Dodaj do ulubionych

bezstresowe wychowanie

17.08.06, 14:03
to znowu ja mam pytanie co sadzicie o bezstresowym wychowaniu. razem z
chlopakiem postanowilismy wychowywac naszego synka bezstresowo robimy to juz 9
miesiecy a nathaniel rozwija sie bardzo dobrze. nie oznacza to oczywiscie ze
zrezygnowalismy z dyscypliny bo to nie prawde stosujemy ja ale bez krzyku czy
bicia. i teraz moje pytanie czy wy mamy tez staracie sie tak wychowywac swoje
dzioeci jesli nie lub jesli tak to jak wam to wychodzi. bo moja mala pociecha
poki co reaguje tylko na spojrzenie swojego taty a moja lekcewazy i nie wiemy
gdzie popelnilismy blad ze tak sie dzieje ...
Obserwuj wątek
    • shamsa Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 14:35
      ja sie zastanawiam co ludzie widza w podszywaniu sie pod takie gwiazdy i
      rżnięciu głupa
    • komyszka Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 14:35
      jesli tylko "bezstersowe wychowanie" nie bedzie dla was synonimem totalnej
      samowolki dzieciecej, uwaza je za dobra metode wychowawczasmile
    • beatazet Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 14:52
      9 miesięcy ?? Tyle ma synek ?? To ja sobie nie wyobrażam jak mozna by krzyczec
      lub co gorsza bić takiego malucha smile
      • mmala6 Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 14:54
        rozwin co rozumiesz pod 'bezstresowe wychowanie' bo mam wrazenie,ze nie to co
        naprawde to oznacza.
        • tina1615 Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 15:09
          co ja rozumiem moze takz kolezanka urodzilismy prawie w jednym czasie dla niej
          bezstresowe wychowanie oznacza ze dziecko moze robic wszystko to na co ma
          ochote a my stosujemy matode tlumaczenie poki co nie wiele dociera do naszego
          maluszka ale i tak sadzamy go sobie na kolanach i mowimy poki co nie wolno itp
          rzeczy a on sie wtedy tak slodko usmiecha
      • tina1615 Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 15:00
        nie wiesz naprawde a mi sie wydaje ze wystarczy dobrze rozejrzec sie po ulicy
        chyba ze chodzilo ci ze nie miesci ci sie to w glowie to sie zgodze bo mi tez
        ale naprawde staramy sie chcielismy wychowac nasze dziecko bezstrecowo odkad
        dowiedzielismy sie ze jestem w ciazy przy malym sie nie krzyczy nie podnosi
        glosu nie pali- mowa o znajomych - ani nic z tych rzeczy ale wlasnie nie wiemy
        czy nie wyrzadzamy mu tym wiekszej szkody niz pozytku. co wcale nie oznacza ze
        szkrab bedzie mogl wejsc nam na glowe chociaz jak narazie reaguje tylko na to co
        mowi do niego tata a mnie olewa mam nadzieje ze to sie wkrotce zmieni a nasze
        wychowanie sie uda ...
        • moreno500 Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 15:27
          to nie jest "bezstresowe wychowanie". mylisz pojęcia. to jest normalne
          wychowanie, stresowe - bo odmawiasz dziecku pewnych rzeczy, na które ma ochotę,
          a to, czy odmawiasz używając stanowczego tonu, krzyku, bicia, czy łagodnej
          perswazji - to zupełnie inna sprawa. ale jest ono jak najbardziej "stresowe". a
          poza tym o sukcesach i porażkach naszych systemów wychowawczych to chyba
          będziemy mogli pogadać dopiero za kilkadziesiąt latsmile
        • kreola7 Re: bezstresowe wychowanie 17.08.06, 15:53
          1. Masz jeszcze za małe dziecko, bo wiele z nas matek dzieci starszych nie
          krzyczało, a o biciu nawet nie pomyślało mając takiego maluszka.
          Natomiast w wieku od ok. roku i 3-4 mies. maluch potrafi dać w kość,potem jest
          już tylko gorzej - w tej materii oczywiście.
          Wtedy wiesz, że rozumie, ale np: nie chce założyć pieluchy(ucieka, przekręca
          się, krzyczy) i sika na wszystko na czym stanie.
          Z czsem dziecko jest coraz bardziej uparte, stanowcze i wie czego chce.
          Np. wychodzisz, bo musisz coś kupić w sklepie, dziecko nie chce jechać w wózku,
          wyjmujesz je i bierzesz na ręce, ale ono chce samo iść i wyrywa ci się z rąk
          więc je stawiasz na nogi a ono wcale nie chce iść z Tobą za rękę tylko
          najchętniej biegłoby w przeciwnym kierunku, a Twoja próba ponownego wzięca na
          ręce kończy się wrzaskiem, płaczem wyrywaniem, i biciem, ale Ciebie...
          To są jakieś zdawkowe sytuacje, które nie muszą mieć miejsca u Ciebie, ale na
          pewno będą inne równie "stresujące" dla ciebie...

          2. Dzieci mają bardzo różne temperamenty i wogóle są bardzo różne w swoim
          zachowaniu. Jedne są grzeczne z natury i rzeczywiście bardzo łagodnie można o
          nich rozmawiać, natomiast są też takie które latają i psocą przez cały dzień i
          nawet karcenie nie bardzo pomaga.

          Ciekawa jestem Twojej opini za jakieś 7-8 m-cy? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka