Dodaj do ulubionych

nago przy dziecku?

01.08.06, 12:42
Chciałbym poznać Waszą opinię, Czy chodzenie nago po mieszkaniu (co bardzo
lubię) może w jakikolwiek sposób wpłynąć na rozwój 3,5 letniego chłopca ja
jestem jego tatą. Mam wrażenie że jest to bardzo naturalne i nic złego się
nie dzieje, ale wolałbym mieć pewność. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • anetina Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 12:50
      szczerze, to nie jest zły widok dla dziecka
      ale facet łażący nago - to już coś nie tak

      ja nie chciałabym swojego partnera tak widywać
      a tym bardziej, aby taki widok miało moje dziecko
      • sol_bianca Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:14
        > ja nie chciałabym swojego partnera tak widywać

        nie widujesz swojego partnera nago?
        brzydzisz się męskiego ciała?
        • anetina Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:25
          sol_bianca napisała:

          > > ja nie chciałabym swojego partnera tak widywać
          >
          > nie widujesz swojego partnera nago?
          > brzydzisz się męskiego ciała?
          >



          nie w tym stylu
          co innego nagi facet łażący non stop po mieszkaniu

          a co innego facet w momencie namiętności
          • sol_bianca Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:38
            > co innego nagi facet łażący non stop po mieszkaniu
            >
            > a co innego facet w momencie namiętności

            nie napisał że chodzi nago non stop
            może po prostu wychodzi z łazienki i nie wie, czy musi się zawijać szczelnie w
            ręcznik?
            my nie chodzimy non stop goli, ale widujemy się nago nie tylko w momencie
            namiętności i nie widzę w tym nic złego
            • anetina Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 14:54
              zgadza się

              ale ja nie lubię chodzić nago
              a tym bardziej nie lubię, jak ktoś po mieszkaniu chodzi non stop

              podobnie jest z dzieckiem
        • nangaparbat3 Sol, ja nie na temat 01.08.06, 14:25
          Czy zechcesz powiedziec, skąd jest Twoja sygnaturka? Wzbudziła we mnie dziki
          zachwyt.
          • sol_bianca Re: Sol, ja nie na temat 01.08.06, 21:56
            nangaparbat3 napisała:

            > Czy zechcesz powiedziec, skąd jest Twoja sygnaturka? Wzbudziła we mnie dziki
            > zachwyt.

            bardzo mi miło smile
            to Douglas Adams, "Życie, Wszechświat i cała reszta".
            • nangaparbat3 Re: Sol, ja nie na temat 01.08.06, 23:07
              Dziekuję, jutro lecę do księgarni smile
      • majaadamowicz Re: nago przy dziecku? 08.08.06, 22:58
        NIE CHCIAŁABYŚ WIDYWAĆ PARTNER NAGO?? A SEX UPRAWIACIE W UBRANIU?? smile)
    • stypkaa Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 12:55
      Nie robię tragedii z tego jak mały zobaczy mnie pod prysznicem czy
      przebierającą się. Nawet nie specjalnie się przed nim ukrywam wink
      Ale nie paraduję też nago po domu smile
      I nie uważam, żeby ciągłe oglądanie nagiego ojca było dobre dla dziecka. A co
      zrobisz jeśli on też będzie chciał chodzić nago, nie tylko po domu? 3,5 latkowi
      cięzko będzie zrozumieć dlaczego w domu może, a np. w przedszkolu nie.
      • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:07
        Moja corka widuje mnie nago [w lazience, w wannie, po wyjsciu z wanny kiedy się
        smaruje balsamem, a ona razem ze mna wink], ale tatusia juz nie wink))
        Tatus sie czai, wyrzuca ja z lazienki, kiedy sie kąpie, ukrywa się pod
        recznikiem i chyba lepsze to, niz pytania: a co to jest? ja tego nie mam smile)
        • stypkaa Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:10
          > Tatus sie czai, wyrzuca ja z lazienki, kiedy sie kąpie, ukrywa się pod
          > recznikiem i chyba lepsze to, niz pytania: a co to jest? ja tego nie mam smile)
          A ja wiem co lepsze? Kiedyś i tak będzie musiała to pytanie zadać... Może
          lepiej, żeby przekonała się w domu, że są pewne różnice między chłopcami a
          dziewczynkami niż gdzie indziej.
          Ja osobiście nie robię z tego tematu tabu. Ale tak jak napisałam wyżej nie
          eksponuję też swojej nagości zbytnio. Naturalne jest dla mnie to, że naga
          jestem pod prysznicem czy jak się przebieram, ale paradowanie po domu nago nie
          jest już dla mnie naturalne smile
          • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:17
            Ale ja jej te roznice wytlumacze, ale niekoniecznie na zywym przykladzie i to
            jej wlasnego ojca, chyba...nie byloby to normalne? smile
          • anetina Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:27
            i właśnie o to chodzi

            nie ma problemu przy dziecku kąpać się
            smarować balsamem

            były oczywiście pytania, dlaczego mama nie ma siusiaka
            co tam mama ma

            ale to już jest normalne u dzieci
            • onlymama Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:54
              Nie bardzo rozumiem jakie negatywne skutki moze przyniesc dziecku ogladanie
              jednego albo drugiego rodzica nago? Mozecie wyjasnic, co macie na mysli?
              Pozdrawiam.
              • kura17 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:57
                ja gdziesz czytalam, ze do ok 2 lat (wiek dziecka) nie ma zadnego probolemu, z
                ogladaniem rodzicow nago. potem trzeba zaczac troche uwazac na rodzica plci
                przeciwnej niz dziecko - bylo cos o intymnosci itp. ale nie pamietam, musze
                odszukac i przeczytac jeszcze raz...
                ... jeszcze troche czasu mamy do 2 lat wink

                ``````````````````
                kurczak: 03.03.05
                • iza_ciekawa202 Re: nago przy dziecku? 09.08.06, 23:57
                  Cóż widzę że rodzi się tutaj kompleks Edypa/Elektry i fazy seksualności, i
                  uważam, że nie jest to dobre dla dziecka taka styczność z nagością, bo pewien
                  wiek zarezerwowany jest na nauke intymności.
                  • agastrusia Re: nago przy dziecku? 03.09.06, 11:45
                    Ładnie ujęłaś to - kompleks Edypa. Też czytałam kiedyś artykuł na w/w temat i
                    stało tam właśnie napiane, ż e zbytnie epatowanie dziecka nagością może
                    prowadzić do tego, że dziecko zacznie adorować swojego rodzica.
              • guderianka Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 13:59
                uwazam ze chodzenie nago jest nie na miejscu-tym bardziej ze obserwujace
                dziecko ma juz 3, 5 roku.rozumie z pewnościa czym jest płeć i czym różni sie
                tata od mamy. maluch uczy sie życia najpierw przez obserwowanie nas, potem
                przez obserwownie innych a nastepnie dopiero jest etap rozmów, tłumaczenia co
                dobre a co złe itp. chodzenie nago po domu-jest nie na miejscu bo moze
                zakodowac w dziecku nawyk-ze tak sie robi. po drugie-moze wzbudzic niezdrowe
                reakcje erotyczne-nie urkywajmy-skoro rodzic chodzi nago przy 3, 5 latku to
                niby dlaczego nie moze chodzic nago przy 6 latku i etc
                nalezy dziecko uczyc ze pewne rzeczy są intymne-ze pewne czesci ciała nie są na
                pokaz,-ze nikomu nie wolno ich pokazywac, niekomu nie powinno sie dawac dotykac.
              • anetina Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 15:01
                nie ma żadnych negatywnych skutków
                tylko jakoś tak - zostaliśmy tak wychowani - swoją nagość nie nosi się
              • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 18:00
                onlymama napisała:

                > Nie bardzo rozumiem jakie negatywne skutki moze przyniesc dziecku ogladanie
                > jednego albo drugiego rodzica nago? Mozecie wyjasnic, co macie na mysli?
                > Pozdrawiam.


                Kij ma dwa konce. Diecko czasem jest za male, zeby pewne rzeczy przyjac do
                wiadomosci, a dorosly (w tym przypadku mąż) moze nie miec ochoty na krepujace i
                czuje sie niezrecznie?

                Z drugiej strony, dziecko lubi powtarzac, co w domu slyszalo lub widzialo.
                Jakos nie mam ochoty, by moje dziecko rozowiadalo, ze widzialo taty siusiaka.
                Wystarczy mi to, co przeczytalam w poscie "bezsilnej", takie huzia na józia, ze
                jeszcze posadzono by nas o molestowanie dziecka. Nie zdziwilabym sie po tym,
                jak z 2 klapsów "bezsilnej" niekotre w poscie bezsilnej zrobily przemoc domową.


                Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą
                garbate karzełki i szczają nam do garnków.
                • triss_merigold6 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 20:18
                  A co ma wspólnego nagość neutralna seksualnie z molestowaniem? Jakoś w
                  państwach skandynawskich całe rodziny chodzą do sauny, młodziez w szkołach ma
                  wspólne przebieralnie i nie ma permanentnego zgorszenia. To dorośli maja fioła
                  na punkcie nagości a nie kilkulatki dopóki tego fioła nie przejmą od rodziców.
                  • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 20:20
                    triss_merigold6 napisała:

                    > A co ma wspólnego nagość neutralna seksualnie z molestowaniem?

                    To samo, co 2 klapsy z przemoca w rodzinie smile

                    Jakoś w
                    > państwach skandynawskich całe rodziny chodzą do sauny, młodziez w szkołach ma
                    > wspólne przebieralnie i nie ma permanentnego zgorszenia.

                    Polska to nie kraj skandynawski, za to bardzo konserwatywny.

                    To dorośli maja fioła
                    > na punkcie nagości a nie kilkulatki dopóki tego fioła nie przejmą od rodziców.


                    Alez lataj sobie naga razem z dziecmi, mnie to absolutnie nie przeszkaza. I
                    prosze mnie nie atakowac jak bezsilną, to moje zdanie.
                  • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 20:22
                    triss_merigold6 napisała:

                    > A co ma wspólnego nagość neutralna seksualnie z molestowaniem? Jakoś w
                    > państwach skandynawskich całe rodziny chodzą do sauny, młodziez w szkołach ma
                    > wspólne przebieralnie i nie ma permanentnego zgorszenia. To dorośli maja
                    fioła
                    > na punkcie nagości a nie kilkulatki dopóki tego fioła nie przejmą od rodziców.


                    Poza tym widze, ze robisz wszystko, byleby odwrocic kota ogonem, a nie wierze,
                    ze nie zrozumialas tego, co wyraznie i jasno napisalam.
                    Skoro z "bezsilnej" zrobilyscie wyrodna matke stosujaca przemoc w rodzinie, to
                    podobne wam ze mnie zrobilyby molestujaca seksualnie swoje dziecko, gdyby
                    zaczelo opowiadac o golych genitaliach swojego ojca. Kapewu? smile
                    Dzieki za uwage smile
                    • niutaki Re: marisa_tomei:))))))))))))))))) ja przepraszam 03.08.06, 21:38
                      że nie na temat, ale masz piękną sygnaturkę!!!!! Ja mam skrzywienie na punkcie
                      sygnaturek, Twoja jest cudownasmile)))
                      "Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą
                      garbate karzełki i szczają nam do garnków."
                  • agastrusia Re: nago przy dziecku? 03.09.06, 12:01
                    Jak sama stwierdziłaś ta nagość występuje w pewnych okolicznościach. Człowiek
                    jednak po coś wymyślił ubranie.
                • nangaparbat3 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:12
                  marisa_tomei napisała:

                  > Wystarczy mi to, co przeczytalam w poscie "bezsilnej", takie huzia na józia,
                  ze
                  > jeszcze posadzono by nas o molestowanie dziecka. Nie zdziwilabym sie po tym,
                  > jak z 2 klapsów "bezsilnej" niekotre w poscie bezsilnej zrobily przemoc
                  domową.
                  >
                  O ile wiem, klapsy wymierza się ręką, nie pasem. Dlaczego przeinaczasz?
                  • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:16
                    nangaparbat3 napisała:

                    > marisa_tomei napisała:
                    >
                    > > Wystarczy mi to, co przeczytalam w poscie "bezsilnej", takie huzia na józ
                    > ia,
                    > ze
                    > > jeszcze posadzono by nas o molestowanie dziecka. Nie zdziwilabym sie po t
                    > ym,
                    > > jak z 2 klapsów "bezsilnej" niekotre w poscie bezsilnej zrobily przemoc
                    > domową.
                    > >
                    > O ile wiem, klapsy wymierza się ręką, nie pasem. Dlaczego przeinaczasz?
                    >


                    Nie bede odpowiadac na te zaczepki smile
                    Nie mam zamiaru wdawac sie w bezowocne utarczki slowne z nawiedzonymi
                    babiszonami, ktore stworzyly tu klike mamusiek uwazajacych, ze maja patent na
                    wychowanie i zeżarły wszystkie rozumy.
                    Nie wciagniecie mnie w swoje ujadanie smile
                    • nangaparbat3 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:36
                      marisa_tomei napisała:

                      > nangaparbat3 napisała:
                      >
                      > > marisa_tomei napisała:
                      > >
                      > > > Wystarczy mi to, co przeczytalam w poscie "bezsilnej", takie huzia
                      > na józ
                      > > ia,
                      > > ze
                      > > > jeszcze posadzono by nas o molestowanie dziecka. Nie zdziwilabym si
                      > e po t
                      > > ym,
                      > > > jak z 2 klapsów "bezsilnej" niekotre w poscie bezsilnej zrobily prz
                      > emoc
                      > > domową.
                      > > >
                      > > O ile wiem, klapsy wymierza się ręką, nie pasem. Dlaczego przeinaczasz?
                      > >
                      >
                      >
                      > Nie bede odpowiadac na te zaczepki smile

                      Własnie to robisz.
                      > Nie mam zamiaru wdawac sie w bezowocne utarczki slowne z nawiedzonymi
                      > babiszonami, ktore stworzyly tu klike mamusiek uwazajacych, ze maja patent na
                      > wychowanie i zeżarły wszystkie rozumy.
                      > Nie wciagniecie mnie w swoje ujadanie smile

                      Staram się nie ujadać i dlatego uzyłam eufemizmu - że "przeinaczasz".
                      >
    • weronikarb Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 14:01
      w sytacjach gdy trzeba być nao: kąpiel, smarowanie balsamem, przebieranie się
      itp. to jakoś specjalnie nie uciekamy, nie chowamy sie.
      Pzryjmujemy poprostu nagość jako coś naturalnego, choć że tak powiem
      niecodziennego typu chodzenie nago bo mi gorąco smile

      Synek 2,9 uwielbia latać nago i jak narazie tak robi, choc staramy sie mu
      pokazac różnice miedzy domem a podworkiem smile
      • anetina Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 15:03
        ja nie lubię, jak dziecko chodzi nago
        staram się, aby miał zawsze chociaż majteczki

        obecnie wszedł w tą fazę rozwoju, że jest zaciekawiony własnym ciałem
        i rączki w chwilach nic nierobienia wędrują mu do siusiaka
        • molla7 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 16:20
          nauczono nas traktowac nasze ciało osobno my i ono. A tu nie ma granicy. Mój maz namietnie nie paraduje po domu nago, ale nie bunkrujemy sie tez. Zdarza nam sie nago wyjsc z łazienki w drodze do szuflady z bielizna, czy to on czy ja nie raz nie dwa. Na pytanie, co to otrzymała odpowiedz. Siusiak i koniec tematu. Dwuletnia dziewczynka swietnie pojmuje roznice i nie ma co tematów ciała odkladac na pozniej jak bedzie wieksza. Identyfikuje swoje ciało i porównuje je z moim-Wie ze bedzie miala piersi, na pytanie o moje włosy łonowe-dowiedziaa sie ze tez bedzie miala kiedys takie. Moja postawa wynika z odwrotnego niz moi rodzice podejscia do spraw ciala i fizjologii. Ja zostałam sobie samej pozostawiona, sprawy dojrzewania i ich atrybutów zostały przyjete przeze mnie ze strachem i wstretem.
          • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 22:49
            molla7 napisała:

            > nauczono nas traktowac nasze ciało osobno my i ono. A tu nie ma granicy. Mój
            ma
            > z namietnie nie paraduje po domu nago, ale nie bunkrujemy sie tez. Zdarza nam
            s
            > ie nago wyjsc z łazienki w drodze do szuflady z bielizna, czy to on czy ja
            nie
            > raz nie dwa. Na pytanie, co to otrzymała odpowiedz. Siusiak i koniec tematu.
            Dw
            > uletnia dziewczynka swietnie pojmuje roznice i nie ma co tematów ciała
            odkladac
            > na pozniej jak bedzie wieksza. Identyfikuje swoje ciało i porównuje je z
            moim
            > -Wie ze bedzie miala piersi, na pytanie o moje włosy łonowe-dowiedziaa sie ze
            t
            > ez bedzie miala kiedys takie. Moja postawa wynika z odwrotnego niz moi
            rodzice
            > podejscia do spraw ciala i fizjologii. Ja zostałam sobie samej pozostawiona,
            sp
            > rawy dojrzewania i ich atrybutów zostały przyjete przeze mnie ze strachem i
            wst
            > retem.


            Mogę sie pod Tobą podpisać?
            Jedyna róznica, ze mam córke prawie 6 letnią.
            Nie chowamy sie po kątach, ani mąż ani ja.
        • marta.zet siusiak :) 13.08.06, 08:44
          Nie pamiętam już gdzie, ale na którymś forum jakaś dziewczyna opisywała co jej maluch robił swojemu siusiakowi (z szarpaniem i tratowaniem koparką włącznie)
          Ubawiło mnie to wtedy okrutnie wink, ale faktycznie chłopiec może w "wolnych" chwilach zająć się swoim siusiakiem, zwłąszcza gdy dotykanie sprawia mu przyjemność (co zresztą normalne jestsmile
          Jeśli takie zachowanie malucha stresuje mamę to nie widzę niczego "wstecznego" jesli chłopaka ubierze się w majtasy smile
      • weronikarb Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 07:48
        Anatenka mój też jest na etapie badania swojego ciała, ale przy takich
        gorączkach mam go jeszcze ubierać ?? Chce niech lata, póki widzi różnice między
        podwórkiem a ulica i wie że aby wyjść należy się ubrać to wszystko ok.

        Co do wstydliwości - u mnei w domu też nei było jakiejś wielkiej.
        Wiadomo jak byłam starsza to ja i brat nie paradowaliśmy nago, wstydziliśmy sie
        siebie smile
        Mama nas wcale, tata tak (ale tez nie panikowal)

        Dlaczego??

        Mojej mamy mama (moja babcia) zmarla na raka, w ostatnich miesiącach, guzy na
        piersiach wyszły na wierzch, cały czas miesiączkowała i moja mama i mój dziadek
        non stop się nią opiekowali.
        Wtedy też mama powiedziała do nas "koochane dzieci jak dobrze ze ja przed wami
        nie ukrywalam ze mam ciało, tak ciężko widzieć swoją mamę nago jaki człowiek
        skrępowany" chodziło tu wiadomo o co o wychowanie w duzym poczuciu ze rodzice
        nie mają ciał
      • izabela_741 Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 15:40
        Czynnosci fizjologiczne zalatwiamy na osobnosci.
        Natomiast dziecko czasem nas widzi rano lub wieczorem nago w lazience przed lub
        po kapieli i w trakcie np. balsamowania nog wink.
        Nie odnotowalam spaczenia psychiki. Dziecko nie wyglada na skrepowane.
        Dziecko nie lubi latac po domu nago. Czasem sie rozbierze (najczesciej jak chce
        do baseniku) do naga (nie lubi mokrych kapielowek) ale poza tym wypadkiem
        zawsze chodzi ubrany.
        • molla7 Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 15:56
          dziecko bardzo łatwo chwyta nastawienie rodziców do róznych rzeczy, moze je powtórzyc chociaz czasami kontekst moze zostac dobrany po dziecinnemu. jesli cos bedzie traktowane przez nas naturalnie to takim bedzie dla naszych dzieci, jesli robimy cyrki z nagoscia to tak tez bedzie to wszystko traktowac dziecko i przejmie pewnie taki styl. Jesli pytaniom lub widokowi towarzyszy nerwowy zazenowany chichot i spieszne zaslanianie albo haslo to nie dla dzieci, to juz na zawsze temat ten bezie na półce niesmaczne itp.
          Do cholery. Jest XXI wiek, rewolucja seksualna byla kupe lat temu a w naszych głowach nadal czają się jakieś atawizmy typu > bo ciało ludzkiem brudnem jest<
          • molla7 Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 15:59
            ja nie jestem zwolenniczka zadnego dowalania. Ciekawa dyskusja to taka w której padaja argumenty, a nie wyzwiska. Już nie raz widziałam rozbudowane watki które dotycyły ciekawego tematu ale w 2/3 składałay sie z obrony urazonej dumy kogos kto zostal napadniety przez >sfore, prawomyslnych forumowiczow. moze taki laif...
    • lola211 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 14:34
      Moja córa ma 8 lat i od zawsze widuje mnie nago, nie tylko w lazience.Ojciec
      gdzies od 3 roku jej zycia nie afiszuje sie nagoscia.
      Dziecko przyjmuje moja golizne zupelnie naturalnie, nie jest niezdrowo
      zainteresowana cialem, nie obnaza sie publicznie, wrecz przeciwnie- wstydzi
      sie, obcych rzecz jasna, nie nas.
    • lolinka2 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 20:23
      dopoki dziecko nie robi z tego kwestii, jest ok. kiedy zacznie dziwnie patrzec,
      komentowac, czas zaczac nosic bielizne a nagosc ograniczyc do wlasnej sypialni.
      u nas dziala taki system. mamy corke 4.5 roku.
    • monia145 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 20:30
      Nie paradujemy demonstracyjnie nago po domu. Natomiast kiedy syn wejdzie nagle
      do łazienki i zobaczy któreś z nas w negliżu, nie dostaję ataku spazmów z
      zażenowania i nie szukam adresu do psychologa, bo a nuż to na jego psychikę
      wpłynie niekorzystnie i uraz do końca życia pozostaniesmile Moje dziecko wie od
      dawna, czym róznią sie kobiety od męzczyzn pod względem fizycznym, więc nagość
      rodziców nie budzi w nim już takiego zainteresowania i nie komentuje na forum
      rodzinnym, że oto widział tatusia z gołym siusiakiem.
      • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 20:33
        monia145 napisała:

        > Nie paradujemy demonstracyjnie nago po domu. Natomiast kiedy syn wejdzie
        nagle
        > do łazienki i zobaczy któreś z nas w negliżu, nie dostaję ataku spazmów z
        > zażenowania i nie szukam adresu do psychologa, bo a nuż to na jego psychikę
        > wpłynie niekorzystnie i uraz do końca życia pozostaniesmile Moje dziecko wie od
        > dawna, czym róznią sie kobiety od męzczyzn pod względem fizycznym, więc
        nagość
        > rodziców nie budzi w nim już takiego zainteresowania i nie komentuje na forum
        > rodzinnym, że oto widział tatusia z gołym siusiakiem.




        No i bardzo dobrze, tak tez jest u mnie w domu, z ta roznica, ze 4,5 letniego
        dziecka jeszcze nie wtajemniczamy w kwestie siusiakow itp, ale przyjdzie pora,
        to wszystkiego sie dowie. Z tym, ze na pewno okazem doswiadczalnym nie bedzie
        jej ojciec, a moj mąż, a po prostu rozmowa smile
        • onlymama Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 22:08
          marisa_tomei napisała:

          > No i bardzo dobrze, tak tez jest u mnie w domu, z ta roznica, ze 4,5 letniego
          > dziecka jeszcze nie wtajemniczamy w kwestie siusiakow itp, ale przyjdzie
          pora,
          > to wszystkiego sie dowie.

          Czy to znaczy, ze Twoje dziecko nie sika? Jak mozna "nie wtajemniczac"
          dziecka "w kwestie siusiakow"? To tak jakby go nie wtajemniczac w kwestie
          gryzienia bulki. Czy mozesz napisac wyrazniej o co Ci chodzi?

          Z tym, ze na pewno okazem doswiadczalnym nie bedzie
          > jej ojciec, a moj mąż, a po prostu rozmowa smile

          Rozmowa o czym? O narzadach plciowych bez pokazania roznic na zywych
          osobnikach? Jak to jest tylko rozmowa to dopiero zaczyna dzialac wyobraznia i
          mlody czlowiek spodziewa sie niewiadomo czego.
          W ogole nie jestem w stanie zrozumiec wstydu przed dzieckiem. Przeciez to moja
          kosc z kosci, krew z krwi. I mam nadzieje, ze kiedys gdy bede stara i moze
          niedolezna moj syn bedzie sie mna zajmowal bez wstretu i obrzydzenia jesli
          przyjdzie Mu np. zmieniac mi pieluche albo mnie karmic. Nie chce zeby Jego
          kontakt z moim cialem mial tylko taki wymiar. Dzis jestem mloda i w miare
          atrakcyjna, nie widze powodu zeby mnie takiej nie widzial. To samo dotyczy Jego
          ojca.
          Pozdrawiam.
          • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 22:58
            jezu, skąd sie biora takie wredne, wszystko wiedzące mamuśki?? smile

            Doskonale wiesz co mialam na mysli, piszac siusiak. Fiut - brzmi lepiej? lepiej
            ci pasuje? smile
            Więc chodziło mi o fiuta, ktorego moja 4,5 letnia corka nie ma, ale jakoś
            sika smile
            Nie mam zamiaru demonstrowac jej fiuta na jej ojcu, nie dlatego, ze jestem
            zacofana idiotką, ktora wstydzi sie wlasnego ciała (ani moj mąż swojego), ale
            dlatego, ze po prostu nie wypada.

            Niektore przykłady złosliwych, babsztyli wszystkowiedzacych mamy na tym forum,
            nie trzeba daleko szukac. Wystarczy tylko miec inne zdanie od nich i juz z igły
            widly zrobione.

            I po co? po co? Lepiej ci? Ulzylo ci? No to fajnie, milych snow.
        • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 22:51
          marisa_tomei napisała:


          >
          > No i bardzo dobrze, tak tez jest u mnie w domu, z ta roznica, ze 4,5 letniego
          > dziecka jeszcze nie wtajemniczamy w kwestie siusiakow itp, ale przyjdzie
          pora,
          > to wszystkiego sie dowie. Z tym, ze na pewno okazem doswiadczalnym nie bedzie
          > jej ojciec, a moj mąż, a po prostu rozmowa smile

          a mozesz mi powiedziec o co chodzi tym wtajemniczaniem?
          Bo nie zrozumiałam
          • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:01
            marghe_72 napisała:

            >
            > a mozesz mi powiedziec o co chodzi tym wtajemniczaniem?
            > Bo nie zrozumiałam



            A mozesz mi powiedziec, o co chodzi tobie? Bo nie rozumiem. A moze powinnam 4,5
            letniej dziewczynce pokazywac męskie członki i wtajemniczac ja ( jak to zwał,
            tak to zwał) w niuanse (tez sie slowo nie podoba zapewne?) ludzkiego ciała?
            Super, może juz zaczne gadac o kondomach? jak myslisz?
            • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:22
              Chodzi mi o to,ze dla dziecka ciało jest czymś naturalnym
              I dziwi mnie to , ze 4 i pól lenia dziewczynka nie ma pojecia jak zbudowany
              jest męzczyzna / chłopiec

              Bo nie wypada??
              A gdzie to jest powiedziane?
              Z zupełnie naturalnej rzeczy robisz tabu.
              • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:26
                marghe_72 napisała:

                > Chodzi mi o to,ze dla dziecka ciało jest czymś naturalnym
                > I dziwi mnie to , ze 4 i pól lenia dziewczynka nie ma pojecia jak zbudowany
                > jest męzczyzna / chłopiec
                >
                > Bo nie wypada??
                > A gdzie to jest powiedziane?
                > Z zupełnie naturalnej rzeczy robisz tabu.
                >




                O tak najmądrzejsza i wszechwiedzaca osobo na swiecie! masz racje! twoje
                myslenie i sposób na zycie i wychowanie jest jedyny i własciwy, wszyscy mozemy
                Ci tylko pozazdroscic. Powymadrzaj sie jeszcze troche, chetnie zobacze, jaka
                nigdy nie powinnam byc.
                • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:31
                  zwrócę Ci jeszcze raz uwage na jeden drobiażdzek
                  to są PYTANIA..
                  • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:32
                    marghe_72 napisała:

                    > zwrócę Ci jeszcze raz uwage na jeden drobiażdzek
                    > to są PYTANIA..



                    A ja ci zwroce uwage na inny drobiazdzek. Wypowiedzialam sie juz w temacie
                    (zartobliwie) jakby ci jad oczu nie zalewal i nie musialabys jak zwykle
                    udowadniac swoich racji na sile-dawno bys to zauwazyla.
                    • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:34
                      marisa_tomei napisała:

                      > marghe_72 napisała:
                      >
                      > > zwrócę Ci jeszcze raz uwage na jeden drobiażdzek
                      > > to są PYTANIA..
                      >
                      >
                      >
                      > A ja ci zwroce uwage na inny drobiazdzek. Wypowiedzialam sie juz w temacie
                      > (zartobliwie) jakby ci jad oczu nie zalewal i nie musialabys jak zwykle
                      > udowadniac swoich racji na sile-dawno bys to zauwazyla.


                      na moje pytania nie odpowiedziaś ani razu.
                      Lepiej zmieszac z błotem jak sie nie ma nic do powiedzenia, co?>
                      • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:36
                        od mieszania z blotem to jest tu klika nawiedzonych ( z toba wlacznie jak widac)
                        vide przyklad bezsilnej proszacej o pomoc smile daleko nie trzeba szukac.
                        • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:38
                          marisa_tomei napisała:

                          > od mieszania z blotem to jest tu klika nawiedzonych ( z toba wlacznie jak
                          widac
                          > )
                          > vide przyklad bezsilnej proszacej o pomoc smile daleko nie trzeba szukac.


                          Nie wyciągaj teraz Bezsilnej bo rozmawiam z Tobą.
                          A skoro wyciagasz to napisz cos merytorycznego.. zamiast ubliżac innym
        • monia145 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:14
          Mariso!
          Mój syn ma 6 lat. Kwestie siusiaka i pipkismile zostały wyjasnione dawno temu,
          kiedy miał trzy lata. I nie organizowaliśmy dla niego specjalnej lekcji
          pokazowej, tylko skorzystalismy z okazji i kiedy sam zapytał, udzieliliśmy
          szczerej, prostej odpowiedzi. Pytał później jeszcze kilka razy, miałam
          wrażenie, że wyrazy bardzo mu sie sposobałysmile, za każdym razem padały te same
          odpowiedzi- bez wstydu, naturalnie. Czy Twoja córka do tej chwili nie miała
          okazji, aby zobaczyc Was nago? Czy sprawy płciowości tak kompletnie jej nie
          inetersują?
          • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:17
            tak, nigdy nie widziala nas nago smile)
            Lol, naucz sie kobieto czytac, wyzej napisalam, ze widziala nas nago
            WIELOKROTNIE smile
            • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:25
              marisa_tomei napisała:

              > tak, nigdy nie widziala nas nago smile)
              > Lol, naucz sie kobieto czytac, wyzej napisalam, ze widziala nas nago
              > WIELOKROTNIE smile


              to tym bardziej Twoja wypowiedź jest niezrozumiała

              ps. Po co epitety pod adresem osób, które sie z Tobą nie zgadzają i próbują
              dyskutować.
              • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:28
                marghe_72 napisała:

                > marisa_tomei napisała:
                >
                > > tak, nigdy nie widziala nas nago smile)
                > > Lol, naucz sie kobieto czytac, wyzej napisalam, ze widziala nas nago
                > > WIELOKROTNIE smile
                >
                >
                > to tym bardziej Twoja wypowiedź jest niezrozumiała
                >
                > ps. Po co epitety pod adresem osób, które sie z Tobą nie zgadzają i próbują
                > dyskutować.




                Nie rosmieszaj mnie dziwna kobieto, dyskutowac to ja moge, ale nie z takimi,
                jak ty, ktore narzucaja mi swoje zdanie. Ty nie dyskutujesz, ty NARZUCASZ.
            • monia145 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:26
              Ok. nie doczytałam, niepotrzebnie sie ekscytujesz.
              Jesli widziała Was nago, to nigdy nie zadała żadnego pytania na ten temat?
              • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:29
                monia145 napisała:

                > Ok. nie doczytałam, niepotrzebnie sie ekscytujesz.
                > Jesli widziała Was nago, to nigdy nie zadała żadnego pytania na ten temat?
                >


                Tak, jestem strasznie podekscytowana, chyba nie bede mogla usnąc smile)
                • monia145 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:31
                  Doprawdy, Twoje kłopoty ze snem mnie obchodzą. Odpowiedz proszę na pytanie,
                  które Ci zadałam.
    • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:24
      To, co sie dzieje na tym forum, przechodzi wszelkie granice.
      Nie mozna sie o nic spytac, bo od razu zostaje sie zlinczowanym przez
      przemadrzałe baby czujące sie na tym forum, jakby było ich własnoscia, a one
      mialy patent na wychowanie.
      Nie mozna (nawet zabawnie, pol zartem, pol serio-tak jak w przypadku
      ukrywajacego sie meza w reczniku) odpowiedziec komus na pytanie, bo zaszczuja.

      Niektore musza tu byc bardzo sfrustrowane i zgorzkniale, szczere wyrazy
      wspolczucia.
      • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:25
        marisa_tomei napisała:

        > To, co sie dzieje na tym forum, przechodzi wszelkie granice.
        > Nie mozna sie o nic spytac, bo od razu zostaje sie zlinczowanym przez
        > przemadrzałe baby czujące sie na tym forum, jakby było ich własnoscia, a one
        > mialy patent na wychowanie.
        > Nie mozna (nawet zabawnie, pol zartem, pol serio-tak jak w przypadku
        > ukrywajacego sie meza w reczniku) odpowiedziec komus na pytanie, bo zaszczuja.
        >
        > Niektore musza tu byc bardzo sfrustrowane i zgorzkniale, szczere wyrazy
        > wspolczucia.
        >
        >
        >
        Najlepszą obroną jest atak, co?
        Moze jednak spróbuj trzymać sie tematu
        Bo jak na razie to Ty sobie ciekawa laurkę wystawiłaś
        • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:31
          marghe_72 napisała:

          > Najlepszą obroną jest atak, co?
          > Moze jednak spróbuj trzymać sie tematu
          > Bo jak na razie to Ty sobie ciekawa laurkę wystawiłaś
          >
          >


          Mylisz się kochana smile
          opinie o tym forum i o nawiedzonych babach z niego krąża juz w necie od
          wiekow smile
          Laurke to sobie wystawiasz ty i twoje kolezanki - z taka łatwościa szufladkując
          ludzi a to do patologii, a to do zle wychowujących, a to do zacofanych itd smile
          • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:32
            marisa_tomei napisała:

            > marghe_72 napisała:
            >
            > > Najlepszą obroną jest atak, co?
            > > Moze jednak spróbuj trzymać sie tematu
            > > Bo jak na razie to Ty sobie ciekawa laurkę wystawiłaś
            > >
            > >
            >
            >
            > Mylisz się kochana smile
            > opinie o tym forum i o nawiedzonych babach z niego krąża juz w necie od
            > wiekow smile
            > Laurke to sobie wystawiasz ty i twoje kolezanki - z taka łatwościa
            szufladkując
            >
            > ludzi a to do patologii, a to do zle wychowujących, a to do zacofanych itd smile


            Znajdź mi proszę jedną moją wypowiedź w której pisałam o patologii.
            • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:34
              marghe_72 napisała:

              >
              > Znajdź mi proszę jedną moją wypowiedź w której pisałam o patologii.



              Ok, zaraz tylko, jak Ty znajdziesz moja wypowiedz o tym, że robie przed swoim
              dzieckiem z ciała czlowieka - TABU smile))
              • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:35
                Ty zacznij
                Moja prośba była pierwsza.
                • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:40
                  marghe_72 napisała:

                  > Ty zacznij
                  > Moja prośba była pierwsza.
                  >
                  >

                  ojej, nie podniecaj sie tak, to niezdrowe. A w ogole zajrzyj do dzieci, bo
                  jeszcze pomysle, ze z jakiejs patologicznej rodziny jestes, albo co... suspicious
                  • marghe_72 Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:41
                    marisa_tomei napisała:

                    > marghe_72 napisała:
                    >
                    > > Ty zacznij
                    > > Moja prośba była pierwsza.
                    > >
                    > >
                    >
                    > ojej, nie podniecaj sie tak, to niezdrowe. A w ogole zajrzyj do dzieci, bo
                    > jeszcze pomysle, ze z jakiejs patologicznej rodziny jestes, albo co... suspicious
                    >

                    Jednak miałam rację.
                    • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 01.08.06, 23:49
                      oczywiscie, ze mialas racje, jak ZWYKLE smile))

                      nadal czekam na post, w ktorym napisalam, iz moje dziecko nigdy nas nie
                      widzialo nago smile))
                      Jutro sprawdze, paaaaaa....
                      • marisa_tomei poprawka 01.08.06, 23:50
                        Ok, zaraz tylko, jak Ty znajdziesz moja wypowiedz o tym, że robie przed swoim
                        dzieckiem z ciała czlowieka - TABU smile))



                        Na to czekam do jutra smile
                        • stypkaa Do marisa_tomei 02.08.06, 08:45
                          Bardzo uważnie przeczytałam całą dyskusję i powiem Ci, że tak chamskich
                          wypowiedzi jak Twoje dawno nie czytałam na tym forum.
                          Zarzucasz wszystkim innym mamom, których zdanie rózni się od Twojego, że to one
                          są wszystko wiedzącymi babsztylami a tymczasem sama co robisz???
                          Jak cywilizowany człowiek może w taki sposób wyrażać się w stosunku do innych
                          ludzi??? I za co?? Za to, że ktoś ma śmiałość mieć inne zdanie??
                          Przeczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi i policz ile było tam obraźliwych
                          epitetów pod adresem różnych mam. Może to da Ci do myślenia...
                          • marisa_tomei Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 08:55
                            To się z czyms zgadzamy. ja tez bardzo dawno nie czytalam tak chamskich
                            wypowiedzi, jak mamusiek z tego forum, tak pieknie zawoalowanych, tak pieknie
                            dowalających kazdemu, kto ma inne zdanie niz one.
                            Nie widze powodu, dla ktorego miałabym zachowywac sie w stosunku do chama - po
                            chamsku smile
                            • stypkaa Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 08:59
                              Ale można "dowalić" komuś w sposób inteligentny, a można w prostacki...
                              I sorki, ale z dwojga złego wolę ten pierwszy sposób smile
                              • marisa_tomei Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 09:01
                                stypkaa napisała:

                                > Ale można "dowalić" komuś w sposób inteligentny, a można w prostacki...
                                > I sorki, ale z dwojga złego wolę ten pierwszy sposób smile




                                No kochana, teraz wystawilas sobie swiadectwo big_grinDDDD
                                Gratuluje obłudy i wyjatkowej bezczelności.
                              • marisa_tomei Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 09:03
                                stypkaa napisała:

                                > Ale można "dowalić" komuś w sposób inteligentny, a można w prostacki...
                                > I sorki, ale z dwojga złego wolę ten pierwszy sposób smile



                                Alez to calkowicie zrozumiane, ze ludzie z kliki (jak ty) będą uwazac sie za
                                dowalającyh wyjątkowo inteligentnie, choc w ich wypowiedziach nie ma za grosz
                                inteligencji, lecz jest sama złosliwosc.
                                • stypkaa Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 09:07
                                  > Alez to calkowicie zrozumiane, ze ludzie z kliki (jak ty)
                                  big_grin
                                  Niesamowite, że każdego kto ma inne zdanie zaliczasz od razu do kliki...

                                  będą uwazac sie za
                                  > dowalającyh wyjątkowo inteligentnie, choc w ich wypowiedziach nie ma za grosz
                                  > inteligencji, lecz jest sama złosliwosc.

                                  A w Twoich wypowiedziach inteligencja wprost bije... Aż czasami się zastanawiam
                                  czy dobrze zrozumiałam Twoje posty - takie są głębokie i inteligentne... A może
                                  ja jestem po prostu za mało inteligentna żeby je w ogóle zrozumieć smile

                                  I dzięki już za dyskusję. Nie powiem: "było miło" big_grin
                                  • marisa_tomei Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 09:09
                                    Sluchaj, nie rozumiesz moich postów, a przeciez sa pisane przez taka
                                    prostaczkę. To cos z toba nie tak big_grinDDD

                                    Ty, taka "intelygentna", a posto pisanych przez prostaczke nie rozumiesz?? LOL
                                    • guderianka Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 11:12
                                      moja córka jak miała 2,5 roku zauwazyła :"mamo-hubert ma ogon"!!wyjasniłam jej
                                      ze chłopcy maja siusiaki a dziewczynki cipcie. dziecko zrozumiało. nie musiało
                                      widziec taty siusiaka by sie przekonac ze tak jest naprawde.
                                      poza tym-nie ukrywajmy-ciało meskie a konkretnie genitalia sa brzydkie, nie
                                      jest to widok estetyczny-najlepszy dowód w tym ze nawet artysci zachwycali sie
                                      ciałami kobiet a nie facetów. nie wyobrazam sobie by kilkuletnia dziewczynka
                                      ogladała gołego ojca, z duzym siusiakiem (w porównaniu do rówiesników)
                                      obwisłymi jadrami i owłosieniem. to niesmaczne i deprawujace.

                                      p.s, podobaja mi sie twoje wypowiedzi w tym watku i w watku bezsilnej.spalic
                                      czarownicewink
                                      • molla7 Re: Ło matko... 02.08.06, 12:37
                                        czy zawsze musi odbyc sie jatka, przy tego typu wacikacch? To nie jest dyskusja na temat nagości przy dzieciach tylko przepychanka o ostatnie słowo, czyje na wierzchu. chciałoby sie napisać takie stare a takie głupie;\
                                        Przestancie dziewczyny obrzucac sie mięsem. Sama przezyłam obrzycanie mnie tepymi kretynkami itp na innym forum tylko dlatego ze moje zdanie było inne od udzielnej królowej i zalozycielki forum, w sukurs poszly inne dziewczyny, nie identydikujac sie z pogladami tylko oddaniem wobec moderatorki. jakie to bylo smieszne.
                                        • molla7 Re: Ło matko... 02.08.06, 12:38
                                          jest róznica miedzy wojna na argumenty a nie epitety.
                                          • marisa_tomei Re: Ło matko... 02.08.06, 13:15
                                            molla7 napisała:

                                            > jest róznica miedzy wojna na argumenty a nie epitety.
                                            >



                                            tez jestes zwolenniczka dowalania w białych rekawiczkach? nie zalamuj mnie smile
                                            • stypkaa Re: Ło matko... 02.08.06, 14:21
                                              > tez jestes zwolenniczka dowalania w białych rekawiczkach? nie zalamuj mnie smile

                                              Nie załamuj się... Bo jeszcze nie będziesz w stanie komuś dowalić, a szkoda by
                                              było... wink Nie miałabym takiego ubawu czytając Twoje cięte riposty big_grin
                                              • marisa_tomei Re: Ło matko... 02.08.06, 19:17
                                                stypkaa napisała:

                                                > > tez jestes zwolenniczka dowalania w białych rekawiczkach? nie zalamuj mni
                                                > e smile
                                                >
                                                > Nie załamuj się... Bo jeszcze nie będziesz w stanie komuś dowalić, a szkoda
                                                by
                                                > było... wink Nie miałabym takiego ubawu czytając Twoje cięte riposty big_grin



                                                Więc odpowiem Ci, skąd wiem, ze jestes baaaardzo mloda.
                                                Bo jestes baaaaardzo glupiutka smile
                                          • marisa_tomei Re: Ło matko... 02.08.06, 13:19
                                            poza tym ja zawsze jestem za argumentami, ale tu wyraznie argumenty obraca sie
                                            w dowalanke, vide moj przyklad o wtajemniczeniu dziecka w siusiaki itd. I od
                                            razu atak: "co rozumiesz przez wtajemniczanie?? Twoje dziecko nie sika bo nie
                                            wie co to siusiak?" Oraz porownywanie wiedzy o fiutach do umiejetnosci
                                            gryzienia bulki .
                                            Sorry ale na ewidentne zlosliwosci i dowalanie w bialych rekawiczkach zawsze
                                            jestem dosłowna i będe smile
                                            Pozdrawiam
                                      • oza74 Re: Do marisa_tomei 02.08.06, 22:35
                                        ooo tu sie nie zgadzam. a posag Michala Aniola Dawid? kwintesencja meskosci.
                                        piekny, zachwyca do dzis.
                                      • acorns Re: Do marisa_tomei 03.08.06, 21:14
                                        > poza tym-nie ukrywajmy-ciało meskie a konkretnie genitalia sa brzydkie, nie
                                        > jest to widok estetyczny

                                        A Ty lezba jakaś czy co?

                                        > najlepszy dowód w tym ze nawet artysci zachwycali sie
                                        > ciałami kobiet a nie facetów

                                        Prawdopodobnie dlatego, że nie byli hoimoseksualistami.

                                        > nie wyobrazam sobie by kilkuletnia dziewczynka
                                        > ogladała gołego ojca, z duzym siusiakiem (w porównaniu do rówiesników)
                                        > obwisłymi jadrami i owłosieniem.

                                        Przykro mi, że trafiasz tylko na owłosionych facetów z obwisłymi jajami.
                                        Zapewniam Cię, że nie wszyscy są tacy.

                                        > to niesmaczne i deprawujace

                                        No tak. Biedne dziewczynki mogą mieć nieczyste myśli jak zobaczą ojca z dużym
                                        siusiakiem.
                                        • guderianka do acorns 04.08.06, 15:52
                                          przyczepiłas sie do mojego postu a nie marisy więc odpowiadam:
                                          -piekno meskiego ciała a konkretnie jego genitaliów-zaczełam zauwazac gdy
                                          dojrzałam do tego by oglądac faceta nago by z nim współżyc. o ile męski wzwód
                                          jest bardzo podniecający o tyle męski zwis-nie. jezeli uwazasz ten widok za
                                          piękny cóz...o gustach sie nie dyskutuje.I nie jestem lesbijką (nazwa od wyspy
                                          Lesbos a nie Lezbos)
                                          -artyści zachwycali sie ciałami kobiet bo te po prostu były piekniejsze-polecam
                                          do poczytania np. historie sztuki epoki renesansu..
                                          - nie znam dorosłego faceta który nie ma obwisych jąder i owłosienia. jesli ty
                                          widujesz to mniemam że:
                                          a) widujesz nocą -w ciemności wszytsko jest piękne
                                          b)widujesz tylko wzwodu-bo wtedy jadra nie zwisają -tu masz racje
                                          c)owłosienie łonowe u faceta to norma. panowie których ty znasz tam sie gola?
                                          • nangaparbat3 Re: do acorns 04.08.06, 16:06
                                            Znowu bedzie historia jak z Scher. Acorns to facet.

                                            o ile męski wzwód
                                            > jest bardzo podniecający o tyle męski zwis-nie. jezeli uwazasz ten widok za
                                            > piękny cóz...o gustach sie nie dyskutuje.
                                            Dyskutujemy o chodzeniu goło przy dzieciach - w tym kontekście zwis jest chyba
                                            bardziej odpowiedni?
                                            A artysci renesansu męskimi ciałami jak najbardziej sie zajmowali i ich pieknio
                                            doceniali.
                                          • monia145 Re: do acorns 04.08.06, 17:14
                                            Historia sztuki nie zaczyna sie na renesansie, poprzednie epoki zas nie
                                            wskazuja na to, aby ciała kobiece były w takim zainetersowaniu artystów. Wprost
                                            przeciwnie. Poza tym w renesansie tworzył ten juz wspominany Michał Anioł, i
                                            chyba nie chcesz nas tu uświadomić, że nie był on zainteresowany męskimi
                                            ciałami?
                                            • acorns Re: do acorns 04.08.06, 17:17
                                              Że nie wspomnę tu o sztuce starożytnej Grecji.
                                          • acorns Re: do acorns 04.08.06, 17:17
                                            > przyczepiłas sie do mojego postu a nie marisy więc odpowiadam:

                                            PrzyczepiŁEM. Ja facet jestem. A przyczepiłem się, bo napisałaś to wszystko jak
                                            rasowa lesbijka.

                                            > -piekno meskiego ciała a konkretnie jego genitaliów-zaczełam zauwazac gdy
                                            > dojrzałam do tego by oglądac faceta nago by z nim współżyc

                                            Pamiętaj o tym, że dziecko nie patrzy na męskie czy kobiece ciało jak na obiekt
                                            erotyczny. Traktuje to jak coś naturalnego. Dzieci nie mają problemów z
                                            nagością. Problemy mają dorośli.

                                            > - nie znam dorosłego faceta który nie ma obwisych jąder i owłosienia.

                                            Ja nie mam obwisłych smile To tak samo jakbym powiedział, że kobiety mają obwisłe
                                            piersi, a wargi sromowe zwisają im i powiewają na wietrze niczym pranie
                                            rozwieszone na sznurkach. I również mają owłosienie. Bo przecież dojrzewanie
                                            dotyczy też kobiet, jeśłi się nie mylę. I niby dlaczego oglądanie owłosionych
                                            kobiecych narządów jest niedeprawujące, a męskich deprawujące?

                                            > c)owłosienie łonowe u faceta to norma. panowie których ty znasz tam sie gola?

                                            U kobiety o ile się nie mylę też. Ale z tą dżunglą można zrobić porządek i
                                            całkiem sporo facetów go robi.
                                            • anatemka Re: do acorns 13.08.06, 15:05
                                              nieśmiało wtrące w te 'inteligentna' 'dyskusję':
                                              mój mąż też nie ma obwisłych jąder...
                                      • mordaruda Re: Do marisa_tomei 10.08.06, 13:13
                                        Wiesz, z tymi zachwytami artystów, to zalezy kiedy, patrz Dawid Michała Anioła.
                                        Argumenty estetycznie niestety są czysto subiektywne, mi męskie genitalia się
                                        np. bardzo podobają, zaś kobiece wcale, nawet te opiewane kobiecie piersi budzą
                                        we mnie leekkie obrzydzenie pokazane w sytuacjach erotycznych. Tak mam i już. A
                                        i na wszelki wypadek - naprawdę nie próbuję nikogo obrażać, po prostu zwracam
                                        uwagę, ze różnym ludziom różne rzeczy sie podobają smile
                                      • osmanthus Re: Do guderianki 03.09.06, 09:55
                                        guderianka napisała:


                                        > poza tym-nie ukrywajmy-ciało meskie a konkretnie genitalia sa brzydkie, nie
                                        > jest to widok estetyczny-najlepszy dowód w tym ze nawet artysci zachwycali sie
                                        > ciałami kobiet a nie facetów.

                                        A Michal Aniol???
                                    • bez.wyksztalcenia Re: Do marisa_tomei 03.08.06, 10:24
                                      przypadkiem weszlam na to forum, nigdy tu nie pisalam, nie naleze wiec
                                      do "kliki"
                                      mariso_tomei : zaatakowalas (tak, ty) inne dziewczyny, robilas kilka awantur
                                      nie wiadomo o co, unikasz odpowiedzi na pytania

                                      ktos sie zapytal: czy twoja corka nigdy nie zadala pytania, dlaczego ty i twoj
                                      maz sie roznicie [w budowie fizycznej]. zamiast odpowiedzi - krzyczysz itp.
                                      dziewczyno, przeczytaj caly watek, moze z 10 razy jeszcze.....

                                      Wracajac do tematu: moi rodzice chodzili nago po domu, nie afiszowali sie, ale
                                      i nie ukrywali. mama tak chodzi do tej pory w upaly. na plazy do min. 10 roku
                                      zycia latalam nago (fakt, ze dzika plaza, na niej z 10 zaznajomionych rodzin
                                      tylko), dorosli tez. jako wczesna nastolatka sama zdecydowalam, ze chce nosic
                                      dol od kostiumu, do plywania jednak nie.
                                      mam 30 lat, nie mam problemow z nagoscia, nigdy nie byl to temat tabu. mamie
                                      bylabym w stanie powiedziec, czy dobrze mi z jakims facetem w lozku.
                                      za to smiesza mnie kobiety na basenie, ktorym w czasie przebierania brakuje
                                      trzeciej i czwartej reki. zakrywaja sie, wykrecaja, bo jeszcze ktos zobaczy
                                      kawalek tylka czy biustu
                                      • stypkaa Re: Do marisa_tomei 03.08.06, 11:03
                                        > przypadkiem weszlam na to forum, nigdy tu nie pisalam, nie naleze wiec
                                        > do "kliki"
                                        > mariso_tomei : zaatakowalas (tak, ty) inne dziewczyny, robilas kilka awantur
                                        > nie wiadomo o co, unikasz odpowiedzi na pytania
                                        >
                                        > ktos sie zapytal: czy twoja corka nigdy nie zadala pytania, dlaczego ty i
                                        twoj
                                        > maz sie roznicie [w budowie fizycznej]. zamiast odpowiedzi - krzyczysz itp.
                                        > dziewczyno, przeczytaj caly watek, moze z 10 razy jeszcze.....

                                        Dzięki za obiektywne spojrzenie na sprawę smile

                                        Choć i tak możesz zostać uznana (wiadomo przez kogo...) za nawiedzoną mamuśkę z
                                        kliki wink

                                        Pozdrawiam ciepło.
                                        • marisa_tomei Re: Do marisa_tomei 05.08.06, 09:17
                                          stypkaa napisała:

                                          > > przypadkiem weszlam na to forum, nigdy tu nie pisalam, nie naleze wiec
                                          > > do "kliki"
                                          > > mariso_tomei : zaatakowalas (tak, ty) inne dziewczyny, robilas kilka awan
                                          > tur
                                          > > nie wiadomo o co, unikasz odpowiedzi na pytania
                                          > >
                                          > > ktos sie zapytal: czy twoja corka nigdy nie zadala pytania, dlaczego ty i
                                          >
                                          > twoj
                                          > > maz sie roznicie [w budowie fizycznej]. zamiast odpowiedzi - krzyczysz it
                                          > p.
                                          > > dziewczyno, przeczytaj caly watek, moze z 10 razy jeszcze.....
                                          >
                                          > Dzięki za obiektywne spojrzenie na sprawę smile
                                          >
                                          > Choć i tak możesz zostać uznana (wiadomo przez kogo...) za nawiedzoną mamuśkę
                                          z
                                          >
                                          > kliki wink
                                          >
                                          > Pozdrawiam ciepło.




                                          Ojej ale sie przejełas. A po nocach Ci sie to forum nie sni dziecino? smile))
                                          Nie przezywaj tyle dni jakiejs marisy tomei, bo to zle swiadczy o twojej
                                          dojrzalosci smile
                                          pozdrawiam
                                          • bez.wyksztalcenia Re: Do marisa_tomei 07.08.06, 13:32
                                            Nadal ciekawi mnie twoja odpowiedz. Poprosze o cos na temat, dobrze?
    • kola1987 Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 12:25
      cos okropnego...patrzec jak moj tata chodzi po domu ze zwisajacym fiutem...
      sorry za doslownosc.
      • guderianka Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 12:29
        kola...i to wlaśnie chodzi....
        brawo!
        • marisa_tomei Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 13:16
          guderianka napisała:

          > kola...i to wlaśnie chodzi....
          > brawo!

          A tam, nie znacie sie tongue_out
          To sie wlasnie nazywa bezstresowe wychowanie, ogladanie mamy cipki a taty
          fiutka, a co tam!
      • lola211 Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 13:53
        Do pewnego wieku dzieci wszystko przyjmuja naturalnie i nie jest to dla nich
        przykry widok.W wieku kilku lat przychodzi uczucie wstydu, zazenowania i
        wowczas mozna uznac, iz dziecko nie powinno byc narazane na widoki golego
        rodzica, zwlaszcza odmiennej płci.Aczkolwiek moja córa wchodzac do lazienki
        podczas mojej kapieli sama swiadomie na takie widoki sie naraza, zatem
        przyjmuje iz nie jest to dla niej nic nieestetycznego.
        Nie ma brata, by mogla na jego przykladzie poznac roznice anatomiczne, pierwszy
        penis jakiego widziala to jej ojca.Mysle, ze ten widok nie byl tak
        traumatyczny, by zapamietala go na wiekiwink.
        • izabela_741 Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 16:04
          Z obserwacji widze, ze tylko dzieciakow ten temat nie podnieca.
          Dzieci po prostu po kapieli w basenie, czy idac sikac, stwierdzaja kto ma
          pipke, kto siusiaka, "ogladaja sie" nawzajem ze wszystkich stron.
          Czasem chichocza jak widza "sprzet" plci przeciwnej.
          Moje dziecko kiedys zapytalo co mama a co tata ma wiec powiedzialam mu, ze
          dziewczynkom wyrastaja piersi jak dorastaja i wloski pod pachami i na pipce a
          chlopcom na twarzy, na nogach, na klacie, na rekach, kolo siusiaka...
          Popatrzylo na roznice miedzy mama a tata i tyle.
          Moze dzieki temu tlumaczac dlugo pozniej skad sie biora dzieci nie bylam
          wypytywana o pokazywanie "sprzetu"???? Jego ciekawosc chyba zostala naturalnie
          zaspokojona.
      • kayah73 Re: nago przy dziecku? 04.08.06, 02:46

        kola1987 napisała:

        > cos okropnego...patrzec jak moj tata chodzi po domu ze zwisajacym fiutem...
        > sorry za doslownosc.

        Takie masz nastawienie wlasnie dlatego, ze jako dziecko tego widoku nie mialas
        okazji ogladac i zakwalifikowac do normalnych.

        Moja corka oglada nas oboje nago, kapie sie z nami, chodzi z nami do lazienki.
        Ostatnio jestesmy na etapie rozmow o siusianiu, wiec kto i czym i jak - i jakos
        jej sie na wymioty na widok siusiaka meza nie zbiera. Dla niej jest to ot,
        normalnosc, czesc ciala tak samo ekscytujaca jak reka czy noga i tyle...
    • anulina Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 16:39
      osobiście uważam, że nagość ojca przy synu i matki przy córce jest naturalna.
      tak tez zostałam wychowana. ciało nie powinno byc tabu. ja nigdy nie widzialam
      swojego ojca nago, a z mamą kąpałam sie od najmłodszych lat, a potem nie było
      problemu by wejsc do łazienki kiedy kąpała sie mama itp. tak samo wychowuje
      swoje dzieci. co prawda mój syn - 6 lat - widuje mnie czasem nago - gdy wyjdę z
      łazienki ale po domu nago nie paraduję. myślę, że nie ma nic zdroznego w
      nagości, jesli nie jest ona nachalna
      • myelegans Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 21:36
        Do tej pory myje mojej mamie plecy jak sie kapie, a jak bylismy w liceum, to i
        brat czasem umyl jej plecy w wannie jak nie bylo nikogo innego w poblizu. Taki
        rytual rodzinny, wzajemne mycie plecow. Jakos nigdy nie przyszlo nam do glowyk,
        ze to cos nienaturalnego, bo dla nas to jak najbardziej naturalne.
        Gdyby moi rodzice byli obloznie chorzy, wiem, ze nie czuliby sie skrepowani,
        gdybysmy musieli ich pielegnowac.

        Moj prawie dwulatek tez nas widzi nago, jak przynosze go rano do lozka, bo
        oboje spimy nago, albo w lazience, bo u nas jest polityka otwartych drzwi, maly
        szturmuje lazienke, kiedy widzi, ze ktores z nas tam wchodzi, a ze jest na
        etapie uczenia sie nocnikowania, wiec mu nie zabraniamy, chociaz czasami trudno
        sie skupic smile. Juz wie, ze tata i on maja "wee wee" a mama ma "pi pi", i pyta o
        babcie, dziadka, Maje i wtedy trzeba mu mowic co kto ma. Ot dziecieca
        ciekawosc.
    • gotha_martik Re: nago przy dziecku? 02.08.06, 21:41
      nie uważam by było w tym coś złego wink
      w koncu ejsets Jego ojcem smile
    • agnieszkagosia Re: nago przy dziecku? 03.08.06, 11:28
      nagość przy dziecku jak najbardziej ok
      a gadanie, ze narzady mezczyzny brzydkie to czysta glupota
      sa rownie ladne jak kazda czesc ciala
      u nas to bylo normalne, ze weszlo sie do lazienki czy cos w tym stylu
      jak jezdzilam na wakacje to razem do sauny
      nagiego wujka (traktowalam jak ojca, wszystkie wakacje razem) widzialam rownie
      wczesnie jak naga kobiete
      i bez urazow
      AGa
      • acorns Re: nago przy dziecku? 03.08.06, 21:23
        I to jest właśnie zdrowe podejście do tematu. Ja dzięki temu, że wszyscy
        domownicy mają normalkne podejście do nagości, mogłem pobudować łazienkę tak
        jak zawsze chciałem - przejściową z wyjściem na ogród. Nikt się nikogo nie
        krępuje, więc po kąpieli można sobie wyjść, posiedzieć albo poleżeć pod bzami
        albo magnolią i nie ma problemu.
        • monia145 Re: nago przy dziecku? 03.08.06, 22:00
          Zazdroszczę Ci tej magnoliismile
          Łazienki mniejsmile
          • acorns Re: nago przy dziecku? 04.08.06, 17:21
            > Zazdroszczę Ci tej magnoliismile

            Magnolia fajna jest. Ale mazurski klimat nie bardzo jej chyba odpowiada. W
            ogrodzie botanicznym taka ładna im wyrosła a u mnie nie chce sad
            • monia145 Re: nago przy dziecku? 04.08.06, 17:29
              Magnolia potrzebuje dobrej, żyznej gleby, no i dużo słońca i osłonięcia przed
              wiatrem. No i trzeba pamiętać, że Polska płn-wsch ma specyficzny klimat, jest
              zimniej niz w innych miejscach kraju, no i ten okres wegetacyjny jest
              najkrótszysad Może to jej nie odpowiada?
              • acorns Re: nago przy dziecku? 04.08.06, 17:48
                Glebę to ona ma bardzo dobrą, bo wykopałem jej dół, który wypełniłem mieszanką
                ziemi leśnej próchnicznej, torfu i tej, która się gromadzi na szczycie pnia
                wierzbowego. Miejsce w którym stoi jest osłonięte z 3 stron. Z jednej strony
                dom, z dwóch krzaczorki, tuje, cyprysiki i dalej to już las się zaczyna.
                Uderzenia wiatru możliwe są tylko od południa. Ja myślę,że to albo zbyt chłodny
                klimat albo po prostu ona nie lubi tego miejsca. W końcu lipiec był bardzo
                ciepły, a magnolia jakaś taka marna. Najwyżej ją wykopię i oddam kumplowi. Może
                u niego się lepiej zaaklimatyzuje.
                • molla7 Re: nago przy dziecku? 04.08.06, 19:22
                  ciesze sie ze pojawił się w tej niezdrowo rozgoraczkowanej dyskusji męzczyzna.
                  Ja juz wczesniej duzo wyzej wypowiadalam sie na temat zwyczajow panujacych w moim domu. W stosunku do co poniektorych purytanek to mozna by je uznac za libaralne, ja wole słowo normalne.
                  Niech mi ktoś powie ze Dawid Buonarroti`ego jest ohydny... Totalna wzgarda dla piekna i harmonii.
                  Obwisłe jądra? big_grinDDDDDDD
                  moze z całym szacunkiem 80-letni starzec...
                  meskie przyrodzenie niesmaczne i nieestetyczne? A jesli zlustrowac obiektywnie kobiece, to też nie ma się o zachwycać. Nefrytowe wrota, he heeee....
                  Acorns, w jakims plemieniu afrykanskim powiewajace na wietrze wargi sromowe mniejsze to szczyt seksapilu;D
                  pozdrawiam
                  wrzyce jeszcze kamyczek: poszlabym na plaze nudystow, oczywiscie z moja córką!
                  • guderianka Re: nago przy dziecku? 05.08.06, 13:25
                    jeśli chodzi o plemniona- to zawsze ludzie coś zakrywają-albo szczytem
                    intymności jest szyja, albo penis, albo wagina albo uszy albo stopy.
                    a ja konserwa jestem i tyle w tym wzgledziesmile pewnie dlatego nie potrafię
                    zrozumiec tego zachwytu nagością.
                    • molla7 Re: nago przy dziecku? 05.08.06, 13:33
                      Cejrowski powiedział, ze kazdy lud na Ziemi na swój wstyd.
                  • acorns Re: nago przy dziecku? 05.08.06, 14:00
                    > ciesze sie ze pojawil sie w tej niezdrowo rozgoraczkowanej dyskusji
                    > mezczyzna.

                    Dyskusje na temat nagości zawsze wzbudzają takie emocje. Podejście do niej
                    zależy od uwarunkowań kulturowych. W Polsce mamy podejście purytańskie, czyli
                    nagość jest wstydliwa. W Rosji (bywam tam dość często) mamy tradycje bani i
                    całe rodziny korzystają z tego przybytku nago, więc tłumaczenie niektórych,
                    że "dziecko od pewnego wieku zaczyna się krępować" uważam za nieprawdziwe. To
                    jakie dziecko będzie miało podejście do nagości własnej i innych zależy od
                    podejścia jego rodziców i najbliższych. Purytanie wychowają kolejnych purytan.
                    Osobiście uważam, ze swobodne podejście jest lepsze i zdrowsze.
                    Ja się przestałem już wtrącać w takie dyskusje, bo co miałem do powiedzenia
                    powiedziałem już w poprzednich takich dyskusjach. Ale to co napisała Guderianka
                    trochę mnie zdziwiło. Łatwo się pisze o obwisłych jądrach i owłosieniu u
                    mężczyzn. Tak jakby kobietom nic nigdy nie obwisało i włosy im rosły tylko na
                    głowie.

                    > Acorns, w jakims plemieniu afrykanskim powiewajace na wietrze wargi sromowe
                    > mniejsze to szczyt seksapilu

                    W Mauretanii im kobieta grubsza tym bardziej atrakcyjna big_grin

                    > wrzyce jeszcze kamyczek: poszlabym na plaze nudystow, oczywiscie z moja córka!

                    Polskie plaże oznaczone jako naturystyczne, niestety są okupowane przez
                    starszych panów o dziwnych upodobaniach. Jak chcesz gdzieś wykąpać się z
                    rodziną na golasa czy poopalać się, szukaj w okolicy jakiegoś ustronnego
                    miejsca. Jakiejś glinianki albo malego jeziorka. Wbrew pozorom całkiem sporo
                    jest takich miejsc. A jak chcesz plażę, to radzę wybrać się do Chorwacji na
                    przykład albo do Czech.
                • guderianka do acorns 05.08.06, 12:31
                  a'propos twojego postu na poprzedniej stronie:
                  PRZEPRASZAM -bo dopiero potem doczytałam żeś facet a nie baba a w związku z tym
                  wszelkie moje argumenty były nietrafne (bo kierowane do baby) - na szczęscie
                  jak widac twoich adwokatek nie brakue
                  pozdrawiam!
                  • acorns Re: do acorns 05.08.06, 14:04
                    No dobrze, tamto już nieważne. Ale powiedz mi czemu dla dziewczynki oglądanie
                    nagiego męzczyzny z owłosieniem jest deprawujące, a oglądanie nagiej kobiety
                    również z owłosieniem nie jest deprawujące?
                    • guderianka Re: do acorns 05.08.06, 17:37
                      napisalam na przykładzie dziewczynki- bo myslałam ze pisze do kobiety która
                      popiera nagość mężczyzny przy dziewczynce.
                      poza tym-mysle ze moje zdanie w tej dyskusji jest inne niz np. twoje poniewaz-
                      TAK ZOSTAŁAM WYCHOWANA. zgadzam sie z tobą ze polska jest krajem purytanskim-
                      dlatego nie wyobrazam sobie aby nagi tata chodził przy córce.pewnie gdyby tak
                      było w moim domu i od zawsze widziałabym nagiego ojca byłby to dla mnie widok
                      normalny a nie "brzydki"- a jak zobaczyłam z "zaskoczenia" to mnie to
                      przestraszyła. chyba za mało obiektywizmu było w moich wypowiedziach ale chyba
                      na tym to polega-by argumenty były subiektywne bo wtedy jest ciekawiesmile
                      ja znałam cialo kobiecie i dlatego nie dziwilo mnie ono-nie widziałam w
                      nim "brzydoty"-ale moze chlopiec który zobaczy NAGLE odmiennie zbudowaną istote
                      tak sobie o niej pomysli.
                      sorki jezeli moje stwierdzenie o brzydkim meskim ciele uraziło cie-celowo
                      uzyłam mocnych słów by dodac dyskusji wyrazistości.
                      i tak jak napisałam w tym względzie ja konserwa jestemsmile
                      aha-obawiam sie by "golizna" miedzy dziećmi a rodzicami nie doporwadziła do
                      zbytniego spoufalenia i partnerstwa-partnerstwo miedzy dziecmi a rodzicami nie
                      jest wg mnie dobre bo zaciera sie granica miedzy wychowującym a wychowywanym
                      • acorns Re: do acorns 05.08.06, 18:28
                        > napisalam na przykladzie dziewczynki- bo myslalam ze pisze do kobiety która
                        > popiera nagosc mezczyzny przy dziewczynce.

                        Pisałaś do mężczyzny, który popiera nagość mężczyzny przy dziewczynce. Po
                        prostu nie robimy z tego problemu i tyle. Tym bardziej, że chociażby śpimy
                        zawsze nago bo wtedy ciało bardziej wypoczywa i trudno w takim układzie, żeby
                        się nigdy nago nie widzieć.

                        > poza tym-mysle ze moje zdanie w tej dyskusji jest inne niz np. twoje poniewaz-
                        > TAK ZOSTAŁAM WYCHOWANA

                        Ja też byłem wychowywany w dość pruderyjny sposób. Ale byłem dzieckiem nie
                        dającym się wychować w zaden sposób, więc styl życia w moim domu jest biegunowo
                        odległy od tego, który miałem w domu rodziców.

                        > sorki jezeli moje stwierdzenie o brzydkim meskim ciele urazilo cie-celowo
                        > uzylam mocnych slów by dodac dyskusji wyrazistosci.

                        Nie uraziło mnie osobiście, bo mi nic nie obwisa smile Zdziwiło mnie trochę
                        stwierdzenie o brzydocie męskiego ciała.

                        > aha-obawiam sie by "golizna" miedzy dziecmi a rodzicami nie doporwadzila do
                        > zbytniego spoufalenia i partnerstwa-partnerstwo miedzy dziecmi a rodzicami
                        nie
                        > jest wg mnie dobre bo zaciera sie granica miedzy wychowujacym a wychowywanym

                        Rodzice powinni dawać dzieciom przykład i poczucie bezpieczeństwa. Powinni
                        działać tak, żeby dzieci słuchały bo chcą słuchać a nie dlatego, że muszą. Ja
                        tak robię i nie miałem nigdy żadnej próby sił. Podstawą wychowania nie jest
                        żadna hierarchia, tylko umiejętność komunikowania się i budowania wzajemnych
                        relacji a jednocześnie trzeba pozostawać otwartym na współczesny świat a nie
                        mentalnie tkwić w latach gdy samemu miało się tyle lat co dziecko. Jeśli taki
                        model przyjmiemy za słuszny, golizna na pewno nie zaszkodzi, a co najwyżej może
                        być pomocna - choćby w temacie dojrzewania.
                        • molla7 Re: do acorns 06.08.06, 00:41
                          >Ja też byłem wychowywany w dość pruderyjny sposób. Ale byłem dzieckiem nie
                          >dającym się wychować w zaden sposób, więc styl życia w moim domu jest biegunowo
                          >odległy od tego, który miałem w domu rodziców.

                          ja tez bylam wychowywana w pruderyjnym domu. Pewnie jakis osad takiego modelu pozostal we mnie, ale ja byłam zdecydowanie bardziej otwarta niz moi rodizce i nie udało im sie mnie zindoktrynowac by totalnie na slepo przjąc ichsposób myslenia. Ja byłam badzo przekorna, chcialam wiedziec i widziec wiecej niz chciano mi pokazać. bogu dzieki, ale sorry moze Boga w to mieszajmy. Bysle, ze jesli on nas oglada to miły mu jest widok ciąl ktore stworzył.
                          ktoS kiedys chcąc zawładnąc umysłami ludzi, chcac ujarzmic ich samych za pomoca wiary zaczął ujarzmiac ich instykty i wmawaić im, ze ciało jest brudne i grzeszne. Spadkobiercami takiej popapranej idei jesteśmy my, z kregu tradycji judeo-chrzescijanskiej.
                          • molla7 Re: dedykuje Acorn 06.08.06, 01:05
                            Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie
                            pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic.
                            Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta
                            zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie
                            przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia
                            sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
                            - Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
                            Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać
                            umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama
                            historia...stary piłuje już drugą godzinę... kobitka myśli sobie:
                            "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..".
                            Rozszerza staremu nogi i... cisza...
                            Następnego dnia leci z samego rana do
                            znachorki...przeprosiny...bombonierka...podwójne honorarium...Oczywiście
                            ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
                            - Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami??
                            Znachorka:
                            - Moja droga...zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na
                            dziurę i cugu ni ma...
                            • acorns Niezłe :) /bt 06.08.06, 22:40
                          • acorns Re: do acorns 06.08.06, 22:39
                            > Spadkobiercami takiej popapranej idei jesteśmy my, z kregu tradycji judeo
                            > -chrzescijanskiej

                            Ale niektórzy jak widać się nie dają smile
        • alina66 Re: nago przy dziecku? 05.08.06, 15:05
          na pływalni w Kozich Głowach pod Poznaniem wywieszono w zeszłym roku kartki , z
          zakazem rozbierania się do naga, brania prysznica nago (sformułowane to było
          jakoś inaczej, sens był taki, żeby nie rozbierać się w szatniach i pod
          prysznicami). Ponieważ było to dla nas śmieszne do granic niemożłiwości, poza
          tym idiotyczne (jak mam zmyć z siebie chlor pod prysznicem nie rozbierając
          się), no i dlaczego w szatni, same baby (tudzież sami faceci)nie mogę się
          rozebrać ???? KAbin mało i niewygodne. Zapytałyśmy obsługi. Odpowiedź była
          taka, że jakaś 10 - letnia dziewczynka dostała szoku na widok gołej kobiety pod
          prysznicem....
          I że rodzice się skarżą, że dzieci gołych ludzi muszą oglądać.
          Zal mi dzieci, dla których nagość jest tak straszna i szokująca.




    • z_perspektywy Re: nago przy dziecku? 04.08.06, 00:18
      mnie sie tylko troche glupio zrobilo, jak moj 1,5 roczny synek widzac mnie nago
      zawolal pokazujac na piersi "balon".

      A poza tym kazdy wychowuje swoje dziecko, jak chce. Moze byc i naturysta.
      • doro20 Re: nago przy dziecku? 04.08.06, 10:28
        Mam dwójkę dzieci - 6-letnią córkę i 3-letniego synka. Nie chodzimy nago po
        domu (np wtedy gdy bardzo gorąco). Ale drzwi od łazienki na zamek nie zamykamy.
        Nasze dzieci widują nas podczas kąpieli i ubierania. Kompletnie nie reagują na
        naszą nagość i na szczęście traktują ją naturalnie. Dzięki temu, że w rodzinie
        jest chłopiec i dziewczynka, to różnice anatomiczne dla moich dzieci nie
        stanowią problemu. Aczkolwiek ten wątek dał mi dzisiaj do myślenia, że mąż przy
        mojej córce już powinien się trochę zasłaniać. Może nie obsesyjnie, ale chyba
        już czas wyznaczyć granice pewnej intymności.
        Pozdrawiam wszystkie internautki życzliwie nastawione do całej reszty
        społeczeństwa
    • tango45 Re: nago przy dziecku? 05.08.06, 14:32
      Puknij sie w durny leb pedofilu
    • alina66 Re: nago przy dziecku? 05.08.06, 15:06
      na pływalni w Kozich Głowach pod Poznaniem wywieszono w zeszłym roku kartki , z
      zakazem rozbierania się do naga, brania prysznica nago (sformułowane to było
      jakoś inaczej, sens był taki, żeby nie rozbierać się w szatniach i pod
      prysznicami). Ponieważ było to dla nas śmieszne do granic niemożłiwości, poza
      tym idiotyczne (jak mam zmyć z siebie chlor pod prysznicem nie rozbierając
      się), no i dlaczego w szatni, same baby (tudzież sami faceci)nie mogę się
      rozebrać ???? KAbin mało i niewygodne. Zapytałyśmy obsługi. Odpowiedź była
      taka, że jakaś 10 - letnia dziewczynka dostała szoku na widok gołej kobiety pod
      prysznicem....
      I że rodzice się skarżą, że dzieci gołych ludzi muszą oglądać.
      Zal mi dzieci, dla których nagość jest tak straszna i szokująca.

    • tango45 Re: nago przy dziecku? 22.08.06, 05:43
      yaros26wro napisała:

      > Chciałbym poznać Waszą opinię, Czy chodzenie nago po mieszkaniu (co bardzo
      > lubię) może w jakikolwiek sposób wpłynąć na rozwój 3,5 letniego chłopca ja
      > jestem jego tatą. Mam wrażenie że jest to bardzo naturalne i nic złego się
      > nie dzieje, ale wolałbym mieć pewność. Pozdrawiam.



      Ty zboku pie..ny!!!
      • ojciec_remika Re: nago przy dziecku? 03.09.06, 09:14
        W domu zostałem wychowany, że nagość to raczej temat tabu. Nie było to dobre,
        no ale cóż - nie ja o tym decydowałem. W chwili obecnej mam 4-letniego synka i
        często widzi mnie nago - podczas kąpieli, przebierania i snu, gdyż śpimy (on
        też) nago. Jakoś nie robi z tego sensacji. Podchodzi do tych spraw normalnie.
        Zdarzają mu się czasem pytania, na które od razu odpowiadam, by uniknąć jego
        rozmów o siusiakach z kolegami, czy innymi ludźmi. Sądzę, że jest to jedyne
        słuszne podejście do tej kwestii. Co do kwestii nagości mężczyzn przy
        dziewczynkach i kobiet przy chłopcach... Normalna sprawa - i tak kiedyś się to
        stanie. Dlaczego więc odkładać to na później?? W okresie dojrzewania będzie się
        już wstydził, a nagą kobietę może postrzegać jako przedmiot pożądania. Nie
        lepiej tego uniknąć??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka