Dodaj do ulubionych

Dorastanie naszych dzieci

IP: *.* 29.10.01, 11:17
Hej :-)Ja jestem mamą 10 letniej Marty. Jest miłą fajną dziewczynką, do czasu, aż jakiś diabełek się w niej nie odewie ;-) . Wtedy albo płacze, albo pyskuje, jak opętana, albo chodzi nadąsana od samego rana.Mam ostatnio wrażenie, że hormony zaczynają szaleć. Wiecie, zawsze zastanawiałam się, jak będzie przebiegało dojrzewanie mojej pierworodnej. Ostatnio mam wrażenie, że conajmniej burzliwie :benetton: . Nie jest to jeszcze negowanie wszelkich autorytetów, ale ostatnio coraz częściej próbuje przeforsowywać wszędzie swoje zdanie. Np. mamusiu tej bluzki, czy tych spodni nie założę, są nie modne, nie podobają mi się itd. I podobne problemy.A jak to wygląda u Waszych "maluchów"?Czy też macie wrażenie, że teraz dorastanie dzieci przebiega znacznie wcześniej i szybciej? Choćby zabawy - teraz rzadko która 10-cio latka bawi się lalkami. Na szczęście moja jeszcze do nich należy, bo na "prawdziwe" życie, ma przecież jeszcze czas.Tyska
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dorastanie naszych dzieci IP: *.* 29.10.01, 23:55
      Witaj!Jestem mamą siedmioletniej Oli i widzę, że nie tylko ja mam takie obawy.Olcia też jest cudnym dzieckiem, ale bywa że wchodzi w etap "min" ,oj moje nerwy czasami cudem wytrzymują.:crazy: Mina nr 1 -nie odzywam się ,cecha charakterystyczna ironiczny uśmieszek:crazy: Mina nr 2-jestem nieszczęśliwa czytaj : jestem starsza i wszyscy rozpieszczają siostrę,wygląd buziulki-rozpacz całkowita:crazy: Mina nr 3-Zaczynam chodzić jak zamyślona nimfa -metoda zapobiegawcza -łaskotki :lol: :lol: :lol:Niedawno oznajmiłam mężowi ,że w momencie kiedy moje córy osiągnął wiek 12 i 16 lat ,uciekam na Alaskę ;)Ale kocham chwile kiedy zaczynamy sobie tak gadać jak bliskie koleżanki,kiedy Ola zaczyna( z różnym skutkiem) doradzać mi w co mam się ubrać ,kiedy trajkocze o szkole i kiedy powierza mi sekreciki eh :love:Pozdrawiam Gosia
    • Gość: guest Re: Dorastanie naszych dzieci IP: *.* 31.10.01, 14:54
      cześć,jestem mamą 9,5 letniej córki i też mam wrażenie,że teraz jest w okresie buntu.Wszystko co jest nie po Jej myśli -jest na NIE.To bardzo trudne dla mnie, bo nie wiem chwilami co robić albo czy coś kiedyś zrobiłam żle, że Ona teraz jest taka.W rozmowach jest bardzo "dorosła" jak na swój wiek,doradzi i w ogóle jest fajna,ale jeśli chodzi o obowiązki,szkołę, to nie da rady,wtedy jest bunt,że coś musi zrobić.Mam nadzieję,że to Jej minie i będzie wszystko OK. Pozdrawiam wszystkie mamy młodych nastolatek.
      • Gość: guest Re: Dorastanie naszych dzieci IP: *.* 01.11.01, 10:16
        Przypomnijmy sobie nas samych...Nie zachowywałyście się, jakbyście pozjadaly wszystkie rozumy.Znam takiego ośmiolatka - teraz już wiem dlaczego rodzice się niecierpliwili. Dorośli nie lubią, gdy dziecko daje im do zrozumienia, że wie lepiej od nich. Uogólniając oczywiście ;-)Dorka
        • Gość: guest Re: Dorastanie naszych dzieci IP: *.* 01.11.01, 10:56
          Tam, w drugim zdaniu miał być znak zapytania.Pamiętam, że działałam mojej mamie na nerwy, bo zawsze miałam na wszystko odpowiedź i chadzałam własnymi ścieżkami.Czułam, że mama mnie nie lubi. Dowód dostałam potem, gdy miałam konflikt z dziewczynami w klasie i zwierzyłam się mamie. Zamiast pocieszenia, usłyszałam jakieś cierpkie stwierdzenie, że nikt mnie nie lubi. Konflikt polegał na tym, że stanęłam w obronie szykanowanej dziewczyny, czym "naraziłam się" reszcie. Od tamtej pory przestałam opowiadać mamie o moich relacjach z koleżankami , nie mówiąc o zwierzaniu się.Dorka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka