musztarda_ziolowa
20.07.06, 22:32
Pytanie moze uogolniajace, ale moze statystycznie wyjdzie, ze wcale nie jest
tak, jak sobie wyobrazam, ze jest, czyli zle...
Otoz, czy kazde pierwsze dziecko bardzo mocno przezywalo pojawienie sie
rodzenstwa? Czy dla kazdego dziecka byl to wielki stres i czy kazde robilo
histerie, placze, rzucanie przedmiotami i soba o podloge w ramach buntu i
rozpaczy???
Pytam, czy kazde, bo moze znajde mame, ktorej dziecko przechodzilo narodziny
rodzenstwa lagodnie i moze wyciagne jakies wnioski z jej postepowania, moze
ma jakies rady i zlote recepty? (Jak sie drugie urodzi cora bedzie miec 27
mcy i mam nadzieje, ze bedzie juz po buncie dwulatka, ktory obecnie kroluje w
naszym domu. Bunt, nie dwulatek, oczywiscie).