Dodaj do ulubionych

Nieśmiało pukam :-)

13.07.06, 21:10
Hej dziewczyny, jestem mamą 16 miesięcznej Oliwki i właśnie zaczeliśmy
intensywne starania o drugą pociechę smile Wlaśnie dziś wróciłam od mojej
ginekolog, która dala nam czerwone światło smile
Szczerze mówiąc troszkę boję się ciąży bo moja pierwsze zakończyła się
odklejeniem łożyska zaraz na początku porodu i mała urodziła się w bardzo
ciężkim stanie, naszczęście teraz rozwija się idealnie smile
Mam nadzieję ( zresztą potwierdzoną przez moją pania doktor) że teraz będzie
wszystko dobrze.
Mam jedno pytanie, jak radziłyście sobie w ciąży z opieką nad starszym
dzieckiem. Wiadomo, że czasem maluch trzeba podnieść, ponosić no a w ciąży (
nawet idealnie przebiegającj) nie powinno się przecież dźwigać.
czy fizycznie dawałyście radę opiekowac się maluchem cały dzień?
Dziękuję i mam nadzieję, że już niedługo dołączę na dobre.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agutek10 Re: Nieśmiało pukam :-) 13.07.06, 23:11
      witaj!!
      z noszeniem synka w czasie ciąży nie było zle- ja byłam w dobrej formie a on z
      kolei nie jest i nie był zwolennikiem dlugiego noszenia na rekach, wiec
      właściwie to tylko go gdzies podsadzałam a nie nosiłam. W ogóle muszę ci
      powiedzieć, ze wiekszość rzeczy o które się martwiłam jakos sie ładnie
      poukladały same - u ciebie pewnie tez tak bedziewink
    • deotyma11 Re: Nieśmiało pukam :-) 13.07.06, 23:13
      Jeśli ciąża przebiega bez większych komplikacji to naprawdę nie ma się czego
      bać. Mnie było ciężko tylko na samym początku, bo miałam bardzo silne mdłości,
      a mąż ciągle w pracy i nie byłam w stanie zająć się starszą córcią. Dlatego na
      miesiąc przeniosłam się z małą do rodziców. Później już radziłam sobie sama.
      Dla starszego dziecka ciąża jest też okresem przygotowania na to, że mama nie
      zawsze ma czas i siłę się nim zająć. Znajdziesz rozwiązanie na pieszczoty bez
      podnoszenia, nauczysz starszaka większej samodzielności w chodzeniu i będzie
      dobrze. Powodzenia
    • kalafior_tez_kwiat Re: Nieśmiało pukam :-) 14.07.06, 08:29
      Witaj sabko! Tez mam podobny dylemat, tyle że ja mam do opieki dwójkę
      maluchów... Narazie jest ok a moje młode nie kwapią się zbytnio do noszenia, bo
      wolą sobie hasać same. Ale oczyma wyobraźni już widzę jak pędzę z kosmicznym
      brzucholem za uciekającym na ulicę Kubkiem w czasie kiedy Marta wspina się na
      jakiś murek z którego spadnie na bank...

      Bądźmy dobrej myśli. Faktycznie zawsze wszystko samo się jakoś ładnie układa wink
      • deotyma11 Re: Nieśmiało pukam :-) 14.07.06, 22:12
        Kalafiorku, możesz mieć nadzieję, że zima będzie śnieżna i długa, a wtedy co
        najwyżej z wielkim brzuchem będziesz się za dzieciakami uganiać po kopiastym
        śniegu.
        • kalafior_tez_kwiat deotymo ;))) 15.07.06, 08:36
          hehehe tyle że jak z takim brzucholem się wpakuję w zaspę to potrzeba będzie
          dźwigu, żeby mnie wyciągnął wink)))
          • deotyma11 Re: deotymo ;))) 15.07.06, 13:48
            a jaką frajdę dzieciakom tym dźwigiem zrobisz smile))
    • ajk10 Re: Nieśmiało pukam :-) 14.07.06, 11:47
      to ja tez się nieśmiało ujawnię - między moimi dziećmi będzie 2 lata i 8 m-cy różnicy, ale mam nadzieję, że tytułowych 2 lat nie przestrzegacie bardzo rygorystycznie wink
      Mam synka, w listopadzie urodzę córkę. Na razie sobie podczytuję Wasze forum i szukam rozwiązań dla moich, na razie teoretycznych, problemów.

      Sabko! Ja wprawdzie pacuję, więc w ciągu tygodnia dzieckiem dużo zajmuje się niania i ona rzeczywiście czasem bierze małego na ręce, ale od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży nie podniosłam synka ani razu. Jeżeli chce się gdzieś dostać, to podstawiamy krzesło i się na nie wdrapuje. Szybko to zaakceptował i nie ma z tym problemów.
      • oliwia244 Re: Nieśmiało pukam :-) 15.07.06, 20:48
        a tylko dodam i potwierdze, ze wszystko sie samo ułoży....
        ja dosc dużo nosiłam Martynke bedac w ciazy. Mało tego dziwigałam wózek z nia i
        zakupami w srodku do tego te kombinezony i mróz. Bywało ciezko ale szczesliwie
        przetrwalismy ciaze i teraz w komplecie jest super.
        Choć tak nie planowałam - polecam gorąco.
    • krzemyczka Re: Nieśmiało pukam :-) 16.07.06, 11:20
      To i ja coś powiem; mam już dwoje i tak jak Kalafiorka spodziewam się trzeciego
      z tym,że jeśli dobrze pamiętam u mnie troszkę mniejsza różnica wieku. Mam
      trzylatkę i roczniaczkę i w październiku urodzę trzecie. Będąc w drugiej ciąży
      podnosiłam moją wtedy niespełna dwulatkę aż do siódmego miesiąca gdy w końcu
      się przeciążyłam i lekarz mi zabronił. Niby jej zbyt dużo nie nosiłam bo była i
      jest bardzo silna, ale widać jej ciężar wystarczył. Teraz oduczam mojego
      roczniaka ale się nie da. Jest straszną przylepą a do tego mieszkamy na trzecim
      piętrze i dla jej zdrowia muszę wnosić i znosić mój słodziutki ciężar. Chyba
      wie,że mama nie może nosić ciężarów bo już od jakiegoś czasu waży tylko osiem
      kilo i ani rusz więcej, a do tego leci do każdego kto nawinie się pod ręcę, czy
      to obcy czy rodzina wsio rawno byleby na rączki.
      Jestem całe dnie sama z dziećmi bo mąż pracuje od rana do wieczora i czasem
      nawet na kąpiel nie wraca, a to już po calym dniu jest dla mnie mordęga. Ale
      jakoś leci,dom jeszcze stoi,dziewczyny muszą zabawy wymyślać same, bo ja nie
      bardzo mam siłę i tylko dziękuję,że są w miarę grzeczne i nie uciekają (na
      razie).
      Już kończę bo jak nie piszę to nie piszę, ale jak zacznę to skończyć nie mogę
      Pozdrawiam Marzena
      • natalia433 Re: Nieśmiało pukam :-) 18.07.06, 06:50
        napewno znajdziesz dobre rozwiazanie, my zrezygnowalismy z wózka jak mały miał
        1,5 roku, uczyłam go jak najwiecej chodzic za rączkę, mój syn to przeogromna
        przylepa i nawet do dziś sa sytuacje że nagle chce na recę, dżwigałam go trochę
        ale tylko do momentu kiedy dostałam przedwczesnych skurczy w 23tyg.ciąży i
        nakaz lezenia, tak juz zostało do porodu ,ciągle skurcze, skracajaca się szyjka
        itp. musiałam bardzo na siebie uwazać, byłam caly dzień sama z maluchem ale
        daliśmy radę (oczywiście nie było szans lezenia cały dzień albo nawet pół).

        mam nadzieje że lada moment do nas dołączyszsmile
        pozdrawiam.
    • z_agatka Re: Nieśmiało pukam :-) 18.07.06, 18:40
      nosiłam Jasia do samego końca, ciąża nie była zagrożona, tym niemniej zdaję
      sobie sprawę, że nie było to do końca mądre z mojej strony wink Co więcej,
      następnego dnia po urodzeniu Zosi wzięłam go na ręce. Proszę ze mnie NIE brać
      przykładu wink))
      • sabko Re: Nieśmiało pukam :-) 20.07.06, 23:18
        Dzięki dziewczyny, u nas pewnie też będzie problem z tym noszeniem bo mała
        owszem chętnie chodzi sama ale czasem chce na rączki i nie ma na to siły smile
        ale nie martwię się na zapas, jakoś się poukłada.
        • bubbu26 Re: Nieśmiało pukam :-) 02.08.06, 10:32
          rany... ja mam same czarne myśli...
          jeszcze nie jestem w ciąży, choć bardzo bym chciała, ale jestem pełna obaw...
          boję się, że nie będę tego drugiego tak bardzo kochała jak synka, że sobie nie
          dam rady, że któreś dziecko zaniedbam, a kto małego będzie nosił, czy będąc w
          ciąży będę mogła go jeszcze karmić piersią.... o rany... dziewczyny...
          pomóżcie... kupa pytań, kupa wątpliwości....
          • monika_oli Re: Nieśmiało pukam :-) 02.08.06, 11:10
            Odnośnie noszenia i radzenia sobie dużo było wyżej, ja napiszę o karmieniu -
            otóż karmiłam piersią starszą córeczkę przez całą drugą ciążę (bez ani jednego
            dnia przerwywink i później jeszcze kilka miesięcy karmiłam dwójeczkę.
            Jeśli masz ochotę i czas to możesz sobie na ten temat poczytać w tym wątku.
            A jeśli masz jakieś pytania, to wal jak w dymtongue_out
            Pozdrawiam ciepło.
            m.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka