    przykladow maja duzo na codzien. Czy sprawdzenie gotowosci to sadzanie na
                                    nocniku przy glosnych protestach, tak jak ma to u nas miejsce? Bedzie gotowy,
                                    sam zdecyduje, my go mozemy tylko zachecam delikatnie, bo robienie z tego
                                    afery, daje zupelnie odwrotny efekt.
                                    • malena791 Re: !!O nocniku - istotne!!! 01.08.06, 22:04
                                      Mój synek ma 21 miesięcy, doskonale wie do czego służy nocnik, jak chce zrobić
                                      siusiu to informuje mnie o tym i idzie usiąść na nocniczku. Niestety ma problem
                                      z opróznianiem pęcherza, siedzi (czasem pół godziny), próbuje zrobić, następnie
                                      wstaje sprawdza czy jest coś w nocniczku i jest rozczarowany jak tam nic nie
                                      ma. Potem w trakcie zabawy jak wybuchnie śmiechem wszysko wylatuje w majteczki,
                                      a on nie rozumie dlaczego nie do nocnika. W jaki sposób mam mu pomóc?? jak
                                      spowodować żeby siedząc na nocniku nie wstrzymywał siusiu??
                            • vharia Re: !!O nocniku - istotne!!! 05.08.06, 14:57
                              Przyłaczam sie do głosów, że warto próbować i zahcęcać zdecydowanie przed
                              ukończeniem 2,5 roku. Jeśli się nie uda- zaden dramat a tresura nie ma sensu.
                              Natomiast 6mscy wydaje mi się przegieciem o tyle, ze takie dziecko samo jeszcze
                              nie siada. Skoro nie siada- to jestem przeciw sadzaniu, na czymkolwiek, na
                              nocniku też.
                              Mam bardzo dobre doświadczenia z "uczeniem" ale zaczęłam powyżej roczku. Pierwsa
                              była kupa, najpierw "po minie" ale dziecku bardzo się spodobało, ze nie musi jej
                              wciskac w pieluchę bo do nocnika łatwiej. Bardzo szybko "wołała" pokazujac
                              nocnik. Z siku tzreba było poczekać na "kontrolę zwieraczy" ale nie wypadło to
                              tak pesymistycznie, jak straszą niektórzy. Pierwsza seria prób była ok 18msc,
                              ale było widać, że dziecko nie łapie. Dałam spokój, ale nie na 2 lata (jak
                              radziliby niektórzy) tylko na 2 miesiace. Około 20msc córka sie nauczyła metodą
                              pytania i wysadzania właśnie. W CIAGU TYGODNIA z kawałkiem a wcale nie rokusmile))
                              Okazało się też, że kiedy nauczyła sie kontrolować potrzeby w dzień- zaczeła i w
                              nocy. Nie od razu się zorientowałam, ze to siku ją rano budzi i zamiast zakładac
                              pieluche trzeba koło łózeczka wystawic nocniczeksmile
                              Nic na siłę, ale warto czasem spróbować, jak sie nie spróbuje, to jasne, że do
                              przedszkola będa potrzebowały pieluchy. Bez pieluchy i przewijania- wygoda,
                              oszczedność czasu i pieniędzy, korzyść dal rodziców i dla dzieckawink
    • beata0000 Re: !!O nocniku - istotne!!! 05.08.06, 13:54
      Bez sensu. Moja córka ma 2 latka i 2 miesiące. Odkąd zrobiło się ciepło
      zaczęliśmy trenować korzystanie z nocnika. I właściwie posikane majtki prawie
      się już nie zdarzają, chociaż były momenty kiedy wydawało mi sie, że nie nauczy
      się nigdy. Miśka rozumie co sie do niej mówi, wie,do czego służy nocnik, i nie
      trzeba jej tresować jak małpki. Szkoda czasu waszego i dzieci na bezproduktywne
      siedzenie przez dwa lata na nocniku.
    • rodzice_julii Re: !!O nocniku - istotne!!! 05.08.06, 22:35
      a u nas jest tak:
      od 7 miesiąca sadzałam na nocniku na kupkę 1 raz dzienie bo wiedziałam kiedy
      robi, rano na susiu jak wstała i po drzemce na siusiu więc to raczej nie sters
      bardzo lubi siedzieć na nocniku zresztą ile jej to zajmuje 2 min ??!!
      teraz ma 20 miesiecy robi rano siusiu na nocnik i po spaniu
      po każdym siusiu idzie ze mną do wc wylewamy zawartość nocniczka i spuszcza
      wodę to dla niej nauka i zabawa
      kupkę robi o różnych porach raczej po południami ale już sama woła kuku już na
      duzy kibelek i ma z tego dużo radości... robi pulm i też spuszcza wodę...
      pupcie mamy czyściutką... od dłuższego czasu... kto chciałby chodzic z kupą w
      majtkachsmile
      zdarzają nam się wpadki ale wtedy też wrzucam kupkę do kibelka i ona sama
      spuszcza wodę
      siusiu w ciągu dnia ląduje do pampersa ale jak je robi to woła że leci kuku
      zaczyna więc być świadoma że robi siusiu
      jak będzie mówić i bardziej świdoma sama zacznie włać siusiu na nocnik

      jakoś się nie stresujemy... dla nas to nie problem a dziecko sadzane wcześnie
      na nocnik nie boi się go panicznie i nie ma problemu z posadzeniem...
      pozdrawiam sadzajace na nocnik mamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka