Dodaj do ulubionych

kapiel 8 latka

27.08.06, 11:18
jak zachecic 8 letniego syna do czestszych niz 2 kapiele w tygodniu ??
poniewaz kazda proba jego kapieli konczy sie placzem i tym ze rodzic jest
mokry jak by to on bral kapiel.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 13:35
      Jak to rodzic? Co ma rodzic do kąpieli ośmiolatka?
      • bea81 Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 13:54
        Moja 9-latka kapie sie od dwoch lat sama-dziennie.
        • kamdam Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 15:15
          moj syn ma 8 lat i kapie sie codziennie sam tylko prosi abym mu umyla glowe
          moze i ty sproboj aby zaczal samodzielne kompiele powodzenia.
          • mieszkaniec_rz-owa Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 15:26
            no moj tez sie sam myje chodzi oto ze on nie chce wejsc do wanny aby sie
            okapac smile tylko odprawia dantejskie sceny, ewentualnie pomagam mu umyc glowe.
    • kalendarzowa_wiosna Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 15:34
      sorry ale czegoś nie rozumiem
      a jak miał pół roku czy 3 lata też kąpaliście go 2 razy w tygodniu? jeżeli tak,
      to nie ma co się dziwić, że dziecko nie jest przyzwyczajone do codziennej
      kąpieli
      i co to znaczy zachęcić?
      przychodzi godz. 19 czy 20 wieczorem i dziecko idzie się kąpać, nie widzę innej
      opcji, czasem są wyjątki od reguły tzw. "dzień dziecka" ale to są kwestie
      sporadyczne - 2 może 3 razy w roku
      dlaczego rodzic jest mokry? kąpie się razem z dzieckiem? myje dziecko?
      noo... to już raczej nie ten wiek, pod tym względem 8-latek powinien być raczej
      samodzielny, owszem, można mu pomóc w niektórych czynnościach typu mycie głowy
      ale to nie znaczy, że wszystkie czynności wykonujemy za dziecko

      > poniewaz kazda proba jego kapieli konczy sie placzem
      tu też nie rozumiem, dlaczego dziecko płacze? boli go coś podczas mycia?
      rozmawialiście o tym?
      • mieszkaniec_rz-owa Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 15:42
        nie no wczesniej kapany byl codziennie ale od kiedy sam sie myje to sa problemy
        tego typu ze on niechce sie kapac, myc itp
        i nikt sie z nim nie kapie czy go myje, bo sie sam myje czasem prosi aby mo
        glowke umyc i tyle
        > poniewaz kazda proba jego kapieli konczy sie placzem
        > tu też nie rozumiem, dlaczego dziecko płacze? boli go coś podczas mycia?
        > rozmawialiście o tym?
        bo on nie lubi sie kapac to jest jego jedyny argument przeciw kapieli syna i
        daltego placze
        • andromeda_pana_tadka Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 17:07
          moze jakies zabawki do wody, lodki plastikow albo z papieru.
          moze jakies eksperymenty zwiazane z woda, np. co tonie a co plywa,
          wymysl jakas zabawe zeby nie czul, ze kapiel to nieprzyjemny przymus.
          • muther Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 18:21
            a moze zamiast kapieli w wannie niech bierze prysznic ?? jest szybszy i moze
            bedzie sie wtedy chetniej kapal ??
            umnie w domu jest wanna i kazdy wg swojego uznania bierze albo kapiel albo
            szybki prysznic, moj syn z tego co slysze to prawie zawsze bierze prysznic. z
            poczatku tez nie lubil kapieli ale potem sie przemogl i teraz chodzi sie kapac
            bez zadnego ale, zato po kapieli sa problemy
      • lola211 Re: kapiel 8 latka 27.08.06, 20:31
        > a jak miał pół roku czy 3 lata też kąpaliście go 2 razy w tygodniu? jeżeli tak,
        >
        > to nie ma co się dziwić, że dziecko nie jest przyzwyczajone do codziennej
        > kąpieli

        To nie tak.Dziecko codziennie myte moze nagle miec kaprys, by jednak codziennie
        tego nie robic.MOja 8 latka tez z głupia frant zaczela stawac okoniem.Zdarza
        sie, ze zamiast prysznica myje sie w umywalce- po kolei twarz, pachy, podmywanie
        i stopy- tak sie umyje, a do brodzika wejsc nie chce.Trudno- dramatu nie ma,
        prysznic weźmie jutro.
        • mieszkaniec_rz-owa Re: kapiel 8 latka 28.08.06, 14:33
          najgorzej jest jak wroci z podworka a caly brudny i nawet nie chce slyszec o
          kapieli, ale moze prysznic to i nie glupi pomysl ?? i nie wymagam aby sie
          codziennie kapal ale przynajmniej co drugi dzien, lub jak wroci brudne z
          podworka.
          • konkubinka Re: kapiel 8 latka 28.08.06, 14:42
            Na tym forum mozna popasc w kompleksy jakie to zlote srodki maja niektorzy na
            wszystko.Idealne wychowanie, idealna higiena, chodzace idealy zarowno rodzice
            jak i dzieci.


            No ale w temacie.Z moich obserwacji wynika , ze jest to taki wiek.Bylo tak z
            corka znajomych ale takze z moja pasierbica a teraz wlasnie powoli wyrasta z
            tego moj 9 letni syn.
            Moja pasierbica w wieku osmiu- dziewieciu lat urzadzala sceny nie do
            wytrzymania.Zanim poszla sie umyc godzine zuzywala chustki do nosa , bo taka
            krzywde jej robilismy zachecajac do myciasmile
            Teraz ma lat 13 i pol i ma objaw w druga strone -glowe myje codziennie ,
            najchetniej moim najlepszym szamponem i odzywka , w wannie siedzi godzinami,
            kazda czesc ciala myje oddzielnym preparatem do tego przeznaczonym.

            Jesli chodzi o mojego syna jakos udalo mi sie wytlumaczyc przy okazji choroby
            corki , ze przez nieutrzymywanie higieny moze narazic siostre na gorsze objawy
            choroby i wszyscy w rodzinie mozemy chorowac.Teraz ma juz nawyk mycia rak po
            podworku, po ubikacji i choc sie jeszcze probuje stawiac kapie sie codziennie -
            woli jednak prysznic, bo szybciej.Choc zwykle w mlodszych latach uwielbial
            bawic sie w wannie godzinami.Nadal jest mu oboetne czym sie myje - ostatnio
            zauwazylam , ze moj plyn do higieny intymnej uzyl do mycia glowysmileMysle
            jednak , ze w wielu 13,5 roku to bardzo sie zmienismile
            • titta Re: kapiel 8 latka 23.09.06, 19:36
              zauwazylam , ze moj plyn do higieny intymnej uzyl do mycia glowysmileMysle
              > jednak , ze w wielu 13,5 roku to bardzo sie zmienismile
              Nie wiem, niektorym sie nie zmienia; miom plynem do chigieny imtymnej umyl
              glowe moj facet, a ojciec uzyl do tego oliwki (!), ktora nieopacznie
              zostawialam pod prysznicem.
    • nchyb wspólne wyjścia na basen... 28.08.06, 15:13
      ja już Ci odpowiedziałam w innym wątku. Proponuję wspólne wyjścia na basen, tam
      jest prysznic, pod którym po pływaniu można się wykąpać. już kilka kąpieli w
      miesiącu więcej... smile
      • mieszkaniec_rz-owa Re: wspólne wyjścia na basen... 28.08.06, 16:03
        ta tylko zeby go jeszcze na ten basen zachecic smile ale wiesz jak to na basenie
        jest tlum ludzi etc, pozatym na basen chodzi ze szkola smile
        fajnie rady, tylko dalej nie mam pomyslu jak go zacheci do wejscia do wanny bo
        jak wejdzie to i godzine potrafi siedziec smile
        • muther dziwne 28.08.06, 21:27
          >jak go zacheci do wejscia do wanny bo
          > jak wejdzie to i godzine potrafi siedziec smile
          to dosc dziwne zachowanie ze lubi sie kapac a nie cche wejsc do tej wanny, a
          moze on potym basenie ma jakies dziwne przezycia ?? pytales go oto ??


          • nchyb Re: dziwne 28.08.06, 21:30
            > to dosc dziwne zachowanie ze lubi sie kapac a nie cche wejsc do tej wanny
            takie dziwne to nie jest. Ja też lubię siedzieć w wannie, ale mi się nie chce
            do niej włazić. Ale jak już się zmobilizuję, przy okazji dobrą książkę wezmę to
            mogę długo nie wychodzić...

            Więc co do zachęcenia, może jakiś atrakcyjny płyn do kąpieli? A może maska do
            nurkowania, którą dziecko mogłoby w wannie używać? Albo trening w wannie, jak
            długo pod wodą wytrzyma... Byleby zachęcić, jak już wejdzie, to powinno być
            dobrze, tak?...
            • mieszkaniec_rz-owa Re: dziwne 29.08.06, 09:45
              > Więc co do zachęcenia, może jakiś atrakcyjny płyn do kąpieli? A może maska do
              > nurkowania, którą dziecko mogłoby w wannie używać? Albo trening w wannie, jak
              > długo pod wodą wytrzyma...
              to wszystko bylo juz przerabiane i nic sad
              on uwaza ze sie moze okapac tylko w sobote nam do tego sie udalo jeszcze jeden
              dzien dolozyc ale 2 kapielie to za malo przez caly tydzien minimum 4 kapiele smile
              powinien brac, a on dalej przy swoim ze nie i juz ...
              • nchyb Re: dziwne 29.08.06, 13:36
                > on uwaza ze sie moze okapac tylko w sobote
                no to niech kąpie się raz w tygodniu a w pozostałe dni się porządnie umyje, lub
                weźmie prysznic i tyle...
                • mieszkaniec_rz-owa tylko jak ?? 29.08.06, 13:55
                  nie no oprocz soboty jeszcze kapie sie w srode a w pozostale dni odprawia
                  sceny ...
                  > w pozostałe dni się porządnie umyje, (no on sie tak myje rozbierze przed
                  zlewem i szybko ochlapie i twierdzi ze jest umytu) ale my mu tlumaczymy ze
                  higienia to podstawa etc
                  > weźmie prysznic i tyle... zeby to takie proste bylo, chociaz nie rozumie
                  jednego jak byl u babci przez 2 tygodnie to sie myl bez problemu a jak wrocil
                  do domu tak ...... tyle jego mycia
                  • nchyb Re: tylko jak ?? 29.08.06, 14:10
                    ja bym na jakiś czas odpuściła. Przez tydzień nie zarośnie aż tak bardzo, by
                    gonie poznać i by się zaśmierdł i spleśniał...
                    • mieszkaniec_rz-owa Re: tylko jak ?? 29.08.06, 15:23
                      no moze zeby odpuscic, ale jak sie teraz odpusci to potem ani tyle go nie
                      nakloni do kapieli, tylko wiesz jak teraz pojdzie do szkoly to co przez tydzien
                      ma niemyty do szkoly chodzic ??
                      • nchyb Re: tylko jak ?? 29.08.06, 18:51
                        no przecież rozmawialiśmy też o basenie, więc mycie co kilka dni zapewnione...
                      • andaba Re: tylko jak ?? 29.08.06, 18:59
                        Jak jest brudny, np. po powrocie z podwórka, to nie bawic się w prośby i
                        zachęcania, tylko ma się umyc i koniec. Natomiast w zimie, gdy brudzi się
                        mniej, to nie widzę dramatu jeżeli wykąpie się 2-3 razy w tygodniu. Ośmiolatek
                        to nie niemowle, które robi pod siebie, ani nie nastolatek, który się
                        nadmiermie poci...
                        Higiena jest ważna, ale bez przesady.
                        I jak pisały poprzedniczki - za parę lat zatęsknisz za wysokością rachunków za
                        wodę, z czasów posiadania ośmiolatka.
                        A tak na marginesie, moi synowie w zbliżonym wieku, też się krzywią na
                        słowo "kąpiel". Niech się krzywią, jak są brudni to się mają umyc.
                        • mieszkaniec_rz-owa Re: tylko jak ?? 29.08.06, 19:12
                          > I jak pisały poprzedniczki - za parę lat zatęsknisz za wysokością rachunków
                          za
                          > wodę, z czasów posiadania ośmiolatka
                          kto wie moze i faktycznie zatesknie,
                          > Jak jest brudny, np. po powrocie z podwórka, to nie bawic się w prośby i
                          > zachęcania, tylko ma się umyc i koniec.
                          czyli co na sile go do wanny wsadzic ??
                          >Niech się krzywią, jak są brudni to się mają umyc.
                          to fajne stwierdzenie
                          • nchyb Re: tylko jak ?? 29.08.06, 19:14
                            > > Jak jest brudny, np. po powrocie z podwórka, to nie bawic się w prośby i
                            > > zachęcania, tylko ma się umyc i koniec.
                            > czyli co na sile go do wanny wsadzic ??
                            Przecież umycie się nie oznacza zaraz kąpieli w wannie, można łapyu nad zlewem
                            czy umywalką umyć i buzię też. I zaraz przypominają mi się książki o dzieciach
                            z czystymi twarzami i zaciekami na brudnej szyi... smile
                            • mieszkaniec_rz-owa Re: tylko jak ?? 29.08.06, 19:31
                              a nogi ?? przeciez w tych butach to nogi po calym dniu ....
                              > Przecież umycie się nie oznacza zaraz kąpieli w wannie, można łapyu nad
                              zlewem
                              > czy umywalką umyć i buzię też
                              no to niby tak.
                              • nchyb Re: tylko jak ?? 29.08.06, 19:37
                                można w miskę wodę nalać i tam nogi umyć, jeżeli dziecko całe się moczyć nie
                                chce...
                                • muther Re: tylko jak ?? 29.08.06, 20:10
                                  co to ma znaczyc ze dziecko sie nie chce myc, moje tez stawialo opory do
                                  kapieli do czasu, potem syn musial sie umyc inaczej czekal go kara,i odziwo
                                  pomoglo
                                  raz to nawet jego tatus na sile wsadzil go do wanny w ubraniu bo sie nie chcial
                                  rozebrac.
                                  a takie mycie w zlewi czy misecze to ... a nie mycie ...
                                  • jola_ep Re: tylko jak ?? 29.08.06, 21:04
                                    > co to ma znaczyc ze dziecko sie nie chce myc, moje tez stawialo opory do
                                    > kapieli do czasu, potem syn musial sie umyc inaczej czekal go kara,i odziwo
                                    > pomoglo
                                    > raz to nawet jego tatus na sile wsadzil go do wanny w ubraniu bo sie nie
                                    > chcial rozebrac.

                                    Myślę, że higiena to powinna być sprawa dziecka. I warto je tego uczyć. To nie dla mnie się myje, nie dlatego, że zostanie ukarane. Myje się, bo jest brudne. Warto tego uczyć właśnie tak gdzieś w okolicy 6-7-8 lat. Mój synek wraca teraz zmęczony z podwórka. Pyta, czy musi się kąpać? Proszę, aby popatrzył na swoje ręce, nogi. Brudne? Synek patrzy i ... jęczy, ale proponuje, że może się umyje, bo jest taki zmęczony. Ja idę na ustępstwo. I co? Obie strony są zadowolne. On - bo nie musi się kąpać. Ja - bo idzie spać w miarę czysty. Ale najważniejsze - on wie, że myje się dla siebie. Nie dla mnie, nie z obawy kary.

                                    > a takie mycie w zlewi czy misecze to ... a nie mycie ...

                                    Mycie w miseczce nie jest złe. Da się. Naprawdę. Sama potrafiłam umyć się w paru litrach wody (cała) w sytuacji kryzysowej. Dziecko w tym wieku, o którym rozmawiamy, nie musi jeszcze codziennie się kąpać. Z drugiej strony moje dzieciaki są alergikami i codzienne kąpiele (a miewały takie ciągotki) źle wpływały na ich skórę. Lepszy szybki prysznic. Czy wiesz, że (przynajmniej parę lat temu) położne w (o ile pamiętam w Niemczech) odradzały codzienne kąpiele niemowląt? (oczywiście nie mycie wink ).

                                    Z drugiej strony bardzo radykalnie piszesz, że dziecko _musi_ się kąpać, że karzecie, zmuszacie. A może to chodzenie w ręczniku to taka próba "wyjścia z twarzą"? Wykąpię się, ale potem będzie po mojemu wink Taka odrobina dziecięcej przekory.

                                    Pozdrawiam
                                    Jola
                              • lola211 Re: tylko jak ?? 30.08.06, 12:13
                                Moja cora wsadza stopy do umywalki i myje.
                          • andaba Re: tylko jak ?? 31.08.06, 09:48
                            mieszkaniec_rz-owa napisał:


                            > Jak jest brudny, np. po powrocie z podwórka, to nie bawic się w prośby i
                            > zachęcania, tylko ma się umyc i koniec.
                            czyli co na sile go do wanny wsadzic ??

                            Nie rozumiem, ośmiolatek nie posłucha, gdy każesz mu się wykąpac???
                            Nie wyobrażam sobie podobnej sytuacji. Może się krzywic, ale żeby do tego
                            stopnia nie słuchac opiekuna...
                            • mieszkaniec_rz-owa Re: tylko jak ?? 31.08.06, 10:16
                              no niestety nie slucha, ale tutaj jedna osoba napisala jak go skutecznie
                              zacheci do kapieli i to mam zamiar wcielic w zycie
    • vharia co robić?????! 29.08.06, 23:32
      WYJŚĆ Z ŁAZIENKI!!!
      Ludzie, jak można kąpać takiego starego konia?

      Mam w domu 9-latkę. Kapie się sama od 4 lat. Ma b. długie włosy, więc jeszcze
      jakiś czas wołała mnie, żeby je spłukać (a później zapytać, czy dobrze
      spłukała), ale mydliła się i szorowała samodzielnie. Teraz myje się całkiem
      sama. Napuszcza woduy do wanny, ładuje tam kontener różnych rzeczy do zabawy i
      spędza np. 2 godziny. Na koniec się myje. Uwielbia kąpiele i nie miałaby nic
      przeciwko dwóm dziennie. Tylko że ja jej nie próbuję "pomagać" tongue_out
      • mieszkaniec_rz-owa Re: co robić?????! 30.08.06, 10:01
        mojemu synowi nikt nie pomaga sie myc, jak sie umyje tak bedzie czysty,
        moze faktycznie zaczne go namwaiac aby choc co drugi dzien wzial sobie
        prysznic ?? dla poprawy samopoczucia ??
      • lola211 Re: co robić?????! 30.08.06, 12:12
        Ale sek w tym, ze chlopak nie chce sie kapac- a nie, ze nie chce sam.
        • agatka_s Re: co robić?????! 30.08.06, 12:39
          Wiecie co, ja kompletnie nie moge zrozumiec: co to znaczy nie chce ?

          Jest takich kilka rzeczy w zyciu czlowieka ktore sa constans; mycie, spanie,
          mycie zebow, mowienie dziekuje po skonczonym posilku...

          Poprostu chlopak ma sie myc i tyle, tu nie ma o czym dyskutowac , zachecac
          (zabawki do kapieli dla takiego konoia ??? maska nurkowa ???).

          A wy w domu sie myjecie ? Bo moze tu jest problem ?

          Moje dziecko od urodzenia sie myje codziennie 2 razy na dzien(do 6 lat z pomoca
          w wannie, potem samodzielnie pod prysznicem), tak samo jak i wszyscy inni
          domownicy. Dzieciak nawet jak przysnie na meczu to lekko przytomny jeszcze
          zahacza do lazienki aby tuz przed snem zeby umyc (kilka razy nawret tego rano
          nie pamietal). To jest nawyk i tyle.

          Poprostu powiedz ze ma sie myc bo tak jest w waszyn domu, ze domownicy sie myja
          i koniec dyskusji.
          • mieszkaniec_rz-owa Re: co robić?????! 30.08.06, 13:51
            > A wy w domu sie myjecie ? Bo moze tu jest problem ?
            a gdzie mielibysmy sie niby myc ?? no jasne ze w domu
            > Poprostu powiedz ze ma sie myc bo tak jest w waszyn domu, ze domownicy sie
            myja
            >
            > i koniec dyskusji.
            łatwo powiedziec gorzej zrobic
            ale sproboje go przekonac ze ma sie myc i tyle chociaz watpie aby to przynioslo
            skutki
            > Moje dziecko od urodzenia sie myje codziennie 2 razy na dzien
            mnie wystarzcy aby umylo sie raz dziennie i bedzie dobrze
            bo tesciowa mu tlumaczy aby zrobil tak ( nie wiem czy to jest dobry pomysl i
            czy nie przyniesie odwrotnego skutku) ale ze jak wroci z podworka i sie umyje
            to na nastepny dzien moze wyjsc na podworko jesli to to zostaje w domu
            mnie ta metoda to sie wydaje zbyt drastyczna i nie przyniesie zamierzonych
            efektow
            • agatka_s Re: co robić?????! 30.08.06, 14:02
              Moj sie myje pobierznie rano (zeby, buzia, pupa), a dokladnie wieczorem pod
              prysznicem, razem z wlosami.

              Plus jak wraca z podworka przepocony i nie do uzycia to tez bierze prysznic.
              Albo jak wraca z obozu np to pierwsza rzecz, idzie i sie myje.


              To chyba w sprawach tak oczywistych, nie chodzi o zachecanie, zmuszanie na sile
              (np wrzucanie do wanny), wymuszanie karami...to raczej chodzi aby dziecko
              przyjelo jako pewnik i jako wlasny nawyk. Zachecac to mozna do malowania
              obrazow, ale nie do zachowywania hiegieny.

              A tzw meska rozmowa ? Wytlumaczenie w prostych zolnierskich slowach jak
              odbierani sa ludzie smierdzacy, jaki wzbudzaja wstret, i jak czasem poprostu
              nie daje sie kolo nich przejsc (plus naprzyklad lekcja pogladowa w postaci
              przejazdzki srodkami komunikacji w czas 40 stopniowych upalow, ewentualnie
              wizyta u bezdomnych na Dworcu centralnym....).

              Natomiast ja dalej nie rozumiem, jak dziecko moze nie wykonac polecenia
              rodzica ? Rozumiem demokracja, szanowanie praw dziecka itp itd ale nie w tak
              oczywistych-koegzystencjalnych sprawach jak mycie sie. Nie zartuje, naprawde
              mi sie nie miesci ze mowie synowi ze ma sie myc, a on sie nie myje. Chyba po
              czyms takim zrealizowalabym wreszcie moja zartobliwa grozbe, ze od jutra spi na
              wycieraczce przed drzwiami... (zartuje !!!)
              • mieszkaniec_rz-owa masz nastawienie 30.08.06, 17:02
                > A tzw meska rozmowa ? Wytlumaczenie w prostych zolnierskich slowach jak
                > odbierani sa ludzie smierdzacy, jaki wzbudzaja wstret, i jak czasem poprostu
                > nie daje sie kolo nich przejsc (plus naprzyklad lekcja pogladowa w postaci
                > przejazdzki srodkami komunikacji w czas 40 stopniowych upalow, ewentualnie
                > wizyta u bezdomnych na Dworcu centralnym....).
                wiesz i to chyba wciele w zycie i umnie tez sie takie miejsce znajdzie gdzie
                taie osobniki spaceruja, moze to poskutkuje ze zacznie sie myc
                >Chyba po
                > czyms takim zrealizowalabym wreszcie moja zartobliwa grozbe, ze od jutra spi
                na
                >
                > wycieraczce przed drzwiami... (zartuje !!!)
                ale to tez dobre, moze to poskutkuje i zacznie sie myc smile (ozcywiscie tez bede
                zartowal, ale on o tym nie bedzie wiedzial)
                • agatka_s Re: masz nastawienie 30.08.06, 17:16
                  Dla pewnego pocieszenia (choc nie wiem czy to pocieszajace...)

                  jak syn jedzie na oboz (a ma 12 lat i zaliczyl ich juz ponad 10 conajmniej) nie
                  myje sie WCALE-kosmetyczka w odroznieniu od reszty, przyjezdza w stanie
                  dziewiczym (czyli tak jak zostala przeze mnie zapakowana).

                  No coz ....


                  A ja (dzis najwiekszy czyscioch pod sloncem, bioraca czasem i 3 prysznice
                  dziennie i odkurzajaca nawet po kilka razy na dzien)-jako dziecko
                  tylko "udawalam" ze sie myje, az mnie dziadek przylapal, bo woda w misce mu sie
                  wydala jakos dziwnie czysta, jak na taka co to byla przed chwila uzyta (mylam
                  sie w misce u dziadkow, w wannie tylko raz na jakis czas-takie byly zwyczaje).
                  No i jakos potem mi sie zmienilo o 100% conajmniej...
                  • mieszkaniec_rz-owa Re: masz nastawienie 30.08.06, 20:20
                    no moj to jeszcze za maly na samotne kolonie obozy etc moze w przyszlym roku
                    sprobujemy go wyslac
                    nie
                    >
                    > myje sie WCALE-kosmetyczka w odroznieniu od reszty, przyjezdza w stanie
                    > dziewiczym (czyli tak jak zostala przeze mnie zapakowana).
                    to potem to sie chyba przez tydzien szoruje aby byc w stanie uzywalnosci
                    > A ja (dzis najwiekszy czyscioch pod sloncem, bioraca czasem i 3 prysznice
                    > dziennie i odkurzajaca nawet po kilka razy na dzien
                    kiedy ty na to masz czas ???
                    • agatka_s Re: masz nastawienie 30.08.06, 20:40
                      mieszkaniec_rz-owa napisał:

                      > no moj to jeszcze za maly na samotne kolonie obozy etc moze w przyszlym roku
                      > sprobujemy go wyslac


                      Moj byl pierwszy raz po pioerwszej klasie i od tego czasu regularnie 2 obozy w
                      lecie i jeden w zimie.


                      Po pierwszym obozie (zteszta w lesie, z takimi sobie warunkami sanitarnymi, cos
                      bardzie na ksztalt obozu harcerskiego) rzeczywiscie domylam go 3 razy wode
                      zmywajac w wannie. Czegos takiego (znaczy brudu) na nogach po zdjeciu skarpet
                      to w zyciu nie widzialam !!!!

                      Teraz jest lepiej, jeden prysznic sprawe raczej zalatwia.

                      Gorzej z ciuchami, zazwyczaj piore dwukrotnie, aby pozbyc sie specyficznego
                      zapachu, jakby wilgoci czy stechlizny. No ale to nic skoro on zawsze wraca
                      przeszczesliwy i zadowolony i zawsze cieszy sie ze jak to fajnie wrocic do
                      cywilizacji (co prawda zawsze najbardziej cieszy sie z powrotu do komputera nie
                      do prysznica !)


                      >
                      > > A ja (dzis najwiekszy czyscioch pod sloncem, bioraca czasem i 3 prysznice
                      >
                      > > dziennie i odkurzajaca nawet po kilka razy na dzien
                      > kiedy ty na to masz czas ???

                      Nie wiem, mam. Moze czesciowym ulatwieniem jest to ze paracuje w domu, w
                      czasie nienormowanym (np teraz tez pracuje, z przerwami na forum), no i ze mam
                      pania ktora sprzata (ale ja czasem sprzatam jeszcze przed jej przyjsciem bo mi
                      glupio ze jest balagan-no ale to juz jest choroba, nie zycze tego nikomu...)

                      • mieszkaniec_rz-owa Re: masz nastawienie 30.08.06, 21:12
                        moze i warto syna wyslac na taki oboz aby sie czegos od zycia nauczyl
                        >rzeczywiscie domylam go 3 razy wode
                        > zmywajac w wannie. Czegos takiego (znaczy brudu) na nogach po zdjeciu skarpet
                        > to w zyciu nie widzialam !!!!
                        nie dziwie sie
                        >aby pozbyc sie specyficznego
                        > zapachu, jakby wilgoci czy stechlizny.
                        no to jest sie najjgorzej tego pozbyc, wiem bo czasem jak jezdzimy na wzcasy to
                        takie mamy warunki,
                        >Moze czesciowym ulatwieniem jest to ze paracuje w domu, w
                        > czasie nienormowanym
                        to ci dobrze bo mozesz tez miec odrazu piezce nad synem co robi
                        >no i ze mam
                        > pania ktora sprzata
                        tak to bedzie zylo, nam czasem tesciowa w domu pomaga, ale ja wtedy wole sie
                        przejsc do auta i poudawac ze cos naprawiam niz sluchac jej narzekania
              • muther co za metoda 31.08.06, 11:20
                jak tak dziecko mozna straszyc jakimis menelami i ze bedzie spal pod drzwiami
                jak pies
                > Moj sie myje pobierznie rano (zeby, buzia, pupa), a dokladnie wieczorem pod
                > prysznicem, razem z wlosami.
                moj rano i wieczorem bierze prysznic a nie takie mycie (tylka w zlewie kto to
                widzial)
                a o obozie moj syn byl raz i wiecej nie pojedzie sam bo to jest chore co oni
                tam wyprawiaja
                • nchyb Re: co za metoda 31.08.06, 11:32
                  > a o obozie moj syn byl raz i wiecej nie pojedzie sam bo to jest chore co oni
                  > tam wyprawiaja
                  kto wyprawia? Uczestnicy obozu, czy ich opiekunowie?
                  Hm, ja mam inne wspomnienia z obozów...
          • lola211 Re: co robić?????! 31.08.06, 13:03
            Ja dopuszczam fakt, ze dziecko pojdzie spac bez mycia.Bo nie ma ochoty.Ja tez
            czasem nie mam sily i klade sie do lozka bez prysznica.A co, wolno mi.I nie
            bede dziecka zmuszac do tej czynnosci, gdy sie upiera ze nie chce, bo nie
            widze ku temu powodow.Nie umiera sie od tego, nieprawdaz?
            A dziecko jak najbardziej ma prawo czegos nie chciec.
            • muther Re: co robić?????! 31.08.06, 13:26
              ja bym nie mogla pojsc nie wymyta spac, nawet czasem po .... szybko sie
              ochlapie pod prysznicem
              a na kolonie temu nie pojedzie ze tam jest nie odpowiednie towarzystwo i
              wychowawcy nie potrafia zdyscyplinowac dzieci
              • nchyb Re: co robić?????! 31.08.06, 14:39
                > a na kolonie temu nie pojedzie ze tam jest nie odpowiednie towarzystwo i
                > wychowawcy nie potrafia zdyscyplinowac dzieci
                hm... no comments, po prostu...
                ciekawe ile z kolei rodziców mogłoby uważać, że to Twoje dziecko jest
                nieodpowiednim towarzystwem dla ich dzieci... wink
                • mieszkaniec_rz-owa Re: co robić?????! 31.08.06, 16:33
                  > ciekawe ile z kolei rodziców mogłoby uważać, że to Twoje dziecko jest
                  > nieodpowiednim towarzystwem dla ich dzieci... wink
                  otoz to
                  z tym co czytam na forum jakie masz zasady w domu to ...
                  a co w tym zlego ze czlowiek ma czasem ochote sie nago przespac ??
                  a co to .... tez robisz w ubraniu ???
              • lola211 Re: co robić?????! 31.08.06, 18:38
                To jest sprawa indywidualna, dlatego uwazam dziecko tez ma prawo do wlasnego
                wyboru- skoro niepezeszkadza mu spanie bez kapieli to prosze bardzo.O ile nie
                zdarza sie to kilka dni pod rzadsmile.
                • mieszkaniec_rz-owa Re: co robić?????! 01.09.06, 21:03
                  >O ile nie
                  > zdarza sie to kilka dni pod rzadsmile.
                  no wiesz od soboty do srofdy jest pare dni i dlatego cche aby sie myl choc co 2
                  dzien
                  a poki co do niedzieli jest u ciotki i mam spokoj z tym jego wieczornym
                  przedstawienim pt. ja sie nie chce myc!!
                  • nchyb chodzi o mycie, czy o kąpiel? 02.09.06, 10:15
                    bo umyć się można bardzo dokładnie bez włażenia do wanny. Chcesz kąpieli, czy
                    czystego dziecka?
                    • mieszkaniec_rz-owa Re: chodzi o mycie, czy o kąpiel? 02.09.06, 20:07
                      chce aby moje dziecko bylo czyste i sie kapalo
                      • mruwa9 Re: chodzi o mycie, czy o kąpiel? 03.09.06, 00:49
                        A jesli nie chce myc zebow, tez mu odpuszczasz?
                        U nas jest to nawyk, ze wieczorem wszyscy po kolei sie kapia, od urodzenia.
                        koniecznosci kapieli, tak jak koniecznosci np. mycia zebow czy podrozowania w
                        foteliku samochodowym nie negocjujemy. jest to oczywisty obowiazek. Jesli syn
                        (tez 8-latek) czasem nie ma ochoty na kapiel- proponujemy mu
                        zamiast "nasiadowy" w wannie, szybkie mycie pod prysznicem (nie musi siedziec
                        dlugo, ma wejsc do wanny, umyc sie i wyjsc, chocby to trwalo 1-2 minuty).
                        Dziala. Jesli protestowalby bardzo aktywnie przeciwko kapieli, pewnie
                        zagrozilibysmy mu przymusowym wrzuceniem do wody w ubraniu (kilka razy
                        postraszylismy, raz rzeczywiscie wsadzilismy go do wody w ubraniu). Wystarczylo
                        raz i problem nie istnieje. Po prostu jest to oczywisty obowiazek, jak
                        codzienne mycie zebow i dzieci wiedza, ze bez wzgledu na swoj opor, nie jest to
                        rzecz do negocjacji. Dni dziecka (bez kapieli) tez sie oczywiscie zdarzaja, ale
                        sa to wyjatkowe sytuacje (bardzo pozny powrot do domu czy np. biwak), a nie
                        regula 5 razy w tygodniu.
                        • mieszkaniec_rz-owa Re: chodzi o mycie, czy o kąpiel? 03.09.06, 11:22
                          > A jesli nie chce myc zebow, tez mu odpuszczasz?
                          nie no zeby myje bez problemow
                          > zamiast "nasiadowy" w wannie, szybkie mycie pod prysznicem (nie musi siedziec
                          > dlugo, ma wejsc do wanny, umyc sie i wyjsc, chocby to trwalo 1-2 minuty).
                          wiesz on nawet pod prysznic nie chce wejsc,
                          > Jesli protestowalby bardzo aktywnie przeciwko kapieli, pewnie
                          > zagrozilibysmy mu przymusowym wrzuceniem do wody w ubraniu (kilka razy
                          > postraszylismy, raz rzeczywiscie wsadzilismy go do wody w ubraniu).
                          Wystarczylo
                          >
                          > raz i problem nie istnieje.
                          ale czy to nie jest brutalne i czy nie przyniesie odwrotnego skutku ???
                          ze jeszcze bardziej bedzie stawial opory przeciw kapieli ???
                          • mruwa9 No ja przepraszam, 03.09.06, 21:13
                            ale o pewnych rzeczach decyduja rodzice, a nie dzieci, Chyba, ze akceptujesz
                            sytuacje, ze dziecko rzadzi doroslymi i calym domem.
                            Jaki odwrotny skutek? Skutek ma byc jeden: dziecko ma byc czyste, chyba, ze
                            chce byc w szkole wysmiewane jako cuchnace (mozna uzyc takiego argumentu
                            podczas rozmowy). Osoba dorosla ma przewage chociazby fizyczna, wiec jest w
                            stanie buntowniczego osmiolatka wsadzic pod prysznic tak czy owak. Powojuje
                            raz, drugi, przy trzecim zrozumie, ze walka jest daremna, bo i tak nie wygra. A
                            z czasem, miejmy nadzieje, sam zrozumie, ze myc sie trzeba i koniec. Dla mnie
                            nie ma znaczenia, czy mowa jest o myciu pupy, czy myciu zebow: trzeba sie myc
                            codziennie i koniec dyskusji. jesli nie po prosbie, to po grozbie. Mycie zebow-
                            chocby na sile, ale za to nieodwolalnie. A ze czasem krzyczy? Trudno. Kiedys mi
                            za to podziekuje.W tym przypadku cel uswieca srodki IMHO.
                            • mieszkaniec_rz-owa Re: No ja przepraszam, 04.09.06, 11:21
                              >jest w
                              > stanie buntowniczego osmiolatka wsadzic pod prysznic tak czy owak.
                              tak moze i jest ale co w ubraniu ??? najpier pasowalo by aby sie rozebral, a to
                              powinien zrobic on sam a nie zeby go ktos jeszcze rozbieral.
                              >trzeba sie myc
                              > codziennie i koniec dyskusji. jesli nie po prosbie, to po grozbie
                              zeby to on myje bez problemu tylko gorzej z kapiela
                            • lola211 Re: No ja przepraszam, 04.09.06, 12:41
                              Zdarza sie raz na ruski rok, ze dziecko pojdzie spac bez umytych zebow.Nie
                              widze problemu.Dziecko nie umyte jednego wieczora smierdziec nie bedzie-
                              przynajmniej moje.Jestem przeciwna rozwiazaniom silowym jakie proponujesz- dla
                              mnie wazniejszy jest komfort psychiczny dziecka.No ale ludzie rozne maja
                              priorytety.
                            • lola211 Re: No ja przepraszam, 04.09.06, 12:42
                              >W tym przypadku cel uswieca srodki IMHO.

                              No tak- mycie to sprawa zycia i smierci.. , o ludzie..
                      • nchyb Re: chodzi o mycie, czy o kąpiel? 03.09.06, 12:00
                        > chce aby moje dziecko bylo czyste i sie kapalo
                        hm, z tą Erą mi się przypomniało...
                        naprawdę nie dopuszczasz możliwości czystego dziecka bez codziennych kąpieli?
                        Sam też dzień w dzień się kąpiesz?Już dyskretnie o rachunki za wodę nie
                        zapytam... wink
                        • muther bez gadania 04.09.06, 17:41
                          dziecko powinno bez zadnego mrukniecia isc sie myc, a nie ze nie chce
                          to on jak cos bedzie chcial na czym jemu zalezy to tez mu powiedz ze ci sie nie
                          chce
                          • nchyb Re: bez gadania 04.09.06, 17:58
                            no pewnie. Dzieciom nic nie wolno gadać, mają spełniac polecenia. Słuchać
                            zawsze rodziców, partii itp. Nie pamiętam tylko w jakiej kolejnosci...
                            • mruwa9 przesadzasz 04.09.06, 23:16
                              ale sa tematy niepodlegajace dyskusji i do negocjacji. Dziecko moze decydowac o
                              tym, jakie ubrania chce na siebie zalozyc ( w granicach rozsadku, niekoniecznie
                              sandaly w styczniu) i czy na sniadanie chce kanapke z pasztetem czy z serem.
                              Ale pewne rzeczy nie podlegaja negocjacji i do nich nalezy np. bezwzgledny
                              obowiazek podrozowania przypietym pasami w foteliku podczas jazdy samochodem,
                              zakaz zabawy przedmiotami niebezpiecznymi zy np. pradem, oraz koniecznosc
                              codziennych zabiegow higienicznych. To nie musi oznaczac terroryzmu i
                              zamordyzmu w rodzinie, ale pozwala uporzadkowac rzeczywistosc. A dziecko, dla
                              ktorego codzienne mycie jest oczywistoscia, wcale nie musi czuc sie z tego
                              powodu nieszczesliwe.
                              • nchyb Re: przesadzasz 05.09.06, 07:00
                                zwróć uwagę, że mówimy o nieco starszym dziecku niż maleństwo w foteliku.
                                Dodatkowo, z tego co rozumiem, mycie u tego dziecka nie jest problemem, tylko
                                kąpiel. Rodzic nie dopuszcza myśli, że można być czystym, umytym bez
                                całościowej kąpieli...
                              • lola211 Re: przesadzasz 05.09.06, 08:38
                                8 latek wrecz POWINIEN moc decydowac o wielu innych rzeczach niz kolor
                                skarpetek.Tyle to mozna 3 latkowi zaproponowac.
                                • mieszkaniec_rz-owa Re: przesadzasz 05.09.06, 15:46
                                  nie on w wiekszosci sam decyduje w co sie ubrac etc, tylko ze za ..... nie
                                  nakloni go do kapieli juz nie mowie 2 razy dziennie i codziennie ale co 2 dni i
                                  1 raz dziennie wystarczy
                                  • muther a moze przekup go 08.09.06, 16:31
                                    tzn ze jak sie umuje to dostaie np 1 zloty ?? lub bedzie mogl zrobic cos na co
                                    mu nie pozwalacie ??
                                    • nchyb Re: a moze przekup go 08.09.06, 16:49
                                      > tzn ze jak sie umuje to dostaie np 1 zloty ??
                                      to żart, prawda?
                                      • mieszkaniec_rz-owa Re: a moze przekup go 08.09.06, 20:32
                                        ta i jeszcze co ??? to jest chore i faktycznie chyba zart
                                        • mieszkaniec_rz-owa koniec dobroci 15.09.06, 18:28
                                          skonczylem z litoscia aby szedl sie kapc i zrobilem jak co niektorzy
                                          desperaci ?? mowili i wsadzilem go do wanny w ubraniu po czym wyszedlem a on
                                          nie mial wyboru i musial sie umyc!
                                          nawet nie pomoglo to jak z nim przeszedlem sie po takiej fajnej okolicy ani
                                          prosby ani grozby
                                          wiem ze mozecie mnie posadzic o znecanie sie etc ale ile mozna wytrzymac z
                                          czlowiekiem ktory za nic nie chce nawet nog umyc !!??
                                          • nchyb Re: koniec dobroci 15.09.06, 19:39
                                            > desperaci ?? mowili i wsadzilem go do wanny w ubraniu po czym wyszedlem a on
                                            > nie mial wyboru i musial sie umyc!
                                            czy przy okazji zrobił pranie?...
                                            • muther Re: koniec dobroci 16.09.06, 14:30
                                              dobrze zrobiles skoro nie chcial sie myc
                                              moze teraz bedzie szedl bez oporow ??
                                            • mieszkaniec_rz-owa Re: koniec dobroci 16.09.06, 17:21
                                              > czy przy okazji zrobił pranie?...
                                              nie tylko powiesil ubranie (tj bokserki i koszulke) na sznurku i poszedl
                                              spowrotem spac bo ... ja go do tej wanny wsadzilem jak on sobie juz drzemal
                                              mimo iz go wczesniej prosilem aby pposzedl sie myc. ale on nie wiec ja
                                              napuscilem wody do wanny i go zanioslem do wanny prosto z lozka
                                              zobaczymy jak dlugo to poskutkuje bo obiecalem ze nastepnym razem bedzie gorzej
                                              • nchyb Re: koniec dobroci 16.09.06, 17:23
                                                śpiącego do wanny?...
                                                na Twoim miejscu bałabym się spać w domu, gdy syn będzie już starszy i
                                                silniejszy... smile
                                                • mieszkaniec_rz-owa Re: koniec dobroci 16.09.06, 17:30
                                                  > śpiącego do wanny?...
                                                  jeszcze nie spal bo tyle co sie polozyl spac
                                                  > na Twoim miejscu bałabym się spać w domu, gdy syn będzie już starszy i
                                                  > silniejszy... smile
                                                  no chyba nie zamorduje wlasnego ojca za to ze chcial dla niego dobrze ??
                                                  • nchyb Re: koniec dobroci 16.09.06, 17:31
                                                    ja bym nie mordowała, ale wiadro lodowatej wody mogłabym wylać... Ty nie chcesz
                                                    dla niego dobrze, tylko chcesz postawić na swoim, to nie to samo...
                                                  • mieszkaniec_rz-owa Re: koniec dobroci 17.09.06, 11:48
                                                    >Ty nie chcesz
                                                    >
                                                    > dla niego dobrze, tylko chcesz postawić na swoim, to nie to samo...

                                                    ja chce aby on byl jak czlowiek a nie jak ... zwierzatko
                                                    > ja bym nie mordowała, ale wiadro lodowatej wody mogłabym wylać
                                                    o to tez dobry pomysl, nastepnym razem tak zrobie
                                                  • muther Re: koniec dobroci 22.09.06, 21:20
                                                    > ja chce aby on byl jak czlowiek a nie jak ... zwierzatko
                                                    ale zwierzatko tez sie myje
                                                    > ja bym nie mordowała, ale wiadro lodowatej wody mogłabym wylać
                                                    a co to smingus- dyngus ??
                                                  • acorns Re: koniec dobroci 16.09.06, 21:32
                                                    > no chyba nie zamorduje wlasnego ojca za to ze chcial dla niego dobrze ??

                                                    No to żebyś się nie zdziwił smile
                                                    Moja kuzynka, która na siłę nakarmiła mnie czymś czego nienawidziłem i do tej
                                                    pory nienawidzę ma szczęście, że zmarła za granicą i nie wpadła wcześniej w
                                                    moje ręce bo odpłaciłbym jej tym samym. Wtedy miałem z 5-6 lat. Dziecko jest
                                                    takim samym człowiekiem jak dorosły, więc dla mnie to nielogiczne, że dorosły
                                                    może odmówić zjedzenia czegoś a dziecko nie. Więc skoro dziecku można wpychać
                                                    na siłę jak jakiejś gęsi tucznej wykorzystując przewagę fizyczną to i dorosłemu
                                                    też.
                                                  • titta Re: koniec dobroci 23.09.06, 20:05
                                                    Spokojnie, ja jak mialam te swoje 14-15 lat uwazalam, ze rodzice sa za lagodni
                                                    dla brata (malutkie dziecko wtedy) i na za duzo mu pozwalaja. Nie raz zostal
                                                    nakarmiony, nie raz musial posprzatac zabawki i nie raz wylaczylam
                                                    telewizor/komputer na sile. Pokazywania jezyka go odluczylam...sypiac pieprz.
                                                    Dzis sie kochoamy, niczym mi nie odplacil, chociaz czasem sie smieje, ze
                                                    urzadzi azyl dla moich dzieci, zeby mogly od "gestapo" odpoczac. Ale ja tez sie
                                                    zmienilam...
                                                    A od brudu (tygodniowego) jeszcze nik nie umarl. Jak zacznie smierdziec, to go
                                                    koledzy o tym poinformuja...Takie na sile myte dzieci, potem zarastaja w
                                                    akademiku/stancji na kilka centymetrow.
                                                  • mieszkaniec_rz-owa Re: koniec dobroci 25.09.06, 19:47
                                                    > A od brudu (tygodniowego) jeszcze nik nie umarl. Jak zacznie smierdziec, to
                                                    go
                                                    > koledzy o tym poinformuja...
                                                    wlasnie nie chce aby go potem wytykali
                                                  • muther Re: koniec dobroci 26.09.06, 19:06
                                                    > wlasnie nie chce aby go potem wytykali
                                                    potem trudno jest sie pozbyc "latki smierdziel" itp
                                                    wiec kapial jest potrzebna
                                                  • mieszkaniec_rz-owa albo ... albo 27.09.06, 16:58
                                                    wprowadzilem teraz zasade ze jesli sie nie umyje co 2 dzien (czesciej nie
                                                    wymagam) to bedzie szlaban i albo sie nauczy albo nie i pozatym nie pojedzie na
                                                    szkolna wycieczke ktora beda miec gdzies w pazdzierniku
                                                    > potem trudno jest sie pozbyc "latki smierdziel" itp
                                                    mlode dzieci szybko o czyms takim zapominaja
                                                  • muther Re: albo ... albo 29.09.06, 17:16
                                                    wiesz ten szlaban to moze miec jeszcze inny odwrotny skutek niz myslales
                                                    a to niby czemu nie mial by jechac na wycieczke ?? w ten sposob tylko go
                                                    jeszcze zniechecisz do kapieli a nie oto ci chodzi
                                                    > mlode dzieci szybko o czyms takim zapominaja
                                                    no nie wiem czy az tak szybko ??
                                                  • mieszkaniec_rz-owa narazie...jest 30.09.06, 19:50
                                                    dobrze od tygodnia myje sie bez wiekszych ociagan i nie odprawia juz
                                                    dantejskich scen
                                                    zobaczymy jak dlugo smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka