Dodaj do ulubionych

Mój dwulatek bije:(

07.07.06, 10:15
Mój synek Alan jest wcześniakiem. Od początku kontakt z licznymi
specjalistami, a co się za tym wiąże stres. Zawsze był małym nerwuskiem. Nas
też to dopadło i też staliśmy się bardziej nerwowi.
Jest dzieckiem aktywnym, ale... no właśnie- bije. Wszystkich. Jak coś mu nie
pasuje albo się nie uda to bije, kopie, rzuca czym popadnie. Strasznie mnie
to martwi. Teraz zdarza się to coraz częściej.
Mam do Was pytanie czy jemu to minie, czy udać się do jakiegoś lekarza i jak
się zachowywać w takich sytuacjach. Prówowałam wszystkiego ale jakoś nie
skutkuje. Proszę o odpowiedz również rodziców, którzy mają bądź mieli podobny
problem. Pozdrawiam. Asia
Obserwuj wątek
    • s.ivona Re: Mój dwulatek bije:( 09.07.06, 13:22
      moj syn tez ma dwa lata i tez bije. nie jest wczesniakiem, rozwija sie
      prawidlowo ale faktem jest ze to baaardzo zywe, energiczne dziecko. poczytaj
      wiecej postow o 2 latkach a przekonasz sie ze takie zachowanie jest normalne.
      dzieci w ten sposob wyladowuja swoja zlosc, nieumiejetnosc radzenia sobie z
      emocjami. moj syn np jak sie zdenerwuje bo np zabieram go juz z piaskownicy to
      potrafi uderzyc kazdego kto akurat stanie mu na drodze, rzuci piaskiem, czy
      zabawka. sa tez sytuacje gdy grzecznie sie bawi a nagle bach uderzy dziecko
      bawiace sie obok. i wlasciwie sam nie wiem dlaczego, moze poczul sie nagle
      zagrozony ze mu zabierze zabawke? nie wiem.
      gdy nastepuja takie zachowania oczywiscie zwracam uwage po czym daje mu druga
      szanse a jesli znow tak zrobi to wychodzimy z piaskownicy. zaczyna to dzialac
      ale trzeba byc mega konsekwentnym.
      mysle ze samo nie minie, jesli nie bedziemy interweniowac, mowic ze nie wolno,
      stosowac kar (np odchodzimy i siadamy na lawce az sie uspokoi, zmieniac miejsce
      zabawy, czy w ogole wracacdo domu chocby spacer trwal 5 min) to dziecko samo
      sie nie nauczy ze zle robi.
      syn jak ma problem z jakas czynnoscia np zdjecie butow, koparka nie chce lyzka
      ruszac, cos sie zablokowalo w samochodzie ktorym sie bawi, to zaczyna plakac,
      rzucac zabawka, denerwuje sie. to typowe reakcje na stres. ja mu wtedy mowie ze
      umie to naprawic ale musi sie uspokoic, musi przestac plakac. no i najczesciej
      przestaje plakac i probuje sam naprawic. w wielu przypadkach mu sie udaje ale
      gdy nadal ma problem to pytam czy mu pomoc. jesli placze to nie pomagam az sie
      uspokoi. potem go chwale jesli sam cos zrobil lub tlumacze ze nie trzeba plakac
      tylko spokojnie cos zrobic. to zajmuje troche czasu az dziecko zrozumie
      zaleznosc ale dziecko szybko sie uczy.
    • kajunia13 Re: Mój dwulatek bije:( 09.07.06, 14:27
      moj dwulatek rowniez czasami jest malym diabelkiem, potrafi uderzyc zrzucic
      talerz ze stolu, rzuca zabawkami! Ja rowniez daje mu szanse i jezeli nie
      skutkuje nie zwracam na niego uwagi! Czasami brak mi sil, cierpliwosc i po
      prostu placze!
      • molla7 Re: Mój dwulatek bije:( 09.07.06, 14:55
        nie! może płakac, ale trzeba tłumaczyc jak radic sobie w takich sytuacjach, nazywac im ich wlasne emocje z ktorymi sobie nie radzą. Nauczylam moja Rozalke ze w chwili gdy jej cos nie wychodzi moze sie do mnie zwrocic z prosba o pomoc. >Mamo tomuś< slusze czesto i jest o wiele mniej nerwow i zniecierpliwienia. a ze to dziecko batrdzo samodzielne okazji do tego wiele

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka